Swfdec — pełna obsługa YouTube i pochodnych
- Dodano: 18 grudnia 2007
- Wprowadził: Zajec
- Komentarze: 9
Po kilku miesiącach pracy od czasu pierwszego odtworzenia animacji na YouTube opublikowano kolejną istotną wersję Swfdec. Dzięki przepisaniu podsystemu przekazywania zdarzeń związanych z myszką można już swobodnie przewijać filmy na YouTube i podobnych serwisach. Do tej pory jedynie mała część obiektów w animacji radziła sobie z myszką.
Innym spotykanym problemem było nieprawidłowe przycinanie widoku filmu, co skutkowało np. wyświetlaniem zaledwie ¼ całości. Kolejna dobra wiadomość — ten błąd także powinien być już wyeliminowany!
Standardowo już, twórcy Swfdec próbują uniknąć wszelkich błędów „crashujących”. Wszyscy, którzy zaobserwowali taki bug są proszeni o zgłoszenie go na bugzilli.
Więcej informacji: http://lists.freedesktop.org/archives/sw...01033.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
9 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Flash zamulacz przeglądania stron, adware pełną gębą. Brak wsparcia dla osób niepełnosprawnych i co ciekawe coraz częściej stosowany
Swfdec i inne otwarte implementacje Flasha stają się koniecznością. Obecnie nie używam włączonej wtyczki, lecz zdarza mi się włączyć by skorzystać z informacji z jakiejś strony. A zapowiada się iż będę musiał dogrywać do systemu mono i jakiegoś silvercośtam (Silverlighta) by skorzystać z wynalazku MS. Nokia i kilka innych firm psioczą na stosowanie wolnych kodeków w nowej implementacji HTMLa. Najgorsze jest to, że nikt nie bierze pod uwagę konieczności zachowania otwartości stron z informacjami. Niedługo nie da się przekopiować do podręcznych notatek ciekawego cytatu czy porady. Będzie można oglądać lecz nie dotykać. I wszędzie te wspaniałe prawa autorskie.
Pozostaje print screen + OCR
wszystko da się obejść, narazie OCRy nie są doskonałe, ale jeżeli zwiększy się ilość zainteresowanych tą kwestią deweloperów, to szybko się rozwiną
to co lepsze gnash czt ten swfdec? dziala juz "czerwona rurka"?
Obecnie lepszy jest swfdec
Mam cały czas oba
gnasha w konquerorze
a
swfdec pod ff…
I zdecydoawnie swfdec działa stabilniej i obsługuje wiecej rzeczy – jednak może się to zmienić, bo przed obecna wertsja to gnash był lepszy (też youtuba obsługuje)
Ja wolę swfdec ale jakiś czas temu korzystałem z gnasha.
A najgorsze we flashowych stronach jest to, ze kompletnie psuja nawigacje (np. kiedy animacja "ukradnie" focus, przestaje dzialac przewijanie strony strzalkami, czy kolkiem myszki, bo te eventy przejmuje animacja flash.
Dodatkowo, coraz wiecej stron tworzonych jest w tej uposledzonej technologii, ktora utrudnia a) znalezienie jakiejkolwiek informacji b) przetworzenie informacji (np. uniemozliwia kopiowanie czy wyszukiwanie tekstu).
Najdziwniejsze jest w tym wszystkim to, ze strony, ktore napakowane sa animacjami (badz sa jedna duza animacja), w ogole nie wymagalyby flasha, zeby zachowac ten sam wyglad (wystarczy umiejetne wykorzystanie HTML+CSS).
Ach, ten wysyp "klikanych" tworcow stron…
Zawsze się zastanawiałem, dlaczego swfdec i gnash to osobne projekty, a nie ma jednego wspólnego. Razem zdziałaliby znacznie więcej.
To dobrze, że są dwa, bo się dopingują. Gdyby był tylko jeden projekt, to mógłby spowolnić i osiąść na laurach. A przecież nikt im nie broni korzystać nawzajem ze swojej pracy – oba rozwiązania są wolne.
>To dobrze, że są dwa, bo się dopingują.
Czy osiągnięcie poziomu odtwarzacza Adobe nie jest stosowną motywacją?
>A przecież nikt im nie broni korzystać nawzajem ze swojej pracy
Czyli byłoby dobrze, gdyby istniał jeden wspólny silnik (1:1) i aż dwie różne nazwy tego samego?