Oracle prawdopodobnie sprzeda HP dział hardware Suna
- Dodano: 28 sierpnia 2009
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 58
Szef Oracle, Larry Ellison potwierdził, że to co go interesuje w zasobach Sun Microsystems to dział oprogramowania, nie sprzęt.
Ellison zaprzeczył wprawdzie jednocześnie planom sprzedaży działu hardware, ale CNN ma przeciek mówiący o trwających rozmowach między Oracle a Hewlett-Packard na temat takiej transakcji.
Oracle nigdy nie było producentem sprzętu i nikt się w tej firmie nie zna projektowaniu procesorów. Nigdy też nie było to misją Oracle, które od lat buduje systemy baz danych i oprogramowanie middleware.
HP z drugiej strony to głównie sprzęt i outsourcing usług (niedawno firma kupiła dużego gracza na tym drugim rynku — EDS). Poprawienie kondycji na linii high-endowych serwerów mogłoby znacznie zwiększyć szanse HP w rywalizacji z IBM i innymi konkurentami.
Więcej informacji: http://www.theinquirer.net/inquirer/news...siiness-hp
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
58 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Ciekawe jak to się wszystko poukłada….
Wchłaniają i puchną te korporacje.
Przejmując Suna nie nabyli technologii, ludzi itd?
Gadanie, że się nie znają nie jest usprawiedliwieniem – kupili zasoby, muszą tylko teraz dobrze nimi zarządzać
Ale nie taka jest strategia firmy. To trochę podobnie jak z IBM i Lenovo. Mieli zasoby żeby produkować Thinkpady, ale po prostu do niczego im to nie było potrzebne. Woleli sprzedać biznes i kasę poświęcić na inwestycję tam gdzie widzą przyszłość firmy (software, middleware i serwery).
ludzie ludźmi ale sun miał/ma(chyba już miał) poważne problemy z następcą niagary 2 czyli Rock przerosło go i chyba skasowali projekt i na hot chips zaprezentowali inny czyli Rainbow Falls . Z tego co pamiętam sunowskie serwery na ich prockach sparc(niagara 1 i 2) świetnie nadawały się na pocztowe(np. na polibudzie wrocławskiej są serwery pocztowe od sun).
@revcorey
SUN jest (był?) głównym, a wielu przypadkach, pośrednio jedynym dostawcą sprzętu dla NEPów (Network Equipment Providers).
Problemy ? Zawsze są. SUN tak czy inaczej, cudem funkcjonował, i mieli robić Niagarę III (16rdzenix 16 wątków na każdym i do 8 proców fizycznych w maszynie).
@bns
Niczego nie muszą. Tutaj "kapitalizm" i ponowne rozbicie między akcjonariuszami i interesariuszami pokazało tę gorszą stronę – dobra i w momencie sprzedaży dochodowa firma (a nie jak niedawno upadły Nortel) zostanie rozparcelowana i zaorana równo z gruntem, tylko po to, aby jacyś anonimowi ludzie przez kwartał cieszyli się wyższymi słupkami – ich zbójeckie prawo oczywiście, ale doświadczenie i opracowania przepadną a masa innych na świecie będzie miała PROBLEM.
Gdyby była taka dochodowa, to nie groziłoby jej bankructwo i nie trzeba byłoby jej sprzedawać.
w rainbow falls 16 rdzeni na 16 wątków. Ale procek trzeba chłodzić wodą bo temperatura nie może przekroczyć 30 stopni.
cholera chochlilk miało być 16 rdzeni x 8 wątków
Z tymi wątkami w Niagarze 3 to są różne plotki co do ich ilości (podobnie jak różne są plotki co do max. ilości gniazd). Są też plotki,jakoby jeszcze nie wykonano prototypu i – wreszcie – plotki, iż nie dość, że prototyp działa, to jeszcze właście wybitne osiągi onego procesora (a zarazem fatalne Rocka) były przyczyną skasowania Rocka.
Co natomiast jest istotne: oficjalnie nie ma harmonogramu wydania niagary 3, danych co do osiągów itd, i to _tylko_ spekulacje.
jako ciekawostkę właśnie
http://www.heise-online.pl/news/Hot-Chips-Rainbow…
BTW.Fujitsu szykuje jakiegoś sparc64
@vires
SUNa nie trzeba było sprzedawać. Miewał swoje lepsze i gorsze czasy, ale nie był to Nortel (z długami 1.5x wartość SUNa).
Jak pisałem – własność prywatna i zbójeckie prawo właścicieli postąpić z nią w.g. uznania bez oglądania się na konsekwencje.
A że efekty sa, jakie są…
I dlatego szanuję firmy takie jak Maersk, Bosch, Bechtel, SAS, które pozostają pod kontrolą właścicieli, a nie anonimowego tłumu wyrachowanych lemingów, które spuszczają firmę tylko dlatego, że Google News miało awarię.
Budyń: owszem, Sun pod żadnym pozorem nie był bankrutem (ostatni pełny rok finansowy samodzielnego Suna był na plusie), ale miał ekstremalnie szerokie spektrum działalności i był … jak na tak dużą i innowacyjną firmę poważnie niedoinwestowany.
Inna rzecz, że Sun to w dalszym ciągu znakomite produkty i wściekle lojalni użytkownicy (klienci), więc te (w szczególności unikatowe) technologie dalej będą rozwijane, nie ważne czy pod szyldem Oracle, HP czy Sun (jako spółka-córka lub jedna z marek należących do Oracle'a). SPARC to nie VAX, co utracił wsparcie ISV jeszcze w epoce minikomputerów, a w dalszym ciągu żywotna (patrzcie Fujitsu codename Venus) technologia przynosząca na rynek wiele konkretnych innowacji wyprzedzających konkurencję. Z resztą i w segmencie x86 Sun ma wiele sprytnego hardware… weźmy taki X4640: DELL i IBM w ogóle nie mają odpowiednika, a odpowiednik HP jest 2 razy większy i w niczym lepszy. X4540: od 2 lat na rynku dalej jedyny w swoim rodzaju i dalej całymi rackami wdrażany w centrach danych
O softwarze nie wspomnę, bo wiele rzeczy, szczególnie otwartych, zyskuje udział w rynku kosztem konkurencyjnych technologij. Także Sun jako kultura korporacyjna być może jest skazany na śmierć, ale Sun jako całe spektrum technologij wypracowanych w tej firmie raczej jest skazany na kolejne dekady prosperity
Malkontenctwu mówimy nie
Obyś się macku nie mylił. HP już zdążyło zarżnąć swoje PA riscowe procesory i całkiem fajnego własnego unixa. Teraz nadarza się okazja na przejęcie kolejnej grupy klientów …
HP miało Wielki Plan Migracji Całego Hiendowego Tatałajstwa Na Itanium. Jak się skończyło, wszyscy widzimy: serwery z Itanium nie cieszą się najlepszą renomą mimo dostępności HP-UXa, Linuxa, jakiegoś VMS i nawet Windows. I to w imię tego Wielkiego Planu (no i oczywiście partnerstwa z Intelem) porzucili PA-RISC. Z resztą z pozoru plan był to dobry, ponieważ projektowanie hiendowego CPU to droga rzecz, a tu przerzucili cały wydatek na Intel. Itanium z kolei to jedna z bardziej innowacyjnych architektur na rynku (co do modelu programowego)… a że wydajność jest mocno poniżej oczekiwań, i nikt z trójki zainteresowanych (Intel, dostawcy komputerów i dostawcy systemów operacyjnych) nie wie, co z tym fantem zrobić… to inna bajka.
SPARC to dalej dość rozwinięty ekosystem, tysiące komercyjnych aplikacji i WIELU dostawców sprzętu (a nie jak z innymi własnościowymi architekturami: jeden). Jak oleją SPARC, to SPARCowych klientów nie przejmą oni, a Fujitsu. Nabywca Suna nie ma żadych praw do ubicia SPARC (bo i Sun nie ma) gdyż jest to otwarty standard. A jakakolwiek próba porzucenia tejże architektury spotka się z ucieczką klientów do bardziej wiarygodnych dostawców.
Co do Solarisa: jeśli zachowa go oracle (w końcu to nie produkt hardware) to w ogóle nie ma się o co obawiać. Jeśli przejmie go HP, to w najgorszym wypadku zostaje nam OpenSolaris, którym choćby dostawcy SPARCowych komputerów "po sunie" się zaopiekują. I Intel. I AMD. Dlaczego piszę "najgorszym"? Bo sam bym bardziej oczekiwał, aby HP – niezainteresowana rozwojem software – oddała to za friko "na GPL" tak zwanym "firmom linuksowym"
@Budyn sun od pewnego czasu notuje straty w zasadzie nie mieli wyjścia. i moją pomyłkę chciałem naprostować bo rock nie miał być następcą niagary miał być między innymi dla rozwiązań HTC. BTW. z tego co pamiętam niagary (przynajmniej 2 i 1) kiepsko sobie radziły z operacjami zmiennoprzecinkowymi(dobrze pamiętam?)
"rozwiązań HTC"? nie przypadkiem HPC?
Co do obliczeń zmiennoprzecinkowych w Niagarach dobrze pamiętasz, N. 1 radziła sobie fatalnie i nie miała do tego służyć; N.2 radziła sobie już nieźle, choć gorzej od … "poważniejszych" procesorów
eh dzisiaj mnie nękają chochliki pewno przez ten egzamin z obwodów które dzisiaj zaliczyłem na kursie wakacyjnym(nie polecam kursów wakacyjnych
)
> tego co pamiętam niagary (przynajmniej 2 i 1) kiepsko sobie radziły
> z operacjami zmiennoprzecinkowymi(dobrze pamiętam?)
Dobrze pamietasz. A teraz powiedz mi jaki jest sens
puszczania pary w zmienny przecinek na rynku typowych
serwerow – a taki byl/jest targetem niagary?
to była taka luźna uwaga. Ba przecież sun zrobił statystyki i stwierdził że nie ma sensu większej wydajności jednostki zmiennoprzecinkowej w zastosowaniach w których miała być użyta niagara.
I tak wlasnie jest, 95% tego co robi 95% serwerow to zwykle
przewalanie danych na stalym przecinku. Niagara byla dobrze
skrojona na ten segment, szkoda ze sie nie przyjela.
BTW, Ostatni kontakt z serwerami na niagarze mialem jakies 2 lata
temu. Z prostych testow "make -j" na wiekszych kompilacjach
wychodzilo mi, ze niagara dobrze sie skalowala do okolo "-j 10".
Efekt byl taki, ze "make -j 10" na niagarze byl prawie identyczny
do "make -j 2" na najszyszych owczesnych althonach i intelach.
Wnioski:
1. AMD i Intel maja kurewsko szybkie procesory.
2. Posiadanie duzej ilosci rdzeni to nie wszystko, jeszcze samo
"zadanie" musi sie dobrze na nich skalowac. Kompilowanie
drzew zrodel kiepsko sie skaluje powyzej kilku / kilkunastu
watkow (nie da sie w pelni zrownoleglic kompilacji na klasycznych
make'ach z duza iloscia podkatalogow itd)
Nie wiem, skąd podsumowanie, że Niagara "nie przyjęła się": sprzedaż serwerów "CMT" Suna _nieprzerwanie_ rośnie od chwili ich wprowadzenia, a co więcej: to jest chyba jedyny typ procesorów, jaki rzucił wyzwanie x86 w "niższej" półce zastosowań webowych
@revcovery
SUN nie był w upadłości. Koniec, kropka. Przymusu nie było. Wolna wola właścicieli. Ot, takie wotum nieufności.
@jarek
Co do Twoich wniosków:
1. Intel,IBM, AMD mają lepszą technologię. Sądzę, że gdybyś T2 przeskalował w dół do 4 rdzeni, wykonał w wymiarze technologicznym 45/32 nm i podciągnął za to do 2 GHz to wydajność nie była by problemem. A przy takim eksperymencie miałbyś na płytce miejsce na – powiedzmy – 4 rdzenie optymalizowane do przetwarzania jednowątkowego….i wtedy byłoby pozamiatane, bez 1kW zasilacza i chłodzenia wodnego.
2. Zadanie to jedno, software to drugie. Nawet jeżeli problem się skaluje, to większość oprogramowania napisana jest tak, aby przypadkiem z tego nie skorzystać. Poza tym, kogo to obchodzi, skoro maszyny SUNa to jednak niszowy rynek w zastosowaniach "popularnych".
@maciek
Coz, niagara jest na rynku pare lat, efekty?
Twierdzenie, ze "nieprzerwanie rosnie" jest rownie prawdziwe,
co i zludne, zupelnie jak nieprzerwanie rosnaca popularnosc
linuxa na destopach.
@budyn
1. Co do poboru mocy to sie nie wypowiadam, niestety podejrzewam
ze przelicznik "czas wykonania zadania / zuzyta energia" wcale
taki dobry w przypadku niagary nie jest, choc Sun swego czasu
mocno promowal niagare jako "green threads" (nie wiem jak teraz).
Szybkosc procesorow AMD czy Intela to nie jest tylko proste
przeliczenie gigahercow. Gdyby tak bylo to 32 x 1GHz Niagary by
miazdzylo kazdy procesor AMD czy Intela, a tak nie jest.
Zakladam, ze kolesie z AMD i Intela maja zajebiscie rozbudowane
i wydajne jednostki optymalizujace w swoich CPU, w koncu lata
pracy nad nimi nie rozplynely sie ot tak w powietrzu.
2. Dokladnie to napisalem. Sprzet zaprojektowany z mysla
o wielowatkowosci to tylko jeden kawalek w tej ukladance.
Niagara wbrew pozorom nie nadaje się dobrze do 90% serwerów. Za to w tych, do których się nadaje, zyskuje całkiem niezłą popularność.
Nie nadaje się m.in. do wielu spośród skomplikowanych baz danych, gdzie wbrew pozorom jest dużo zmiennoprzecinkowych operacji, nie nadaje się do kodowania wideo HD, bo mocy na rdzeń ma mało i wreszcie nie nadaje się do różnego rodzaju obliczeń inżynierskich, gdzie FPU to podstawa.
Nadaje się natomiast dobrze do wielkich, ale względnie prostych baz danych, nadaje się _doskonale_ do typowych usług webowych i w pewnym stopniu do poczty elektronicznej. Sprawdza się przy zarządzaniu backupem i archiwizacją. Nieźle robi za serwer usług terminalowych (o ile użytkownicy nie mają wideo HD lub aplikacji inżynierskich) i do wielu innych rzeczy.
HP chyba jest liderem na rynku serwerów, więc raczej jeszcze bardziej odskoczy IBM niż zwiększy swoje szanse
Jakich serwerów ?
Na Opteronach czy niechcianym dziecku Intela pt. Itanium ?
Nie ta liga….!
intel czasami nie wycofał się z itanium?
Nie. Podobno od 2 lat szykują "rewolucyjne nowe Itanium" (bo obecne sprawuje się – przynajmniej licząc per socket – gorzej od Xeonów)
Itanium miało być rewolucyjnie nowe. Wyszedł potworek zaprojektowany przez komitet
Jest liderem poczytaj kolego ile sprzedaje serwerów HP a ile IBM. ( jakieś 3 razy tyle co IBM i dwa razy tyle co DELL). Serwery Blade Hp to nie mają konkurencji. IBM to się może schować że swoimi blade – dlatego promują serwery rack. Nawiasem mówiąc serwery IBM to syf jakich mało. Ładnie wyglądają tylko na prezentacjach. A jak się walą to serwis IBM nie potrafi ich naprawiać całymi tygodniami.
Dokładnie nie ta liga ale dla takiego IBM…..
"Kolego" poczytaj o tym nie "ILE" a JAKICH. I pokaż mi, jaką to konkurencję ma HP dla maszyn SUNa.
Ale jakich maszyn SUNa? Serii M które nie są SUNa tylko Fujitsu czy blade gdzie oferta Suna jest żałosna. Jedyna fajna maszyna to ta z serii X46xx..
Trochę przesadzasz:
1. seria M jest robiona wspólnie przez Fujitsu i Sun (choć procesor jest od Fujitsu)
2. seria T, której reklamować nawet nie trzeba
3. systemy Blade 6000 są akurat całkiem niezłe i elastyczne (do 4×48 cpu/rack; moduły dyskowe; mieszanie SPARC i x86 w obrębie chassis; NAJWIĘKSZA przepustowość I/O na rynku), choć niestety (szczególnie chassis 10u) nie rozwiązują za dobrze "problemu kablowego"
4. systemy x86 rack z "niższych" modeli też nie mają się czego wstydzić, dajmy takie x44[45]0, czyli 24 core'y w 2u, czy w dalszym ciągu nieprzebite x45[04]0, z 48TB wewnętrznego storage dla serwera 4u.
5. systemy Storage 7000, należące do najbardziej elastycznych rozwiązań NAS na rynku
No i na razie to tyle.
ibm zaprezentował ostatnio Power 7
I ma własnego UNIXa.
Bye, bye Solaris…
W najgorszym wypadku Oracle przelicencjonuje Solarisa na GPL i będziemy mieli nowego lepszego Linuxa (Unbreakable Solaris-Linux?). Nie zakładam zerwania supportu do dochodowego produktu, będącego podstawową (w dalszym ciągu) platformą dla Oracleowego RDBMSa, a i produktu zyskującego entuzjazm społeczności open source (może jeszcze nie porównywalny z linuksowym, ale zawsze coś)
Po co miałby to robić? Lub pytanie równoważne: jakie miałoby z tego zyski?
Takie same jak IBM, RedHat, i inni z Linuxa, a przy tym mógł by przerzucić rozwój na jakąś "fundacje". Poza tym mógł by liczyć na zwiększenie popularności, a przecież to Oracle miał by jeszcze całą masę zamkniętego oprogramowania, w spadku po SUNnie, najlepiej przystosowanego do Solarisa.
Scenariusz całkiem możliwy, choć nie najbardziej prawdopodobny. Poza tym jest już OpenSolaris, który może zastąpić za jakiś czas Solarisa.
@burro: to wszystko prawda – ale – czy konieczne do tego jest przelicencjonowanie na GPL?
Low Year: Nie. Zwłaszcza że OpenSolaris jest na CDDL, wątpię więc żeby akurat uległo to zmianie. Ale przejście Oracla w kwestii Solarisa, na model Open Source jest moim zdaniem jak najbardziej możliwy, a nawet prawdopodobny.
Ma namiastkę UNIXa zwaną Linuksem, której wydajność w hostowaniu aplikacji Oracla pozostawia wiele do życzenia w porównaniu z Solarisem. http://www.oracle.com/features/sunoraclefaster.ht… myślisz że tutaj oprogramowanie działa na Linuksie?
bartus: Linux namiastką UNIXa? Śmieszne: http://www.top500.org/stats/list/33/osfam
Pewnie że namiastka. Nie ma to jak HP-UX,SOLARIS. Linux to może ża 10 lat im dorówna.
@burro
1. Podajesz pojedyncze, niszowe z punktu widzenia zastosowanie
2. Tak naprawdę, tam działa "wiele" Linuksów, bo większość z tych "superkomputerów" to klastry; Linux jest tam dlatego, że jest za darmo – to co czyni je użytecznymi można uruchomić pod każdym innym OS.
3. Podaj udział Linuksa w TOP500 w systemach najbardziej wydajnych i stosowanych do najpoważniejszych zastosowań. Zobaczysz, że tam udział nieproporcjonalnie szybko spada.
Linux faktycznie, sporo nadrabia, ale technologicznie i organizacyjnie do Solarisa, HP-UX i innych naprawdę dużo mu brakuje.
@Budyń:
ad. 2: Linux jest tam dlatego iż można go dowolnie dostosować do konkretnego zastosowania. Któregoś dnia firmy przeliczyły sobie, że lepiej wybrać taki model rozwoju niż jakieś BSD czy własnościowe unixy i miały rację. Temat jest znacznie bardziej skomplikowany niż go przedstawiasz, ale darmowość Linuksa to akurat durny mit w tym konkretnie rynku.
Co do wyboru platformy pod Oracle… bo o nim jest ten wątek- Oracle sam się gubi w zeznaniach. Większość ich platform to Windows, a topowe w wydajności to różnie- ja na pokazach widziałem speców od marketingu promujących SuSE jako najlepsze rozwiązanie (speców od Oracle). Widziałem też identyczne wypowiedzi o Windowsie, HP-UX.
@Tomasz Woźniak
KAŻDY OS możesz dostosować; w przypadku Linuksa kosztuje to Ciebie tyle, co praca wynajętych programistów, bo nie płacisz za licencje i umowy NDA i nie wiadomo co jeszcze. Większość (o ile nie wszystkie) z tych linuksowych "superkomputerów" to zwykłe klastry, a biblioteki do MPI to możesz chyba na każdym OS zbudować, a korzystające z nich aplikacje uruchomić. Tyle że raz "dostosowany" (w jaki sposób?) Linux może być mnożony na ile węzłów chcesz, a cena za MS Windows przy takiej instalacji mogłaby zabić (nawet ze zniżką za bulk license) nie wnosząc żadnej jakościowej różnicy.
Jeżeli chodzi o model rozwoju, to sprawa jest prosta – w Linuksie trudno sfinansować R&D dla konkurencji, i tyle. Czego efektem jest korporacjonalizowanie Linuksa, z olewaniem użytkowników desktopowych – btrfs nikomu na desktopie potrzeby nie jest, w odróżnieniu od sterowników do popularnoego sprzętu czy "pro-desktopowego" schedulera.
Co do wyboru platform pod Oracle'a – "pryszczerskie" podejście w wykonaniu wielkokorporacyjnym. Z tego co ja widziałem, wąskim gardłem / kulą u nogi zazwyczaj jest fatalny projekt struktury bazy, potem zapytań, potem aplikacji która je wywołuje niepotrzebnie czesto. W porównaniu z tak generowanymi stratami, zyski na tuningu sprzętu/software'u są marginalne.
Dla niedomyślnych: obsługa jednego węzła w klastrze jest w zasięgu możliwości każdego popularnego OSa.
Budyń:"3. Podaj udział Linuksa w TOP500 w systemach najbardziej wydajnych i stosowanych do najpoważniejszych zastosowań. Zobaczysz, że tam udział nieproporcjonalnie szybko spada."
TOP10 z TOP500 to nadal Linux, i większość z "najpoważniejszych zastosowań również.
Twój argument, o kosztach licencji jest również nieco naciągany. Większość tych maszyn to IBM, Cray… oni mają własne systemy, i sprzedają takie instalacje supekomputerowe "pod klucz". Spokojnie mogli by zastosować dowolny własny OS, bez zbytniego podnoszenia kosztów całości.
Burro: nadmienię tylko, że własnościowy system Cray'a to historia (Cray z resztą nie jest już producentem superkomputerów a niemal jedynie dostawcą klastrów pecetów). Własnościowy system IBM nie chodzi na x86 i jest nieelastyczny.
Budyń: Linux ma jednak wiele zalet nie tylko dotyczących kosztów licencji, które sprawiają, że do takich klastrów się doskonale nadaje.
Zacznijmy od tradycji: gdy na początku XXI wieku zaczęto budować silne superkomputery jako klastry x86, Linux jednym z niewielu względnie dopieszczonych unixokształtnych na tą platformę, i był modny: wiele producentów (SGI, CRAY) zainwestowało kupę kasy w dostosowanie go do HPC.
Dalej przenośność: Linux staje się naturalnym "wspólnym mianownikiem" hybrydowych superkomputerów, bo obsługuje wszystko, co można obsługiwać.
Na koniec faktyczna elastyczność: Linux to śmietnik, ale w tym śmietniku znaleźć można ogromną ilość technologii "już gotowych", "prawie gotowych" i "rozwiązujących problem dość dobrze". No i jest względnie lekki, co sprawia, że dobrze się sprawdza na klastrze prostych komputerów.
maciek: Cray XT5, żeby długo nie szukać nie jest "typowym" x86. Ma na pokładzie x86, ale zawiera też pewne "dodatki". W niektórych wersjach, jest to na przykład wektorowy procesor Craya. Trudno mimo wszystko nadal nazwać Craya "dostawcą klastrów" pokroju Della.
Burro: O! Zaglądam na ich stronę, i co widzę? Nie doceniłem ich! Jednak dalej zajmują się superkomputerami
Mają nawet dalej R&D i własne procesory! Przywracasz mi wiarę w przemysł komputerowy
@burro
No i stosują
@maciek
Nieelastyczny ? Jak każdy dedykowany ?
I że nie chodzi na x86…a co za różnica ? Działa na sprzęcie IBMa.
Budyń:
Skoro jesteśmy przy tym nieszczęsnym TOP500, to nie za bardzo stosują. Właśnie cała ta dyskusja, że w tych niepoważnych zastosowaniach dominuje Linux.
Maciek:
Cray, i IBM to obok SUNa, jedyne dwie liczące się firmy, które mają jeszcze jakieś własne autorskie rozwiązania w kwestii architektury komputerów. Na pewno spory w tym udział ma DARPA, czy może bardziej precyzyjnie DOE i ogólnie wyraźna i całkiem słuszna niechęć rożnych trzyliterowych organizacji pompujących kasę, do monokultury jednej firmy i opieraniu wszystkiego na jednej architekturze.
aaa: Konkrety?
Konkretów nie ma, bo to plotka (lub kontrolowany przeciek) z "Dobrze Poinformowanych Źródeł"
Dynamiczne dodawanie procesorów i pamięci a co ważniejsze dynamiczne odejmowanie ich z działających systemów. W dużych instalacjach jest to wykorzystywane. Nie mówię że Linux jest kiepski – po prostu nie ma wszystkich rozwiązań z systemów UNIX i nie nadaje się do wszystkiego jak twierdzą jego zagorzali fani.