Roadmap dla GNOME 2.24 i 2.26 dostępny
- Dodano: 29 kwietnia 2008
- Wprowadził: barteks
- Komentarze: 58
‘Mapa drogowa’ dla nadchodzącego GNOME 2.24 i 2.26 jest już dostępna. Rewolucja się nie zapowiada, ale deweloperzy wynagrodzą nam to kolejnym zwiększeniem funkcjonalności i usprawnieniem środowiska.
Po GNOME 2.24 możemy oczekiwać m.in.:
- przeniesienia Epiphany na WebKit
- lepszej integracji z PulseAudio (gnome-media)
- nowego menedżera sesji
- wyczekiwanych kart w Nautilusie
- odświeżonego artworku.
2.26:
- zamiany gnome-volume-control na mikser PulseAudio
- ulepszonego widoku listy i możliwości dostosowywania paska narzędzi w menedżerze plików
- integracji Evolution Groupware z Webkit lub GtkMoz
Jest także dostępny wstępny roadmap dla przyszłych wydań serii 2.x – póki co nie będzie zmiany strategii, developerzy dalej będą podążać utartym szlakiem wprowadzania małych usprawnień bez radykalnych zmian.
Również nieprędko możemy spodziewać się GNOME 3.0.
Więcej informacji: http://live.gnome.org/RoadMap
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
58 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


GNOME 3.0 nigdy nie powstanie (tak samo pewnie kernel – i to dobrze
), bo tutaj w przeciwieństwie do KDE nikt nie lubi rewolucji.
Masz na myśli Hurda?
Nie. Chodzi o Linux 3.0 napisany, jak Linus Torvalds zwarjuje i przepisze go w Visual Basicu (wedle jego własnych słów).
Nie, Linus na pewno nie napisał: ,,zwarjuje''.
Próbowałem się przesiąść z KDE 4 na Gnome, próbowałem….
Odnoszę wrażenie, ze deweloperzy GNOME nie odróżniają rewolucji od postępu.
Dla każdego co innego. Ja z jakiś powodów nie mogę znieść KDE – wydaje mi się on przeładowany. W ten sposób każdy może znaleźć coś dla siebie
KDE 3.x jest dla mnie nie do zniesienia. 4.0 jest nieużywalny jak na razie (czekam na 4.1). Ważne żeby każdy miał co chce
-
Inna sprawa, że z 2. zdaniem się zgadzam…
Gnome 3.0 ma, moim zdaniem, szansę na powstanie jedynie wtedy gdy pojawi się GTK+ 3
Może inaczej GTK+ 3.0 wymusi powstanie GNOME 3.0
barteks: zakładki są już w Nautilusie. Dodane zostaną karty ("Tabbed interface").
Racja. Dzięki za wyjaśnienie (a i tak już ktoś poprawił za mnie
).
Tak. Ja
I to było potrzebne! Dla mnie te taby w Nautilusie to jest rewolucja – od dawna oczekiwałem tego ficzera.
PCManFM jest lekkim menedżerem plików z zakładkami – polecam szczególnie do lekkich WM, ale i w GNOME daje rady.
Żeby się nie obudzili za jakis czas z ręką w nocniku. Zmiany z Gnome są konieczne i nieuniknione. O wyłużanie decyzji o tym, żeby rozpocząć prace nad nową gałęzią tylko oddalają to srodowisko od konkurencji.
Można prosić o przykłady? Szczególnie dotyczące rewolucji (a nie ewolucji)?
rewolucje potrzebowało KDE3 bo bazowało na starym QT na Artsie i olewało Gstreamera, jak wiele innych standardów freedesktop.org gnome nie potrzebuje rewolucji by to wszystko już od dawna obsługiwało..
Widać ze Ubuntu ma duży wpływ na rozwój GNOME.
I dobrze.
Z założenia to cykl wydawania Ubuntu jest zsynchronizowany z cyklem GNOME, ale faktycznie ostatnio widać wpływ Ubuntu na GNOME.
IMO to dobrze, bo ewolucja ewolucją ale "głos ludu" (brainstorm) może wymusić…, tzn. chciałem powiedzieć zasugerować (przyspieszyć) pewne korzystne/pożyteczne zmiany w GNOME.
PS Dla mnie ciekawą sprawą jest ciągły rozwój Epiphany?
cóż, lubię gnoma bo nie jest taki przeładowany jak KDE3… KDE4 jeszcze nieużywalny więc narazie daruję sobie próbe przesiadki… ale w gnome denerwuje mnie już trochę że te zmiany są tak strasznie mało… … lotne? czekam na jakieś majstersztyki, masakrę lewą ręką, coś naprawdę nowego i hardcorowego, a oni dają mi… nowy okienkowy mikser… -_-
Mam dokładnie to samo. Tylko, że jak tylko KDE4 będzie zdatne do używania przesiadam się
GNOME jest całkiem spoko, ale po prostu praktycznie całkowity brak rozwoju jest… męczący.
Hmm, nie byłbym taki pewny tego "braku rozwoju". Rewolucja w KDE jest co jakiś dłuższy czas – kto wie, czy wszystkie, zsumowane usprawnienia w GNOME z okresu gdy developerzy KDE przepisywaliby pół środowiska, nie byłyby większym sukcesem?
Ale nie wątpie, że to gruntowne przepisanie API kiedyś będzie konieczne, chociaż to chyba odległa perspektywa. W każdym razie, nie widzi mi się, żeby GNOME zaczęło w najbliższym czasie tracić popularność, nawet bez rewolucji
GNOME należy do produktów ewoluujących raczej powoli i ma to swoje mocne strony. Ty chcesz, aby każda kolejna wersja była rewolucyjna, ale naprawdę potrzebne jest środowisko stabilne, dla osób, które tą nie szukają wrażeń przy aktualizacji systemu. Nie krytykujmy twórców GNOME, wszak taki obrali model rozwoju. Spójrz na KDE4, które własnie jest rewolucyjne. Myślisz, że Linux zyskałby dużą popularność, gdyby z wersji na wersję kolejne środowiska serwowały użytkownikom takie rewolucje? Ja uważam, że dobre jest istnienie środowisk rewolucyjnych i stabilnych, niech każdy wybierze to, co chce.
Jest jeszcze XFCE, a jeśli komuś mało to naprawdę można sobie zrobić forka
Dobrze by było gdyby mocno zoptymalizowali bibliotekę GTK i przepisali gnome-panel. Taka mała rewolucja, która powinna mocno przyspieszyć środowisko.
Tylko po co? Sprzęt ludzie mają coraz szybszy i naprawdę nie widać żeby Gnome chodził wolno, wręcz odwrotnie. Optymalizacja to moim zdaniem w tym przypadku niepotrzebna strata czasu, którą można spędzić na lepsze rzeczy.
Właśnie takim rozumowaniem kierowali sie twórcy Visty.
To może ja mam skopany sprzęt, że u mnie GNOME ładuje się ponad 10 sekund, a do pełnej gotowości to i czasem z 20. Najgorzej sprawa wygląda właśnie z gnome-panelem.
To zainstaluj XFCE, Flux'a, albo KDE (u mnie uruchamia się max 5s)
Halo, gnome się uruchamia szybciej od kde. Widocznie macie całkowicie z innej epoki komputery.
Potwierdzam, do tego ma mniejsze wymagania na ram bo na 256MB śmiga, a KDE potrzebuje (według info twórców) 384MB
Bo ludzie muszą płacić za coraz szybszy sprzet żeby odpalić na nim coraz wolniejsze oprogramowanie…
Tak to jest. To jest postęp interfejsu – nie wywiniesz się. Już się nie opłaca optymalizować programów – bo sprzęt jest tańszy od godzin pracy przeciętnego programisty…
Pozdrawiam.
Nie opłaca się, bo za sprzęt płaci użytkownik, a programiście – pracodawca. Z braku alternatyw użytkownik swoje i tak będzie musiał wybulić.
Jedna godzina dodatkowo pracy procesora – około zera.
Jedna godzina dodatkowo pracy programisty – kilkadziesiąt dolców.
Tylko że to pierwsze mnoży się przez milion użytkowników
[milion*prawie_zero != prawie_zero*]
w 24 bedzie nowy panel
Może i panel GNOME jest trochę ciężki, ale zawsze można go wymienić na coś innego, LX panel dla przykładu, tak samo jak inne części środowiska (Metacity, Nautilus etc).
Ja tam gnoma uwielbiam, żeby nie on to przyszłoby mi chyba w terminalu pracować, bo te wszystkie inne środowiska se obleśne. No ale zależy kto co lubi.
Epiphany na webkit ja juz w gnome 2.22 oczekiwalem, i klops eksperymentalne wsparcie, nic wiecej jak ciekawostka…
ja tam siedzie na epiphany z webkitem i nie narzekam chodzi elegancko, tylko jeszcze buttony na stronach sa trochę dziwne..
A javascript i pluginy?
A propos optymalizacji GTK. Zastanawia mnie, dlaczego odświeżanie aplikacji GTK jest DUUUŻO wolniejsze od tych napisanych w Qt (obojętnie 3, czy 4). Czy wynika to z braku obsługi sprzętowej akceleracji?
tak, ale jest już na to latka no i szkice GTK3 mają w planach pełną obsługę OpenGL
Ja najbardziej czekam na Ekigę 3.0. Ma być między innymi nowe „sexy” GUI podobne temu, które sprawdziło się w pidiginie, integracja z Evolution, no i oczywiście zdecydowanie lepsza jakość rozmów. Gnome zapowiadał premierę nowej Ekigi właśnie na 2.22. Teraz przełożono na 2.24 i mam nadzieję, że tym razem zdążą.
Wiecie co? KDE używałem ostatni raz bardzo, ale to bardzo dawno (za czasów Ubuntu 6.06). Później począwszy od następnego wydania już tylko Gnome (ew. czasami XFCE). I tak to dziś. Skusiłem się, zainstalowałem KDE 3.5.9 i doznałem szoku. Na moim sprzęcie działa wyraźnie szybciej. Samo ładowanie programów jest szybsze. No po prostu miodzio, toż to już na XFCE było gorzej. Posiadam stary sprzęt (Sempron 2300+, 256MB ram, GF 2mx400), więc być może na sprzęcie z górnej półki to Gnome jest szybsze. Póki co zainstalowałem samo kde-core czy jakoś tak, właśnie doinstalowuje kubuntu-desktop bo jednak z gołym KDE sobie sam rady nie dam. Mam nadzieję, że przez to nie zwolni (bo jednak instaluje się dodatkowo aż 500MB). Zaraz zobaczymy jak to będzie. Póki co jestem mega zadowolony, że dałem się skusić, bo Gnome na moim sprzęcie naprawdę ciążył (z XFCE dużo lepiej nie było).
P.S. Tylko jak włączyć ten konfigurator, który pokazywał się przy pierwszym logowaniu do KDE? Była tam fajna opcja wyłączenia dużej ilości efektów, suwak przesunąłem na ok. 1/3, ale teraz widzę, że parę rzeczy mógłbym jeszcze wyłączyć.
kpersonalizer
Bo kde nie używa genialnych wynalazków w stylu mono.
Jak ja uwielbiam te wasze "polskie" tlumaczenia:
WTF?
Otwieram karte i ide zrobic herbate czekajac az sie otworzy jakas karta?
… a może ktoś tęsknie wyczekuje, aż rzeczone karty (tabbing interface) wreszcie pojawią się w Nautilusie
Tyle tylko, że jedna(-o) kawa/herbata/piwo nie wystarczy na pół roku (czas podany z dokładnością do realizacji roadmap w/g GNOME), albo jeszcze pół roku…
Oczywiście tabbed interface
Edycja, edycja!!!
A ja uwielbiam tę naszą polską tendencję do narzekania na wszystko i wszystkich, nawet jeśli ktoś robi coś bez wynagrodzenia. Przyłóż się i pomóż!
Jakie słowo chciałbyś widzieć w tym miejscu?
U mnie niezależnie na jakim komputerze bym nie testował to KDE jest mega zamulaczem XFCE jest mega szybkie natomiast Gnome jest akurat po środku. Lubię Gnome za to że właśnie nie ma tylu śmieci co KDE a zarazem nie jest tak ubogie jak XFCE. Jak chce jakiś dodatkowych funkcjonalności to korzystam z dodatkowych programów. Dla mnie integrowanie zbyt wielu rzeczy w podstawowe środowisko graficzne mija się z celem. Chodzi o to by każdy miał to co che a nie to co ma narzucone z góry. KDE szczególnie na Mandrivie strasznie mi przypomina ślepe dążenie za Microsoftem, i to co gorsza powtarzanie jego błędów.
Ogólnie Linuksa lubię właśnie za to że można go sobie dostosować do własnych potrzeb a nie stosować to co ktoś chce.
Ja się tylko boję dotnetyzacji GNOME, mam nadzieję, że ten moment nigdy nie nastąpi. .NET jest naprawdę świetną technologią, ale moim zdaniem nie nadaje się na środowisko graficzne.
W przypadku programów użytkowych, nie stanowiących integralnej części całego środowiska – .NET jest chyba dobrym wyborem. Nie widzę przeciwskazań, żeby panicznie się go bać i odrzucać
Co nie zmienia faktu, że główne części GNOME powinny być pisane z użyciem czegoś innego – bo przeraża mnie trochę wizja całego GNOME w dotnet ;P
btw, 'dotnetyzacja' – co za określenie
mnie tak samo, do mono nic nie mam jednak wolałbym c lub c++
Uzasadnij, dlaczego Mono "nie nadaje się na środowisko graficzne", moim zdaniem jest w tych zastosowaniach o niebo lepszy niż C/C++. Zrzuca z programisty cały narzut związany z zarządzaniem pamięcią, pozwalając skupić się na funkcjonalności. Zresztą w Mono/C# już powstało sporo całkiem niezłych aplikacji graficznych.
Programiści powinni uświadomić sobie, że w większości zastosowań (za wyjątkiem szczególnych projektów, jak kernel czy X.org) przyszłością są języki wysokiego poziomu, a szczególnie języki dynamiczne.
Uwielbiam GNOME, KDE 3/4 choć świetne nie dla mnie mimo że chciałbym widzieć małą rewolucje to doceniam ewolucyjny konspekt rozwoju. Czekam na nowości i GTK+ 3 które jest potrzebne dla ułatwienia ewolucji GNOME. Kocham w Linuksie to że mogę sam wybrać co jest dla mnie dobre.
"artworku"
Błagam…
GNOME – mnie też cholernie męczy ten brak rozwoju, coś tam sobie developerzy wymyślą, stwierdzą, że tak jest najlepiej (prawie jak twórcy jedynego słusznego systemu…) i uparcie się tego trzymają. Dlaczego w Nautilusie nie ma widoku wielokolumnowego? Dlaczego nie można jednym kliknięciem włączać i wyłączać podglądów plików tylko w przeglądarce plików nie naruszając pulpitu, przecież to kretynizm oglądać podglądy np. pdf-ów w "list view". A te taby – o tym też pisze się od 2 lat… Powolusieńku to wszystko się posuwa, liczę na to, że KDE pokaże iż postęp i rozwój wymagają odważnych decyzji i w perspektywie czasu się one opłacają.