Kategorie:
9

Pracownik Microsoftu ma największy udział w rozwoju Linuksa 3.0

K. Y. Srinivasan, pracownik firmy Microsoft umieścił w kodzie Linuksa 3.0 343 zmiany, co sprawia, że plasuje się on w czołówce zmian wprowadzonych przez indywidualnych deweloperów jądra.

Tux Love Win Tym samym sposobem MS znalazł się również na siódmym miejscu wśród firm i grup udzielających się przy tworzeniu kernela. Indywidualni deweloperzy dodali do repozytorium Linuksa 3.0 aż 1085 zmian, podczas gdy Red Hat wypuścił ich 1000, a Intel 839. Liczby te opublikowało LWN.net w artykule dostępnym do 21 lipca jedynie dla swoich subskrybentów.

Podobne statystyki zostały przygotowane dla wersji 2.6.29 oraz 2.6.28. Trzeba jednak pamiętać, że ranking ten liczy jedynie ilość wprowadzanych do kodu zbiorów zmian (commity), a nie ich objętość. W podejściu objętościowym deweloperzy Microsoftu nanieśli jedynie 11,564 linijek kodu, podczas gdy programiści Intela napisali ich 163,232, co stanowi ponad 18% wszystkich zmian w nadchodzącym wydaniu jądra Linuksa.

Więcej informacji: http://www.h-online.com/open/news/item/M...80528.html

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS) | Trackback (URI)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

56 komentarzy

zwiń wątek umlaut  18 lipca 2011 o godz. 21:11 #
Gravatar

Widać, fakt że na androidzie zarabiają więcej niż na WP zobowiązuje :D
A w ogóle przydałoby się info czego dotyczą zmiany.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek zxc  21 lipca 2011 o godz. 15:05 #
Gravatar

Nie tego co myślisz. MS działa we własnym interesie nawet i tutaj. To, co zmieniali to kod sterowników ułatwiających wirtualizację Linuksa za pomocą rozwiązań Hyper-V Microsoftu. Nie należy tego bynajmniej rozumieć tak, że MS dla idei rozwija jądro Linuksa robiąc konkurencję dla swojego systemu operacyjnego.

 
 
zwiń wątek Billy  18 lipca 2011 o godz. 21:51 #
Gravatar

Ciekawe ile dziur będzie w tym kodzie z M$. Czy to nie jest przypadkiem taki sobie koń trojański??

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Jerzy Zagórski  18 lipca 2011 o godz. 21:53 #
Gravatar

Pracownik Microsoftu uprzątnął sterownik Microsoft Hyper-V (HV), M$ napisał go już ze dwa lata temu ale jakość kodu uniemożliwiała włączenie do głównej gałęzi kernela. Takze wydźwięk tego artykułu o tym jak to Microsoft pomaga Linuxowi jest dość mocno mylący.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek sirmacik  18 lipca 2011 o godz. 22:21 #
Gravatar

Szczerze mówiąc traktuję to raczej jako ciekawostkę dotyczącą rozwoju nowego jajka, niż MS pomagający Linuksowi, co specjalnym newsem nie jest.

 
zwiń wątek Druedain  18 lipca 2011 o godz. 23:30 #
Gravatar

Artykuł jest napisany dość obiektywnie. Oryginał czytałem dziś koło południa odnosząc podobne wrażenie.

 
zwiń wątek agilob  19 lipca 2011 o godz. 10:57 #
Gravatar

No i co z tego? RedHat też wiele wkłada w jądro Linux tylko po to by lepiej sprzedać swoje oprogramowanie, by było lepiej dopasowane do klientów.

A wiecie, że wielu developerów Hurda i Haiku to programiści m$? Robią to indywidualnie, po pracy. Bo cała ta ideologia nie polega na tym, by rozwijać jeden system operacyjny… chodzi o to, że gdy już się pracuje w MS i pisze 2mln linii kodu 2tygodnie to w weekend też trzeba kodować żeby nie wypaść z rytmu. Programiści muszą to robić żeby utrzymywać swój poziom kodu, podnosić go i zdobywać doświadczenie. Idea hackingu czyli ciągłego doskonalenia się w jednym kierunku. Gdy taki programista odejdzie od MS pierwsze co robi to składa podanie do Google, IBM…
Rozumiesz już?
Nie ważne kto i gdzie ten kod piszą. Dla programistów jest ważne by ciągle pisać coś innego. Raz komercyjnie jakiś edytor graficzny, innym razem łaty na GNOMA, w 3 miesiącu sterownik do klawiatury…

zwiń wątek mikolajs  19 lipca 2011 o godz. 11:13 #
Gravatar

"pisze 2mln linii kodu 2tygodnie "
To musi być albo geniusz i mieć szybkość maszyny, albo pianie ogranicza się do kopiuj-wklej ;)

zwiń wątek Człek  27 lipca 2011 o godz. 18:08 #
Gravatar

Czli wychodzi 100 linii na 1 minutę, a więc 1.5 linni na sekundę. Czy to napewno człowiek ?

 
 
zwiń wątek o_O  19 lipca 2011 o godz. 19:09 #
Gravatar

"żeby utrzymywać swój poziom kodu" – w microsofcie na niskim poziomie: http://osnews.pl/pracownik-microsoftu-ma-najwieks

zwiń wątek Tomek  19 lipca 2011 o godz. 22:37 #
Gravatar

Napisz może jakie poprawki sam do jądra wprowadziłeś, żebym miał ogólne pojęcie, które standardy wg ciebie nie są niskie.

zwiń wątek solokazama  20 lipca 2011 o godz. 9:00 #
Gravatar

nie wymagaj wiele od trolla, ktory jedynie co potrafi napisac to nie kod, a troll komentarz. ech niebawem komentarze na OSNews to bedzie fikcja :(

 
 
 
 
zwiń wątek Maciej Urbański  19 lipca 2011 o godz. 13:15 #
Gravatar

także mam wrażenie, że jak zawsze artykuł ma tytuł na wyrost.
a) microsoft poprawia w końcu kod który kiedyś wprowadził i był słabej jakości
b) nie w rozwoju linuksa, tylko największa liczba zmian w tym wydaniu, diametralna różnica

zwiń wątek Druedain  19 lipca 2011 o godz. 13:49 #
Gravatar

Nie jest napisane, że w rozwoju Linuksa w ogóle tylko w wersji 3.0.

 
zwiń wątek Krzysztof  20 lipca 2011 o godz. 15:16 #
Gravatar

A może jednak Microsoft zmienia swój pogląd na temat współpracy ze społecznością Linuksa? W końcu goście przysyłają im torty urodzinowe, a ostanio filmik http://www.h-online.com/open/news/item/Linux-rece

 
 
 
zwiń wątek o_O  18 lipca 2011 o godz. 22:17 #
Gravatar

Raczej uznałbym go za hakera, który akurat dorywczo pracuje w microsofcie. Twórca Gentoo też tam pracował przez pół roku, po czym rzucił tę pracę w pioruny.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek ak47  19 lipca 2011 o godz. 9:39 #
Gravatar

bez przesady :]
Srinivasan dostał zadanie aby usprawnic prace linuksa na hyper-V to ma swoje odzwierciedlenie w nowej strategii wobec planowanego wydania Windows 8, ktore ma byc konkurencja dla VMWare.
Łatwiej będzie przekonać klienta aby wybrał zamiast Vmware produkt microsoftu gdy linuksy będą smigać w takim samym stopniu na obu systemach.
Roberts za to pracował w dziale doświadczalnym, więc trudno mówić o jakimś jego wkładzie w strategie firmy.

 
 
zwiń wątek Darkhog  18 lipca 2011 o godz. 22:38 #
Gravatar

Może chcą dodać te 270 patentów co je rzekomo Linux łamie :żart:

A poważnie to dość ciekawa sprawa. Mam taką (może trochę głupią) nadzieję, że kiedyś się OpenWindows doczekamy. Byłoby fajnie – szczególnie dla projektu Wine.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Druedain  18 lipca 2011 o godz. 23:18 #
Gravatar

Ciekawe marzenia. Ja bym chciał nie musieć z Wine korzystać. Ale skoro już przyszło mi z niego korzystać, to żeby chociaż takie potworki jak Picasa nie powstawały (Picasa na GNU/Linuksa to wersja na Windowsa zawierająca dodatkowo część Wine'a i poprawki związane np. z poprawnym nazewnictwem partycji.

Sam kod źródłowy Windowsa jest gdzieniegdzie udostępniany http://webhosting.pl/Microsoft.udostepnia.kod.Win… . Zgodnie z obowiązującą nomenklaturą doczekaliśmy się „OpenWindowsa” (czyli nie FreeWindowsa).

zwiń wątek webnull  19 lipca 2011 o godz. 0:16 #
Gravatar

"Open" ale nie na cały świat, a jedynie dla ściśle ustalonej grupy osób związanych klauzulą poufności.

zwiń wątek konski_pytong  19 lipca 2011 o godz. 11:39 #
Gravatar

a z kodem OS jest inaczej? Przecie Google też udostępnia komu chce, Nokia przez 2 lata, tym co kupili itd.

zwiń wątek marcinsud  19 lipca 2011 o godz. 12:16 #
Gravatar

google udostępnia wszystkim komu dali binarki zgodnie z GPL (oczywiście tylko jeśli chodzi o produkty objęte GPLem)

zwiń wątek konski_pytong  20 lipca 2011 o godz. 21:09 #
Gravatar

kurcze co za portal napisałem dokładnie to samo a karma jakby inna :D

 
 
 
 
 
 
zwiń wątek quest  18 lipca 2011 o godz. 23:21 #
Gravatar

To ja dodam ciekawostkę z artykułu "Mechanizmy machlojek Microsoftu" odnośnie udziału firmy w rozwoju normy ODF.

"(…) Microsoft rzeczywiście przystąpił do prac technicznych nad ODF 1.2 i ma w nim swój udział poprzez osoby: Douga Mahugh, Erica Patterson i Stephena Peront. Co ciekawe, do prac dołączył ich kolega, Kazunori Matsuura, z japońskiego oddziału Microsoftu. To jednak oddolna inicjatywa i działania tego człowieka nie mają nic wspólnego z polityką firmy. Matsuura pracuje na zasadzie społecznościowego wolontariatu".
http://ooblog.pl/2010/10/27/mechanizmy-machlojek-

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Druedain  18 lipca 2011 o godz. 23:35 #
Gravatar

Ciekawa ciekawostka. Ja jednak bym wolał mieć pewność, że dokument stworzony w formacie ODT w programie związanym z powstawaniem tego standardu wyglądał dokładnie tak samo na MS Office'ie. Na Wikipedii czytam, że w wersji 2010 ODT jest w pełni zaimplementowane, ale ludzie związani z praktycznymi aspektami twierdzą, że dokumenty inaczej wyglądają w obu narzędziach. http://www.h-online.com/open/news/item/ODF-Plugfe… „On top of this, notes Kawohl, programs such as LibreOffice and Microsoft Office currently render ODF files differently. Contracts and other official documents must, however, look, »exactly as they did when created.«” oraz „Björn Lundell, from the Software Systems Research Group at the University of Skövde in Sweden, reported a similar experience.”

zwiń wątek quest  19 lipca 2011 o godz. 11:51 #
Gravatar

Trudno mieć taką pewność skoro Microsoft specjalnie psuje OpenDocument i wplątuje w niego elementy OpenXML-a.

zwiń wątek Druedain  19 lipca 2011 o godz. 12:36 #
Gravatar

Źródła? Dowody?

zwiń wątek quest  19 lipca 2011 o godz. 22:25 #
Gravatar

Są w linku do artykułu "Mechanizmy machlojek Microsoftu", które podlinkowałem.
http://ooblog.pl/2010/10/27/mechanizmy-machlojek-

Akapit "Microsoft: To jasne, że ODF wygrało tę walkę". To też odpowiedź na pieniactwo @aix_Wolna_Głupota. Wklejam dla zachęty i naprawdę polecam przeczytać całość.

****

Microsoft: To jasne, że ODF wygrało tę walkę

19 czerwca 2008 roku Microsoft ustami Stuarta McKee oznajmił: "to jasne, że ODF wygrało tę walkę" (ODF Has Clearly Won). Słowa te padły podczas trwającego w Bostonie panelu RedHat Summit. McKee poinformował również o planach implementacji konkurencyjnego standardu już w następnym roku, poczynając od wydania Office 2007 SP2 oraz o dołączeniu Microsoftu do Komitetu Technicznego odpowiedzialnego za nadzorowanie rozwoju standardu.

W kwietniu 2009 roku Microsoft opublikował zestaw aktualizacji do Office'a, który zawierał m.in. długo wyczekiwaną obsługę normy ODF. Wbrew początkowym zapowiedziom implementacji wersji 1.0 (ISO), zaimplementowano wersję 1.1 (OASIS).

Szybko okazało się, iż microsoftowska implementacja jest wysoce wadliwa i nie pozwala użytkownikom na swobodne przenoszenie danych. Najbardziej widoczne objawy dotyczyły i nadal dotyczą interpretacji funkcji w arkuszu kalkulacyjnym. Podczas gdy norma określa zapis jako table:formula="of:=[.A1]*[.B1]" (i taki zapis jest stosowany przez OpenOffice.org 3), Microsoft Office 2007/2010 zapisuje formułę jako table:formula="msoxl:=A1*B1" wtrącając elementy specyfikacji OfficeXML do ODF-u.

Firmie zarzucono psucie standardu i tworzenie jej własnej wersji (podobnie jak było to w przypadku MS HTML-a), jednak jedyną odpowiedzią korporacji było stwierdzenie, iż dostosowano się do wymogów standardu.

Tutaj Microsoft ponownie posłużył się półprawdą. OASIS ODF 1.1, który zaimplementowano, nigdy nie był obowiązującym standardem. Zapis formuł wynikał co prawda ze specyfikacji OpenFormuły, będącej częścią rozwojowej wersji ODF 1.2, jednak jej nie implementacja zdecydowanie utrudniła życie użytkownikom, a implementacja w jej miejsce funkcji z OpenXML-a na pewno zaszkodziła. Dodatkowo w działalności Microsoftu widać sporo niekonsekwencji, gdyż sam Office 2010 nie obsługuje normy ISO/IEC 29500 (OpenXML). Natomiast implementacja selektorów CSS3 w Internet Explorerze – wg szkicu standardu z 2001 roku! – nie sprawiła firmie już żadnych problemów.

W ten sposób stosując wybiórczą politykę i podwójne standardy, Microsoft zostawił swoich klientów na lodzie. Druga część wypowiedzi McKee, na szczęście okazała się być pozbawiona kłamstw. Microsoft rzeczywiście przystąpił do prac technicznych nad ODF 1.2 i ma w nim swój udział poprzez osoby: Douga Mahugh, Erica Patterson i Stephena Peront. Co ciekawe, do prac dołączył ich kolega, Kazunori Matsuura, z japońskiego oddziału Microsoftu. To jednak oddolna inicjatywa i działania tego człowieka nie mają nic wspólnego z polityką firmy. Matsuura pracuje na zasadzie społecznościowego wolontariatu.

****

Btw. @Druedain.

Ten wpis był jednym z najpoczytniejszych na blogu DobrychProgramów. Jak mogłeś go ominąć? :P

zwiń wątek Druedain  19 lipca 2011 o godz. 22:31 #
Gravatar

Ale ja go czytałem i ponawiam pytanie, bo to są rzeczy sprzed kilku lat, a ty piszesz, że „psuje”. Ja wyłącznie pytam o ten czas teraźniejszy…

zwiń wątek quest  19 lipca 2011 o godz. 22:42 #
Gravatar

A widzisz poprawną implementację w office? Microsoft rozwija ten standard, a go nie wspiera. ODF 1.2 już dawno dojrzał (trwają prace nad wersją 1.3), a Office 2007/2010 nadal produkuje hybrydę ODF/OfficeOpenXML. W ten czas Microsoft zdążył wydać SP1 do Office'a 2010, który aktualizuje obsługę OpenDocumentu tylko w jednej, mało istotnej kwestii.
http://support.microsoft.com/kb/2460049

Fixes an issue in which a linked image is not saved when you insert the linked image in a presentation, and then save the presentation an Open Document Format (ODF) file.

I mylisz się co do czasu. To nie są rzeczy sprzed lat, a sprzed roku, rzeczy które kształtują całą politykę firmy. Microsoft powinien się wstydzić, że od trzech lat nie napisał poprawnej implementacji standardu.

zwiń wątek Druedain  19 lipca 2011 o godz. 22:59 #
Gravatar

Aaa, no to się nie zrozumieliśmy. Oczywiście się zgadzam (ale bardziej powołując się na ludzi, o których już wcześniej pisałem w komentarzu, niż patrząc na własne doświadczenia, bo nie tylko MS O mi do szczęścia nie jest potrzebne, ale nawet LO), że jest źle z implementacją. Myślałem po prostu, że ktoś tutaj sieje jad, że niby MS jakoś podstępnie wpływa niekorzystnie na kształt standardu (powiedzmy tego 1.3, który stoi u progu).

Rok, nie rok, wtedy kiedy to pisałem było dla mnie istotne, że nie piszesz o tym co się dzieje, tylko o tym co się działo. Ale nieważne.

 
zwiń wątek aix_Wolna_Głupota  19 lipca 2011 o godz. 23:07 #
Gravatar

„I mylisz się co do czasu. To nie są rzeczy sprzed lat, a sprzed roku, rzeczy które kształtują całą politykę firmy. Microsoft powinien się wstydzić, że od trzech lat nie napisał poprawnej implementacji standardu. ”

„OpenDocument 1.2 was approved as an OASIS Committee Specification on 2011-03-17.[15]”

Wcześniej obowiązywał ODF 1/1.1, który:

„OASIS ODF 1.0, 1.1 and ISO/IEC 26300:2006 do not define a definite spreadsheet formula language, syntax or function libraries.[44][45]”

Microsoft zaimplementował ODF zgodnie ze standardem, to że openoffice i koffice zrobili to inaczej, to jest problem tylko i wyłącznie osób odpowiedzialnych za ODF oraz ISO, którzy dopuścili do nieunormowania formuł w arkuszach kalkulacyjnych – wzięli łapówki, pospieszyli się, zdupczyli standard to za to zapłacili brakiem kompatybilności.

 
 
 
 
 
zwiń wątek aix_Wolna_Głupota  19 lipca 2011 o godz. 13:59 #
Gravatar

„Trudno mieć taką pewność skoro Microsoft specjalnie psuje OpenDocument i wplątuje w niego elementy OpenXML-a.”

Bredzisz i powielasz kłamstwa – jak każda sierota open sourcu.

Zerknij na to:
http://en.wikipedia.org/wiki/OpenDocument#Critici

„OASIS ODF 1.0, 1.1 and ISO/IEC 26300:2006 do not define a definite spreadsheet formula language, syntax or function libraries.[44][45"

Microsoft zastosował własne formuły ponieważ nie były one określone przez standard, ale sieroty open sourcu lubią splunąć jadem.

Nowy standard 1.2 i tym samym i tym samym rozwiązany problem formuł w ODT został w dopiero marcu 2011(!!). Dziwne jest, ze w ogóle ODT 1/1.1 został ustandaryzowany skoro nie normował tak ważnego zagadnienia jak formuły w arkuszach kalkulacyjnych, co doprowadziło do wielu niekompatybilności między innymi między KOffice i OpenOffice.

zwiń wątek Druedain  19 lipca 2011 o godz. 14:24 #
Gravatar

Nie karmić trolla (chodzi o styl wypowiedzi, nie argumenty).

 
zwiń wątek aix_Wolna_Głupota  19 lipca 2011 o godz. 20:09 #
Gravatar

„Poczytaj sobie jak ms chciał do ODF (….)”

Daj linka, z chęcią poczytam.

 
 
 
 
 
zwiń wątek krzabr  19 lipca 2011 o godz. 1:55 #
Gravatar

http://blog.netbsd.org/tnf/entry/support_for_micr

Inna ciekawostka zwiazana z ms i OpenSourceowym Systemem.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek mikom  19 lipca 2011 o godz. 9:35 #
Gravatar

Trochę myląca jest ta metryka. Gość miał najwięcej changesetów (commitów gita). Jeśli chodzi o faktyczną ilość zmienionego kodu to jest to nie za wiele. Zrobił niewiele zmian, w bardzo wielu commitach. Lepszą metryką niż liczba changesetów jest liczba zmienionych linii kodu.

Microsoft zauważył, że ludzie po prostu potrzebują do pewnych rzeczy serwerów na Linuksie. A skoro mają je wirtualizować, to woli, żeby robili to na jego hypervisorze a nie na rozwiązaniach konkurencji.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek mikolajs  19 lipca 2011 o godz. 11:16 #
Gravatar

A jeszcze lepszą jakość tego kodu ;)

zwiń wątek mikom  22 lipca 2011 o godz. 11:27 #
Gravatar

Sam fakt, że kod w końcu wszedł do głównej gałęzi, świadczy o tym, że jego jakoś musiała się znacząco poprawić. Swoją drogą, cały sterownik ma 15k linii kodu a gość zmienił z tego prawie 10k, żeby jakoś sensownie wyglądało. Boję się ptyać jak ten sterownik musiał wyglądać wcześniej.

 
 
 
zwiń wątek Szczęsław Kusiciel  19 lipca 2011 o godz. 11:21 #
Gravatar

To, że pracownik Microsoftu jeszcze nie znaczy, że to Microsoft. Zmiany to jego indywidualna inicjatywa czy działa i jest sponsorowany przez Microsoft?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Vifon  19 lipca 2011 o godz. 11:26 #
Gravatar

Dokładnie to miałem napisać. Czy gdybym pracował w McDonaldzie i zrobił dużo commitów, to McDonald miałby duży wpływ na jądro Linuksa?

 
 
zwiń wątek krzysiek  19 lipca 2011 o godz. 12:46 #
Gravatar

A gdzie jest gość od wolnej głupoty? Gdzie te jego sarkastyczne docinki? Czyżby nie mógł pogodzić się z faktem że nawet pracownikom Microsoftu udziela się „wolna g

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Druedain  19 lipca 2011 o godz. 13:50 #
Gravatar

Nie wywołuj wilka z lasu. Nie karm trolla!

zwiń wątek aix_Wolna_Głupota  19 lipca 2011 o godz. 23:31 #
Gravatar

"Nie wywołuj wilka z lasu. Nie karm trolla! "

Dziecinada, którą odstawiasz jest dokładnie przejawem trollingu. Egzamin do gimnazjum zdany??

zwiń wątek Druedain  19 lipca 2011 o godz. 23:47 #
Gravatar

Dziecinadą jest usuwanie komentarzy, które zbierają minusy.

zwiń wątek aix_Wolna_Głupota  20 lipca 2011 o godz. 0:02 #
Gravatar

"Dziecinadą jest usuwanie komentarzy, które zbierają minusy."

Ty naprawdę musisz być mocno upośledzony na umyśle skoro nie wiesz, że niektóre, co ostrzejsze, bardzie chamskie lub wulgarne komentarze mogą wylecieć – np. ten też.

 
 
 
 
zwiń wątek herr  19 lipca 2011 o godz. 15:06 #
Gravatar

Opłakuje upadek ostatnich obrońców przed odrażającą hordą gejów/transwestytów/nazistów/komunistów/anarchistów/orków/trolli/pryszczersów/złodziei (niepotrzebne skreślić).

 
 
zwiń wątek Schlussarz  19 lipca 2011 o godz. 20:12 #
Gravatar

Hm, wilk w owczej skórze? A na poważnie – dobrze, że firma Microsoft po mału mądrzeje i zaczyna dostrzegać, że jej własne rozwiązania nie są tak rewelacyjne jak to sama reklamuje…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Przemo  19 lipca 2011 o godz. 21:25 #
Gravatar

Jakże ciekawe, że sądzicie, że jeden pracownik MS to od razu cała firma. Cały ogół pracowników MS (jak podejrzewam) nie jest be. To zarząd może mieć jedynie niecne plany, no i czasem ci znajomi/krewni tych ludzi z zarządu.

tak btw to tylko ja widzę błąd w przycisku ? "Wyśli komentarz" jest tam napisane, zamiast "Wyślij komentarz",

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Druedain  19 lipca 2011 o godz. 22:35 #
Gravatar

Wśród przycisków jakie znalazłem są tylko takie z napisem „Wyślij komentarz”.

zwiń wątek Krzysztof  20 lipca 2011 o godz. 14:16 #
Gravatar

U mnie jest. Na samym dole. przy pisaniu nowego komentarza.

 
 
zwiń wątek Kaczka  20 lipca 2011 o godz. 7:57 #
Gravatar

U mnie też nie ma j.

zwiń wątek maxx  20 lipca 2011 o godz. 23:03 #
Gravatar

Jest bardzo wyraźnie: "wyśli komentarz". Czyżby zależność od przeglądarki?

 
zwiń wątek d33tah  21 lipca 2011 o godz. 21:23 #
Gravatar

U mnie jest.

 
 
 
zwiń wątek maxx  19 lipca 2011 o godz. 23:14 #
Gravatar

No i dobrze. Bardzo mu się to chwali.
A co do wydźwięku: Con Kolivas jest anestezjologiem – czy to znaczy że lekarze mają największy wpływ na kod schedulerów pod Linuksa?;)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Budyń  21 lipca 2011 o godz. 22:28 #
Gravatar

Dwóch lekarzy zaczęło projekt OsiriX….

 
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia