Samba 4 z Active Directory
- Dodano: 19 stycznia 2009
- Wprowadził: kayo
- Komentarze: 46
Samba w wersji czwartej będzie zawierała pełną implementację funkcjonalności Active Directory.
Samba ma reputację trudnej w konfiguracji. Nowa wersja ma po prostu działać. Już na starcie ma być opcjonalnie włączona obsługa DNS jak i OpenLDAP. AD to „coś więcej niż LDAP + Kerberos”, więc Samba 4 nie będzie tylko kompatybilnym kontrolerem domeny NT4. Do nowości należy też dodanie obsługi języka python do administrowania, replikacje LDAP, obsługa czasu NTP oraz, jak zwykle, poprawki wielu błędów. Jednocześnie prosi się społeczność o włączenie się do prac nad narzędziem do administracji Sambą poprzez interfejs WWW. Widać, że współpraca z Microsoftem przynosi efekty.
Więcej informacji: http://www.computerworld.com.au/article/...ux_samba_4
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
46 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Swoją drogą: ciekawe, jaki MS ma z tego pożytek: skoro "serwerowe" usługi linuxa są bardziej użyteczne w "MS-owych scenariuszach", to jego system jest "mniej niezastąpiony". To może prowadzić do osłabienia, a nie wzmocnienia tej firmy, gdyż nie wierzę w biznesową korzyść z "wizerunku otwartości".
Jedyny pożytek jest tam, gdzie używa się nie-MSowego rozwiązania serwerowego, a rozważa się wdrożenie MS-owych "końcówek".
Jak byś poszukał, to byś wiedział że żadnego pożytku nie ma:
http://pl.wikinews.org/wiki/Samba_otrzyma%C5%82a_…
Niezłego "haraczu" zażądali.
to według Ciebie duży "haracz" ??
MS chyba nie ma żadnego wyboru – zostało do tego zmuszone karami Komisji Europejskiej (a przynajmniej tak sobie logicznie wytłumaczę działania MS).
Czyżby pętla na szyi Micro$oftu zaciskała się coraz bardziej ?
- Kryzys
- Vista
- Samba
- WINE
- Wirusy gryzące marynarkę Wielkiej Brytanii
- Gartner prognozujący że większość oprogramowania będzie Open Source (przypominam że Gartner jeszcze 2 lata temu prognozował wszystko po myśli Microsoftu)
- Porażka z OOXML vs ODF
- No i Linux naturalnie
No no no, ciekawie się robi…
Nudzi mnie już czekanie na śmierć Microsoftu. Mogliby zdychać szybciej.
Wine jest nieużyteczne w poważnym biznesie. Dobre może być do odpalania co mniej wymagających gierek.
Udział linuxa w rynku nie rośnie dramatycznie. Dalej znakomita większość nowych komputerów jest kupowanych (ŚWIADOMIE) z Oryginalnym (TM) Systemiem Microsoft (R) Windows (TM) Vista. I to pomimo, że świadomość marki Linux spokojnie przekracza 50%.
a po co w poważnym biznesie odpalać mniej wymagające gierki ? czy jakiekolwiek gierki ?
Całkiem spora ilość "normalnych aplikacji" (nie-gierek!) pod wine po prostu działa.
Póki co to przy kupnie nowego komputera użytkownik jest świadomy że musi kupić go z Windowsem, komputerów z innym systemem (wyłączając Apple) można policzyć na palcach.
FAIL
Imo podrzucanie Gnu/Linuxa nieświadomemu niczego użytkownikowi (czyt okienkowemu klikaczowi) nie przynosi wiele dobrego, system się zbyt diametrialnie różni od windowsów żeby się "ot tak" przesiąść (mowa oczywiście o tym co jest poza dekstopem)
Owóż profesjonalne aplikacje biznesowe pod Wine działają gorzej i mniej stabilnie niż pod Windows. W przypadku mniej wymagających gierek to nie problem. W przypadku biznesu to katastrofa (brak jakiegoś API w wine może sparaliżować przemysł opierający się na użyciu takiego programu w wine).
Dlatego ja z przyjemnością gram w gry na wine, ale jak mam klienta biznesowego używającego windowsowych aplikacji, to nie proponuję mu wine.
Co do WINE, to wystarczy że WinApi przestanie się aktywnie rozwijać (co właśnie stało się z nadejściem Viśty) i programiści WINE szybko go dogonią.
Prognozuję że WINE dogoni WinApi _maksymalnie_ w ciągu 2-3 lat pod warunkiem że
A co to oznacza że WINE dogoni winapi ? To oznacza tyle, że 99,99% aplikacji WINAPowskich będzie działać pod WINE. W tym aplikacje "biznesowe".
Ostatnio Microsoft przestał rozwijać WinApi (widać tego efekty – nawet nowe gry z tego roku potrafią działać na WINE) i próbuje uciekać w .NET, co niestety nie do końca się udaje. C/C++ jest nadal na samym szczycie popularności i nie wygląda żeby to miało się zmienić. C# jest daleko z tyłu…
Aktualne przykłady
Need For Speed : Undercover:
http://appdb.winehq.org/objectManager.php?sClass=…
Spore:
http://appdb.winehq.org/objectManager.php?sClass=…
Jak widać, implementacja WinApi w WINE wcale nie jest tak odległa od ideału. A w aplikacjach biurowo-biznesowych zmniejszenie wydajności o 10-20% to nie taki duży problem jak w gierkach.
Aktualne przykłady:
Need For Speed : Undercover:
appdb.winehq.org/objectManager.php?sClass=version&iId=14576&iTestingId=35045
Spore:
appdb.winehq.org/objectManager.php?sClass=version&iId=13652
Jak widać, implementacja WinApi w WINE wcale nie jest tak odległa od ideału. A w aplikacjach biurowo-biznesowych zmniejszenie wydajności o 10-20% to nie taki duży problem jak w gierkach.
O tym, że w nowszych wersjach często przestaje działać to co działało w starych już zapomniałeś?
Wydajność nie ma tu nic do rzeczy (aczkolwiek jest jednym z czynników). Nikt nie będzie narażał się na to, ze jakaś funkcjonalność będzie działać niewłaściwie. Poza tym spora część tych aplikacji nie działa zbyt dobrze. Kombinowanie z wine w skali korporacyjnej się nie opłaca (zwykłej firmy zresztą również, bo wrzuca się windowsa w koszty i odlicza od podatku).
@Thar
winehq.org/wwn/355#Weekly AppDB/BugZilla Status Changes
Niby tak, ale i tak wychodzimy znacznie na plus. Coraz więcej programów jest obsługiwanych, a znacznie mniej ma regresje, czyli efektywnie dążymy do sytuacji w której 99,99% aplikacji będzie obsługiwana, tym bardziej że WinApi przestało się zmieniać i teraz to będzie prostsze.
Są regresje, ale z czasem będą coraz mniejsze. Są z resztą takie inicjatywy jak regression hunt + trzeba dodać do tego że WINE ma teraz wersję rozwojową i stabilną.
Zadaniem stabilnej jest wyeleminować regresje, a zadaniem rozwojowej rozwój.
i nie wszystkie gry chodzą gorzej farcry 1 chodzi szybciej przy tej samej jakości grafiki. Generalnie spadek jest w niektórych grach pod dx te na openGl działają tak samo lub szybciej
Szkoda tylko, że spora część tego, w co bym chętnie pograł nie chodzi pod Wine… Może akceleracja 3D w VirtualBoksie poprawi tą sytuację?
A co do tego, że "większość programów chodzi pod Wine" to też brednia… Przykład pierwszy z brzega – DVD Lab 2.0. Menu się kaszani na tyle, że program jest nie do używania.
WinAPI się nie rozwija? Pierwsze słyszę (co nie znaczy, że to nie jest prawdą). Nawet jeśli aktualnie jego rozwój jest spowolniony to wątpię w to, że Microsoft kompletnie się zatrzyma.
myślę, że microsoft zatrzymał rozwój winapi gdyż ma wiele frontów na których przegrywa lub toczy ostre boje. Winapi działa, więc poco rozwój. Podobnie było z IE. Zauważ, również, że sprzedaż ich Zune czy visty są znacznie gorsze od planów, a to wszystko burzy spokój. Dodatkowo kryzys. Poco firma ma kupować ms office skoro jest bardzo dobry Openoffice. Raz się przestawią, a później co 4 lata ogromne oszczędności. Tak myśli coraz więcej firm i państw. Poco kupować vistę skoro jest wolniejsza od xp i wiele sprzętu nie działa, a nawet programów. Dla graczy np (pod vistą źle działa: Settlers 2 i Settlers4). To nie żarty i nie zbieg okoliczności, tak się zbliża koniec windowsa.
Akurat w Viście po raz pierwszy od dłuższego czasu WinAPI wykonało poważny skok do przodu pod względem funkcjonalności, np. dodano obsługę prawdziwie wektorowej/skalowalnej grafiki, tworzenie formatek z opisów XML-owych, żeby wymienić tylko GUI-centryczne rzeczy. Ogólne polecam poczytać o .NET 3.0 i jego składnikach (Windows Presentation Foundation, Windows Communication Foundation i Windows Workflow Foundation)
@TheBlackMan bardziej ogolnie trzeba spojrzec jak to zrobil Aix, widac ze MS nie bardzo wie teraz co jest jego interesem. Pomysl z czestym wydawaniem nowych wersji systemu nie wypalil (bo czemu niby by mial wypalic… to tak jakby Ci chcieli co 2 lata nakazac zmienic samochod!) wiec po pierwsze tak naprawde MS nie wie czym sie zajac i chwyta sie coraz to nowych rynkow (gierki – xbox, reklama online gdzie nadal raczkuje…) to w dodatku na rynkach gdzie do tej pory rzadzil zaczyna dostawac wyrazne sygnaly ze jest malo fajnie – przegladarki (ie praktycznie juz teraz bez szans), systemy mobilne android silnym uderzeniem w ms (trzeba byc naiwnym czlowiekiem zeby sadzic ze android byl wycelowany w iphone'a) rozwali im zrodlo kaski z licencji na windows mobile, .NET ktory jest mizerna replika Java w dodatku nieudana (Sun tego kawalka nie odda, tym bardziej ze w tej chwili problemy ze zwiazaniem maszyny .NET z systemem i dramatycznie mala liczba libow w porownaniu z Java praktycznie przekreslaja .NET), stos biurowy w ktorym Googole i IBM za chwile zrobi porzadek
Osobiscie widze tylko jeden rynek gdzie MS jest mocny i taki tam pozostanie poki co czyli MS SQL Server.
D3X "A co do tego, że “większość programów chodzi pod Wine” to też brednia… Przykład pierwszy z brzega – DVD Lab 2.0. Menu się kaszani na tyle, że program jest nie do używania."
Łoł, twoja logika mnie rozbraja. "Skoro pierwszy lepszy program z brzegu nie działa, to znaczy, że większość nie działa."
@zarazek: .NET a WinApi to dwie różne sprawy. Zresztą odpowiednikiem .NET-u jest Mono, które jest obecnie (za wikipedią) zgodne z .NET2.0 i obsługuje część rzeczy z 3.0 i 3.5
@dPeS: Microsoft od zawsze robil duzo rzeczy naraz, od gier po klawiatury.
A z rzeczy, ktore wymieniles – przegladarki to zaden rynek, bo nie ma z tego pieniedzy, wiec Microsoft lata temu cala sprawe zwyczajnie olal i przestal pakowac pieniadze w rozwoj MSIE. .NET ma sie swietnie i powoli zwieksza udzial w rynku kosztem Javy.
@abc: .NET bedzie powoli zastepowal WinApi. W sensie, Microsoft chce, zeby ludzie pisali pod .NET, nie pod API. I nawet mu wychodzi.
@trasz przegladarka to zaden rynek ?! a myslisz ze co powstrzymuje wielkie korporacje przed migracja z windy na cos innego? ano to ze maja wiekszosc narzedzi pod ie zrobione (m.in dlatego w wiekszosci korporacji jest ie6 bo nikt nie ma jaj zeby podbic numerek i powiedziec szefom ze polowa narzedzi lezy). Tym samym mozna wyjasnic 3 silniki renderujace w ie8. MS nie byl glupi kiedy chcial zajac rynek przegladarek, forsujac swoje standardy + uczac ludzi uzywania activeX zeby wlasnie tak teraz sytuacja wygladala. Jesli oddadza rynek to ze wzgledow bezpieczenstwa za chwile w korporacjach standardem bedzie FF (w ktorej jestem juz jest tyle ze poki co nieoficjalnie). Przemysl to.
Jesli chodzi o Java – .NET to juz chyba oklepane, za 10lat wyjdzie kto mial racje. Przy czym trzeba pamietac ze jesli teoria o ktorej piszemy okaze sie prawdziwa ludzie straca w pewnym sensie kilka lat doswiadczen kiedy MS padnie. W przypadku Java to nierealne – calosc jest juz otwarta i wspierana przez setki firm/fundacji. Swoja droga: nie chce rozpoczynac flame'a ale znasz OSOBISCIE choc jeden produkcyjnie dzialajacy system biznesowy w .NET na klastrze windowsowym (nie bedacy serwisem www)?
@dPeS: A skad. Wielkie korporacje przed migracja z Windows powstrzymuje przede wszystkim brak powodu do migracji. Windows dziala jak trzeba, uzytkownicy i administratorzy je znaja, sa pod to wszystkie potrzebne narzedzia, jest tanie i chodzi na tanim sprzecie. A blednosc twojej teorii o MSIE najlepiej dowodzi fakt, iz – jak sam zauwazyles – w sporej czesci firm i tak uzywa sie przegladarki innej niz MSIE, na przyklad Firefoksa i Safari, bo MSIE ssie z uzytkowego punktu widzenia.
Co do standardow – nie tak bylo. ActiveX to martwa technologia, zreszta wylaczona domyslnie. W momencie, gdy ja wprowadzano, nie bylo zadnych sensownych odpowiednikow – Java jesli nawet dzialala, to byla powolna (mowimy o roku 1997, iirc), a Flash jesli byl (a nie pamietam, zeby byl), to jeszcze raczkowal. A MS nie tyle forsowal swoje standardy, ile realizowal funkcjonalnosc jeszcze nie ustandaryzowana – w czasach tworzenia MSIE4 czy MSIE5 standaryzacja w W3C jeszcze raczkowala. A potem odpuscil sobie rozwoj przegladarki, wiec nie dostosowal jej do standardow, gdy juz sie pojawily.
A co do systemow biznesowych – w Javie tez nie znam. Z tym, ze to zaden argument – jest sporo takich systemow napisanych na przyklad w COBOL-u, a raczej nikt swietlanej przyszlosci temu jezykowi nie wrozy. COBOL nigdy juz nie wyjdzie poza obszar zastosowan, gdzie jest teraz – podobnie jak Java.
@trasz: Ale tak czy siak .NET nijak się ma do WinApi pomijając platformę na której oba natywnie działają. I .NET na platformy inne niż Windows to inny projekt niż Wine.
".NET ma sie swietnie i powoli zwieksza udzial w rynku kosztem Javy."
Myślę, że to "powoli" jest kluczem do egzegezy zacytowanej przeze mnie wypowiedzi.
@mby7930: Powoli, bo spora czesc rynku Javie dawno odebral (znam mase ludzi, ktorzy z Javy przerzucili sie na .NET, nie znam nikogo, kto zrobilby cos odwrotnego; gdzie nie spojrze, w intranetach na potrzeby wewnetrzne uzywa sie Windows i aplikacji napisanych pod .NET, a Java, jesli jest, to jakies niedobitki z ubieglej dekady), albo Java z niego wypadla z powodu nieprzystawania do potrzeb (Java nie istnieje juz na desktopach i ma coraz mniejsze znaczenie na urzadzeniach mobilnych).
@trasz
[[[gdzie nie spojrze]]]
Ale widzisz, problem z Tobą jest taki, że ty zawsze spoglądasz tylko tam gdzie chcesz spoglądać i widzisz tylko to co chcesz widzieć.
@tr.a.sz
[[[gdzie nie spojrze]]]
Ale widzisz, problem z Tobą jest taki, że ty zawsze spoglądasz tylko tam gdzie chcesz spoglądać i widzisz tylko to co chcesz widzieć.
@trasz a ja znam osobiscie 3 naprawde wielkie systemy i do tego jeden w niemczech ktory obecnie powstaje, te w cobolu to znasz osobiscie czy tylko tak sobie piszesz ?
@TheBlackMan: Tak sie sklada, ze chcialbym widziec cos innego niz Windows, no bo ilez mozna – lubie roznorodnosc. Tyle, ze z praktycznego punktu widzenia ta roznorodnosc jest niezbyt wygodna. I stad Windows.
@abc Tak, to prawda, w dużym stopniu .NET i WinAPI są niezależne od siebie tzn. do zaimplementowania większości funkcjonalności .NET nie jest potrzebne Win API i istnieją takie nie-microsoftowe implementacje (Mono i dotGNU, to ostatnie chyba nie jest aktywnie rozwijane, bo dawno nie słyszałem żadnych wieści o nim). Są jednak takie części .NET, które są tylko cienkimi "owijkami" funkcji Win API i ich implementacja praktycznie oznacza reimplementację kawałka Win API. Klasycznym przykładem takiej części są Windows.Forms, które są owijką na GDI. Nowszym przypadkiem czegoś takiego jest WinFX, przemianowane później na Windows Presentation Foundation. Można to z grubsza opisać jako zupełnie nowy podsystem graficzny, unifikujący DirectX i GDI. Programy pisane z użyciem WPF przekazują temu podsystemowi całkowicie wektorowy opis sceny, który następnie może być rasteryzowany w dowolnej rozdzielczości. Działa to tak, jakby progam zapisywał wygląd swojego okna w formacie wektorowym (np. SVG), a system wyświetlał ten obraz w dowolnej rozdzielczości, dowolnie przekształcony, itp. Demonstracją możliwości tego nowego podsystemu graficznego jest np. lupa w Windows Vista. Nowsze programy, pisane przy użyciu nowego API w powiększeniu wygladają dajej "gładko", programy starsze, pisane przy użyciu GDI, dostają znajej wcześniej "pikselozy".
Z tego co mi wiadomo cała ta nowa funkcjonalność jest dostępna wyłącznie z poziomu .NET, tzn. nowe biblioteki systemowe możliwe do wołania z poziomu kodu natywnego/niezarządzanego oczywiście istenieją i są używane do zaimplementowania funkcji .NET-owych i drobnych programów narzędziowych dostarczanych wraz z Windows (np. kalkulatora), ale nie są dostępne w żaden sposób pliki nagłówkowe ani dokumentacja do zawartych w nich funkcji. Widocznie Microsoft uznał, że czas pisania aplikacji okienkowych w C/C++ się już skończył. Poza tym utrudnia w ten sposób dostęp do tych funkcji niezależnym toolkitom, takim jak Qt. Ceną za możliwość wykorzystania nowej funkcjonalności jest konieczność użycia .NET, a więc w praktyce rezygnacja z przenośności.
ale na to są IMO lepsze niż samba metody. Np. do przesyłania plików windowsy mogą używać FTP, a nawet NFS (AFAIK jest do tego jakiś gotowy soft)- obydwa protokoły przesyłają dane z prędkością ok 2x wyższą niż samba.
- testowane pomiędzy komputerami podpiętymi do jednego switcha. samba ~4-5MBps, FTP oraz NFS 8-12 MBps.
Switch 100Mbps, wszytkie połączenia oczwiście przewodowe.
Drukarkę też mi się zdarzało udostępniać. CUPS + driver jakiejkolwiek drukarki postscriptowej na klientach.
jakiej funkcjonalności samby potrzebnej w pracowni nie da się zrealizować inaczej?
Widzisz im więcej końcówek tym łatwiej jest zainstalować coś na serwerze niż klientach. U mnie też jest samba głównie dlatego, że wystarczyło powiedzieć: ,,w repo są dokumenty współdzielone a w backupuser jest miejsce na obrazy z backupu''.
"jakiej funkcjonalności samby potrzebnej w pracowni nie da się zrealizować inaczej?"
Hm a samba jest tylko do pracowni komputerowych?
Ja używam Samby jako kontrolera domeny Windows. Zarządzam użytkownikami i katalogami domowymi na serwerze Linux. Komputery klienckie (działające pod Windows XP) logują się przez Sambę i pobierają po sieci katalog domowy (pulpit, moje dokumenty itd). W ten sposób każdy użytkownik może siedzieć przy dowolnym komputerze i logować się tymi samymi danymi, co jest dla mnie istotne. Ciekawe jak mam to zrobić przez FTP albo NFS albo CUPS
Tym bardziej, że dzięki Sambie po prostu działa i to jeszcze nie w wersji 4 (używam stabilnej wersji 3).
@szatox: Wsparcie dla NFS jest w samym Windows (ewentualnie z zainstalowanym USS), ale jest problematyczne. Raz, ze NFS 2 i 3 maja zwalone buforowanie danych, wiec dzialaja wolniej niz SMB. Dwa, ze wymagaja mapowania uidow i gidow. Trzy, ze trzeba je skonfigurowac recznie, nie poprzegladasz sobie otoczenia sieciowego. Poza tym NFS uzywa niekompatybilnego modelu praw dostepu.
Moznaby oczywiscie uzyc NFSv4. Tyle, ze wsparcie dla niego w Linuksie nie do konca dziala, wiec trzebaby uzyc na przyklad Solarisa.
Bez samby (a raczej windowsa z AD bo samba v3 się do tego średnio nadaje) nie można zrealizować w prosty sposób wielu rzeczy związanych z centralnym zarządzaniem – polis komputerów/użytkowników, konta użytkowników etc.
Nie ma sensu porównywać FTP czy CIFS – to zupełnie inny protokół, wykorzystywany do czegoś zupełnie innego. Z kolei właściwe skonfigurowanie NFS jest upierdliwe, zintegrowanie NFS z Windowsem też nie należy do najprzyjemniejszych zadań z tego co pamiętam.
"Polis" to greckie miasto-państwo. "Polis" jako B. l.m. od "polisa" to dokument potwierdzający ubezpieczenie.
Ktoś poda oklice wydania wersji 4?
Interesuje mnie to bo na firmie właśnie próbujemy ustawić sambę z ldap i ciężko to wychodzi
No właśnie! Kiedy wersja 4 będzie nadawała się do użytku. W miarę łatwe i tanie zastosowanie AD przy użyciu linuksa (może być xBSD i Solaris – nie upieram się;) jest tym czego potrzebuję. Może rozwiązanie wypromowane przez microsoft nie jest szczytem myśli technologicznej ale działa jakotako od kopa. Chciałbym też, by cuś takiego dało się równie dobrze dało zastosować ze stacjami linuksowymi (xBSD, Solarisowymi), bo istniejące rozwiązania nie są zbyt userfriendly że tak powiem.
Żądamy łatwych narzędzi do LDAP pod Linuksa!
Polecam pobawić się SLESem – piękne konfiguratory, trochę dokumentacji openldapa i można postawić w miarę sensownie działającą autoryzację na innych distrach.
Apache Directory- chyba najlepszy tools do LDAP
@dPeS
Ja znam takie systemy i jest ich wiele w mojej firmie. Zdziwił by się Kolega ile dużych firm w Polsce z tego korzysta. I to na krytycznych systemach. W Java to już nikt nie pisze w mojej firmie albo .NET albo PHP+perl lub pyhton.
bodaj pracuj.pl, mBank…
"Widać, że współpraca z Microsoftem przynosi efekty."
raczej trudno to nazwać współpracą