Project VGA jeszcze w tym roku
- Dodano: 16 stycznia 2008
- Wprowadził: kocio
- Komentarze: 22
W dużym wywiadzie udzielonym dla serwisu KernelTrap Michael Meeuwisse, lider Project VGA (pVGA), zdradził, że jest już w fazie testowania swojej prostej, reprogramowalnej karty graficznej dla hobbystów. Pierwszy działający egzemplarz ma być gotowy do końca tego miesiąca, a następnie zostanie w nim zaimplementowana obsługa standardu VGA.
Nie wiadomo jeszcze w jaki sposób będzie dokonywana sprzedaż, ale Meeuwisse twierdzi, że stanie się to jeszcze w tym roku. Twórca pVGA chce przy tym obniżyć cenę jednego egzemplarza z planowanych początkowo 200 do 150 euro.
Do tej karty nie będą niezbędne żadne sterowniki – powinien ją obsłużyć dowolny system operacyjny pracujący z grafiką w trybie VGA. Dopiero z czasem mogą powstać sterowniki z akceleracją 2D, a może nawet i 3D czy wbudowany serwer X11, ale zasadniczym celem projektu jest szybkie wydanie prostej karty graficznej z układem FPGA.
Dalszy rozwój zależy w dużym stopniu od postępów OGP – niewykluczone, że zamiast drugiej wersji karty pVGA wysiłki obu projektów zostaną połączone. W każdym razie na pewno te części kodu obsługi VGA, które tylko da się uwspólnić, będą między nimi wymieniane.
Więcej informacji: http://kerneltrap.org/Interview/Michael_..._Meeuwisse
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
22 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


200 czy 150 euro… Wybaczcie, ale to strasznie dużo jak na kartę o możliwościach S3Virge. Wolę już wydać trochę ponad 300 pln na dobrą kartę Nvidi czy ATI. Pod Linuksem nie muszę mieć 3D, karta jest tańsza i pod Windows chodzi całkiem ok.
Gratuluję pomysłu twórcą projektu, powinni dostać nagrodę w kategorii "jak sprzedać niewiele warty sprzęt za cenę wyższą niż ekonomiczne wersje najszybszych produktów na rynku".
Ale to jest karta dla hobbystów sprzętowo/programowych, a nie zastępstwo dla zwykłej karty graficznej. Tamte są tanie i szybkie, bo mają logikę zaszytą na stałe (pewnie ASIC), tą można reprogramować (FPGA) – to różnica powiedzmy jak między ROM a RAM. Podobnie karta OGD1 jest znacznie droższa niż planowana OGC, a i tak bardzo tania jak na karty reprogramowalne.
Polecam: http://pl.wikipedia.org/wiki/OGP#Historia_i_cele_…
Ty tej karty nie kupisz i jej Twórcy nawet nie chcą abyś ją kupił! Grupa docelowa to programiści i specjaliści w dziedzinie elektroniki cyfrowej i układów FPGA. Projekt ten może się przyczynić do powstania super wydajnej karty grafiki dla środowiska UNIX i XWindow. Jeśli by zaimplementować X serwer po stronie sprzętu, to uzyskujemy demona szybkości w obsłudze GUI. Wtedy XWindow stał by się o wiele bardziej popularny, zwłaszcza na przenośnych urządzeniach, których CPU powienien być możliwie najmniej obciążony, a zrobienie X terminala (thin client) było by bardzo tanie. Sprzęt, który nie ma produkcji masowej nigdy nie będzie tani, zresztą popatrz ile kosztują zestawy edukacyjne sprzętu do nauki programowania ARM i układów FPGA. Ta cena jak na grupę docelową jest praktycznie znikoma.
Litosci. Xserwer dzialajacy na karcie graficznej nie ma zadnego sensu. Nawet gdy wydajnosc operacji robionych przez xserwer miala jeszcze znaczenie – teraz juz nie ma, to, co ma byc szybkie, uzywa OpenGL i xserwer omija – nikt nie probowal tego robic.
@trasz: może to mieć sens zwłaszcza na małych, energooszczędnych urządzeniach w których każda metoda zaoszczędzenia czasu CPU jest mile widziana.
w tym przypadku rowniez oszczedzana byla by pamiec, ktora w embedded devices jest na wage zlota…
Tak? Na kamami.pl mam do wyboru zestawy uruchomieniowe z różnymi matrycami CPLD i FPGA w cenie od 90 do 949 zł za sztukę. Wyższe typy mają nawet wyjścia VGA. Kod implementujący interfejs PCI można ściągnąć z opencores, więc podłączenie magistrali do płyty to kwestia zrobienia okablowania. Zatem odpowiedni sprzęt jest już dostępny! Więc jeżeli za te kilkaset złotych specjalista (czy nawet zaawansowany amator) może za te same pieniądze kupić profesjonalny uniwersalny zestaw uruchomieniowy, który ma praktycznie nieograniczone możliwości wykorzystania, to po co mu kupować jakieś dziwactwo?
Litości. Potrzebny w aplikacjach profesjonalnych (ostatnia ostoja systemów Unix/X) poziom wydajności PC-towe karty osiągnęły dobrą dekadę temu. Od tego czasu rozwój jest wyłącznie napędzany zapotrzebowaniem graczy na to, żeby mieć większego niż kolega (większego framerate'a oczywiście).
Jak pisałem wyżej, zestaw uruchomieniowy pod FPGA na kamami.pl kosztuje kilkaset złotych. Do nauki w zupełności wystarczy. Soft dostępny za darmo ze strony producenta matrycy.
W tym samym sklepie bardzo miły zestaw uruchomieniowy pod ARM7 (LPC2106, wbudowane 128KB flash i 64 KB RAM) kosztuje 146 zł + moduł mikrokontrolera na płytce za 64 zł. (Aplikacja mikrokontrolera jest tak prosta, że można obejść się i bez tego — wystarczy lutownica i trochę czasu.) Soft, czyli przerobione GCC, za darmo.
To gdzie tu jest jakiś problem?
No tak.., nikt Tobie "pod Linuksem" nie każe korzystać ze sterowników 3D, które jednak istnieją i mają się dobrze.
Zauważ, że chcąc uruchomić program korzystający z 3D w systemie z Redmond bedziesz musiał zainstalować ten sterownik.
Pewnie nie wszystkim to odpowiada, ale ATI oraz NVIDIA mają pełne prawo do zamknięcia swojego kodu – zaprojektowali wydajny sprzęt, zaprojektowali sterowniki, korzystać może każdy i jest dobrze.
Nie sieją Fud'u
Idea karty graficznej działającej niezależnie od OS'a jest głębsza niż może się to wydawać. Tutaj nie ma się na celu wyłącznie wprowadzenia na rynek nowego produktu i czerpania z tego powodu korzyści finansowych.
Podejrzewam, że w niedalekiej przyszłości w tym projekcie będą również mieć udział tacy producenci jak ATI czy NVIDIA, choćby z powodu zysku.
Zaletą tej karty z pewnością będzie niezależność od reszty sprzętu.
Starsze karty do działania wykrzystują część zasobów komputera, co ma wpływ na jego wydajność.
Nowe sprzęty przystosowane do konkretnych działań, czesto nie mają tak dużej wydajności jak wielordzeniowe "paczki". Nie muszą jej mieć. Monitor tego typu jeszcze bardziej podniesie niezawodność całego systemu jak i ułatwi ewentualne naprawy.
Z czasem (pewnie dość szybko) karty tego typu będą mieć "lepsze" parametry i niższą cenę.
Nikt nie mówi, że zaprojektowano je dla graczy
Pozdrawiam
Jasne że istnieją, tylko kiedyś potrzebowałem otwartych, gdy bawiłem się kernelem (tylko sterowników, nie całej karty za 200 euro
).
W każdym bądź razie 3D używam głównie na Windows do gier, pod Linuksem do programowania nie potrzebuje pulpitu 3D z efektownymi wybuchami podczas zamykania okien…
Pozdrawiam,
M.
Powiem Ci, że te "galaretowate" okna w Compiz – dla mnie są trochę zbyt galaretowate
A "pod Linuksem" i Nvidia GeForce 4 na zamkniętych sterach przeszedłem całego Unreal'a i Call Of Duty II,na drugim pulpicie podkład z Rammstein
Heh, i jeszcze ten motyw na COD: któryś z bootów rzuca granatem i słychać "Fire in the hall!!!"-tylko nigdzie nie ma Anglika
Pozdr.
@Gab: parametry fizyczne, takie jak: tarcie i sprężystość możesz regulować uzyskując ciekawe efekty.
Właśnie zainstalowałem nakładkę do sterowania parametrami.
Dzięki za podpowiedź
Nowy rok, nowy komp w planie (w obudowie z włókna węglowego), może wtedy dam się przekonać na stałe do Compiz'a.., kto wie..
Pozdr.
Heh compiz fusion chodzi przyzwoicie na celeronie 700 i GF FX 5200, ale całe x na karcie to dla różnych urządzeń dobre rozwiązanie
Fire in the Hole
po 2 miesiacach uzywania compiza wrocilem do metacity i… SZOK. jak wszystko slicznie szybko teraz dziala
Vermaden:
ups
Za tyle kasy mam pół komputera a bez akceleracji działa większość kart na praktycznie każdym systemie.
Za inne karty reprogramowalne miałbyś pewnie kilka naprawdę dobrych komputerów.
Ciekawe czy taki X11 nie będzie podczas szybkiego przesuwania okien zużywał 100% procesora i wyświetlał artefaktów na innych oknach znajdujących się poniżej… A może ja mam za wolną kartę graficzną?
Nie wiem po co to normalnemu człowiekowi, ale z pewnością się przyada do inżynerii wstecznej. Programiści mogliby kupować taką kartę, wgrywać soft częściowo emulujący zachowanie normalnej karty, odpalać Windowsa, instalować stery producenta i się bawić!
Nie znam się na tych sprawach za bardzo, ale wydaje mi się, że coś w tym jest. Może wy mnie sprostujecia…
to co napisałeś, jest bez sensu
napisanie emulatora karty jest jeszcze trudniejsze niż napisanie do niej sterowników.