- 9 marca 2010
- blinkkin
Nowe Chrome z rozszerzeniami na pokładzie!
- Dodano: 26 stycznia 2010
- Wprowadził: juckobee
- Komentarze: 48
Wczoraj Google ogłosiło wydanie nowej, stabilnej wersji swojej przeglądarki: Chrome. Wydanie nosi numer 4 i przynosi ze sobą obsługę długo oczekiwanych przez niektórych użytkowników funkcjonalności jak rozszerzenia czy synchronizacja zakładek z Google Bookmarks!
Warto wspomnieć, że w katalogu rozszerzeń Chrome można znaleźć długo oczekiwane dodatki jak AdBlock czy Flashblock. Ich funkcjonalność nie jest jeszcze tak rozbudowana jak w przypadku wersji na inne przeglądarki, ale wraz z postępem czasu sytuacja zapewne się poprawi.
Niestety, wszystkie najnowsze funkcje dostępne są na platformie Windows. Użytkownicy Linuksa mogą spróbować obsługi rozszerzeń pobierając Chrome w najnowszej wersji beta, zaś użytkownicy komputerów Apple muszą jeszcze nieco poczekać aż gigant z Mountain View zaimplementuje nowe funkcje w wersji na ich platformę.
Więcej informacji: http://googleblog.blogspot.com/2010/01/e...e-for.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
48 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Nie podoba mi się to że nowe wersje chrome nie są dostępne od razu na wszystkie wyżej wymienione platformy
Googe nie lubi Qt – to użytkownicy cierpią
A no tak! Trzeba oświecić Google, że Qt to jedyny słyszny sposób tworzenia wieloplatformowych aplikacji.
Czy jedyny słuszny nie wiem. Na pewno bardzo dobry sposób tworzenia aplikacji.
Tak dobry, że opera właśnie się Qt pozbyła (niech będą dzięki latającemu potworowi spaghetti).
pozbyla sie i interfejs non stop sie zacina albo wiesza
Opera pozbyła się qt, żeby dobrze integrować się ze wszystkimi znaczącymi środowiskami graficznymi. Zapewne większość z was wie jak wygląda sprawa Firefoxa na KDE – szkoda gadać.
Do tego dochodzi kwestia zależności. Ja u siebie nie chcę widzieć gtk, więc zapewne jest wielu którzy nie chcą widzieć u siebie qt. Aplikację qt łatwiej zintegrować z kde niż z gnome, nie mówiąc już o gtk… Różnica w szybkości też będzie jeszcze długo zauważalna…
Don’t worry, Unix users will not be forgotten. Like Opera for Mac, the Unix version will have some big changes under the platform hood: it will no longer be necessary to have Qt installed. This makes Opera for Unix much faster, smaller and easier to install. Naturally Opera will still integrate well with your desktop environment by supporting KDE/GTK skinning and show open/save dialogs that match your desktop. The Unix version of this labs release will be made available later.
No cóż… kolejność odpowiada widać “ważności” tych platform dla Google: najpierw Windows, potem Linux a na końcu Mac
Dziwne jest to o tyle, że Mac niby jest (ranking NetApplications często tu cytowany) popularniejszy niż Linux (chociaż ja na każdym etapie odnoszę ODWROTNE wrażenie)
Moze po prostu wsrod programistow Google.. Linux jest bardziej popularny, a platforma Windows to z tego powodu, ze najwiecej kasy z reklam z niej moga miec? Dlatgo tez Linux jest na drugiej pozycji.
a może wersja na wondows to beta z dużą ilością testerów? platforma tak czy siak dziurawa to jak się coś objawi nie będzie problemu
Podejrzewam, iż wynika to z faktu, że w zdecydowanej większości użytkownicy Linuksa są co najmniej power userami (szukają, kombinują, testują, są “świadomi” nowinek). Natomiast przeciętny Makówkowiec ma swój komputer, na nim Photoshopa, edytor tekstu, safari i… tyle – na tym kończy się jego świat (czyt. nic więcej do szczęścia mu nie potrzeba). Nauczony jest że jego Safari jest przenajlepsze i ma gdzieś jakąś niszową przeglądarkę, w której dodano obsługę wtyczek.
Moim zdaniem Mac faktycznie jest popularniejszy, ale to linuksiarze generują większy szum i ruch, jeśli chodzi kwestie “techniczne”. (rankingi odwiedzin przeprowadzane przez portale techniczne dają większy kawałek tortu linuksowi niż internet w ogóle)
A może po prostu ChromeOS bazuje na jądrze linuksa? To i intensywniej rozwijają G Chroma dla linuksa.
słuszna interpretacja.
Właśnie miałem sam to napisać, kiedy natrafiłem na Twój komentarz
Powiedziałbym więcej – w przyszłości może się nawet zdarzyć, że wersja linuksowa będzie miała większy priorytet, niż windowsowa.
Nie do końca tak jest, wersja dev google chrome na mac os x zawiera wszystkie usprawnienia jakie są dostępne na windowsowską wersję. Przynajmniej wszystkie istotne wliczając w to wtyczki i menager zakładek. Poza tym większość aplikacji multiplatformowych prezentowanych jest w wersji na mac os x, to daje sporo do myślenia.
Jakoś mi zupełnie nie przeszkadza że (tylko) wersja na Windows nie jest już oznaczona jako beta.
To właśnie równoległe wydawanie przeglądarki na wszystkie systemy wydaje się lekko sztuczne.
Przede wszystkim – nikomu to nie szkodzi, skoro i tak możesz swobodnie używać wersji beta.
Za to może da się uniknąć tak typowego zjawiska jak pośpieszne poprawki, wkrótce po opublikowaniu tzw stabilnego wydania.
Adblock dla chrome to porażka, sciaga reklame i zawiesza na ten moment przegladarke, po to by ja po chwili ukryć..
u mnie działa
W Chrome brakuje odpowiedniego API by zablokować połączenia przychodzące z konkretnych adresów. Jest to zgłoszone jako feature request. Z tego co widziałem pojawiają się już jakieś łatki związane z tym tematem, więc można być dobrej myśli.
A jak tam z prywatnością? Czy nadal Chrome wysyła do Google jakieś zaszyfrowane informacje?
Wirtualizacja! Wirtualizacja! Wirtualizacja!
Jedna aplikacja – jedna vm!
Tak i robi to podobnie jak IE czy Firefox. Skąd Lisek posiada informacje o tym, że “strona jest niebezpieczna”? Używam tego programu od lat i nie widziałem komunikatu “aktualizacja listy niebezpiecznych stron”. Przeglądarka wysyła zapytanie do serwera, na którym znajduję się baza stron niebezpiecznych. Analogicznie sytuacja wygląda dla innych funkcji, dzięki którym serfowanie jest łatwiejsze i przyjemniejsze.
A co robią serwery Opery gdy ktoś używa funkcji Opera Turbo?
Bo lista się aktualizuje w sposób niewidoczny dla użytkownika. To nie te czasy, w których przyrostowa (albo nawet i nie przyrostowa, ale wtedy to duży plik jest) aktualizacja listy wymaga zwisu systemu na pół minuty, żeby każdy użytkownik zdał sobie z tego sprawę.
Oczywiście baza na serwerze też jest i jest możliwość żeby przeglądarka odpytywała go za każdym razem (ale nie wiem czy domyślnie włączona, na pewno do wyłączenia)
lukas, ale google robilo to w gorszy sposob niz firefox, nie wspominajac juz o instalowanej pocichu usludze aktualizacji google update, z ktorej nie mozna w ogole zrezygnowac.
LM, polecam ci SRWare Iron – okrojone ze “spyware” Google Chrome; niestety nie jest tak czesto aktualizowana jak Chrome.
niech ktos sie zlituje i poprawi tego newsa – jesli chodzi o przegladarki wtyczki to nie to samo co rozszerzenia a szczytem jest uzywanie tych nazw naprzemiennie; http://www.mozillapl.org/wiki/FAQ:_Rozszerzenia#Czyli_.22rozszerzenie.22_to_to_samo.2C_co_.22wtyczka.22.2C_tak.3F
Z podanej przez Ciebie strony:
Mozilla była pierwsza, co nie zmienia faktu że wtyczki to biblioteki w katalogu plugins, a dodatki to pliczki tekstowe np. w html albo np. xul ustawiające opcje po swojemu (np. about:config w fx) i dodające nowe okna/opcje przez toolkit xul (okienka) i js (javascript – modyfikacja stron, modyfikacja xul) itd….. Podobny mechanizm jest w chrome.
*dodatki/rozszerzenia
odpal sobie chrome i zobacz, co widnieje pod ikonką klucza na bodajze 9 pozycji.
Ja pod Linuxem korzystam z Chromium’a (nie mylić z Chrome) , pluginy tam były od dawna zaimplementowane.
Jakby ktoś z Ubuntu chciał najświeższą wersję, polecam repo https://launchpad.net/~chromium-daily/+archive/ppa
A dla Fedory?
http://rajaseelan.com/2009/07/04/how-to-install-google-chrome-in-fedora-10-or-fedora-11/
nie ma za co
Dla dociekliwych dodam też że Chromium jest już przeportowane na Freebsd a SrwareIron przeglądarka oparta na chrome bez szpiegujących dodatków ma już wersję 4
Chrome nigdy nie miało żadnych funkcji szpiegujących, a jedynie w kodzie źródłowym niefortunną nazwę jednej z opcji: Google tracking coś tam (nie pamiętam dokładnie). Zresztą Chrome jest Open Source więc KAŻDY może to sobie sprawdzić. Nie ma czym się podniecać i snuć teorii spiskowych.
@mic: wyczytałeś to gdzieś czy tak sam z siebie bzdury wygadujesz na tematy o których najwidoczniej nie masz pojęcia?
A RLZ parameter is sent to Google with every search done using the built-in search box. It is also sent separately on days when Google Chrome has been used or when certain significant events occur (…) The code that makes this work is not included in the open source project (http://www.chromium.org).
źródło: http://www.google.com/support/chrome/bin/answer.py?hl=en&answer=107684
Dokładnie! O całej historii i szopce i Ironem możecie sobie poczytać tutaj:
http://webhosting.pl/Iron.dbajaca.o.prywatnosc.przegladarka.czy.tylko.sprytny.biznes
Chrome nigdy nie miał żadnego naruszających prywatność kodu. To była jedno wielkie nieporozumienie które albo zostało po cichu sprostowane albo wcale przez media które te bzdury powielały.
Hmm… nie wiem dlaczego mój poprzedni komentarz się nie dodał – ale do rzeczy.
@mic: sam takie bzdury wymyślasz, czy po prostu wypowiadasz się na tematy o których nie masz pojęcia?
(…) The RLZ parameter contains some encoded information (…) A RLZ parameter is sent to Google with every search done using the built-in search box. It is also sent separately on days when Google Chrome has been used or when certain significant events occur (…) The code that makes this work is not included in the open source project (http://www.chromium.org) (…)
źródło: google
Iron to fork, który nigdy nie musiał powstawać…
Jedynym uzasadnieniem jest ego osoby, która za tym stoi.
Warto przeczytać to: http://neugierig.org/software/chromium/notes/2009/12/iron.html
Mam Chromium 4.0.298 (jest w repozytoriach mojej dystrybucji – chromium-browser, google-chromium i jeszcze google-chrome-unstable). Działa stabilnie i ma wtyczki – AdBlock działa, ma “polski filtr”, reszty nie sprawdzałem, wtyczek jest dość dużo. To już chyba trzecia wersja chromium na moim kompie. Najszybsza była druga wersja ale miała problemy ze startem stron (znikające po odświeżeniu).
Tyle, że ten AdBlock jedynie ukrywa reklamy po wczytaniu. AdBlock z Mozilli po prostu reklam nie wczytuje. Według mojej wiedzy taki myk póki co jest nie do odrobienia w Chrome. A może się mylę?
Nie wiem czy Chrome jest lepsze czy gorsze od FF ale podoba mi się prostota z jaką można napisać tu wtyczkę. Do tego mamy od razu wideo: Jak napisać wtyczke. Tego brakuje w FF. Niby materiałów jest dużo, ale nigdy nie wiem czy są aktualne i nie wiadomo gdzie dokładnie szukać.
Dokładnie
Aby napisać najprostsze rozszerzenie na FF, trzeba najpierw zgłębić wiedzę o XPCOM i XUL – coś co będzie przydatne tylko przy pisaniu rozszerzeń.
Rozszerzenia dla Chrome można zacząć pisać niejako z marszu, wystarczy znać Javascript i HTML.
Dotychczas w wolnej chwili popełniłem dwa, dostosowując pasek przewijania do linuksowego wyglądu i uprawniając zooma, było to całkiem miłą zabawą.
Zabaw z FF nie wspominam miło. Może Jetpack to zmieni?
Swoją drogą jest to kolejny przykład na wkład Apple w rozwoj aplikacji Google’a. Gdyby nie Apple ze swoim Safari, Google nie wiedziałoby że można zrobić swoją przeglądarkę.
Ów wkład to stworzenie forka KHTML pochodzącego z KDE…
Jakoś niezbyt chlubna historia.
@blog.szsz.pl: Bardzo chlubna, powiedzialbym, zwazywszy ze kHTML bylo do chrzanu (i nikt juz o nim nie pamieta), a na WebKicie pare przegladarek jednak jest opartych.
@Jabłecznik: Chrome bazuje na WebKicie, napisanym przez Apple.
Chrome bazuje na WebKicie napisanym przez Google
To, że chrome/chromium nie umożliwia blokowania reklam przed wczytaniem strony rzeczywiście jest duża niedogodnością.
Niemniej jednak, korzystam z codziennych buildów chromium i jestem wyjątkowo zadowolony. Ta przeglądarka ma TO COŚ, za co pokochałem pierwsze wersje Firefoxa
Oprócz Adblocka, który i tak działa nieźle, mam cały zestaw rozszerzeń, które działają nie inaczej, tylko świetnie:
Speed Dial, FlagChrome, Google Mail Checker Plus (bardzo fajny), Beautify Facebook i również niezwykle użyteczny Google Quick Scroll – jeśli ktoś z Was zechce dać szansę Chromium, niech zerknie i na te dodatki.