Kategorie:
34

Strona Barracka Obamy na Creative Commons

Cała treść publikowana na stronie internetowej Barracka Obamy, Change.gov, dostępna jest od dziś na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa.

Attribution 3.0 Unported to najbardziej liberalna z licencji Creative Commons. Umożliwia dowolne wykorzystanie i remiksowanie utworów, zastrzegając jedynie konieczność powołania się na źródło cytatu/inspiracji.

To druga ważna wiadomość potwierdzająca wcześniejsze wypowiedzi prezydenta-elekta, zapowiadające zmianę, również w sposobie postrzegania nowoczesnych technologii. Tydzień temu na stronie Change.gov umożliwiono komentującym wykorzystanie otwartego standardu OpenID do potwierdzenia tożsamości (co niweluje konieczność rejestracji w serwisie tylko po to, aby dodać komentarz).

Z innej beczki, ale na ten sam temat: Profesor James Boyle wydał właśnie swoją nową książkę publikując ją również na licencji CC. Dzieło The Public Domain: Enclosing the Commons of the Mind ściągnąć można ze strony thepublicdomain.org/download.

Wolna kultura atakuje!

Więcej informacji: http://www.readwriteweb.com/archives/oba...er_cre.php

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

80 komentarzy

zwiń wątek nie_sTrasz (Dee)  1 grudnia 2008 o godz. 23:26 #
Gravatar

http://change.gov/about/copyright_policy:

Designated Agent: Rashad Hussain

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Rsh  1 grudnia 2008 o godz. 23:41 #
Gravatar

http://change.gov/agenda/economy_agenda/ – Pytanie tylko na co komu te bzdury ..

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Thar  2 grudnia 2008 o godz. 0:04 #
Gravatar

Bardziej potrzebne od twoich komentarzy ;>

zwiń wątek Rsh  2 grudnia 2008 o godz. 0:59 #
Gravatar

Końcowy wynik punktów pokaże ile jest tutaj socjalistów.

zwiń wątek zbraniecki  2 grudnia 2008 o godz. 1:11 #
Gravatar

Jak rozumiem jestes ekspertem ekonomicznym oraz znawca psychologii spolecznej lub/oraz politologii. Jestes autorem przelomowych studiow nad obiektywizacja takich pojec jak socjalista i kapitalista i Twoja gleboka wiedza i doswiadczenie pozwala Ci dzieki tak prostemu eksperymentowi jak powyzszy ocenic odsetek socjalistow w grupie.

Gratuluje. zadufania.

 
zwiń wątek Rsh  2 grudnia 2008 o godz. 1:27 #
Gravatar

A imię me 44. No dobrze, z pewnością większość nawet nie przeczyta odnośnika do strony ekonomicznej i pomysłach "ratowania" gospodarki amerykańskiej, i nie, ekspertem nie jestem, podobnie jak większość wyborców głosujących na tego Pana. :-) Rozumiem, że Szanowny kolega posiadał ekspertyzę ekonomiczną głosując na Platformę Obywatelską.

 
zwiń wątek mario  2 grudnia 2008 o godz. 6:19 #
Gravatar

@zbraniecki:

Rsh ma rację, zresztą to socjaliści są winni aktualnego kryzysu w USA. Socjaliści bodaj w '98 roku wprowadzili przepis nakazujący bankom dawać każdemu (nawet największemu biedakowi, bez perspektyw spłaty) kredyt mieszkaniowy na 1%. Wcześniej banki dawały takie kredyty tylko bogatym, których zdolność spłaty jest ogromna. Oczywiście musiało się to wszystko zawalić. Po tym jak się to zawaliło socjaliści bezczelnie powiedzieli, że jest to upadek kapitalizmu. To co proponuje Obama to następna ingerencja w rynek, która ten rynek psuje. Gospodarka to organizm, który się sam dostosowuje i nie potrzebuje odgórnych sztucznych regulacji.

Wiesz czym się różni socjalizm od kapitalizmu? Jak wiesz to możemy dalej dyskutować.

@Rsh: ja z ciekawości przeczytałem – najlepiej określa to zwrot: socjalistyczny bełkot :-) . Podobna walka z nieistniejącym problemem, głodnych dzieci w szkołach, jaki PO szumnie zwalczało. Osobiście uważam, że USA prezydentem mógłby zostać ktoś rozsądny, np. Ron Paul, ale nie taki populista jak Obama. Zresztą są to ludzie (podobnie jak i w PL POPiS) bez poglądów, to nie są ludzie, którzy chcą coś zmienić, tylko ludzie, którzy chcą być ministrem, posłem, premierem, prezydentem.

 
zwiń wątek michuk  2 grudnia 2008 o godz. 9:36 #
Gravatar

"Gospodarka to organizm, który się sam dostosowuje i nie potrzebuje odgórnych sztucznych regulacji."

@mario: Jeśli tak stawiasz sprawę (teza przez niektórych jeszcze uznawana za prawdziwą pod koniec XIX wieku), to raczej z Tobą nie ma sensu dyskutować. Świat nie jest czarno-biały. Kapitalizm to nie jest lek na całe zło. Gdyby tak było, nie powstawałyby na przykład monopole. Ale — to teman na dłuższą dyskusję i ani ja nie jestem wystarczająco kompetentny żeby ją prowadzić, ani większość dyskutantów na tym forum, więc proponuję skoncentrować się na tym na czym się znamy, czyli IT.

 
zwiń wątek jellonek  2 grudnia 2008 o godz. 10:24 #
Gravatar

proponuje usuwac kazdy kolejny komentarz tego typu…

 
zwiń wątek Thar  2 grudnia 2008 o godz. 10:57 #
Gravatar

@mario: jeśli dla ciebie problem głodnych dzieci w szkołach nie istnieje, to życzę, żeby twoje dziecko nigdy nie się nie przekonało o fikcji tatusiowego zaklinania rzeczywistości…

Leseferyści nigdy nie przestają mnie zaskakiwać. Gdy Alan Greenspan przyznaje, że wolny rynek – wbrew temu w co wierzył – wcale nie dąży do samoregulacji i wymaga kontroli z zewnątrz, oni wszystko zwalają na mitycznych socjalistów. Chyba też zacznę tworzyć własne definicje pojęć politycznych i będę ich nazywał aspołecznymi anarchistami ;>

 
zwiń wątek BeCe  2 grudnia 2008 o godz. 11:57 #
Gravatar

@Thar: co to za wolny rynek w którym państwo drukuje pieniądze, a banki pożyczają kasę której nie mają? To nie wolny rynek zawiódł, bo tego w Ameryce de facto od dawna nie ma, tylko właśnie socjalizm, rozumiany jako ingerencja państwa w wolny rynek.

 
zwiń wątek zbraniecki  2 grudnia 2008 o godz. 12:15 #
Gravatar

> Rsh ma rację, zresztą to socjaliści są winni aktualnego kryzysu w USA.

Ciekawe, wiesz, tutaj wszyscy wlacznie z republikanami mowia cos odwrotnego… No ale my Polacy wiemy lepiej, nie?

> Wiesz czym się różni socjalizm od kapitalizmu? Jak wiesz to możemy dalej dyskutować.

Kazdego rozmowce podejrzewasz o dyskutowanie w temacie na ktorym sie nie zna?

> Zresztą są to ludzie (podobnie jak i w PL POPiS) bez poglądów, to nie są ludzie, którzy chcą coś zmienić, tylko ludzie, którzy chcą być ministrem, posłem, premierem, prezydentem.

Powiedz… na podstawie czego zbudowales sobie taki obrazek? Czy czytales ktorakolwiek z ksiazek Obamy, lub ogladales jego wystapienia (nie mowie o wyborczych – kampania jest najgorszym momentem na mowienie o swoim programie)? Stary, otworz oczy. Nie musisz sie zgadzac z Obama, ale miej kurwa choc minimum szacunku do nieznanego slowie czlowieka zanim go skreslisz.

Tak sie sklada, ze tym razem jezdzisz po facecie ktorego uwazam, ze jednego z najinteligentniejszych i najciekawszych politykow dzis zyjacych o silnych pogladac filozoficzno-spolecznych opartych na mocnych fundamentach.

Nie, nie musze i ja sie z nim zgadzac, ale szanuje go i polemizuje, a nie wyzywam od populistow i oskarzam o brak dobrych intencji.

Opanuj sie.

 
zwiń wątek ja  2 grudnia 2008 o godz. 12:36 #
Gravatar

@mario

Udajesz znawce ale naprawde jestes 'znafca'. Cos sobie poczytales o ekonomi i wszedzie sledzisz socjalistow. To moze cos ze zrozumieniem

W 1998 wprowadzono przepis o zakazie dyskryminacji, Ale ryzykownych z tego powodow kredytow bylo ok 10%. Reszta wynikala z tego ze FED dal niskie stopy preocentowo. Np Republikanin McCain najpeirw 10 lat temy glosowal za rozluznieniem przepisow dla np bankow a teraz glosowal za wieksza kontola.

Ale spoko sa potrzebni niektorym tacy jak ty aby za darmo pisali glupoty na forach i sledzili socjalistow. Tacy 'pozytyczni idioci' jak ty sa zawsze komus potrzebny.

 
zwiń wątek gotar  2 grudnia 2008 o godz. 12:56 #
Gravatar

@Rsh – do socjalizmu mi daleko i na początku dałem + za te wypowiedzi, jednak po głębszym przemyśleniu zmieniłem je na -. Otóż, wbrew temu co piszesz, to nie socjalizm jest przyczyną kryzysu, tylko brak kontroli nad kapitalizmem właśnie.

Banki pieniądze pożyczały, bo było to dla nich opłacalne dzięki mechanizmowi kreacji pieniądza (kto na takie pozwolił w pierwszej kolejności?). System działał tak długo, jak nie było widać niespłacalności papierów, czyli do momentu w którym się okazało, że król jest nagi i zabezpieczenia hipoteczne są warte jakiś ułamek swojej wartości.

Po to człowiek wymyślił pieniądz, żeby jego wartość była przewidywalna, a nie załamywała się z powodu detroitskich biedaków (bo to, że bogaci mają wpływ, to jest oczywiste w kapitaliźmie).

Tworzenie kolejnych pochodnych wartości (wartość to wytworzone dobro, pierwsza pochodna to zapłata w np. złocie, druga pochodna to papierowe banknoty i weksle, trzecia pochodna to zapis w banku i plastikowa karta lub czeki, czwarta to akcje, obligacje, papiery dłużne, kolejne to kontrakty, zabezpieczenia kontraktów, ubezpieczenia zabezpieczeń i pierdyliard innych pochodnych instrumentów finansowych).

A lawina rozeszła się na cały świat, gdyż pozwolono spółkom na osiągnięcie zbyt wysokiej KAPITALIZACJI – w sytuacji, w której firma jest w stanie usunąć z rynku (np. poprzez swoje bankructwo) pieniądze rzędu PKB kraju, w którym działa, skutki są takie jak w Islandii.

Tak więdz drodzy (nie chcę strzelać, ale…) – UPR-owcy: ani nie kapitalizm, ani nie socjalizm tutaj upadł, tylko keysenizm. Należy:

1. odebrać bankom możliwość kreowania pieniądza (czyli tak jak to wygląda de facto w Polsce – rozdały zaledwie 2% więcej, niż mają depozytów),

2. wprowadzić ograniczenia kapitalizacji spółek względem PKB. Zbyt duże spółki należy albo dzielić (przy okazji rozwiązując drugi problem kapitalizmu – monopole), lub wprowadzać zaostrzoną kontronę państwa.

 
zwiń wątek vries  2 grudnia 2008 o godz. 15:56 #
Gravatar

@gotar: kreacja pieniądza leży u podstaw dzisiejszego systemu bankowego. I w gruncie rzeczy nie ma w niej nic złego, o ile zasdady prawne odpowiednio minimalizują ryzyko. Jak długo wszystko opierało się na zasadzie kredytów za lokat, było dobrze (tak jest między innymi w Polsce, gdzie praktycznie nie ma banków inwestycyjnych). Tyle, że amerykańskie banki zajęły się czymś duuużo bardziej dochodowym i ryzykownym – handlem niepewnymi długami (a dokładniej zabezpieczeniami). I wszystko było dobrze, gdy te długi miały swoją realną reprezentacje w hipotekach. Gdy okazało się, że te zabezpieczenia są lipne (ceny domów poszły w dół) zaczął się kryzys. Powody więc są inne:

1. zły stan prawa, o którym pisze mario (jedna z niewielu rzeczy, co do której ma racje)

2. naginanie przepisów prawnych przez agentów rozdającyh kredyty na prawo i lewo.

3. nieodpowiedzialność ludzi na najwyższych stanowiskach manadżerskich

Co do wysokości kapitalizacji spółek, co to w ogóle ma do rzeczy? Czy zbankrutuje jedna duża spółka, czy 10 małych nie ma praktycznie znaczenia.

 
zwiń wątek mario  2 grudnia 2008 o godz. 16:20 #
Gravatar

@michuk: kapitalizm sam sobie radzi z monopolami, przykład: US STEEL. Państwo wszelkimi sposobami chciało rozbić monopol, ale się mu to nie udało, jak państwo dało sobie spokój firma sama po jakimś czasie upadła.

@Thar: od karmienia dzieci jest matka a nie szkoła. Gdyby państwo nie zabierało nam pieniędzy w podatkach to niejednego stać by było na o wiele więcej.

@zbraniecki: jak napiszesz na czym polega różnica pomiędzy tymi dwoma poglądami to będziemy dyskutować

@ja: nie popieram ani republikanów ani demokratów w USA. To są szmatławce podobnie jak u nas POPiS.

@gotar: rząd USA właśnie wprowadził kontrolę nad kapitalizmem, która to kontrola zawiodła, bo doprowadziła do kryzysu

@vires: kreacja pieniądza jest bardzo zła, bo dodrukowując pieniądze obniża się wartość tego pieniądza. Jakim prawe państwo świadomie obniża wartość moich oszczędności? Swoją drogą ja kredytów nie biorę i też żyję, a kredyt to ostateczność.

 
zwiń wątek krzy2  2 grudnia 2008 o godz. 18:34 #
Gravatar

@mario:

1. Kapitalizm bardzo dobrze radzi sobie z monopolami, najlepszy przykład – Microsoft. O tyle dobry, że to jedyna duża spółka z branży high tech, która nie robiła żadnych zamówień rządowych.

2. Twierdzenie, że przyczyną obecnego kryzysu jest socjalistyczny Community Reinvestment Act to bzdura. "Jedynym" skutkiem CRA była plajta kilku banków hipotecznych. Prawdziwą przyczyną kryzysu było uchylenie ustawy Glass-Steagal (zgadnij kiedy i przez kogo). Uchylenie jej pozwoliło bankom na pompowanie na rynek światowy obligacji zabezpieczonych wątpliwymi kredytami. W efekcie krach który powinien był się ograniczyć do upadku kilku banków hipotecznych rozlazł się po całym świecie. Dodatkowego smaczku dodaje tutaj fakt, że ustawę Glassa-Steagala uchwalono w epoce Wielkiego Kryzysu w celu zapobieżenia powtórzeniu się go w przyszłości…

 
zwiń wątek gotar  2 grudnia 2008 o godz. 18:41 #
Gravatar

@vries – przecież napisałem, polskie banki mają 100 zł depozytów na 102 zł kredytów, praktycznie nie korzystają (per saldo) z mechanizmu kreacji pieniądza, więc ciężko tu mówić, że jest to podstawa. Owszem – podstawa w tych krajach, gdzie banki ze 100 robią 10000 – twierdzisz, że nie ma w tym nic złego tak długo, jak minimalizuje się ryzyko? No to odpowiem Ci: minimalizacja ryzyka to właśnie NIEDOPUSZCZENIE do tak wysokiego stopnia wymyślania wartości.

I wcale nie podałeś powodów innych niż ja, po prostu nie rozumiesz dlaczego ceny domów były wysokie i dlaczego spadły – umawiamy się, że papierek po cukierku jest wart 1 tys. zł, wymieniamy się papierkami i każdy z nas ma po 1 tys. zł długu oraz 100 tys. zł wykreowanej wartości, czyli 99 tys. zł do przodu tak długo, jak ludzie myślą, że papierek po cukierku jest wart 1 tys. zł. Ale jak ludzie się obudzą, to nagle leci domino niewypłacalności, bo zabezpieczenia (szczególnie tam, gdzie stosuje się wysoki lewar) okazują się nic nie warte, zatem trzeba albo zamykać pozycje, albo dokapitalizować żywą gotówką.

Stąd:

1. zły stan prawa to właśnie możliwość pompowania baniek na dowolnej rzeczy (cebulki tulipana coś ci mówią?)

2 i 3 – to w ogóle z dupy wymyśliłeś, jeśli mówimy o skuteczności systemu zabezpieczeń, to nie jest winą włamywacza, że go pokonał.

Kapitalizacja ma tyle do rzeczy, że z bankructwa jednej dużej spółki wynika 1000 bankructw spółek małych, a 10 małych rynek może nawet nie zauważyć.

BO na giełdzie jest psychologia – upadający bluechip pociągnie w dół indeksy, więc ludzie na długich pozycjach potracą pieniądze, będą musieli dofinansować zabezpieczenia, wyciągną więc gotówkę z innych papierów i lawina się nakręca.

Upadek 10 małych firm, które wcale na giełdzie nie muszą być notowane, będzie widać dopiero w zestawieniach urzędu statystycznego.

 
zwiń wątek gotar  2 grudnia 2008 o godz. 18:45 #
Gravatar

@mario – jak samochód jedzie prosto w przepaść, to nie ma większego znaczenia, czy ktoś może kręcić korbką od szyby czy włączyć radio.

Do kryzysu doprowadziła (już chyba zresztą 3 jak nie więcej raz) ustawa o FED. W takich warunkach to, czy ktoś sobie kontroluje 'kapitalizm' czy nie, nie ma już większego znaczenia.

 
zwiń wątek mario  2 grudnia 2008 o godz. 19:09 #
Gravatar

@gotar: ustawa o FED zdecydowanie jest kontrolowaniem rynku.

 
zwiń wątek Thar  2 grudnia 2008 o godz. 20:59 #
Gravatar

@Thar: od karmienia dzieci jest matka a nie szkoła. Gdyby państwo nie zabierało nam pieniędzy w podatkach to niejednego stać by było na o wiele więcej.

Gdyby państwo nie "zabierało" pieniędzy, matka musiałaby jeszcze opłacić fundusz emerytalny i składkę zdrowotną, co zabrałoby WIĘCEJ niż przedtem, jako że po prywatyzacji rynku jej dziecko byłoby traktowane jak każdy inny klient. Ale teraz ma swoje pieniądze, i nawet jeśli będzie musiała na te same potrzeby wydać w rezultacie więcej, to jest ok bo sama dokona "wyboru". Piekna perspektywa.

 
zwiń wątek mario  2 grudnia 2008 o godz. 21:57 #
Gravatar

@Thar: a teraz matka i ojciec to niby tej składki nie opłacają? Weź pod uwagę, że z akcyzy za paliwo i alkohol też dofinansowuje się szkolnictwo.

Zrozum w końcu, że płacąc na przymusowe ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne połowa z tych pieniędzy jest przejadana przez bezproduktywnych urzędników. Jeśli bezpośrednio będziesz płacił za usługę to zapłacisz mniej (bo bez prowizji). Gdyby państwo pośredniczyło w kupowaniu chleba (płacilibyśmy ubezpieczenie od dostępu do chleba) to myślę, że pojawiły by się spore problemy z dostępem do niego, a pieniądze jakie by na niego poszły do państwa przekraczały by kilkukrotnie pieniądze jakie wydaje na chleb teraz przeciętna rodzina, bo banda bezproduktywnych urzędasów, która dzieliła by pieniądze między piekarnie kosztuje zbyt dużo, a same piekarnie nie starały by się dostarczyć lepszego chleba, bo i tak dostaną pieniądze. Jakie to w dodatku daje pole do korupcji!

W USA gdy ubezpieczenie zdrowotne nie było obowiązkowe to ceny leczenia były niskie, gdy wprowadzono przymus to ceny leczenia wzrosły czterokrotnie, bo przestała działać podstawowa zasada funkcjonowania rynku. Gdy klient płaci ze swoich pieniędzy to szuka rozwiązania dla niego optymalnego, czyli uzyskania zadowalającej jakości za możliwie najniższą cenę. Jeśli tę regułę zachwiejesz to ceny szaleją, bo cena przestaje być motywem odwiedzenia akurat tego lekarza.

Weterynaria w Polsce działa doskonale, bo nie ma przymusowego ubezpieczenia chorych kotów czy psów. Ja za sterylizację mojej kotki zapłaciłem 130zł, kotek miał rozpuszczalne szwy wewnętrzne i był do odebrania w ten sam dzień. Pełen profesjonalizm i niska cena, klient traktowany jest tam z szacunkiem, bo to on zostawia tam swoje pieniądze … nie jest traktowany jak zło konieczne ("na odwal się") co ma miejsce w naszej publicznej służbie zdrowia.

 
zwiń wątek krzy2  2 grudnia 2008 o godz. 22:51 #
Gravatar

@mario: Widzisz, człowieka też możnaby zoperować za 130 zł — pod warunkiem, że odszkodowanie w przypadku ewentualnego zgonu wynosiłoby tyle ile za kota (czyli ~0).

P.S. Bardzo lubię Korwina-Mikke i jego wyznawców za pewność w wypowiadaniu się o sprawach o których nie mają zielonego pojęcia.

 
zwiń wątek mario  2 grudnia 2008 o godz. 23:07 #
Gravatar

@krzy2: żaden szpital państwowy (ani prywatny też) nie wypłaca odszkodowania za nieudaną operację. Od odszkodowania jest ubezpieczenie na zdrowie/życie a nie szpital. Ja swojego kota nie ubezpieczałem ;-) (na szczęście państwo nie każe mi tego robić). Gdybym posiadał rodzinę i nie było by przymusu ubezpieczeń, to pewnie ubezpieczył bym się na wszelki wypadek (ale tylko na wolnym rynku), chyba że moje oszczędności dały by rodzinie rezerwę pozwalającą na reorganizację życia (dostosowanie się do nowej sytuacji).

BTW. nie jestem żadnym wyznawcom, po prostu moje poglądy w dużej mierze zgadzają się z poglądami UPR.

 
zwiń wątek Thar  2 grudnia 2008 o godz. 23:15 #
Gravatar

@mario: przeczytaj jeszcze raz fragment mojego komentarza zaczynający się od "co zabrałoby".

 
zwiń wątek gotar  2 grudnia 2008 o godz. 23:36 #
Gravatar

@mario – widzę, że dobrze znasz ustawę o FED. Ja niestety znam tylko parę jej założeń, więc proszę cię bardzo: napisz, w jaki sposób kontroluje ona rynek. Nie musi to być dysertacja, może być jakichś parę artykułów o ile to możliwe przystępnym językiem.

 
zwiń wątek zbraniecki  2 grudnia 2008 o godz. 23:41 #
Gravatar

@mario: a do czasu, az nie opisze czym moim zdaniem roznia sie te dwa systemy uznasz mnie za osobe niegodna i niewarta dyskusji? Nie mam zbyt wielkiego szacunku do osob tak zaslepionych soba samym. Chyba nie mamy o czym rozmawiac "ekspercie".

 
zwiń wątek mario  3 grudnia 2008 o godz. 5:59 #
Gravatar

@gotar: skoro Twoim zdaniem ustawa o FED wpłynęła znacząco na obecny kryzys, to logicznie nasuwa się wniosek, iż rynek musiała kontrolować. Gdyby nie kontrolowała rynku to nie wpłynęła by na kryzys czyż nie?

@Thar: prawda jest taka, że to bogaci płacą mały ZUS i niskie podatki, to biedni płacą najwięcej ZUSu i największe podatki więc oni tak naprawdę finansują całą służbę zdrowia. Zresztą zawsze bez pośrednika jest taniej i niby dlaczego pośredniczący aparat państwowy miałby magicznie spowodować, że coś jest tańsze niż bez pośrednika?

@zbraniecki: może Ci wytłumaczę – apropos wypowiedzi ironizującej to co napisał Rsh: otóż socjalizm się lepiej sprzedaje, mimo iż jest nieefektywny, to ludzie (którzy w większości nie interesują się polityką) chętniej kupują socjalizm i to w dodatku w zidiociałej postaci, niż kapitalizm. Jeżeli ludziom powiesz, że dasz im darmową służbę zdrowia to ludzie na Ciebie będą głosować, nie przyjdzie im do głowy, że za tą darmową służbę zdrowia sami zapłacą i to podwójnie. Zresztą demokracja zawsze prowadzi do socjalizmu i każde demokratyczne państwo zawsze się socjalizuje.

 
zwiń wątek LeD  3 grudnia 2008 o godz. 9:16 #
Gravatar

@mario

@Thar: prawda jest taka, że to bogaci płacą mały ZUS i niskie podatki, to biedni płacą najwięcej ZUSu i największe podatki więc oni tak naprawdę finansują całą służbę zdrowia.

To nie jest prawda. Bogaci płacą większy ZUS i większe podatki. Można oczywiście znaleźć kilka % cwaniaczków, którzy się wykręcają, ale to są wyjątki.

Jak ktoś płaci bezpośrednio za swoje leczenie to z reguły płaci mniej.

Do czasu, aż zachoruje na rzadką przewlekłą chorobę, która niestety to nie znalazła się w jego pakiecie ubezpieczenia. Wtedy jest płacz i błagania o pomoc. I o ile ten bogaty sobie jeszcze jakoś poradzi to biedny będzie biegał i krzyczał, że mu się pomoc należy (tylko nie bardzo wiadomo dlaczego, skoro sam sobie wybiera rodzaj ubezpieczenia). A jakoś tak wyszło, że rzadkich chorób przewlekłych jest tyle, że choruje na nie kilka procent społeczeństwa. I jak każdy by płacił za siebie to oczywiście płaciłoby się mniej, tylko żyłoby się też krócej.

 
zwiń wątek krzy2  3 grudnia 2008 o godz. 9:18 #
Gravatar

@mario: Dziwnym trafem polskie państwowe szpitale przegrywają w sądach sprawy o błędy w sztuce i płacą odszkodowania idące w setki tysięcy złotych. To o czym zapominasz, to koszt ubezpieczenia prawnego SZPITALA przed pozwem o błąd w sztuce. A teraz wylicz sobie ile takie ubezpieczenie kosztuje, zakładając że przy operacji z prawdopodobieństwem 1% wystąpią komplikacje za które trzeba będzie wypłacić odszkodowanie w wysokości 1 mln. I dolicz sobie, że takie ubezpieczenie musi mieć każdy każdy lekarz, pielęgniarka i każdy dostawca sprzętu i materiałów medycznych. A potem się zastanów skąd szpital pokrywa te wszystkie koszty.

W weterynarii nikt się w to nie bawi, bo nikt nie będzie pozywał weterynarza o milionowe odszkodowania za zdechłego kota. Na dobrą sprawę kota może nawet operować człowiek bez uprawnień, niecertyfikowanym sprzętem i przeterminowanymi materiałami, co w prywatnym szpitalu zaprowadziłoby dyrektora do kryminału, a właściciela pod most.

Jako bonus możesz się zastanowić, dlaczego prywatne szpitale w PL ciężkie przypadki odsyłają do państwowych.

 
zwiń wątek mario  3 grudnia 2008 o godz. 11:49 #
Gravatar

@LeD: każdy bogaty i większość średnio zarabiających ma założoną działalność i płaci minimalny ZUS.

@krzy2: ja nie mówię o tym, że leczenie człowieka powinno tyle kosztować co leczenie kota, ale na wolnym rynku ceny by spadły. Sam mówisz o certyfikowanym sprzęcie, lekach itp. certyfikat kosztuje i to też jest podatek, nawet spory. Dobremu szpitalowi zależy na tym, aby dobrze leczyć ludzi. Szpital, który dobrze leczy ludzi będzie miał więcej klientów, czyli będzie więcej zarabiał – czyli będzie kupował sprzęt i środki medyczne lepsze, bez płacenia haraczu za certyfikat. Nie rozumiem dlaczego większość ludzi myśli, że jakiś certyfikat coś gwarantuje – jedyne co gwarantuje o podniesienie ceny. Dwa przedmioty tej samej jakości, ale jeden z certyfikatem, będą spełniały dokładnie tę samą funkcję tak samo dobrze, ale ten z certyfikatem będzie droższy.

 
zwiń wątek mario  3 grudnia 2008 o godz. 11:51 #
Gravatar

@krzy2: co do szpitali państwowych to odpowiedź jest prosta – w Polsce nie ma wolnego rynku w zakresie usług medycznych – to jest odpowiedź. Może odpowiesz na pytanie, dlaczego usługi dentystyczne oferowane przez państwo spadły do minimum, a wysokość ubezpieczenia zdrowotnego nie spadła? Dlaczego prywatne gabinety dentystyczne zawsze są lepsze od państwowych?

 
zwiń wątek Thar  3 grudnia 2008 o godz. 15:43 #
Gravatar

@Thar: prawda jest taka (…)

Nie interesuje mnie twoje zaklinanie rzeczywistości, mario. Napisałem ci konkretnie, dlaczego prywatne ubezpieczenie jest niekorzystne. Chcę konkretną odpowiedź, a nie powtarzaną po raz kolejny mantrę leseferystów. Jeśli pytanie ci nie pasuje, to możesz odpowiedzieć na "Dlaczego 40% Amerykanów nie stać na ubezpieczenie zdrowotne, chociaż państwo nie 'zabiera' im składek". Możesz też podać przykład kraju, gdzie twoje tezy się sprawdziły. Przykłady na moje tezy leżą po drugiej stronie Bałtyku.

Może odpowiesz na pytanie, dlaczego usługi dentystyczne oferowane przez państwo spadły do minimum, a wysokość ubezpieczenia zdrowotnego nie spadła?

…bo prywatne gabinety mają umowy z NFZ i możesz za darmo przeprowadzać w nich refundowane zabiegi? ;>

 
zwiń wątek krzy2  3 grudnia 2008 o godz. 17:27 #
Gravatar

@mario: Straw man. Jasno napisałem, że główna przyczyna różnicy kosztów między weterynarzami i lekarzami to koszt ubezpieczenia prawnego (w różnych postaciach). Nie bardzo widzę jak wolny rynek mógłby tu cokolwiek zmienić, skoro koszty te byłyby takie same dla wszystkich podmiotów?

 
zwiń wątek gotar  3 grudnia 2008 o godz. 20:22 #
Gravatar

@mario:

skoro Twoim zdaniem ustawa o FED wpłynęła znacząco na obecny kryzys, to logicznie nasuwa się wniosek, iż rynek musiała kontrolować. Gdyby nie kontrolowała rynku to nie wpłynęła by na kryzys czyż nie?

Powalająca logika… Otóż NIE – ustawa o FED nie kontroluje rynku, tylko deleguje uprawnienie do tworzenia pieniądza w prywatne ręce (i nie chodzi o sam fakt fizycznego drukowania, tylko tworzenia środka stanowiącego desygnat wartości).

W ten sposób można co najwyżej rozregulować rynek, na którym pieniądź powinien być jedynie środkiem technicznym usprawniającym transfer wartości pierwotnej, a nie obiektem manipulacji ('zarządzania' i innego bełkotu na instrumentach pochodnych) samym w sobie.

 
zwiń wątek gotar  3 grudnia 2008 o godz. 20:29 #
Gravatar

@mario – na ZUS-ie i służbie zdrowia to znasz się jak świnia na gwiazdach.

ZUS: minimalny płacić można przez 2 lata, później możesz kombinować z pracą nakładczą (co jest oszustwem), ale te przepisy i tak się niedługo zmienią. Jeśli twierdzisz, że każdy prowadzący działalność oszukuje, to w łeb się puknij, bo właśnie obraziłeś trochę osób.

Prywatne gabinety dentystyczne: biorą dużą kasę od bogatych ludzi za skomplikowane zabiegi, biorą kasę z NFZ za podstawowe zabiegi dla ubezpieczonych i niekoniecznie bogatych. Nie porównuj dentysty do szpitala, bo człowiek bez zębów żyć moze, natomiast jako szpital nikt by nie chciał wykonywać ryzykownych i drogich czynności, które mogą się na 30% skończyć śmiercią pacjenta.

 
zwiń wątek mby7930  3 grudnia 2008 o godz. 21:46 #
Gravatar

@mario

"kapitalizm sam sobie radzi z monopolami, przykład: US STEEL. Państwo wszelkimi sposobami chciało rozbić monopol, ale się mu to nie udało, jak państwo dało sobie spokój firma sama po jakimś czasie upadła."

Wystarczy popatrzeć sobie na proces tworzenia prawa, aby być pewny, iż nie masz racji.

Wolny rynek działa w ramach obowiązujacego prawa. Prawa, na którego kształt mają wpływ rózne lobbies. Jednyna możliwość przeciwdziałania tym lobbies to stała czujność oraz działania na rzecz zmian tych zapisów, które dają szansę różnym monopolom na powstanie i okrzepnięcie.

 
 
 
zwiń wątek vries  2 grudnia 2008 o godz. 1:16 #
Gravatar

Ogólnie się z tym zgadzam, ale w trochę innym kontekście. Czy na stronie prezydenta są materiały, które faktycznie są na tyle wartościowe, że można się cieszyć z tego, że przechodzą na CC? Według mnie jest mnóstwo propagandy (nie muszę nawet czytać, by to wiedzieć) i mniej lub barzdiej istotnych wiadomości. Ale autor nie traci praktycznie nic na zmianie licencji. Kopiowanie i zamieszczanie gdzie indziej tych informacji jest Obamie i jego sztabowi na rękę. Tym samym licencja tylko utwierdziła prawnie to, co już było oczywiste – materiały z tej strony stworzono na użytek publiczny.

zwiń wątek Thar  2 grudnia 2008 o godz. 1:26 #
Gravatar

@vries: licencje CC miały chyba właśnie stanowić zaproszenie do rozprowadzania licencjonowanych materiałów dalej. Więc Obama przynajmniej rozumie ich przeznaczenie i używa ich zgodnie z nim ;)

 
zwiń wątek michuk  2 grudnia 2008 o godz. 1:27 #
Gravatar

Bardzo bym się cieszył, żeby oczywiste to było również dla naszych władz i na przykład przepisy prawne czy materiały udostępniane przez Państwo również były na liberalnej licencji. Polecam poczytać serwis VaGli, żeby przekonać się, że obecnie jest z tym ogromny problem (i do tego bałagan pojęciowy).

zwiń wątek vries  2 grudnia 2008 o godz. 15:20 #
Gravatar

Wątpię, by jakieś państwo maiło akty prawne na CC. To chyba nie jest właściwa licencja do tego typu rzeczy. Ale faktycznie przydałoby się sprecyzować zasady licencjonowania.

 
 
 
 
zwiń wątek Hubert Łępicki  2 grudnia 2008 o godz. 7:45 #
Gravatar

Zdarzało mi się tworzyć stronki dla parlamentarzystów z UK (około 15) i we wszystkich przypadkach cała treść publikowana była na licencji CC. Nie wiem jaki jest tego powód ale wątpię żeby to były wymagania prawne.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek borys  2 grudnia 2008 o godz. 12:17 #
Gravatar

"Gospodarka to organizm, który się sam dostosowuje i nie potrzebuje odgórnych sztucznych regulacji."

Wiekszej bzdury dawno nie slyszalem.

Slowem wychodzi na to, ze gospodarka ma sie najlepiej tam, gdzie jest calkowita anarchia, brak sadownictwa i jakichkolwiek regulacji prawnych, a wszyscy wszystkich robia w konia.

Rozwalmy Panstwo, sady, urzedy skarbowe, zus, gus, wojsko, policje, a bedziemy miec normalnie raj na ziemi. Tylko najpierw niech sie kazdy dozbroi i zgromadzi zapasy zarcia na wypadek jakichs lokalnych wojenek domowych.

———————————

Skoro gospodarka sie sama dostosowuje i nie potrzebuje zadnych regulacji, to powiedzcie mi kochani: co to jest, skad sie bierze i jak zwalczyc bez zadnych regulacji oligopol?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Vogel  2 grudnia 2008 o godz. 14:10 #
Gravatar

Oligopol (na przykład TV w Polsce) bierze się z koncesji.

 
 
zwiń wątek maciek  2 grudnia 2008 o godz. 12:48 #
Gravatar

Mniejsza o to , czy socjaldemokraci są sprawcami całego zła, czy jedynie prawie całego, Obama jest po prostu złym człowiekiem. To poganin nie potrafiący określić jakiego jest wyznania, to zwolennik masowych ludobójstw i wszelkiego obrzydliwego liberalizmu.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek gotar  2 grudnia 2008 o godz. 13:18 #
Gravatar

I koty zjada!

 
zwiń wątek Magnes  2 grudnia 2008 o godz. 15:36 #
Gravatar

I jeszcze zachęca do kradnięcia informacji ze swojej strony, udostępniając ją na komunistycznej licencji. ;)

 
zwiń wątek PxxLT  2 grudnia 2008 o godz. 16:50 #
Gravatar

Proszę Cię nie komentuj, gdyż to drugi komentarz w tym temacie w którym wykazałeś, że nie rozumiesz pojęć, których używasz. Masz/miałeś WOS w szkole? Jeżeli tak to chyba go przespałeś.

Jeżeli Cię to uraziło to przepraszam, ale ja jestem tylko szczery wobec Ciebie.

zwiń wątek maciek  3 grudnia 2008 o godz. 10:02 #
Gravatar

Którego pojęcia nie rozumiem? oświeć mnie.

 
 
 
zwiń wątek marcinsud  2 grudnia 2008 o godz. 16:46 #
Gravatar

New World Order!?

jak Obama(jak zresztą każdy prezydent usa) nie będzie robił co mu karzą to go zastrzelą i wybiorą kogo innego.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Moarc  2 grudnia 2008 o godz. 16:49 #
Gravatar

marcinfud :P

zwiń wątek marcinsud  2 grudnia 2008 o godz. 18:31 #
Gravatar

spisek! hehe każdy fuduje to ja też mogę. Przy okazji polecam film Endgame dla miłosnikó teorii spiskowych

 
 
 
zwiń wątek de_tox  2 grudnia 2008 o godz. 16:50 #
Gravatar

…to zwolennik masowych ludobójstw…

Za tego typu wypowiedź o przyszłym prezydencie powinieneś zostać zbanowany nie wspominając o odpowiedzialności karnej. Albo masz niesamowity tupet albo jesteś smarkaczem, który myśli, że w internecie wolno wszystko.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Maciek  2 grudnia 2008 o godz. 18:04 #
Gravatar

Niestety, ale taka jest prawda. Odsyłam do programu wyborczego tego pana.

 
zwiń wątek Rsh  2 grudnia 2008 o godz. 18:32 #
Gravatar

Zapewne chodzi o popieranie aborcji. Załóżmy, że połowa aborcji to pozbywanie się już istoty ludzkiej (nie wiadomo od którego momentu zaczyna się człowiek, z tego względu normalni ludzie wolą nie ryzykować), czyż nie są to masowe ludobójstwa?

zwiń wątek zbraniecki  3 grudnia 2008 o godz. 1:35 #
Gravatar

a teraz zalozmy ze aborcja nigdy nie jest pozbywaniem sie istoty ludzkiej. Czy dopuszczasz prawo kogokolwiek do posiadania takich pogladow? A jesli dopuszczasz, czy dajesz im rownouprawnienie wzgledem Twoich pogladow?

A jesli dajesz, czy zgodzisz sie, ze jest to temat w ktorym stawianie absolutnych tez ignorujacych zdanie innych jest forma zaslepienia?

zwiń wątek maciek  3 grudnia 2008 o godz. 7:42 #
Gravatar

No cóż… Hitler uważał, że spalenie żyda w piekarniku Oświęcimia też nie jest pozawianiem życia osoby ludzkiej. Ja wolę nie dopuszczać równouprawnienia poglądów w dziedzinie "kto jest, a kto nie jest człowiekiem".

 
zwiń wątek LeD  3 grudnia 2008 o godz. 10:28 #
Gravatar

a teraz zalozmy ze aborcja nigdy nie jest pozbywaniem sie istoty ludzkiej. Czy dopuszczasz prawo kogokolwiek do posiadania takich pogladow? A jesli dopuszczasz, czy dajesz im rownouprawnienie wzgledem Twoich pogladow?

A jesli dajesz, czy zgodzisz sie, ze jest to temat w ktorym stawianie absolutnych tez ignorujacych zdanie innych jest forma zaslepienia?

Dawno dawno temu niektórzy uważali, że człowieka można sobie złapać w lesie albo kupić na targu. Taki kupiony/złapany człowiek przestawał być człowiekiem a stawał się żywym wyposażeniem majątku właściciela. Można sobie go było np zabić.

Nie tak dawno temu niektórzy uważali, że jak ktoś ktoś ma czarny kolor skóry to nie jest człowiekiem. Można sobie go było np zastrzelić.

Nie tak dawno temu niektórzy uważali, że jak ktoś jest obrzezany to nie jest człowiekiem i można go sobie np wsadzić do pieca.

Teraz niektórzy uważają, że jak ktoś nie umie krzyczeć, nie umie mówić, potrzebuje pomocy by przeżyć, jest całkowicie bezbronny (ale jak się go zostawi w spokoju to urośnie i się wszystkiego nauczy) to nie jest człowiekiem i można go sobie wyskrobać.

 
zwiń wątek trasz  3 grudnia 2008 o godz. 10:33 #
Gravatar

@LeD: Nie umie krzyczec, nie umie mowic, potrzebuje pomocy, by przezyc, nie posiada ukladu nerwowego i – na boga, jest _PLODEM_.

Dostrzegasz roznice miedzy jajkiem i kurą? Czy jajko jest kurą? W sensie DNA owszem. W sensie dowolnym innym – nie.

 
zwiń wątek maciek  3 grudnia 2008 o godz. 11:28 #
Gravatar

1. ależ jak najbardziej płód miewa układ nerwowy. Znane są przypadki wcześniaków 21-tygodniowych, które się normalnie rozwijają, i docelowo nie są pod żadnym względem gorsze od innych dzieci.

2. Czy fakt bycia _PLODEM_ jest poważniejszą przesłanką do bycia zamordowanym niż bycie _NIEWOLNIKIEM_, _MURZYNEM_ lub _ŻYDEM_?

 
zwiń wątek LeD  3 grudnia 2008 o godz. 11:28 #
Gravatar

- na boga, jest _PLODEM_.

Nadawanie nazw zastępczych ma na celu psychologiczne umotywowanie zbrodni.

Kiedyś używano: "niewolnik", "czarnuch", "żydek". Teraz używa się "płód", "zygota".

Jajko nie jest kurą. Kobiece jajo nie jest człowiekiem. Plemnik nie jest człowiekiem. Mały człowiek (znajdujący się w ciele matki) jest człowiekiem. Na zdjęciach możesz sobie pooglądać jak wygląda kilkumiesięczny "płód" w ciele matki. Jakby na niego nie patrzeć to jest człowiek.

 
zwiń wątek zbraniecki  3 grudnia 2008 o godz. 12:33 #
Gravatar

> Nadawanie nazw zastępczych ma na celu psychologiczne umotywowanie zbrodni.

Tak, masz racje. Problem dla mnie w tym, ze to niekoniecznie musi byc powodem. No bo, czy komorka jajowa jest czlowiekiem? Napisales, ze nie. A dlaczego? Przeciez istnieja zwierzeta praktykujace dzieworodztwo i istnieje calkiem spore prawdopodobienstwo ze przyszlosc ludzkosci idzie w tym kierunku (w razie zainteresowania tematem odsylam do prac na temat slabnacego chromosomu Y – http://en.wikipedia.org/wiki/Y_chromosome#Shrinki…. Zatem jesli odrzucimy aspekty religijne (zgodnie z zalozeniem, ze aspektu religijny uniemozliwia dialog spoleczny, zatem trzeba go sprowadzic do aspektu spolecznego przed wprowadzeniem do dyskusji) to, jesli dobrze rozumiem, akt polaczenia komorki jajowej i plemnika uwazasz za moment powstania plodu (bo dalej juz moze sie sam rozwijac).

Pomijajac, ze mam problem z tym stwierdzeniem, mianowicie twierdze, ze 2dniowy plod nie moze sie sam rozwijac tak samo jak plemnik nie moze, pozostaje kwestia uznania co do momentu stworzenia istoty w przypadku jednoplciowych organizmow lub dzieworodztwa.

Istnieje wiele problemow z tym zagadnieniem. Sa ciekawe, warte dyskusji, ale nie ukrywajmy, ze ich nie ma.

Istnieje cale spektrum odcieni pogladow, a na skrajnosciach stoja dwa. Nazwijmy je pro-life "Od momentu poczecia zygota jest istota ludzka i naleza jej sie pelne prawa" oraz pro-choice "Do momentu narodzin zarodek jest czescia ciala matki, potem narodzinach staje sie czlowiekiem".

Obie skrajnosci sa latwe do zakwestionowania, malo kto je wyznaje, i wiekszosc osob, czy pro-choice czy pro-life znajduje sie gdzies na osi miedzy tymi skrajnosciami.

Jedyne co chcialem udowodnic swoim wpisem, to, ze w przypadku gdy mamy tak silny konflikt i tak zlozony temat, i tak rozbierzne poglady tak wielu ludzi stawianie tez kategorycznych ignorujacych poglady drugiej strony jest w istocie odbieraniem innym prawa do swojego zdania w imie "mojego zdania".

Co do porownania z Hitlerem czy niewolnikami. Wydaje mi sie, ze porownanie jest raczej nietrafione. Hitler, rasisci itp. kwestionowali rownosc ludzi na podstawie cech, takich jak kolor skory, narodowosc, wiek, plec itp. Tutaj rozpatrujemy troche inna kwestie. Pytaniem jest "kiedy zaczyna sie czlowiek" i jest to pytanie podobne do "kiedy konczy sie czlowiek", a nie "czy pigment sprawia, ze ktos nie jest czlowiekiem". Roznic sa tysiace (Murzyn nie rozwinie sie w bialego, niezaleznie od staran. M.Jacksona wylaczam z dyskusji ;) ), ale najwazniejsza moim zdaniem jest taka, ze w przypadku naszych rozwazan porownujemy dwa byty z ktorych jeden nie ma (jeszcze) cech przynaleznych gatunkowi (mowie o 2dniowym zarodku), np. nie posiada swiadomosci, serca, ukladu krazenia, ukladu oddechowego, wydalania, szkieletu, ukladu nerwowego i tak dalej. W przypadku rasizmu problem jest inny.

Wydaje mi sie, ze wnaszej dyskusji roznica jest taka, ze Ty egzamplifikujesz zagadnienie do, dajmy na to, 5miesiecznego czy 7 miesiecznego dziecka w lonie matki, ktore oddycha, mysli, czuje, i tak dalej, a ja do 2dniowego zarodka. Czy sa takie same? Czy maja te same cechy? Czy sa tak samo "ludzkie"? Czy istnieje/gdzie jest granica?

Nie wiem, nie umiem powiedziec, nie sadze aby ktokolwiek umial to rozstrzygnac i wlasnie dlatego jest to tak powazny temat.

Wierze, ze kazdy z dyskutujacych zna pobierznie poglady obu stron, choc prawie na pewno karykaturalizuje poglady drugiej strony i racjonalizuje swoje. Prosilbym tylko o pamietanie, ze to nie jest kwestia co do ktorej "swiat sie zgodzil" wiec unikanie kategorycznych zalozen odrzucajacych poglady drugiej strony byloby milym uklonem w strone dyskutantow.

Dziekuje z gory :)

 
zwiń wątek zbraniecki  3 grudnia 2008 o godz. 12:42 #
Gravatar

Ops, zapomnialem "wole nie dopuszczac rownouprawnienia w kwestii kto jest a kto nie jest czlowiekiem".

Bardzo wartosciowe zdanie. Zastanawiam sie zatem, kto ma decydowac o tym, czyja racja ma byc obowiazujaca? Jak decydowac o tym kto nim jest a kto nie, kazdy kto zadeklaruje ze jest czlowiekiem to nim jest? Kazdy o kim inni powiedza ze jest czlowiekiem? Kazdy kto ma cechy Homo Sapiens Sapisens? Kazdy kto, jesli mu sie pozwoli to bedzie (lub jest) czlowiekiem? Jak to rozstrzygnac?

Pytanie moim zdaniem bedzie coraz szersze. Kiedy konczy sie zycie. Wraz z ustaniem pracy serca? A co jesli mozg dziala dalej? Z ustaniem pracy mozgu? A co jesli potrafilibysmy odtworzyc swiadomosc (technologia idzie do przodu) i "uruchomic" mozg znowu po przywroceniu komorek do zycia?

Jak szerokie jest pojecie czlowieka? Ile wszczepow cybernetycznych powoduje, ze czlowiek przestaje byc czlowiekiem?

Wydaje mi sie, ze te pytania sa podobne, probuja znalezc granice bycia czlowiekiem z roznych stron.

 
zwiń wątek trasz  3 grudnia 2008 o godz. 13:27 #
Gravatar

@maciek: Ok, ograniczmy sie do pierwszych kilku tygodni. Taki plod (czy tam zarodek, nie pamietam terminologii) ewidentnie nie ma ukladu nerwowego. Nie ma niczego, co swiadczyloby o jego czlowieczenstwie, poza ludzkim kodem DNA.

@LeD: Plod nie jest nazwa zastepcza. Jest nazwaniem rzeczy po imieniu. Nazywanie aborcji zbrodnia to dokladnie taki sam propagandowy belkot, jak nazywanie piractwa kradzieza.

 
zwiń wątek LeD  3 grudnia 2008 o godz. 14:52 #
Gravatar

@ zbraniecki

twierdze, ze 2dniowy plod nie moze sie sam rozwijac tak samo jak plemnik

Przyznaję, że nie bardzo rozumiem. 2dniowy płód pozostawiony w spokoju przekształci się w człowieka. Plemnik pozostawiony w spokoju nie rozwinie się w człowieka.

Istnieje cale spektrum odcieni pogladow, a na skrajnosciach stoja dwa. Nazwijmy je pro-life “Od momentu poczecia zygota jest istota ludzka i naleza jej sie pelne prawa” oraz pro-choice “Do momentu narodzin zarodek jest czescia ciala matki, potem narodzinach staje sie czlowiekiem”.

Obie skrajnosci sa latwe do zakwestionowania, malo kto je wyznaje, i wiekszosc osob, czy pro-choice czy pro-life znajduje sie gdzies na osi miedzy tymi skrajnosciami.

Jedyne co chcialem udowodnic swoim wpisem, to, ze w przypadku gdy mamy tak silny konflikt i tak zlozony temat, i tak rozbierzne poglady tak wielu ludzi stawianie tez kategorycznych ignorujacych poglady drugiej strony jest w istocie odbieraniem innym prawa do swojego zdania w imie “mojego zdania”.

Nie uważam tego tematu za złożony. Komplikują go ludzie, którym zależy na możliwości badań/abarcji. Wprowadzają porównania do zwierząt aby w czasie niepotrzebnej dyskusji prowadzić dalej swoje badania i dokonywać dalej aborcji.

Prawda leży gdzieś pośrodku. Oczywiście. Wszyscy się z tym zgadzają. Tylko mają problem ze zrobieniem następnego kroku czyli z wyciągnięciem wniosku z tego stwierdzenia. Brnięcie w próby ustalenia dnia w którym należy zacząć uważać płód za człowieka jest drogą w ślepym kierunku. Tego się nie da zrobić. Więc dopuszczając aborcję zgadzamy się, że czasem będziemy niszczyć płody, którym nie nadalibyśmy nazwy człowiek, a czasem będziemy zabijać ludzi, którym nie nadalibyśmy nazwy płodu. I teraz pytanie którą drogę wybieramy.

Co do porownania z Hitlerem czy niewolnikami. Wydaje mi sie, ze porownanie jest raczej nietrafione. Hitler, rasisci itp. kwestionowali rownosc ludzi na podstawie cech, takich jak kolor skory, narodowosc, wiek, plec itp. Tutaj rozpatrujemy troche inna kwestie. Pytaniem jest “kiedy zaczyna sie czlowiek” i jest to pytanie podobne do “kiedy konczy sie czlowiek”, a nie “czy pigment sprawia, ze ktos nie jest czlowiekiem”. Roznic sa tysiace (Murzyn nie rozwinie sie w bialego, niezaleznie od staran. M.Jacksona wylaczam z dyskusji ;) ), ale najwazniejsza moim zdaniem jest taka, ze w przypadku naszych rozwazan porownujemy dwa byty z ktorych jeden nie ma (jeszcze) cech przynaleznych gatunkowi (mowie o 2dniowym zarodku), np. nie posiada swiadomosci, serca, ukladu krazenia, ukladu oddechowego, wydalania, szkieletu, ukladu nerwowego i tak dalej. W przypadku rasizmu problem jest inny.

To są inne zagadnienia. Z tamtymi już sobie poradziliśmy, więc gdyby te sprawy byłyby takie same to problem aborcji też byłby już załatwiony.

Są jednak podobieństwa. Przede wszystkim we wszystkich tych zagadnieniach chodzi o pojmowanie "człowieczeństwa". Zawsze były dwie strony, które miały swoje argumenty. Prowadzono "fachowe" badania. Po obu stronach przedstawiano "dowody". Ale w końcu zwyciężył szacunek dla ludzkiego życia.

Wydaje mi sie, ze wnaszej dyskusji roznica jest taka, ze Ty egzamplifikujesz zagadnienie do, dajmy na to, 5miesiecznego czy 7 miesiecznego dziecka w lonie matki, ktore oddycha, mysli, czuje, i tak dalej, a ja do 2dniowego zarodka. Czy sa takie same? Czy maja te same cechy? Czy sa tak samo “ludzkie”? Czy istnieje/gdzie jest granica?

Nie wiem, nie umiem powiedziec, nie sadze aby ktokolwiek umial to rozstrzygnac i wlasnie dlatego jest to tak powazny temat.

Fascynujące pytania. Skoro więc na razie nie potrafimy na nie odpowiedzieć to czy można dopuszczać do aborcji, która to może się okazać morderstwem? Czy może lepiej profilaktycznie jej zabronić? To jest właśnie pytanie o "człowieczeństwo". Róbmy aborcję bo nie wiadomo czy zabijamy ludzi. A może nie róbmy aborcji bo nie wiadomy czy nie zabijamy ludzi.

Pytanie moim zdaniem bedzie coraz szersze. Kiedy konczy sie zycie.

A to już jest zupełnie inny temat. I przywoływanie go w dyskusji o aborcję jest po prostu sposobem na jej zagmatwanie.

 
zwiń wątek trasz  3 grudnia 2008 o godz. 15:15 #
Gravatar

@LeD: Parafrazujac twoja wypowiedz powyzej: Piractwo to ludobojstwo. Piracmy oprogramowanie, bo nie wiadomo, czy zabijamy ludzi. A moze nie piracmy, bo nie wiadomo, czy to nie ludobojstwo.

Caly problem z pogladem, jakoby aborcja byla morderstwem polega na tym, ze jest wziety z sufitu. Zwroc uwage, ze nigdzie powyzej nie podales zadnego argumentu, ktory logicznie laczylby aborcje z zabijaniem.

 
zwiń wątek mby7930  3 grudnia 2008 o godz. 21:41 #
Gravatar

@LeD

"Fascynujące pytania. Skoro więc na razie nie potrafimy na nie odpowiedzieć to czy można dopuszczać do aborcji, która to może się okazać morderstwem? Czy może lepiej profilaktycznie jej zabronić? To jest właśnie pytanie o “człowieczeństwo”. Róbmy aborcję bo nie wiadomo czy zabijamy ludzi. A może nie róbmy aborcji bo nie wiadomy czy nie zabijamy ludzi.

Pytanie moim zdaniem bedzie coraz szersze. Kiedy konczy sie zycie.

A to już jest zupełnie inny temat. I przywoływanie go w dyskusji o aborcję jest po prostu sposobem na jej zagmatwanie."

Nie jest. Powołując się na dokładnie te same argumenty co ty, można uniemożliwić dokonywanie jakiejkolwiek transplantacji.

Jezeli jednak zgadzamy się, że "ochrona prawna" człowieka kończy się wraz ze śmiercią mózgu, to tym samym trudno, aby zaczynała się wcześniej niż wtedy, gdy tenże mózg zaczyna działać.

 
zwiń wątek LeD  3 grudnia 2008 o godz. 22:35 #
Gravatar

@trasz

Caly problem z pogladem, jakoby aborcja byla morderstwem polega na tym, ze jest wziety z sufitu. Zwroc uwage, ze nigdzie powyzej nie podales zadnego argumentu, ktory logicznie laczylby aborcje z zabijaniem.

Widziałeś kiedyś kilkumiesięczny płód? Nie widzisz, że to jest człowiek?

Widziałeś kiedyś zabieg aborcji? Wkładają do macicy ostre narzędzia. Przestraszone dziecko próbuje uciekać ale nie ma gdzie. Obcinają mu ręce, nogi, głowę, aby łatwiej je było wyciągnąć na zewnątrz. Wyciągają je po kawałku. Wyciągnięte kawałki układają na stole aby policzyć czy nic jeszcze nie zostało.

Naprawdę potrzebujesz czegoś więcej by powiązać aborcję z zabijaniem?

@mby7930

Nie jest. Powołując się na dokładnie te same argumenty co ty, można uniemożliwić dokonywanie jakiejkolwiek transplantacji.

Powołaj się na dokładnie te same argumenty i pokaż w jaki sposób wykluczają one transplantacje.

 
 
 
zwiń wątek Thar  2 grudnia 2008 o godz. 21:06 #
Gravatar

Za tego typu wypowiedź o przyszłym prezydencie powinieneś zostać zbanowany nie wspominając o odpowiedzialności karnej.

Z banem w zasadzie się zgadzam, ale jaki paragraf kk grozi mu w Polsce? Obraza uczuć religijnych? ;-)

zwiń wątek trasz  2 grudnia 2008 o godz. 21:48 #
Gravatar

@Thar: Pomowienie.

zwiń wątek Thar  3 grudnia 2008 o godz. 15:48 #
Gravatar

A to czasem nie jest już kc?

 
 
zwiń wątek Rsh  2 grudnia 2008 o godz. 21:53 #
Gravatar

Patrząc na zbiorowy orgazm dotyczący nowego prezydenta to może jakaś choroba zakaźna. :-) Nie ma co, odbeknie się. Tusk się już chyba odbeknął, czy jeszcze nie? Jeśli nie to przy kolejnej flaszce może. :P

zwiń wątek zbraniecki  3 grudnia 2008 o godz. 0:07 #
Gravatar

Rsh: czy dobrze rozumiem, ze zakladasz, ze masz absolutna racje co do swojej oceny Tuska i Obamy, oraz ze istnieje tylko jedna, ogolna, obiektywna racja (wlasnie ta Twoja), a zatem ktokolwiek sadzi co innego musi byc, albo chory, albo glupi, albo zly, ewentualnie musi nie rozumiec co sie dzieje?

 
zwiń wątek Rsh  3 grudnia 2008 o godz. 11:16 #
Gravatar

Moje poglądy są jedyne słuszne (do czasu ich zmiany na inne), w innym przypadku nie byłyby moimi poglądami. Są absolutne na bazie aktualnych przesłanek, bo człowieka oceniają jego czyny, nie ładne uśmieszki, obiecanki cudów i książki z pięknymi okładkami. Sam możesz ocenić czyny różnych Tusków i Obam. Z dużym prawdpodobieństwem oceniam, że większość ludzi uległa manipulacji, bądź też mają chore poglądy (albo jedno i drugie). Poza matematyką jednak zawsze istnieje jednak to P(!K), choćby np. prawdpodobieństwo zderzenia neutrino.

 
 
 
 
zwiń wątek zbraniecki  3 grudnia 2008 o godz. 12:08 #
Gravatar

> Moje poglądy są jedyne słuszne (do czasu ich zmiany na inne), w innym przypadku nie byłyby moimi poglądami.

Nie ma tutaj implikacji. To, ze Twoje poglady sa Twoje nie oznacza, ze musisz zakladac, ze sa jedyne sluszne.

Podam Ci przyklad. Moje poglady na religie sa X, ale dopuszczam inne poglady i zakladam, ze wcale nie musza byc mniej sluszne od moich. Daje rozmowcy prawo do posiadania ich i szanuje jego poglady na rowni z moimi. Dzieki tej sztuczce myslowej nie musze zakladac, ze jest kompletnym kretynem tylko dlatego, ze nie zgadza sie z moimi pogladami.

> Są absolutne na bazie aktualnych przesłanek

Nie sadzisz, ze to stwierdzenie jest wewnetrznie sprzeczne?

> bo człowieka oceniają jego czyny

Pytanie czy sadzisz, ze znasz wszystkie czyny osob ktore oceniasz. I czy znasz ich pelna zloznosc (wielosc przyczyn, czynnikow zewnetrznych itd.)

To o czym rozmawiamy nazywa sie w psychologii zlozonoscia poznawcza, czyli zdolnoscia postrzegania zdarzen przez pryzmat wielu przyczyn i wysokiej zlozonosci konsekwencji.

> Sam możesz ocenić czyny różnych Tusków i Obam.

Czy zakladasz, ze tego nie robie? Lub tez, ze z jakiegos powodu robie to gorzej od Ciebie? (jesli, zalozmy, nie podzielam Twoich pogladow?)

> Z dużym prawdpodobieństwem oceniam, że większość ludzi uległa manipulacji

Ciekawe, ze tak to ujales. Pytanie "Czy sadzisz, ze wiekszosc ludzi wokol Ciebie jest manipulowana" jest jednym z elementow testu osobowosci.

Ja wiem, ze Twoje przekonanie jest jednorazowe, osadzone w dzisiejszej rzeczywistosci, ale tak naprawde, jesli mam racje, to bedziesz mial takie przekonanie juz na stale.

Nie obrazaj sie, bo ja nie musze miec racji, ale poczytaj http://en.wikipedia.org/wiki/Conspiracy_theory#Ps

Zalozenie, ze wiekszosc ludzi wokol Ciebie ulegla manipulacji ma statystycznie mala szanse byc prawdziwe. Czyli moze byc (dobrze dopuscic taka ewentualnosc), ale istnieje znaczaco wieksza szansa, ze jest wynikiem subiektywnego odbioru swiata, zwlaszcza przeklaman adaptacyjnych sluzacych redukcji dysonansu poznawczego.

Jeszcze raz. Nie zarzucam Ci problemow psychicznych, nie wiem czy masz racje czy nie, ale warto patrzec krytycznie na swoje przekonania zwlaszcza jesli sa zadziwiajaco spojne (poniewaz moze to byc skutkiem selektywnego doboru i ignorowania infomacji lub jednego z kilku innych podstawowych bledow postrzegania) i zakladaja, ze wiekszosc ludzi wokol jest manipulowana, a Ty "widzisz jak jest naprawde".

Jest nawet taki dowcip:

Jedzie facet wieczorem do domu i w radiu slyszy "Uwaga, na trasie X1 na odcinku z Katowic do Krakowa jakis wariat pedzi pod prad!". Sam do siebie mowi "Ta… zeby jeden… Wszyscy!"

> bądź też mają chore poglądy (albo jedno i drugie)

I tylko te dwie opcje istnieja? Ludzie maja albo chore poglady albo sa manipulowani? Czy istnieje mozliwosc, ze zdrowi, rozwinieci, dojrzali, inteligentni, spojni moralnie, swiadomi rzeczywistosci i majacy dosc podobny do Ciebie system wartosci ludzie widza rzeczywistosc inaczej niz Ty, nie zgadzaja sie z Twoja ocena sytuacji politycznej i samych politykow i uwazaja co innego w kwestii waznych decyzji politycznych?

Ciekawe, ze rozmawiamy o tym, w ksiazce Audacity of Hope, Obama analizuje tego typu rozbierznosci pogladow. Pisze tam, z czym sie zgadzam, ze polityka ma tendencje do antagonizowania pogladow, ktore poczatkowo sa tylko troche rozbierzne i lapania w pulapke oceny osoby i jego motywow na podstawie tego czy zgadza sie ze mna czy nie. Skupia sie przede wszystkim na przykladach w ktorych jeden polityk zaczyna kwestionowac spojnosc moralna, dobre intencje, inteligencje i pracowitosc drugiego na podstawie spojnosci przekonan drugiego ze swoimi.

Bo jesli masz racje. I istnieje tylko Twoj poglad, i tylko on jest sluszny, to logiczne jest, ze kazdy kto ma poglady inne musi miec jakas "wade" ktora do nich prowadzi – albo jest czlowiekiem zlym, albo glupim, albo zmanipulowanym i tak dalej.

Ale jesli zalozymy, ze dwoje ludzi bez "wad" opisanych powyzej moze miec rozne poglady na wiekszosc, albo nawet wszystkie tematy polityczne (np. uznajac, ze dwoje ludzi chcacych tego samego "dobrze" moze uznawac inna sciezke do tego samego "dobrze" jako optymalna, a inna jako grozna lub szkodliwa – nadal obaj sa dobrzy i chca dobrze, ale politycznie sie nie zgadzaja) to wowczas pozwala nie deprecjonowac wartosci czlowieka i zakladac jego dobre intencje, mimo, ze sie z nim nie zgadzamy.

Reasumujac, mamy dwie drogi. Pierwsza jest wylaczna. Ja, albo on. Druga jest koincylacyjna, mozliwe, ze ja, mozliwe, ze on, mozliwe ze na rowni ja i on.

Jesli dobrze rozumiem jestes zwolennikiem pierwszej.

To utrudni nam rozmowe, poniewaz ilekroc sie z Toba nie zgodze bedziesz musial zarzucic mi zle intencje, brak spojnosci moralnej, glupote, albo bycie zmanipulownym.

No i do refleksji zostawiam:

"Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy.

Kiedy ten się zwęża i staje się nieskończenie mały, zamienia się w punkt.

Wtedy człowiek mówi: "To jest mój punkt widzenia"

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek LeD  3 grudnia 2008 o godz. 15:07 #
Gravatar

“Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy.

Kiedy ten się zwęża i staje się nieskończenie mały, zamienia się w punkt.

Wtedy człowiek mówi: “To jest mój punkt widzenia”

To jest genialne :) . Jesteś autorem? Jeśli nie, to mógłbyś go wskazać?

 
zwiń wątek Rsh  3 grudnia 2008 o godz. 21:06 #
Gravatar

> Moje poglądy są jedyne słuszne (do czasu ich zmiany na inne), w innym przypadku nie byłyby moimi poglądami.

Nie ma tutaj implikacji. To, ze Twoje poglady sa Twoje nie oznacza, ze musisz zakladac, ze sa jedyne sluszne.

Podam Ci przyklad. Moje poglady na religie sa X, ale dopuszczam inne poglady i zakladam, ze wcale nie musza byc mniej sluszne od moich. Daje rozmowcy prawo do posiadania ich i szanuje jego poglady na rowni z moimi. Dzieki tej sztuczce myslowej nie musze zakladac, ze jest kompletnym kretynem tylko dlatego, ze nie zgadza sie z moimi pogladami.

Jednym słowem Twoje poglądy są takimi, że dopuszczają inne poglądy. Tak jak i moje w wielu przypadkach. Chyba właśnie wspomogłeś moje stwierdzenie.

> Są absolutne na bazie aktualnych przesłanek

Nie sadzisz, ze to stwierdzenie jest wewnetrznie sprzeczne?

Z pozoru sprzeczne. Prędkość światła jest prędkościa absolutną … w próżni. W wodzie inna prędkość jest prędkością absolutną. Coś może być absolutne w danym kontekście.

Chociaż jeśli neutrino nie ma masy to może i jest szybsze …

> bo człowieka oceniają jego czyny

Pytanie czy sadzisz, ze znasz wszystkie czyny osob ktore oceniasz.

Nie, i jest to fizyczną niemożliwością znać wszystkie fakty na temat rzeczy, które oceniamy. Tylko głupiec twierdzi, że może wiedzieć wszystko na jakiś temat. Czy brak całkowitej wiedzy zabrania nam wydawania ocen? Z pewnościa nie, ale też gdzieś leży ta granica ignorancji. Według mnie jej nie przekroczyłem, trochę czytam i interesuje się polityką (acz z niesmakiem). Ignorantami (*na tematy polityczne*) za to mógłbym nazwać większość reszty wyborców.

> Sam możesz ocenić czyny różnych Tusków i Obam.

Czy zakladasz, ze tego nie robie? Lub tez, ze z jakiegos powodu robie to gorzej od Ciebie? (jesli, zalozmy, nie podzielam Twoich pogladow?)

No jeśli aprobujesz to żałuję tylko, że wartości jakie od wieków ceniono w ludziach są teraz w odwrocie. Mam nadzieje jednak, że tylko się zgrywasz. ;)

> Z dużym prawdpodobieństwem oceniam, że większość ludzi uległa manipulacji

Ciekawe, ze tak to ujales. Pytanie “Czy sadzisz, ze wiekszosc ludzi wokol Ciebie jest manipulowana” jest jednym z elementow testu osobowosci.

Ja wiem, ze Twoje przekonanie jest jednorazowe, osadzone w dzisiejszej rzeczywistosci, ale tak naprawde, jesli mam racje, to bedziesz mial takie przekonanie juz na stale.

Nie obrazaj sie, bo ja nie musze miec racji, ale poczytaj http://en.wikipedia.org/wiki/Conspiracy_theory#Ps

Zalozenie, ze wiekszosc ludzi wokol Ciebie ulegla manipulacji ma statystycznie mala szanse byc prawdziwe. Czyli moze byc (dobrze dopuscic taka ewentualnosc), ale istnieje znaczaco wieksza szansa, ze jest wynikiem subiektywnego odbioru swiata, zwlaszcza przeklaman adaptacyjnych sluzacych redukcji dysonansu poznawczego.

Jeszcze raz. Nie zarzucam Ci problemow psychicznych, nie wiem czy masz racje czy nie, ale warto patrzec krytycznie na swoje przekonania zwlaszcza jesli sa zadziwiajaco spojne (poniewaz moze to byc skutkiem selektywnego doboru i ignorowania infomacji lub jednego z kilku innych podstawowych bledow postrzegania) i zakladaja, ze wiekszosc ludzi wokol jest manipulowana, a Ty “widzisz jak jest naprawde”.

Jest nawet taki dowcip:

Jedzie facet wieczorem do domu i w radiu slyszy “Uwaga, na trasie X1 na odcinku z Katowic do Krakowa jakis wariat pedzi pod prad!”. Sam do siebie mowi “Ta… zeby jeden… Wszyscy!”

Jeśli 50% Polaków ogląda na okrągło ten sam kanał i czyte jedyną słuszną gazetę to myślę, że istnieje wysokie prawdpodobieństwo, że chłoną informacje tymi drogami. Jeśli nie zgadzam się z opiniami, które zawierają się w tych informacjach to dla mnie jest to manipulacja. (np. zauważam logiczną niespójność lub ewidentne łgarstwo) Mogę stwierdzić, że telewizja musi mieć rację, ale ja wolę użyć głowy. Jeśli zapytasz się czy ja jestem manipulowany to odpowiem, że z pewnościa tak. W dzisiejszym świecie dociera do nas mnóstwo informacji i nie ważne jak staramy się je weryfikować i filtrować to zawsze coś przejdzie. Pokuszę się o stwierdzenie, że większość ludzi nie myśli nad światem dookoła. Also są zajęci własnymi sprawami, albo po prostu głupi, ale jednak każe się im decydować o losach kraju. To smutne.

> bądź też mają chore poglądy (albo jedno i drugie)

I tylko te dwie opcje istnieja? Ludzie maja albo chore poglady albo sa manipulowani? Czy istnieje mozliwosc, ze zdrowi, rozwinieci, dojrzali, inteligentni, spojni moralnie, swiadomi rzeczywistosci i majacy dosc podobny do Ciebie system wartosci ludzie widza rzeczywistosc inaczej niz Ty, nie zgadzaja sie z Twoja ocena sytuacji politycznej i samych politykow i uwazaja co innego w kwestii waznych decyzji politycznych?

Zawsze istnieje możliwość. Dużo rzeczy zależy od punktu widzenia, sporo od dostępnej wiedzy, jednak są też rzeczy, które ciezko relatywizować np. prawo do własności. I jeszcze raz powtórzę się, każdy jest manipulowany w jakiś sposób, jeśli uważasz, że Ty nie jesteś to wybacz, ale jesteś głupcem. Nie jestem w stanie Cie winić za Twoje poglądy, ale mogę się np. cieszyć, że nie rządzisz. Większośc moich znajomych ma inne poglądy i nie zmienia to dla mnie ich wartości jako ludzi. Polityków natomiast już mogę i będę winić.

To utrudni nam rozmowe, poniewaz ilekroc sie z Toba nie zgodze bedziesz musial zarzucic mi zle intencje, brak spojnosci moralnej, glupote, albo bycie zmanipulownym.

W wielu przypadkach można tolerować (najniższy stopień akceptacji) inne poglądy, ale czasem się po prostu nie da. Nie można wprowadzić aborcji i jej nie wprowadzić, Obama widocznie kierowany swoją literaturą próbował to relatywizować, ale po prostu nie zawsze można mieć jabłko i zjeść jabłko.

Dyskutujemy np. sprawę legalizacji broni. Ja cenię wolność i prawo do obrony. Wierzę, że przyniesie to ogólne korzyści. Z kolei Ty przedkładasz pewne rzeczy nad wolność. Uważam to za pogląd zły, krzywdzący, wtrynianie się w moje sprawy, ale mogę zrozumieć logikę za nim. Róznica między nami polega w tym przypadku na różnych priorytetach. No chyba, że do dyskusji włączymy dane statystyczne …

 
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia