Skala piractwa w Android Market
- Dodano: 16 sierpnia 2010
- Wprowadził: aaa_poprawic_login
- Komentarze: 35
Ponieważ tylko 14 państw ma dostęp do zasobów płatnego Android Market, istnieje ogromne ryzyko patologicznych zdarzeń, jakim jest piractwo.
Twórca gry „Radiant”, posługujący się nickiem Hexage, korzystając ze statystyk Flurry Analytics oraz Google Checkout API, sprawdził legalność swojego produktu na smartfonach wyposażonych w Androida.
Wyniki okazały się zatrważające. Mimo dostępności płatnego Marketu na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady wskaźnik piractwa wyniósł tam aż 43%!
Ponieważ w Europie dostępność płatnych aplikacji odnotowuje się tylko w 8 z 49 krajów, wskaźnik piractwa wyniósł aż 70,18% (7 na 10 gier okazało się egzemplarzami pirackimi).
W Azji natomiast tylko 3 na 100 aplikacji pochodziły z legalnego źródła (wskaźnik piractwa- 97,41%).
Zważywszy na fakt, że AM jest dostępny na dwóch największych obszarach lądowych Oceanii – Australii i Nowej Zelandii, odsetek nielegalnych aplikacji wyniósł tam aż 91,74%.
Prawdziwym ,,rajem” dla piratów okazała się Ameryka Południowa – 97,95%.
W tym akurat nie ma nic dziwnego, ponieważ w żadnym z latynoskich krajów nie uświadczymy otwartego Marketu.
Więcej informacji: http://www.tylkolegalnie.pl/index.php?/p...arket.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
35 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Oto kolejny dowód, ze fanatyczni linuksowcy kradną najwięcej, o sorry należy im się za darmo..
a teraz końska pyto powiedz mi ilu z użytkowników androida wie, że ma jakiegoś linuksa na telefonie? Śmiem twierdzić, że wiekszośc nic to nie obchodzi, a jesli moga mieć łatwo nielegalne wersje to mają. Zadnej ideologii tu nie widzę po prostu ludzka natura i nic więcej.
Sądząc po wykresach ilości partnerów seksualnych – większość
@sprae: rozwiniesz, bo to chyba za bardzo jak dla mnie wyrafinowany dowcip.
Dopowiem za kolegę:
http://tech.fortune.cnn.com/2010/08/11/iphone-users-have-more-sex-partners/
Nic dziwnego. Pedały częściej zmieniają partnerów.
pozdr,
fEnIo
To co w tym rankingu robią kobiety?
A tak na marginesie: liczba większa niż 1 jest zastanawiająca, ale liczba wielokrotnie większa niż 1 to już jakaś patologia
patologią jest nazywanie tak poligamii
Lol, moherowe berety od kalendarzyka sa wśród nas.
Zresztą co to ma za znaczenie w obecnym świecie ?
konski_pytong Jak spamować i trollować to z klasą. Proszę cię obrażasz kulturę spamersko-trollowską i jej cały dorobek.
Spamujesz albo giniesz!
@konski_pytong: hmmm… boję się co powiesz o użytkownikach Windowsa, gdzie piractwo kwitnie w najlepsze.
Niemniej mimo piractwa producentom ciągle się opłaca wydawać tytuły na Windows
i pod Windows robią to z premedytacją przecie ponad 13% specjalistów IT nielubi MS, bo nie i tyle, wiec można powiedzieć, ze to element złośliwości fanatycznych linuksowców chcących zaszkodzić jakże fantastycznej firmie, która jest MS
To ja już nic nie wspomnę o Mac OS X którego mam na Acerze
Jakoby nie patrzeć ja też mam na Delu, ale nic dziwnego przecie to BSD z jakimiś bzdurnymi dodatkami
raczej mach z kilkoma dodatkami z bsd + aqua
A co to ma do rzeczy? Jak już to zapodaj jakieś statsy.
Może ja coś dodam. Pod Linuxa jest masę fajnego użytkowego softu, z którego korzystam nawet na Windowsowym pececie (chociażby WGet), dodatkowo chodzą tam niektóre profesjonalne pakiety naukowe (Abaqus, Forge, SCFEM/X), ale spora część aplikacji profesjonalnych i półprofesjonalnych wychodzi tylko na Windowsy. Chociażby nie ma w Linuxie odpowiednika Proteusa prod. Labcentera. Stukać na klawiaturze skrypt do Spice’a to można było 20 lat temu niestety.
Jakby nie było piractwo w pewnym sensie wymusza konkurencyjność
@konski_pytong & marcinsud
A Ubuntu to jądro Linuksa + jakieś tam bzdurne dodatki. O_o
Ciekawe, czy kiedyś płatne aplikacje z android market będą dostępne w polsce. Zamówiłem sobie tablet z androidem i miło by było móc z nich korzystać, a piracić nie mam zamiaru. Przynajmniej darmowych dobrych aplikacji jest dużo.
Sa sposoby na obejscie marketu w ten sposob by moc kupic niedostepne aplikacje
Część aplikacji można kupić na stronie twórcy, ale niestety nie każdą. Np. roadsync w ten sposób zakupić nie można.
Jest też alternatywny market: slideme.com
No to zrootuj sobie telefon i odblokuj market.
Dla mnie to tylko kolejny dowód na to, że ludzie najczęściej piracą dlatego, że nie mają do czegoś dostępu.
Devil
Kradną też z podobnych powodów.
viva la Robin Hood. Jak byłem młodszy często leciał w TV później się nie dziwię, że ludzie wyrośli i jest przyzwolenie na okradanie dużych.
Okradaj bogatych , oddawaj sobie
@krzabr Robin Hood na powietrze nie chodził, więc pewnie też miał się za biednego ;P
Robin Hood brał 8%
z czegoś żyć trzeba.
I am impressed, I ought to say. Genuinely hardly at any time do I encounter a blog site that may be equally educative and entertaining, and allow me to inform you, you’ve got hit the nail about the head. Your assumed is exceptional; the problem is one thing that not ample persons are speaking intelligently about. I am incredibly blissful that I stumbled all the way through this in my look for an individual thing referring to this
In these days of austerity plus relative panic about taking on debt, a lot of people balk contrary to the idea of making use of a credit card in order to make acquisition of merchandise and also pay for any occasion, preferring, instead only to rely on this tried and trusted technique of making settlement – hard cash. However, in case you have the cash there to make the purchase in whole, then, paradoxically, that’s the best time for you to use the credit card for several motives.