Spojrzenie w przyszłość – OpenOffice.org 3.0
- Dodano: 21 marca 2008
- Wprowadził: dasm
- Komentarze: 44
Do czasu wydania OpenOffice.org 3.0 pozostało 167 dni, ale kto by to liczył?
Tymi słowami rozpoczyna się prezentacja wyglądu zbliżającego się wydania najpopularniejszego otwartego pakietu biurowego.
Na blogu OOoNinja.com można znaleźć obszerny opis nadchodzących zmian w kolejnym wydaniu OpenOffice.org. Według planów wydawniczych, wersja finalna ma się ukazać we wrześniu tego roku. Jak to będzie, nie wiadomo. Wystarczy spojrzeć na kolejne przesunięcia daty wydania OpenOffice.org 2.4
Opis zawarty na blogu zilustrowany jest bardzo dużą liczbą zrzutów ekranu, dlatego nie trzeba znać języka angielskiego, by zapoznać się z nadchodzącymi udogodnieniami.
Więcej informacji: http://www.oooninja.com/2008/03/openoffi...tures.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
44 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Popieram rozwój tego pakietu, bo jest taranem wymierzonym w dominację MS Office, za którym to taranem idzie nowe
Ubolewam nad tym, że rozwój edytorów tekstu poszedł właśnie w tym kierunku (czyli trochę pary poszło w gwizdek
) — bo TeX, LaTeX i pochodne jednak są logiczniejszym rozwiązaniem (z odpowiednimi nakładkami graficznymi, oczywiście!).
Można byłoby tu zawiązać niezłą wojnę na miarę /.
Użytkownicy emacsa do boju!
również popieram rozwój open office. martwi mnie jednak jedna rzecz – developerzy open office zupełnie nie zwracają uwagi na interfejs użytkownika, a szkoda.
Tez się z tym zgadzam, oczywiście, nie musi to być interfejs, jak w najnowszym MSOffice, ale mogli by zrobić jakiś ładny (np, szklany), z możliwości powrotu do starego. Moim zdaniem wielu użytkowników domowych zwraca uwagę na wygląd, i od niego zależy czy w ogóle przetestuje daną aplikacji, a śmiem miewać tak, widząc jak moi koledzy przeglądają strony, takie jak dobreprogramy.pl, w poszukiwani tego co ich interesuje, prawie nigdy nie czytają opisów tylko patrzą na obrazki, i ściągają to, co najładniej wygląda gdyż idąc za zasadą: Co ładniejsze, to lepsze, tak Vista ładniejsza od XP, więc lepsza, to i program X jest ładny, a więc dobry…
Nie musi byc ładny – byle funkcjonalny i wygodny. Formatowanie wykresów w OO woła o pomstę. W MSO jest równie tragicznie, ale ładniej. Z pakietów biurowych stareńkiemu Lotusowi 1-2-3 97 do pięt żaden ze współczesnych gniotów nie sięga pod tym względem (i innymi – skryptowalność – też nie…).
Naprawde, gnuplot z nakładkami daje lepsze efekty.
Są priorytety. Wydaje mi się, że filtr importu OOXML, rozbudowa Calca, spopularyzowanie ODF 1.2, stworzenie ODF Toolkitu.. te rzeczy są ważniejsze od wyglądu, który pociąga bezmyślnych konsumentów domowych, racja?
I czy grupą docelową Suna nie są instytucje publiczne, zwłaszcza te europejskie [pro-ODF i anty-MS], które chętnie by kupiły StarOffice'a ze wsparciem technicznym?
hehe. OOo tak brzydko wygląda tylko na Windowsie chyba na Linuksie można mu nadać wygląd natywny dla używanego środowiska graficznego, albo wybrać sobie jakiś motyw.
No dokładnie… Wystarczy spojrzeć na screeny z MSO i OO – kolosalna różnica.
I stwierdzasz to na bazie snapshota, który nie jest nawet betą?
A nie pomyślałeś, że kod i pliki odpowiedzialne za nowy wygląd muszą po prostu zostać zintegrowane z głównym kodem? Przecież jest to wydanie rozwojowe przeznaczone wyłącznie do testów dla ludzi z QA. Jak wydali pierwszą alphę Firefoksa3, który wizualnie się w ogóle nie różnił od Fx2, też psioczyłeś, że "zupełnie nie zwracają uwagi na interfejs"?
> bo TeX, LaTeX i pochodne jednak są logiczniejszym rozwiązaniem
> (z odpowiednimi nakładkami graficznymi, oczywiście!).
Swego czasu tez sie zastanawialem dlaczego np taki LyX nie zdobyl
popularnosci? Pewnie miedzy innymi dlatego, ze po godzinie uzywania
czlowiek i tak wkurwial i odpalal VI i siepal w LaTeXie.
dla mnie sprawa jest jasna: wiekszosc ludzi potrzebujacych
cos napisac jest niechetna nauce. nawet tak malej porcji
wiedzy i dyscypliny, jakiej wymaga LaTeX. stad popularnosc
rozwiazan MSŁord i klony, niestety, skladaja bardzo brzydko,
tzn. wlasciwie nie skladaja.
moze texmacs bylby lepszy niz LyX? choc nie wiem, ja i tak
uzywam emacsa, czasem kile. tak czy siak, jezyk trzeba znac.
LaTeXie -> LaTeXu
w lateksie. po polsku, X – ks : )))
LaTeX – wymowa /lateh/, więc odmiana LaTeX-u.
Ale jeśli chodzi o 'x', to masz rację – Linux -> Linuksa itd.
nie mam racji, ja sie z tego smieje
a uzywam (gnu)Linuxa.
Hmm skąd mogę ściągnąć OpenOffice 3.0 dla Linuksa? I czy będzie kolidował z 2.x?
OK, chyba znalazłem:
ftp://mirror.icis.pcz.pl/OOO/developer/DEV300_m3
Staaare. Już dawno wydano DEV300_m4. Zalecam często odwiedzać serwer Pavla Janika. Zawsze świeże kompilacje wprost z piekarnika!
http://ftp.linux.cz/pub/localization/OpenOffice.o…
wierszokleta : )
nie powinien, jesli zainstalujesz w innym katalogu : )
Wszystko idzie ku lepszemu
OpenOffice z Writerem i Calcem może śmiało zastąpić Ms Office'a. Z Impressem sprawa wygląda podobnie, ale jeśli chodzi o alternatywę do Accessa to tu sprawy mocno kuleją :/.Fakt, Base został wprowadzony dopiero w wersji 2.0, ale jakby nie patrzeć "rozwija się" dość topornie. To właśnie Access sprawia, że na swoim komputerze obok OpenOffice'a mam zainstalowany Access…
kexi?
Niestety, do funkcjonalności Accessa daleka droga
Chyba że ktoś potrzebuje w calcu sprawnie zrobić coś prostego typu kopiuj-wklej-usuń, albo narysować wykres. Wtedy się nie da
tylko czemu zawsze zrzuty ekranowe sa z wersji findofs?
i dlaczego Ooffice na Linuxie zajmuje wiecej niz wersja findofs?
nie fiemy
Bo Windows ma taki fajny idiotoodporny instalator i można bez jakichkolwiek komplikacji w 120 sekund zainstalować równolegle wersję deweloperską. w Linuksie trzeba się męczyć z ~20 paczkami instalowanymi lokalnie, bo w żadnym repo wersji rozwojowych nie ma.
Ściągnąłem paczkę (tgz), rozpakowałem, wszedłem do katalogu z debami, jedno krótkie polecenie i nawet nie musiałem odpowiadać na polecenia jakiegoś głupiego instalatora
I mam ją równolegle do wersji 2.3
Nie zajmuje wiecej, wrecz odwrotnie bo na linuksie wspoldzieli biblioteki. Zoabcz zreszta do repo ile zajmuje to bedziesz wiedzial(podejrzewam ze te uniwersalne buildy sa statycznie linkowane), pozatyhm w tej ogromnej paczce masz rozne zestawy ikon, paczki do integracji z gnome, kde, itd.
Dopóki nie ruszą makra w VB z Excella – to nie ma co OO walczyć w firmach….
Nie wszystkie firmy wykorzystuję makra. Wiele potrzebuje po prostu maszyn do pisania a makra jeśli są potrzebne to na kilku komputerach.
Mowa tu o firmach, dla których istotny jest arkusz kalkulacyjny.
Czyli w ubuntu 8.10 bedzie oo 3.0?
Nie wiem czemu ale ten pasek do powiększania dziwnie przypomina ten z MS Office 2007. A może tylko się czepiam. Miło widzieć że do OO dają tyle nowych funkcji.
Jak tak dalej będą "poprawiać" to nikt tego nie będzie używać. Mam plik utworzony w MS Office 2000. Jest spory (10,5 MiB) ale głównie z powodu wielokrotnej edycji. Ma kilka arkuszy i kilka odnośników (łączy) do plików zewnętrznych. Kiedy otworzę ten plik w OOo 2.4 RCX (X-dwolna liczba) i zapiszę z powrotem jako .xls to potem Calc wywala się przy ponownym otwieraniu pliku. To samo dzieje się w OOo 3.0! Co dziwne, takiego problemu nie ma w wersji 2.3 w Kubuntu (wysłałem już zgłoszenie błędu do Suna).
Przecież w ten sposób to nikt tego nie ruszy jeśli Calc będzie psuł pliki podczas zapisywania.
A mnie bardzo denerwuje podobieństwo do Office 2007, Wstążki nie ma bo pewnie zapatentowana jest.. jakby nie była to by darmozjady wszystko ukradły.. Dobrze, że jest wiele niedoróbek w OO i przez swoją powolność ma mało userów.. W ogóle dno, dno, dno.
i pozdrawiam użytkowników GNU/Linux z mojej Visty
idz stad daleko i szybko, eufemistycznie rzecz ujmujac.
Nie karm trola…
takiego czegos nawet autumnlover by nie napisal ; )
Sciagnalem specjalnie zeby otworzyc pliki powe pointa z offica 2007. Dziala tak samo jak na oo 2.3 tym co mialem w ubuntu domyslnie zainstalowany. Kilka obrazkow jest, ale najwazniejszych nie ma, tylko pole pokazujace, ze jest tam objekt. Tez tak macie?
A zna ktos moze sposob, ze jakos otworzec te ppsx? Dodam, ze te pliki nie sa moje wiec ja winy nie ponosze
Tak mam udostepnione wyklady
Być może obrazki są osadzone w jakimś formacie, którego OOo nie chce z biegu zjeść. Np. CDR — o ile się orientuję, pod Windows obsługę wbudowanych (embedded) plików przejmuje wtedy aplikacja skojarzona z danym typem pliku.
Jak ktos by mial ten problem to tak sie robie
Klikamy dwa razy na niewyswietlony obiekt, otwiera sie writer z obrazkiem, bierzemy copy, a nie copy graphics, bo sie nie skopiuje
Wywalamy obiekt deletem i wklejamy nasz obrazek. Metoda dziala, pliki otwieraja sie potem na oo 2.0, bo kolega mi sprawdzal. Skoro sie pochwalilem to wracam do moich pietnastu prezentacji, kazdy po 40-50 slajdow i w kazdym minum jeden obraz
Najprościej – potraktuj to jako archiwum zip, rozpakuj i wydobądź obrazki z katalogu.
Ale to i tak je musze recznie wstawiac, a tak to klikam, kopiuje, usuwam obiekt, wklejam ustawiam pozycje i wielkosc. Mysle, ze nawet szybciej tak jest.
Jest wtyczka do *.docx więc moze i do ppsx już jest…..