Odpalamy Windows 7 na Snow Leopardzie – krok po kroku
- Dodano: 22 października 2009
- Wprowadził: saint
- Komentarze: 27
Spodobał Ci się ten nius? Zagłosuj, a być może znajdzie się na stronie głównej! Więcej w FAQ. Jeśli ten nius nie powinien znaleźć się na stronie głównej napisz raport dla administracji!
Uruchomienie Windows 7 na Mac OS X 10.6, w formie maszyny wirtualnej, nie nastręcza większych problemów. Można to w dodatku zrobić korzystając z zupełnie darmowych narzędzi!
Nie licząc oczywiście kopii Windows 7, za którą trzeba zapłacić. Na iBlog.pl znajdziecie instrukcję instalacji krok po kroku.
Więcej informacji: http://iblog.pl/2009/10/22/odpalamy-wind...leopardzie
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
27 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Już widzę tych Mac Userów, którzy lecą do sklepu po Windowsa 7
No cóż… na Mac OS nie ma aplikacji biznesowych, nie ma większości aplikacji naukowych/inżynierskich, gier jest jak na lekarstwo… więc kilka powodów do zakupu Windows mają. Choćby i do używania Windows w Virtualboxie dla jednej aplikacji która akurat jest potrzebna, bo przecież nie zakładam, że porzucą tak ładny system jak Mac OS.
Doczytaj sobie:
http://www.apple.com/pl/business/ http://www.apple.com/science/ http://www.apple.com/games/
Już nie mówiąc o tym, że VirtualBox nie dorasta do pięt VMware Fusion i Parallels.
@rzymianin:
Te linki, które prezentujesz to marketingowa papka Apple'a. Rzecz w tym, że rozgarnięty człowiek, mający jako takie pojęcie o oprogramowaniu spełniającym jego potrzeby tego "chłytu" nie kupi.
Jak nie wierzysz, to zrób sobie spis uznanych i stosowanych programów z tych dziedzin pod Windows i Mac OS.
Jako były użytkownik linuksa, napiszę Ci jeszcze, że w kategorii "nauka" maczek dostanie w dupę od pingwina.
Co zaś się tyczy kategorii biznes: dorobił się ogryzek jakiegoś polskiego oprogramowania księgowego? Windowsa tutaj pomijam, bo rządzi bezapelacyjnie, ale nawet nielot ma Lefthanda…
HansaWorld i po sprawie, bo liczy się jakość, a nie ilość programów.
No to mnie ubawiłeś, bo rzeczona "Hansa coś tam" jest zarówno na windę jak i na pingwina. Liderem z tego co widzę nie jest, więc gdzie ta jakość?
Zresztą co ja Cię będę maltretował, ściągnę sobie demówkę i sam sprawdzę.
Sprawdż też listę użytkowników.
po co virtualbox? Przeca mac os miał wbudowany jakiś bajer do odpalania windowsa xp ot tak. Nie wiem jak jest teraz , bo już nie mam styczności z nieograniczonym mac os, a na ograniczonych uprawnieniach nawet findera nie włączę. Żeby nie było o tigerze mowa.
XP tak ale nie koniecznie 7
BootCamp wspiera też 7.
Poważne programy z gatunków wymienionych przez Ciebie posiadają wersje na Maka, zresztą czasem i na Linuksa (zwłaszcza inżynierskie/naukowe). Pewnie jest ich mniej jak na windowsa, ale po prostu nie ma sterty śmieci, które i tak zbyt przydatne nie są.
Maczek przy wszystkich swoich zaletach (a sporo takich zalet jestem w stanie wymienić) niestety często nie ma pewnych konkretnych (w danej chwili potrzebnych) aplikacji, i aby z nich korzystać (nie tracąc jednocześnie wrodzonych zalet maczka) trzeba sobie zapuścić wirtualnego Windowsa:-)
Takie są fakty. Tak, Linux też ma tą wadę.
To tylko z powodu przyzwyczajenia z Windowsa i lenistwa w szukaniu odpowiedników.
ROTFL
Na Mac nie ma nawet dobrego programu do odtwarzania muzyki ani dobrego komunikatora czy klienta mail, więc o czym mówimy… programów które mam uruchomione po 12-15 godzin na dobę i wymagam naprawdę dobrej jakości.
Nie ma też nawet jednego programu dla którego warto mieć Mac, bo wszystko co jest na maka albo istnieje też na inne platformy, albo jest po prostu beznadziejną niedoróbką oryginalnego programu z innych platform.
Groszek: ostro po bandzie pojechałeś… toć ich program do odtwarzania muzyki jest siłą napędową Apple
Tylko ja tam dziwnie nie mogę znaleźć funkcji odtwarzania, if you know what I mean
iTunes, iChat, Mail to niby co?
Że o VLC, Psi i Thunderbirdzie nie wspomnę.
A z programów które są tylko na Mac OSa to są chociażby: TextMate, iPhone SDK, pakiety iLife i iWork, Aperture, Final Cut Studio, Logic Pro.
- itunes to bloat, kombajn i powolny syf
- ichat i mail to taki windowsowy outlook express czy messenger, czyli syf
- vlc psi i thunderbird sa wszedzie
- textmate jest platny i nie oferuje nic ponad inne programy (darmowe!)
- iwork/ilife to biedny odpowiednik office
- logic pro, kolejna applowa wersja programu ktory od lat jest na inne platformy, np. fruity loops,
- final cut studio to samo – adobe premiere
- aperture… dobra, niewazne, to chyba kazdy wie.
Nie ma tu zadnego programu dla ktorego warto miec tę platformę. Sorry!
To może przekona cię Xcode.
iTunes na Windows to porażka zupełna. Niektórzy twierdzą, że Apple specjalnie robi windowsowe iTunes tak po dziadowsku żeby pokazać jak to fajnie chodzi na Macu i kiepsko pod Windows. Ale faktem jest, że faktycznie trudno tego używać pod Windows, a na MacOSX chodzi przepięknie.
Poza tym niech kolega spróbuje pod Windowsem cokolwiek stworzyć dla iPhone/iPod.
Kiedy ja mówiłem właśnie o testach pod macosx.
Xcode? Porównaj sobie z visual studio albo nawet eclipse.
Czy w ogóle widziałeś Xcode? Używałeś? Mam wrażenie, że nie bo w przeciwnym przypadku nie stawiałbyś Eclipse obok Xcode.
Z drugiej strony odsyłam do portali programistycznych i tam radzę poszukać opinii i zapoznać się z porównaniami tego typu pakietów. Xcode trzyma się bardzo dobrze, a nawet lepiej na tle konkurencji.
Twoje podsumowanie jakości oprogramowania na MacOSX pominę milczeniem. Z ignorancją trudno dyskutować.
Zależy kto czego używa do pracy. Jak ktoś zajmuje się naprawdę na poważnie grafiką 2D i 3D to akurat Photoshop zawsze lepiej chodzil na Macu niż pod Windows. Tak samo Maya dużo fajniej działa na MacOSX. Nie ma problemów, które są pod Windows. No ale jak 90% ludzi przez pracę na komputerze rozumie klepanie podań w Wordzie, głupich tabelek w Excelu czy niedorozwiniętych prezentacji w koszmarze zwanym PowerPoint to to faktycznie może być tak jak piszesz.
A moją pracą jest tworzenie komercyjengo oprogramowania dla iPhone/iPodTouch i pod Windows tego się robić nie da (Hackintosha używałem przez 8 miesięcy – mam dość). Dlatego musiałem kupić Maca. Ciekawe…