Pozew IBM przeciwko byłemu pracownikowi, który dołączy do Apple
- Dodano: 1 November 2008
- Wprowadził: dasm
- Komentarze: 18
Mark Papermaster, wiceprezes działu rozwoju technologii mikroprocesorowych IBM dołączy w ciągu kilku tygodni do firmy Apple. Jednak IBM uważa, że jest to próba podkupienia byłego pracownika, dlatego wystosował przeciwko niemu pozew sądowy.
Zatrudnienie przez firmę Apple pana Papermastera jest złamaniem jego kontraktu z IBM. Według umowy, przed podjęciem pracy u konkurencji, Mark powinien mieć co najmniej rok przerwy od zakończenia współpracy z IBM.
Wcześniej tego roku, Apple za 278 milionów dolarów kupiło firmę PA Semi, specjalizującą się w produkcji mikroprocesorów. IBM obawia się, że dzięki wiedzy Papermastera oraz możliwościom PA Semi, firma z Cupertino chce stworzyć własne, konkurencyjne mikroprocesory.
Papermaster zwolnił się z IBM 21 października oraz poinformował, że z początkiem listopada przechodzi do Apple. Następnego dnia po tej informacji, IBM pozwał byłego wiceprezesa. W pozwie sądowym IBM chce, by sąd zablokował przenosiny byłego pracownika do Apple.
IBM zaoferował również panu Papermasterowi zapłacenie równowartości rocznej wypłaty w zamian za respektowanie zobowiązań kontraktowych, w których mowa o zakazie pracy u konkurencji przez okres jednego roku po zwolnieniu się z pracy.
Więcej informacji: http://www.informationweek.com/news/mana...=211800524
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
18 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
znaczy sie, ze jak, panstwo ma zmusic czlowieka do pracy w IBM, chociaz mu sie tam sreednio podoba? Orwell, Huxley, Irving nie przewidzieli tego. Niech PE wyda jakas dyrektywe, bo przecietby czlowiek nie wie co o tym myslec ( a to doprowadza go do obledu, co moze doprowadzic do procesu myslenia. GW tez milczy na ten temat!)
Nie, państwo ma go zmusić do przestrzegania umowy, którą poświadczył własnoręcznym podpisem.
Chodzi o to, żeby Pan Papermaster nie pracował u konkurencji przez najbliższe 12 miesięcy np. może zrobić sobie wolne. IBM chce mu zapłacić tak, jakby pracował przez te 12 miesięcy. Swoją drogą musi być on świetnym pracownikiem, skoro aż doszło do pozwu.
Czytania ze zrozumieniem uczą w pierwszych 3 klasach podstawówki. Chyba przydałoby się, żebyś je powtórzył…
Jak już koledzy powyżej napisali – państwo nie ma go zmuszać do pracy w IBM (gdzieś Ty to wyczytał?) tylko do respektowania zobowiązań na które się zgodził. Jeśli ktoś pożyczyłby od Ciebie dajmy na to $100000 i potem nie chciał oddać to gdybyś zgłosił sprawę do sądu to sąd, Twoim zdaniem, powinien to olać?
Gdzie tkwi problem? Ty i koledzy nie przeczytaliście artykułu źródłowego. Umowa była podpisana w stanie California, gdzie przepisy nie gwarantują ważności tego typu umów (shocka! Jak w umowie o pracę masz klauzulę o składaniu 3 noworodków w ofierze Belzebubowi też nie musisz jej przestrzegać, mimo że ją podpisałeś.). Dlategoż IBM sprytnie zaskarża Papermastera w stanie New York (zabawne jest to amerykańskie prawo, trzeba przyznać).
Poza tym, trudno powiedzieć, czy Apple jest konkurencją IBM'a. Niby ma tam 5 na krzyż serwerów, ale bez przesady. To, że IBM jest udziałowcem Lenovoo, też jest dla mnie kiepskim argumentem. No chyba, ze faktycznie będzie pracować przy nowych procesorach opartych o PowerPC.
Z tego, co można wyczytać nie ma możliwości zabronienia Papermastorowi pracować w Apple'u. Najwyżej mogą starać się o odszkodowanie. Jako, że sprawa jest niejasna, to mogą się sądzić. Znając jednak Apple'a pójdą na ugodę i dystrybutor nadgryzionych jabłek zapłaci karę.
1. IBM projektuje i produkuje mikroprocesory
2. Apple wykupiło firmę projektującą mikroprocesory
Z 1. i 2. => Apple to konkurencja dla IBM w zakresie mikroprocesorów.
EULA M$ określa coś takiego jak "prawo właściwe dla umowy" – ciekawe, jak było w tamtym przypadku.
Nie obrażać mi tu Belzebuba! Jak podpisałeś taką umowę o pracę to sorry, twoja wina.
W naszym prawie (nie wiem, czy amerykańskim) jest coś takiego, że umowa o której już w momencie podpisania wiadomo, że nie można dotrzymać z przyczyn obiektywnych jest niewazna. Natomiast nie wydaje mi się, aby umowa o zakazie konkurencji była niemozliwa do dotrzymania w dowolnym systemie prawnym.
Inną kwestią jest to, że samo pozwolenie na istnienie takich umów w gospodarce która ma cokolwiek rynkowego w nazwie, jest ciężkim nieporozumieniem.
taaa dawniej Apple korzystało z procesorów produkowanych przez IBM, no ale dobre czasy przeminęły
teraz mają intela a widać chcą się usamodzielnić, podkupywanie pracownika IBM w tym wypadku nie jest ok, tym bardziej pracownika który zna wiele "tajemnic" firmy, co apple z pewnością zechce wykorzystać
W przypadku złamania klauzuli o zakazie konkurencji umowy (zwłaszcza w stanach) zawierają zapisy o wysokości ewentualnego odszkodowania jakie pracownik musi wnieść na rzecz byłego pracodawcy. Podejrzewam, że dla "jabłecznych" wypłacenie takiego odszkodowania nie byłoby większym problemem.
Sytuacja analogiczna do tzw. "prawa Webstera" funkcjonującego w UEFA.
@vries napisał
<code>Jak w umowie o pracę masz klauzulę o składaniu 3 noworodków w ofierze Belzebubowi też nie musisz jej przestrzegać, mimo że ją podpisałeś.</code>
Imo jeśli masz takie coś w umowie to normalnie nie podpisujesz jej albo zabiegasz o zmianę danego paragrafu.nie rozumię sensu podpisywania umowy z przekonaniem że i tak część paragrafów złamię. Bo co wtedy znaczy nasz podpis,odbiegając od biznesu to jest takie staroświckie pojęcie jak "honor", zastępowane w odpowiednich czasach odpowiednimi kwotami.
nie dziwię się IBM, domagają się przestrzegania umowy.
Akurat tutaj wdług mnie rację ma IBM. Prawo powinno właśnie zakazywać tak szybkiego przejścia do konkurencji. A to właśnie nie dlatego by chronić duże koncerny a wręcz przeciwnie. Podbieranie pracowników jest typowym ruchem monopolistycznym. Tu nie chodzi o wlolność pracownika tu chodzi o działania antymonopolistyczne.
Mógłbyś podeprzeć swoje tezy jakimiś publikacjami, bo nie za bardzo rozumiem, co to ma wspólnego z działaniami antymonopolistycznymi?
monopolistów czy zwykłych gigantów stać na kupienie i opłacanie pracowników z małych firm tylko po to żeby nie pracowali dla ich konkurencji. mniejsi gracze nie są w stanie zaproponować wynagrodzenia na poziomie wynagrodzeń gigantów, i przepaść między nimi robi się coraz większa
jak widać – ma, wystarczy odrobinę pomyśleć
ale spoko – w gimnazjum cię tego może nauczą
to jedynie ma na celu poznanie tajemnic konkurencji
apple samo nie potrafi, to podbierze pracownika który im ułatwi życie ;]
1. Odwrotnie: prawo powinno promować konkurencyjnosć, a takie umowy ją zabijają i ograniczają wolność człowieka – pracownika, kosztem wolności bytu jakim jest firma.
2. To, kto ma rację, rozstrzygnie sąd.
Info ze strony firmy P. A. Semi jak i z Wikipedii – żadni z nich producenci, to "fabless" biuro projektowe