Nowości w Amaroku 2.1 – rzut okiem na SVN
- Dodano: 18 February 2009
- Wprowadził: mith
- Komentarze: 58
Nie tak dawno ukazała się finalna wersja nowej odsłony Amaroka – jednego z najpopularniejszych odtwarzaczy muzyki ze świata Linuksa. Prace rozwojowe nad programem bynajmniej nie zatrzymały się na tym etapie. Przyjrzyjmy się zatem zmianom, które wprowadzono od tamtego czasu.
Pierwszą nową funkcją, która pojawiła się od ostatniej wersji, było wprowadzenie odtwarzania w trybie replay gain – zarówno dla ścieżek jak i albumów. Na czym to polega? Otóż nie raz zdarza się, że piosenki pochodzące z różnego źródła, charakteryzują się różnym poziomem głośności. Tryb replay gain służy właśnie do zniwelowania tych różnic.
Kolejną zmianą jest umożliwienie łatwej edycji playlisty. Tym samym rozwiązano jedną z największych bolączek, na które skarżyli się użytkownicy pierwszego stabilnego wydania Amaroka 2. W rozwojowej wersji odtwarzacza pojawił się intuicyjny i elegancki edytor, umożliwiający łatwe zarządzanie swoim zbiorem muzyki. Spójrzcie poniżej:

A tu jest odnośnik do filmu na YouTube: - kliknij -
Następna modyfikacja z pewnością ucieszy użytkowników serwisu Last.fm, bowiem w nowym Amaroku znaleźć będzie można przepisanego od podstaw klienta tej usługi, który teraz potrafi odtwarzać wiele różnych rodzajów ścieżek – również bez posiadania płatnego konta. Dodatkowym ułatwieniem jest możliwość sprawdzenia poprawności loginu i hasła, oraz możliwość wykorzystania połączenia poprzez serwer proxy, zdefiniowany w ustawieniach KDE.
Przebudowie uległ również interfejs plazmoidów – czyli kolejny element programu, na który narzekali użytkownicy premierowego wydania. W wersji rozwojowej odtwarzacza, plazmoidy nadal znajdują się w środkowej części programu, lecz teraz zajmują całą kolumnę, a nie tylko jej dolną część. Zarządzać nimi można z nowego paska, ulokowanego u jej spodu.
Interesującym dodatkiem jest też plazmoid, umożliwiający łatwe przeglądanie serwisów w stylu Jamendo z poziomu odtwarzacza. Natomiast ostatnią ciekawostką, która jednak może okazać się bardzo użyteczna, są adresy URL Amaroka. Służą one do zapisywania aktualnego układu okna w sposób przypominający zakładki, znane z przeglądarek internetowych.
Kierunek rozwoju Amaroka jest bardzo obiecujący. Widać wyraźnie, że jego twórcy zwracają baczną uwagę na informacje uzyskiwane od zwykłych użytkowników i starają się dopasować program do ich wymagań. Jest więc szansa, że już wkrótce Amarok 2 może przyćmić funkcjonalnością i wygodą użytkowania swojego starszego brata oraz inne programy z bogatego uniwersum linuksowych odtwarzaczy.
News jest skrótem wpisu z bloga, do którego prowadzi poniższy odnośnik:
Więcej informacji: http://padoca.wordpress.com/2009/02/15/a...h-version/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
58 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.




Aż się chce czytać.
Zarówno ze względu na treść, jak i na sposób jej przekazania.
Odkąd Łukasz pojawił się na OSnews, pojawia się wiele ciekawych wpisów.
Tak trzymać.
@zxc i RRH: Miło to słyszeć. Lubię robić rzeczy pożyteczne
Mam nadzieję, że od jutra nadal będzie mi starczać czasu, bo niestety wracam na uczelnię (do dzisiaj miałem ferie; ciekawy to w ogóle pomysł, zaczynać semestr w czwartek).
@RRH: Swoją drogą kilka twoich tekstów ostatnio również było wściekle popularnych, Tobie więc również powodzenia
Niektórzy zaczynają w przyszłą środę. Myślisz, że tak jest lepiej?
Takie rzeczy tylko na politechnice
jakoś nie przypadł mi do gustu ten nowy amarok. nawet nie wiem jak w nim płytę audio cd odtworzyć :/.
Nie da się chyba. W nowym KDE jest do tego osobny program. Gnomowy KISS?
W starym się dało, była taka opcja w menu, nie wiem jak w nowym.
no właśnie w nowym nie ma dlatego dalej jestem przy wersji 1.4.10. a szkoda…
Jakby się uprzeć, to się da z KIO audiocd:/ … Po prostu brakuje ładnego interfejsu do tego.
Mam te same odczucia, nowa wersja jest jakaś taka smętna i miejscami przeładowana. Zaprzeczenie wszystkiego, za co lubiłem (i nadal lubię) serię 1.x. Szkoda, Amarok był moim numerem 1…
Może kiedyś Exaile osiągnie poziom starego Amaroka
.
Zważywszy na to jak "prężnie" się rozwija, szczerze wątpię
Używam od prawie roku i nie zauważyłem przez ten czas praktycznie żadnych zmian.
bajery bajerami, niektóre ciekawe i użytecznie… niektóre mniej, ale co np. z obsługą *.cue z prawdziwego zdarzenia?
Przydałaby się też lepsza obsługa *.flac ─ Amarok ścina ostatni utwór na liście kilka sekund przed jego prawdziwym zakończeniem. Okropnie denerwujące
To chyba typowy bug, możesz im zgłosić, pewnie naprawią…
Albo i nie – wszakże odtwarzaniem poszczególnych mediów zajmuje się phonon i jego "backendy" – xine lub gstreamer.
No to zgłoś go i tak – najwyżej przerzucą błąd na phonona-backend. Jak w raporcie napiszesz jaki backend używasz to nie będą mieli problemu z odtworzeniem problemu.
Wow świetnie zredagowany news tak trzymać!
Wpis super, oby więcej takich
Gorzej natomiast z Amarokiem. Jak dla mnie ten nowy interfejs nie jest ani ładny, ani wygodny. Cóż pozostaje mieć nadzieje że przy wersji 2.2/2.3 (a może akurat 2.1) będzie lepiej
Odnośnie użyteczności interfejsu i wyszukiwania w kolekcjach, to twórcy Amaroka powinni sobie zobaczyć kioski odsłuchowe w Empikach.
super, miło, że twórcy ciągle intensywnie rozwijają swoje oprogramowanie. Szkoda że nowe KDE jeszcze nie w pełni nie jest funkcjonalne. Kwestia czasu.
A news całkiem miły w czytaniu.
pozdrawiam
E tam rozwijają, teraz to głównie naprawiają regresje.
Zgadzam się z przedmówcami, news napisany świetnie i aż chce się czytać. Zaś co do Amaroka to i tak spędza większość czasu w trayu. Lecz wersja 2.1 wygląda obiecująco =).
Wygląd i obsługa są ważne, ale jeżeli nie zrobią coś z korektorem dźwięku (equalizer) to mogą się schować. Na co mi super-extra-rozbudowany odtwarzacz muzyki, jeśli taki SMPlayer z jego korektorem gra o niebo lepiej chociaż jego przeznaczenie to filmy. Kibicuję Amarokowi ale powinni zacząć od dźwięku, a nie wyglądu.
Cyfrowy equalizer tylko psuje ci jakość dźwięku. Może lepiej kup lepsze kolumny, wzmacniacz albo sprzętowy equalizer?
Tak, a jak zmiana nasycenia barw w Photoshopie psuje jakość obrazu.
Na Twoim miejscu nie słuchałbym mp3 i nie oglądał filmów w wmv, mov, avi, divx itp. bo też psują dźwięk i obraz.
To była ironia, jakby kto nie załapał (widzę jakieś minusy)
Śmiszni są tacy "audiofile" co słyszą jak im cyfrowy equalizer psuje dźwięk, a nie słyszą kilkadziesiątkrotnie większych zniekształceń spowodowanych kompresją pliku. Szczególnie że cyfrowy equalizer przekształca dźwięk liniowo i nie wprowadza zniekształceń nieliniowych.
Największy problem stanowią zimne podpórki pod kable zasilania – bas jest wyraźnie stłamszony.
Dziwne rzeczy opowiadasz. Zaraz uwierzę, że głośność w mikserze też mi psuje jakość dźwięku. Karta muzyczna i głośniki u mnie są raczej dobrej klasy.
wygląda jak program sprzed dobrych 5 lat – ikonki walą amatorszczyzną na kilometr.
zrób lepsze, o ile potrafisz.
Mnie się podobają
To zaprojektuj nowe jak takiś cwany.
nie jestem programistą tylko użytkownikiem. Jako użytkowniik mówię że nowy amarok wygląda jak G (gorzej niż 1.x).
Jak skrytykuje Golfa bo wjest cholernie nudny to mi napiszesz że mam sobie sam zaprojektować lepszy? Mogę skrytykować Golfa i kupic sobie C4 czy Focusa.
no to KUP sobie lepsze ikonki do amaroka i poproś programistów by je wrzucili jako skórkę.
Ikonki powinny być tańsze nawet od golfa.
To nie jest kwestia samych ikonek, ale bardziej złożona kwestia na którą składa się: układu interfejsu, jego zachowanie oraz grafika (w tym ikonki).
nie wiem, o ktore ikony chodzi, ale maja prawo ci sie nie podobac, przykry jest tylko sposob w jaki to przekazujesz, powiedzialbym pogardliwy. oczywiscie do tego tez masz prawo, mozesz robic co ci sie podoba.
A mnie się wydaje, że Amarok przestał być tym czego większość po nim oczekiwała – czyli bycie ładniejszą wersją Fubara, gdzie jakiekolwiek bajery są na drugim planie. Aktualny Amarok wygląda raczej na pole eksperymentów z bajerami(gdzie sama muzyka wydaje się być jedynie dodatkiem) i o ile deweloperzy mają pełne prawo robić co im się żywnie podoba, o tyle nie powinni się dziwić użytkownikom Amaroka 1.4, którzy narzekają na zmiany. Ostatnimi czasy Amarok wygrywał raz po raz konkursy popularności, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że chodziło o wersję 1.4. Sam jeszcze używam KDE3 i mam nadzieję, że jak przerzucę się na KDE4 to nie będę musiał używać JuK (taki mały plejlistowy plejer z KDE).
zostaje jeszcze foobar pod wine. działa bez zarzutu (tzn, zależy od wtyczek jakie używamy. goły odtwarzacz działa bez zarzutu, większość wtyczek też bezproblemowo). jest jeszcze exaile i banshee, albo różne nakładki na mpd. niestety wszystkie mają jakieś wady… no i większość ma sporo 'gnomowych' zależności.
Litości, używać Wine do tak w sumie trywialnych zadań jak odtwarzanie swojej kolekcji mp3? Tylko dlatego, że autorom Amarok'a zachciało się wywrócić wszystko do góry nogami?
Może panowie od Amaroka powinni zrobić jakąś sondę na stronie? Ciekawe, jakie byłyby opinie.
ja uzywam pod wine foobara i sobie chwale.
heh "do trywialnych zadań".
nie udalo mi sie niestety za pomoca wine wynalesc lekarstwa na raka ani na AIDS wiec uzywam wine do tak trywialnych zadan jak sluchanie muzyki;))
… i w zasadzie chyba tylko po to mam wine zainsalowane.
w dodatku foo dziala szybko i stabilnie. szybciej niz np. amarok 1.4.x i exaile
nie raz probowalem sie przesiadac na przerozne linuksowe odtwarzacze i za kazdym razem wracam do foobara.
No niestety, ja używam ostatnio foobara pod Wine tylko dlatego, że Amarok przestał obsługiwać pliki .cue, a żadnych alternatyw natywnie pod Linuksem nie udało mi się znaleźć
W changelogu amaroka 2.1 jest coś o obsłudze .cue.
Tylko teraz wam tego nie mogę powiedzieć, bo se susła zepsułem.
zaprowadz do weterynarza..
Amarok nigdy nie miał być "ładniejszą wersją Fubara". (program nazywa się zresztą foobar2000, a nie Fubar).
Fubar dwa tysiące, O!
Chodzi o to, że foobar2000 ma właściwie wszystkie najważniejsze funkcjonalności, jakich oczekują bardziej wymagający użytkownicy. Sklonowanie tych funkcjonalności, w połączeniu z ładnym wyglądem Amaroka, byłoby 100% pewną i niezawodną drogą do sukcesu.
Czy ktoś wie czy to cudo umie już wykrywać urządzenia podpinane przez usb jak to było w serii 1.x ?
Mnie ciekawi czy działa przycisk STOP. Bo w 2.0 u mnie na chwile zatrzymuje dźwięk, a potem go wznawia, znów zatrzymuje i gra dalej. Albo coś podobnego.
" W wersji rozwojowej odtwarzacza, plazmoidy nadal znajdują się w środkowej części programu, lecz teraz zajmują całą kolumnę, a nie tylko jej dolną część. "
głupio się przyczepaić, bo notka bardzo dobra, ale to nieprawda! A przynajmniej w moim Amaroku plasmoidy zajmują całą kolumnę..
A Amorok, no cóż. Musiał stać się bardziel cool, więc eksperymentują. I nieźle im to idzie. Martwi tylko mała stabilność (ogólnie rozumiana), mam nadzieję, że coś z tym zrobią.
Co wy tak najezdzacie na tego nowego amaroka? Jak wam sie nie podoba to mozecie przeciez uzywac 1.x. Kto wam broni?
Maintainerzy dystrybucyjni. Wrzucają 2.x na siłę.
Jednym podoba sie nowy wyglad, innym nie. ja naleze do tych drugich, przede wszystkim dlatego, ze nie lubie przegladac kolekcji lub listy stacji radiowych w bocznym panelu. Nazwa radia zazwyczaj jest za dluga, poza tym chcialbym np. sprawdzic bitrate, czy cokolwiek i wtedy boczny panel jest niewystarczajacy. wole sposob podgladu kolekcji jak w winamp media library, czyli ina caly ekran.
Obecnie chyba prawie kazdy odtwarzacz muzyczny (moze oprocz foobara) narzuca uzytkownikowi swoj "jedyny sluszny" interfejs i uklad kolumn.
I tu widzialbym swietlana przyszlosc amaroka – mocno konfigurowalny interfejs (cos z czego slynie samo kde). Ktos lubi kolekcje w bocznym panelu – spoko, niech ma. ktos chce na calym ekranie, niech tez ma mozliwosc.
Tylko niech bedzie wybor!
Czy ktoś się orientuje, czy i jak można zmienić język wikipedii w Amaroku?
Zbyt bużliwa i monotonna, powracająca wciąż dyskusja nt. przewagi wersji wcześniejszej nad obecną sprawia, że nikomu nie chce się czytać wszystkich komentarzy i nawet jak ktoś zna rozwiązanie, to ja go nie poznam…
Spytaj na ich forum.
To bardziej odpowiednie miejsce.
O! Nowości w Amaroku = nowe bugi w Amaroku :/
Programiści Amaroka mogliby się bardziej skupić na poprawianiu błędów, których jest cała masa…
Konkretnie?