Steve Jobs na liście najbogatszych ludzi świata
- Dodano: 11 March 2010
- Wprowadził: saint
- Komentarze: 7
Spodobał Ci się ten nius? Zagłosuj, a być może znajdzie się na stronie głównej! Więcej w FAQ. Jeśli ten nius nie powinien znaleźć się na stronie głównej napisz raport dla administracji!
Forbes przygotował coroczną listę najbogatszych ludzi świata. W tym roku szef Apple Steve Jobs zremisował z sześcioma innymi bogaczami na miejscu numer 136. Majątek Jobsa osiągnął już 5,5 miliarda dolarów, czyli wzrósł o 1,3 miliarda w porównaniu do roku ubiegłego (CEO Apple zajmował wtedy 178 miejsce).
Jak widać ogłoszenie iPada wyszło Jobsowi na dobre, ku uciesze fanów cyfrowych gadżetów i przerażeniu wydawców gazet i czasopism. Steve J. jest także największym pojedynczym udziałowcem firmy Disney – akcje tej firmy rosną nieustępliwie od czasu wykupu studia Pixar. Same akcje Apple też nie próżnują. Wciągu ostatniego roku ich wartość wzrosła o 150%.
Więcej na ten temat przeczytanie na iBlog.pl
Więcej informacji: http://iblog.pl/2010/03/11/steve-jobs-na...zi-swiata/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
7 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Eeee… to co? Piszemy niusa kolejno o każdym z tej listy?
ha może zacznijmy od tego, że Bill nie jest najbogatszy ;]
Bo już nie pracuje w MS…
Ciekawe ile z tej kasy wydaje na leczenie, wymianę trzustki, wątroby i nerek.
Wydaje mi się, ze wpadł w pułapkę pogoni za kasa, podczas której zatracił zdrowie. Szkoda gościa, pozostaje mu życzyć tyle zdrowia co pieniędzy.
Jeżeli wziąć pod uwagę realną wartość waluty, w której denominowane jest to bogactwo, to nie wygląda to już tak imponująco i może to także stanowić wytłumaczenie jego nagłego wzrostu (ludzie, dzięki akcji kredytowej, mają nominalnie więcej pieniędzy, więc je wydają).
Większość firm “globalnych” działa w oparciu o kapitał zagraniczny. Pytanie z jakiego kraju pochodzą te pieniądze?
Ciekawe też kogo bardziej dotknęłaby też możliwa dewaluacja dolara:
- Apple z ogromnym kapitałem własnym, które zatrudnia niewielką (w porównaniu z zyskami) liczbę osób, głównie na terenie USA (pomijam “podwykonawców”, bo tych zawsze można zmienić).
- Nokię, której kapitał opiera się głównie na pieniądzach inwestorów i zatrudnia dużą liczbę pracowników rozsianych po świeci.
Odpowiedź moim zdaniem jest dosyć jasna – kryzysy związane z bańkami NASDAQ czy rynkiem nieruchomości niewiele się różniły. Zapewne podobnie będzie, jeśli pęknie “bańka dolara”.
Apple podczas obecnego kryzysu mocno przyspieszyło (rekordowe zyski praktycznie w każdym kwartale) w porównaniu z innymi firmami. Nokia do tej pory wychodzi na prostą.
Nokię i Apple wybrałem jako przykłady, bo są to firmy o zbliżonej wartości marki, podobnym sektorze działania i tak dalej.
"Większość firm “globalnych” działa w oparciu o kapitał zagraniczny. Pytanie z jakiego kraju pochodzą te pieniądze?"
To samo pytanie zadają sobie w USA, gdzie zaufanie do prywatnych podmiotów rynkowych spadło tak bardzo, że amerykańskie bony skarbowe osiągnęły ujemna rentowność, gdyż amerykański rząd jawi się jako jeden z niewielu uczestników gry rynkowej, któremu można zaufać.