- 9 marca 2010
- blinkkin
Skrobia + silnik el. + Linux = RepRap
- Dodano: 5 marca 2008
- Wprowadził: goudacaster
- Komentarze: 23
Przypomnij sobie kiedy ułamał się uchwyt od szafki, pękło jakieś pokrętło lub potłukł się jakiś inny przedmiot. Ale zamiast wyrzucać całość lub udać się w poszukiwaniu często kosztownego elementu do wymiany możesz sobie to zreplikować na własnej trójwymiarowej drukarce. A teraz wyobraź sobie jeszcze, ze ta drukarka potrafi się replikować. Przynajmniej częściowo jak na dzień dzisiejszy.
Pomysł samoreplikacji nie jest nowy, jednak jak do tej pory był poza zasięgiem przeciętnego człowieka z uwagi na bardzo wysokie koszty.
Grupa entuzjastów z uniwersytetu w Bath (UK) zwróciła na siebie uwagę, kiedy w 2005 roku zaprezentowali maszynę (RepRap) która może tanio produkować części mechaniczne a nawet częściowo sama się replikować. Technika replikacji polega na budowaniu elementów poprzez nakładanie kolejnych warstw tworzywa sztucznego jednej na drugą.
Całej idei przyświeca ideologia GPL a sama maszyna jest sterowana oprogramowaniem opartym na Linuksie. Jako surowiec do produkcji elementów może posłużyć skrobia a sama maszyna zużywa około 40 watów. Na dzień dzisiejszy replikator potrafi się replikować w około 65%, pozostałe 35% to silniczki elektryczne, elektronika, metalowe śrubki i nakrętki. Kolejne generacje RepRapa będą mogły również budować podzespoły elektromechaniczne takie jak silniki.
Jednak najciekawsza jest implementacja idei GPL (General Public License) bez której maszyna nie mogłaby istnieć a przede wszystkim się dalej rozwijać. Ogólnie GPL polega na tym ze pomysł może być wykorzystany i modyfikowany przez każdego. Inspiracją do budowy maszyny jest symbioza, taka jaka istnieje między roślinami a owadami.
Oryginalny niezwykle ciekawie napisany artykuł w języku angielskim oraz kilka linków do filmów prezentujących RepRap w akcji znalazł się na Computerworld.com z okazji wywiadu z głównym konstruktorem RepRapa, doktorem Adrianem Bowyerem.
Więcej informacji: http://www.computerworld.com.au/index.ph...80704;pp;1
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
23 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.










Heh, pisałem o nim (chyba) po raz pierwszy w sierpniu:
http://linuxnews.pl/zrob-to-sam-w-3d/
Chętnie poczytam ten wywiad pod kątem nowości i dalszych planów.
A opłaca się wykorzystywać to do wykorzystana produkcyjnego. RepRap chyba umożliwia wykorzystanie też plastiku, więc możliwe jest na przykład wyprodukowanie obudowy dla pilota telewizyjnego?? Jakie są koszty wyprodukowania czegoś takiego i czy się opłaca wykorzystać RepRapa do czegoś takiego. Jestem żywo zainteresowany tym urządzeniem. Gdyby koszty spadły, pewnie w internecie można by znaleźć mnóstwo schematów różnych rzeczy, a teleportacja stałaby się nieco nie potrzebna.
Urzadzenie jeszcze nie jest w sprzedazy ale tworcy zachecaja do wspolpracy. Na jednym z filmow widac jak w ciagu 2,5 dnia udalo sie zlozyc taka maszyne. Dale czytamy tez ze nowa generacja bedzie miala glowice “drukujaca” z 10-oma roznymi materialami miedzy innymi jakis metal podejrzewam ze cyne.
Tak swoją drogą, to rewelacja dla wszelkiej maści modelarzy.
Czytalem kiedys o drukarkach 3D. Slusza one do produkcji rzeczy dla fabryk w celach inzynieryjnych. Np. zeby obejrzec jak bedzie wygladal prototyp. Nie jest to urzadzenie do produkcji przedmiotow na masowa skale.
A przy okazji, mnie sie to troszke kojazy z poczatkiem “systemu rozrodczego” dla Terminatorow
gratuluje skojarzenia
Anyway, opis fizycznych obiektów na licencji GPL jest niezwykle ciekawym pomysłem. W końcu budowa różnego rodzaju części (obudowa pilota, szklanka, a może jakieś części do samochodu) jest znacznie prostrza niż kod przeglądarki internetowej…
Cieawe co z tego wyrośnie, T1000?
Kwant!
T1000 na GPL!
Mi raczej z Autofabryką Dicka
“Watt energii elektrycznej” -> “W”.
Ewentualnie “watów”. Wat (W) jest jednostką mocy, a nie energii (dżul, J).
Von Neumann by się ucieszył
ja coś widzę, że jeśli projekt zbliży się bardziej do wydania stabilnego to każda pierwsza osoba z dużego miasta, która sobie coś takiego złoży będzie potem oblegana przez innych żeby na swoim egzemplarzu wycinać elementy dla innych. Zobaczymy jak to będzie…
Myślę, że to najbardziej zależy od kosztów materiałów. Jak będą tanie, to na pewno znajdzie się dość zainteresowanych do “rozrodu” RepRapa.
W artykule jest mowa o wykorzystaniu skrobi z własnego zagonka z ziemniakami lub kukurydza, wszelkie odpady produkcyjne można kompostować i ponownie wykorzystać jako nawóz. Rozwiązanie jest niezwykle ekologicznie poprawne. Na dzień dzisiejszy RepRap ma kosztować około 500 euro za części które można kupić w normalnym sklepie Zrób-to-Sam
Po prostu się to powieli, tak żeby starczyło dla wszystkich. Podobnie było z pecetami.
Tak swoją drogą, to programowalne frezarki i tokarki to już standard w przemyśle.
Frezarka i tokarka to jest supelnie co innego. One obrabiaja element ktory juz istnieje (np. z walca robi kij bejsbolowy) a drukarka 3D tworzy element dodajac warstwy materialu a potem zgrzewajac wsyzstko aby sie wszystko solidnie polaczylo.
Wszystkie te urządzenia łączy jedna cecha — programowalność. Mamy do czynienia z ekspansją idei programowalności poza świat wirtualny, w stronę rzeczywistych, namacalnych przedmiotów.
Chcialbym zobaczyc jak bedzie wygladac replika repliki zrobionej z repliki repliki zrobionej z repliki repliki zrobionej z repliki repliki zrobionej z repliki repliki zrobionej z repliki repliki zrobionej z repliki repliki zrobionej z repliki zrobionej z replikatora i czy w ogole to bedzie dzialac
W piętnastym pokoleniu osiągnie świadomość.
Bardziej realne jest takie podejście, że za projekt maszyny (GPL!) wezmą się niezależni profesjonaliści i rzeczywiście będą powstawać coraz doskonalsze wersje tego urządzenia, co — samo w sobie — jest w pełni zgodne z duchem wolnoźródłowego oprogramowania.
A może ktoś zrobi z tego maszynkę do drukowania narządów do przeszczepu?
Nie, nie, to jest zle wg pana Gatesa! GPL?! Przeciez na tym nie da sie zarobic! To skandal! A w ogole, to nie sprzyja innowacyjnosci. Ha, ha, dobre.
Przepraszam, ale musialem…