Ewolucja pakietów w Slackware
- Dodano: 10 maja 2009
- Wprowadził: zdeon
- Komentarze: 61
Stosowany od początku w Slackware system paczek .tgz uległ przebudowie od teraz paczki mają rozszerzenie .txz.
Nowa partia aktualizacji systemu Slackware dostępna w gałęzi current jest dostępna z nowym rozszerzeniem paczek .txz. Rozszerzenie to jest konsekwencją odejścia od wysłużonego już gzip-a na rzecz xz, w którym zastosowano nowy algorytm kompresji LZMA. XZ oferuje lepszą kompresję paczki nawet w porównaniu z bzip2. Jednocześnie można oczywiście też używać paczek z rozszerzeniem .tgz gdyż ich struktura się nie zmienia. Większość z paczek została już przerobiona na .txz co pozwoliło na zmniejszenie wielkości głównego drzewa z 1,9GB na 1,4GB jednakże cały czas jest oferowane wsparcie dla .tgz. po więcej informacji i nowe pakiety odsyłam do repozytorium current dystrybucji Slackware → decyzja ta na pewno odbije się szerokim echem wśród użytkowników Slackware i nie tylko…
Więcej informacji: ftp://ftp.slackware.com/pub/slackware/sl...ngeLog.txt
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
61 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Napisalbym raczej ewolucja a nie rewolucja.
Przepraszam ale to mój pierwszy poważniejszy news na tej stronie więc wybaczcie słownictwo i troszkę ubogie rozwinięcie tematu…
Ciężko nazwać zmianę algorytmu kompresji czymś rewolucyjnym o_O Chociaż z drugiej strony Slackware nie oferuje większych rewolucji.
i dobrze — bo rewolucje zwykle odzywiaja sie wlasnymi
dziecmi. to bylo tytulem stwierdzenia, ze jestem fanboyem
tej dystrybucji — mojemu kompu dobrze sie jedzie na Slacku : )
IMO zmiana algorytmu kompresji, to raczej kosmetyka niż rewolucja.
Rewolucją byłoby np dodanie do paczek informacji o zależnościach.
Kilka % objętości w tą czy w tamtą… Co za różnica?
Dla serwerow z repozytoriami mysle, ze zasadnicza :>
Zmiana kompresji o ile nie pociaga to pozniej jakichs wygorowanych wymagan to raczej krok w dobra strone.
kilka %? po przekompilowaniu Slack zajmuje ponad 1/4 mniej, kilkadziesiąt % tu bardziej pasuje
przekompilowaniu?
masz na mysli przepakowanie?
tak, oczywiście chodziło mi o przekompresowanie, przepakowanie czy jak to tam można jeszcze nazwać
Przekomprymowanie!
(Czcigodni starcy w naszej społeczności będą wiedzieć, o co chodzi)
dokladnie
ale mlodziez juz bedzie musiala wojka google o znaczenie tego zwrotu
r4: jakos z ineksprymablami mnie sie kojarzy
normalnie dejavu mi się włączyło
i tam, dzieciom "Gugiel" nie pomoże, takie coś to tylko w Słowniku Jezyka Poslkiego.
Jest i druga strona medalu — kompresja i dekompresja algorytmem LZMA trwa dłużej niż gzipem (z obserwacji własnych: około trzykrotnie dłużej). Użytkownicy leciwych maszyn mogą być niezadowoleni.
A nie rekompensuje tego trochę wykorzystanie wielordzeniowych architektur przez implementacje LZMA, wciąż niedostępne za to w bzip2?
1. Nie wszyscy mają wielordzeniowe procesory.
2. pbzip2, lbzip2
'Wielordzeniowość' LZMA (XZ właściwie) polega na tym, że tworzone są osobne wątki do kompresji osobnych plików. Z tego powodu stosowanie XZ w RPM-ach nie korzysta z wielowątkowości (bo w środku jest pojedyncze archiwum CPIO). Zatem kompresując plik tar również nic nie zyskasz – chyba że to tar jest na tyle sprytny, że podsyła osobne pliki do kompresji.
dla uzytkownikow leciwych maszyn sam slackware nie jest najlepszym pomyslem… i nie chodzi tutaj o czas dekompresji tylko o czas kompilacji
chyba, ze stawiamy system raz (np. na serwer), konfigurujemy i zostawiamy w spokoju.
wujek_bogdan: ciekaw jestem, jaka leciwosc masz na mysli? ew.
co bys polecil zamiast Slackware?
wg mnie jest idealne na
c.d. …na < 500MHz, < 256 MB ram, a czas
kompilacji kernela jest rzeczywiscie syty ; )
ps. znaki mniejszosci wzieto za tagi, przepraszam,
nie pomyslalem zawczasu.
np. arch, pld, crux,
Biorąc pod uwagę, że Arch jest przygotowywany dla procesorów i686, to uważam, że nie jest to dobre rozwiązanie dla starszych maszyn.
@drZoidberg: oczywiście masz rację, ale według wikipedii najstarszy i686 to Intel Pentium Pro, który premierę miał w 1995 roku. Prawie 14 lat temu! Nie przesadzajmy, takich komputerów nie zostało już wiele.
.
Optymalizowanie wszystkiego pod i386 z 1986 roku to chyba lekka przesada, ile takich maszyn jest jeszcze na chodzie? I czy ich moc obliczeniowa naprawdę warta jest tego zachodu?
rad: zdziwilbys sie… : ) tzn. ile moze byc na chodzie,
chocby na pl uczelniach, zwlaszcza w pokojach doktorantow
(tam zwykle skladuje sie takie rzechy; bo wyrzucic ich tak
po prostu nie mozna — trzeba 'utylizowac').
takze bylem wdzieczny P.V., ze Slackware jest dla 486, bo
zdarzylo mi sie to stawiac na Pentium 1, 133MHz… to sem
nevrati…
@drZoidberg
bralem pod uwage to co pisal nat, a pisal o procesorze z zegarem 500mhz, czyli w najgorszym wypadku bedzie to jakis PII, K6-2, albo PIII. wszystkie to i686. uwazam ze wszystkie de distra, ktore wymienilem + jakies minimalistyczne srodowisko graficzne powinny sobie poradzić na tym sprzecie… choć pewnie win98 działałby wydajniej
wujek_bogdan: 500MHz bylo gorna granica. zreszta RAM byl
istotniejszy…
to nie zmienia faktu, ze wymienione dystrybucje maja wszystkie zalety slacka + gotowe binarne pakiety.
zaleta Slacka jest rownowaga…
http://en.wikipedia.org/wiki/Slackline
> dla uzytkownikow leciwych maszyn sam slackware nie jest najlepszym
> pomyslem… i nie chodzi tutaj o czas dekompresji tylko o czas
> kompilacji
"Wysłużone maszyny" często-gęsto dostaniesz za darmo, albo za niewielkie grosze. No więc bierzesz – wuju – dwie takie maszyny w prezencie, na jednej pracujesz, a drugą stawiasz w ciemnym kącie (albo ładujesz na pawlacz), i to właśnie na tej drugiej 24h/dobę "dzieją się kompilacje"…
@nat: racja może i sporo tego na uczelniach, ale na mojej uczelni to i tak prawie każdy dr czy inny ma swojego laptopa czy netbooka i się z tymi zabytkami nie męczy
Na takie stare złomy szkoda czasu i prądu..
nie no… jakiś serwer do dzielenia internetu czy wymiany plików w małej sieci można na tym postawić
rad: tak, od dr w gore jest latwiej o sprzet, szkoda
tylko, ze nie o chleb..
@rad
sam mam taki sprzet na serwerze, a nawet gorszy i w zupelnosci wystarcza, tylko ze tam uzywam NND. nie chcialoby mi sie stawiac calego dziadostwa od podstaw i kompilowac kazdy pakiet.
Zgodze sie z 3ED jesli koszty nie sa najwazniejszym kryterium to zamiast jakiegos nawet pII400 lepiej podstawic plytke routerowa cos w stylu Microtika za 500,- – moc obliczeniowa wieksza 256M ramu i tylko 6W poboru.
Akurat czas dekompresji LZMA (przy kompresji w dowolnym trybie) jest porównywalny z bzip2 w trybie fastest i prawie 2x mniejszy niż bzip w trybie normal.
Z czasem kompresji rzeczywiście jest gorzej. Za dwukrotne wydłużenie czasu kompresji (w stosunku do bzip2) dostajemy procent kompresji większy o 3. W wypadku dystrybucji paczek jest to jednak mało istotne, gdyż opiekunowie dystrybucji robią paczkę raz, a używa jej wielu użytkowników.
Porównania do gzip nie posiadam, ale prawdopodobnie jest >4x wolniej w każdą stronę.
Cholernie ważna i nowa informacja.
z ta nowoscia to sie towarzyszowi nie udalo. zlozcie
samokrytyke, bo wylecicie z mlodziezowki : )
Ech a miałem nadzieję na ostateczne rozwiązanie problemu z instalowaniem pakietów i ich zależnościami. :-/
jestem uzalezniony od braku zaleznosci ; )
debian?
Jak się rozpakowuje tego .txz? Działa to z tarem, czy są jakieś magiczne sztuczki?
prawdopodobnie archiwum tar spakowane xz, choc tego
ostatniego nie znam. aha, chodzi Ci o odpowiednik tar -j
albo tar -z dla odpowiednio bz2 i gz? nie wiem, ale na
pewno jesli umiesz recznie od-xz'owac pliki .xz, to powinno
pojawic sie archiwum tar, ktore rozpakowujesz dajac -x
bodajze… man tar…?
http://www.gnu.org/software/tar/
version 1.22, support for xz compression ( -xz option )
albo "-J".
mam nadzieje, ze minusy sa ad personam, nie ad rem…
Nie wiesz jak coś rozpakować? Ja zawze w takim wypadku mc używam =)
lolek: oczywscie, niemniej mc moze nie miec automatycznej
opcji "extract archive" dla txz. choc w sumie skoro uzywasz
mc, to pewnie nie jest dla Ciebie trudne wskoczyc do katalogu,
w ktorym jest plik mc.ext i skopiowac i skorygowac odpowiednie
rozwiazania dla archowow .tar.gz oraz .tar.bz2 tak, zeby
dzialalo dla txz
ja dziś używałem… Total Commandera
archiwum było podzielone na części o rozszerzeniach .001 .002 itd, i ani Ark ani Krusader nie dawali rady
a wyszukiwarka poleciła Total Commander, WINE to jednak przydatny program.
jakbys jeszcze to wine uruchomil w windows przez
cygwin, to naprawde byloby cos ; )
Tu jest benchmark i opis jak używać tar.xz:
http://linuxgazette.net/162/lindholm.html
muszę przyznać, że benchmark nie wygląda rewelacyjnie, chodzi idzie o tworzenie archiwum, to tar.xz idzie 20 razy wolniej niż tar.gz
To faktycznie niesłychane. Człowiek podaje instrukcje, jak z poziomu samego tara obsłużyć .xz, a dostaje minusy. Niech, proszę, przyzna się, kto i dlaczego klika w ten minus…
emjot, dziekuje, po prostu mam tu wrogow ; ) zapewne
nie bez powodu…
.
aha, gwoli scislosci, bo nie podalem z tej radochy, ze
znalazlem:) wg tego co pisza na stronie tar-a, powinno byc
tar -xzf plik.txz
ew. dodac -v jesli lubi sie szybkie filmy akcji w AA
> tar -xzf plik.txz
To "zaklęcie" to jest dla zwyczajnych *.tar.gz – czy należy rozumieć, że dla .txz jest dokładnie takie samo?
ozesz… ciekawe… -x oznacza extract, -z oznaczalo gzip.
aha, to moze -xxz w takim razie? przepraszam, ale jest pozno,
mam robote, i zero plikow xz do testowania
GNU tar od wersji 1.20 traktuje kompresje lzma tak samo jak bzip2 i bzip, więc pliki *.txz prawdopodobnie da się rozpakować z opcją -z lub -j?
Pewien nie jestem (temu umieściłem znak zapytania na końcu), bo jak zwykle o dokumentację ciężko. Sprawdzić też za bardzo jak nie mam bo korzystam z innej wersji tar (czytaj BSD – zapewne młyn na wodę dla ó).
-j dla bzip, -J dla xz, -Y dla lzma, jest jeszcze –lzop bez krótkiej formy
man tar (wersja 1.21)
1.21 + tar-1.21-xz-support.patch
Dzięki za sprostowanie i.
Chcecie miec system na leciwe komputery? Zainstalujcie OpenBSD i po klopocie. A co do slackware – swietny system.
A tak z ciekawości – co z 7z?
Tak, 7z też używa lzma.