Recenzja Compiz Fusion
- Dodano: 7 July 2008
- Wprowadził: jacekpoplawski
- Komentarze: 126
Serwis TechEnclave zamieścił obszerną recenzję Compiz Fusion.
Compiz Fusion jest dowodem na to, że Linux świetnie radzi sobie na desktopach. Artykuł z TechEnclave opisuje zarówno historię Compiz Fusion, wyjaśnia co jest czym i oczywiście pokazuje co ciekawego w Compiz Fusion możemy zobaczyć, a o czym użytkownicy alternatywnych systemów operacyjnych mogą tylko pomarzyć.
Tylko jedna rzecz mi się nie podoba w artykule – nigdy nie mówcie na X-y “X Windows System”, to jest “X Window System “albo “X”, nigdy “Windows”
Więcej informacji: http://www.techenclave.com/open-source/c...14472.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
126 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
"Compiz Fusion jest dowodem na to, że Linux świetnie radzi sobie na desktopach"
No to już jest strasznie ciekawe. A w jaki sposób, dzięki temu wynalazkowi, zaczął sobie lepiej radzić? Nie ma problemów ze skanerami? A może CF naprawia problem z brakiem sterowników do popularnego sprzętu?
CF powstał jako narzędzie przyciągające ludzi do Linuksa i poza tym tematem nie przypisywałbym mu żadnych dodatkowych zasług.
za "użytkowników alternatywnych systemów" +
Zgadza się, to było piękne
Taaa… Pierwsze co zrobiłem to wyłączyłem ten badziew. Nie było dnia, żeby się coś nie powiesiło, a system chodził jak stara sieczkarnia.
to ciekawe… Na każdym kompie jaki testowałem (było ich kilka) CF chodził od ręki bardzo płynnie a miałem wręcz czasem wrażenie, że komputer jest sprawniejszy z włączonymi efektami (chociaż to mogło być tylko moje wrażenie). Np komputer na którym Win XP już zaraz po instalacji chodził straaaaasznie poooowoooooliiiii. Zainstalowałem tam Linuksa to efekty Compiza (albo jeszcze Beryla…) dosłownie śmigały.
U mnie też chodzi płynniej. Może dlatego, że przy włączonym Compizie pulpit renderuje karta graficzna, nie CPU. Niestety, przy bardziej wymagających grach czasem to przeszkadza (lubię sobie czasem pograć, a co
).
Nie rozumiem natomiast dlaczego część użytkowników uważa Compiz za "niepotrzebny bajer". Niektóre wtyczki, moim zdaniem, są bardzo funkcjonalne, np. rozsuwanie okien na pulpicie, wyświetlanie miniaturek okien po najechaniu na pasek zadań itp.
Zależy od stylu pracy. Używałem CF przez tydzień i muszę przyznać, ze całkiem przyjemnie się go używało – mimo to ostatecznie go uznałem za zbędny (dla mnie) bajer. Efekty graficzne szybko mi się znudziły, a te przydatne funkcje nie były aż tak przydatne…
Na szczęście żyjemy w wolnym kraju i używamy wolnego oprogramowania, więc każdy może wybrać takie programy, jakich chce, a jeśli nie chce to nie używać
.
Prosty test – przeciąganie okna + włączony monitor systemu (obciążenie procesora).
No ja tez mialem problemy z niektorymi efektami na swoim lapku.
To zależy jakich użwasz efektów -przezroczystość istotnie wymaga pewnego dopracowania lecz reszta działa OK.
Oczywiście nVidia.
Dobra, nie minusujcie go tak, bo prawda jest taka, że jeśli nie mieliście problemów z CF to jesteście cholernymi szczęściarzami
Mhmm… przy Berylu owszem, mozna bylo mowic o szczesciu, ale przy CF to juz gruba przesada. Ot, nie kazdy potrafi dac sobie z tym rade.
Ale się ubawiłem tym stwierdzeniem, lol
Nie wiem co w tym śmiesznego – używam Desktopa na Linuksie codziennie.
Tylko co ma wspólnego taki zbędny bajer jak Compiz z tym jak radzi(nie radzi) sobie Linux na desktopie ? Przypuszczam, że ma podobny wpływ na jego popularność co Aero w Viście
.
Czyli ogromny. Zdziwiłbyś się jak wielu ZU (i nie tylko) lubi ładne desktopy z efektami pulpitu. Dzięki CF praca na kompie jest przyjemniejsza oraz bardziej praktyczna co też jest + dla Linuksa jako desktop
CF ma całkiem praktyczne zastosowania, na przykład płynne powiększenie, a ściślej mówiąc przybliżenie. Dla grafików i ewentualnie osób niedowidzących świetna sprawa. Poza tym, skoro nie ma gier, to wypadałoby GPUczyms zająć, żeby rdzą nie zaszedł.
Pięknie to ująłeś
Znam osoby, które załatwiły sobie Vistę dla Aero. W wielu przypadkach niestety kupili sobie nie taką wersję, jaką powinni.
@Sławek: Wystarczy zmienić 2 wpisy w rejestrze żeby mieć Aero na Vista Home Basic
Dokladnie, wg statystyk w3c (http://www.w3schools.com/browsers/browsers_os.asp) popularnosc linuxa jest rzecza bardzo chwiejna.
Ja używam na desktopie i bardzo sobie chwalę, choć brak mi jeszcze oprogramowania typu CAD na użytecznym poziomie. I najprawdopodobniej nie jestem ujęty w żadnych statystykach, bo różne gemiusy, google-analyticsy, stat.pl, tradedoublery, adsonary i inne secure-imrworldwide.comy szpiegujące internautów i notujące jakie strony odwiedzają wycinam w pierwszej kolejności za pomocą AdBlocka!
@Artwi
Spraw sobie Pro/E śmiga jak szalony – natywna wersja na Linuksa (niby na Red Hata ale na moim SuSE lata).
Z tego co wiem to chyba "troszeczke" drogi jest :/ Chyba, ze jest jakas wersja edukacyjna/darmowa/okrojona/etc o czym nie wiem i ładnie proszę o doinformowanie
a znasz tani odpowiednik Pro/E pod jakikolwiek system?
Wersja rapidowa
nie widzę dużego związku między popularnością, a radzeniem sobie, wg. twojego rozumowania Opera jest przeglądarką, która nie nadaje się do niczego bo jej popularność oscyluje koło 1,5%, a ie jest najlepsze bo jego popularność (od 5 do 7) wynosi z 52%
??
Ja używam na desktopie w domu, a w pracy nabijam niestety statystyk Windowsowi. Statystyki pokazują stabilny wzrost zresztą.
Mnie codziennie bawi znajomy, który używa teraz tylko Linuksa bo Win, ten który się tak "świetnie nadaje" na Desktop- padł i nie działa ;D ;D ;D
Coz – jaki admin, taki system.
No właśnie. A propos, czy Ty przypadkiem nie miewasz masy problemów z Linuksem?
heh, dokładnie, Trasz zawsze ma mnóstwo kłopotów z Linuksem, to wiele mówi o nim, ajko o adminie
@bies: Jakbym musialbym go uzywac, to bym pewnie mial. Na szczescie nie musze.
Zaraz, czy Ty właśnie powiedziałeś, że całe to Twoje narzekanie na Linuksa nie poparte jest żadnym doświadczeniem? I, że nawet jeśli miałbyś jakieś doświadczenie, to i tak z pozycji kiepskiego administratora (to z dwóch powyższych wypowiedzi)?
Zawiodłem się, myślałem, że @trash nie jest zwykłym upartym trollem…
Ale wtopa
@scapegoat > Ale się ubawiłem tym stwierdzeniem, lol
A kto powiedział, że słowo "radzi" oznacza duży odsetek desktopów ? Radzi w sensie jest dobrą, ciekawą alternatywą
Dokładnie to samo innymi słowami napisał wyżej marcinsud
Używałem CF na znającym już czasy dinozaurów Radeonie 9250 z płyty Live-cd i efekty chodziły płynnie. Nawet na jakimś zintegrowanym GeForce udało mi się odpalać efekty live w szkole
Mój kumpel ma jakiś starszy model Radka bez sterowników i większość efektów chodziła mu dość płynnie. Największym problemem był woobly window, ale po wyłączeniu śmigało. Po instalacji sterowników już nie było żadnych problemów.
Dinozaurów powiadasz?
Działa prawie całkiem dobrze na IBM X23 z radeonem 7000 (M6) 8MB ram.
Pozwole sobie na maly reality check – otoz Compiz probuje implementowac funkcjonalnosc, ktora jeden z alternatywnych systemow – OSX – ma od lat. Z tym, ze OSX to po prostu ma, a w Linuksie nadal jest masa rzeczy do zrobienia – kwestie akceleracji x11 nadal sa daleko w polu.
to uruchom mac os x na PC…
Po co?
żeby mieć dobry system na gorszym sprzęcie? Mimo to post D4N wydaje mi się bez sensu
Nie tyle próbuje, co zaimplementował. Do tego w fazie pre 1.x działa lepiej, niż w pewnym alternatywnym systemie, który za to w ogóle nie rżnie z OSX
Dobrze, teraz powiedz mi jak mam w Mac OSie ustawić sobie animację zamykania, otwierania itd.?
Jak mam włączyć kostkę (w chociaż jeden formie)?
Jak mam ustawić sobie animację przeglądania aplikacji poprzez Super + Tab?
Zapewne znalazło by się jeszcze dużo innych przykładów. Być może OS X miał wcześniej część tych efektów, ale aktualnie nie ma nawet części tego co oferuje Linux. Pomijam ostatnie zdanie bo chociaż mi się nigdy nie zdarzyło mieć jakichkolwiek problemów z efektami w Linuksie to nie znaczy, że ich nie ma. Może po prostu mam farta do Linuksa (i pecha do windy)
@niedzwiedz_2: Po co?
Owszem, dla grzebaczy, ktorzy nie maja nic lepszego do roboty niz spedzanie bog wie ilu godzin grzebiac w systemie, zeby zobaczyc graficzny bajer, ktory i tak wylacza dzien pozniej, bo przeszkadza w pracy, Linux jest niezastapiony. I to mimo tragicznej sytuacji z obsluga grafiki; to, co jest, do pokazania bajerow spokojnie wystarczy.
To, co jest w OSX, ma byc mile dla oka. I nic wiecej. Nie ma byc oczojebne. Nie ma obciazac za bardzo maszyny i ma dzialac plynnie. I byc niezawodne. Zupelnie inny zestaw wymagan niz w przypadku Compiza.
Dobrze Cię rozumiem. Wszystko co jest w MOX jest super bo jest w MOX. Wszystko ponadto ssie bo w MOX tego nie ma. Ot klasyczny przykład sekciarza.
@niedzwiedz_2
Compiz to nie tylko efekty (podobnie zresztą jak Aero to nie tylko [windows]+[tab]). Kostka czy inne są niejako efektem ubocznym
.
Apple to wróg wolności!
pewnie, ich komputery są produkowane przez niewolników, przekupuje rządzących by przepchnąć prawo zezwalające na "zatrudnienie" niewolników itp.
Na jakiej podstawie twierdzisz że "Apple to wróg wolności!", bo nie wydaje systemu na inne komputery? Na tej zasadzie to wszyscy producenci sprzętu RTV są wrogami wolności bo nie pozwalają na instalowanie oprogramowania sterującego ich sprzętem na sprzęcie innych producentów.
bo np. DRM w Viście to pikuś przy cudzie zwanym FairPlay w MacOSX?
Hej a czy ty czasem maka nie używasz?
ja rowniez pozwole sobie na maly reality check – otoz wiekszosc widgetow zaimplementowanych w super wypasionym Windows Vista rowniez jakims cudem od lat funkcjonuje w macos. Powiem wiecej… poczawszy od samych poczatkow systemu Windows, kradnie on pomysly czy to z OS2Warp czy to z applowskich systemow :>
@jachaja: Analogicznie kazdy mechanizm w Linuksowym kernelu jest "skradziony" z innych systemow. To zle? Nie wydaje mi sie. Zle natomiast jest to, ze te mechanizmy sa bardzo czesto implementowane w Linuksie nieudolnie. Jeszcze gorzej, ze fanboye Linuksa nie zdaja sobie czesto z tej nieudolnosci sprawy.
showusthecode
trasz, przestań już trollować tylko po to żeby trollować, bo to się żałosne już robi. Weź się najlepiej j**nij czymś ciężkim w łeb i zastanów się czasem nad tym co piszesz. Co jest nieudolne? Gdzie ? Pokaż mi przykłady gdzie programiści OS, mając PEŁNĄ SPECYFIKACJĘ urządzenia zaimplementowali coś aż tak nieudolnie (co to w ogóle nieudolnie w/g Ciebie niby znaczy?). CF jak masz akcelerację 3D działa? działa. Chodzi płynnie na starszym nawet sprzęcie (na tym na którym o Viście i "bajerkach" możesz zapomnieć)? chodzi. Ma użyteczne dodatki (a nie tylko "oczojebne" – jak to sam nazwałeś – które są dostępne w Viście) ułatwiające pracę i zarządzanie desktopem? Ma. Więc o co Ci chodzi? Zajmij się w końcu czymś użytecznym i wyładuj swą energię na czymś co będzie pożyteczne, zamiast ciągle wkurwiać tylko ludzi bo tak lubisz, na dodatek gówno wiedząc w danym temacie. Powoli z tym swoim FUD-em się robisz niemal taki sam jak niejacy Steve B./Bill G. z mikro-miękkiego…
On (trasz) to chyba do księgi rekordów Guinnessa by się nadawał jako "Największy troll w polskim Internecie" lub "Człowiek mający najwięcej minusów w polskim Internecie"
Trasz nie ma czasu na zabawę w konfigurację linuksa. Ma za to wiele czasu na rozpisywanie się na tym forum i opowiadanie o tym, jaki to "linux" jest niedopracowany, wtórny i niestabilny. Żałosne.
Odpalałem Compiz-Fusion (wcześniej Compiz i Beryl) na wielu komputerach. Pewne problemy zdarzały się jedynie na kartach ATI. Na NVidiach wszystko zawsze chodziło doskonale (pomijam problemy fazy prenatalnej we wczesnych wersjach jakieś 2 lata temu).
To nie wina Compiza, że na ATI miewa problemy (może raczej miewał?).
Trasz, człowieku, daj sobie spokój, bo to nudne jest…
Pozwolę sobie na porzucenie uprzejmości – znowu pieprzysz, tylko po to by pokazać, że to czego jesteś fanbojem jest lepsze. Nie, nie jest: Compiz ma WIĘCEJ opcji i WIĘCEJ funkcji. Nie ma mowy o grzebaniu – grzebać w terminalu trzeba w OS X, żeby zmienić w nim więcej niż tapetę, bo ludziom z Apple nie przyszło do głowy że ktoś może mieć takie wymagania. Ustawienie opcji w Compizie to uruchomienie konfiguratora i zaptaszenie jednego pola. "Tragiczna" sytuacja z grafiką? Może u ciebie. Przedwczoraj stawiałem openSUSE. Sieć wykryła się sama, sam się ściągnął sterownik, wszystko co zostało to kliknąć na ikonkę konfiguracji ekranu w trayu i zaptaszyć "Akceleracja 3D". Miłe dla oka? Fajnie, najwyraźniej makowcy to ludzie bez jakiegokolwiek (nawet złego) gustu, skoro wszystkim podoba się ten sam zestaw. Oczojebne? Jak nie masz gustu i tak sobie poustawiasz – to owszem, będzie oczojebne.
Rzeczywistość boli, prawda?
http://hedera.linuxnews.pl/_news/2005/09/05/_long…
@Thar: A teraz pomysl, co trzeba zrobic w Linuksie, zeby zaczal dzialac w miare nowy Radeon. Z akceleracja 3D oczywiscie. W Debianie. Tak, zeby nie uzywac do tego terminala. ;->
A wlasnie, twoja wzmianka o SuSE przypomniala mi o jednym z licznych problemow tego systemu z obsluga grafiki, ktory byl tak oryginalny, ze az wbil mi sie w pamiec. Otoz po wylaczeniu wygaszacza ekranu (w sensie, ruszeniu myszka) po prawej strony ekranu robil sie "margines" szerokosci moze trzech centymetrow Na ten margines nie mozna bylo przesunac myszy – kursor zachowywal sie, jakby tam byla krawedz ekranu – co bylo dosyc upierdliwe, bo okienka maksymalizowaly sie na cala szerokosc. Przynajmniej czesc z nich. Sprytne, nie? Takie rzeczy tylko w Linuksie ;->
Co do tragicznej sytuacji – popatrz sobie na problemy, ktore ludzie od grafiki, ludzie od kernela i ludzie od sterownikow maja z dogadaniem sie, jak to wszystko razem wlasciwie ma dzialac. Nastepnie zauwaz, ze problemow, ktore tak pracowicie probuja rozwiazac, od lat nie ma ani w Windows, ani w OSX.
Rotfl. Takie robienie z siebie pośmiewiska jest nawet jak na ciebie nietypowe. Porównujesz system z i bez GUI, żeby wyszło na twoje? Ok, pobawmy się. Co mam zrobić, żeby w Mac OS X zaczął działać apt, oczywiście nie używając do tego terminala?
@Thar: Ze niby Debian nie ma GUI? Moj mial. Moze dali ci jakiegos wybrakowanego?
Co do apta – po co komu na OSX apt? Fink jest.
Twojego problemu nie spotkałem. Ani na suse, ani na innej dystrybucji. Więc przyjmuję twój tok rozumowania, że coś czego sam nie doświadczyłem – nie istnieje.
A mój nie miał. Dalej chcesz się bawić w kotka i myszkę? Tylko to potrafią fanboje.
A po co komu na Debianie akceleracja 3D?
@trash, praca na Debianie bez używania terminala? Coś się chyba pomyliło, nie po to instaluje się Debiana, żeby ufać jakimś magicznym wizardom z klikalnym interfejsem.
Debian ma chyba Synaptica. Więc do czego potrzebny jest terminal?
" A wlasnie, twoja wzmianka o SuSE przypomniala mi o jednym z licznych problemow tego systemu z obsluga grafiki, ktory byl tak oryginalny, ze az wbil mi sie w pamiec. "
@trash Mi analogiczny problem wbił się w pamięć akurat w Windowsie. Nie pamiętam co go powodowało, ale nie można było zjechać wskaźnikiem myszy na część ekranu zajmowaną na dole przez menu start i pasek zadań.
apropos konfiguratora – jakie jest polecenie? Właśnie uruchomiłem pierszy raz – efekt kursora w górnym prawym rogu jest genialny. Zobaczymy co jeszcze to potrafi.
Tak, genialny. Zwłaszcza jak masz traya w prawym górnym rogu ;]
Jest funkonalny dla mnie, bo mam zawsze śmietnik na pulpicie jeśli chodzi o otwarte okna
. Co do konfiguratora to zapomniałem zainstalować
. Miły dodatek ten cf, cieszy oko, szczena opada
. Dużo rzeczy jest funkcjonalnych.
No fajnie, a kupisz mi tego maca? Nie, tak myślałem. Prawdę mówiąc mało mie obchodzi, że CF próbuje coś implementować czy co on tam robi(nie obchodzi mnie to, ja jestem prawie jak ZU
) , skoro CF "jakoś" wygląda i jakoś tam działa, to po co mam sobie głowę zawracać, że X11 ma provlemy z akceleracją.
Co w tym złego? Windows też nic nowego nie wnosi, tylko powiela to co wcześniej wymyślono.
Jacku: Na "X-y" też nie mówimy "X-y" tylko X lub środowisko X.
@trasz: Ty chyba masz jakieś kompleksy? Bo jak byś ich nie miał bo byś na siłe nie wpierał ludziom jaki to Mac OS X hiper i super system.
@2M1R: To nie ja napisalem, cytuje, "a o czym użytkownicy alternatywnych systemów operacyjnych mogą tylko pomarzyc". Kompleksy uzytkownikow Linuksa, jesli chodzi o obsluge sprzetu w ogole i grafiki 3D w szczegolnosci sa zrozumiale, ale bzdure w niusie wypadaloby sprostowac. I wlasnie temu sluzyl moj komentarz.
Jaką bzdurę? O efektach Compiza mogą pomarzyć. A o tym traktował nius, nie o 3D pulpicie.
@Trasz,
Nie zauważyłem w niusie żadnej bzdury. Czy obraziło Cię może określenie "użytkownicy alternatywnych systemów operacyjnych"? Jeśli tak, to włśnie Ty masz jakieś kompleksy.
już nie czepiaj się go. On już pewnie wczołgał się do swojej jamy i śpi tam, tak jak na prawdziwego trolla przystało.
ja tam z menedżerów okien wolę fluzbox – do dopiero chodzi płynnie. CF jest całkiem stabilny, ale nie do końca.
Jakby tak dało się jakoś Compiza do Flux'a zaprzęgnąć
Mnie przeszkadza, że nie da się wyłączyć automatycznie niektórych efektów wraz ze startem określonego programu. A poza tym compiz jest ok.
Mi działało szybciutko (ATI!), ale w krytycznych momentach bardzo przeszkadzało.
Sporśród tych wszystkich efekciarsich wtyczek najbardziej przydatnymi dla mnie były color filters (zrobiłem nawet na szybko kilka filtrów, które potem smspillaz wrzucił do swojego git: http://gitweb.opencompositing.org/?p=users/smspil… ) i zoom. cała reszta w niczym nie pomagała, a tylko utrudniała.
Teraz porzuciłem efekciarskie window-managery na rzecz wydajnych i wspierających łatwą nawigację między oknami. a konkretnie: wmii
Wmii jest fajne, ale zobacz też dwm tego samego autora.
Ratpoison, tylko ratpoison
może i mógłbym tego używać, ale jest co najmniej parę ale… nijak nie udało mi się wymusić na nim żeby otwierał daną aplikację na konkretnym pulpicie, kadu z modułem docking pokazywane jest w tle, w konfiguratorze trudno się połapać gdzie co się konfiguruje, kde3 jest niezbyt z nim kompatybilny np. pager głupieje, cienie menu głupio wyglądają
Co do Compiza to jest trochę sporna sprawa.
Jedni nie potrafią żyć bez bajeranckiego desktopu ala Mac czy Vista.
Inni zachwycają się prostotą i dla nich linia poleceń to jest najurodziwsze miejsce w systemie. Ja się tam cieszę że ten projekt jest rozwijany – sporo ludzi przy migracji z Windowsów sie przy tym odnajdzie ale z kolei martwi mnie tendecja no np. twórców Ubuntu o upachnie nam na siłę takiego Compiza czy (sic!) Evolution – wiem że to wartościowy klient poczty ale Thunderbird zaspokaja wszystkie potrzeby.
Nie powiem taki switcher okien z Compiza często się przydaje tak jak parę innych rzeczy. Wniosek? Nawet z pięknem nie należy przesadzać.
moze dlatego ze taki thunderbird dziala 5 razy wolniej niz na windowsie?
Ale gdzie ci upychają na siłe, domyślnie jest wyłączone.
Nigdy nie używałem Ubuntu, używam Compiza do pracy. Jeśli myślisz, że to jest "bajer" i "popierasz by ludzie przechodzili z Windows" to po prostu pewnie nigdy Compiz Fusion nie używałeś.
Compiz boska rzecz. Kostka do szpanowania przed ludźmi, zoom dla rodziców którzy chodzą po domu bez okularów, czy plugin scale który jest wybitnie fajny i użyteczny.
Odnośnie stabilności – często fakt, że compiz działa niestabilnie jest wynikiem wybrakowanych sterowników. Ja mam Radeona 9800 pro. Stosunkowo od niedawna dostał akcelerację, a compiz działa bardzo stabilnie w porównaniu do gier 3D (zarówno wine jak i te natywne).
Jedyny bug jaki znalazłem – jak chcę zaprogramować w javie ikonę w trayu z wykorzystaniem standardowej biblioteki – pod compizem nie jest ona supportowana. Resztę spraw (brak akceleracji 3D dla innych aplikacji) załatwi DRI2 (tu mogę być w błędzie).
Akceleracja w Radeonie 9800 Pro działa od lat, wiem, bo mam taką kartę.
Compiz Fusion??…
Moim skromnym zdaniem mimo, że ma wiele przydatnych opcji to dla osób które korzystają z komputera jako stanowiska pracy, jest zbyt niestabilny. Dla pozostałych, którym czasem nie przeszkadza jakiś mały zwis, dodatkowo mają czas na zabawę w konfigurację szukanie błędów, to pewnie jest to niezła alternatywa od dość surowego wyglądu jaki utrzymywał się wiele lat pod linuxem.
Także jest nadal problem z częścią aplikacji, które po prostu mają problemy z tym środowiskiem 3D, choć tu może jest większa wina z strony AIGLX lub XGL.
Teraz test to dość młode rozwiązanie, i jak to ma w zwyczaju młodość jest dość kapryśna.
Do domu, zabawy(?) – owszem, do pracy – oj …
Jakieś pół roku temu napisałbym to samo – ale obecna wersja jest naprawdę bardzo stabilna. Aż się sam zdziwiłem
Kiepsko mu niestety wychodzi interakcja z innymi aplikacjami graficznymi w szczególności z 3D. Np. kiedy uruchamiam gltron prawie zawsłącaa się bez akceleracji. Kiedy wyłączam akcelerowaną grę prawie zawsze compiz pozbawia sie akceleracji. /NVIDIA/
Stabilna do pewnych granic
, które są dość płynne w zależności od sprzętu i wymagań człowieka. Na Ubuntu standardowa konfiguracja, no cóż, poleciał już compiz parę razy, na szczęście tam nie pracuję. Na stacjonarnym kompie zainstalowałem Compiza wpierw bo na prawdę mi się podoba i ma ciekawe funkcje, ale po miesiącu pracy poddałem się. Psychicznie się nie wytrzymuje kiedy po 6h pracy nagle coś wywala, albo jeszcze gorzej sesja pada.
Kolejne rozterki AIGLX czy XGL. Pod pierwszym prawie wszystko działa, lecz wolniejszy, XGL szybki ale wiadomo problemy z oprogramowaniem niestety. Na grafice NV8600GT powinno chyba wszystko śmigać.
Możliwe że zdążają się konfiguracje sprzętowo-programowe, na których działa to bardziej stabilnie, mi jednak się nie udało trafić na razie na taką.
Moja definicja stabilności to:
- 16h bez zwisu bez zwisu, podczas pracy(czyli maltretowania dziesiątkami programów)
- max 1 zwis aplikacji na 2 tygodnie(oczywiście z winy compiza – aiglx,xgl)
- 99,(9) programów działających bez problemu co dotychczas
"Moja definicja stabilności to:
- 16h bez zwisu bez zwisu, podczas pracy(czyli maltretowania dziesiątkami programów)
- max 1 zwis aplikacji na 2 tygodnie(oczywiście z winy compiza – aiglx,xgl)
- 99,(9) programów działających bez problemu co dotychczas"
Przy takiej definicji stabilności to i mój XP jest stabilny jak skała.
Pozdrawiam
Kamil
SOA#1
A ja używam compiza właśnie ze względu na pracę. Weźmy taki przypadek.
Używam VNC do łączenia się z kompem klienta. Jeśli przez przypadek przesłonię okno vncviewera innym okne to potem VNC na nowo przesyła całość (najgorzej jeśli jest wypasiona tapetka).
Z compizem mogę sobie przesłaniać to okno, przełączać pulpity itp. do woli, bo compiz trzyma zawartość okien i uaktualnia je offscreen w texturze.
Dla mnie jest to nowa jakość. Więc nie przesadzajcie z tą zabawą.
Wszystko zależy od zastosowań, tu jak padnie Ci sesja nic się nie stanie. Połączysz się znowu. Jak stracisz ostatnie 5-10-20 min twojej pracy + dodatkowe 10min na przywracanie tych strat to już jest gorzej.
Dla przeciętnego śmiertelnika Compiz jest naprawdę dobry (bardziej denerwuje flash wtedy).
Widzę, że masz NV8600. Poczytaj forum na nvnews: http://www.nvnews.net/vbulletin/forumdisplay.php?…
Jest to jedyne forum w którym odzywają pracownicy Nvidii odpowiedzialni za drivery pod Linuxa.
Generalnie psy są tam wieszane na sterownikach do kart serii 8xxx i 9xxx. Więc może Compiz odsłania tylko błędy sterowników?
Ale faktem jest, że nie wszystkie programy działają dobrze w obecności Compiza. Dobrze, że jest wybór…
Gdyby się wieszał tylko pod NV, pod sterami do grafiki Intela też. Więc to nie tylko sterowniki.
Generalnie, Compiz działa naprawdę b.stabilnie dla większości oprogramowania OpenSource.
Gorzej jest z mieszankami typu acrobatreader+firefox(po czasie znika cała systemowa pamięć, tylko pod compizem i FX2 pod FX3 nie sprawdzałem ), lub też przechodzenie pomiędzy sesjami Xów(Ctrl+Alt+Fxx)+wygaszacz, to akurat jest jak strefa śmierci
, zdarzają się też wycieki pamięci, ale to też w połączeniu z jakimiś programami. Tylko to wszystko dzieje się po jakimś czasie, lub w specyficznych kombinacjach programowych.
Używam MacOSX 10.4 ostatnio.
MacOS od wersji 8.1.
Nie ma nic pięknego, ani gustownego w wyglądzie ani ostatniego, ani wcześniejszych.
Ogólnie nuda panie.
Kiedyś szare bele, teraz szara blacha.*
A do reszty Panów.
Olewajcie za…ńca.
*Jakość oceny potwierdzona dyplomem warszawskiej ASP na wydziale wzornictwa przemysłowego.
Wieszacie psy na traszu, a on ma racje. Pod linuxa moze i sa debilne bajerki, typu cf, ale nie ma ANI JEDNEGO porzadnego sterownika grafiki 3D pod nvidie i ati. Co mi z glupot, jezeli:
stery zamkniete z nvidii dobre w 3d, do dupy w 2D.
stery otwarte nv do dupy w 2D i do dupy w 3D.
noveau – wogole nie dziala
stery zamkniete z ati dobre w 2D do dupy w 3D
stery radeon – do dupy we wszystkim
stery radeonhd – nie maja 3D, ledwo co 2D
Xorg – trup z 30 letnia historia, ktorego dawno temu powinno sie zakopac, dalej jest sztucznie podtrzymywane przy zyciu.
I jak tu podniecac sie jakimis bzdetami typu CF. Skoro to wszystko ledwo sie trzyma. Jakas skladanka powiazana byle jak sznurkiem. I wiem ze to nie wina tworcow CF ze nie ma sterownikow. Ale zamiast tych zdolnych ludzi skierowac do pracy nad nimi (wiem, to OS, tu nie ma ludzi odpowiedzialnych za calosc, tutak kazdy sobie rzepke skrobie , w imie "wolnosci", a efektow nie widac), to zabieraja sie do budowania domu od komina. Najpierw porzadna, wydajna architektura grafiki 3D, potem jakis system graficzny (byle nie ten badziew X), a potem glupoty typu CF, ktore wtedy beda dzialac wydajnie i bez problemow.
Pozdrawiam
amen!
Pod karty Intela też nie ma dobrych sterowników, przynajmniej takowe nie są domyślnie dołączane do Fedory.
Skoro te stery są do d..py, i xorg i w ogóle to co dalej?
Kupić Windows i mieć wszystko wspaniałe za 300 zł, czy kupić Maca za kilka tysięcy z MacOSem i mieć już cuda na patyku?
SRANIE W BANIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
W ogóle nie wiem o co wam chodzi.
Jakby nie było, Linux się rozwija (wolno czy szybko, ale zawsze). CF to jednak to ktoś z tego korzysta. Ja na przykła też. A że nie korzystam z Vima czy Samby, czy jeszcze czegoś to nie znaczy, że jset bez sensu, jakimś bajerem niepottrzebnym nikomu!!
Ja używam Ubuntu z CF i jest zajefane. Nie mam żadnych problemów. Gry też działają. Wiem, używam Ubuntu to też jestem wielkim Lamerem, populistą i w ogóle Debilem.
Jak czytam czasem takich komentarzy to dochodzę do wniosku, że większość Linuksiarzy jest bardziej pojeb..nych niż Łinowsirzy.
No cóż. Niektórzy nie mogą się pogodzić z faktem, że czasy czarnej konsoli dawno już minęły.
Pozdrawiam wszystkich normalnych użytkowników Linuksa w Polsce.
"Skoro te stery są do d..py, i xorg i w ogóle to co dalej?
Kupić Windows i mieć wszystko wspaniałe za 300 zł, czy kupić Maca za kilka tysięcy z MacOSem i mieć już cuda na patyku?
SRANIE W BANIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"
No tak skrytykuj jakiekolwiek rozwiązanie z Linuksa, a będą ci kazali siedzieć na Windowsie i nie wypowiadać się
. IMHO krytyka ma to na celu by wskazać błędy i pokazać inny punk widzenia na dane rozwiązanie, co może doprowadzić do ponownego przemyślenia tematu i poprawę.
"No cóż. Niektórzy nie mogą się pogodzić z faktem, że czasy czarnej konsoli dawno już minęły."
+1
"Pozdrawiam wszystkich normalnych użytkowników Linuksa w Polsce."
IMO ciężko o takich, bo większość albo należy do ruchu zwolenników darmochy, albo zachłysnęło się dobrodziejstwami GPL.
przesadzasz. Jest sporo Linuksiarzy normalnych. Fanatycy są wszędzie – W windowsie i w Linuksie, ale ich odsetek jest nie wielki. Może myślisz inaczej czytając różne fora(flame'y), ale ci normalni użytkownicy zwyczajnie nie biorą udziały w takich "dyskusjach" i stąd może być mylne wrażenie, że sami sekciarze są na Linuksie.
PS:używam MDV i też możecie mnie nazywać lamerem itd
Czekaj, czekaj.
"nie korzystam z Vima czy Samby, czy jeszcze czegoś to nie znaczy, że jset bez sensu, jakimś bajerem niepottrzebnym nikomu!!"
kilka linii później:
" Niektórzy nie mogą się pogodzić z faktem, że czasy czarnej konsoli dawno już minęły."
Cóż za konsekwencja:)
CF + quake wars enemy territory na GF 6600 działa płynnie. Rozumiem, że rozwiązania Msowe mają, w takim rozumowaniu, tragiczną obsługę 3D skoro tam rewolucyjnym osiągnięciem jest przełączanie między oknami w 3D. Łatwo jest krytykować rozwiązanie, które jest tak naprawdę :
Osobiście używam Compiza na laptopie z 12 calową matrycą i tam te "bajery" naprawdę są pomocne. Działa on tam zresztą na zintegrowanej karcie graficznej intela, która w Viście nie nadaje się nawet na Aero.
Czasy czarnej konsoli nigdy nie miną xD.
"Rozumiem, że rozwiązania Msowe mają, w takim rozumowaniu, tragiczną obsługę 3D skoro tam rewolucyjnym osiągnięciem jest przełączanie między oknami w 3D."
CF i Aero służą mniej więcej do tego samego tylko, że CF posiada mechanizm wtyczek co pozwala każdemu dopisać nowe efekty. IMHO porównywanie CF i Aero ma tyle samo wspólnego co porównywanie Firefoksa (z mnóstwem wtyczek) i Opery. Służą do tego samego, podstawowa wersja Firefoksa (Compiza) jest uboższa niż Opera (Aero), ale dzięki wtyczką pozwala na znacznie więcej.
"Działa on tam zresztą na zintegrowanej karcie graficznej intela, która w Viście nie nadaje się nawet na Aero."
Na Aero się nadaje, chyba że chodziło ci o Aero Glass. Swoją drogą wymagania Aero są podyktowane tym że potrzebuje on określonych funkcji DX zaimplementowanych na karcie, a emulowanie ich przez procesor zapewne nie miało by sensu.
Sorki ale porownywanie przegladarek jest jak najbardziej na miejscu, tak samo jak Aero i CFa.
Dlaczego mam nieodparte wrażenie, że najbardziej krzyczą, jak zwykle, ludzie z PEWNEGO brązowego forum?
Jedziecie po traszu, wstawiacie mu (brązowe) minusy, wyzywacie, ale nie sposób mu po części nie przyznać racji- tak, Linux ma wiele problemów, np sterowniki do sprzętu. Tak, wiem, że to wina producenta, bo "przeiwdział" możliwość używania pod jednym(ew dwoma) systemami, nie udostępnił nawet specyfikacji itp itd. Ale większości ludzi to nie interesuje i wychodzą z założenia, że nie ma sensu kombinować z odpalaniem jakiegoś sprzętu pod Linem, skoro pod Windowsem wystarczy włożyć płytkę i zainstalować sterownik, a jak nie zadziała to kolega mieszkający dwa domy dalej pomoże. Ilu z was, wielkich obrońców wolności interesuje jak działa samochód?
Inną sprawą jest to co widzę na wielu forach linuksowych- hipokryzja, hipokryzja i jeszcze raz hipokryzja. W dobrym tonie jest pojechać po Microsofcie poprzez jakieś dziwaczne zapiski typu winszit, wingówno, micro$hit itp, ale niech ktoś napisze złe słowo na Lina to masa ludzi gotowa jest wypowiedzieć wojnę całemu światu "bo jak on mógł". Najmniejszy problem z Windowsem to teksty typu "bo to gówno, wywal i zainstaluj Ubuntu", jechanie, że to do niczego się nie nadaje i inne takie rzeczy. Nikt nawet się nie wysili żeby poszukać przyczyny problemu, a z kolei jakaś porażka na Linuksie to od razu przekopywanie googla do góry nogami, nie spanie po nocach tylko po to, żeby udowodnić, że można. Nie pieję tutaj do samego faktu, że decydując się na korzystanie z pingwina trzeba korzystać z wyszukiwarki, ale do faktu jak żałośni są co niektórzy- za grosz konsekwencji w debilnym fanboiźmie. Wypadało by wykazać się poziomem wyższym niż uczeń szkoły podstawowej skoro chce się spopularyzować Linuksa. Całkiem niedawno w rozmowie ze znajomymi powiedziałem, że w ogóle nie korzystam z Windowsa na co kumpela powiedziała, że ona też kiedyś tego próbowała, ale się poddała. Nie wkurzało ją tak bardzo to, że trzeba kombinować ze zmuszeniem części sprzętu do działania(nie słodźmy sobie, tak jest bardzo często), ale to, że użytkownicy siebie wzajemnie nie szanują(powiedziała to bardziej drastycznymi słowami, ale wolę przekazać wersję grzecznościową
).
No to teraz zostanę obrzucony brązowymi kamieniami za herezje.
Pozdro i wrzućcie czasem na luz
Uwielbiam takie komentarze jak twój:
(…)
na wielu forach linuksowych
(…)
To znaczy gdzie konkretnie widzisz w tym wątku pisanie "winshit" etc? Bo ja widzę tylko w twoim komentarzu. Ale przecież jesteś kryty, bo nie pisałeś o tym tylko o WIELU forach linuksowych. Clever. To, z przeproszeniem, na wała przez pół posta produkujesz się o wielu forach linuksowych? Sry, ale coś mnie trafia jak po raz kolejny widzę gościa który kręci, pisze ogólnikami i próbuje zrobić z kogoś/czegoś ofiarę, ale okazuje się że nie ma podstaw.
Ani trasz, ani nikt inny nie będzie miał ujemnego bilansu +/- gdy napisze, że "Linux ma problemy ze sterownikami". Problem w tym, że on bardzo chce, by wyglądało że to napisał, a ty dałeś się nabrać. Co napisał?
- że Compiz wprowadza coś, co na innych systemach jest od lat (nie ma)
- że obsługa Compiza wymaga "grzebania" (nie wymaga)
- że Compiz jest "oczojebny" (w przypadku KONFIGUROWALNEGO programu to stwierdzenie jest tak śmieszne, że aż odechciewa się komentować)
…po czym gdy gremialnie oświadczono mu, że pieprzy bzdury, zaczął uciekać w sprawy obsługi grafiki, obsługi sprzętu i innych kwestii w ogóle. Jak to ma w zwyczaju, gdy argumenty mu się skończą lub gdy ich nie ma. Zauważam, że ty masz podobny styl wypowiedzi.
"- że Compiz wprowadza coś, co na innych systemach jest od lat (nie ma)"
Polemizował bym z tym że nie ma, problem w tym że tobie chodzi o wtyczki do compiza a traszowi o ogólną zasadę działania, czyli to że Menedżer kompozycji jest od dawna w MacOS X, a ty mu wmawiasz że nie ma bo nie ma on wtyczek.
Równie dobrze można powiedzieć, że Compiz jest programem, a te były w innych systemach od lat… Jak weźmiesz odpowiednio szeroką grupę to zawsze dasz radę dojść do takich wniosków. Szczególnie gdy bardzo chcesz.
Ehh odwracanie kota…
Co i tak nie zmienia faktu ze trasz miał rację, a immi mu usilnie wmawiali że nie ma racji bo tam nie ma wtyczek, ale ogólna zasada działania pozostaje ta sama Compiz jest tylko ulepszeniem mechanizmu o wtyczki.
Nie miał racji, ale dla ciebie próba udowodnienia jak niedorzeczne jest takie rozumowanie to "odwracanie kota". Wobec czego dyskusję z tobą uważam za zamkniętą.
do xXx.
Ja Ciebie nie obrzucę. Też mnie razi takie nastawienie. Jednak wielu ludziom (nazwijmy fanbojom) się nie dziwię. Czasami szlak trafia jak 20x piszesz to samo jak zrobić coś w Linuksie.
Też tak miałem. Ale minęło. Jak ja powiem to 20 osobom to one pomogą 40 i będzie coraz lepiej. Linux się rozrasta. Rozwija się teraz w bardzo szybkim tempie. W tego powodu jest np 10 początkujących na jednego użytkownika Linuksa z dwuletnim stażem. Co ja mam powiedzieć jeśli go używam od 1997r. Nawet nie wiecie jakie problemy były wtedy. teraz już jest super. Dlatego nadal będę pomagał nowym użytkownikom Linuksa, ale ludzie szanujcie innych. Oni z czasem też zmienią poglądy (z wyjątkiem 70-latków). Pozdrawiam użytkowników Linuksa.
Heya i’m for the first time here. I found this board and I find It really useful & it helped me out much. I hope to give something back and help others like you aided me.
I am often to blogging and i really appreciate your content. The article has really peaks my interest. I am going to bookmark your site and keep checking for new information.