Kategorie:
40

USNAVY – tylko otwarte systemy

Szef USNAVY Wiceadmiral Mark Edwards powiedział „Dni własnościowego oprogramowania muszą się skończyć. Nie możemy dłużej akceptować systemów skupiających hardware, software i informacji.” Stosując wolne oprogramowanie marynarka wojenna USA zamierza zmniejszyć koszty i jednocześnie podwyższyć poziom możliwości bojowych.

W swojej wypowiedzi Edwards porównuje sytuacje budżetową NAVY do sytuacji rynkowej gdzie przedsiębiorstwa redukują koszty IT nawet do 90 % jednocześnie rozszerzając swoje możliwości stosując wolne oprogramowanie.

Więcej informacji: http://www.fcw.com/online/news/151858-1.html

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

66 komentarzy

zwiń wątek w2023  14 marca 2008 o godz. 17:56 #
Gravatar

Argumentacja ekonomiczna w armii do mnie nie do końca trafia – nie ważniejsze jest dla nich bezpieczeństwo FLOSS naprzeciw "czarnych skrzynek" oprogramowania udostępnianego bez źródeł? IMHO to jest największe zagrożenie.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek nbvcxz  14 marca 2008 o godz. 18:03 #
Gravatar

A czemu oprogramowanie o otwartym kodzie ma być niebezpieczne?, bo idea jego działanie jest jawna? Moim zdaniem to raczej pomoże unikać błędów w oprogramowaniu i szybciej je rozwijać.

Dla tych wszystkich którzy powiedzą, że kod otwarty, że oni – źli będą go znać itd. – jeden przykład openssh

zwiń wątek matey  14 marca 2008 o godz. 18:42 #
Gravatar

Przedmówca miał na myśli właśnie o to że takie oprogramowanie jest bezpieczniejsze. I nie chodzi tyle o bezpieczeństwo w sensie ilości błędów – wojsko nie przyjęłoby programów które zawierają lub mogą zawierać krytyczne dziury, obojętnie czy byłoby to oprogramowanie FLOSS czy zamknięte. Bardziej liczy się tutaj bezpieczeństwo jako niezależność od dostawców software. Instalując wolne odpowiedniki zamkniętych programów mogliby zatrudniać własnych ekspertów którzy w razie poważniejszej awarii szybko załatwiliby sprawę, nie czekając na serwis zewnętrznej firmy.

zwiń wątek Michal  14 marca 2008 o godz. 21:26 #
Gravatar

Pozatym nigdy nie wiadomo czy w zamknietym kodzie nie czai sie backdoor

 
zwiń wątek trasz  27 marca 2008 o godz. 14:29 #
Gravatar

Tak samo, jak nigdy nie wiadomo, czy nie czai sie w kodzie otwartym. Dopoki sie tego kodu nie przeaudytuje – ale tu juz jest tak samo jak z closed source.

 
 
zwiń wątek Budyń  16 marca 2008 o godz. 4:11 #
Gravatar

Khm.

Widać i Admirał, i komentujący, żyją w dziwnej rzeczywistości. Departament Obrony z definicji nie kupuje tego, do czego nie ma dokumentacji i źródeł. Wiecie, skąd wzięły się Ada, SGML, VHDL ? (i zapewne masa innych).

Nie tylko wolne oprogramowanie daje dostęp do źródeł.

zwiń wątek SeeM  16 marca 2008 o godz. 21:46 #
Gravatar

Nie zawsze podgląd źródeł jest jednoznaczny z pozwoleniem ich modyfikacji. Wyobraźmy sobie, że Linux to zamknięte oprogramowanie, no ale tworząca go firma wojsku udostępnia źródła. Była narada komputerowców i uzgodnili, że przydałoby się z kernela wywalić kilkaset w 100% zbędnych wbudowanych bajerów, które mogą powodować problemy ze sterownikami w do supertajnego sprzętu w superprzenośnej lasero-sonaro-mino-torpedzie, nad którymi właśnie pracują. Teoretycznie to zrobiliby łatkę, czy dwie i po kłopocie, ale… nie mogą. Muszą się dogadać z firmą udostępniającą jądro, ona im wszystko poprawi i przyśle.

:

Jednak w firmie tworzącej Linuksa jest szpieg superwrogiego państwa, który informuje sztab jakie to zmiany zamawia takie a takie wojsko. To jest niestety możliwe.

:

Są wolne licencje (zwłaszcza te z gatunku niezaraźliwych, ale niekoniecznie), które całkowicie eliminują zarówno ww. zagrożenie, jak i targowanie się z producentem. Można sobie robić sterowniki nawet do wyrzutni rakiet startujących z dna oceanu i to nikogo teoretycznie nie obchodzi jakie mają z nimi problemy.

:

Jestem pewien, że odpowiedni wodzowie mają wiele powodów takiej decyzji. Jedną z nich jest na pewno ta, że zapyziała firemka może sobie z Linuksem, czy Solarisem robić co chce, a sztab programistów wojskowych ze "swoim" systemem nie.

 
 
zwiń wątek trasz  27 marca 2008 o godz. 14:28 #
Gravatar

Akurat OpenSSH ma niezbyt ciekawa historie, jesli chodzi o dziury.

 
 
zwiń wątek pdemb  14 marca 2008 o godz. 22:51 #
Gravatar

Dla nich niedostępność kodu Windows nie ma znaczenia — i tak mają do niego dostęp na zasadach shared source, podobnie zresztą jak nasze służby takie jak ABW.

zwiń wątek autumnlover  14 marca 2008 o godz. 23:30 #
Gravatar

I tak dobrze że nie dali tytułu "US NAVY przechodzi na Linuksa" ;-)

zwiń wątek DrunkenBear  15 marca 2008 o godz. 14:31 #
Gravatar

A może przejdą na BSD?:> Czemu wam open source z miejsca z linuxem się kojarzy ;)

 
zwiń wątek peterka  15 marca 2008 o godz. 18:29 #
Gravatar

A czemu open source w ogóle kojarzy się z Linuksem?;) Kto wie ręka w górę bez flame war'u.

 
zwiń wątek nat  17 marca 2008 o godz. 10:40 #
Gravatar

Chyba dlatego, ze Linux+GNU utilities+duzo aplikacji

ma otwarty kod? A ZU zna to wszystko jako "Linux", i

jesli rezygnuje z windy, to raczej na rzecz "Linuxa",

a nie *BSD.

 
 
 
zwiń wątek pdemb  14 marca 2008 o godz. 22:54 #
Gravatar

Tak swoją drogą, to węszę zbieżność takiej decyzji z ostatnimi, zleconymi przez amerykański kontrwywiad firmie Coverity badaniami bezpieczeństwa systemów komputerowych.

 
 
zwiń wątek Logansan  14 marca 2008 o godz. 19:53 #
Gravatar

W oryginale jest "proprietary technology", a nie "zamknięte oprogramowanie". To jednak nie to samo i może budzić wątpliwości co do obiektywności niusa. Radziłbym poprawić…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek semper  14 marca 2008 o godz. 21:33 #
Gravatar

Vice Admiral – to ma polski odpowiednik wiceadmirał
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiceadmira%C5%82 nie trzeba stosować potworków językowych.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek artk2  14 marca 2008 o godz. 22:42 #
Gravatar

I tak chodzi o zabijanie ludzi… Czy to FLOSS czy MS. Dla mnie nie ma różnicy. US Navy w wolnym tłumaczeniu znaczy marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych. Wybaczcie, ale nie będę się spuszczał, czy zabijaja ludzi za pomocą wolnego czy zamkniętnego oprogramowania.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Miseq  14 marca 2008 o godz. 23:50 #
Gravatar

Ja muszę się zgodzić. Nie ma żadnego powodu do dumy z powodu tego, że organizacja istniejąca by zabijać przekonuje się do zalet naszego ulubionego oprogramowania. Nie jestem za zakazywaniem im korzystania z wolnego oprogramowania, ale też się nie cieszę.

zwiń wątek ktoś  15 marca 2008 o godz. 13:07 #
Gravatar

Zabroń mi kroić chleba, bo tym samym nożem mogę up(…)ć Ci głowę…

BTW, zacznijmy obcinać ręce i nogi, bo mogą posłużyć do zabijania, wybijajmy żębo, bo można nimi kogoś ugryść, facetów pozbawmy ich męskości, bo mogą gwałcić (a jak mają dzieci, to są spaleni na całej linii, bo na pewno wiedzą jak), a kobiety cycków, bo mogą służyć do przejmowania kontroli nad facetami.

A potem póśćmy w 'ether' rozkaz "weź pigułkę" :P

BTW, jakiś czas temu był news, że zdaniem M$ terroryści uzywają Linuxa. Widocznie US navy nie chce pozostać w tyle :) Takie wyrównywanie szans :P

zwiń wątek Memphis  15 marca 2008 o godz. 13:35 #
Gravatar

Tu jest zasadnicza różnica… Wojsko nie "może posłużyć" do zabijania ale po to istnieje. Nadrzędnym celem marynarki/armii jest zabijanie.

 
zwiń wątek nat  15 marca 2008 o godz. 15:21 #
Gravatar

no wiesz? chodzi przeciez o niesienie nadziei i

przywracanie demokracji tam, gdzie jest ona zagrozona

( = tam, gdzie rzadza ci, ktorzy sie nie podobaja usa

i gdzie sa dobre tereny pod okazjonalny poligon.)

 
 
zwiń wątek rodeif  15 marca 2008 o godz. 13:08 #
Gravatar

US Navy – "organizacja istniejąca by zabijać"??? To tak jakbyś powiedział, że Wojsko Polskie to mordercy! Marynarka Stanów została powołana do walki o niepodległość i obrony kraju, a postawionym jej celem nie jest zabijanie, tylko zwyciężanie. Nie są swięci, ale nie ponoszą odpowiedzialności za rozkazy, które dostają od wujka Sama (i to jego można by się bardziej czepiać)

zwiń wątek Memphis  15 marca 2008 o godz. 13:37 #
Gravatar

Trochę nie zajarzyłeś. Obojętnie, czy bronisz niepodległości, czy nie. Niezależnie od sprawy, wojnę toczy się tak samo – zabijając. I nawet w słusznej sprawie – obronie własnego domu to jest dalej zabijanie drugiego człowieka. To dla mnie jest złem, ale "mniejszym" złem, niż zabicie mojej rodziny przez przeciwnika. Nie ma dobrych wojen i dobrego zabijania. Każde jest złe. Wybiera się to, które jest "mniejszym złem" z naszego punktu widzenia.

 
zwiń wątek nat  15 marca 2008 o godz. 15:22 #
Gravatar

kazde wojsko to potencjalni mordercy, wojsko polskie

w Afganistanie ma cos w tej sprawie do powiedzenia.

 
zwiń wątek rysson  17 marca 2008 o godz. 9:52 #
Gravatar

Skoro już tmat schodzi na politykę…

@Memphis: W pełni popieram „wojnę toczy się tak samo – zabijając … ale [jest] «mniejszym» złem, niż zabicie mojej rodziny przez przeciwnika”.

Dlatego ucieszyłaby mnie informacja, że nasze wojsko osiąga lepszą sprawność. Z drugiej strony zmiany w armii USA dotyczą nas też, ze wzgledu na ich siłe i światowy wpływ.

 
 
zwiń wątek Budyń  16 marca 2008 o godz. 4:13 #
Gravatar

Theo de Raadt stwierdził kiedyś, że OpenBSD ma być darmowe i otwarte nawet dla pracujących nad bombą atomową przeznaczoną do zdetonowania w Kanadzie (w jednym z wywiadów).

Z drugiej strony – stracił dostacje dla OpenSSH, gdyż sprzeciwiał się interwencji w Iraku.

zwiń wątek nat  17 marca 2008 o godz. 10:41 #
Gravatar

To do niego podobne…

 
 
 
zwiń wątek Neonique  15 marca 2008 o godz. 1:45 #
Gravatar

Nie chodzi o to, że ktoś będzie zabijać za pomocą wolnego oprogramowania tylko że zostało ono wykorzystane do tak krytycznych zastosowań jak obrona kraju. Świadczy to o wysokiej jakości otwarego oprogramowania.

zwiń wątek nat  15 marca 2008 o godz. 15:24 #
Gravatar

moznaby np. kupic box z Ututu albo jakas naprawde

koszerna dystrybucja i przylozyc komus z Pewnej

Firmy po glowie. albo rzucic podkrecona plytka,

albo zadzgac pendrivem : )

"You can use the software in all the ways it can be

useful" : )

 
 
 
zwiń wątek pietia  14 marca 2008 o godz. 23:08 #
Gravatar

dokładnie, i poddaję osobiście w wątpliwość podejście geeków którzy w GPLv3 nie zawarli restrykcji odnośnie braku możliwości wykorzystywania oprogramowania na w/w licencji w technologiach wojskowych i służących "bezpieczeństwu wewnętrznemu"

4 wojna światowa zbliża się dość szybkimi krokami, i nie ma tu powodów do chwały że ktoś używa najdoskonalszych narzędzi "jasnej strony szmocy" do zabijania.. :|

ps – tak, wiem, dla niezorientowanych – 3-cia trwa od jakichś 40 lat

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek pdemb  14 marca 2008 o godz. 23:44 #
Gravatar

Nie ma takiej klauzuli (podobnie zresztą jak nie ma klauzul o zakazie eksportu do jakichś-tam, uznanych przez kogoś za bandyckie krajów) bo to free software.

 
zwiń wątek Neonique  15 marca 2008 o godz. 1:51 #
Gravatar

Taki zapis byłby albo:

- całkowicie martwy bo nie przestrzegałaby go żadna strona;

- albo godził w strzegących pokoju bo terroryści z pewnością nie wzięliby go sobie do serca, a obrońcy granic już tak.

zwiń wątek pdemb  15 marca 2008 o godz. 17:21 #
Gravatar

Taki zapis byłby niezgodny z ideą free software.

 
 
 
zwiń wątek semper  15 marca 2008 o godz. 0:04 #
Gravatar

Armia może używać FLOSS do budowy aparatury medycznej czy coś. Zresztą to jest narzędzie, które się używa jak widać do rożnych celów. BTW wojna jest wtedy kiedy się ją wypowie wiec nie ma III Wojny Światowej, bredzisz.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek tremor  15 marca 2008 o godz. 14:12 #
Gravatar

Azaliż Niemcy wypodzieli Polsce wojnę w 1939?

zwiń wątek nat  15 marca 2008 o godz. 15:35 #
Gravatar

ale mondrze brzmi, albo raczej probuje…

 
 
 
zwiń wątek tomek  15 marca 2008 o godz. 0:28 #
Gravatar

w amerykańskich instytucjach to żadna nowość – np. takie NSA: http://www.nsa.gov/selinux/

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek ffatman  15 marca 2008 o godz. 1:15 #
Gravatar

Deputy chief, wiec nie szef tylko zastepca szefa sztabu.

@w2023: Nie Armii a Marynarki (Armia tez przechodzi … i Sily Powietrzne). Wiceadmiral Edwards wyraznie argumentuje za zbijaniem kosztow – “We can’t accept the increasing costs of maintaining our present-day capabilities. In the civilian marketplace, it’s just the opposite. Some private-sector concerns are cutting their costs by 90 percent while expanding their performance.” – oraz przeciwko “czarnym skrzynkom” (“We will no longer accept systems that couple hardware, software and data").

@matey: Wlasni eksperci nie oznaczaja tanszych ekspertow – stad na swiecie outsourceing. Powtorze: “We will no longer accept systems that couple hardware, software and data.” – zrodlem oszczednosci sa wiec niezalezni i konkurencyjni eksperci.

@Logansan :“Proprietary technology” = “zamknięte oprogramowanie” – radziłbym sprawdzić zanim sie poprawi.

@autumnlover: Przechodzi, m.in. dlatego, ze MS zlewa interoperacyjnosc.

Innym: Nie widze nic zlego w zabijaniu ludzi. Nie bedziesz zabijal – ciebie zabija. Dobrze sie gada o niezabijaniu pod oslona NATO. Dla niezorientowanych to nie jest 3-cia czy 4-ta wojna, to zycie, q…, jest i jego bebechy.

Jak ktos nie zrozumial: Marynarka nie zamierza kupowac po raz kolejny tego samego oprogramowania od tworcow zamknietych rozwiazan, ma zamiar kupic raz i powierzyc serwis lepszym i tanszym, tzn nie zamierza tylko juz to robi: >>Edwards noted that the Navy has cut the number of databases and applications it maintains and has reduced its networks by 40 percent. “But it is not enough …"

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Neonique  15 marca 2008 o godz. 2:12 #
Gravatar

Nie widze nic zlego w zabijaniu ludzi.

I to jest smutne.

zwiń wątek ffatman  15 marca 2008 o godz. 4:05 #
Gravatar

realne

 
zwiń wątek rodeif  15 marca 2008 o godz. 13:17 #
Gravatar

smutne jest przekręcanie sensu wypowiedzi, przez wycinanie jej części,

było "Nie widze nic zlego w zabijaniu ludzi. Nie bedziesz zabijal – ciebie zabija",

ja to zrozumiałem jako dopuszczenie samoobrony, chyba, że wg ciebie, nawet w samoobronie (wojna obronna, akcje policji, itp) zabicie człowieka jest niedopuszczalne.

zwiń wątek tremor  15 marca 2008 o godz. 14:16 #
Gravatar

Zabijanie jest zawsze złem. W wypadku samoobrony jest to ono usprawiedliwione (a więc dopuszczalne), ale wciąż to zło.

 
zwiń wątek nat  15 marca 2008 o godz. 15:25 #
Gravatar

ok, ale to tylko odnosi sie do ludzi, tak? bo

np. los zwierzat hodow(l)anych bardziej przypomina

meczarnie i oczekiwanie na smierc niz cos w rodzaju

polowania…

 
 
zwiń wątek nat  15 marca 2008 o godz. 15:19 #
Gravatar

zalezy jak na to spojrzec. jesli np. ktos

jest chrzescijaninem, to nie powinien, ale

jesli mysli troche szerzej o ludzkosci, to

co najwyzej mozna powiedziec, ze nie udalismy

sie jako gatunek. i w miare mozliwosci nie

brac udzialu we wzajemnym wyzynaniu sie.

 
 
zwiń wątek Logansan  15 marca 2008 o godz. 11:31 #
zwiń wątek pdemb  15 marca 2008 o godz. 17:25 #
Gravatar

Niekoniecznie, może być też propietary hardware. Czyli US Navy przechodzi na procesory OpenRISC!

 
 
zwiń wątek Logansan  15 marca 2008 o godz. 13:09 #
Gravatar

"Proprietary technology” = “zamknięte oprogramowanie”

Tymczasem w źródle:

“The days of proprietary technology must come to an end,” he said. “We will no longer accept systems that couple hardware, software and data.”

Wiceadmirał nie ogranicza "technology" tylko do "software".

 
 
zwiń wątek romek  15 marca 2008 o godz. 4:47 #
Gravatar

jak bym napisal cos na gpl to niedosc ze bym byl darmowym pracownikiem korporacji to jeszcze modredca ;o

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek mario  15 marca 2008 o godz. 9:33 #
Gravatar

Popadasz w paranoję! Mordercą jest ten kto wydaje i wykonuje rozkaz zabicia, nie ten kto tworzy broń. Broń może mieć wiele słusznych celów, np.: obrona przed atakującymi, obrona przed meteorytami z kosmosu (czy spadającymi satelitami :-) ), dostawanie się do jakiś miejsc poprzez wysadzanie … Jest ogromna ilość sytuacji, gdzie narzędzia, które mogą służyć do zabijania życia, ratują to życie. Podobnie oprogramowania (np. Linuksa) można zastosować do odpalania bomby, ale to jeszcze nie znaczy, że zastosowano go w złym celu, bo bomba może być użyta przeciw spadającemu meteorytowi, lub przeciwko grupie przestępczej, chcącej wypuścić swoją bombę na centrum miasta. Ten sam software można użyć w respiratorze, urządzeniu zaprojektowanemu do ratowania życia i równie dobrze za pomocą tego urządzenia ktoś może kogoś zabić wyłączając respirator. Twórca systemu który obsługuje ten sprzęt nie wie w jakim celu zostanie on użyty i nie ponosi za to odpowiedzialności – jego system ma działać (wystrzelić bombę zgodnie z procedurami…), a odpowiedzialność za to ponoszą ludzie, który wydali rozkaz.

zwiń wątek tremor  15 marca 2008 o godz. 14:28 #
Gravatar

Dobrze powiedziane, z jednym małym ale:

"a odpowiedzialność za to ponoszą ludzie, który wydali rozkaz."

Gdyby nie było bomby jądrowej, nie można by było wydać rozkazu jej zrzucenia.

zwiń wątek DrunkenBear  15 marca 2008 o godz. 14:46 #
Gravatar

Ale bomba jądrowa została opracowana też na rozkaz. Przecież nikt sobie jej nie zbudował z nudów ;)

 
zwiń wątek mario  15 marca 2008 o godz. 15:09 #
Gravatar

@tremor: ale z drugiej strony gdyby jej nie było to nie mielibyśmy ochrony np. przed ogromnymi meteorytami, przed którymi nie było ochrony przez wiele lat – nie było by co wystrzelić w razie problemów, to też nie jest dobre.

:

Wszystkie wynalazki ludzkości mogą być użyte w dobrych i złych celach, a za użycie ich odpowiadają ludzie wydający/wykonujący rozkaz. Podobnie jak nożem możesz kroić chleb dla biednych możesz nim też zabić – wszystko zależy od decyzji jaką podejmiesz – to nie wina tego narzędzia, ani jego twórców.

 
zwiń wątek DimmuR  15 marca 2008 o godz. 20:27 #
Gravatar

@tremor

Reakcje termojądrowe są wykorzystywane do pozyskiwania energii i afair taki był pierwotny cel. Podobnie bylo z dymaitem o czym wszyscy chyba wiedzą.

Jkaby nie było noży myślisz ludzie by się nie zabijali?

 
zwiń wątek tremor  15 marca 2008 o godz. 22:35 #
Gravatar

Oczywiście można komuś przywalić kamieniem w czerep niemniej ludzie udoskonalają techniki zabijania i nie uznaję tego za pozytywne zjawisko.

Z tym meteorytem, to wyszło przy okazji – pierwotny cel był oczywiście morderczy, czego Amerykanie dowiedli czynem.

 
zwiń wątek mario  16 marca 2008 o godz. 2:17 #
Gravatar

@tremor: ja myślę, że pierwotny cel był raczej obronny – w obawie przed skutkami pierwszej i drugiej wojny światowej, która ogarnęła wręcz cały glob, stworzenie takiej broni było raczej koniecznością. Oczywiście wojsko USA wykorzystało tę broń w bardzo nieludzki sposób, bo użyli jej na niewinnych ludziach, praktycznie nie w celu obronnym, tylko w celu testu nowej broni. Japończycy byli na tyle słabi, że wojsko USA mogło sobie z nimi poradzić, bez tak drastycznych środków. Przez ten czyn Japonia – sprzymierzeniec Hitlera – wyszli z II Wojny Światowej raczej jako kraj poszkodowany, a nie najeźdźca.

 
zwiń wątek Budyń  16 marca 2008 o godz. 4:19 #
Gravatar

@mario

Mogli ? Mogli. Kosztem 1 mln + strat własnych, 2 letniej inwazji "wysp macierzystych", 40 letniej krwawej okupacji i podziału Japonii jak Korei czy Niemiec.

Mieli obowiązek chronić WŁASNYCH żołnierzy za pomocą wszelkich dostępnych środków – tak zrobili. Japończykom zresztą na złe amerykańska okupacja nie wyszła (porównaj obie Koree…).

Zresztą "niewinny cywil" ? Tak jak Niemcy, cały naród pasł się krzywdą wszystkich dookoła oraz bestialstwami na skalę tak porażającą, jakiej historia – nawet tak ohydna jak podbój obu Ameryk – nie zna.

 
zwiń wątek rysson  17 marca 2008 o godz. 10:09 #
Gravatar

@Budyń

„Mieli obowiązek chronić WŁASNYCH żołnierzy za pomocą wszelkich dostępnych środków – tak zrobili” – jak najbardziej.

„Zresztą «niewinny cywil»? Tak jak Niemcy, cały naród pasł się krzywdą…” – zdecydowanie nie. Te rzeczy trzeba rozróżniać. Wszystkich przechodniów, którzy niopatrznie szli ulicą w czasie jak skończył się mecz też chciałbyś spałować?

Strzeż się odpowiedzialności zbiorowej.

 
zwiń wątek w2023  18 marca 2008 o godz. 11:32 #
Gravatar

Z jednej strony jest zjawisko odpowiedzialności zbiorowej, a z drugiej strony sprawa rozmywanej odpowiedzialności kolegialnej. Zdecydowana większość Niemców popierała rząd nazistów (vide wyniki wyborów), gdyż to oznaczało wiele korzyści dla gospodarki, a zatem społeczeństwa (niskie bezrobocie, niskie podatki). Popatrz, ilu było gorliwych członków NSDAP, a jak wojnę przegrali, to okazało się, że nie ma winnych… Wszyscy tylko wykonywali czyjeś rozkazy i są niewinni jak dzieci.

Reasumując: podobnie, jak należy się strzec odpowiedzialności zbiorowej, podobnie trzeba walczyć z brakiem odpowiedzialności.

 
 
 
zwiń wątek nat  15 marca 2008 o godz. 15:18 #
Gravatar

pisze sie "nie dosc".

pajacu.

 
 
zwiń wątek DimmuR  15 marca 2008 o godz. 20:24 #
Gravatar

Dla wszystkich którzy uważają że narzędzia na GPL wykorzystywane w wojsku to darmowa siła robocza dla morderców (uogólniając) pragnę tylko przypomnieć że najwiecej zabójstw popełnia się przez:

1. narzędzia codziennego użytku (np. nóż)

2. zagładzanie ludzi

Nie trzeba wcale GPL do masowych mordów

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek cezaryece  15 marca 2008 o godz. 20:49 #
Gravatar

Ludzie.. zastanówcie się trochę. Chodzi przecież o redukcję kosztów. A 90% kosztów w takich molochach to narzędzia dla administracji – chodzi o oprogramowanie dla kilkudziesięciu tysięcy komputerów biurowych, gdzie króluje na pewno w tej chwili M$ ze swoim Windows i MS Office.

A niebezpieczeństwo kryje się np. w kopiarko-drukarce Canon z Chin z zamkniętym sterownikiem – czy ktoś może być pewien, że skanowane dokumenty nie są wysyłane gdzieś przez Internet?

Czy kumacie co może wycieknąć w świat po zawirusowaniu komputera sekretarki Naczelnego Dowódcy?

Na pewno nie chodzi o oprogramowanie wyrzutni rakiet czy radaru. To nigdy nie będzie FLOSS.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Moarc  15 marca 2008 o godz. 22:02 #
Gravatar

Nigdy nie będzie? Już jacyś ludzie zrobili strzelbę z Linuksem ;)

 
zwiń wątek abc  15 marca 2008 o godz. 22:15 #
Gravatar

O, z tym oprogramowaniem wyrzutni rakiet itp. to się nie zgodzę – tutaj potrzebna jest pełna niezawodność, którą może dać jedynie wolne oprogramowanie (oczywiście w wersjach takich jak w Debianie Stable). Wyobrażasz sobie system radarowy sterowany przez Win98?

zwiń wątek Budyń  16 marca 2008 o godz. 4:27 #
Gravatar

Żadne oprogramowanie – wolne czy nie – nie jest w pełni niezawodne. Tzw. "własnościowe" oprogramowanie ma tę przewagę, że jego twórcy _dokładnie_ wiedzą, na jakim sprzęcie będzie działać. Dlatego napisane w języku Ada oprogramowanie do systemu fly-by-wire (nie jest open source) po kompilacji ma coś 200kB.

Co do systemu radarowego – był projekt "SmartShip". Zakonczył się ograniczonym sukcesem, po tym jak (nie z winy systemu) Windows NT 4.0 poleciał i zabrał USS Yorktown ze sobą. Niemniej, pod bodaj Windows 2000 Server ma działać oprogramowanie kierujące pracą radaru SAMPSON i stowarzyszonych z nim rakiet na najnowszych brytyjskich niszczycielach (Type 45). Oczywiście trudno windows uruchomić na jakimś DSP – tam pracuje dedykowany kod (znany producentowi i odbiorcy, reszcie jest zbędny). Zaś GUI ? Może być pod Windowsem… zresztą, pod Win działa większość opracowywanego w Polsce oprogramowania dla wojska i działa lepiej, niż zachodnia konkurencja na linuksach, solarisach i reszcie.

Także to nie kwestia wyobraźni – tylko faktów.

I czegoś, czego partyzantka RMSa nie zrozumie -że o jakości oprogramowania decyduje projekt, wiedza i umiejętności programistów, sposbó prowadzenia projektu, a nie licencja. Tak samo jak bezpieczeństwo sieci / serwera zależy głównie od administratora – a nie od tego, czy jest tam *x czy Windows Server. (tak – na WS nawet skryptować można, i powłoka tekstowa jest… niejedna… ).

zwiń wątek Budyń  16 marca 2008 o godz. 4:31 #
Gravatar

@uzupełnienie:

1. wspomniany fly-by-wire dotyczy F-18E.

2. WindRiver czy ktoś taki szykuje oparty o Linuksa system kierowania walką dla P-8 Poseidon (MMA),czyli B-737 do zadań przeciwokrętowych.

 
 
zwiń wątek trasz  27 marca 2008 o godz. 14:27 #
Gravatar

Wyobrazasz sobie boty ircowe postawione przez script kiddies na systemie radarowym chodzacym pod Linuksem? ;->

 
 
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia