TuxOnIce 3.0.99.48
- Dodano: 6 marca 2010
- Wprowadził: Kamil Porembiński
- Komentarze: 31
TuxOnIce jest narzędziem, które odpowiada funkcji hibernacji znanej nam z systemów Microsoft Windows. TuxOnIce zapisuje zawartość pamięci na dysk twardy a następnie wyłącza komputer. Przy ponownym uruchomieniu, całość pamięci zostaje odświeżona z dysku, dzięki czemu system uruchamia się zdecydowanie szybciej.
TuxOnIce posiada ogromną listę funkcji. W dowolnym momencie można przerwać proces hibernacji systemu lub wznawiania jego instancji za pomocą klawisza Escape. Zapisywany obraz na dysku może zostać poddany kompresji, aby zaoszczędzić miejsce. Posiada wsparcie dla architektur wsparcie dla maszyn z obsługujących Highmem, wywłaszczenie oraz SMP.
Głównym autorem TuxOnIce jest Nigel Cunningham. Przy aplikacji pracują również takie osoby jak Bernard Blackham, Florent Chabaud, Pavel Machek, Gabor Kuti oraz Michael Frank. Pełną listę funkcji można odszukać na stronie tuxonice.net.
Więcej informacji: http://thecamels.org/2010/03/05/tuxonice...3-0-99-48/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
31 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


No tak, zwykla hibernacja nie dziala to trzeba by uzywac programu
– nie zebym sie czepial
jakos na moim lapie (FS, intel) od okolo roku (Kubuntu 9.04) hibernacja dziala bezproblemowo…
A może tą standardową hibernację przerwać, albo to samo zrobić ze wznawianiem?
A u mnie, Asus UL20A i Ubuntu 9.10 hibernacja nie dziala, zeby bylo dziwnie to na poczatku dzialala a teraz nie chce – oczywiscie zadnego komunikatu na temat przyczyn. Na szczescie suspend dziala w 100%. Na blaszaku w pracy hibernacja ani suspend nie dziala, ale moze 3 letni komputer jest za nowy
.
Brak hibernacji jest o tyle irytujacy, ze byloby to swietne zabezpieczenie pracy w przypadku rozladowania baterii czy UPS'a. Jak to sie dzieje na pewnym znanym ni HP z WinXP.
Masz polowicznie racje.
> No tak, zwykla hibernacja nie dziala to trzeba by uzywac programu
Standardowa hibernacja z jadra owszem – dziala srednio. Ale TOI to nie program tylko oddzielna implementacja nakladana w postaci lat na jaja. Sprawdzalem pare razy – dziala swietnie. Oczywiscie sie devy kluca i nie chca wpuscic lepszej implementacji bo by im pewnie lans-rank spadl…
O bozie…
Czekam na dzień w którym artykuły w stylu „tuxonice – alternatywna hibernacja, która działa” czy „noveau – wreszcie da się wyświetlać obiekty w 3d” nie będą się ukazywały, bo w Linuksie będą na tyle dobre sterowniki oraz dopracowane inne mechanizmy, że podniecanie się, że coś działa nie będzie już potrzebne.
Niestety suspendy jak nie działały u każdego, tak nie działają – a w Windows XP wydanym 9 lat temu działają bez zarzutu. Dlaczego w Linuksie nie działa? Bo RJW nie potrafi się dogadać z NC i prowadzą równoległe prace nad czymś co powinno mieć jedną, działającą już od kilku lat bez zarzutu implementację. Niestety ego deweloperów jest rozdęte w każdą stronę.
Czytaliście ostatni flame dotyczący noveau? Tam też nie potrafią się dogadać. Torvalds włączył do -hostile coś w czym API będzie intensywnie zmieniane – jeśli nie zrobicie upgrade libcrap dla nowego kernela, to Xorg no workie.
Super – doszło wreszcie do sytuacji, że jedna wersja X.org działa tylko z jednym konkretnym kernelem, bo z innymi jest nie kompatybilna. Deweloperzy Fedory muszą utrzymywać trzy różne API – mają przes.. suckerzy…
Co do xp to rok 2008 jest poprawniejsza datą.
Gościu "Microsoft Windows XP (nazwa robocza Whistler) – wersja systemu operacyjnego Windows z rodziny Microsoft Windows NT (oparty na jądrze NT) firmy Microsoft, wydana oficjalnie 25 października 2001"
o tym nawet w wikipedii wiedzą.
Wiadomo o co chodzi marcinsudowi, jednak poszedł za daleko. W praktyce to data 2004.08 wyznacza punkt startowy dla XP. Nie pamiętam za to jak hibernacja w 2K SP4 działała, bo poza tym system w zasadzie stabilny i bezproblemowy.
nie poszło mi za daleko rok 2008 to rok wydania SP3. Tak się składa, że w msdnaa jest win xp z 2001 roku i muszę cię spy000ypsie zasmucić, bo na 2 letnim lapku nie działa hibernacja, po zainstalowaniu SP3 zaczęła działać, więc na 9 letnim xp nie działa każdemu hibernacja.
XP dopiero ale i już zarazem od SP2 nadawał się do pracy. Strzelam, że instalowałeś od razu SP3 (trudno, żebyś robił to w dwóch etapach, kwestia okresu, w którym dokonywałeś instalacji) i stąd moje stwierdzenie: "poszedłeś za daleko". Wiadomo, przed SP2 lepiej było siedzieć na 2K.
przed SP2 lepiej było siedzieć na 9x z SE
Wiesz używałem hibernacji z WindowsXP do wersji SP1 – system podnosił się w przypadkach 8/10, do tego 1/8 coś nie działało np karta dźwiękowa, albo sieciowa.
Dość szybko doszedłem do wniosku, że lepiej system po prostu uruchomić.
Przyznaję nie jestem w stanie pojąć do czego przydatna jest hibernacja przy maszynie z 4 GB RAM. Przecież skopiowanie takiej ilości danych zajmuje wieczność. Może błądzę, ale zrzucana jest cała pamięć fizyczna do pliku, więc zapisanie stanu systemu też nie jest błyskawiczne.
Obsługa uśpienia czy hibernacji, jest jedną z funkcji ACPI, a to jak wynalazek ten działa zależy od fantazji producenta. Praktycznie wszystkie biosy ustawiają konfigurację ACPI zależnie od uruchomionego OS. Swego czasu jeden producent (Asus?) był wręcz oskarżany o świadome przygotowywanie biosu tak aby ACPI nie działało poprawnie z Linuksem.
Z tego co pamiętam to chyba jednak był Foxconn?
Foxconn producent produktów apple i płyt głównych pod PC (w domyślnie windows)
…i tryliona produktów innych producentów.
Bo idealne rozmieszczenie okien zajmuje czas?
Jeśli mam >3 workspacy każdy z terminalem+przeglądarką to ustawienie wsyztskiego jest conjamniej uciążliwe
Do zautomatyzowania rozmieszczania okien polecam jakiś autorski skrypt dla Devil's Pie.
@Maciej: Czy na prawdę masz co najmniej 4 "pulpity" i na każdym terminal oraz przeglądarka?
Dobrym wynalazkiem przeglądarek są karty, już od wieeelu lat. Do odpalania terminala, jeśli dużo go używasz, warto sobie zrobić skrót klawiszowy, dzięki czemu on *zawsze* jest pod ręką, niezależnie od pulpitu. Do ustawienia pozycji jest –geometry.
Jeszcze lepszym rozwiązaniem są dynamiczne menadżery okien lub menadżery sesji, które zapamiętają ustawienie okien na poszczególnych pulpitach
@LM: Tak. To prawda. W każdym oknie mam po kilkanaście zakładek.
U mnie standardowa hibernacja działa. Na tych komputerach na których próbowałem (oba laptopy).
@spy000yps
Niestety hibernacja w Windows XP, często sie sypie i nie działa prawidłowo – mówię o laptopach. Przypadki z którymi ja się spotkałem to np. udana hibernacja i nie udane odhibernowanie – jest szczególnie "wnerwiające". Dodam, że często hibernowania i ponownego odmrażania wykonuje się dłużej niż wyłączenie i włączenie komputera.
Co do usypiania to nie spotkałem się z problemami. Zresztą w części laptopów z którymi miałem do czynienia, jest funkcja BIOS
Nie martwiłbym developerami z jakiejkolwiek dystrybucji linux. W moim odczuciu w większości są to ludzie, którzy robią to z zamiłowania/pasji (oczywiście dla kasy też
, dlatego bardziej prawdopodobne jest nie to dla nich problem
Pzdr.
Jacek
Pod Windows zazwyczaj ACPI działa, bo producenci sprzętu łatają bugi hardware'owe na poziomie sterowników…
…i chwała im. Niestety: w świecie uniksopodobnych nie tak rzadko można spotkać się z odpowiedzią: "to zmień se płytę, bo ta ma ACPI `zwalone' ".
Jeśli można naprawić problem sprzętowy na poziomie sterownika – to NALEŻY to zrobić. Różne rzeczy winny być inaczej (lepiej) zrobione – ale to, co powinno być – sobie, a życie – sobie…
Pozwolę sobie nie zgodzić się z takim podejściem. Nasuwa mi się analogia z przygotowywaniem stron internetowych pod konkretne przeglądarki. Skutki takiej polityki są dziś nader dobrze widoczne.
niby masz rację, ale jest jedno ALE.
Kupiłem komputer, chcę by system działał. Wisi mi czy moja płyta ma cos nie tak z ACPI czy nie. Fakt jest taki, że windows się uruchamia, za to zanim udało mi się uruchomić ubuntu to się naszukałem wieki (aż znalazłem, żeby dodać przy bootowaniu acpi=off czy coś).
Jeśli linuks ma być systemem dla Kowalskiego to niestety musi się dostosowywać do sprzętu, nawet niepoprawnego (oczywiście – w miarę możliwości. Ale jak widać u konkurencji, takie możliwości są.)
to skoro chcesz, żeby działał – napisz łatkę na linuksowe moduły. W końcu każdy wie, co ta łatka robi, producent rozdaje informacje o tym, co skopał, na prawo i lewo. Gdzie Ty żyjesz? pisanie sterownika dla linuksa to przesiadywanie ze szklaną kulą, wielopasmowym oscyloskopem, dokumentacją wyprowadzeń, i kabłem zasilacza oplątanym wokół kostki, by wyłączyć kompa, zanim się upiecze, jeżeli coś poszło nie tak i zamiast wywołać żądaną procedurę – podnieśliśmy napięcie rdzenia procesora o pół volta.
> Nasuwa mi się analogia z przygotowywaniem stron
> internetowych pod konkretne przeglądarki.
Analogia jest fałszywa: Netscape i MS usiłowały "ciągnąć każde w swoją stronę" rozwój HTML-a; mieć wpływ na kierunek rozwoju standardu.
A ja mówię o doraźnym łataniu dziur, żeby użytkownicy mieli szansę korzystać ze sprzętu, który posiadają.
Tylko jedno pytanie do stękaczy.
To w wxp i innych "naturalnych" produkcjach hibernacja odbywa się bez udziału systemu i oprogramowania jako takiego?
Bo jak rozumieć:
"zwykla hibernacja nie dziala to trzeba by uzywac programu"?
To "zwykła hibernacja" to jakiś deus ex machina, w niebie komputerów na cloud computing siedzi i dotknięciem palca blaszaki zamraża?
A potem chuchnięciem wskrzesza?
Czy to może jednak jakieś programy robią?
> Tylko jedno pytanie do stękaczy.
Skoncz belkotac bez skladu, to o co ludzie maja pretensje to
fakt, ze w 2010 linuch nadal ma problemy z hibernacja/suspend.
Mnie akurat malo obchodzi czy zrobi to demon z userlandu
czy modul z kernelspace, ale niech to na Boga wreszcie
zacznie dzialac…