- 9 marca 2010
- blinkkin
Play Ogg – Nowa kampania Free Software Fundation
- Dodano: 18 majaa 2007
- Wprowadził: deree
- Komentarze: 44
Fundacja Wolnego Oprogramowania rozpoczyna kampanię mającą na celu rozpropagowanie korzystania z wolnego formatu kompresji audio Ogg Vorbis.
Zdaniem dyrektora wykonawczego FSF Petera Browna w korzystanie z tego formatu może zabezpieczyć zarówno użytkowników, jak i deweloperów przed ewentualnymi prawnymi zagrożeniami jakie niesie za sobą wykorzystywanie opatentowanych formatów – takich jak MP3.
Więcej informacji: http://www.fsf.org/news/playogg.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze (RSS) | Trackback (URI)
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
44 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.










i jakość lepsza
Jestem za “wzdłuż i wszerz”
Do listy powinni dorzucic coś dla melomanów tzn format kompresji bezstratnej czyli FLAC (Free Lossless Audio Codec)
Już dawno się zastanawiałem dlaczego ogg nie wyparło mp3.
jest taki fajny programik mp32ogg … można wszystkie mp3 jakie się ma przerobić na ogg
…
btw OGG jest rzeczywiście formatem przynajmniej tak dobrym jak mp3 lub AAc … szkoda tylko, że np Theora nie może konkurować ani z H.264 ani nawet wsumie z realmedia jeśli chodzi o wspólczynnik jakość/rozmiar …
ja również popieram ogg całym sercem. Powinno się zacząć jednak od odtwarzaczy mp3. A dlaczego? wyobraźcie sobie, że kupiłem sobie irivera za 8 baniek i nie czyta ogg! tylko mp3 i wma. Jak dla mnie to przegięcie pały no ale cóż zrobić jak producenci nie czują potrzeby umieszczania obsługi ogg w swoim firmawrze.
kremien: mój iriver obsługuje ogg, zresztą zwracałem na to, uwagę przy wyborze
szkoda, że flac w odtwarzaczach przenośnych wtedyu dopiero raczkował
kremien, sprzedaj tego złoma w cholerę. Jakiś looser by wziął dla szpanu. A następnym razem to najlepiej się zapoznać z odtwarzanymi formatami, ale rozumiem, jak się wywala na coś osiem stów to taka pierdoła jak odtwarzanie ogg może wnerwiać. Szkoda że nie ma tylu odtwarzaczy z ogg, chociaż i w tych tańszych można znaleźć coś z jego obsługą. Pamiętam że niektóre samsungi tak miały.
Btw. a właśnie, od czego zależy liczba odtwarzanych formatów? Firmware, chipa? Taki firmware to działa jak zwykły kompowy odtwarzacz czy tylko wyświetla napisy na ekranie i steruje chipem?
@ val-gaav: A ten program działa na linuxie i jest w repro??
Ja juz sie przerzucilem na ten format. Kupilem tez stosowny odtwarzacz “mp3″ czytajacy OGG. Mowa o Samsung YP U2R gdyby kogos interesowalo. Na półce lezal tez Thomson, ktory wyznawal mp3, wma i oczywiscie DRM
))
Ponoć OGG (dokładniej: kodek Vorbis) wymaga większej mocy obliczeniowej przy dekodowaniu w porównaniu z mp3, co przenosi się na większy pobór energii w takim przenośnym urządzonku. Do tego Vorbis jest z natury VBR, przez co “przewijanie” utworu jest kłopotliwe dla odtwarzacza.
Tylko że Ogg zużywa wiej mocy procesora niż mp3 lub WMA
jak wszystkie OPEN
Wolę zapłacić niż kożystać z dennego Open.
Dziś sciągnąłem córce grę opensourence i wiecie co?
Tata usuń to jest straszne!!!
@cybermaniek
W repo debiana jest … działa tak że jak podasz ścieżkę to wszystkie mp3 z niej przekształca na ogg….
Piotr > to co Ty tutaj robisz?
Przerobienie mp3 na ogg może mieć sens jeśli chodzi o licencjonowanie. Ale jakości, jaką byś osiągnłą RIPując bezpośrendio do ogg już nie oddzyskasz.
@kubaw
@azhag
na szczęście do mojego H10 jest rockbox to jest nieoficjalny firmware, który czyta wszystko i ma znaaaaaaaaaaacznie większe możliwości. W nim mogę nawet filmy w m2v oglądać a oficjalnie nie odtwarza video. Nawet można sobie w dooma zagrać tylko że to bezsensu bo sterowanie kosmarne. http://www.rockbox.org/
najgorsze jest to, że nieoficjalnie można było napisać znacznie potężniejszy soft, a oryginalny nawet 50% możliwosci nie wykorzystuje. Fakt rockbox jest bardziej “prądożerny”
Fantastyczny soft dlatego nie przeszkadza mi to, że nie ma oficjalnie ogg i video bo i tak je mam
@4
@14
nie ma sensu przerabiać mp3 na ogg bo w ten sposób jedyne co możemy to stracić jakość. Co innego rippować z cd bezpośrednio do ogg – wtedy możemy uzyskać lepszą jakość
@Piotr: ludzieee! Kreeetynn! Kreetyn, pomocy!! Nie wie co komentuje!
Cała Polska czyta dzieciom. 20 minut dziennie. Codziennie. Jak widać, nie tylko dzieciom by się przydało.
Matko jeden frajer a tak potrafi napsuć krwi.
@Zajec:
co do jakości to się zgadzam… ale nie widzę też jej utraty przy konwersji mp3 do ogg () …. chociaż oczywiście bezpośrednie ripowanie jest lepsze
najlepiej zacząć od siebie – całą muzykę, jaką się publikuje, udostępniać w Ogg Vorbis. Ja tak robię od przynajmniej roku.
A ja mam mnóstwo plików mp3, gdyż jako takie je już otrzymałem (z płyt wszystko rippuję do FLAC). I nie przekonwertuję ich do ogg, bo chociaż ogg sam w sobie może dawać wyższą jakość, to po reencodingu z mp3 może ona być tylko gorsza niż w mp3ójce którą posiadam. No i raczej przez dłuższy czas nie będzie mnie stać na player z obsługą ogg… i sądzę że przyczyny ogólnego zastoju techniki na poziomie mp3 mogą być podobne do moich, a nie wynikać z braku wiedzy na temat ogg.
Ja wszystkie mp3, które teraz ściągam przerabiam na ogg. Przy takim samym bitrate zajmują dużo mniej miejsca. Nie wiem dlaczego niektórzy plotą takie farmazony, że przy konwersji mp3 na ogg dochodzi do utraty jakości. Jeżeli dobierzecie takie samo próbkowanie, to nie słychać żadnej utraty jakości (wiem bo przesłuchałewm już kilkaset mp3-ójek i oggów, a głuchy raczej nie jestem).
@tompot
Dochodzi do utraty jakości ,mimo ze możesz tego nie usłyszeć.To czy ktoś to odbierze zależy od wielu rzeczy ,a najbardziej od tego na czym odtwarzasz i jak dobrym zmysłem słuchu dysponujesz ;>.Transkodowanie dzwięku z formatów stratnych do stratnych zawsze wiaże sie z jeszcze wieksza degradacją sygnału.Wystarczy tylko logicznie pomysleć ;jeśli ripujesz CD (*.wav 16bit 44100 Hz stereo) do formatu mp3 to nieodwracalnie tracisz sporo danych (gorsza jakość) i jesli ten material poddasz jeszcze raz procesowi kodowania (mimo ze objetosc pliku bedzie podobna) tracisz jeszcze wiecej na jakości.Inaczej sprawa wygląda jesli chodzi o transkodowanie z formatu bezstratnego do jakiegokolwiek innego ;
wtedy ma to sens poniewaz pierwotnie nie wystepuje degrdacja jakosci i efekt bedzie identyczny jak kodowanie z materialu żródłowego (CD).Przepraszam tez purystow za zbytnie uproszczenia ,ale ciezko to opisac w krotkiej formie.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kompresja_stratna
http://wiki.hydrogenaudio.org/index.php?title=Transcoding
Oczywiscie jestem calym sercem za wolnymi otwartmi rozwiazaniami i dlatego polecam wszystkim zapoznanie sie z nimi. http://xiph.org/
Pozdrawiam
@nup
Większość playerów Irivera wspiera ogg i nie są one wcale takie drogie. Iaudio to już inna półka cenowa raczej.
Większość playerów Samsunga także odtwarza ogg. Trzeba tylko chcieć się za takimi rozejrzeć. Fakt jednak jest taki, że gdy kupowałem swój (MediaMarkt) i poprosiłem o pomoc panów z obsługi, to zrobili wielkie oczy słysząc ogg. Minusem jest faktycznie spore użycie procesora – na moim Celeronie 433 trochę trwa zrzucenie AudioCD do omawianego formatu
@OpenMind
Nie zawsze, bo kompresja stratna polega w przypadku audio na obcięciu pewnych niesłyszalnych dla człowieka pasm dźwięku. Im wyższe bitrate, tym więcej zostaje. Ogg vorbis przy takiej samej bitracie potrafi przenosić więcej pasm niż lame, bo ma lepsze algorytmy kompresji. Więc jeśli przy konwertowaniu mp3 dobierzesz dla ogg taką samą bitrate, to utraty jakości nie będzie.
Inna sprawa, jeśli ripujesz płytę CD. Utrata jakości będzie miała miejsce i w kompresji do vorbis (mniejsza) i mp3 (większa). Jeśli zripowanego ogga przerobisz na mp3 z taką samą bitratą, jakość się pogorszy. W drugą stronę, będzie bez zmian.
Ty chyba nie masz pojęcia na czym polega transcode.
@Thar
Dobrze, że mnie w tym upewniłeś. Bo już zacząłem wątpić czy wszystko jest w porządku z moim słuchem. Przecież to jest nielogiczne, żeby przy tym samym próbkowaniu dochodziło do utraty jakości.
Ogg to wg. mnie format przyszłościowy, ale po prostu muszą się zmienić nasze przyzwyczajenia. Każdego kogo się nie zapytamy o muzykę w interencie – pomyśli zaraz o mp3. Teraz to od naz zależy aby to się zmieniło.
eh, zaraz usłyszę, że kompresja jest be bo nie usłyszę kawałków słyszalnych tylko dla pingwinów głębinowych kąpiących się w wulkanach na pomorzu..
ludzie, kompresja czy nie, dla człeka nie ma różnicym nawet gdyby się bardzo starał prędzej zobaczy fale radiowe nić pobawi się w owego pingiwna . ]:->
najwiekszym bolem jest brak wsparcia przez producentow sprzetu :/
w aucie mam pionnerka z mp3, wma i tyle, chociaz wole sluchac audio-cd :]
ogg dla mnie brzmi duuuuzo lepiej niz mp3, ktos dobrze nad tym standardem popracowal, lepiej przenosi wysokie tony, domyslenie mp3 ucina przy 15kHz a ogg przy 18kHz tak wiec jest roznica, podobnie z niskimi tonami.
Oprocz tego ogg zajmuje troszki mniej miejsca no i dzwiek jest mniej szeleszczacy :]
mozna by o tym napisac ksiazke, o tych roznicach subtelnych nie slyszalnych przez wiekosc…
pozdrawiam i zachecam do ogg, do wolnych standardow
nietoperz: to, że ty nie słyszysz różnicy między różnymi stopniami i metodami kompresji to nie znaczy, że inni nie słyszą.
btw, są też ludzie, ktorzy nie słyszą różnicy między mp3@128 a flac, między próbkowaniem 22kHz a 44kHz lub między sygnąłem cyfrowym a analogowym, ale to już zboczenie imho
nietoperz, bardzo dużo zależy od twojego sprzętu. Na jakiejś zintegrowanej karcie, z głośnikami za 20 złotych jeszcze pod to jakieś badziewne słuchawki to nie usłyszysz różnicy nawet między audio cd a mp3 128 kbps.
Ludzie, mam pomysł! A może tak coś w rodzaju petycji, w której każdy mógł by się podpisać że wybarał jakiś tam odtwarzacz między innymi dlatego, że ma ogg. Do tego taka druga w której ludzie podpisywali by się że mają zamiar wybrać odtwarzacz z ogg gdy będą go wybierać. List po angielsku. Wystarczyło by odpowiednio nagłośnić, co z pomocą Free Software Foundation mogło by się udać. Pewnie część producentów wolała by dopłacić za obsługę ogg jednemu koderowi tak na wszelki wypadek, gdyby te wszystkie odgrażania miały się sprawdzić. Niech będzie że stracą te 2000$ a zyskać mogą tylu klientów. Co wy na to?
[...] kampanii PlayOGG.org przyszedł czas na kolejny etap walki. Tym razem na celowniku akcji znalazły się czytniki [...]
[...] kampanii PlayOGG.org przyszedł czas na kolejny etap walki. Tym razem na celowniku akcji znalazły się czytniki [...]
[...] kampanii PlayOGG.org przyszedł czas na kolejny etap walki. Tym razem na celowniku akcji znalazły się czytniki [...]
[...] Software Foundation udostępnił webcast w wolnym formacie Ogg Vorbis. To spory sukces kampanii PlayOGG prowadzonej od roku przez [...]
[...] Software Foundation udostępnił webcast w wolnym formacie Ogg Vorbis. To spory sukces kampanii PlayOGG prowadzonej od roku przez fundację. Dodaj do: Wykop, Gwar, Linkr, [...]
[...] Software Foundation udostępnił webcast w wolnym formacie Ogg Vorbis. To spory sukces kampanii PlayOGG prowadzonej od roku przez [...]
[...] Software Foundation udostępnił webcast w wolnym formacie Ogg Vorbis. To spory sukces kampanii PlayOGG prowadzonej od roku przez [...]
[...] Software Foundation udostępnił webcast w wolnym formacie Ogg Vorbis. To spory sukces kampanii PlayOGG prowadzonej od roku przez [...]
[...] Software Foundation udostępnił webcast w wolnym formacie Ogg Vorbis. To spory sukces kampanii PlayOGG prowadzonej od roku przez [...]
[...] Software Foundation udostępnił webcast w wolnym formacie Ogg Vorbis. To spory sukces kampanii PlayOGG prowadzonej od roku przez [...]