ODF wycofuje się ze wsparcia standardu ODF
- Dodano: 30 października 2007
- Wprowadził: barteqx
- Komentarze: 31
Open Document Foundation (ODF) ogłosiła zaskakującą decyzję, że przestaje wspierać otwarty format dokumentów ODF (Open Document Format) uznając, że lepszym, uniwersalnym standardem będzie – opracowywany przez W3C – format CDF (Compound Document Format).
Komentarz michuka: Open Document Foundation nigdy oficjalnie nie rozwijała standardu Open Document Format. Tym zajmuje się fundacja OASIS i to ona ma głos decydujący jeśli chodzi o przyszłość standardu. Sprawa nie jest więc tak szokująca jak się to z początku wydaje. Ot, jedna z fundacji uznała, że ODF jest nie dla niej i woli wspierać inny standard. Nie pierwsza ona i nie ostatnie.
Więcej informacji: http://www.idg.pl/news/129155.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
31 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Sprawdziłem, ale dziś nie Prima Aprillis… Czy oni zwariowali?…
To chyba wynik tego sporu:
http://linuxnews.pl/wewnetrzne-zycie-odf/
O samym CDF niewiele jeszcze widać poza stronami W3C:
http://en.wikipedia.org/wiki/Compound_Document_Fo…
Na swojej stronie (http://opendocumentfoundation.us/) zamieścili takie obszerne wyjaśnienia:
Może przejdźmy wszyscy na WTF?
Ale dopiero kiedy W3C zrezygnuje z promowania standardów W3C.
Właśnie przeczytałem o tym na gazeta.pl (tekst za Computerworldem) i przyznać muszę, że takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem. Chociaż, jakby na to nie spojrzeć, to ODF wciąż pozostaje (coraz poularniejszym) standardem ISO, a m.in. IBM nie ma zamiaru wycofywać się z dalszego jego wspierania.
Tak czy inaczej decyzja Fundacji wydaje mi się mocno spóźniona i chyba nie do końca przemyślana jednak.
Nie, zeby to bylo specjalnie dziwne. Proba przeforsowania w urzedach zastapienia Office'a OpenOfficem sie nie powiodla, wiec dalszy lobbying za ODF-em stracil marketingowy sens.
@trasz
Czasem zdarza ci się napisać coś rozsądnego. Ale w 99% przypadków jesteś po prostu żałosny.
Ty na prawdę wierzysz w to co piszesz?
Czy po prostu masz problemy ze zdrowiem psychicznym i nie potrafisz żyć jeżeli nie dodasz gdzieś swojego komentarza? To (chyba) można leczyć.
Zwykle pisze rzeczy rozsadne. Ale owszem, w wielu przypadkach dla sporej czesci ludzi wygladaja malo rozsadnie. Kwestia roznicy w spojrzeniu.
Tak, naprawde wierze, ze jesli firma inwestuje w cos – na przyklad w ODF – to po to, zeby zarobic, a nie dlatego, zeby sobie karme nabic. W momencie, gdy widac, ze plan sie nie powiodl i inwestycja sie nie zwroci, nie ma sensu pakowac w nia wiecej pieniedzy. I wlasnie to dzieje sie z ODF-em.
Ja to widzę tak:
1. Ludzie z różnych firm z zrzeszonych w OpenDocument Foundation mają duży problem. Problemem jest Open XML MS, i trudności w implementacji. Na skutek zgodności z ODF i Open XML taki pakiet jak Corel WordPerfect musi mieć 2 różne interpretatory tych formatów. To powoduje konieczność utrzymywania dwóch niezależnych zespołów odpowiedzialnych za implementacje. To generuje koszty. Produkt skierowany jest do użytkowników systemów MS a to już coś znaczy. CDF obiecuje zgodność w pewnej części z standardem Open XML, a mniej ze starymi normami.
Resztę dopowiedzcie sobie sami.
2. ODF w tym momencie nie dostarcza pełnej funkcjonalności Open XML, lecz żaden z produktów MS nie obsługuje w 70% tej specyfikacji. ODF ma miejsce na zmiany tylko, że firmom mniej się to opłaci, po co wydawać na programistów i obchodzić wcześniej przyjęte zasady by było zgodne z ISO jak można rozwinąć inny projekt, który lepiej łączy się z produktami MS.
Całe to zamieszanie jest związane z marketingiem tej firmy i ukazaniem pewnych działań jako przestarzałe.
3. CDF to nie nowy pomysł tylko odsuwany w czasie i bez zwolenników. Wydaje się, że ktoś kogoś przekonał i mamy kłopot. W3C na tym zyska, my jako społeczność stracimy. Na początku następnego roku kolejne głosowanie w sprawie Open XML a im zachciało się teraz zmian. Tą osobę odpowiedzialną za ten bałagan wylał bym i nie zatrudniał w żadnym społecznym projekcie. Jako dyrektor powinien zdawać sobie sprawę z konsekwencji, widzę tu nadużycie.
Podsumowując:
dla użytkowników MS to dobrze, społeczność została zdradzona. To spowoduje opóźnienie i mniejszą popularność OS. MS teraz odetchnie, przy okazji wyprzedzi i tak lekko opóźnione inicjatywy społeczne. My jak zwykle możemy liczyć na siebie.
"Ludzie z różnych firm z zrzeszonych w OpenDocument Foundation mają duży problem."
OOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!
I już tutaj dałeś się zrobić w konia. OpenDocument Foundation to 3 osoby, w tym zachowujący pełną anonimowość prawnik, które założyły firmę non-profit (taki rodzaj organizacji w USA). OpenDocument Foundation, Inc. To tak jak proszki do prania "Linux" w Niemczech kiedyś.
Rob Weir juz to dokladniej wyjasnil: http://www.robweir.com/blog/2007/10/cracks-in-fou…
Do redakcji, kocio, michuk: domagam się zmiany tytułu newsa, bo gość z IDG, notabene Złoty Partner MS, polał FUD jak się patrzy.
Analizując fakty zauważyłem resztki śluzu zostawione najwyraźniej przez dobrze nam znaną bestię .
Brudny marketing co prawda nie rzuca się w oczy ale gdy zrozumie czym jest ten rzekomy wolny rynek i ta żałosna parodia demokracji to nie trudno dostrzec ślady bestii bo wie się jakimi ścieżkami ona chodzi .
szczerze mówiąc mam wrażenie, że demokracja sama w sobie jest żałosna…
A na jakiej podstawie tak sądzisz , przecież demokracji to my na tej planecie jeszcze nigdzie nie mamy
Och! Ach! A wystarczyło by kolejna wersja ODF była zgodna z CDF. Ludzie to jakieś gupie są
Uważam, że jest to nie w porządku. To znaczy nie to, że ktoś tam czegoś nie wspiera a zaczyna coś innego. Nie w porządku jest to że wykorzytuje się pojęcie "społeczności" i tę "społeczność" właśnie do zwykłego marketingu.
Czuję się zmanipulowany.
Po prostu bałagan i nic więcej. Niech robią co chcą. Pozostaną niszowym elementem. A społeczność nie istnieje. Istnieje jedynie twardy kapitalizm.
Ludzie będą korzystać z Linuksa, OOffice etc, ale tylko do momentu kiedy nie zaczną się takie same jaja jak z MS. A potem to wszystko jedno. Jeżeli Linuks i OO stanie się tak samo zawiłe i uwikłane i niekompatibilne w stosunku do samego siebie to znowu trzeba po prostu będzie piracić windowsa i MSOffice i tyle.
Albo też… zacząć kolejne projekty, nową ideologię itp.
Ta… I jak tu mówić ludziom, że mogą mieć zaufanie do jakichś wolnych standardów ;/ Obawiam się, że to się źle odbije na pozycji ODFa i CDFa w jakichś ewentualnych kolejnych głosowankach.
PS. Czy ich ** **?!
To zwykły FUD i robienie wody z mózgu poprzez mylenie nazw.
Open Document Foundation nie jest autorem standardu ODF.
Format ODF jest rozwijany przez OASIS a nie przez w/w zapyziałą fundację.
Czemu więc ten news otrzymał taki dramatyczny tytuł, sugerujący, że to niby jakaś ważna fundacja wylewa własne dziecko z kąpielą? Bo to właśnie sugeruje zbieżność i nazw, i skrótów; ja też nie pamiętałem o OASIS.
Dodatkowo jeszcze zostało od razu na początku podkreślone, że decyzja była "zaskakująca"… oczywiście, że gdyby ktoś miał porzucić swoje własne dzieło, o które już inni się biją – z całą pewnością byłoby to zaskakujące. Ale – jak rozumiem – chodzi jedynie o to, że jakaś fundacyjka woli od ODF-u jakiś inny standard. No, to niech sobie woli. Ale czemu prezentować to w tak dramatycznej formie (wręcz "końca ODF-u" można byłoby się spodziewać…) – i jeszcze sugerować zależności, które wcale nie mają miejsca?
Tak więc najwięcej FUD-u narobił – według mnie – sam autor "newsa".
Jesli format zostal ustandaryzowany, to chyba nie jest juz rozwijany, nie? ;->
Wersja 1.0 jest standardem a trwają pracę nad 1.2 .No ale to pewnie wiesz
Gdzie tutaj jakakolwiek stabilnosc? Jezeli ktos wydal pieniadze na wdrozenie ODF w swojej firmie (w tym i w uzywanym software) to teraz moze je wydawac ponownie bo komus sie CDF przysnil.
Jedno dla MS trzeba oddac: DOC sie trzyma jako taki przez jakies 10 lat jesli dobrze pamietam….
> Jedno dla MS trzeba oddac: DOC sie trzyma jako taki przez jakies 10 lat jesli dobrze pamietam….
Zwróć tylko uwagę że stabilne przez te 10 lat było tylko rozszerzenie.
Swoją drogą w nowych Wordach jak się wybierze zapis do doc-a w wersji dla starych Wordów (6.0) to zapisuje… do rtf z rozszerzeniem doc (zobaczcie sobie podgląd hex), a nie do doca. Takie drobne oszustwo, bo MS pewnie nie chciało się starszej wersji własnego formatu implementować (za wielki bałagan?). Przy ładowaniu takiego "doca" w starym Wordzie oczywiście widać, że jest konwertowany (pasek na dole).
Zobaczcie u źródła: http://opendocumentfoundation.us/
w skrócie: ODF nie wyparł M$ Office, więc próbujemy czegoś nowego, lepszego, blablabla.
Jak dla mnie to kpina.
dobra, przeczytałem raz jeszcze i faktycznie wygląda na to, co można było podejrzewać wcześniej: FUD
Przykre…
FUD.
Fundacja ODF to chwasty i można ich olać. ODF będzie się kulał do przodu i tyle.
Mega ZONK!!!
CDF jest genialnym formatem bo bazuje na XHTML, pewnie nawet taki Firefox będzie umiał go wyświetlić!
Co sie nieprzyjemnie zbiega z opinia Tima Bernersa-Lee, ze XHTML nie wypalil i przesuwaja sily w kierunku HTML5.
CDF to compound format – nie jest alternatywa gdyz nie definiuje dokumentow biurowych (np. tabelki) a poki co kleja rozne formaty ze sobą. Na razie uzywa po prostu SVG czy XForms. Aby otrzymac tak wychwalaną zgodnosc z MSOOXML po nalezalo by wlozyc tam tez MSOOXML.
http://www.w3.org/TR/2007/CR-CDR-20070718/#cd-fra…
Ale wtedy powstaje "sklejka" wielu formatow robiacych to samo w 1 pliku. Wszytko ladni zanim nie przypomniecie sobie ze ktos to musi zaimplementowac w programach.
PS: zgodnosc z MSOOXML od Ecma czy nawet w razie czego od ISO moze nie pomoc FOSS, bo niedlugo bedzie MS Office 14 z nowym MSOOXML i gonitwa za białym króliczkiem trwa.