Powstanie kodeks P2P?
- Dodano: 22 kwietnia 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 16
Comcast, jeden z liderów na rynku amerykańskich dostawców Internetu, planuje stworzyć kodeks użytkownika P2P, mający uregulować jego prawa w sieci. Firma chce współpracować z inymi ISP, jak również z firmami kojarzonymi z P2P jak Pando Networks czy BitTorrent Inc. Czy to koniec neutralności Internetu?
Comcast zasłynął w zeszłym roku jako pierwsza firma ISP na szeroką skalę uprzykrzająca życie użytkownikom sieci wymiany plików. W godzinach szczytu opóźniał połączenia BitTorrent preferując inne sposoby korzystania z sieci, jak HTTP czy POP3. Gdy sprawę ujawnił Associated Press, przedstawiciele Comcasta odrzucili zarzut blokowanie protokołu BitTorrent, przyznali się jednak do preferowania innych protokołów.
Batalia toczy się o tzw. „neutralność sieci”, czyli doktrynę mówiącą o tym, że ruch w sieci powinien być przezroczysty, a dostawcy łączy internetowych nie mają prawa do kontrolowania w jaki sposób ich użytkownicy korzystają z Internetu. Powstanie kodeksu praw (oraz zapewne, obowiązków), będzie jednoznaczne z formalnym odejściem od tej zasady.
Oczywiście mowa cały czas o Stanach Zjednoczonych, ale ciekawe jak sprawa przedstawia się w naszym kraju. Czy Wasi dostawcy stosują się do zasady net neutrality?
Więcej informacji: http://tech.slashdot.org/article.pl?sid=...5&from=rss
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
16 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


niedlugo to wymysla kodeks regulujacy korzystanie z wc…
zenada
Eee na pewno chodzi o to, że np. zapiszą w regulaminie, że trzeba seedować do ratio 2:0
Mali dostawcy nie – wystarczy zobaczyć jak się ma sprawa w niektórych osiedlówkach.
Nie niektorych, tylko prawie wszystkich. Nie maja innego wyjscia – jesli sie sprzedaje stu osobom 512kbps majac lacze 5mbps, to trzeba pilnowac, aby klienci swoich lacz nie byli w stanie wysycic. Dlatego zreszta (i z powodu awaryjnosci, bo osiedlowki zwykle uzywaja jakis smieci jako infrastruktury) korzystanie z osiedlowek nie ma juz imho sensu.
A co ma sens?
Życie
@MichalK: Lacze od jakiejs normalnej firmy. W sensie, duzej.
To co nazywasz 'osiedlówkami' (bo osiedlówki z lat 90 to mają obecnie po kilka tysięcy abonentów i 50-500 Mb/s łącz), to są zazwyczaj DSL-e, więc download to 'nawet' i 15 Mb/s miewają, ale upload na poziomie 1-2 Mb/s nie więcej. Nie mają ani profesjonalnego sprzętu, ani wystarczającej wiedzy i tu się zgadza.
Natomiast korzystanie z usług lokalnych ISP ethernetowych (dawniejszych osiedlówek) ma sens z wielu powodów. Żeby wymienić najważniejsze – SYMETRYCZNE łącza, niższe ceny za duże prędkości (i prawdziwe, a nie 7 Mb/s komórkowe – na cały sektor), lepszy support, kontakt z żywym człowiekiem z nazwiskiem, a nie 'panią z blue line', dostęp do IPTV z HD, VoD itp.
A ja mam na ich łączu VPS-a… gdyby łącze nie było ograniczone wymaganiami reszty sieci lokalnej (firmowa), to bym pewnie poseedował jakiś FLOSS i Wolną Kulturę, a tu takie wybryki… szczęście, że w Polsce prawo jeszcze takie pokopane jak w USA nie jest.
Nie widzę problemu. Jeśli takie utrudnienia staną się powszechniejsze to każdy będzie używać BitTorrent over HTTP albo innych metod na oszukanie tych wykrywaczy … Wolności nie da się zatrzymać. Niestety w naszym kraju nie każdy to rozumie i większość głosuje na centro-lewo-prawo socjalistyczne partie.
szyfrowanie ruchu, mniam.
@Moarc tak się składa że partie socjalistyczne i ogólnie lewicowe nie uznają czegoś takiego jak prawo autorskie i są partiami na ogół wolnościowymi. Wszystko jest wszystkich i dla wszystkich. Poczytaj zanim będziesz obgadywał lewicę.
ten komentarz nie był chyba do mnie, a do Rsh.
Wolność na szczęście da się ograniczyć, inaczej zapanowałoby niewolnictwo.
A wiesz w którym momencie kończy się wolność? Na czubku własnego nosa.
To juz chyba przerabialismy w dziejach ludzkosci, wiec troszke sie zastanow lub posluchaj troszke nauczyciela na lekcjach historii zanim znowu napiszesz glupote.