Start Linuksa w 5 sekund – to realne!
- Dodano: 3 October 2008
- Wprowadził: kocio
- Komentarze: 53
Arjan van de Ven i Auke Kok zaprezentowali na Linux Plumbers Conference specjalnie zoptymalizowane systemy linuksowe, które startują w 5 sekund. Mogłyby jeszcze szybciej, ale właściwie — po co?
Nie chodzi tu o wyimaginowany konkurs, w którym liczy się tylko prędkość, a o realistyczne skrócenie czasu rozruchu do rozsądnego minimum. W porównaniu z 45 s do ekranu logowania na Fedorze czy 43 s na Ubuntu to i tak imponująca wartość.
Na początku musi być dokładny plan: aby nie przekroczyć założonych 5 sekund, jądro dostało limit 1 sekundy, pozostałe usługi z warstwy init kolejną sekundę, podobnie X Window System i tylko środowisko graficzne ma do dyspozycji aż 2 sekundy. Trzeba przy tym wziąć poprawkę na nośnik: prelegenci wykorzystali dysk SSD, podczas gdy na tradycyjnym dysku czas startu wydłuża się do 10 sekund. Te wyniki zostały uzyskane na zmodyfikowanych platformach Fedora oraz Moblin (obaj są pracownikami Intela).
O wszystkich sztuczkach i kruczkach warto przeczytać samodzielnie w artykule na LWN, ale np. 2 s zysku zapewnia pozbycie się sendmaila (czy to na pewno potrzebne na biurkach?), X-y wcale nie muszą uruchamiać kompilatora do mapowania klawiatury (!) a jądro bez initrd zyskuje co najmniej 0,5 s. Dla większości zwykłe jądro zupełnie wystarcza, natomiast initrd warto wywoływać dopiero w razie problemów, np. z zamontowaniem głównego systemu plików.
Najprzyjemniejszą wiadomością jest to, że skorzystamy z tego wszyscy, bo część poprawek wejdzie do kolejnych wersji Linuksa i jego dystrybucji. Na przykład jądro 2.6.28 — dzięki zrównolegleniu inicjalizacji UHCI i AHCI — powinno zejść do zaledwie 0,5 sekundy!
Więcej informacji: http://lwn.net/Articles/299483/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
53 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Dajcie mi to na Openmoko!
Niepoprawny tytuł… Linux + skrypty tyle startują
sam linux u mnie startuje 4s
5 sekund do ekranu logowania czy całkowitego zalogowania?
Tak czy inaczej – w końcu nie będzie trzeba trzymać systemu cały czas na wstrzymaniu
Pamiętaj, że BIOS ładuje się dłużej niż (albo równo, u mnie start spowalnia jeszcze AMT) 5s
Ciekawe jakby te zmiany połączyć z coreboot (dawny linuxbios) – pewnie byłby to kolejny rekord prędkości bootowania systemu (od momentu wciśnięcia przypisku "Power")
Tak, prędkość bootowania byłaby wyrażana w wartościach ujemnych, system się załaduje zanim włączysz komputer
Może zaczną montować czujnik w przycisku power, że jak już zbliżysz palec na odległość 10cm to już zacznie inicjować bootowanie :]
Najlepsze byłyby elektrody podłączone do mózgu, uruchamiałyby komputer w momencie kiedy użytkownik tylko pomyśli o tym;)
Najlepiej sprzężone z budzikiem. Perzecierasz oczy, ziewasz itp a tu juz system czeka.
W zasadzie to nie powiedzieli nic nowego, jak miałem kiedyś GENTOO (na sempronie 3000+ kręconym na 4200+), to też startowało w około 3-4 sekundy + 4 sekundy na środowisko graficzne po wpisaniu startx.
To wszystko oczywiście nie licząc wpisywania hasła – bo to też zajmuje chwilę.
I co takiego niesamowitego jest w tym co powiedziałem że aż musicie mnie zaminusować bez dodatkowego komentarza ?
Tak, miałem GENTOO z własnoręcznie obciętym kernelem i powywalanymi wszystkimi niepotrzebnymi rzeczami (pozostawione tylko absolutne minimum) i TAK, naprawdę uruchamiało się ono sporo poniżej 10 sekund !
Naprawdę aż tak trudne do uwierzenia ?
Na przyszłość, zamiast tylko minusować, moglibyście napisać co jest nie tak, ok ?
ode mnie masz plusa jak najbardziej zasłużonego, nie napisałeś nic złego czy nie na temat. zgadzam się z Tobą, że nie ma co się aż tak podniecać 5-sekundowym startem. moje gentoo ładuje się z 6 sekund + xy po startx i pewnie jakbym się uparł, to i szybciej by się ladowało. ale wiesz, gentoo to gentoo, jest duże pole do własnego popisu, ale jak ludzie używają takiej kobyły jak ubuntu, to zejście do takiego czasu to musi być szok.
No dobra to tak trochę żartami
.
Kiedy wyjdziecie na korzyść z tym krótkim uruchamianiem systemu w porównaniu do czasu poświęconego na kompilację i konfigurację wszystkiego?
U mnie gentoo startuje zalosnie wolno — to przez opasłe skrypty startowe — za to fedorka po paru usprawnieniach startowała w 10 sekund.
Jesli chodzi o korzysci z kompilacji to szybki start nie zawsze jest jej efektem. Gentoo daje mozliwosc dostosowania wiekszosci pakietow do potrzeb uzytkownika wlasnie dzieki kompilacji. Z tego co wiem gotowe paczki nie daja takich mozliwosci jak flagi USE w Gentoo.
w zen-sources od czasu jest fastboot, na oko znacznie to przyśpiesza boot samego kernela.
Kocham ten sport
FreeDOS-a i tak w tej konkurencji Linux nie pobije…
windows CE startuje w ~1 sekunde, a ma ponad 10 lat… (tj. stare wersje ;p)
A nowe wersje też startują w sekundę?
Widze, ze po raz drugi piszesz ten argument. Napisalem juz ostatnio, ze palmtop z windows ce jest zawsze wlaczony i nie mozliwe jest jego wylaczenia, no chyab, ze bedzie lezal wieki i rozladuje sie bateria na amen. czas wybudzania 1 sekunda to i tak duzo, w poltorej wybudza sie moj stary imac, ktory badz co badz jest normalnym komputere biurkowym. Czas uruchamiania windwsa ce liczysz od zrobienia miekkiego resetu to konca uruchamiania i napewno jest to kilka sekund. Tak wiec przestan juz mowic, ze win ce jest taki szybki, bo taki szybki to jest prawie kazdy komputer. Moj ibook tez sie budzi krocej niz ja podnosze pokrywe, bo jak podniose to jest juz wlaczony. A z ciekawostki imac budzi sie w te 1,5 sekundy, a uruchami sie tez 1,5, ale minuty
"Napisalem juz ostatnio, ze palmtop z windows ce jest zawsze wlaczony i nie mozliwe jest jego wylaczenia" – taa, napisales to ostatnio i przez to niby ta glupota stala sie faktem?
mam wlasnie w rekach nawigacje gps oparta o windows ce 5.o na ktorej procz przycisku do hibernowania (w trybie tym w 3 dni baterie rozladowuje) jest najnormalniejszy przelacznik on/off.
prosze, nie pisz kategorycznie ze "sie nie da"….
atavus: win ce bootuje sie ponad 10 sek.
Chodzilo mi o najpopularniejsze produkty jakimi sa palmtopy. ich wylaczenie jest niemozliwe ze wzgledu na to iz wszystkie dane sa przechowywane w pamieci ram (pomijam tutaj inne pamieci jak karty, dyski itp).
Wyłączenie komputera też jest niemożliwe, bo wszystkie dane są przechowywane w pamięci RAM (pomijając dyski twarde itp.)?
Głupoty gadasz, ja na Pocket PC mam Windows Mobile i wybudza się momentalnie, ale mogę go też normalnie wyłączyć. Wówczas odpalenie całego systemu trwa grubo ponad minutę.
a niby o czym on pisał, co?
o braku mozliwosci wylaczenia, o tym, ze je mozna tylko hibernowac…
Platformy pracownikami?
Live CD, bootowanie w 10 s
http://pl.youtube.com/watch?v=JyPDiRBN0rM
Strona projektu
http://www.machboot.com/
Ja się kiedyś bawiłem trochę skryptami init i dałem żeby się usługi uruchamiały równolegle a nie tak jak jest w każdej dystrybucji sekwencyjnie i zysk czasu był spory (zyskałem około 15 sekund). Problem tylko w tym, że po aktualizacji systemu skrypty mi sie rozjechały. Nie rozumiem dlaczego nikt nie próbuje w ten sposób zająć się problemem, przecież jak sie uruchamia usługi to często mają one jakiś timout (np. konfiguracja sieci) i dlatego system tak długo startuje. Przyspieszenie systemu poprzez wyłączanie usług jest moim zdaniem nieporozumieniem.
"dałem żeby się usługi uruchamiały równolegle a nie tak jak jest w każdej dystrybucji sekwencyjnie"
ktora dystrybucja procz szlaczka i standardowo ustawionego debiana nie ma mozliwosci ustawienia rownoleglego uruchamiania uslug?
w łubudubu zamuje sie tym upstart (zastapil inita)
nawet suse ma mozliwosc paralelizacji uruchamiania skryptow startowych…
Tyle że te skrypty sprawdzają masę rzeczy… dlatego tak długo same skrypty startują…muszą się dopasowaćd do wszystkich userów.
W sumie to czym się tu podniecać, kompa na biurko włącza się max kilka razy na dzień, więc ta minuta na uruchomienie to znowu nie tak wiele.
A ja sie bede "podniecal" bo nie mam za duzo czasu. Dlatego tez nie rozumiem zgryzliwej uwagi w tekscie "tylko po co?".
Komorki, odtwarzacze DVD, telewizory, swiatla, aparaty fotograficzne (wymieniac dalej?), reaguje blyskawicznie, tylko komputer z Linuxem na pokladzie rzezi i na wszystko trzeba czekac. Na start komputera, na uruchomienie OpenOffice'a, na zaladowanie obrazkow z dysku przy starcie przegladarki graficznej…
Dobrze, ze tu chociaz jest naprawde wyrazny postep. Oby jak najszybciej trafilo do mnie na dysk
e tam glupoty opowiadasz. moje DVD odpala sie przynajmniej z 10s, komorka z symbianem chyba z minute, kompa zwykle wstrzymuje i ewentualnie restartuje jak zajdzie taka potrzeba. wiec nie opowiadaj bajek. telewizor tez nie staryje w 1s. bo zanim sie pojawi obraz to mija chwilka. a jak ci komputer z linuxem rzezi to zainsaluj sobiw viste i zobacz jak "blyskawicznie" ten system sie uruchamia i jak szybko dziala.
Komórki uruchamiają się nawet ponad minutę, odtwarzacz DVD też kilka sekund się uruchamia. Telewizor mam stary i nei wiem jak z nowymi ale też jest tu czas kilka sekund. Światła… no już lepszego przykładu podać nie mogłeś…
Komputer jest bardziej zaawansowanym urządzeniem i musi robić dużo więcej rzeczy niż aparat fotograficzny (notabene niektóre nie-lustrzanki też uruchamiają się kilka sekund w tym moja stara hybryda).
No dobra, generalnie masz rację. Ale… co jak chcę na szybko sprawdzić coś w necie (np rozkład jazdy autobusów) a już kompa wyłączyłem? Chociażby do tego się przydaje szybki start
5 sekund? Też mi wielkie halo. Na moim nieco-już-starym-sprzęcie, Arch startuje w ~20 sekund, więc myślę, że na nowym sprzęcie 5 sekund nie byłoby trudne do osiągnięcia.
Aż się dziś wziałem za Bootcharta
Mój ubunciak startuje jakąś minutę (automatyczne logowanie do Gnome z poprzednią sesją, postgresql, apache, ldap, multum niepotrzebnych usług, syf, brud, brak optymalizacji). Nie jest to imponująca wartość, ale jak patrzę o ile wydłużał się start windows 2003 server z zainstalowanym kontrolerem domeny i sql serverem(w porywach do 10 minut) to robi mi się ciepło na serduszku.
Optymalizacje nie zaszkodzą, szkoda tylko że będę je podziwiał raz na dzień ;p
#wit3k
Nie porównuj serwera do desktopa, serwer ma działać i mało sie liczy tu szybkość startu.
Tak patrząc po komentarzach, to sporo jest ekspertów, którzy od dawna mają 5-cio sekundowy start
Zakładając, że te historie nie są wyssane z palca, to przyznam, że chętnie zobaczyłbym jakiś dobry artykuł pokazujący na czym można najwięcej zyskać i w jaki sposób to ustawić.
Ciekawe… ciekawe…