Slackware 13.0
- Dodano: 28 August 2009
- Wprowadził: Zielony00
- Komentarze: 36
I oto przed Państwem staje nowa, gotowa do użytku stabilna wersja Slackware oznaczona jako 13.0. Przez te ponad pół roku skupiono się głównie na aktualizacji pakietów, by uczynić system jeszcze stabilniejszym i bezpieczniejszym. Nowe wydanie dotyczy obu obecnie rozwijanych gałęzi, czyli i dla procesorów o architekturze x86 (32-bitowej), i o architekturze x86_64 (64-bitowej).
Zamówienia na płyty CD lub DVD można składać w Slackware Store, dzięki czemu możemy wesprzeć deweloperów.
Oto lista najważniejszych zmian, które zaszły od wersji 12.2 (większość z nich opisana już we wcześniejszych artykułach):
- nowy format paczek .txz, który przyczynił się do zmniejszenia ich rozmiaru,
- użycie w instalatorze dystrybucji udev do wykrywania urządzeń,
- nowa wersja Xorg pozwalająca na zredukowanie linijek pliku konfiguracyjnego dzięki obsłudze urządzeń poprzez HAL,
- przejście z wersji 3 KDE na 4, dzięki czemu to środowisko graficzne zyskało nowe możliwości i wygląd.
A to wersje najbardziej sztandarowych składników systemu:
- kernel Linux — 2.6.29.6,
- kompilator GCC — 4.3.3,
- Binutils — 2.18.50.0.9,
- GNU C Library (glibc) — 2.9,
- KDE — 4.2.4,
- Xfce — 4.6.1.
Przy aktualizowaniu systemu warto przeczytać następujące dokumenty:
Warto także wspomnieć, że to najlepszy moment na aktualizację pakietów dla użytkowników używających stabilnej wersji Slackware i chcących korzystać ze Slackware Current eXtended Desktop, gdyż teraz wersja stabilna wygląda tak samo jak rozwojowa -current.
Nius pierwotnie został opublikowany na SlackBlogu.
Więcej informacji: http://blog.scxd.info/2009/08/slackware-13-0/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
36 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Zero konkretów, bardziej jak marketingowa papka MS.
Nic o najważniejszych zmainach, że zaczeli wspierać oficjalnie AMD64, że zmieniono format paczek .lxz oraz, że przebudwali paczki Xów, czyniąć je dużo łatwiejszymi w konfiguacji….
Ot takie minimum by się przydało, jasnę, że resztę można doczytać.
Przerzuciłem informacje ze SlackBloga do niusa. Proszę państwa, OSnews to nie wykop służący do linkowania do swoich blogasków
Zanim kliknąłem na tego newsa, zastanawiałem się który komentarz z kolei będzie w takim stylu jak ten (krytykujący za brak konkretów itp. itd.). Zdziwiło mnie jednak to, że jest to pierwszy komentarz. Myślałem, że będzie to np. 5 albo 10.
"Przez te ponad pół roku skupiono się głównie na aktualizacji pakietów, by uczynić system jeszcze stabilniejszym i bezpieczniejszym."
Hehe myślę, że je aktualizowano, bo po prostu dystrybucje się aktualizuje
Nie warto dodawać do tego jakichś dodatkowych ideologii :] Przejście na KDE4 chyba nie jest krokiem w kierunku stabilności i bezpieczeństwa
Bynajmniej nie miałem na myśli tutaj przejścia na KDE 4, tylko ogólną aktualizację pakietów. Ponieważ nie było zbyt dużo innych istotnych zmian, uznałem to za jedną z głównych.
Tu nie chodzi o KDE4, które jest w Slacku od 12.0, ani też o kolejne numerki wersji..
Raczej o gruntowny przegląd tego co jest w środku i porządki przy okazji nowego wydania: x86_64, txz, nowy HAL.
KDE4 było dotychczas dostępne jedynie w slackware-current.
Sorry, faktycznie zapędziłem się.. za często currenta instalowałem.
Nie wiem czy to możliwe, bo nigdy nie doświadczyłem żadnej niestabilności Slacka, nawet w wersji current. Slack po prostu jest stabilny i już. Nowe wydanie zdecydowanie zasługuje na news, ale powinien on zawierać szczegóły, żeby publika nie podejrzewała, że Pat V. po prostu przenumerował swój wyrób, bo mu się 12-tka znudziła.
A nie lepiej było pójść w KDE 4.3, słyszałem że ta wersja rozwiązuje pewne problemy w porównaniu do 4.2 (nie wiem na ile jest to prawdą bo nie używam KDE na co dzień).
A czy ten nowy format pakietów rozwiązuje jakieś sprawy z zależnościami w slacku?
A to Slackware ma jakieś problemy z zależnościami?
)
.. a tak poważniej, ten system kieruje się nieco inną filozofią:
Zamiast luźnej kupki pakietów powiązanych zależnościami niczym snopki siana sznurkiem, masz rdzeń systemu w postaci pakietów "obowiązkowych", oraz "zalecanych" i nieobowiązkowe aplikacje, które z tego systemu korzystają.
W ten sposób cała zabawa z zależnościami staje się zbędna.
To nie znaczy że pakiety nie mają zależności. W tych opracowanych przez inne osoby często masz zależności od bibliotek, które nie wchodzą w skład systemu. Narzędzia takie jak slapt-get wykorzystują te informacje i samodzielnie instalują potrzebne biblioteki.
Nowy format txz to jest ten sam format (struktura) co tgz tylko są spakowane pakerem xz, swoją droga bardzo ciekawy algorytm Strona XZ.
KDE 4.3, podobnie zresztą jak nowy kernel, wymagałby sporej ilości czasu żeby to doszlifować nie można sobie tak z głupia wrzucić paczek i liczyć że wszystko będzie OK
Być może dlatego Slackware jest stabilną dystrybucją ? ;P
Pozdrawiam
Nowy kernel akurat jest (2.6.30.5). KDE i tak jeszcze cierpi na mlodzieńcze choroby, nie wszystkie aplikacje przeportowano itd, więc tu nie ma co się specjalnie śpieszyć.
Tak, wiem że nowy kernel jest w /testing od jakiegoś czasu, jednak jak to ładnie napisałeś: "jeszcze cierpi na mlodzieńcze choroby"
No i łatwo zgadnąć co wkrótce pojawi się w "currencie".
W ten sposób większość ma dokładnie przetestowane oprogramowanie, a Ci którzy chcą najnowsze wersje też będą mogli je sobie zainstalować..
Rozwiązuje, nadal ich nie ma. Zmienił się tylko format kompresji, w środku paczki wyglądają tak samo.
Zawsze ta nazwa "Slackware" budziła we mnie respekt
Szkoda tylko że twórca systemu nie skupił się bardziej na własnym menadzerze pakietów zamiast KDE4>>lepiej jak by już było domylśnym środowiskiem Xfce. No ale to gusta już są różne.Chyba przez to nowe KDE4 Slack tak słabo wypadł http://itbiznes.pl/art21464.html
Dobrym pomysłem jest wprowadzenie wersji 64 bit. Ogólnie mi by Slackware pasował gdyby miał menadzer pakietów coś jak pacman,poldek a obrazy systemu mogły by być nawet bez środowiska graficznego
Link do artykułu z 2006 r. To już historia
We mnie również dystrybucja "Slackware" wzbudza respekt – piekielnie trudne distro, wymagające czytania wielu manuali i FAQ-ów, tylko dla ekspertów od Linuksa, jego społeczność to fachowcy od sieci komputerowych, serwerów, zabezpieczeń.
Ale co oznacza nazwa Slackware? Jest ona sklejeniem dwóch słów.
Za słownikiem EN – PL http://www.getionary.pl:
- slack – leniwy, opieszały, powolny, luźny, obwisły, sflaczały.
- ware – towar, wyrób.
No nazwę to Patrick Volkerding wybrał co najmniej niefortunną :/ …
A próbowałeś go chociaż zainstalować i się nim trochę pobawić? Nie jestem fachowcem od czego kolwiek a mimo to miałem Slackware'a ze 2 lata, skonfigurowałem sobie go jak chciałem i nie wymagało to ode mnie czytania wielu manuali i FAQ-ów.
Pierwszy człon nazwy slack pochodzi z Kościoła SubGeniuszu i to z nim ma się kojarzyć a nie z samym znaczeniem słowa.
Wydaje mi sie ze chodzi o system dla lewnich. Raz postawione dziala wiecznie bez grzebania;)
Jakieś powiązanie z Church of the SubGenius jest na pewno, po pierwsze "slack", po drugie fajka trzymana w dziobie przez Tuksa nawiązuje do wizerunku J. R. "Bob" Dobbsa.
A Dirty Operating System firmy Digital Research to niby fortuna nazwa?
Firemka niejakiego Bilal Gatesa kupila go i przemianowala na Disc Operating System. Zreszta wedlug Volkerdinga moze Slackware nie jest najlepsza nazwa, ale mogl wybrac gorsza np. Micro-Soft.
O tym, że nazwa DOS pierwotnie znaczyła Dirty Operating System, muszę się przyznać – nie wiedziałem. Szkoda że ją zmieniono – stara lepiej oddawała charakter firmy z Redmond…
Jak każdy szanujący się Linuksowiec z całego serca nienawidzę MS i jego brudnych zagrywek, nieczystych praktyk zwalczania konkurencji, nie używam ich produktów (chyba że mnie uczelnia zmusi) i pragnę jego jak najszybszego upadku.
PS. Nie dajmy się dymać monopoliście!
Trochę pomyliłeś..
System nazywał się Quick & Dirty Operating System
i nie był produktem DR, ale dziełem pojedynczej osoby.
DR wydawało system operacyjny CP/M, będący podstawowym standardem na ówczesnych maszynach. Pierwotnie ten system miał działać także na PC, ale wtedy zdarzyła się tzw "największa katastrofa lotnicza w historii informatyki": Prezes DR w dniu kiedy mieli podpisywać umowę wolał polatać szybowcem.. W efekcie IBM podpisał umowę z inną małą firmą zwaną wtedy: Micro-Soft.
Naprawdę? N co Ty! Nie żartuj.
W rzeczywistości system nazywał się Quick and Dirty Operating System (QDOS) co można by swobodnie przełożyć na 'system operacyjny sklecony naprędce i niedbale'. Jedną z ciekawszych rzeczy było występowanie jakiegoś błędu w przypadku użycia "/" do oddzielania katalogów/plików w ścieżce dostępu. Billowi G. nie chciało się szukać buga, za to zauważył, że odwrotny ukośnik "" nie wywala systemu. I tak już zostało na wieki wieków.
.
chmod: miejmy nadzieje, ze nie na wieki wiekow.. (;
"piekielnie trudne distro, wymagające czytania wielu manuali i FAQ-ów, tylko dla ekspertów od Linuksa, jego społeczność to fachowcy od sieci komputerowych, serwerów, zabezpieczeń."
A korzystał czy powtarza farmazony przeczytane gdzieś na innych stronach? Ja naukę linuxa zaczynałęm właśnie od slackware, m.in. dlatego że nie było tam nigdy niepotrzebnych udziwnień mieszających w głowach. Fakt, że trzeba trochę poczytać ale bez przesady. Wklejasz errora w google'a i wiesz wszystko co i jak. Wcale nie jestem osobą znającą się na tym systemie, ale wystarczy mieć łeb na karku i na potrzeby desktopa każda rozumna istota go skonfiguruje. Gdyby tak każdy zaczynał od slackware'a to chociaż mieliby pojęcie gdzie znajduje się xorg.conf i do czego służy.
No i ten porządek w systemie. Nie trzeba przy jakimś tam amaroku i innych instalować niepotrzebnie dodatkowych 50MB bo ktoś stwierdził, że jakieś paczki są niezbędne do jego działania.
Piekielnie trudne to może nie jest,chyba tylko instalacja i tworzenie włsnych paczek no i konsolka tam gdzie nie ma KDE
Według mojego uznania taki jest ranking najtrudniejszych dystrybucji Linuksów. Pierwsze najtrudniejsze potem łatwe:
Gentoo:Slackware:Arch:PLD:Zenwalk:Crux:Pardus:Vector:Yoper:Xandros:Aurox:Debian:Mepis:Sabayon:DSL:Vixta a potem to Open SUSE:Fedora:PCLOS:Mandrivia:KateOS:Ubuntu i spółka *buntu…..
Uważasz że aurox jest mimo graficznego instalatora i kupy konfiguratorów trudniejszy od debiana?
Generalnie to twoja subiektywna ocena więc sie nie czepiam a jedynie nie zgodzę się z nią.
No może fakt ,masz rację,mało znany mi system i nazwa wydaje się być wyglądająca na trudny Linux hehe
i cala sila slacka tkwi wlasnie w tym, ze jego paczki nie maja zaleznosc. wszystko sie robi tak jak sie chce, a nie jak sobie jakis developer wymyslil. system dla swiadomych ktorych myslenie nie boli
Problem pojawia się gdy trzeba przejąć taką maszynę po poprzednim adminie.
P.S. Używałem Slackware jakieś cztery lata.
A ja zainstalowałem "Slackware 13" na swoim laptopie i niestety KDE 4 nie daje powodów do zadowolenia. Okna często odświeżają się dopiero po najechaniu myszą, a po wylogowaniu się KDE się wiesza (trzeba użyć "telinit"). Poza tym ark nie obsługuje formatu "txz". Odradzam pośpiech. Ale polecam "Slackware 12.2". Używam tego systemu bez większych problemów (problemy wynikają jedynie z mojej nie dość głębokiej znajomości filozofii tej dystrybucji).
co to ark? (:
Ja!
Faktycznie tego formatu nie obsługuje