Sony startuje z telewizorami 3D w czerwcu
- Dodano: 10 marca 2010
- Wprowadził: Szymon Barczak
- Komentarze: 7
Spodobał Ci się ten nius? Zagłosuj, a być może znajdzie się na stronie głównej! Więcej w FAQ. Jeśli ten nius nie powinien znaleźć się na stronie głównej napisz raport dla administracji!
Podążając za obecnymi trendami oraz pozostałymi producentami telewizorów – Sony ogłosiło prace nad telewizorami dostarczającymi użytkownikowi obraz 3D.
Sony, nie chcąc pozostawać w tyle za firmami Samsung i Panasonic, ogłosiło, iż rozpoczęło prace nad telewizorami wyświetlającymi obraz 3D, które zakończyć mają się premierą pierwszych dwóch modeli w czerwcu bieżącego roku. Premiera w Japonii nastąpi dokładnie dziesiątego czerwca, czyli nie pozostanie nam długo czekać. Telewizory Sony będą pierwszymi takimi produktami masowej produkcji dostępnymi dla użytkowników domowych.

Pierwsze modele dostarczone na rynek przez Sony będą różniły się przekątną ekranu i oczywiście ceną – model czterdziestocalowy kosztować ma około 3200 dolarów, natomiast model czterdziestosześciocalowy około 3888 dolarów.

Sony, by zdobyć większą ilość klientów, ma zamiar rozpocząć sprzedaż ogólnoświatową krótko po premierze w Japonii, jednak oficjalna data nie jest jeszcze podana. Samsung i Panasonic szacują, iż uda im się sprzedać w tym roku odpowiednio około dwóch milionów i miliona telewizorów 3D. Sony również może liczyć na duży kawałek tego tortu.
Więcej informacji: http://www.tcmagazine.com/comments.php?i...26&catid=2
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
7 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Już widzę durne reklamy w tv pokazujące na płaskim telewizorze bajery 3D. Dlaczego durne? Bo jak dziś pamiętam reklamę jakości 600 Hz, którą przeciętny człowiek oglądał na tv 100 Hz, to samo z jakimiś funkcjami super kolorów. Skoro mogę te super kolory zobaczyć na moim czarno-białym tv to po co mi nowy?
Dokładnie, nad tym samym się kiedyś zastanowiłem
Tak rozważając różne aspekty technologii 3D doszedłem do pewnego wniosku. Skoro wchodzi ta technologia do codziennego użytku to po co w ogóle używać telewizora? Może się to wydawać trochę absurdalne ale w upowszechnieniu obrazu trójwymiarowego w domach najbardziej przeszkadzają telewizory.
Raz, że istnieją trzy konkurencyjne rozwiązania technologiczne:
1. obraz wyświetlany na przemian dla każdego z oczu
2. obraz dla każdego oka ma różną polaryzację
3. specjalna powłoka z mikro-soczewkami rozbijająca obraz odpowiednio dla każdego oka
A każda z tych technologii wymaga innego sposobu kodowania obrazu = kolejna wojna formatów.
Dwa – technologie 1. i 2. wymagają specjalnych okularów dostosowanych do danego modelu telewizora a 3. pozwala oglądać obraz 3D tylko z kilku wybranych punktów… pod warunkiem, że widz się nie porusza…
Skoro tak czy inaczej potrzeba okularów to czy nie lepiej byłoby nimi zastąpić cały telewizor? Wystarczy zamiast migawek czy filtrów światła spolaryzowanego zamontować w nich dwa ekraniki OLED. Każde oko dostanie własny obraz a przy takiej odległości film na malutkich wyświetlaczach może sprawiać wrażenie ekranu kinowego zamiast "marnych" 50 czy 60 cali supernowoczesnej plazmy… I pewnie to jest właśnie problem – ciężko byłoby rozdzielić modele na wyższą i niższą klasę (tak jak teraz, większy telewizor = lepszy telewizor).
Całkiem niedawno TI pochwaliła się stworzeniem scalaka wyświetlającego obraz, który w jakiś magiczny sposób nie wymusza zakładania tych durnych okularów. Było o tym bodajże na /. O tym piszesz?
Nie wiem. Być może. Chociaż określenie "scalak" nie bardzo mi pasuje do technologii 3.
Cały trik polega na tym, że telewizor wyświetla obraz płaski a specjalna powłoka, która jest nałożona na ekran rozbija ten płaski obraz na dwa – tak, że do każdego oka dostaje się inny obraz.
http://www.bbc.co.uk/blogs/bbcinternet/img/3dtv.g… http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:NFbTDIsV5LmJ9M…
Tutaj masz schematyczne rysunki pokazujące jak to działa.
Jest to wygodne z powodu braku okularów i niewygodne z wszystkim możliwych innych powodów
Można próbować zamontować kamerkę, która śledziłaby położenie oczu widza i w jakiś sposób dostosowywać kształt/krzywiznę soczewek, żeby obraz "szedł" za ruchem człowieka. Problem pojawia się, kiedy przed telewizorem siądzie cała rodzinka…
Tak przy okazji śledzenia oczu pomyślałem, że można by zrobić projektory/rzutniki, które celowałyby w oczy i wyświetlały obraz bezpośrednio na siatkówkę. Ale to na razie czyste sci-fi
http://www.techradar.com/news/computing/texas-instruments-debuts-3d-without-glasses-that-doesn-t-suck-671524
Rzucanie obrazu bezpośrednio na siatkówkę to nie s-f. Ostatnio ktoś tam donosił o przełomie w rozdzielczości takiego wzmacniacza obrazu dla osób niemal niewidomych.
Jednak przyszłość przez duże P to neurozłącze.
Przeczytałem podlinkowaną stronę i jeszcze kilka innych na ten temat znalazłem i wygląda na to, że Texas Instruments rozwinął/zmodyfikował dostępną technologię niewymagającą okularów. Nie do końca rozumiem jak to działa, ale wygląda na to, że na zmianę jest wyświetlany obraz dla każdego oka a dzięki odpowiedniemu sterowaniu podświetleniem i zastosowaniu powłoki na ekran podobnej jak wspominałem wcześniej obraz ten trafia do odpowiedniego oka. Nie wiem jak oni to robią, że podczas poruszania się obraz nie ucieka i można go oglądać z różnych kątów (a nie tylko w kilku punktach). Za to wygląda na to, że nie ma tam żadnego magicznego scalaka a tylko sprytny ekran i oprogramowanie. Do tego znalazłem opinie, że generowany efekt 3D jest słabszej jakości niż konkurencji (za to obsługa dużo wygodniejsza).