Toshiba zapowiada pierwszy dysk SSD 512GB 2,5″
- Dodano: 26 December 2008
- Wprowadził: Iwo
- Komentarze: 39
Koncern Toshiba ogłosił wyprodukowanie pierwszego na świecie dysku SSD o pojemności 512GB o przekątnej 2,5 cala (charakterystycznej w laptopach).

Ogłoszone zostało także wyprodukowanie 64, 128 i 256 GB dysków o rozmiarach 1,8 oraz 2,5 cala. Toshiba twierdzi, że nowa konstrukcja dysku (MLC) w technologii 43nm pozwoli na szybsze jego działanie, czyli np. na szybsze uruchamianie systemu operacyjnego, czy kopiowanie plików. Prędkość odczytu ma wynosić 240MB/s, a maksymalna prędkość zapisu 200MB/s.
Cena nie została jeszcze ujawniona. Pierwsze sztuki mają się pojawić w pierwszym kwartale 2009, natomiast masowa produkcja ma ruszyć w drugim.
Więcej informacji: http://www.itnews.com.au/News/91443,tosh...drive.aspx
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
39 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Ciekawe czy się doczekamy kiedyś dysków SSD 3.5…
raczej 0,1" ;p
> Ciekawe czy się doczekamy kiedyś dysków SSD 3.5…
A po co Ci te 3.5 cale? Jestes emocjonalnie zwiazany z tym rozmiarem?
Z czasem pewnie SSD wyprze dyski mechaniczne… Ja juz nie widze za
bardzo sensu kupowania standardowego twardziela. Normalny stuff
trzymam na SSD, a "twarde kopie" robie od czasu do czasu na DVD.
sprawdź lepiej żywotność SSD za nim coś takiego napiszesz. Jak ktoś zapisuje na dysk (nie mówiąc już o serwerach) to nie przyda mu się dysk SSD.
Miało być "…dużo zapisuje…"
a możesz ustosunkować się do tego artykułu?
http://www.itnews.com.au/News/56649,ibm-puts-ssd-…
W serwerach się przyda i to bardzo, głównie w tych przechowujących dużo małych plików czy bazy danych – spore prędkości i zerowy czas dostępu to tam bardzo pożądane parametry. A jest bezpiecznie bo codziennie/jeszcze częściej jest robiona kopia zapasowa więc jak się ten szybki SSD nawet posypie (jakby HDD się nie psuły) to i tak w kwadrans serwer będzie sprawny.
jeden z producentów kiedyś stwierdził, że gdyby dysk ssd zapisywać do pełna i zaraz potem formatować przez cały czas to po ok 5 latach by się te cykle zapisu skończyły, więc ja bym się nie martwił
Problem się pojawi jak jeden plik będziesz co 1s przepisywał, wtedy to miejsce padnie dużo szybciej niż cały dysk przez 5 lat…
Trzeba by to rozwiązać przez odpowiedni FS.
Dyski SSD same przeadresowują przestrzeń pamięciową tak, aby równomiernie rozłożyć zapisy na całej przestrzeni.
Niemniej i tak profesjonalne klasyczne dyski mają porównywalną szybkość (160 GB/s), kilkakrotnie niższą cenę / GB i większą trwałość, o ile się nimi nie rzuca i pracują w prawidłowych warunkach (chłodzenie itp.). Sama powierzchnia nie zużywa się podczas normalnej pracy, bo głowice się z nią nie stykają i nie ma limitu liczby przemagnesowywań danej komórki. Za to pobierają więcej prądu i wydzielają więcej ciepła.
I mają czas dostępu większy od granicy błędu pomiarowego (nawet jeśli jest bardzo niski jak na HDD)
Sens jest taki, że standardowe twarde dyski są teraz bardzo tanie i całkiem dobrze sobie radzą, a SSD bardzo drogie.
Ale tanieją w bardzo szybkim tempie i wkrótce wyprą HDD.
Całkiem dobrze. A SSD radzą sobie lepiej a w niektórych sytuacjach (małe pliki) na tyle lepiej że warto teraz zainwestować w coś.
> sprawdź lepiej żywotność SSD za nim coś takiego napiszesz.
Przeczytaj jeszcze raz zanim skomentujesz.
Napisalem wyraznie, ze robie kopie na DVD, a dokladniej duplikuje
krytyczne dane na dwoch krazkach DVD (bo te tez lubia sie wykasztanic).
A dane ultra-krytyczne pakuje z haslem i jako zalacznik wrzucam sobie
na GMaila. Wyobraz sobie, do takich nawykow doszedlem dzieki legendarnej
niezawodnosci tradycyjnych dyskow dzieki ktorej stracilem pare razy wazne
dane. To, ze komputer dostales na ta gwiazdke i jeszcze padnietego
tradycyjnego dysku nie widziales, nie znaczy, ze sa one niezawodne.
Z mojego doswiadczenia, bez wzgledu na technologie wykonania dysku
najlepieej przyjac jego max zywotnosc na 2 lata i robic kopie.
Co do kosztow SDD: pewnie, ze sa drozsze w przeliczeniu na jednostke
pojemnosci, na szczescie nie trzymam setek filmow, wiec 30 – 60 GB
z nawiazka mi wystarcza, a takie pojemnosci drogie juz nie sa, poza tym,
jak kazda "wschodzaca" technologia, bedzie to wszystko dramatycznie
taniec przy jednoczesnym wzroscie mozliwosci.
Co do zuzycia SSD przy miejscowym zapisie: odpowiednie algorytmy
rozrzucajace takie punktowe dostepy juz sa pakowane w te dyski IIRC.
mówisz bardzo pouczająco ale stosujesz "przekombinowane" metody – nie słyszałeś w swojej karierze o rozwiązaniach typu RAID? To relatywnie tanie i bardzo skuteczne rozwiązanie, jednocześnie mogące się przyczynić do zwiększenia wydajności zespołu dysków.
Nie wiem skąd pomysł o rzekomo legendarnej niezawodności tradycyjnych twardzieli? Na całe szczęście producenci serwerów nie wierzą w legendy i oferują RAID niejednokrotnie w standardzie.
pozdrawiam
> Nie wiem skąd pomysł o rzekomo legendarnej niezawodności
> tradycyjnych twardzieli?
Nie wiem skad, widziales gdzies, zebym tak napisal?
Nie? To po co ten wtret?
> Na całe szczęście producenci serwerów nie wierzą w legendy
> i oferują RAID niejednokrotnie w standardzie. pozdrawiam
Czy ja gdziekolwiek uzylem slowa serwer??
Nie? To po co ten wtret?
Przeciez te dyski juz istnieja. Aby uscislic: pierwsze byly zwykle "bayowki", a dopiero pozniej weszly male pierduty laptopikowe.
Swoja droga: SSD to fantastyczna technologia. Nie straszne jej wstrzasy, a dysk przestaje byc waskim gardlem systemu operacyjnego.
> Swoja droga: SSD to fantastyczna technologia. Nie straszne jej
> wstrzasy, a dysk przestaje byc waskim gardlem systemu operacyjnego.
Alez oczywiscie, ze nie przestaje.
RAM i cache sa za wolna dla procesora, a co dopiero SSD.
Pewnie będa strasznie drogie
Nie jestem w temacie, jeżeli chodzi o sprzęt, ale czy dyski SSD to przyszłość? Czy talerze pójdą w niepamięć?
mhm
Talerzofile kiedyś twierdzili, że wobec szybkich i pojemnych dysków taśmy pójdą w niepamięć. Nie spełniło się: dalej są sprzedawane w ogromnych ilościach i z ogromnym zyskiem dla producentów.Zarówno same taśmy, jak i tape libraries, i inny taśmo-centryczny hardware.
SSD może wyprzeć dyski z niektórych zastosowań (n.p. komputery przenośne), ale w innych zastosowaniach rzadko kiedy technologia ta podoła niskim cenom i wysokiej niezawodności tradycyjnego dysku.
Dodam jeszcze, że sprzedaż rozwiązań opartych na tych dyskach spada. To jednak jest zbyt drogie rozwiązanie na dziś dzień.
"Tych dyskach" znaczy SSD? Mogę prosić konkrety?
z ta niezawodnoscia tradycyjnych dyskow (z talerzami) to bym nie przesadzal. prezes suna kiedys madrze stwierdzil, ze dyski dzielimy na te ktore juz padly, i na te, ktore jeszcze tego nie zrobily.
a kto sie nie zgadza, niech zniszczy swoje backupy i zdegraduje swoje raidy 5 i inne mirrory.
"prezes suna kiedys madrze stwierdzil…"
A przeciez tego nie mozna powiedziec o SSD, nieprawdaz?
Żywotność dysku SSD (szczególnie wykonanego w technologii MLC, takiej jak ten "gigant" Toshiby) ograniczona jest do 10^4 zapisów na komórkę. Dramatycznie obniża to w wielu zastosowaniach użyteczność takiej technologii (z drugiej strony: czy ktoś robił analizy tematu "hurtownia danych vs. SSD"? tam jak znalazł, w końcu idzie o szybki random access do odczytu a dane są kopiowane rzadko)
W hurtowniach niewiele Ci dadzą krótkie czasy dostępu. Dane się czyta hurtem strumieniowo, a w tym klasyczne dyski są bardzo zbliżone do SSD. Random access właśnie jest przydatny w bazach transakcyjnych, gdzie masz multum transakcji równoległych czytających niewielkie partie danych. Tylko że w tych systemach jest dość duża liczba zapisów. Nie wiem, czy to 10^4 na komórkę starczyłoby na miesiąc pracy takiego systemu.
Słuszne uwagi.
SSD to teraźniejszość np. w ThinkPadach X300 i X301.
HDD odeszły już do lamusa.
Po pierwsze, talerz dysku (klasycznego) jest okrągły, więc nie ma przekątnej, ma za to średnicę, choć w wypadku dysku SSD jest to lekkie uogólnienie;). Po drugie, symbolem cala jest " a nie '.
P.S. Owszem, dysk ma przekątną, ale dal dysku 2,5" bynajmniej nie wynosi on 2,5"
> nowa wielopoziomowa budowa dysku (MLC)
MLC to nie są żadne poziomy dysku, tylko sposób przechowywania informacji w pamięciach flash. W przypadku SLC (single level cell) każdy tranzystor pamięta jeden bit (czyli wystarczy rozróżnić dwa poziomy ładunku zgromadzonego w pływającej bramce). W MLC (multi level cell) zapamiętuje się więcej niż jeden bit w jednym tranzystorze (np. 2, 3). Takie pamięci są oczywiście tańsze, ale i wolniejsze, bardziej zawodne (wystarczy porównać czasy retencji danych, czy ilość dopuszczalnych cykli kasowanie/zapis).
Następna rzecz:
> o wielkości czipów rzędu 43nm
43nm to nie jest żadna wielkość chipów, tylko wymiar charakterystyczny technologii, w której zostały one wykonane.
biedny autor – nie zostawiliście na nim suchej nitki [czy się należało, wypowiadał się nie będę] ;D
Cóż: wygląda na to, że pisanie dla ludzi zaznajomionych z IT wymaga pominięcia ozdobników i ułatwień.
Dyski SSD są niekompletne technologicznie, przyszłość należy do dysków opartych o pamięci MRAM
.
A nie bo o nanorurki!
Albo od razu nanokable tylko kiedy tego typu wynalazki wejdą do masowej produkcji, oto jest pytanie..