Otwarta specyfikacja od Adobe ─ czy faktycznie przełom?
- Dodano: 2 maja 2008
- Wprowadził: Zajec
- Komentarze: 21
Raptem wczoraj rozeszła się wiadomość o uwolnieniu specyfikacji Flasha przez Adobe. Czy faktycznie jest to powód do radości?
Adobe ogłosiło decyzję o uwolnieniu dokumentacji plików SWF oraz FLV/F4V i nie każąc czekać ─ opublikowało pierwszy dokument tego samego dnia. Zachowanie na pierwszy rzut oka wzorowe, reakcje ludzi bardzo pozytywne. Ktoś jednak postanowił zapytać głównego programistę projektu swfdec o konsekwencje tego ruchu.
Okazuje się niestety, że dla istniejących projektów opublikowana dokumentacja jest kompletnie nieistotna. Zawiera ona informacje, które już dawno są dostępne w dokumencie stworzonym przez Alexisa Wilke w roku 2002 (oczywiście wielokrotnie aktualizowanym). Stworzył on listę wszystkich tagów, definicję struktur, opisał znaczenie znaczników i wyjaśnił jak wyglądają najczęściej stosowane struktury.
Okazuje się więc, decyzja Adobe pozwoliła jedynie na rozwianie ostatnich wątpliwości ws. legalności tworzenia programów odtwarzających animacje Flash. Nie ma wpływu na rozwój projektów, może jedynie zainicjować powstawanie nowych i ewentualnie zachęcić do pracy programistów, którzy byli niepewni legalności.
Więcej informacji: http://lists.freedesktop.org/archives/sw...01459.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
21 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


No dobrze, ale chyba na tym jednym dokumencie się nie skończy? I ostatecznie powinno to ułatwić pracę ludziom od swfdec i Gnash, czyż nie?
to zależy tylko od dobrych chęci adobe. jeśli ich celem było zrobić szum wokół swojej otwartości, to już cel osiągnęli. Jeśli zależy im na powstawaniu niezależnych implementacji / portów, to to dopiero początek, a skończyć może się na uwalnianiu kodu dużych fragmentów lub nawet całości oprogramowania (w miarę rzecz jasna biznesowego sensu takiego przedsięwzięcia.
rozpoczyna sie kampania 'flash vs silverlight'
Boję się, że chodziło faktycznie bardziej o szum. Ostatnio to staje się modne, zauważyliście? VIA, która miała do końca miesiąca otworzyć stronę dot. Linuksa. Plotki o tym, że NVidia miałaby stać się bardziej pro-open-source. Firmy, które walczą o porządne otwarte sterowniki, a sami ich nie dostarczają.
przecież VIA otworzyła tą stronę
Sio mi z takimi komentarzami, nie denerwuj nawet ludzi!
To już poza tą stroną można więcej sterowników i informacji o układach znaleźć
@matiit:
Goście z Phoroniksa, czyli ludzie którzy żyją blisko sterowników, mają marne zdanie o dotychczasowych efektach tej strony:
http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&ite…
Skoro wypuścili dokumentację formatu, to co można jeszcze opublikować? Chyba kod odpowiedzialny za implementację bardziej zawiłych elementów. Byłby on jednak prawie na pewno bezużyteczny dla swfdec czy Gnash, ze względu na inne podejście przy programowaniu. Można też uwolnić cały kod zamkniętego pluginu, ale to może być kłopotliwe (jakośc kodu, dziury, patenty).
Sam dekoder VP6 to zamknięty soft, potem dochodzi dekoder MP3 i jego licencja oraz masa innych rzeczy..
Następnie flashowe strumienie rtmp, których implementacja też jest płatna i zamknięta (kodowanie) więc publikacja źródeł dekodera także nie jest adobe na rękę bo by przyczynili się do stworzenia w pełni otwartego enkodera (mimo, że już jest coś takiego jak RED5, który jest zgodny z rtmp).
Cały flash player, a nawet jego częśc jako open source można włożyć między bajki, chyba że Adobe nie boi się serii pozwów
Moim zdaniem legalność innej implementacji jest tutaj kluczowa. Gdzieś czytałem, że developerzy Gnash'a nie mogą w tej chwili używać wtyczki od Adobe, bo łamaliby jej licencę – kodują więc na podstawie dokumentacji. Mam nadzieję że przynajmniej to się teraz zmieni
.
A tę dokumentację wzięli… od ludzi, którzy używali wtyczki od Adobe do sprawdzenia jak co działa
Zdaje się, że to podobna sprawa jak z RE w niektórych krajach.
Po przeczytaniu tego newsa odnioslem wrazanie, ze autor ubolewa nad tym, ze flash zostal uwolniony(w jakims tam stopniu). Ja ciesze sie z faktu coraz wiekszego wplywu OS na takich gigantow jak Adobe.
Ubolewam, że zostało zrobione tak mało. Bardzo ucieszyłoby mnie np. przeportowanie i otwarcie aplikacji do tworzenia animacji Flash. To byłby faktycznie wielkim krokiem.
Moim zdaniem firma Adobe nie wykazała się wielkim gestem. Odrzuciliśmy kwestię udostępnienia dokumentacji, zostało więc jawne pozwolenie tworzenia własnych odtwarzaczy animacji. Właściwie to samo robili wcześniej, nie pozywając twórców swfdec czy Gnash i pozwalając im pracować nad projektami.
Adobe po prostu boi się microsoftowego Silverlight-a.
Choć nie wiem czy słusznie, bo ja tego gó*** od ms nie zainstaluje, i pewnie wielu zrobi podobnie. Jak ms zacznie to wpychać w poprawkach (co w sumie oznacza moralną i społecznościową klęskę tej firmy) to tym bardziej wywoła falę sprzeciwu. Zresztą wepchnąć może tylko do IE, a z tego mało kto korzysta.
Ostatecznie otrzymamy technologię powszechną jak ActiveX (wszędzie wyłączony
) i pewnie jak on bezpieczną.
I żaden normalny webdeveloper nie będzie z tego korzystał mając 20-30% użytkowników z zainstalowanym w przeglądarce pluginem i to tylko tych najbardziej ciemnych, co jeszcze IE używają.
Optymista… 65% ludzi na świecie (w Polsce około 55% – źródło http://www.ranking.pl) używa różnych odmian IE.
Implementacja Silverlighta gdziekolwiek nic nie da, dopóki nie będzie stron używajacych tego mechanizmu.
Ale… nie cieszmy się. Mamy wiele przykładów na to, że nawet największe portale potrafią olewać użytkowników czegokolwiek innego niż IE (patrz Onet). Są banki mające strony dostępu do konta działające tylko i wyłącznie w IE (i to z powodów BEZPIECZEŃSTWA – przykład: KB).
I myślisz, że ludzie, którzy mają takie coś na sumieniu zawahają się przed wdrożeniem nowej technologii tylko dlatego, że nie u wszystkich będzie działać?
Silverlight jest też obsługiwane przez Firefoksa (i być może Operę jeśli twórcy dodali obsługę), ale tylko na Windows. Wolę Flasha, który jest równie dobrze obsługiwany pod wszystkimi platformami, zwłaszcza że projekt Moonlight jeszcze nic nie wydał
Flash nie jest dobrze obslugiwany pod amd64 — ba tam on nie jest wogole obslugiwany. Dla wszystkich nadgorliwych odrazu powiem ze emulacja to nie to samo co natywny program
Że co proszę?! x86_64 wykonuje kod x86 NATYWNIE. To jest (z grubsza) ta sama architektura.
Coś mi się obiło o uszy, że strony olimpiady będą korzystały z Silverlighta, Ms pewnie nieźle Chińczykom posmarował (legalnie – sponsorując pewnie).
Może nie do końca na temat, ale czy istnieje jakieś przyjazne
linuksowe oprogramowanie do tworzenia prostych aplikacji flashowych?
99% PR i 1% pozytku ale trzeba pamietac ze to jest Adobe ktore nawet jezeli to robi dla szumu to nie robi go wokol siebie ale rownierz w okol opensource a to tez plus