Sabayon Linux 5.0
- Dodano: 4 października 2009
- Wprowadził: benyo
- Komentarze: 35
Pojawiła się najnowsza wersja dystrybucji Sabayon Linux 5.0. SL to dystrybucja oparta o Gentoo, ciągle jeszcze mało znana w Polsce, jednak na distrowatch.com plasuje się w pierwszej dziesiątce dystrybucji Linuksowych.
W odróżnieniu od Gentoo posiada własny system prekompilowanych pakietów o nazwie Entropia, co znacznie upraszcza proces instalacji systemu na dysku oraz instalacji potrzebnego oprogramowania. Jednak jest w pełni kompatybilna ze swoim pierwowzorem, dzięki czemu w Sabayon Linux możemy korzystać z dobrodziejstw systemu Portage, a to sprawia, że mamy dostęp do ogromnej ilości oprogramowania oraz dokumentacji (również w języku polskim). Wykorzystuje także inne istotne cechy znane z Gentoo, jak szybkość i stabilność.
Twórcy dystrybucji zadbali także o estetyczny wygląd. Już od momentu uruchamiania systemu mamy niezwykle ładną grafikę bootsplash. Warto dodać, że wersja LiveDVD posiada pełną obsługę grafiki 3D, dzięki czemu możemy zobaczyć pełne możliwości systemu w trybie Live.
Wersja SL 5.0 dostępna jest jako LiveDVD GNOME (2.26), LiveDVD KDE (4.3.1), a w nieco późniejszym okresie pojawia się zawsze wersje CoreCD, zawierająca tylko podstawowe pakiety potrzebne do instalacji i uruchomienia Sabayon Linux.
W wersji 5.0 mamy:
- GCC 4.4.1 i Glibc 2.10
- Linux kernel 2.6.31
- Pełna obsługa Ext4 (domyślny system plików)
- X.Org 7.5 oraz najnowsze sterowniki ATI, NVIDIA
- GNOME 2.26 i KDE 4.3.1
- System pakietów Entropia 0.99.3
- OpenOffice 3.1
Domowa strona projektu
Polska strona projektu
Sabayon Linux na jakilinux.org
Więcej informacji: http://www.sabayonlinux.org
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
35 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


"Wykorzystuje także inne istotne cechy znane z Gentoo, jak szybkość i stabilność."
To zdanie mnie zabiło.
Skoro Cie zabilo to "niech aniolowie zabiora cie do raju|
Dlaczego? Ja wlasnie ze wzgledu na stabilnosc portage i szybkosc instalacji oprogramowania (jak rowniez aktualizacji systemu) jakiej nie oferuje wiele dystrybucji przechodze z maszynami na tego archaicznego debiana
I to szybko.
przetestowałem, ale nie jest to lekki system. Program do pakietów nie intuicyjny. A dystrybucja działa dość ociężale, można rzecz muli sie trochę. Co do graficznych fiku-miku, to działa to, ale ustawienia są ograniczone co daje compiz-config w Ubuntu.
dobra dystrybucja , najważniejsze że ma praktycznie wszystko zaraz po zainstalowaniu.
Jak dla mnie działa bardzo stabilnie i szybko. Jak ktoś sądzi inaczej to powinien zastanowić się nad zmiana środowiska graficznego bo jakiej dystrybucji by nie miał to będzie działać tak samo:P Zresztą Sabayon oparty jest na Gentoo więc sam w sobie jest szybki. Manager pakietów jest prosty i intuicyjny a programy instalujemy jednym kliknięciem myszy.
Lubie minimalizm. Ale może warto przetestować.
Kiedyś byłem bardzo zajarany tym distro, tak koło wersji 3.5. Ale jak po instalacji kliknąłem update i system nie wstał po restarcie, poleciał z hukiem.
Choc może ja mam pecha, bo mi potrafiła finalna fedora 12 tablice partycji poszatkowac :/
Skąd masz finalną fedorę 12?
"na distrowatch.com plasuje się w pierwszej dziesiątce"
hmmm… Gentoo się plasuje, ale Sabayona nie widzę:
http://distrowatch.com/dwres.php?resource=major
To nie kombinuj a wtedy zobaczysz
wyswietliles ranking jednego dnia, ale ranking dystrybucji znajduje sie na stronie glownej http://www.distrowatch.com (w prawym dolnym rogu
) z szesciu ostatnich miesiecy. Tam Gentoo jest 17. (a sabayon 7)
Poprawny adres jest bez www, czyli http://distrowatch.com/
Jedna z lepszy dystrybucji dla osób, które pragną KOMPLETNEGO systemu OD RAZU (out-of-the-box).
Stanowi godną konkurencję dla Linux Mint (który notabene także ma doczekać się nowej wersji w październiku).
"W odróżnieniu od Gentoo posiada własny system prekompilowanych pakietów o nazwie Entropia,"
Odróżnia Entropia czy system prekompilowanych pakietów? Gentoo też posiada ten drugi.
Gentoo pozwala na przygotowanie prekompilowanych pakietow oraz korzystanie z takich pakietow, ale czy mozna to nazwac systemem pakietow prekompilowanych?? Czy istnieje oficjalne repozytorium takich prekompilowanych pakietow?? Nawet jesli to generalnie Gentoo raczej kojarzone jest z systemem w ktorym wszystko nalezy kompilowac (i nie sugeruje ze to cos zlego). W Sabayonie istnieje Entropia, czyli system przygotowanych pakietow gotowych do instalacji, na nim opiera sie funkcjonowanie systemu i instalowanie oprogramowania, przygotowane sa repozytoria takich pakietow, natomiast dodatkowo oczywiscie mozna korzystac z Portage, gdyby zabraklo jakiegos oprogramowania w Entropii.
No z tą entropią to raczej przesadzacie.
Przecież wyszukując oprogramowanie przez portage wiem co jest tylko
buildem a co skompilowanym programem.
W entropi są bardzo przestarzałe pakiety i takie żonglowanie między
portage i entropią do jakiego są zmuszeni użytkownicy sabayona nie
jest na pewno wygodne. Poza tym jako że w portage są nowsze pakiety
dochodzi problem z zależnościami i jak by to wszystko podsumować to
ktoś może dojść do przekonania że Sabayon jest niewiele prostszy
od Slacka. Dla przykładu KDE 4.3.1 które w innych distrach było
dostępne już 2-3 dni po premierze w Sabayonie jest dopiero od
kilku dni. No było dostępne wcześniej ale tylko w portage, a nie w entropi.
Jak mam instalować 2/3 systemu przez portage i ryzykować, że będą jakieś
zgrzyty z entropią to chyba rozsądniejszym wyborem jest gentoo.
Nie jest tak zle ze wspolpraca miedzy Entropia (ktora rozwiazuje zaleznosci) a Portage. Korzystam z obu systemow pakietow, nie sprawia wiekszych klopotow. Ale tutaj sie z toba zgodze ze jesli ktos chce pracowac tylko z Portage to chyba faktycznie wiekszy sens ma wowczas Gentoo.
Wszystko zależy od tego, co chcemy uzyskać od maszyny na której instalujemy system. Jeśli chcemy postawić system działający optymalnie na danej platformie i nie zamierzamy zmieniać niczego po uzyskaniu rezultatu, Gentoo jest niezłym rozwiązaniem. Sabayone jest miłą alternatywą jeśli chcemy skorzystać z prekompilowanych pakietów i czasami skorzystać z portage, aktualizując czasami system bez kilkugodzinnej kompilacji.
Na AMD64 porównanie z Ubuntu wypada na korzyść Sabayone, wszystko działa szybciej i lepiej a instalacja nie jest tak potwornie uciążliwa jak Gentoo – bo muszę się zgodzić, że Gentoo nie instaluje się łatwo.
Myślę, że sytuacja w której mamy do wyboru kilka możliwych systemów nie powinna być powodem frustracji, każdy znajdzie coś dla siebie. Żeby nie było – miałem Debiana, Ubuntu, Gentoo i Mandrake'a (jak jeszcze nie było Mandrivy) oraz Fedorę za czasów RH – i obecnie nie wiem czy na biurko bym się odważył walczyć z Debianem. I naprawdę Gentoo działa szybciej od Debiana, dvdrip zyskał 50% szybkości 2 lata temu – to całkiem spora różnica.
Co do tej złudnej szybkości sabayona to poniżej napisałem jak to wygląda.
Co do mnogości dystrybucji których nie ma kto rozwijać również napisałem.
A portage umożliwia również instalację skompilowanych pakietów tak samo
jak entropia a mieszanie w sabayonie portage i entropi to tylko namiesza w systemie
i nic więcej. Wystarczy zajrzeć na forum sabayona żeby się o tym przekonać.
Nie polecam tej dystrybucji bo jest strasznie przeładowana i wymieszana.
Używałem wersji Sabayon 4.2 KDE i pierwsze co mnie zaskoczyło to szybkość środowiska graficznego. Jednak po bliższym przyjrzeniu się stwierdziłem, że ta szybkość była złudna i wynikała z tego że inne distra których używałem wykorzystywały KWin i miały ustawioną domyślnie szybkość animacji na 'średnie' lub 'wolne'.
Po zmianie szybkości animacji na 'szybkie' okazało się, że
wszystkie distra wykorzystujące KDE (KWin) są równie szybkie jak Sabayon.
Następną rzeczą która mi się w Sabayonie nie podobała to przeładowanie wersji KDE Sabayona
aplikacjami gnomowymi. I nie mam tu wcale zastrzeżeń do GIMPA który jest dość dobrym programem i puki co nie ma alternatywy która by się lepiej integrowała z KDE.
Ale używanie gdm zamiast kdm, gksu zamiast kdesu itd. to jakieś skrajne nieporozumienie.
Popularność tego distra wynika pewnie z reklamowania go jako w pełni kompatybilnego
z Gentoo i częściowo może też z tego, że wersja KDE ma domyślnie włączonego Compiza.
Według mnie to Sabayon ma tyle wspólnego z Gentoo co Ubuntu, a większość osób
używających KDE i tak po 2-3 tygodniach zabawy wyłączy Compiza i włączy KWin.
Myślę że Sabayon jest bardzo dobrym przykładem dlaczego to linux nie może się wybić
i stać się godnym konkurentem dla windowsa.
W środowisku linuxowym po prostu brak jedności i dla tego windows wygrywa.
No bo istnieje przecież Gentoo któremu do 'pełni szczęścia' brak dobrego (działającego) graficznego instalatora i większej ilości skompilowanych pakietów.
Deweloperzy Sabayona zamiast się mścić i budować swoją entropie lepiej by zadbali
o to żeby każdy pakiet dostępny w portage miał też swoją wersję binarną.
Przecież prawie dwumiesięczne opóźnienie w wydaniu wersji 5 Sabayona świadczy o
tym, że sabayon cierpi na to samo co większość darmowego oprogramowania – czyli
brak ludzi (ochotników) do pracy.
Zaraz pewnie mi tu ktoś powie, że sabayon umożliwia używanie portage i entropi.
To ja już odpowiadam, że ta możliwość jest bardzo problematyczna i raczej bym
nie polecał.
Skrajnym nieporozumieniem jest pisanie nieprawdy takiej jak ta ze gdm jest domyslnym managerem zamiast kdm (byc moze mam jakas tajna wersje Sabayona ale u mnie domyslnym bylo KDM), uzywanie Compiza zamiast Kwin.
Pewnie zauwazyles ze Sabayon ma dwie wersje KDE i GNOME a nawet trzecia wersje CoreCD, w wersji z KDE domyslnym managerem logowania jest kdm, a domyslnym managerem okien jest KWin a nie Compiz.
Mysle ze opoznienie wydania wersji bylo dobrym posunieciem poniewaz wersja 4.2 wyszla w kwietniu. Trzy miesiace to zbyt malo zeby dokonac znaczacych poprawek.
Poza tym nie widze specjalnie sensu prowadzenia wojny miedzydystrybucyjnej. Posiadanie systemu operacyjnego nie jest celem lecz raczej srodkiem, narzedziem do pracy przy komputerze. Linux daje mozliwosc wybrania sobie tego co mi sie podobac bedzie i pasowac najbardziej do pracy. Ale niektorzy instaluja system operacyjny tylko po to zeby go miec, a potem pisac ze jest lepszy lub gorszy od innych.
Jest to po prostu jedna z propozycji dystrybucji, trudno oceniac czy jest lepsza czy gorsza, dla jednym lepsza dla drugich gorsza, warto moze jednak sprobowac a okaze sie ze to bedzie wlasnie ta ktora zechce uzywac.
Wersja Sabayon 4.2 (KDE) na pewno była wyposażona w gdm.
Wiem to ponieważ strasznie mnie to zdziwiło jak próbowałem
ratować sabayona po tym jak mi się rozsypał po moich próbach
mieszania entropi z portage.
Co do reszty to podtrzymuje to co napisałem wyżej i niema sensu
żebym się powtarzał.
CoreCD też instalowałem i nawet ciekawie to wyglądało.
Ale co z tego, jak roboty z tym prawie tyle co z Gentoo a żeby
mieć na przykład aktualne KDE czy choćby wine to i tak musiałem
walczyć z portage (tak – używanie w sabayonie portage i entropi to prawdziwa droga przez mękę).
Walczyłem z Sabayonem przeszło 2 miesiące i wciąż miałem nadzieje
że będzie w końcu lepiej, ale nie było.
Tak więc kto chce to niech to używa ale ja nie polecam bo to strata czasu.
Wersja 4.2 KDE na pewno nie miala GDM
Po prostu domyslny temat KDM byl tak wybrany ze sprawial wrazenie ze to GDM.
Dodaj ze to byla twoja droga przez meke, ja nijakich klopotow ze wspolpraca z Entropia i Portage nie mam. Wystarczy poczytac troche dokumentacji i wlaczyc kilka opcji ktore ulatwia prace tych dwoch systemow pakietow tak, zeby mogly wspolnie funkcjonowac. Dlatego tez nie mialem klopotow z najnowszym oprogramowaniem z Portage.
Ale masz racje kto chce niech uzywa.
W końcu ja wiem co używałem!
Ale lepiej już zakończmy tę dyskusję bo jak tak dalej pójdzie to za chwilę
zaczniesz mnie przekonywać że używałem windowsa z motywem KDE a
nie linuxa.
To skoro posiadasz taka duza wiedze o linuksach to przeciez nie bylo najmniejszym problemem zeby sie przelaczyc na kdm, wystarczyla zmiana jednego wpisu tylko
Tez tak mysle ze dyskusja sensu nie ma:) mnie tylko zawsze irytuje wypowiedz ktora mozna strescic: "nie uzywajcie dystrybucji bo ja nie umiem jej obsluzyc"
Problem z wymiennym uzywaniem entropy i portage wynika z zupełnie innego powodu niż brak ludzi.
Chodzi tutaj o znany problem tzw piekła zależności. O ile w portage zależności rozwiązywane są na poziomie flag use i ich odpowiedniego dobrania przed kompilacją o tyle w binarkach nie masz już zawartej takiej informacji. Wersja binarna może zostać zbudowana z innym gcc ( czy innym zestawem cflags ), innymi wesjami bibliotek, może chcieć się odwoływać do bibliotek które nie są zainstalowane w twoim systemie lub są zainstalowane ale z flagami które wykluczają dana funkcjonalność. Naprawdę bardzo dużo jest możliwości dlaczego taka binarka nie działa.
W drugą stronę tez nie jest lekko przekonała się o tym na pewno każda osoba która próbowała cos sobie z palca skompilować np. pod ubuntu, headery, paczki dev,brak bibliotek, różnice wersji gcc/cmake/python itd, inna lokalizacja lub po prostu brak wymaganych plików (tak nie wszystkie dystrybucje posiadaja /etc/rcX.d/ czy /etc/sysconfig/).
Dlatego właśnie każda dystrybucja ma własny zestaw paczek, najczęsciej jeszcze modyfikowanych przez budującego je developera (lepiej lub gorzej).
W portage większość wiadomości na temat zależności/wymaganych wersji itd masz zawartych w plikach ebuild co bardzo przyspiesza całą zabawę z przygotowaniem do kompilacji jednak samej kompilacji to nie przyśpieszy (nie mówię o ccache bo to inna bajka) nie gwarantuje także że po zainstalowaniu pakietu X nie będziesz musiał przebudować pakietu Y (jesteś o tym informowany) jednak zainicjować musisz to sam, a nawet wtedy możesz natrafić na bombe pod tytułem WTF??!!(mi sie udało raz na 4 lata używania gałęzi niestabilnej ) Ale takie bomby wszędzie sie zdarzają :]
Tu, jakby kogoś interesowało jest bardzo fajny poradnik video o instalacji Gentoo.
Po odtworzeniu każdej części można to przekopiować z katalogu /tmp, skonwertować
na avi, wypalić na płytkę i mamy bardzo fajny poradnik instalacji Gentoo który w razie potrzeby możemy odtwarzać nawet na stacjonarnym odtwarzaczu DVD.
Lepszym sposobem jest korzystanie z linksa i Gentoo handbook na jednaj konsoli a wklepywanie komend na drugiej
Instalacja jest trudna, ale za dziesiątym razem zdecydowanie łatwiejsza
Myślę że nie stanowi problemu korzystanie z filmików i w trakcie instalacji,
zgodnie z zaleceniami zawartymi w Gentoo handbook odpalenie linksysa.
Tak, że jedno z drugim się nie gryzie.
Poza tym mówi się, że jeden obraz jest wart więcej niż tysiąc słów.
Tak więc zapewniam cię, że filmiki są ładnie zrobione i o ile ktoś z nich
skorzysta to instalacja Gentoo będzie lekka, łatwa i przyjemna
już za pierwszym razem.
Nic nowego, arch linux ma to wszystko + świetny manager pakietów pacman.
a doczekał się wersjonowania pakietów ? Czy only current :]
Kaszana ma maxa. Ściagnąłem sobie wersję z KDE i jestem cholernie zawiedziony. Po jakimś czasie używania systemu wysiadły mi efekty pulpitu wraz z różnymi elementami środowiska KDE (na szczęscie pomogło wywalenie tego syfu zwanego Compizem), posypały się komunikaty, że hardware od dźwięku odmówił współpracy. Potem chciałem skorzystać z portage i mimo wcześniejszych zalecanych zabiegów aby z entropią dobrze współpracowało… wszystko mi się posypało.
Osobną kwestią jest KDE… w wersji 4.3.1., które w moim odczuciu jest totalną klapą… poza tym wciąż brakuje dobrych odpowiedników gnomowych aplikacji których używam. Ściągnąłbym sobie wersję Sabayona z Gnome, ale już mi się chyba odechciało!
To ze nie ma dobrych odpowiednikow gnomowych aplikacji chyba nie jest wina Sabayona ??:)
Nie jest. Napisałem o tym w nowym akapicie dot. KDE.
Ja to myślę że to te twoje odczucia są totalną klapą
A w KDE 4.3 to pewnie braknie ci jeszcze Photoshopa i Autocada
LOL
Dla mnie bomba bardzo mi się to distro podoba, tym bardziej ze przechodzę z Debiana gdzie już troszkę przejadł mi się Gnome
działa u mnie szybko nie haczy i to z najnowszym KDE po 3 dniac testowania u mnie 4z dużym "+" za nieco nieintuicyjny instalator pakietów i utrudnienia w konfigurowaniu podstawowych rzeczy(ale temu to już bardziej jest wine KDE)
Jak dla mnie to Sabayon z gentoo przestał mieć jakikolwiek związek jak powstała entropia , wcześniej było to gentoo posiadające instalator, potem zrobił się bałagan