Parlament Europejski chce by KE monitorowała wyszukiwarki
- Dodano: 3 czerwca 2010
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 101
Parlement Europejski chce rozszerzenia uprawnień Komisji Europejskiej do monitorowania danych elektronicznych, włączając do dyrektywy o retencji danych wyszukiwarki internetowe jak Google. Propozycja zakłada konieczność składowania fraz wyszukiwania przez 5 lat. Wszystko w celu ochrony dzieci i kobiet (a co z mężczyznami!?).

Plakat promocyjny akcji
Oto polskie tłumaczenie oświadczenia umieszczonego przez Parlament Europejski na stronie smile29.eu:
OŚWIADCZENIE PISEMNE zgodnie z art. 123 Regulaminu
w sprawie utworzenia systemu szybkiego ostrzegania przed pedofilami i osobami molestującymi seksualnie Tiziano Motti, Anna ZaborskaOświadczenie pisemne w sprawie utworzenia systemu szybkiego ostrzegania przed pedofilami i osobami molestującymi seksualnie
Parlament Europejski:
– uwzględniając własną rezolucję z dnia 26 listopada 2009 r. w sprawie eliminacji przemocy wobec kobiet,
– uwzględniając komunikat COM(2007) 267 w sprawie zwalczania cyberprzestępczości,
– uwzględniając art. 123 Regulaminu,
A. mając na uwadze konieczność utrzymania wysokiego poziomu wirtualnej demokracji oferowanego przez Internet bez narażania na ryzyko kobiet i dzieci,
B. mając jednakże na uwadze, że nadużywanie możliwości oferowanych przez technologię może ułatwić akty pedopornografii i molestowania seksualnego,
C. mając na uwadze, że Internet oferuje swobodę działania także pedofilom i osobom molestującym seksualnie, stawiając ich na równi z uczciwymi obywatelami i czyniąc ich trudnymi do zidentyfikowania także dla władz publicznych,1. zachęca Radę i Komisję do podjęcia działań w związku z komunikatem COM(2007) 267;
2. zwraca się do Rady i Komisji o wdrożenie dyrektywy 2006/24/WE z jednoczesnym rozciągnięciem jej na wyszukiwarki w celu szybkiego i skutecznego przeciwstawienia się pedopornografii i molestowaniu seksualnemu on line;
3. zachęca państwa członkowskie do skoordynowania przez władze publiczne europejskiego systemu szybkiego ostrzegania na wzór już działającego systemu ostrzegania w dziedzinie artykułów spożywczych w celu przeciwstawienia się pedofilii i molestowaniu seksualnemu;
4. zobowiązuje swojego przewodniczącego do przekazania niniejszego oświadczenia wraz z nazwiskami sygnatariuszy Radzie i Komisji.
Christian Engström, przedstawiciel Partii Piratów, przekonuje parlamentarzystów do wycofania się z propozycji, a obywateli do pisania listów do swoich przedstawicieli. Cytuje też m.in. liberalną parlamentarzystkę Cecilia Wikström, która uważa, że poparła projekt, gdyż została zmanipulowana przez zwolenników rozszerzenia dyrektywy, którzy na stronie promocyjnej akcji nie mówią w oczywisty sposób, że chodzi o obowiązkowe poszerzenie ilości składowanych danych o obywatelach UE.
Więcej informacji: http://tech.slashdot.org/story/10/06/02/...gle+Reader
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
101 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Czuję się dyskryminowany przez KE. Nikt nie będzie mnie bronił przed nimfomankami ;(
A tak na poważnie to niech biorą się do roboty i przestaną tworzyć jakieś para przepisy, które tylko ograniczają firmy.
Te ciągłe próby wprowadzenia jawnej cenruzy a'la Orwell 1984 robią się już irytujące.
Mam nadzieję że Korwin / Peter Schiff / Gerard Celente mają rację i cały ten chory system pieprznie o ziemię tak że już nie wstanie, a razem z nim pójdzie EURO i cały socjalistyczny eurokołchoz…
Musi paść- nie ma już odwrotu.
@Ali
Nic nie musi. Po pierwsze, żeby coś padło, najpierw musi powstać, a UE do tego jeszcze wciąż dalej niż bliżej.
Po drugie, za dużo zainwestowano w projekt UE kapitału (finansowego i politycznego) żeby pozwolić temu paść.
Po trzecie, ścisła integracja Europy jest niezbędna w obecnym świecie i tyle – tym większym problemem jest obecna "integracja", skrajnie nieudana realizacja tego pomysłu. Bo to trzeba będzie zrobić wcześniej czy później, a lepiej byłoby od początku dobrze. NATO, które do integracji miało lepszą motywację, większe środki i dużo bardziej ograniczony zakres działania nie zdążyło się w pełni zintegrować (w trywialnych sprawach typu paliwa czy amunicja, łączność) do tej pory…w Układzie Warszawskim gdzie swoboda narzucania wymagań przez lidera była większa, też się to do końca nie udało. A tutaj są ludzie, którzy uważają że na rzędy wielkości większą skalę i to nie w wybranej dziedzinie, ale wszystkich, w ogóle DA się przeprowadzić…
@Budyń: dwie uwagi- byty w które zainwestowano o wiele większy kapitał padały- Imperium Rzymskie czy USSR.
Kolejna- Układ Warszawski zakładał, że armie krajów ościennych mają dostarczać tylko odziały pomocnicze dla armii czerwonej. Nigdy nie miały stanowić realnej siły- stąd patenty w stylu- Polacy mają spadochroniarzy, ale nie mają samolotów. NATO zakłada nie istnienie jednej wielkiej armii, ale działanie wspólne, gdzie każdy z krajów posiada realną siłę. A że integracja amunicji idzie po dupie… ktoś z cywilów nie pomyślał że amunicja to nie tylko średnica lufy ale i konstrukcja mechanizmu spustowego- bywa
@Tomasz Woźniak
UE pożyje dlatego znacznie dłużej niż niż Imperia Rzymskie, Brytyjskie, Rosyjskie…dlatego, że jest właśnie stosunkowo słabo zintegrowana, a z drugiej strony przeszkody dla integracji ma najmniejsze z wymieionych.
Co do NATO, to nie przesadzaj z tą realną siłą – USA, UK i Francja (po powrocie) a reszta to tło. Niemcy coś by jeszcze mogli, ale ich możliwości projekcji siły są mniejsze niż czołówki.
> Po drugie, za dużo zainwestowano w projekt UE kapitału (finansowego i
> politycznego) żeby pozwolić temu paść.
Z upadkami jest zwykle tak, że nie pytają się o niczyje pozwolenie.
Chyba już nie pamiętasz albo za młody jesteś żeby pamiętać jakie bezrobocie i zarobki były w Polsce przed wstąpieniem do tego jak to nazywasz eurokołchozu. Trochę pokory człowieku…
ciagłe wieszczenia upadku eurokołchozu jest bez sensu. W USA, Japonii, Chinach nie jest istotnie lepiej.
Z drugiej strony pisanie jak to "unia" nam bezrobocie zbila, świadczy o totalnym zindokrynowaniu piszącego. Nic nie zbila. Bezrobocie, kolego, było dlatego, że na początku lat 90 "reformy" robiła u nas zagraniczna finansjera (Soros Sachs jako "plan Balcerwicza"), a nie rodzimy mąż stanu a choćby fabrykant ktory dorabiając się przy okazji dorabia kraj. Na świecie jest pelno krajów, które mocno awansowały nie będac w żadnej unii, np. Korea Południowa w 1986 miała PKB równy PKB PRL. Bardzo proste, ale aby to zauważyć należy odstawić oficjalną propagandę bo ona robi wodę z mózgu. Ją odstawić, a edukować się samemu.
Natomiast zmiana siły nabywczej łączyła się z odejściem od ekonomii PRL (np. sposobu kreacji pieniądza) i wejście do UE nie miało tu nic do rzeczy. W rzeczywistości wejście do UE poprzedzał kretyński "okres przejściowy" oparty o całkowite otwarcie na zachodnią konkurencję. Dało to PL bezrobocie rzędu 15% przez długie lata. Żaden azjatycki tygrys nie prowadził podobnej polityki. Najpierw lekki dumping kursem walutowym i protekcjonizm, a potem otwarcie. My poszliśmy drogą Grecji.
@mic
Bezrobocie ?
Żartujesz sobie chyba. Powiedzieć ci dlaczego bezrobocie spadło ? Bo "dzięki unii" ludzie powyjeżdżali pracować na zachód na zmywak. Tyle nam unia dała.
Tyle że legalne wyjazdy na zmywak można było zorganizować bez wejścia do unii – wystarczyło wejść do układu z Shengen tak jak zrobiła to Szwajcaria czy Norwegia.
Jakie konkretnie masz dowody na to że to właśnie unia, a nie gospodarczy układ z Shengen powoduje spadek bezrobocia ? Bo ja twierdzę że nie masz żadnych.
Zatrudnienie każdego biurokraty to strata dwóch lub nawet trzech miejsc pracy. A unia to sami biurokraci – miliony dodatkowych urzędników przeżerających pieniądze. Więc jakim cudem unia miałaby zmniejszać bezrobocie ?
Zmniejszenie bezrobocia zawdzięczasz tylko i wyłącznie pracowitości polskich przedsiębiorców i zaradności polaków wyjeżdżających za chlebem korzystając z układu Shengen. Unia nie ma nic do tego.
@X
Przykład Koreii Płd jest o tyle bolesny, ze pod koniec wojny na półwyspie koreańskim, była ona 8x od ÓWCZESNEGO PRLu (zresztą, stałego członka komisji nadzorującej rozejm) UBOŻSZA ! Dochody miała poniżej większości óczesnych państ afrykańskich. Dziś jest 4x zamożniejsza od obecnej Polski. Co ciekawe, długo stosując mechanizmy zbliżone do PRLowskich (duże, państwowe koncerny, regulacje, mało swobód politycznych).
@mic
W Polsce nic się nie zmieniło – przez ostatnich 20 lat. Niezmiennie pracuje nieco ponad 50% osób w wieku produkcyjnym, a statystyki bezrobocia zmieniają się w zalezności od jego definicji, podobnie zresztą jak inflacja i inne twórczo generowane wskaźniki. I owszem, niektórzy pamiętają – ale w odróżnieniu od Ciebie ZASTANAWIAJĄ się nad przyczynami tego stanu rzeczy, tudzież pozwalają sobie wątpić, aby rola taniego zaplecza roboczego Europy była długoterminowo dobrym rozwiązaniem.
A, i pamiętają jeszcze historię z przed 1989 roku…
@Budyń
Otóż to. Wg. mnie Korea Południowa jest świetnym przykładem na podniesienie się z głebokiego dna o własnych siłach. Konieczne jest tylko sprzężenie rodzimej finansjery z rodzimym przemysłem. Podobnie jest w Szwecji, która jest bardzo konkurencyjna mimo wysokich podatków. Za to Grecja może sobie obniżać podatki, integrować się, podwyższać podatki itd. i nic nie osiągnie, bo nie steruje najważniejszymi decyzjami. Po prostu sa kraje z jakąś strategią i są kraje dryfujące. u nas z dryfowania uczyniono cnotę, ale ludzie powoli się budzą.
Jaaaasne… po pierwsze Korea pracowała na swój los od lat 60-tych, nie od 80-tych. Po drugie swe bogactwo zawdzięcza eksportowi. Jakie Polskie produkty mogły by być konkurencyjne w latach 90-tych? Prawda jest taka, że transformacja nie tyle zniszczyła nasz przemysł, co zmusiła do ostrej restrukturyzacji. A spora część ludzi nie zauważyła, że przedsiębiorstwa nie mogą już działać tak jak w czasach komuny. Więcej, Korea nie miała mentalności, którą w Polaków zaszczepił komunizm.
@TheBlackMan: "Tyle że legalne wyjazdy na zmywak można było zorganizować bez wejścia do unii – wystarczyło wejść do układu z Shengen tak jak zrobiła to Szwajcaria czy Norwegia."
Tyle, że Szwajcaria i Norwegia zostały wpuszczone do Shengen, bo tam nikt nie potrzebuje wyjeżdżać za granice na zmywak. Zresztą nie, to by nie wystarczyło, bo Shengen nie gwarantuje możliwości legalnej pracy, a tylko możliwość łatwego przemieszczania się.
@X
Nie przesadzajmy z własnymi siłami – to raczej Japonia, przedwojenna Japonia. Korea po prostu dostała szansę, którą wykorzystała. Tj. swego rodzaju "Plan Marshalla" oraz bogatego klienta który kupował wszystko (USA).
Dobra uwaga jest o Szwecji itp (patrz też Singapur, Tajwan nawet Malezja) – państwa są jak ludzie; żyją lepiej lub gorzej, są mniej lub bardziej wpływowi ale jedni mają pomysł na życie, a inni (np. Polska) – NIE.
@vires
Polska nie pracowała na swoje bogactwo nigdy. Na poziom PKB per capita z czasów "środkowego Gierka" (przy całym ograniczeniu stosowalności tego wskaźnika) wróciliśmy bodaj w 1996 roku…
O, trole!
a co ma KE do tego? To przecież to tylko propozycja części prawicowych parlamentarzystów.
Też mnie to wkurza – jeszcze jeden objaw wdrażania tzw. kultury strachu. Proponuję przeczytać ten artykuł: http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/cz_twor…
Witamy w Unii Politycznej która będzie za niedługo sprawdzac co jedliśmy poprzez analizowanie naszych ekstrementów
Nie rozumiesz – to dla Twojego Dobra!
Czekam aż ktoś powoła Ministerstwo Dobra Społecznego.
Będzie się nazywało Ministerstwo Miłości
I będzie regulować sposoby kochania się :devil: .
Coraz bardziej mam chęć wynieść się na jakąś inną planetę, bo tu coraz większe niewolnictwo chcą nam wprowadzić ;-/.
Mam lepszy pomysł od KE na rozwiązanie ich rzekomego wymyślonego "problemu" – kto się czuje zagrożony w sieci, niech nie używa, kropka.
Ja mam jeszcze lepszy pomysł: monitorowane place zabaw z dziećmi. Lepiej monitorować dzieci, które z założenia i tak są niewinne niż monitorować 99% populacji, która może chcieć się zbuntować przeciwko obowiązującemu ustrojowi. Trzymajmy dzieci w klatkach – to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie(jeżeli już chcieć kogoś inwigilować).
Jedno ale: niech obszar pod monitoringiem będzie oznaczany. Jestem wolnym człowiekiem i nie chciałbym tam przebywać. Mam jedynie nadzieję, że ktoś nie zrealizuje tego pomysłu, by potem opłacać rodziców i grupy przestępcze, by rozszerzać ciągle obszar pod monitoringiem.
To ja bym chipy wtedy takim dzieciom pod skórę wszczepiał a potem niech zostanie aż do śmierci bo przyda się do lokalizowania dorosłych
Michuk w ramach zadość uczynienia za te wirusy, ktore na OSnews wprowadził, powinien kupić rakietę dla użytkownikow serwisu, żeby mogli zkolonizować nową planetę.
Wersja poprawiona:
Coraz fajniejsza ta cała Unia
I tylko ona ma problem z granicami kontroli zachowań obywateli w sieci? Bo mnie się zdaje, że wszystkie władze na świecie się z tym borykają.
Nigdzie nie powiedziałem, że tylko UE. Ale jest mi ona najbliższa, więc to do jej ustaw się odwołuje. Swoją drogą, coraz bardziej bezsensownych. A jeszcze kiedyś myślałem, że jak Polska dostanie się do UE to będzie to koniec takich… bzdurnych ustaw. Przynajmniej AŻ TAK bzdurnych.
"Nigdzie nie powiedziałem, że tylko UE." No tak, ale też nikt nie powiedział, że _nie tylko_ UE. =} Takie drobne oszustwo przez przemilczenie.
W ten sam sposób słyszałem, jak tłumaczy się "piractwo" w Polsce, że lata komunizmu, demoralizacja itp. ckliwe komunały, przez proste (aż prostackie) skojarzenie. Tymczasem to samo dzieje się także w "solidnej" Skandynawii ("Partia Piratów" anyone?…) i w ogóle wszędzie na świecie.
To nie znaczy, że UE jest świetna i bez wad (problemy z biurokracją, brak poczucia solidarności między państwami i wiele innych), tylko że jak ktoś chce walnąć psa, to kij se zawsze znajdzie. A problem globalny jest i wmawianie fałszywej przyczyny uniemożliwia – albo przynajmniej utrudnia – rozwiązanie. Dlatego się sprzeciwiam takim beztroskim zabawom – ale jak ktoś nie lubi UE, to przecież nie musi, byle nie ściemniał.
Czytam i kompletnie nie rozumiem o co chodzi temu kocio. Nie krytykuj UE, bo gdzie indziej Murzynów biją?
"Nie sugeruj, że to jakaś szczególna cecha UE". Teraz paniał?
Nie wiem zresztą czego się czepiasz, przecież sam wyżej podniosłeś ten sam problem…
Mam jedno pytanie: Po co komuś, kto publikuje zdjęcia pedofilskie wyszukiwarka internetowa do tego celu? Wpisze w Google: Sposób identyfikacji osób publikujących zdjęcia pedofilskie przez władze?
Kompletnie tego kroku nie rozumiem – jak większość świetnych pomysłów, co dotyczą technologii lub walki z pedofilią.
Bo to tylko zasłona na którą każdy rozsądny się zgodzi.
Bo one nie dotyczą walki z pedofilią. Ta walka robi tylko zasłonę dymno-medialną. One dotyczą zakładania kagańca, który kiedy, kiedyś, może się przydać…
A teraz wytlumacz, w jaki sposob _retencja_ – ktora, przypomne, nie oznacza ograniczania czegokolwiek – ma wedlug ciebie przyczynic sie do zakladania kaganca – ktory, przypomne, sluzy ograniczaniu.
To jak zautomatyzowana budowa "teczki" z "profilem". Niby taka teczka nic nie ogranicza i nie jest używana, ale gdyby jednak ktoś kiedyś zechciał z tych danych skorzystać w przyszłości, to nie musi inwestować w aparat wywiadowczy i z mozołem prowadzić kosztownego rozpoznania – całkiem sporo danych jest do wyjęcia tanio i szybko.
@trasz: Oczywiście masz rację. W końcu w Oceanii też nic nie było zabronione (możesz sprawdzić w książce – Smith W. przecież wyraźnie zapewnia, że nie było żadnych praw zakazujących np. mówienia źle o partii). Nawet myślozbrodnia nie była karana śmiercią. No cóż – myślozbrodnia była śmiercią.
Milczące założenie jakie robi trasz: nikt tych danych nie wykorzysta do zbudowania bazy haków, do niszczenia opozycji, do wspierania jakiejś sitwy w gospodarce itp. Nie zrobi tego, bo zyjemy w Ostatecznym Systemie Szczęścliwości. Burzliwa historia Europy właśnie dobiegła końca. Żenada. Weź człowieku poczytaj czasem coś poza manualem.
@X: Do zbierania hakow i niszczenia opozycji to jest CBA; historia zapytan z wyszukiwarki nie jest do tego potrzebna.
A powiedz mi – dlaczego CBA nie miałaby być właśnie owym organem ścigania, który osiągnie zyski z retencji?
Zdaje się, że właśnie bazując na retencji udowadniano spotkania z "najlepszym płatnikiem"?
Mniej więcej w taki sposób w jaki retencja danych prowadzona przez SB służyła do zakładania kagańca.
@Marcin: SB mialo bron palna. Odebrac bron policji, bo moze posluzyc do "zakladania kaganca"?
@trasz: Nieudana próba reductio ad absurdum. Dla Twojej informacji – powoli odchodzi się od wyposażania policji w broń palną z ostrą amunicją na rzecz teaserów, gazów, kul gumowych i innych non-lethal-waepons (więcej info http://en.wikipedia.org/wiki/Non-lethal_weapon ).
Choć akurat moim zdaniem to głupia koncepcja której skutkiem będzie oddanie monopolu na posiadanie broni z ostrą amunicją wojsku i przestępcom.
@Miron: bzdura. NLW nie mają zastąpić całkowicie ostrej broni, ani w policji ani w wojsku. Mają poszerzyć dostępne spektrum możliwości, którymi rzeczone służby mogą się posłużyć do opanowania szkudzących osobników przy jednoczesnej minimalizacji strat. Like in "zamiast gonić podejrzanego (ale nie skazanego!) z pałą albo odstrzelić mu kawałek nogi mogę tylko nabić solidnego siniaka gumową kulą".
Mhm. I pewnie dlatego oddziałom prewencji nie wydaje się ostrej amunicji inaczej niż przez pomyłkę.
@ trash “SB mialo bron palna. Odebrac bron policji, bo moze posluzyc do “zakladania kaganca”?”
Częściowo masz rację. Istnienie obdarzonych szczególnymi przywilejami kast jest rzeczywiście bardzo szkodliwe i niebezpieczne. Nie widzę jednak powodu by kogokolwiek rozbrajać. Żeby zlikwidować ten patologiczny stan nierówności wobec prawa, wystarczyłoby zezwolić na posiadanie broni pozostałym obywatelom.
@R
To nie w socjaliźmie i nie w tak zdziecinniałym społeczeństwie jak Polska. Takiej "gun-culture" jak jest w niektórych stanach USA, Szwajcarii czy choćby Niemczech, to się dopracowuje przez pokolenia.
Hanba! Potwarz! Faszyzm! Zasady retencji narzucane _WOLNYM_, _DEMOKRATYCZNYM_ obywatelom prowadzacym wyszukiwarki internetowe to zamach na wolnosc, prawosc, katolicyzm i ochrone zycia poczetego! EU _NIE MA PRAWA_ tego robic, tak samo jak nie ma prawa wymagac retencji danych od operatorow telekomunikacyjnych, w szczegolnosci operatorow telefonii komorkowej. Nie moze byc przeciez tak, ze jak ktos zadzwoni, ze w szpitalu jest bomba, to policja bedzie wymagala od operatora bilingu – po to policja dostaje kase z budzetu panstwa, zeby takie rzeczy okreslala sama, uzywajac prekognicji.
I chcesz powiedzieć, że w tym celu potrzebuje przechowywać dane *wszystkich* obywateli przez X lat?
No biedna ta policja. Jak oni dawali sobie radę przed produkcją dysków wieloTB?
Bo powiem Ci szczerze – mam gdzieś *wygodę* policji, czy jakichkolwiek urzędników. Serio.
Nie mam ochoty aby ktoś mógł przeglądać historię moich rozmów sprzed X lat, albo jakie strony przeglądałem Y lat temu. Tak samo jak nie podoba mi się, że ktoś miałby przeglądać moją pocztę, zaglądać do przesyłek, lub przeszukiwać dom, tylko dlatego, że cierpi na zaawansowaną paranoję.
@Miron: To nie policja trzyma, tylko operator.
A co do twojego mania gdzies – twoj problem polega na tym, ze masz bardzo wybiorcze spojrzenie. Mowiac brutalnie – guzik wiesz o zagadnieniu, o ktorym sie wypowiadasz, i zamiast wziac pod uwage istotne argumenty za i przeciw (na przyklad realne problemy wynikajace z retencji vs. realne zalety z punktu widzenia organow scigania) masz tylko jeden argument – swoje ideolo. Oczywiscie ulatwia to twoja sytuacje, bo odciaza mozg upraszczajac problem.
W Polsce organa ścigania dopuszczały do wielokrotnego wieszania się w monitorowanej celi kluczowych oskarżonych w sprawie Olewnika. W Austrii "powiesił" się baranina. pewien Słowak zaliczył wycieczkę do Anglii z materialem wybuchowym, bo służby mu ją podrzuciły w ramach ćwiczeń (sic!) i zapomniały zabrać, a służby brytyjskie o tym nie wiedziały. Wiele slużb specjalnych ma lewą kasę z narkotyków. Ich praca miesza się z pracą mafii.
Trzeba być niespełna rozumu albo kompletnie oderwanym od życia by w takiej sytuacji dawać im jeszcze większą kontrolę.
Może niech najpierw ogarną sytuację w monitorowanych celach, a potem zaczną monitorować cały ruch w sieci.
@X: Czyli co, postulujesz, zeby zabrac policji bron i samochody, bo a nuz zrobia komus krzywde?
@trasz: A co za różnica *kto* trzyma. Ważne kto ma dostęp.
I mówiąc brutalnie – mam prawo guzik wiedzieć o tym zagadnieniu. Mnie *nie obchodzą* zyski organów ścigania jeśli to ma się odbywać *moim* kosztem. Tak samo guzik mnie obchodzi zysk firmy X jeśli to ja coś na tym tracę.
No taki egoistyczny drań ze mnie – idąc po chleb nie myślę, że może by tak jednak przepłacić 10ciokrotnie, bo dzięki temu piekarze odnotują większy dochód.
Tiaa…wprowadzają taki kosztowny system żeby zaradzić szczeniackim wygłupom, które stanowią margines. Weź ty się facet zastanów zanim przywalisz coś podobnego.
@trasz
Ale po co retencja i po co komu Policja, skoro ktoś kto zadzwoni z fałszywą informacją o bombie jest łapany, a potem i tak wypuszczany bez ŻADNEJ kary (bo małoletni, bo nie wiedział, bo coś tam…) albo co najwyżej zamykany ze standardem życia i opieki zdrowotnej niedostępnym znacznej cześci uczciwych obywateli ?
I kara nie odstrasza następnych ? To PO CO w ogóle to wszystko ?
Kilof do ręki albo wręcz czapa to już "niehumanitarne" ale jak pacjent umrze (przypadek z Wrocławia) w trakcie ewakuacji po fałszywym alarmie, to oczywiście winowajcy już lewactwo odstrzelić nie pozwoli ? winowa
Debilne rozwiązania euro kołchozu a pedofile i tak znajdą rozwiązanie i będą się komunikowac między sobą (bo to cała siatka jest) czy to listami czy przez telefon to nastepnie euro kołchoz wprowadzi sprawdzanie listów (oczywiście dla naszego dobra, dla dobra dzieci i wogóle całej ludzkości) a potem zaczną sprawdzać wszystko co do nas należy… Robi się gorzej niż w USA
@Bender: Musze cie zmartwic – sprawdzanie listow, podobnie jak retencja polaczen telefonicznych, jest od bardzo dawna, jeszcze z czasow sprzed powstania UE.
Prosta sprawa- pedofile i inne najgorsze zło tego świata zaczną używać wyszukiwarek spoza UE(choćby Google). I co mamy? Prawo jak ZAWSZE ograniczające wolność i dyskryminujące resztę(większość!) obywateli.I to tak naprawdę o to chodzi- żeby inwigilować społeczeństwo. A walka z pedofilią czy o ochronę kobiet(sic!) to zwykłe przykrywka, aby uczynić internet kontrolowanym.
wtedy przejdzie "czarna lista" i google zostanie zablokowane
I znowu będzie ta sama sytuacja, pedofile i reszta znajdą inny sposób na wyszukiwanie "swoich" treści, a poszkodowane w takiej sytuacji jak zwykle będzie społeczeństwo. Jednak jak już pisałem wcześniej- o to właśnie chodzi w tym całym cyrku.
I znowu będzie ta sama sytuacja, pedofile i reszta znajdą inny sposób na wyszukiwanie "swoich" treści, a poszkodowane w takiej sytuacji jak zwykle będzie społeczeństwo. Jednak jak już pisałem wcześniej- o to właśnie chodzi w tym całym cyrku. Nie wieże żeby cała unia europejska nie miała jednego informatyka który powie, że jedyną skuteczną metodą na zlikwidowanie jakichś danych czy precedensu w internecie jest wyłączenie samego internetu. Inaczej się nie da.
@Ali: Idac tym tropem, powinno sie zalegalizowac kradzieze. Bo przeciez jak ktos bedzie chcial, to i tak ukradnie. Przeciez niemozliwe, zeby cala EU nie miala jednego speca od kryminalistyki, ktory powie, ze jedyna skuteczna metoda zlikwidowania kradziezy jest zlikwidowanie wlasnosci prywatnej.
O ludzie, nie da się przyrównać kradzieży do wprowadzania cenzury. Absolutny nonsens to co napisałeś.
Nie. Ali nie pisze, żeby zalegalizować pedofilię. Idąc Twoim tropem, nie było by nic zdrożnego w zdelegalizowaniu ruchu samochodowego. W końcu to jedyny sposób, żeby wreszcie wypadki drogowe nie zbierały rokrocznie swojego żniwa (choć ludzie i tak znajdą sposób, żeby się pozabijać).
@Ali: Nikt tu niczego do niczego nie przyrownuje. Chodzi o analogie – przestac zwalczac, bo nigdy nie da sie zwalczyc do konca.
@pirogronian0: Slusznie. Wersja poprawiona: idac tokiem myslenia All, nalezaloby zaprzestac scigania kradziezy – bo w koncu niezaleznie od podjetych srodkow, i tak calkowicie sie jej nie zlikwiduje.
@Trash: Nie. Należałoby zaprzestać ścigania wszystkich, skoro wśród nich mogą być złodzieje.
@trasz
Ali nie pisze, żeby zaprzestać ścigania pedofilów…
@Tor: Ale sugeruje to, bo przeciez nie da sie tego procederu calkiem zlikwidowac.
W takim razie powinniśmy zbierać sygnały GPS o wszystkich samochodach, ponieważ niektórzy kierowcy przekraczają prędkość. Powinniśmy w ogóle wszystkim wczepić GPSy ponieważ niektórzy popełniają przestępstwa. Uczciwi nie mają się przecież czego obawiać (jeden z moich ulubionych sloganów).
A ci, którzy nie chcą być "przy okazji" inwigilowani to albo szerzą chorą ideologię, albo sami mają coś na sumieniu – prawda? Jakie to proste.
"Ludzie radzieccy" (bo przecież nie byli to li tylko Rosjanie) wpadli na jeszcze prostszy sposób – "schizofrenia bezobjawowa". Jak się komuś coś nie podobało to musiał być wariatem (no bo jak mogło mu się nie podobać w najlepszym z krajów najsprawiedliwszego z systemów?). No a wariatów się przecież leczy. Prawda?
"Nie chcesz retencji? Chronisz pedofilów! Pewnie sam jesteś pedofilem! A przynajmniej z nimi sympatyzujesz!". Jak za wujka McCarthyego (żeby nie było, że jeno "człowiek radziecki" miewał ciekawe pomysły)
Siatki pedofilów miały się dobrze jeszcze przed latami 90, więc to oczywiste. Poza tym oni nie działają w architekturze klient serwer… Na "walkę z pedofilią" tworzy się zwykłe narządzia cenzorskie, a ciemny lud to kupuje. Daniel Cohn-Bendit sam się przechwalał że dawał prącie do zabawy dzieciom i nadal jest ważną personą w UE. Tak wygląda ta "walka" w praktyce.
Podobnie jak unijna walka z monopolem M$ – z jednej strony nakładają na firmę grzywny, z drugiej dotują zakup jej rozwiązań tudzież aktywnie forsują korzystne dla rzeczonej firmy przepisy. Ot, paradoks.
Znaczy, że co, jak wpiszę "child porn" w google, to przyjedzie policja na sygnale ?
jak 'child porn' to może nie, ale 'windows serial' już tak ;]
Mi się wydaje, że przyjedzie
LoL
kurcze, ta unia to jednak było wielkie bagno po co my się w to wpakowaliśmy? wielkie pensje były tego warte? chore państwo, ale się rozpadnie jak związek radziecki, tylko czekać…
@mario: Nawet sama likwidacja przejsc granicznych byla tego warta. Nie wspominajac juz o doplatach do roznych rzeczy.
trasz, ty się pogrążasz z każdą wypowiedzia :/
Pisz już o technice, to Ci lepiej wychodzi….
Tak, całujmy stópki politykom że nam łaskawie pozwalają przechodzić przez ich prywatną własność nazywaną państwem
Jakie pensje?
Europosłów
UE planuje uruchomienie bazy danych o radykałach
W skrócie: UE buduje bazę danych o "radykałach", a kto jest radykałem, to określi władza.
Zaraz przyjdzie trash i Ci powie, że to dobrze, bo jak nie to terroryści nas wymordują.
I tak właśnie sobie pomyślałem, że jest sposób aby wszystkim zapewnić bezpieczeństwo i szczęście – trzeba ich wszystkich wsadzić do psychuszki, trzymać w kaftanach i faszerować prozakiem. Będą i szczęśliwi i bezpieczni.
@Miron: Nieprawda. Trasz powie, zeby nie wierzyc w kazda bzdure, ktora sie przeczyta w sieci. To tak, jak z zakazem mowienia "tata" i "mama", ktory wymyslili sobie polscy prawicowcy – w pewnych kregach wyobraznia pracuje pelna parą.
No ale słuchaj – przecież zakładając taką bazę służby bezpieczeństwa odniosłyby wielki ZYSK i KORZYŚĆ. Mogliby łatwiej inwigilować terrorystów! :>
Mechanizm jest *dokładnie* ten sam.
lubię te nagłówki "UE planuje" "UE domaga się", a pod spodem zwykle okazuje się, że sprawcą są rządy narodowe.
Przeczytałeś to chociaż czy tak po prostu sobie pitolisz?
@eee
Bo jakbyś nie zauważył, UE to narazie tylko umowny twór myślenia życzeniowego :>
hehehe
podoba mi się to określenie!
Takie fakty – w momencie kiedy pojawia się partykularny interes narodowy, cała gadka szmatka o solidarności, jedności, współpracy itp idzie w piach.
I właśnie dlatego dziwię się osobom które tak bardzo życzą UE upadku. Jesteśmy w części świata gdzie w historii z zasady co kilkadziesiąt lat musi sobie wybuchnąć jakiś konflikt zbrojny. Chociażby przez wzgląd na to i na sytuację ekonomiczną warto UE dopingować. Nie przekonuje mnie jakoś wizja wielu małych, europejskich, skłóconych państw, konkurujących z takimi potęgami jak USA, Chiny, Rosja, Indie itd. A te potęgi nie maleją, a niektóre rosną na naszych oczach jak na drożdżach. Przyznaję że jakość wykonania samej UE daje wiele do życzenia (biurokracja, socjal itp). Jednak może, z przyczyny tej różnorodności narodów, nie da się inaczej?
Nie przesadzaj, kto niby życzy UE upadku? Głównie dzieciaki na forach, z całym szacunkiem.
Natomiast jak zapytasz, jak Europejczycy widzą rolę swojego kraju w jakiejś debacie unijnej, to zwykle pojawia się hasło "obony interesu narodowego".
Właśnie dlatego rozbawiło mnie to "UE planuje" – bo tak naprawdę planuje to główny wróg Europy czyli Rada Europejska/Rada UE.
@fereze
I jak rozumiem, umyka Ci fakt, że fatalne (tj. obecne) realizowanie skądinąd słusznej idei integracji de facto podważa właśnie samą ideę i tym samym oddala cele które ta integracja ma pozwolić osiągnąć ?
Podobnie jak argumentacji "albo integracja, albo wojna (którą przegracie)" nie uważasz, jak rozumiem, za szantaż ?
UE to realizacja zgniłego, ale niezbędnego (niestety) kompromisu i to niezbędnego z powodów o których napisałeś. Problem w tym, że ta realizacja z roku na rok idzie coraz bardziej w las nie prowadząc do niczego.
@eee
OK, jestem dzieciakiem na forach
bo uważam obecną UE za nowotwór na ciele Europy. I im szybciej to zdechnie, i zacznie się przemyślana integracja tym lepiej dla wszystkich. Ale że subtelność odróżnienia pomysłu od wykonania może Ci umykać (jak każdemu eurofilowi….) to cóż…
Następny dzieciak obecny. Zgłaszam się na ochotnika aby przytrzymać osikowy kołek wbijany w (przegniłe) serduszko EU.
Fereze: Rosja to się akurat zwija. USA też. A Chiny, ależ ja bardzo lubię Chiny.
@Budyń:
Może nie tyle szantaż, co "motywacja" – w sumie kierunek podobny. Myślisz że ktokolwiek kieruje się dobrem ogółu i ludzkości? To nie bajka, to rzeczywistość. Jedna grupa oddaje coś, by zyskać coś innego. Co w tym dziwnego? Jedyne co można kwestionować to cenę którą trzeba zapłacić.
I nie idealizowałbym za bardzo tych celów integracji. Przecież nie ma się co łudzić, że chodzi tu o coś bardziej szczytnego niż wpływy i korzyści. Zawsze o to chodziło. Niemcy nie pompują w Unię tyle pieniędzy żeby się lepiej poczuć. Wiedzą że dzięki pomaganiu "integracji" zyskają wpływy i władzę. Inni też coś zyskują.
Nie wierzę, że można byłoby zbudować UE w sposób idealny, wolny i bez kompromisów. To niewykonalne.
Zresztą jaką mamy alternatywę, jeśli nie UE? Ona też nie jest różowa.
Skoro jest szansa coś zyskać to trzeba w tym kierunku iść. I tylko to się liczy, bo idealnego i pełnego szczęśliwości świata nigdy nie było i nie będzie.
I dzięki za etykietkę eurofila. Co jak co, ale daleko mi do chodzenia po mieście z flagą UE i skaldowania "Viva la Europa".
@bies:
Zwijać to się będą jeszcze wiele, wiele lat. Póki co, trzeba się z nimi liczyć.
@Budyń
No niestety, obawiam się że nie zrozumiem Twojego punktu widzenia i podzielę oczekiwania rozpadu Unii (który to rozpad jest zresztą niemożliwy w obecnej sytuacji), bo nie wytłumaczyłeś co w obecnej integracji jest nie tak.
Żal. Szkoda gadać – mam nadzieję, że dożyję czasów, kiedy ludzie flagi UE będą palić.
BTW często w komentach pisałem o zagrożeniu, jakie niesie instytucja rządu dla Internetu – zawsze leciały minusy i "korinowce"
Lol.
Brawo! Faszyzacja Europy postępuje coraz szybciej.
Coraz to nowe preteksty do ograniczania wolności i inwigilacji.
Wiwat EuroKomuna! Wiwat Nowy Wspaniały Świat!
Well this kind of information is essentially worth looking for, excellent info for readers and obviously shows top quality writing. Its cool to have these kinds of posts around to keep the info flow. Assisting these who really delight in this, wonderful function! Thanks once more for taking the time to put this on the net. I unquestionably liked every single element of it.
Thanks for your publication. I also feel that laptop computers have become more and more popular lately, and now tend to be the only form of computer utilized in a household. This is because at the same time actually becoming more and more affordable, their working power is growing to the point where they are as potent as pc’s out of just a few years ago.