Kategorie:
40

OpenOffice.org ma 22% rynku w Polsce!

3 dni temu, świat obiegła informacja o sukcesie pakietu OpenOffice, który u naszych sąsiadów zza Odry, jest już zainstalowany na 21,5% komputerów. W międzyczasie, serwis Webmasterpro uwzględniając użytkowników z całego świata, opracowywał całkowicie nową statystykę, z której wyłania się obraz Polski, właśnie jako lidera wśród krajów wdrażających ten otwarty pakiet biurowy.

Metodologia nowszego badania, dużo się nie różniła od poprzedniego. Dzięki analizatorowi serwisu FlashCounter, przeszukano zasoby systemowych fontów, odnajdując te charakterystyczne dla danego pakietu.

Dla OpenOffice będzie to przykładowo OpenSymbol, a dla MS Office będzie to np. Calibri. Aktualne badanie swoim zasięgiem objęło grupę ponad dwustu tysięcy użytkowników na świecie.

Z badania wynika, że poziom wdrożeń w Polsce jest nie tylko bardziej zaawansowany, ale także mniej lubimy produkt Microsoftu. OpenOffice jest u nas zainstalowany na 22% komputerów, a MS Office jedynie na 68%. Drugie miejsce przypadło naszym przyjaciołom z Czech, którzy osiągnęli dokładnie ten sam procent instalacji, jednak popularność Microsoft Office’a jest u nich znacznie wyższa i sięga aż 76%. Niemcy uplasowały się dopiero na trzecim miejscu, sięgając kolejno 21% i 72%.

Statystyki dla Microsoftu mogą okazać się nazbyt optymistyczną pułapką. Wiele fałszywych zaliczeń na korzyść giganta, może wynikać z popularnego procederu dystrybutorów sprzętu, którzy chętnie instalują kilkudziesięciodniowe wersji próbne pakietu. Inną przyczyną “fałszywego punktu” może być fakt instalacji charakterystycznych fontów przez programy typu PowerPoint 2007 Viewer. Także na fali euforii i zachwytu nową wersją “2007″, wielu użytkowników wyodrębniało same fonty, które są niewątpliwym sukcesem Microsoftu.

W badaniu uwzględniono także pakiety Corel WordPerfect i Apple iWorks, a także SoftMaker Office i KOffice. Niestety suma instalacji dwóch ostatnich sięgnęła jedynie 0,3%, przez co te dwa pakiety nie znalazły się w zestawieniu. Pod skrótem “OpenOffice” kryje się
oryginalny OpenOffice.org, Lotus Symphony, StarOffice, NeoOffice i inne mniej popularne edycje. Tak szerokie spektrum różnych odmian jest także dowodem na istnienie potrzeby dostępu do otwartych źródeł. Pozwala to dostosować ten sam pakiet do wymagań różnych odbiorców, uwzględniając interfejs czy architekturę komputera.

-

No dokładkę warto dodać, że statystyka w ogóle nie objęła Danii, która 1 stycznia br., przyjęła prawo, na mocy którego domyślnym formatem wymiany danych jest OpenDocument. Jak widać, można propagować wolność technologiczną i nie wiązać się z OpenOffice.

Aktualizacja: Uzupełnienie niusa na blogu KDE: Polska liderem w użytkowniu OpenOffice.org

Podziel się tym niusem:

  • del.icio.us
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Identi.ca
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Kciuk.pl

Więcej informacji: http://ooblog.pl/2010/02/06/polska-swiat...penoffice/

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

115 komentarzy

zwiń wątek grandar  7 lutego 2010 o godz. 14:45 #
Gravatar

Polska – inteligentny kraj. :) Podobnie – W Polsce Firefox jest znacznie bardziej popularny niż na Zachodzie.

zwiń wątek dave  7 lutego 2010 o godz. 20:00 #
Gravatar

Linux tez u nas ma juz zapewne > 2% rynku desktopów

zwiń wątek kwant  8 lutego 2010 o godz. 14:56 #
Gravatar

Z http://ranking.pl/ wynika że ~0.5%. Ciekawe jakby dane wyglądały gdyby użyć metody opartej o fonty a nie przeglądarkę. Część ludzi kwestionuj metodologię opartą o przeglądarkę bo adblock, bo fałszywy agent, etc…

Swoją drogą RESPEKT dla ludzi, którzy wymyślili metodę analizy opartą o udostępnione fonty!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek NDyA  8 lutego 2010 o godz. 15:43 #
Gravatar

Z tego co zrozumiałem to ta metoda również zbiera dane przez przeglądarkę (a dokładnie flash’a). Więc teraz również wszystkie AdBlocki i NoFlash’e robią swoje.

Prawdę mówiąc jest to jedyna bezinwazyjna metoda jakiegokolwiek zbierania takich danych. Nie spełnia podstawowych założeń poprawnego doboru grupy reprezentantów, bo ludzie, którzy używają takich rozszerzeń zwykle się znają na komputerach i często korzystają również z OO.org. Mimo to jest to jedyne sensowne rozwiązanie =)

 
zwiń wątek Kwant  8 lutego 2010 o godz. 21:23 #
Gravatar

,,By checking (using Javascript) which fonts where installed on the system, we could identify the installed Office suites.”

JS raczej nikt nie blokuje. Przyznam, że nie wiem jaki jest mechanizm sprawdzania i czy w jakiś sposób wpływają na to ustawienia przeglądarki – ja dla przykładu podmieniam wszystkie fonty na Verdana bo mi się je najlepiej czyta na ekranie. Niemniej metoda będzie chyba mniej obciążona niż oparta o user agent.

 
zwiń wątek misio  8 lutego 2010 o godz. 23:13 #
Gravatar

jak to nikt nie blokuje JS? Chyba żartujesz sobie :) Każdy, kto wie co można osiągnąć za jego pomocą pierwsze co robi to w Firefoxie instaluje NoScripta.
A poza tym historia błędów ostatnich lat w wiekszości przeglądarek to właśnie błędy JS pozwalające na nieuprawniony dostęp do sprzętu usera.

 
zwiń wątek kubusja  9 lutego 2010 o godz. 18:09 #
Gravatar

Ba… moja dziewczyna i inni ktorym instalowalem Linuxa tez maja noscript – a nie maja pojecia o co chodzi.. :) Wiedza tylko ze to dla bezpieczenstwa i jak cos nie chodzi a strona jest bezpieczna to maja dac tymczasowo nie blokuj z… :)

 
 
zwiń wątek WadosM  8 lutego 2010 o godz. 19:08 #
Gravatar

Na jednej stronie zbieram statystyki na podstawie useragentów. Dzięki temu mogę nie przejmować się adblockiem. Użytkownicy co prawda mogą zmieniać przedstawianie się przeglądarki, ale nie zdarza się to chyba zbyt często.
Według tych statystyk wynika, że 5% odwiedzających moją stronę, to użytkownicy linuksa.
Z tych samych statystyk wynika również, że IE6 ma 3,9% udziału, IE7 7,7%, IE8 4,8%, a firefox 76,2%.
Ciężko mi jednak stwierdzić na ile reprezentatywna jest ta grupa odwiedzających.

Pozdrawiam

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek Najek  7 lutego 2010 o godz. 14:57 #
Gravatar

“U nas zainstalowany na 22% komputerów, a MS Office jedynie na 68%”

Tomek S. ma 5$, Bill Gates ma jedynie 40 mld $

zwiń wątek maciek  7 lutego 2010 o godz. 15:57 #
Gravatar

“jedynie 68%” bo niektórzy udają, że jest to liczba w okolicach 100%.

zwiń wątek Najek  7 lutego 2010 o godz. 16:15 #
Gravatar

Niemniej wartościowanie nigdy nie było i nie będzie przejawem obiektywności, bo czym są gorsze procenty MS, procenty to procenty – same fakty na przyszłość proszę, a czy aż czy tylko – niech czytelnik zdecyduje.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Kwant  7 lutego 2010 o godz. 19:14 #
Gravatar

Z tymi słupkami jest coś nie tak, nie powinny sumować się do 100% bo przecież można mieć OO i MO równocześnie.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek maciek  7 lutego 2010 o godz. 19:19 #
Gravatar

… lub nie mieć żadnego z w/w.

No cóż… “prawidłowa” wizualizacja musiała by przypominać diagramy Venna, i byłaby mało czytelna.

 
 
zwiń wątek Budyń  8 lutego 2010 o godz. 23:07 #
Gravatar

A nie jest ? W Polsce przez lata funkcjonował fenomen że _legalnych_ licencji na tę samą wersję Office było kupowanych wielokrotnie więcej niż na Windowsy na których te pakiety można było uruchamiać. Dodaj do tego nielegalny obieg…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek Mieszko Kaczmarczyk  7 lutego 2010 o godz. 21:03 #
Gravatar

Czasami w niektórych firmach nie masz wyboru – musisz używać m$-office bo innego nikt nie da Ci nawet zainstalować.

zwiń wątek DeBill  8 lutego 2010 o godz. 23:18 #
Gravatar

Ja na szczęście mam dokładnie odwrotnie :D . Dzięki temu doceniłem OO i w domu również korzystam tylko z OO. Jak jakiś doc się ewidentnie rozjeżdża, a bardzo mi zależy na poprawnym otwarciu to ściągam Viewera, ale – na szczęście – zdarza się to raz na kilka miesięcy.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek barcin  7 lutego 2010 o godz. 15:19 #
Gravatar

Interesujące byłoby dowiedzieć się ile z tych zainstalowanych MS Office ostało kupionych.

zwiń wątek dave  7 lutego 2010 o godz. 20:01 #
Gravatar

w Chinach pewnie jakies 0,000000001%

 
 
zwiń wątek emailtoid.net/i/3d93ab0b/…  7 lutego 2010 o godz. 15:40 #
Gravatar

100 % rynku w Chinach dla MS Office!

zwiń wątek quest  8 lutego 2010 o godz. 15:52 #
Gravatar

Tylko 68%. Tyle co u nas, z tą różnicą, że w naszym kraju OO.o jest 11x bardziej popularny.

 
 
zwiń wątek jarek  7 lutego 2010 o godz. 15:41 #
Gravatar

> której wyłania się obraz Polski, właśnie jako lidera wśród krajów
> wdrażających ten otwarty pakiet biurowy.

Wdrazajacych? Znow naginanie “zainstalowanie” pod “wdrozenie”.
Mam OO na swoim ubuntu, uruchomilem go przez ostatnie pare miesiecy
doslownie raz, zobaczyc czy sie uruchamia po instalacji systemu.
Pytanie: podpadam pod statystyke? Wdrozylem, czy zainstalwoalem?

zwiń wątek quest  7 lutego 2010 o godz. 15:47 #
Gravatar

Normalni ludzi instalują program, aby go używać.

Ubuntu jest jedną dystrybucją Linuksa spośród 250 innych. Jak wiemy, Linux ma około jeden procent udziałów w rynku. Nawet gdybyś chciał coś zmienić, jesteś tylko nieistotnym promilem.

zwiń wątek xyzzy  7 lutego 2010 o godz. 17:50 #
Gravatar

1 procent? Nieprawda, jeśli wierzyć Ballmerowi:

http://www.osnews.com/story/21035/Ballmer_Linux_Bigger_Competitor_than_Apple

Powtarzamy te same bzdury co ktoś wymyślł 10 lat temu? 1 procent? Może jednak więcej?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Kwant  7 lutego 2010 o godz. 19:17 #
Gravatar

Z http://ranking.pl/ wynika że ~0.5%. Wygląda bardzo biednie i ta liczba nie zmienia się znacząco od wielu lat – może mają coś popsute z tymi statystykami? a może tak właśnie wygląda rynek?

 
zwiń wątek maciek  7 lutego 2010 o godz. 19:32 #
Gravatar

Tak właśnie wygląda rynek. Od “zawsze” 99% Polaków wybiera Windows, co więcej jest to wybór świadomy i w pewnym sensie racjonalny, gdyż prawie wszystkie popularne w naszym kraju aplikacje (w tym badziwenw gadu gadu i kontrowersyjny płacznik) są tylko na Windows.

Inna rzecz, że również ponad 60% Polaków wybiera przeglądarki www inne niż IE (w szczególności Fire Foxa, Operę i Google Chrome), co również jest świadomym wyborem. (w USA dla odmiany IE dalej jest liderem wszelkich rankingów popularności). Ogółem odnoszę wrażenie że świadomość informatyczna w naszym kraju jest na WYŻSZYM poziomie niż w pozornie bardziej rozwiniętych USA (jest na to wiele przykładów).

 
zwiń wątek dave  7 lutego 2010 o godz. 20:04 #
Gravatar

Wszystkie te staty sa zbierane z odwiedzin stron www, a przeciez 90% linuksiarzy ma adblocka, wiec ogolnie te wszystkie wykresy to sa pierdoły… Linuksa moze juz uzywac nawet 5% desktopowcow

 
zwiń wątek Sławek  7 lutego 2010 o godz. 20:10 #
Gravatar

Ja bym Panu Ballmerowi nie wierzył – nie ważne, co powie. Linux pewnie w jego mniemaniu ma większy udział w rynku,bo sobie ubzdurał, iż Microsoft nie musi się obawiać Linuksa, a Apple.

 
zwiń wątek Sławek  7 lutego 2010 o godz. 20:14 #
Gravatar

Dziwnie to wygląda, że od tylu lat obserwuje się zjawisko na poziomie tak małego progu. Dziwnym jest też, że ten procent jest stały. Istotne jest też, że liczba sprzętu komputerowego przecież rośnie, więc coś tutaj musi być nie tak. Nie możliwe, że wzrost liczby użytkowników Linuksa z roku na rok jest mniej więcej wprost proporcjonalny do liczby nowych komputerów, a ciągle jest stały.

Nie mniej jednak, to nie sądzę, by użytkowników Linuksa było więcej niż 2,8%.

 
zwiń wątek Kwant  7 lutego 2010 o godz. 20:28 #
Gravatar

@maciek, nie zgadzam się z Twoją tezą, że Polacy (jak również inne nacje) wybierają Windows świadomie. Po pierwsze zdecydowana większość szarych użytkowników nie ma pojęcia co to jest system operacyjny i jakie ma znaczenie w komputerze. Po drugie nie mają wyboru podczas kupowania – czasami można wybrać system operacyjny: Windows XP albo za dopłatą Windows Vista (czy też 7). Nie spotkałem się z możliwością zakupu komputera z Linux/Ubuntu zamiast Windows – mówię o dużych marketach ,,nie dla idiotów” w których kupuje się większość komputerów.

Ludzie wybierają system operacyjny na zasadzie memów wdrukowanych przez reklamy. Usłyszeli po ,,Wiadomościach” Vista, widzą naklejkę Vista, kupują Vista. Jestem przekonany, że gdyby ktoś sprzedawał laptopy z dobrze skonfigurowanym Kubuntu + OpenOffice + Skype + Kadu i powiedział, że jest to super nowy Windows, wspomniał że jest tak nowy, że nie wszystkie programy mogą działać, to spora część ludzi długo by się nie zorientowała, że używa Linuxa a nie Windows.

 
zwiń wątek maciek  7 lutego 2010 o godz. 20:41 #
Gravatar

Nie wiem czemu akurat 2.8% a nie n.p. 0.937% albo 5.134% ? Liczba ludzi z dostępem do komputera (internetu) wcale już tak dramatycznie w Polsce nie rośnie, bo rynek już dawno został komputerami nasycony ;-)

 
zwiń wątek Rsh  7 lutego 2010 o godz. 20:45 #
Gravatar

Na wszystkich *swoich* maszynach i serwerach używam Linuksa – jest to wybór świadomy i racjonalny – system bardzo wygodny dla mnie w użyciu i nie potrafiłbym żyć bez sensownego terminala i czystej mocy pewnych rozwiązań technicznych. Za nic jednak nie widzę, żeby te zalety służyły na przykład mojej KM (Kochanej Mamie), na jej komputerze wolę, żeby pewne rzeczy “po prostu działały” – świadomie wybieram tam Windows. Czyżby wiele technicznych osób myślało podobnie? Może 1% znaczy osoby, które są w stanie wykorzystać MOC?

 
zwiń wątek maciek  7 lutego 2010 o godz. 20:51 #
Gravatar

Poprzednie do Sławka.

Teraz do Kwantu:
Świadomość marki “linux” jest napewno wielokrotnie większa od tego “0.5%” użytkowników Linuksa. Zgaduję, połowa Polaków mających komputer słyszała to słowo i potrafi je skojarzyć z komputerami, a prawie wszystcy wiedzący co to jest system operacyjny wiedzą, że jednym z systemów operacyjnych jest Linux. A mimo to nie decydują się na komputer z Linux.

Co więcej: większość nowo-instalowanych komputerów (w szczególności “z-allegro” i składaków) jest bez systemu operacyjnego. Ludzie uruchamiający takie maszyny (dalej bardzo popularne, konkurujące z “markowymi pecetami”) niejako z definicji wiedzą, czym jest system operacyjny, i decydują się na (piracki) Windows a nie Linux.

 
zwiń wątek krzabr  7 lutego 2010 o godz. 20:55 #
Gravatar

Jeśli dla większości winda to jedyny wybór ;) to znacznie lepiej że używają na niej otwartych programów niź ich własnościowych odpowiedników :)

Stąd ciesze się rosnącą popularnością w Polsce OO , Fx , FDM , Freecadów w końcu wiele osób zrozumie że darmowe programy są równie dobre co piraty :) .

 
zwiń wątek Najek  7 lutego 2010 o godz. 21:33 #
Gravatar

ale gorsze niż legalne komercyjne oprogramowanie (może nie w każdej dziedzinie ale w większości)

 
zwiń wątek mby7930  7 lutego 2010 o godz. 22:16 #
Gravatar

“ale gorsze niż legalne komercyjne oprogramowanie (może nie w każdej dziedzinie ale w większości)”

JAKIE to ma znaczenie, skoro im wystarcza to “gorsze” bezpłatne oprogramowanie?

 
zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 12:47 #
Gravatar

Skoro komuś brak Dolby, SRS itp. technik multimedialnych nie przeszkadza jego sprawa. Nie mniej nie wiem czemy “gorszych” czyżby brak funkcji powodował, ze coś jest lepsze?

 
zwiń wątek maciek  8 lutego 2010 o godz. 13:42 #
Gravatar

Tak. brak funkcji powoduje, że coś jest lepsze. Nie zawsze, ale czasami… na przykład jest pewien tablet internetowy nie potrafiący odtwarzać animacji flashowych (co jest jego zaletą) i pewien smarttelefon nie pozwalający na instalację aplikacji bezpośrednio z PC. Bywały również na rynku 32-bitowe pecety sprzedawane w epoce po-opteronowej (które rzecz jasna były lepsze od konkurencji) i laptopy bez wymiennej baterii (również lepsze). Także tak, brak funkcji może być zaletą ;-)

BTW: jakie techniki multimedialne ma Microsoft Office?

 
zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 14:12 #
Gravatar

Choćby to, ze obsługuje wszystkie makra i skrypty.

 
zwiń wątek maciek  8 lutego 2010 o godz. 14:20 #
Gravatar

Wszystkie? Ojej! Moich nie obsłużył :(

 
zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 17:18 #
Gravatar

No jak sie nie zna VBS to nie obsłuży ;]

 
zwiń wątek mby7930  8 lutego 2010 o godz. 19:20 #
Gravatar

“Skoro komuś brak”

Właśnie chodzi o kwestię, która powtórzona została już niezliczoną ilość razy, iż nawet z OpenOffice’a ludzie wykorzystują max. kilkanaście procent możliwości.

Nie ma więc dla nich znaczenia, jakie wodotryski dla swoich wyznawców przygotował MS i tak mają to głęboko, bo ich po prostu NIE POTRZEBUJĄ.

Z tego względu tak ważne jest dla MS utrzymanie monopolu na zasadzie vendor lock-in.

 
zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 19:43 #
Gravatar

Problem OO.o dla plebsu nie sa funkcje, ale jego mułowatość

 
 
zwiń wątek jarek  7 lutego 2010 o godz. 20:40 #
Gravatar

> Normalni ludzi instalują program, aby go używać.

Kupa ludu instaluje cos zeby sprobowac.
Czasem tego uzywaja, czasem nie, jesli nie, to czasem
to odinstaluja a czasem nie.

> Ubuntu jest jedną dystrybucją Linuksa spośród 250 innych. Jak wiemy, Linux
> ma około jeden procent udziałów w rynku. Nawet gdybyś chciał coś zmienić,
> jesteś tylko nieistotnym promilem.

I tutaj sie zgadzamy, linuch jest nieistotnym promilem.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek mini  8 lutego 2010 o godz. 15:08 #
Gravatar

A ja sie sklaniam, ze ta popularnosc wynika z obecnosci Firefoxa w domyslnej instalacji pirackich kompilacji “zoptymalizowanego” Windows XP.

 
 
 
 
zwiń wątek mateusz  7 lutego 2010 o godz. 16:15 #
Gravatar

Martwią Chiny. Pewnie cały czas “sprzedają” MS Office + Windows za dolara.

zwiń wątek quest  7 lutego 2010 o godz. 16:27 #
Gravatar

Chiny mają dupingowe ceny. Potwierdził to sam Microsoft sprzedając Rosjanom Windows i Office za 3$.

 
zwiń wątek czepol  7 lutego 2010 o godz. 16:56 #
Gravatar

Pewnie tak, bo jak dawniej było drożej to piractwo było chyba wyższe niż w Polsce.

zwiń wątek mby7930  7 lutego 2010 o godz. 22:17 #
Gravatar

“Pewnie tak, bo jak dawniej było drożej to piractwo było chyba wyższe niż w Polsce.”

A teraz jest niby niższe niż w Polsce?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
zwiń wątek dave  8 lutego 2010 o godz. 10:36 #
Gravatar

i niestety zawyżają światowe statystyki na korzysc M$, bo wykresy nie pokazuja liczby oryginalow tylko wszystko jak leci …

 
 
zwiń wątek anty  7 lutego 2010 o godz. 17:12 #
Gravatar

Ja mam zainstalowane OO na kompie a i tak używam Office. Zresztą wielu moich znajomych miało OO przeinstalowanych jak kupowało komputery ( od różnych firm gdzie byli ambitni co chcieli promować OO ) a teraz używa Office. 200 zło za trzy licencje na oprogramowanie które będziesz używać 10 lat to nie wiele.

zwiń wątek radek  7 lutego 2010 o godz. 17:42 #
Gravatar

“które będziesz używać 10 lat to nie wiele”

rozumiem, że wywaliłeś OO.org, żeby zainstalować Office 2000… Czy może Office 97?

zwiń wątek Najek  7 lutego 2010 o godz. 17:45 #
Gravatar

Za 129zł był Office 2007 BOX dla Użytkowników domowych i studentów 3 licencje.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek revcorey  7 lutego 2010 o godz. 18:16 #
Gravatar

zapraszamy do sklepów. To było 179 jak pamiętam niestety skończyło się to już jakiś czas temu.

 
zwiń wątek Najek  7 lutego 2010 o godz. 18:52 #
Gravatar

Pierwsza była edycja za 199zł, dobrze szła i została przedłużona ale za 129zł.

http://www.dobreprogramy.pl/Rozmowa-z-Krzysztofem-Janiszewskim-o-legalnosci,MaterialWideo,13988.html

Obecnie już, niema ale MS zapewnia, że to samo będzie z Office 2010.

 
 
 
zwiń wątek revcorey  7 lutego 2010 o godz. 18:11 #
Gravatar

Jak sobie kupiłeś pół roku temu to wydałeś 200 zł dziś wydasz za ms office 250-275 bo promocja się skończyła. Jest to po za tym wersja nie komercyjna!

zwiń wątek eee  7 lutego 2010 o godz. 19:08 #
Gravatar

To jaka ma być jak nie komercyjna? Rozumiem, ze 250 zł wydajesz z miłości do MS a pakiet otrzymujesz charytatywnie…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek revcorey  7 lutego 2010 o godz. 19:31 #
Gravatar

taka że nie wolno ci jej w firmie wykorzystywać. De facto do zastosowań komercyjnych.

 
zwiń wątek Najek  7 lutego 2010 o godz. 19:54 #
Gravatar

Wersja biznesowa wciąż jest za 199zł w pakietach po 10 sztuk.
W ogolę co ZU obchodzi wersja dla biznesu, którą wrzuca się w koszty prowadzenia firmy – czyli pracodawce nic nie kosztuje?

 
zwiń wątek wilq  7 lutego 2010 o godz. 20:17 #
Gravatar

@najek

mój idol… to jak zostaniesz pracodawcą przyjdę do ciebie po sportową furę i penthouse w Miami…
nic cie nie będą kosztować… w koszty se wrzucisz..

 
zwiń wątek Najek  7 lutego 2010 o godz. 20:27 #
Gravatar

Po pierwsze w koszty możesz wrzucić NIEZBĘDNY sprzęt komputerowy.
http://www.rp.pl/temat/55964_Co_mozna_wrzucic_w_koszty.html

Jak jest zbędny lub opcjonalny to można się starać o dofinansowanie 50% do sprzętu komputerowego i oprogramowania ze środków UE (Działanie 2.3 ) + 100% szkoleń z programu Rozwoju kadr nowoczesnej Gospodarki.

polecam: http://www.parp.gov.pl/ zamiast pisać bzdury.

Choć i tak zaraz będzie, że prościej ściągnąć OO.o i, ze mniej zachodu itd..

 
zwiń wątek _qaz7  7 lutego 2010 o godz. 21:25 #
Gravatar

@wilq
jeśli prawdą jest, to co pisał Najek, że MSOffice to 199pln * 10 stanowisk = 1990pln – to jest raptem ~połowa średniej płacy brutto w Warszawie, a 2/3 średniej krajowej płacy brutto. Oczywiście, lepiej byłoby wydać 0pln – ale z drugiej strony nie ma co demonizować, że przy stałym zatrudnieniu 10 osób to pakiet MSO jest niewiarygodnie drogi.

 
zwiń wątek revcorey  7 lutego 2010 o godz. 22:00 #
Gravatar

http://www.ceneo.pl/410896
tyle jeśli idzie o rewelacje najek

 
zwiń wątek revcorey  7 lutego 2010 o godz. 22:05 #
Gravatar

a i to jest jak się nie mylę na 2 stanowiska. a najek chyba twierdził że 10 stanowisk to 199 zł.

 
zwiń wątek Ajnsztajn  7 lutego 2010 o godz. 22:44 #
Gravatar

Tak, wersja niekomercyjna. Więc np. wątpliwe czy masz prawo w tym napisać CV (w końcu to cel komercyjny mający zapewnić Ci pracę i pieniądze) a na pewno nie możesz na tym zrobić nic do pracy.

 
zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 9:44 #
Gravatar

Ajnsztajn ale z Ciebie mitoman – gdzie w licencji pisze, ze niemożna napisać CV? W licencji masz obostrzenie, ze nie może być używany w komercyjnie w biurze.

Jeśli pisanie CV dla siebie to użytek komercyjny, to chyba byś musiał też odprowadzić podatek. W licencji chodzi tylko o to, że to co robisz w Office ma nie być twoim źródłem utrzymania – czyli pisanie CV, prac magisterskich na sprzedaż – to komercja, pisanie dla siebie – to nie komercja, to jest użytek prywatny.

Licencja na pakiet Office 2007 dla Użytkowników Domowych jest udzielana tylko do celów niekomercyjnych (do użytku prywatnego). Pakiet nie może być używany do celów komercyjnych (biznesowych).

 
zwiń wątek dbox  8 lutego 2010 o godz. 10:54 #
Gravatar

@Najek “… wrzuca się w koszty prowadzenia firmy – czyli pracodawce nic nie kosztuje?”

Szczęka mi opadła. Ty naprawdę jesteś takim idiotą czy się zgrywasz? Nie wiedziałem, że kupując np. paliwo, które wrzucam w koszty jeżdżę za darmo. Puknij się w głowę człowieku, tylko nie przestrasz się odgłosu, który usłyszysz.

 
zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 11:21 #
Gravatar

Jak ja jestem idiota to Ty jesteś niedorozwinięty intelektualnie.
Paliwo, a sprzęt (środki trwałe) to dwie różne rzeczy polecam zapoznać się z ordynacja podatkowa.

 
zwiń wątek dbox  8 lutego 2010 o godz. 12:41 #
Gravatar

Człowieku, niezależnie od tego czy amortyzujesz coś w czasie czy jednorazowo to odliczasz to od przychodu a nie od podatku. Tak trudno to pojąć?

 
zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 12:49 #
Gravatar

Ja mowie o sytuacji kiedy zakładasz firmę, a nie ja prowadzisz. A od przychodu możesz odliczyć 22-40%.

 
zwiń wątek dbox  8 lutego 2010 o godz. 13:00 #
Gravatar

Od przychodu odlicza się akurat 100% wartości netto zakupu kosztowego (a czasami brutto, jeśli nie mozna odliczyć VATu jak np. w przypadku zakupu paliwa do samochodu osobowego). Kumasz różniecę między przychodem a dochodem? Chyba nie bardzo.

 
zwiń wątek eee  8 lutego 2010 o godz. 14:17 #
Gravatar

kurcze ironia w internecie trudno dostrzegalna jest

domyslam sie co to znaczy ‘wersja niekomercyjna’, tylko ze uzywanie takich okreslen jest smieszne, bo kazda wersja jest komercyjna.

 
 
zwiń wątek Najek  7 lutego 2010 o godz. 19:13 #
Gravatar

Wersja nie komercyjna? WTF?! Jest to najzwyklejszy BOX w Edu-Akcja Wersje Pro Plus mozna ciagle kupić za 270zł.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek mby7930  7 lutego 2010 o godz. 19:27 #
Gravatar

“Wersja nie komercyjna?”

Oczywiście, że niekomercyjna

(tak przy okazji przypominam, że partykułe “nie” należy pisać z przymiotnikami w stopniu równym ŁĄCZNIE)

do firmy lub urzędu office zaczyna się od ponad 700 PLN ( jednostanowiskowoa licencja bezdyskowa na Worda, Excela i Outlooka).

 
zwiń wątek Najek  7 lutego 2010 o godz. 19:55 #
Gravatar

Co się wrzuca w koszty prowadzenia firmy i dostaje zwrot 100%.

 
zwiń wątek Paweł  7 lutego 2010 o godz. 20:01 #
Gravatar

A kto daje ten zwrot? Czy pani Krysia będzie trzepać makra? Czy napisze proste pisemko?

 
zwiń wątek marcinsud  7 lutego 2010 o godz. 20:02 #
Gravatar

@Najek jaki zwrot i od kogo? Ja dostaję tylko zwrot podatku i nic więcej.

 
zwiń wątek mby7930  7 lutego 2010 o godz. 20:02 #
Gravatar

“Co się wrzuca w koszty prowadzenia firmy i dostaje zwrot 100%.”

czyli poza problemami z prawidłową pisownią, ujawniona została ignorancja w sprawach podatkowych

 
zwiń wątek wilq  7 lutego 2010 o godz. 20:25 #
Gravatar

daj spokój chłopak nie słyszał o tarczy podatkowej… ale na życiu się zna… patrząc po komentarzach ;)

zatem z punktu widzenia finansisty podatek vat jest neutralny a faktyczny nakład to cena netto pomniejszona o stawkę podatku cit lub pit dla dział.fiz.

 
zwiń wątek blog.szsz.pl/  7 lutego 2010 o godz. 20:27 #
Gravatar

“Co się wrzuca w koszty prowadzenia firmy i dostaje zwrot 100%”

Właśnie teksty takie jak ten, są dla mnie najmocniejszym argumentem _za_ ochroną prywatności w sieci.

Ten człowiek kiedyś będzie szukał pracy… Gdyby taka głupota miała się ciągnąć za nim całe życie to było by przykre.

 
zwiń wątek Najek  7 lutego 2010 o godz. 20:29 #
Gravatar

Odpowiedziałem na wszystkie pytania w wątku powyżej. Jak ktoś, ma dwie lewe ręce..

 
zwiń wątek Najek  7 lutego 2010 o godz. 20:38 #
Gravatar

POczekajcie, aż komentarz wyjdzie z Donkowej przechowalni.

 
zwiń wątek mby7930  7 lutego 2010 o godz. 22:34 #
Gravatar

O VAT nie ma co mówić, dla firmy TEORETYCZNIE nie istnieje, a klient końcowy W ŻADEN (takiej jest założenie tego podatku) sposób przed nim nie ucieknie.

W przypadku zaś PIT, odliczenie jest przecież oddo DOCHODU, a nie od podatku (każdy by tak chciał!), więc jest to max. 40% zapłaconej ceny.

 
zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 9:45 #
Gravatar

+ drugie 50% z dofinansowania unijnego j.w

 
zwiń wątek Tomasz Woźniak  8 lutego 2010 o godz. 11:15 #
Gravatar

@Najek: Po pierwsze masz śladowe pojęcie o księgowości i się nie kompromituj. Po drugie- masz jeszcze mniejsze pojęcie o funduszach europejskich- więc się nimi nie pogrążaj. Po trzecie- jakby Office kosztował nawet 700PLN to w firmie kupilibyśmy praktycznie dla każdego kto ma kontakt z klientem (bo ci co nie maja kontaktów, nie muszą się dostosowywać). Niestety kłamiesz, albo piszesz bzdury nieświadomie- Office kosztuje ponad 1.5K PLN i tyle.

PS.
Odsyłam do poradnika księgowego. Policz sobie jak to wychodzi pracodawcy wpisywanie w koszty, poczytaj jakie warunki musisz spełniać na dofinansowanie i sprawdź KIEDY i ILE RAZY ci przysługuje. Potem zajrzyj do sklepu po ceny licencji, przeczytaj jak sprawdza licencje BSA i zacznij myśleć przed wpisaniem komentarza.

PS2.
Z jakości wypowiedzi zakładam, że nie pracujesz a realia naszego rynku znasz z teorii. Powodzenie w zderzeniu z rzeczywistością.

 
zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 11:23 #
Gravatar

Znowu bredzisz i pomawiasz:

http://www.signs.pl/article.php?sid=2393

 
zwiń wątek Tomasz Woźniak  8 lutego 2010 o godz. 17:47 #
Gravatar

@Najek: prosząc abyś się nie kompromitował, pisałem z sympatii- naprawdę.

Artykulik jaki wkleiłeś, to opowieści z 2004 roku. Nie zgrywaj eksperta w dziedzinie o jakiej masz znikome i czysto teoretyczne pojęcie, bo to jest żenujące.

 
zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 18:39 #
Gravatar

Co z tego że z 2004 roku jak program ciągle jest prowadzony? ;]

 
zwiń wątek wilq  9 lutego 2010 o godz. 9:27 #
Gravatar

@Najek – fajny gość… szatan dowcipu…
gratuluje podjęcia próby finansowania z sko wkp 2.3 który jest programem od pewnego czasu zamkniętym… będziesz szturmował siedzibę PARP z żądaniem ponownego uruchomienia??? daj znać jak ci się uda mamy w portfelu kilka małych spółek które się najdą…

http://www.parp.gov.pl/index/more/11210

ps. dofinansowanie od 30-50%… reszta środki własne na projekt..

@mby7930

doprecyzuje.. jeżeli mówimy o przedsiębiorcy mamy na myśli os.prawną lub jednostkę nie posiadającą osobowości lub os.fiz będącą przedsiębiorcą

zgadza się podatek vat jest neutralny ale tylko dla płatnika vat…

tarcza podatkowa to zjawisko zmniejszenia się należnego podatku dochodowego o iloczyn wartość netto nakładu i stawki podatku dochodowego dla PRZEDSIĘBIORCY… ty natomiast przytoczyłeś zasady ogólne pit dot. przychodów os fiz nie pochodzące z dz.gosp

os.fiz 19%liniowy lub 18/32% zasady ogólne, os.prawne i inne cit 19%… czyli jest to 82-68%

@_qaz7
popatrz na pierwszą odpowiedź ;)

 
zwiń wątek Najek  9 lutego 2010 o godz. 16:00 #
Gravatar

W grudniu był nabór na 6 runde ;]

 
 
 
zwiń wątek DustInMadness  8 lutego 2010 o godz. 8:10 #
Gravatar

“teraz używa Office. 200 zło za trzy licencje na oprogramowanie które będziesz używać 10 lat”
Tak tak, zwłaszcza jak skończysz naukę i będziesz musiał kupić za TRZY krotnie wyższą stawkę JEDNĄ licencję do celów komercyjnych. Poza tym nie zdziw się, jak za 10 lat okaże się, że nie możesz otworzyć dokumentów od innych użytkowników, którzy używają najnowszego formatu .docxxx, a do tego wspaniałego pakietu nie wydaje się już łatek, mimo że jest dziurawy jak sito.

zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 11:29 #
Gravatar

RLY:

http://www.microsoft.com/downloads/details.aspx?FamilyID=c4c92d2e-e87d-446f-8d3e-8f4be10c70aa&DisplayLang=pl łatka z listopada

Nie wiem czy wiesz ale Office 2007 obsługuje odf :]

Poza tym nie wiem komu w domu licencja na użytek komercyjny, masz firme czy co? Na dodatek musi to być office, w wiekszosci przypadków starcza Works 9 na licencji komercyjnej za 170zł ;]

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek revcorey  8 lutego 2010 o godz. 20:05 #
Gravatar

“Nie wiem czy wiesz ale Office 2007 obsługuje odf :]”
nie wiem czy wiesz jak szczególnie jeśli o excela idzie(czytaj. lipa).
Po co płacić za works 9 jak można użyć darmowego OO a jak dla ciebie zbyt mułowaty to choćby Koffice 2 A ba wspomóc Polskie edytory bo są takie i je kupić.

 
zwiń wątek Najek  9 lutego 2010 o godz. 16:01 #
Gravatar

Nie lipa tylko MS zaimplementował nowszą wersje odf niż ta co jest w OO.o ;]

 
 
 
 
zwiń wątek KLAPEK  7 lutego 2010 o godz. 17:27 #
Gravatar

Ja mam tylko OOo – zarówno w domu (linux), jak i w pracy (maszyny linux i windows) i do moich potrzeb (w domu – ja i w pracy – ja + inni pracownicy) nie widzę potrzeby/konieczności posiadania MSO…

 
zwiń wątek Sławek  7 lutego 2010 o godz. 17:33 #
Gravatar

To teraz pewnie urzędnicy czekają na zniżki i promocje od panów z Microsoftu :-D .

zwiń wątek Tomasz Woźniak  8 lutego 2010 o godz. 11:17 #
Gravatar

@Sławek: normalnie z ust mi to wyjąłeś :D :D

 
 
zwiń wątek kuki  7 lutego 2010 o godz. 17:34 #
Gravatar

Wspaniała wiadomość!
(Inna sprawa, że 200 tysięcy to śmiesznie mała próba, metoda też jest podejrzana, więc wyniki są mocno podejrzane. Ale biorąc pod uwagę, że są zgodne z naszymi oczekiwaniami nie wypada ich kwestionować.)

zwiń wątek revcorey  7 lutego 2010 o godz. 18:12 #
Gravatar

niestety nie ma idealnej metody. Może oprócz tej że zapukasz do drzwi wszystkich obywateli i spytasz.

zwiń wątek slonek  8 lutego 2010 o godz. 9:32 #
Gravatar

To też nie jest wiarygodne trzeba zapukać domowników przeprosić i samemu sprawdzić co pod maską.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek xyzzy  7 lutego 2010 o godz. 18:22 #
Gravatar

Te histogramy w newsie coś nie bardzo odpowiadają danym z cytowanych tabeli. Proponowałbym albo naprawić histogram albo usunąć go z newsa…

 
zwiń wątek eee  7 lutego 2010 o godz. 19:16 #
Gravatar

Mnie najbardziej podoba się kolejność krajów: wszystkie Chiny, Rosje, Brazylie daleko w tyle za bogatą Europą. Co nawet po uwzględnieniu piractwa pokazuje, że wybór OO to nie jest jedynie kwestia kosztów, a świadomego wyboru i otwartego społeczeństwa.

Z drugiej strony to kolejna statystyka potwierdzająca, że kraje nierozwinięte wpadają w tę samą pułapkę, w której Zachód tkwił przez lata i wychodzi dopiero od niedawna. Dochodzimy do smutnego wniosku, że jednak rozwój społeczny jest w wielu aspektach linearny i nie uczymy się na błędach. Obym się mylił.

zwiń wątek Budyń  8 lutego 2010 o godz. 23:16 #
Gravatar

Zrozum, że dla przeciętnego człowieka Windows (dajmy na to 7, Ultimate, BOX) za 1k PLN (~200 EUR) jest dużym wydatkiem _W_POLSCE_. Kraju BIEDNYM.

zwiń wątek Tomasz Woźniak  9 lutego 2010 o godz. 1:37 #
Gravatar

@Budyń: ty na pewno zrozumiałeś o czym eee pisał? Patrzałeś na te statystyki?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek gromiz  7 lutego 2010 o godz. 20:22 #
Gravatar

Polska jako kraj, który uczestniczy w projektach otwartych wypada raczej bardzo dobrze. Bardzo dużo oprogramowania, które używam pod Linuxem jest przetłumaczona. Wiadomo, że obecnie to standard, ale darmowe programiki, które nie są popularne na skale światową? Wiele różnych projektów jest tłumaczone lub tworzone przez Polaków, a to pokazuje jak duży wkład ma Polska w OpenSource.

Ja osobiście używam OpenOffice jeszcze od czasów StarOffice. Większość ludzi pewnie nie wykorzystuje tego oprogramowania nawet w połowie, więc po co kupować MS Office i inne programy o dużej ilości opcji. Dla większości zastosowań wystarczy praktycznie AbiWord.

 
zwiń wątek tomekw  7 lutego 2010 o godz. 21:40 #
Gravatar

Metodologia to nauka o metodykach, zatem tutaj angielskie słowo “methodology” powinno być przetłumaczone jako “metodyka”.

zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 11:32 #
Gravatar

metodologia – co robić by osiągnąć cela, metodyka jak robić by osiągnąć cel. W jedno skupia się na działaniach drugie na metodach

 
 
zwiń wątek Tomasz Chiliński  8 lutego 2010 o godz. 8:09 #
Gravatar

Mocno brakuje tu komentarzy trasza ;-)

 
zwiń wątek kulpa  8 lutego 2010 o godz. 8:21 #
Gravatar

Gdzie dwóch się bije – trzeci korzysta. Dla mnie czarnym koniem zawodów pod tytułem ,,pakiety biurowe” dla ZU jest google docs. Wprawdzie obsługa nie jest tak wygodna jak aplikacji desktopowych, ale w zamian dostęp do dokumentów z każdego komputera/komórki i to bez żadnych synchronizacji, backupów i innych pierdów. Ostatnio tak się przyzwyczaiłem do tandemu prism+google docs, że OO używam wyłącznie do drukowania. To samo dotyczy kalendarza i poczty (imap+thunderbird). Dla mnie to jest zupełnie nowy wymiar pracy z dokumentami. I to jest coś więcej niż kolejne dymki, kolorki, ikonki albo inne pierdółki w nowych wersjach offica.

 
zwiń wątek joahim  8 lutego 2010 o godz. 8:56 #
Gravatar

W PL panuje powszechne przekonanie, że pakiet Office wbrew swojej jest programem biurowym do domu, więc wszyscy instalują piracki MSO i to w wersji Super Hiper Extra Professional.
Tymczasem świetny pakiet do zastosowań domowych MS-Works jest w wersji reklamowej za darmo…

zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 12:54 #
Gravatar

Masz racje w wersji box jest za 170zł (na użytek komercyjny) i nie sadze by więcej potrzebowała mała firma czy użytkownik domowy. O ile sens Office 2007 dla Domu i studentów jest jak najbardziej zasadny. to nie widze sensu instalacji Office 2007 Biznes instalowac w firmie, gdzie edytor tekstu wykorzystuje sie wyłącznie do pisania podań, sprawozdań, program pocztowy do odpisywania na maile od klientów, a arkusz to prowadzenia księgowości – to wszystko ma Works 9.

zwiń wątek mby7930  8 lutego 2010 o godz. 19:07 #
Gravatar

“to wszystko ma Works ”

to samo i więcej ma bezpłatny do domu OpenOffice, dlaczego więc tak usilnie starasz się napychać kabzę MS?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Budyń  8 lutego 2010 o godz. 23:18 #
Gravatar

Bo OpenOffice po wyjściu o krok za edytor tekstu nie nadaje się do niczego poważnego ? Szczególnie arkusz – do dziś możliwości jak i ergonomia formatowania wykresu to epoka jaskiniowa w stosunku do Lotusa 1-2-3 97…

 
 
 
 
zwiń wątek Najek  8 lutego 2010 o godz. 14:15 #
Gravatar

miłego pukania ;)

 
zwiń wątek y0g1  8 lutego 2010 o godz. 20:23 #
Gravatar

od lat obserwuję wzrost zainteresowania linuksem, nie tylko w gronie znajomych, ale rowniez w firmie.
Malo tego, opinie jakie uzyskalem od uzytkownikow sa zarowno pozytywne, jak i negatywne
(to samo dotyczy oprogramowania MS czy innego komercyjnego).
Statystycznie: w gronie najblizszej rodziny mamy:
- 4 komputery z samym linuksem, 1 tylko z windowsem i 1 komputer z linuksem i windowsem.
W gronie znajomych – wielu uzywa linuksa, jeszcze wiecej windowsa, czesc obu systemow.
(tutaj dokladnych statystyk nie jestem w stanie okreslic)
W firmie:
- 3 serwery z linuksem
- 1 urzadzenie z wbudowanym wince (monitoring kamer)
- 10 komputerow pracownikow z windowsem
- 4 komputery pracownikow z linuksem (instalowane na ich
prosbe)
Po rozmowach z uzytkownikami roznych firm, szczeblow i z roznym stopniem zaawansowania informatycznego,
wywnioskowalem, ze nie interesuje ich, jaki system i jakie programy sa instalowane na komputerach.
Maja po prostu dzialac, sprawdzic sie w pracy. Liczy sie natomiast jakosc sprzetu, monitora, drukarki.
Jak sie prezentuje na biurku oraz jaka jest wydajnosc konfiguracji.
Przy bardziej zaawansowanych uzytkownikach znaczenie maja bezawaryjnosc i intuicyjnosc konfiguracji, obslugi.
Z mojej perspektywy ten przypisywany linuksowy 1% mozna wlozyc miedzy bajki.
Dodatkowo, gdyby policzyc instalacje linuksa w urzadzeniach wbudowanych – statystyki moglyby wygladac zupelnie inaczej.
Nawiazujac do tematu wiadomosci: openoffice w firmie uzywany jest już od około 6 lat, z uwagi na niskie koszty uzytkowania.
Dla zapewnienia odczytu ”dziwacznych tworow pakietu MS” na 2 komputerach zainstalowane sa pakiety MS, na pozostalych
natomiast tylko openoffice. Wymiana dokumentów z firmami trzecimi bazuje na przesylaniu plików pdf, sporadycznie xls.
Ze znanych mi uzytkownikow linuksa:
- sluzba zdrowia (serwer systemu zarzadzania jakoscia na potrzeby ISO)
- biblioteka (do przegladania katalogu zasobow bibliotecznych)
- przedszkole (komputer edykacyjny dla przedszkolakow: debian, gcompris, pysycache, wszelkiej masci *tux* i inne aplikacje
(biurowe, graficzne, pamieciowe)

zwiń wątek krzabr  10 lutego 2010 o godz. 1:23 #
Gravatar

“Po rozmowach z uzytkownikami roznych firm, szczeblow i z roznym stopniem zaawansowania informatycznego,
wywnioskowalem, ze nie interesuje ich, jaki system i jakie programy sa instalowane na komputerach.
Maja po prostu dzialac, sprawdzic sie w pracy”

100% prawdy

“Dodatkowo, gdyby policzyc instalacje linuksa w urzadzeniach wbudowanych – statystyki moglyby wygladac zupelnie inaczej.”

Oczywiście wtedy miażdzącą przewagę miałyby systemy czasu rzeczywistego oraz systemy wbudowane bazujące na netbsd ze względu na przenośność tym bardziej że ARMy mają ponad 85% rynku wszystkich procesorów .

 
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia