Kategorie:
22

Powstał pierwszy miesięcznik popularnonaukowy SONDA – również o IT

SONDA to pierwsze w Polsce medium tworzone przez studentów warszawskich uczelni, poruszające tematykę nauki, nowych technologi oraz przedsiębiorczości. Zawiera również informacje z zakresu IT.

Już w tej chwili użytkownicy Internetu mają niezwykłą okazję do ściągnięcia pierwszego bezpłatnego numeru magazynu popularnonaukowego SONDA tworzonego przez studentów. Pod adresem www.sonda.org.pl znajdziecie bezpośrednio artykuły jak i cały miesięcznik w formie elektronicznej przygotowany do ściągnięcia.

Głównym celem SONDY jest popularyzacja nauki oraz nowych technologii wśród młodych i przedsiębiorczych ludzi oraz łączenie środowiska naukowego z biznesowym. Dlatego w pierwszym numerze znajdziecie min. informacje dotyczące polskich start-upów ! Dodatkowo na końcu gazety znajdziemy informację o konkursie dla ludzi z branży IT.

Miesięcznik popularnonaukowy SONDA pojawi się również w pełnej, kolorowej wersji papierowej i dostępny będzie w dniach 27-29 kwietnia w okolicach Politechniki Warszawskiej, Uniwersytetu Warszawskiego oraz Szkoły Głównej Handlowej. Rozdawany będzie bezpośrednio przez osoby ubrane w koszulki z logiem miesięcznika SONDA.

Więcej informacji: http://www.sonda.org.pl

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

45 komentarzy

zwiń wątek mor  25 April 2009 o godz. 20:17 #
Gravatar

Ładne nawiązanie do dobrego programu popularno-naukowego produkowanego przez TVP, tylko zastanawia mnie, czy nie będzie teraz trudniej znaleźć odcinki tego programu, skoro powstał miesięcznik z tej samej dziedziny i o tej samej nazwie?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Bolo  27 April 2009 o godz. 7:15 #
Gravatar

Dobra robota! Widać, że dużo pracy w to włożyli i efekt świetny.

 
 
zwiń wątek TPJ  26 April 2009 o godz. 4:32 #
Gravatar

Zainteresowany tematyką start-upów w Polsce ściągnąłem to pismo. Artykuł zaczął się od słów: "W czasach wolnego rynku w Polsce coraz więcej młodych osób zastanawia się nad swoją przyszłością." Po prostu ręce opadają.

Po pierwsze: w Polsce nie ma wolnego rynku. Jest za to cała masa koncesji, przepisów określających sposób prowadzenia działalności gospodarczej oraz podatków.

Po drugie: pierwsze wrażenie robi się tylko raz. Autor artykułu już na wstępie się "popisał". I co mam sądzić o reszcie tekstu? Że został napisany równie "fachowo", jak pierwsze zdanie?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek bartdab  26 April 2009 o godz. 14:14 #
Gravatar

Czasy wolnego rynku odnosi się do istniejącej systemu innego niż wcześniejszy komunizm to chyba logiczne.

zwiń wątek quest  26 April 2009 o godz. 19:50 #
Gravatar

Jak czyjeś myślenia ogranicza się tylko do komuny i postkomunistycznego syfu, to wiele się nie zdziała.

 
zwiń wątek TPJ  26 April 2009 o godz. 21:06 #
Gravatar

Rozumiem, że po przetłumaczeniu na polski komentarz powinien brzmieć następująco:

Sformułowanie "czasy wolnego rynku" odnosi się do istniejącego systemu, innego niż wcześniejszy komunizm. To chyba logiczne.

Otóż – nie dla mnie. Obecny system panujący w Polsce ma tyle wspólnego z wolnym rynkiem, co PRL (ów "wcześniejszy" system) miał wspólnego z komunizmem.

Owszem, można stosować takie słownictwo. Można mówić "za komuny", albo "w kapitalizmie". Tylko jeśli stosuje się takie sformułowania w czasopiśmie, to, w moim odczuciu, źle świadczy to o poziomie tego czasopisma.

 
 
 
zwiń wątek Moro  26 April 2009 o godz. 7:29 #
Gravatar

Przydało by się żeby było więcej opisywanych wynalazków polskich uczonych i studentów. Fajnie by było poczytać, że np. profesor jakiś tam pracuje nad czymś od dwóch lat, jakie ma z tym problemy itp. Fajnie czytało się w tym numerze np. o satelicie zrobionej przez studentów :) Szkoda, że trochę bardzo ogólnikowo, a myślę że zainteresowało by to studentów. Jeśli chodzi o pozostałe artykuły to przypominają te z focusa :) Jeśli to czasopismo ma być skierowane do studentów to powinno przede wszystkim poruszać tematy związane ze studentami np. studentów elektroniki i elektrotechniki pewnie zainteresował by artykuł o uprawnieniach elektrycznych jakie są stopnie, jak je zdobyć itp.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek bartmarian  26 April 2009 o godz. 9:29 #
Gravatar

Bardzo mnie cieszą takie inicjatywy, młodzież zdobywa wiedzę zamiast klepać paciorki to coś pięknego, do beczułki miodu trafiła potężna łycha dziekciu, czyli microsoft.

Najzdolniejsi studenci zamiast pracować w PL budują "ich" imperium, za które później i tak My płacimy, jeżeli chcecie mieć dobrze w PL nie budujcie czyjejś potęgi.

Zakładając, że to tylko dobra wola MS, czy będziecie pisać tylko o ich systemach ? Świat nauki to ogrom Linuksów (i innych systemów), pytanie: zamkną Wam usta, czy pozwolą na własne zdanie ? Czy też, sami jesteście zwolennikami rozwiązań microsoft i wg Was problem nie istnieje ?

Subiektywnie podsumowując, uwielbiałem sondę, za pomysł 6, za wykonanie czas pokaże, za współpracę z ms – mniej niż zero.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Moro  26 April 2009 o godz. 11:05 #
Gravatar

MS ma duże lobby na wydziałach informy :) Na polibudzie gdańskiej przynajmniej tak jest. Co ciekawe wydział matfiz promuje rozwiązania oparte na systemie linux, może dlatego, że wykładowcy są powiązani z systemem linux (z tego co wiem to ktoś tam z PLD jest z pg i jeden z doktorów pisze jakieś sterowniki do jądra linux).

 
zwiń wątek bartdab  26 April 2009 o godz. 14:18 #
Gravatar

Jeżeli chodzi o współpracę z Microsoftem to jest to powiedzmy forma karty przetargowej przy przyszłym zdobywaniu reklamodawców itd. Aktualna współpraca dotyczy jedynie konkursu. Pozdrawiam.

 
zwiń wątek krzy2  26 April 2009 o godz. 21:23 #
Gravatar

> Świat nauki to ogrom Linuksów (i innych systemów)

Od kiedy to system operacyjny ma coś wspólnego z poważną nauką?

zwiń wątek radek  28 April 2009 o godz. 12:47 #
Gravatar

Pewnie od jakichś 50-60 lat, kiedy to zaczęło się używać komputery do badań naukowych…

 
zwiń wątek ak47  28 April 2009 o godz. 14:44 #
Gravatar

A co nazywasz poważną nauką? Podaj dziedzinę podamy odpowiedzi ;]

zwiń wątek krzy2  28 April 2009 o godz. 20:05 #
Gravatar

Np. inżynierię materiałową. Hm, nudne… o już wiem: tranzystory organiczne.

 
 
 
 
zwiń wątek gatto  26 April 2009 o godz. 15:04 #
Gravatar

Od konkursu rozumiem że się zaczyna.

Potem pewnie zobaczymy kilka artykułów o produktach MS ;]

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek mor  26 April 2009 o godz. 15:18 #
Gravatar

A dlaczego nie, skoro są lepsze od konkurencji?

zwiń wątek gatto  27 April 2009 o godz. 21:11 #
Gravatar

@mor, podaj przykład produktu MS lepszego od konkurencji ;) Nie mówię że nie mają tam nic, ale chciałbym zobaczyć jakiś ciekawy przykład.

zwiń wątek Królik  28 April 2009 o godz. 19:38 #
Gravatar

MS SQL Server pod pewnymi względami jest lepszy od konkurencji. Np. ma najlepszy Database Tuning Advisor, lepszy od tego z Oracla i DB/2. Przy czym PostgreSQL/MySQL w ogóle nie mają rozwiązania tego typu (a nie jest łatwo napisać, oj nie jest).

 
zwiń wątek Moro  29 April 2009 o godz. 8:05 #
Gravatar

Mają taką super wyszukiwarkę internetową, że każdy od razu ją zmienia na google :)

 
zwiń wątek gatto  29 April 2009 o godz. 10:27 #
Gravatar

Oj słabiutko ;) . Jedna cecha MS SQL, a reszta? Produkt liczy się jako całość a nie jedna funkcja.

 
 
 
zwiń wątek marcinsud  26 April 2009 o godz. 20:21 #
Gravatar

ech rozumiem artykuły o linuksie są fajne, a o windowsie już nie? Myślę, że lepiej by było dla użytkownika, gdyby były artykuły o produktach od microsoftu i o produktach otwartoźródłowych, wtedy będzie mógł porównać i wybrać. Wciskanie na siłę jest złe niezależnie od tego czy zamknięte czy otwarte.

zwiń wątek gatto  27 April 2009 o godz. 21:08 #
Gravatar

@marcinsud, chodziło mi o artykuły sponsorowane, gdzie jest jakiś produkt wychwalany i żadna wada nie jest uwzględniona. A takich już widziałem naprawdę sporo.

 
 
zwiń wątek krzy2  26 April 2009 o godz. 21:32 #
Gravatar

Wiesz jaka jest różnica między naukowcem polskim a np. niemieckim?

Powiedzmy, że trzeba wykonać doświadczenie w którego skład wchodzi wykonanie czynności X, Y, i Z. Naukowiec niemiecki kupuje do każdego gotową maszynę, składa to wszystko razem w miesiąc, pięć miesięcy robi naukę i po pół roku ma projekt zrobiony.

Naukowiec polski nie ma budżetu, w związku z tym kupuje tylko maszynę do X. Maszynę do Y robią doktoranci. Maszynę do Z w kilku kawałkach robią studenci na projektach. Po mniej więcej trzech latach system działa i można by już przystąpić do właściwego robienia nauki, gdyby nie to, że grant się właśnie skończył.

Fetyszyzacja Linuksa doskonale wpisuje się w ten drugi sposób myślenia.

zwiń wątek Wiktor Traktor  27 April 2009 o godz. 13:33 #
Gravatar

Nie masz pojęcia, o czym mówisz, kolego.

 
zwiń wątek gatto  27 April 2009 o godz. 21:23 #
zwiń wątek trasz  28 April 2009 o godz. 11:12 #
Gravatar

@gatto: Trudno o lepszy przyklad popierajacy to, o czym pisal krzy2, i pod czym moge sie spokojnie podpisac.

 
zwiń wątek gatto  28 April 2009 o godz. 12:52 #
Gravatar

@trasz, możesz się podpisać bo to jest anty-linuksowy przykład ;]. Gdyby było inaczej to byś krytykował.

Swoją drogą podałem link który zaprzecza temu przykładowi.

 
zwiń wątek krzy2  28 April 2009 o godz. 13:24 #
Gravatar

Właśnie nie. Dowcip polega na tym, że zbudowanie i oprogramowanie karty ("kilka tygodni pracy inżyniera" oraz związane z tym opóźnienie projektu) kosztowało drożej od kupienia działającego systemu (nie mówiąc już o wymuszeniu od oryginalnego dostawcy sprzętu zgodnego ze specyfikacją).

Natomiast ludziom pracującym na uczelniach _wydaje się_ to tańsze z bardzo prostego powodu — o ile środki na sprzęt są w dyspozycji kierownika projektu, to wynagrodzenia wypłaca uczelnia. W efekcie bardziej opłaca się posadzić kogoś na kilka miesięcy nad budową karty DAQ (bo uczelnia i tak mu zapłaci) niż taką kartę kupić. A że negatywnie wpływa to na uzyskane wyniki to i tak nikogo nie obchodzi, bo wbrew pozorom przy rozliczeniu projektu nie są one wcale takie istotne…

 
zwiń wątek ciapek  28 April 2009 o godz. 19:54 #
Gravatar

Nie wiesz co mówisz. W przypadku eksperymentów naukowych elektronikę często trzeba projektować samodzielnie choćby dlatego, żeby w razie potrzeby zawsze móc wyprodukować więcej sztuk. Możesz oczywiście kupić komercyjne rozwiązanie, ale nie masz wówczas żadnej gwarancji, że Twój dostawca nie zwinie interesu lub nie zaprzestanie produkcji danego modelu. Nie po to buduje się latami akcelerator, żeby w 3 lata po uruchomieniu nie było do niego części zamiennych :)

Przykład – karty WorldFIP, na którym działa spora część controlsów w LHC i reszcie CERNowych akceleratorów. Alstom (producent) stwierdził, że nie chce mu się ich dłużej supportować i teraz musimy robić własne karty kompatybilne z Alstomowymi.

A jeśli chodzi o karty DAQ, to są cholernie drogie i z własnego doświadczenia wiem, że przy większym zapotrzebowaniu naprawdę opłaca się je robić samemu.

 
zwiń wątek krzy2  28 April 2009 o godz. 20:03 #
Gravatar

> Nie po to buduje się latami akcelerator, żeby w 3 lata po uruchomieniu nie było do niego części zamiennych

No tak, zapomniałem że cała polska nauka siedzi w CERN-ie… Chciałem tylko przypomnieć, że w warunkach poza-CERNowych czas trwania typowego projektu to jest 2-3 lata.

 
zwiń wątek ciapek  28 April 2009 o godz. 23:15 #
Gravatar

> No tak, zapomniałem że cała polska nauka siedzi w CERN-ie…

Może nie cała, ale ze 300 osób będzie. Całkiem silna mafia :) Jeśli zaś chodzi o polską naukę, to częściowo się zgadzam. Czasem lepiej kupić gotowe – jeśli nie masz zbytnio udziwionych wymagań, to będzie pewnie OK.

> Naukowiec niemiecki kupuje do każdego gotową maszynę, składa to wszystko razem w miesiąc, pięć miesięcy robi naukę i po pół roku ma projekt zrobiony. Naukowiec polski (…)

Naukowiec niemiecki zanim kupi te 3 maszyny przeprowadza kompleksowe analizy, badania i porównania dostępnych maszyn pod kątem ich przydatności do jego zastosowań. Analizy i badania trwają kilka miesięcy i potrafią skutecznie opóźnić projekt. A na końcu okazuje się, że jednak trzeba zrobić samemu bo nikt tego nie sprzedaje :)

 
 
zwiń wątek LM  28 April 2009 o godz. 14:42 #
Gravatar

@krzy2: Ale brednie pitolisz… :) Zapraszam na studia! :)

zwiń wątek krzy2  28 April 2009 o godz. 19:15 #
Gravatar

Studia, przyjacielu, to ja już dawno skończyłem.

 
zwiń wątek LM  29 April 2009 o godz. 10:16 #
Gravatar

@krzy2: Chyba tak dawno, że już nie masz pojęcia, co się na uczelniach dzieje.

Ktoś zwraca uwagę, że w pierwszym numerze magazynu jest całostronicowa kryptoreklama MSFT. Pod tym komentarzem krzy2 zaczyna wywody, czym różni się naukowiec polski od niemieckiego. "Konkluzją" krzy2 jest to, że "fetyszyzacja Linuksa" wiąże się ze słabymi osiągnięciami polskich naukowców.

News był o powstaniu miesięcznika popularnonaukowego…

Podziwiam prowadzenie rozumowania w tak radośnie niespójny sposób.

 
zwiń wątek Moro  29 April 2009 o godz. 18:01 #
Gravatar

Jednak krzy2 ma trochę racji. Byle firma zrobi to samo co naukowcy z uczelni nie dość, że taniej to szybciej i lepiej. Najlepszy przykład międzynarodowy projekt PERSONA. "Naukowcy" od dwóch lat debatują i wybierają rozwiązania np. użycie zigbee itp. Spotkania oczywiście w turystycznych miejscowościach i drogich hotelach. Koszt tego projektu to kilka milionów z kasy UE. Byle firma zrobi to szybciej i 10 razy taniej. Problem z obecnymi naukowcami jest taki, że mało, który wymyśla jakieś innowacyjne rzeczy. Dużo z nich robią jakieś projekty, które nie są niczym nowym. Znam temat bardzo dobrze, bo firma, w której pracuje przyjmuje często zlecenia na różne urządzenia od pracowników naukowych. Naukowiec dostaje grant, potem zleca wykonanie urządzenia firmie a sam robi pomiary i pisze potem raporty. Nie wspomnę już o wiedzy tych co zlecają. Oczywiście nie można generalizować jest dużo zdolnych ludzi ale większość to niestety tłumoki.

 
zwiń wątek LM  30 April 2009 o godz. 7:48 #
Gravatar

"Byle firma zrobi to szybciej i 10 razy taniej." – droga otwarta, niech "byle firma" wystartuje w konkursie, wygra i zrobi…

"Byle firma" realizując zadanie _inżynierskie_ operuje w zakresie technicznie osiągalnym – to jest bezpieczne komercyjnie. Jednak innowacyjność nie polega na realizowaniu projektu tylko na przesuwaniu granicy osiągalności.

 
zwiń wątek Moro  30 April 2009 o godz. 8:27 #
Gravatar

Mylisz pojęcia. Zauważ, że firmy też zatrudniają naukowców i prowadzą badania i robią to lepiej i bardziej ekonomicznie. Często jednak nie mogą uzyskać złamanego grosza na swoje badania a naukowcy uczelniani, dostają granty i zlecają dużo rzeczy i tak firmom. W mediach często się słyszy o różnych wynalazkach takich firm jak IBM, GE czy INTEL a mało się słyszy, żeby jakiś uczelniany naukowiec wynalazł coś innowacyjnego. Na uczelniach często wykonuje się nikomu nie potrzebne badania, których żadna firma się nie podejmie bo nie będzie z tego zysku dla firmy. Firmy jednak też by mogły prowadzić takie badania gdyby otrzymywały granty.

 
zwiń wątek LM  30 April 2009 o godz. 15:31 #
Gravatar

Jakie pojęcia mylę?

Chyba nie zrozumiałeś mojej poprzedniej wypowiedzi, więc powtórzę jej sedno: naukowcy pracujący w instytutach badawczych i uczelniach są mniej zależni od krótkoterminowych, komercyjnych efektów swojej pracy, dlatego mogą skupić się na projektach długofalowych, naukowych i niekoniecznie natychmiast wdrażanych. Firmy też prowadzą badania, nie przeczę, ale są to prace inżynierskie ukierunkowane przez marketing tak, by dawać jak największy zysk w jak najkrótszym czasie.

Różnica jest jak między maszyną różnicową a komputerem albo jak między maszyną parową a parowozem.

 
 
 
zwiń wątek Memphis  29 April 2009 o godz. 11:30 #
Gravatar

Jak pisałem to samo o Dragonii, która w prawie każdym numerze musiała walnąć coś o Mandrivie (ciekawe dlaczego?) to się podniosły głosy krytyki. Ponownie, o Linuksie dobrze jest pisać a o Windows źle? Pomijam fakt, że o żadnych produktach MS tam jeszcze nie napisali.

 
 
zwiń wątek haael  27 April 2009 o godz. 14:55 #
Gravatar

Dziwny tytuł niułsa. Niby dlaczego ten miesięcznik jest "pierwszy"?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek bartdab  28 April 2009 o godz. 16:16 #
Gravatar

SONDA to pierwsze w Polsce medium tworzone przez studentów warszawskich uczelni, poruszające tematykę nauki, nowych technologi oraz przedsiębiorczości.

 
 
zwiń wątek Franek  28 April 2009 o godz. 11:06 #
Gravatar

Piękna inicjatywa :)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Odysseusz  28 April 2009 o godz. 18:00 #
Gravatar

Fragment opisujący jak to linuks sprowadza na manowce polską naukę mocno mnie rozbawił – szczególnie w zestawieniu z listą top 5000 – nasz największy komputer Galera w NASK pracuje na linuksie – nie z powodu kosztów bynajmniej, po prostu "jedynie słuszny system" w tym akurat przypadku jest … hmmm, no… zwyczajnie się nie nadaje… Ojej… co ja piszę… czy to możliwe? No… a jednak tak, skoro paru naukowców (już z tych biednych) zrobiło sobie kartę pomiarową na usb i windowsa i dziwnie jakoś się nacięli, musieli z konieczności przejść na linuksa.

Co nie zmienia faktu, że dla użyszkodnika jedynie słusznym systemem jest ten o bliskiej 100% popularności.

A "Sondę" właśnie ściągam…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Moro  29 April 2009 o godz. 8:09 #
Gravatar

Galera to jest w TASK a nie NASK :)

 
 
zwiń wątek skin  18 March 2011 o godz. 21:35 #
Gravatar

I’m impressed, I have to say. Truly hardly at any time do I encounter a blog that’s both educative and entertaining, and allow me to let you know, you have hit the nail on the head. Your thought is outstanding; the problem is a thing that not ample persons are talking intelligently about. I am very blissful that I stumbled throughout this in my look for an individual point referring to this

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia