Ridley Scott szykuje miniserial sci-fi na wolnych licencjach
- Dodano: 5 czerwca 2009
- Wprowadził: kocio
- Komentarze: 19
Scott, reżyser między innymi kultowego filmu science fiction Blade Runner (Łowca androidów), ogłosił rozpoczęcie prac nad nowym projektem pt. Purefold. Serial ma luźno nawiązywać do hitu z 1982 roku z Harrisonem Fordem w roli głównej i powstawać przy współudziale widzów.
Miniserial (złożony z 5-10 minutowych, powiązanych ze sobą krótkich filmów) będzie udostępniony na licencji Creative Commons BY-SA (Uznanie autorstwa – na tych samych warunkach). Tym samym będzie to pierwsze dzieło hollywoodzkiego reżysera, i pierwsza produkcja filmowa tej klasy, stworzona na wolnych licencjach. Purefold ma docelowo ukazywać się w sieci, a później być może w telewizji.
Pracę nad serialem będzie wraz ze Scottem realizować niezależne studio studiu Ag8. Zespół Ag8 wyprodukował wcześniej brytyjski sieciowy sitcom Where are the Joneses, który powstawał w modelu otwartym (widzowie zgłaszali pomysły scen, gagów i całych postaci występujących w serialu) i również był dostępny na wolnej licencji. Na podobny eksperyment zdecydowano się w wypadku Purefold, nad którym dyskusje obywać się będą za pomocą strony-agregatora społecznościowego FriendFeed.
Serial ma być oparty tylko o niektóre motywy z filmu, ponieważ twórcy nie posiadają praw do opowiadania Dicka. Reżyser i producenci z Ag8 liczą jednak na twórczy wkład widzów w ten, być może przełomowy eksperyment. Więcej o nowej produkcji Ridleya Scotta można przeczytać na stronach New York Timesa.
autor: Kamil Śliwowski, licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska
Więcej informacji: http://creativecommons.pl/blog/2009/06/r...icencjach/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
19 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Zapowiada się na niewypał.
no nie wiem, sporo ludzi obejrzy z samej tylko ciekawosci, a duza ogladalnosc to juz polowa sukcesu
Jakiego sukcesu? Artystycznego, komercyjnego, propagandowego?
Projekt eksperymentalny ale co się dziwić. Studia filmowe szukaja alternatyw dla tradycyjnych kanałów dystrybucji. Duży projekt – duże ryzyko, a taka miniseria to akurat sprawdzenie bojem możliwości bez ponoszenia dużego ryzyka.
„miniseria”
Zastanawiam się, dlaczego niektórzy tak uparcie wyrzucają ostanią literkę ze słowa „miniserial” i zmieniają mu rodzaj na żeński.
Z przyzwyczajenia choć jak dobrze zauważyłeś w tym wypadku powino być miniserial, skoro odcinki są powiązane.
To to będzie film czy serial? ("miniserial" a "produkcja filmowa" to różnica, a były przecie filmy złożone z wielu wątków, że dam przykład "Sin City."
Jakoś nie spodziewam sie wiele po tym projekcie – i nie chodzi mi o samą ideę, tylko o to, że film "Blade Runner" był nudny jak nieszczęście – w przeciwieństwie do rewelacyjnej książki…
Mnie tam książka (fakt, że czytana już dawno po obejrzeniu filmu) też się podobała, ale film ma niesamowity klimat, trochę cyberpunkowy, a trochę "noir" i był wyjątkowy wśród produkcji s-f, które zwykle straszliwie spłycają problematykę i świat wyobraźni pisarza. Natomiast sama książka nie wybija się tak wśród wielu świetnych rzeczy.
Dlatego mam więcej sentymentu do filmu – ze względu na klimat właśnie.
na pewno oglądaliśmy ten sam film? W książce właśnie widziałem głębię, w filmie to nie bardzo było wiadomo o co chodzi…
Ja najpierw obejrzałem film, nie podobał mi sie. Potem przeczytałem książkę i sie zachwyciłem i uznałem, że za młody musiałem być jak oglądałem i nie zrozumiałem. Obejrzałem jeszcze raz. I dalej nie mogłem pojąć, co ludzie w tym filmie widzą…
Więc jesteś w mniejszości. Film, owszem, pomijał parę aspektów powieści (merceryzm, podział społeczeństwa na jednostki ze "zdrowym" DNA i nie, itp.), momentami nawet był niezrozumiały (pytanie o sowę: 'Is it artificial?' – bez przeczytania książki ciężko się domyślić jego sensu), ale ostatecznie był adaptacją, a nie ekranizacją i jako taki – jest w mojej (a także znajomych filmoznawców) opinii, arcydziełem kinematografii. Doskonała muzyka, świetne zdjęcia, świetny klimat, bardzo dobra gra aktorska. Plus, jak już wspomniał Kocio, jest to jeden z nielicznych filmów nurtu cyberpunk (aczkolwiek to już mój osobisty fetysz
).
Ok, moge sie zgodzić co do muzyki, zdjęć, klimatu czy gry aktorskiej. Tylko, że zabrakło sensu, głębi i fabuły – bez przeczytania książki, to jest po prostu film o facecie, który poluje na androidy… W książce ten wątek, mimo iż był przewodni w fabule, to jego znaczenie było marginalne – dużo ważniejsze były przemyślenia i odczucia głównego bohatera.
A w mniejszości mogę być, nie przeszkadza mi to. Większość ogląda "Mode na sukces"
Wiesz, myślę, że z dużym prawdopodobieństwem przecięcie zbiorów fanów "Mody na sukces" i fanów "Blade Runnera" daje zbiór pusty
Myślę, że warto przenieść tę dyskusję tutaj: http://filmaster.pl/film/blade-runner/
napiszę tak: jeśli nie trzeba za to płacić, to czemu nie, zawsze to coś innego od mody na sukces w poje… głupiej telewizji.
Wymawiacie andro'idów, czy an'drojdów?
tak samo jak koloidów
"j" – łatwiej
Ja też. Ale to raczej dlatego, że po angielsku tak się wymawia.