Valve nie zapomniało o Linuksie?
- Dodano: 1 września 2010
- Wprowadził: RRH
- Komentarze: 141
Korporacja Valve, producent popularnej platformy Steam zamieściła na swojej stronie bardzo ciekawą ofertę pracy.
Valve poszukuje starszego inżyniera oprogramowania (Senior Software Engineer). Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie opis stanowiska.
Otóż jednym z zadań przyszłego pracownika Valve będzie
Przenoszenie gier z systemu Windows na platformę Linux
Czyżby więc niedawne pogłoski o tym, że na Linuksa Steama nie będzie okażą się fałszywe?
Więcej informacji: http://www.valvesoftware.com/job-SenSoft...ineer.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
141 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Czyli nad Steamem na Linuksa nie pracują, bo już mają, a teraz przyszedł czas przeportować gry?
Rozumiem, że jest to odpowiedz na news użytkownika Trasz. W zasadzie ten temat powoli staje się nudny, ponieważ tylko pracownicy Valve znają prawdę. Przykładowo kilka lat temu, pojawił się linuksowy serwer gry Prey. Jego autorem był Ryan Gordon, ale przez dwa lata ukrywał informacje, że pracuje nad wersją Prey dla Linuksa.
Nieco inaczej wyglądała sytuacja w przypadku Shadowgrounds dla Linuksa. Producentem tej gry dla Linuksa była mało zanana firma IGIOS. Zapowiedzieli stworzenie dwóch części tej gry, ale wkrótce pojawiły się sprzeczne informacje. Ponieważ rozpoczęły się poszukiwania wydawcy, którym ostatecznie zostało LGP. Prezes tej firmy potwierdził wydanie drugiej części Shadogrounds, ale nie chciał komentować informacji na temat wydania poprzedniej części tej gry. Przez dwa lata pojawiały się plotki dotyczące porzucenia pierwszej części gry Shadowgrounds dla Linuksa. Na dwa dni przed premierą Shadowgrounds Survivor została wydana pierwsza część tej gry.
Jest wiele firm, które zajmują się tworzeniem gier dla Linuksa, ale nie lubią dzielić się informacjami na temat planowanej daty wydania. Dlatego wolą zaprzeczać, nawet gdy nad czymś obecnie pracują.
Czyli jak zwykle Trasz nie miał racji. Pytanie czy z niewiedzy czy przez klapki na oczach o nazwie iPhone?
Jeszcze nie wiadomo, mógł mieć racje. Rzecz w tym, że on swoje subiektywne zdanie przedstawia jako prawdę objawioną ;]
@Sebastian Krzyszkowiak: Podobnie jak wiekszosc innych osob piszacych na OSNews.
@trasz: no i? Jeśli zauważysz, że większość piszących to idioci, to też nim zostaniesz?
Ktoś musi ich uświadamiać ]:-> każde zwycięstwo wymaga poświeceń
I czyżby nasza forumowa znów się myliła co do zjedzonego obiadu?
…forumowa Kasandra
Kasandra zaraz wpadnie i wyszuka że ogłoszenie stare, że nieaktualne, że pomyłka.
I chyba niewiele by się pomyliła, bo patrząc na główną stronę z listą ofert jest ona różna od tej którą podałeś. Twoja ma na dole datę 2009, a nowa 2010. I już tam takiej oferty nie ma. Więc albo zarzucili projekt, albo już kogoś mają, albo chodziło po prostu o portowanie serwerów gier.
każdy się może pomylić
Nie mówię że nie. Ja też popełniam błędy. Każdy je popełnia i może się pomylić. No może poza Kasandrą, ona jest nieomylna. Niemal jak wyrocznia.
Jaki tam błąd, tylko drobna 3-letnia obsuwa. Niech żyją kadłubki i OSplotek.pl
hehe
Ktoś się zirytował traszem
No wai! Przecież ten człowiek ma monopol na wiedzę. Ja się dziwię, dlaczego jeszcze nie jest doradcą premiera.
Jest.
Właściwie, to traszem premiera, ale to już blisko.
Zapomnieliście dodać, że to ogłoszenie znajduje się tam bodajże od 2007: http://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&px=NjA1NQ
@lolek: Web Archive prawdę ci powie, strona wisi od września 2007 roku.
Co więcej strona Valve dawno zmieniła layout, widać to na przykładzie aktualnej listy poszukiwanych pracowników.
Nie ma to jak odgrzewany kotlecik
byle dokryść traszowi
dogryźć.
I dokryść faszystom językowym.
@Cyber Killer
Schizofrenia dużych firm? To ma być żart? Nie ma znaczenia wielkość firmy w tym przypadku.
Małe firmy zachowują się podobnie i tez nie lubią/mogą dzielić się podobnymi informacjami. Nie wiem nad czym pracuje obecnie LGP, Frictional games, Ryan Gordon, Frank Earl, poza informacjami przekazanymi przez nich osobiście .
Widocznie zmiana stanowiska wynikała z ochrony swoich własnych interesów.
Prawdę? Co ci da zapewnienie, że pracują nad Steam dla Linuksa, jeśli później natrafią na jakiś problem, który uniemożliwi jego wydanie. Pamiętasz wypowiedzi pracowników Epic Games na temat UT3? Jest spora liczba gier, który zostały oficjalne zapowiedziane, a nigdy nie zostały ukończone oraz wydane.
Dokłądnie. Szef firmy bez powiadomienia pracowników i pewnie wypiciu paru piw chwali się tym, że firma nad czymś pracuje jakiemuś dziennikarzowi, przy okazji uzyskując cenne iformacje na temat konkurencji.
Parę dni później:
Pracownik zajmujący się projektem A(inżynier techniczny) zostaje zapytany czy ta firma pracuje nad projektem A. Jako, że nic nie wie, iż szef udostępnił takie informacje(nie czytuje takiej prasy), a podpisał stosowane NDA, to zaprzecza.
Jest też opcja:
Pozostali dziennikarze pytają sie szefa, co udostępnił te informacje(nie wiedząc, kto je udostępnił) o projekt A. Szef oczywiście(z wiadomych przyczyn) zaprzecza.
Czy czasem nie irytuje Was ta schizofrenia jaką duże firmy pokazują względem stosunku do Linuxa? Co tydzień mówią co innego i to o 180° w innym kierunku niż wcześniej. Jakiś czas temu Dell taką szopkę robił w kwestii Ubuntu – co tydzień publikując odmienne stanowisko. Teraz Valve bawi się w kotka i myszkę… Poważnie, czy to aż tak wielki problem, żeby powiedzieć od razu wprost prawdę?
@Cyber Killer: W tym przypadku nie ma zadnej schizofrenii – Valve wypowiedzialo sie na ten temat raz, informujac, ze nie pracuja nad Steamem dla Linuksa. Plotka o nadchodzacym Steamie dla Linuksa zostala puszczona przez Phoronix, ktorego wiarygodnosc jest – oglednie mowiac – mocno taka sobie. Ogloszenie, ktore jest tytulem tego niusa, dotyczy czesci serwerowej.
Owszem, jest problem z powiedzeniem prawdy wprost – pewne srodowiska po prostu nie chca jej zaakceptowac, jak widac na tym tutaj przykladzie. Valve powiedzialo wprost, „srodowiska” nadal kombinuja, ze moze jednak nie.
znowu widzisz co chcesz
Rozumiem, że to standardowe zajęcie admina. Poza tym ogłoszenie stare i nieaktualne, więc szkoda o nim gadać, albo już kogoś przyjęli, albo mają to gdzieś.
@marcinsud: Z kontekstu wyraznie wynika, ze chodzi o portowanie serwerowej czesci gier, bo cala reszta ogloszenia precyzuje wymagania odnosnie klastrow i rozproszonych wynalazkow, a nie ma nic o rzeczach typowo klienckich.
http://osnews.pl/valve-nie-zapomnialo-o-linuksie/#comment-5306152
@oO: Sprostowane troche nizej. Chyba tylko ty mogles wyciagnac wniosek, ze chodzi o serwer dostarczany razem z instalka, a nie serwery gier utrzymywane po stronie Valve.
A to Valve utrzymuje jakieś serwery gier? Valve utrzymuje Steama, który sprawia, że użytkownicy sami utrzymują serwery i Valve się nie musi nimi przejmować
Oczywiście. A nawet jeśli są jakieś oficjalne serwery, to są to te same dedyki, jakie są dołączane do gry.
tr*sz, chyba tylko ty możesz pisać z taką pewnością siebie o czymś, na czym zupełnie się nie znasz.
Wiesz jak to jest. Intrygi, szpiegostwo gospodarcze, itd. W dużej firmie najwięcej może ten, kto jest bliżej góry, Nie jesteś blisko góry, kiedy piastujesz wysokie stanowisko, lecz w sytuacjach, gdyż kontaktujesz się z samą górą(patrz na księży
). W firmach jesteś bliżej góry, gdy masz więcej pieniędzy. Skąd masz mieć dużo piniędzy, skoro to szef wyznacza twoje wynagrodzenie?
Po prostu. Obca firma kupiła sobie jakiś pracowników lub lojalni pracownicy są podejrzewani o kręcenie czegoś/zdradę. W ten sposób firma zmienia stanowisko, bo przecież pracują w niej ludzie.
Z kontekstu wyraznie wynika („Manage the operation of large clusters of machines”), ze chodzi o portowanie serwerowej czesci gier, nie tego, co dziala na komputerach uzytkownikow. Poza tym, jak ktos juz zauwazyl, ogloszenie jest stare.
Z kontekstu wyraźnie wynika („Port Windows-based games to the Linux platform.”) coś kompletnie innego, niz piszesz. Dobrze o tym wiesz, ale zakładasz pewnie, że nie każdy zajrzy/przeczyta. Wybrałeś sobie to co pasowało do twojej teorii.
Siejesz propagandę i tyle. Do tej pory twoje wypowiedzi mi się nie podobały, ale nie poddawałem ich w wątpliwość. Od dziś zaczynam je olewać, tak jak olewam manipulantów.
Zupełnie inną sprawą jest to, co napisał lolek – ogłoszenie wygląda na stare.
@abec: Mozesz wierzyc lub nie, ale w firmach zwykle jest podzial na specjalnosci. Ludzie, ktorzy zajmuja sie klastrami i aplikacjami rozproszonymi na duzo maszyn po stronie serwerowej zwykle nie grzebia w „klienckiej” czesci gry. Ogloszenie wyraznie mowi, ze chodzi o osobe zajmujaca sie czescia serwerowa, oraz wspomina o portowaniu gier z Windows na Linuksa – ale nie okresla, o ktora czesc gry chodzi. W zwiazku z podzialem na specjalnosci oraz wyraznym napisaniem w ogloszeniu o czesci serwerowej, mozna wysnuc wniosek, ze z portowaniem rowniez chodzi o czesc serwerowa gry.
Nie wiem czy nie mniej żałosny jest fakt nazywania kogoś zerem tylko dlatego, że ma odmienne poglądy ;]
Od kiedy program serwera nawet w wersji linuksowej dołączany do gry używa do swojego działania klastrów? A może mamy już 22 wiek?
Klastra w Valve używa co najwyżej Steam. A z tym nie wiąże się ani portowanie klienta, ani serwera gry. Najprędzej może chodzić o zrozumienie tematyki przenośności gier w odniesieniu do mechanizmu ich dystrybucji przez Steam, kwestii instalatora dla różnych platform (tu Linuksa) używającego scentralizowanego systemu, itd.
tr*sz, kręcisz jak potłuczony byle by tylko wyszło na twoje. Żałosne. Zamiast wspomóc dyskusję i interpretację po prostu robisz wszystko by nagiąć fakty do swojej urojonej teorii. Nie rozumiem skąd się takie totalitarno-propagandowe zera biorą?
trash, jesteś taki głupi, czy tylko udajesz? Sorry, ale inne słowo tu nie pasuje.
Naprawdę uważasz, że doświadczony programista (bo raczej w valve nie siedzą sami praktykanci) potrzebuje jakichś wielkich umiejętności, żeby przeportować serwer, program który nawet nie musi posiadać gui? W skrajnych przypadkach może się to sprowadzić do zmiany flag kompilatora (powtarzam – w krajnych przypadkach). Nieco może korzystać z sieci, inaczej rozwiązywać ścieżki, ale logika jest ta sama.
Ciekaw jestem, jak pod swoją teorię podciągniesz pozostałe wymagania?
Gry MMO? Jeśli spekulujemy na temat Steama na Linuksa, to równie dobrze możemy gdybać na temat gry MMORPG tworzonej przez Valve. Tym bardziej, że takie plotki już się pojawiały.
Druga sprawa, że ogłoszenie o którym mowa w newsie pojawiło się niedługo przed wydaniem Left 4 Dead. Oprogramowanie do postawienia serwera dla tej gry na Linuksie jest dostępne. Warto wspomnieć też o Matchmaking dodanym do L4D.
blinkkin – odpowiedziałeś na kawałek pytania.
Nie ma żadnego powodu do portowania czegokolwiek co wymaga klastra (cały czas mówimy o świecie popularnych gier, a nie symulatorach wojskowych itd).
To na czym chodzi serwer nie ma żadnego znaczenia w kontekście klienta.
Jestem wręcz pewien, że zdania
“Manage the operation of large clusters of machines”
“Port Windows-based games to the Linux platform.”
są powiązane tylko tym, że wystepują w jednym ogłoszeniu.
Także portowanie części serwerowej rozprowadzanej z grą nie wymaga niewiadomo jakich umiejętności, a z pewnością operacje na klastrach i portowanie prostej aplikacji to wymagania na zupełnie różnym poziomie kompetencji.
Ogłoszenie jest stare, ale z niego wyraźnie wynika, że valve interesowało się portowaniem gier na linuksa. Czy nadal tak jest – nie wiadomo.
Można się jedynie zastanowić, dlaczego to ogłoszenie zostało teraz przypomniane? Czy ktos przypadkiem na nie trafił lub celowo chciał zamieszać, pamiętając, że takie coś było, czy też jest to celowy zabieg marketingowy?
Po wydaniu steama na maca zrobił się szum, że zaraz będzie i na linuksa.
Potem była wypowiedź, którą postował trasz (nie robimy steama na linuksa), która mogła ostudzić nastroje.
Teraz ktoś wywleka ogłoszenie po którym widać, że „coś jest, albo było na rzeczy” i znów zaczynają się dyskusje.
Łatwo sprawdzić, że ogłoszenie jest stare. Jeśli więc za kilka dni/tygodni znów będą jakieś przecieki „dla podtrzymania napięcia”, tzn. że to nie przypadek.
Przeczytaj dokładnie pytanie – chodzi o program serwera dołączany do gry. Po co mu klaster? A jak pisałem, taki program wymaga niewielkiego wysiłku, żeby go przeportować. To i praca na klastrach to zupełnie inny poziom kompetencji.
A to na jakiej platformie chodzi steam nie ma żadnego znaczenia. Na pewno nie ma osobnego serwera dla windows (na windows) i maca (na macu), bo nie ma żadnej takiej potrzeby.
Oba wymagania: dotyczące klastrów i portowania gier powiązane są tylko tym, że wystąpiy w jednym ogłosszeniu.
Można się zastanowić, skąd się teraz wzięło „na tapecie” to stare ogłoszenie.
Albo ktoś traił przypadkiem, albo ktoś pamiętał, że było i chciał namieszać (po co?), albo jest to zabieg marketingowy.
1) steam wychodzi na maca – pojawiają się głosy, że za chwilę będzie linux
2) valve dementuje, że jakoby pracuje (w tej chwili!) nad steamem na linuksa.
3) nastroje opadły, to trzeba je podgrzać – pokazujemy ogłoszenie. Jest stare, ale widać, że coś było na rzeczy.
4) czekamy – jeśli sieć się nie uczepi ogłoszenia i nie rozdmucha sprawy ze względu na jego wiek to w ciągu kilku dni/tygodni zrobimy inny przeciek.
Jeśli tak będzie (wcale nie twierdzę, że tak), to znaczy, że valve chce podtrzymać szum nt steama w linuksie. Dlaczego? chyba nie muszę odpowiadać
no nie, najpierw nie widać wpisu, a po paru minutach pojawiają się oba… Jeden można skasować, razem z tym.
Oprogramowanie do postawienia serwera na Linuksie jest dostępne dla zdecydowanej większości gier Valve.
To też pewnie jest marketing? Na stronie Valve panuje po prostu zwyczajny burdel.
Rzeczywiście to nie jest przypadek. Po prostu nie ma obecnie ciekawszych tematów, a redaktorzy muszą coś pisać.
Co do mojego poprzedniego komentarza, jest on wyssany z palca. Połączyłem kilka niezwiązanych ze sobą faktów. Jak bajać, to na całego – podobnie jak w newsie.
@abec: Nie chodzi o zadne serwery dołączane do instalki (gra w LAN-ach? serio ktos jeszcze tak robi?) – chodzi o serwery, ktore stoja po stronie Valve. Portowanie programu, ktory nie uzywa GUI, potrafi byc mocno nietrywialne – nawet podstawowe mechanizmy (wątki, zdarzenia itp) dzialaja w Windows zupelnie inaczej, niz w Linuksie. Czesc zmian jest prosta, bo rozni sie tylko API, czesc wymaga zmian koncepcyjnych (Completion Ports, czy jak to sie teraz nazywa). I wszystko to zakladajac, ze program jest napisany w C++, a nie jakims C#. Jesli uwazasz, ze jest to kwestia zmiany flag kompilatora, to dowodzi tylko, ze twoja wiedza z zakresu programowania nie przekroczyla etapu „hello, world”.
Jesli chodzi o poszczekiwania oO – jeszcze raz; nikogo nie obchodza serwery dolaczane do gry; chodzi o „serwery internetowe”, ktore sa utrzymywane przez Valve czy jakiegos ich partnera. Nie musi to byc MMORPG, wystarczy dowolna gra utrzymywana po ich stronie, czyli prawdopodobnie dowolna gra multiplayer. Z racji ilosci osob grajacych, wymagaja calkiem sporej ilosci maszyn, stad wzmianka o klastrach.
@abec: Odpowiedz, dlaczego zostalo to przypomniane teraz, jest bardzo prosta – Valve sprostowalo informacje o pracach nad Steamem dla Linuksa, a fanboje nie moga sie z tym pogodzic i wyciagaja dowolne rewelacje, ktore moga swiadczyc na korzysc ich wersji.
@trasz: Znowu się mylisz. W grach Valve w grach multiplayer masz jeśli dobrze pamiętam limit maksymalnie 32 graczy. Nie ma czegoś takiego, jak centralne serwery utrzymywane przez Valve. To gracze sobie zakładają serwery dokładnie w ten sam sposób, jak grając przez LAN, a inni mają do nich dostęp przez Steama.
To, o czym próbujesz mówić, nazywa się „NazwaGry Dedicated Server” i ich wersje linuksowe dostępne już były od baaaardzo dawna. I też nie służą Valve do uruchamiania wielkich, centralnych serwerów, tylko użytkownikom do stawiania np. linuksowego, pernamentnego serwera, dzięki czemu nikt nie musi mieć gry uruchomionej 24h na dobę na swoim domowym pececie
Sprostowania też żadnego nie było, bo wersja Steama na Linuksa ewidentnie powstawała, więc „plotki” były jak najbardziej w 100% prawdziwe (może oprócz „przewidywań” na temat tego, kiedy ta wersja ma być wypuszczona). Wszystko, co powiedzieli, to to, że nie pracują teraz nad linuksowym klientem Steama. Kropka.
W skrócie: „nikogo nie obchodza serwery dolaczane do gry” – to ciekawe, bo w grach Valve są tylko i wyłącznie takie
Co do wątków, to masz rację.
Jednak:
a) Projekt Wine sobie poradził
b) Co to za problem zaimplementować obsługę wątków w przestrzeni użytkownika – wyjątkowo szybko może nie będzie, ale będzie.
blinkkin, trash:
1) Dlaczego teraz? Valve nieraz robiło dziwne marketingowe ruchy. Kilka miesięcy temu uruchomienie BBS i zakodowanie obrazków z którejś z gier (szczegółów nie pamiętam) – a premiery wciąż nie było. Niedawno – obrazek przypominający Duke’a Nukem’a na głównej stronie. Mają ciekawe marketingowe metody i jestem pewien, że byliby do tego zdolni. Oczywiście nie wykluczam, że to RRH wpisał do wyszukiwarki „valve+linux” i jakoś tam to znalazł. Ale każda opcja jest dla mnie możliwa.
2) Moja wiedza z programowania jest nieco większa, choć nie podejmuję się stawać w szranki z zawodowym programistą. Jednak zdarzyo mi się portować (a w praktyce pisać niemal od zera) aplikacje (desktopową) z windows na linuksa – i problemem był przede wszystki interfejs + inicjalizacja. Ale w to wnikać nie ma sensu, b jak napisałem wcześniej – przestawienie flag wystarczy w skrajnych przypadkach.
3) Oczywiście, że chodzi o serwery gier, które zapewne są postawione na klastrach. Ale czy naprawdę uważasz, że potrzebne jest portowanie tego softu? Wydaje ci się może, że serwer na linuksie nie może obsługiwać gier na inne systemy? Nawet jeśli są to rozdzielne przestrzenie (jak choćby COD6 na windows i konsole), to idę o zakład, że obsługują je niemal identyczne serwery, w na pewno takim samym środowisku.
4) Nawet jeśli założymy, że valve mogłoby zechcieć przenieść swoją serwerownię z windows na linuksa (przy tym osbtajesz, to wynika z twoich wypowiedzi) to czy będziesz się upierał, że do portowania serwera gry potrzebna jest jakaś krańcowo inna wiedza, niż do portowania powiedzmy serwera pocztowego? albo serwera mediów? albo jakiegoś innego mniej trywialnego, który akurat nie przychodzi mi do głowy?
Tam jest wyraźnie zaznaczone: portowanie GIER z windows na linuksa. Dlaczego nie napisali: portowanie aplikacji serwerowych? Przecież to by lepiej opisywało to stanowisko wg. twojej interpretacji.
Upieranie się, że chodzi o coś innego niż aplikacje desktopowe jest po prostu głupotą. Valve przymierzało się do portowania gier na linuksa.
Jesteś zwyczajnie zaślepiony i nienawidzisz linuksa, nie wiem dlaczego. Może już wiesz, że przepłaciłeś za tego Maca?
Już lepiej się przyczep, że ogłoszenie jest stare, i prawdopodobnie projekt upadł. Ale i tak możesz się zdziwić.
@abec: Oczywiscie, ze serwer na Linuksie moze obslugiwac gry na inne systemy. I zaloze sie, ze tak wlasnie jest. A zestaw umiejetnosci nie jest co prawda odmienny od zestawu umiejetnosci potrzebnych do pisania serwera streamingu, jest natomiast znaczaco odmienny od zestawu umiejetnosci developerow gier po stronie klienta.
A co do Linuksa – w sumie, przeliczajac na kase czas, ktory na niego / przez niego stracilem, moznaby pare Makow kupic. I samochod do wozenia ich. ;->
Czyli potwierdzasz, że nie ma potrzeby portować oprogramowania serwerowego (nawet jeśli z jakiegoś powodu chodzi na windows), zeby gra zaczęła wspierać nową platformę? Czyli to klient jest krytyczny prawda?
Potwierdzasz, że nie jest naistotniejsze jaki serwer piszesz/portujesz, tylko, to, że to jest w ogóle serwer?
Potwierdzasz, że zestaw umiejętności developera gier (klienta) jest odmienny od zestawu umiejętności developera serwera?
Wobec tego co twoim zdaniem znaczy „portowanie gier z windows na linux” (wolne tłumaczenie) w tym ogłoszeniu? Nadal będziesz się upierał, że chodzi o część serwerową?
> Potwierdzasz, że nie jest naistotniejsze jaki serwer
> piszesz/portujesz, tylko, to, że to jest w ogóle serwer?
Absolutnie nie potwierdzam, od reki moge zmajstrowac serwer
na Unixa, nie mam nawet pojecia jak sie za to zabrac na Windows.
(no chyba ze uzyje Javy lub Pythona)
> Potwierdzasz, że zestaw umiejętności developera gier (klienta)
> jest odmienny od zestawu umiejętności developera serwera?
Tu akurat moze byc roznie. Spoko klientow Unixowych to „command line”
i o dziwo umiejetnosc pisania serwerow w Unixie pokrywa sie do pewnego stopnia z umiejetnoscia pisania klientow.
W przypadku Windows, jeszcze raz, nie mam pojecia.
jarek – pytanie było ściśle do trasza bo w swoich narzekaniach sam sobie zaprzeczył. Chciałem, żeby to skomentował.
Poza tym: potwierdzasz, tylko sam o tym nie wiesz. Mniejsze ma znaczenie przy pisaniu/portowaniu, czy piszesz serwer streamingowy, czy serwer gry, bo w wielu sprawach są podbne. Ważniejsze jest czy piszesz serwer, czy klienta – bo tu wymagana wiedza jest już odmienna. I to wszystko nie zależy od OS, może z wyjątkiem tego, że większość serwerów pod windows ma wbudowane gui, ale to zupełnie inna sprawa.
Co do klientów – cały czas rozmawiamy o grach, i to nie o skijump z wyjściem aa, tylko o sporych programach typ fpp, czy rts. Twoje wtrącenie jest od czapki.
@abec: Tak, potwierdzam to, co probowalem ci wytlumaczyc. Milo, ze w koncu zrozumiales. Co do okreslenia uzytego w ogloszeniu – serwer gry jest czescia gry.
Sam kilka postów wyżej mówiłeś, że tylko ktoś taki jak my mógł wpaść na to, że chodzi o serwer będący częścią gry….
trasz, czy ty kiedyś przestajesz naginać rzeczywistość do swoich teorii?
Zgodziłeś się, przy portowaniu serwera nie ma większego znaczenia, co to za serwer.
Sam napisałeś, że serwer oznacza tu raczej serwer „internetowy” w rozumieniu tego wątku, a nie tzw. przez graczy – dedykowany, rozprowadzany z grą.
Sam napisałeś, że prawdopodbnie chodzi on na linuksie (uniksie)
Ale nadal upierasz się, ze w zdaniu „portowanie GIER z windows na linuksa” chodzi o portowanie części serwerowej.
Czy widzisz chociaż, że zgodnie z twoją teorią nawet nie ma co portować?
Ja skończyłem ten wątek, bo już nie mam siły do ciebie.
@Sebastian Krzyszkowiak: Nie. Pisalem, ze tylko ktos taki jak oO (wiec nie taki jak wy – wy, obywatelu, nie ograniczacie sie do klamstw i wzywania do powieszenia zdrajcow) mogl wpasc na to, ze chodzi o serwer dystrybuowany do klientow w instalce, zeby sobie w LAN-ach mogli pograc.
@abec: Non sequitur. Chyba ze zalozysz, ze czesc serwerowa byla od poczatku pisana pod Linuksa, co jest dosyc ryzykowne – programisci gier korzystaja z Windows i zwykle pisza pod Windows wlasnie.
trasz, przypomnę ci, co sam napisałeś nieco wyżej:
Wiem, że miałem skończyć watek, ale osłabiłeś mnie po raz kolejny. Nie dość, że nie czytasz (lub nie rozumiesz) tego co pisza inni, to nawet sam sobie wprost przeczysz. Więcej odpowiadać już nie będę. Obiecuję.
Tak. JEDEN człowiek przeportuje Half-Life 2.
Jak już skończy, przeportuje Half Life 5 (bo wtedy mniej więcej powinien skończyć:)
Ludzie, ogarnijcie się.
A niby dlaczego nie? Silnik ma spore szanse być dość przenośny (zdaje się, że i tak obsługuje OGL i DX, nie?), wystarczy przeportować to, co jest zależne od systemu, a pewnie wiele tego nie ma
Co w grach może być zależne od systemu? Jedynie komunikacja przez sieć i otwieranie/odczytywanie zasobów/plików.
Zapominamy jednak o mega zabezpieczeniach, co powodują, iż po wydaniu łatki na system gra może przestać działać.
> Co w grach może być zależne od systemu?
> Jedynie komunikacja przez sieć i otwieranie/odczytywanie zasobów/plików.
Trzeba przyznac, ze bezgraniczna ignorancja
dzieci-lino nie przestaje mnie zadziwiac.
No i przede wszystkim pobieranie danych z klawiatury/myszki.
Skoro 5 osobowy team programistów (nie mówię o grafikach, bo tego się nie portuje) robi grę w ok. rok dwa, to myślę, że jedna osoba dałaby radę zrobić port w tym samym lub krótszym czasie.
A nie dałoby rady, żeby Ci producenci gier założyli koalicję ds. WINE? Pomagaliby programistom od WINE i giery sprzedawali z adnotacją „WINE compatible” + ew. sam WINE na płytce „po łidnowsowemu”.
@Majki-Fajki
A nie dałoby rady, żeby Ci producenci gier założyli koalicję ds. WINE? Pomagaliby programistom od WINE i giery sprzedawali z adnotacją “WINE compatible” + ew. sam WINE na płytce “po łidnowsowemu”.WIne nie nadaje się do zastosowań produkcyjnych, ponieważ to program eksperymentalny.
Firmy takie jak Google, Corel, EA Games, TimeGate Studios, CCP Games itp próbowały sprzedawać/rozpowszechniać programy/gry wykorzystujące WIne, ale nikt nie był nimi zainteresowany. Z punktu widzenia klienta to były zwykłe buble, które w dodatku dziś są martwe. Jedynie Microsoft mógłby sensownie rozwijać ten program, ale oni raczej nigdy tego nie zrobią.
Chcesz pograć na Linuksie to skorzystaj z natywnych gier dla tego systemu. To jest najlepsze rozwiązanie dla graczy, korzystających z Linuksa.
„Chcesz pograć na linuksie to skorzystaj z natywnych gier”
To jest bardzo ciekawe – klasyczne UT lepiej mi chodziło przez Wine niż natywne UT. Nie dość, że musiałem się namęczyć aby znaleźć, zainstalować i uruchomić, to jeszcze nie ma żadnego limitu klatek na sekundę – jest ultra-speed, a Erni który dołączył, miał jeszcze większe schizy bo jego klient działał normalnie, a serwer z wyprzedzeniem.
@ Speaktrap
To ma być żart?
Możesz podziękować Epic Games, że nie stworzyli pudełkowej wersji dla Linuksa.
Ja od dawna kupuję gry z logo Linuksa (nie z logo Windows), a więc instalator znajduje się na płycie z grą.
Patch 451 do UT:
http://www.utpg.org/
Rozwiązanie problemu:
http://www.fingel.com/ut/howtos/utonlinux.html
http://juskoit.cba.pl/?p=169
Czasem (czytaj często) gry chodzą wydajniej na wine niżeli na win. "Miejscami" wine jest bardziej dopracowany niżeli win.
@norbert_ramzes
Często? Wskaż mi przykłady.
Pokaż mi także przykład w którym Wine jest lepiej dopracowany niż Windows.
Wystarczy poszukać. Patrzyłem na 3 pierwsze wyniki i jest tak jak pisałem. Nie trolluj bo dostaniesz bana.
@norbert_ramzes: nie strasz, nie strasz, bo się wiesz…
Wydaje mi się że to wygląda mniej więcej tak:
/* STUB: Not implemented yet */void PerformFooBazEx (HANDLE h, LPCSTR lpFooBaz, DWORD doodah) {
// TODO: until we have time to implement this function
// we’ll just return
return;
}
W pewnych przypadkach, taki kod będzie szybszy;)
Wystarczy poszukać. Patrzyłem na 3 pierwsze wyniki i jest tak jak pisałem. Nie trolluj bo dostaniesz bana.
To jest najlepsze rozwiązanie, lecz niektóre programy nadal są wydwane przy wykorzystaniu Wine.
Picsa do tej pory korzysta z Wine.
Seven Kingdoms został właśnie przeportowany z wykorzystaniem Winelib.
Temat nie jest do końca martwy. Żeby jednak coś rozruszać, to Wine powinno publikować coś zwanego stabilnym API. Obecnie istnieją stabilne wersje Wine, jednak program nie może wymusić, jednak to nie to samo. Przydałby się spis wywołań, które są kompatybilne.
@Sławek
Jakie rozwiązanie? Kto je stosuje? ilu u producentów w tym roku wydało program/grę z użyciem Wine? jak prezentują się wyniki sprzedaży tych programów/gier? Gdy mówisz o rozwiązaniach to zakładam, że jest to powszechnie stosowany program na którym producenci zarabiają.
Picasa wykorzystująca Wine jest martwym i od dawna nierozwijanym programem::
http://en.wikipedia.org/wiki/Picasa
Zwykłe lenistwo, aby zaoszczędzić czas i szybko zyskać sympatię użytkowników.
Są trzy powody z powodu, których nie powinno się stosować Wine:
http://www.hardware.no/artikler/ryan_c_gordon_and_michael_simms/68450/4
Bzdura. Firmy próbowały sprzedać programy/gry wykorzystujące Wine, ale nie było praktycznie żadnego zainteresowania. Z punktu widzenia producentów to martwa technologia, która nie przyniosła zysków. Jedynie wsparcie Microsoft, mogłoby rozwiązać ten problem.
Bądź co bądź lepiej portować gry i mieć natywne niż podpierać się protezami w stylu Wine (żeby nie było podziwiam projekt i używam – ale wolałbym nie musieć).
Obecnie ludzie od Wine podpisują NDA, by testować windowsowe aplikacje pod Wine.
@Sławek
To żart? Wskaż mi przykład.
@Sławek
Jednak nadal nie widzę oficjalnej wersji Sims 3 dla Linuksa , która wykorzystuje Wine.Zauważyłem, że z Sims 3 są pewne drobne problemy. Poza tym nadal nie dostrzegam oficjalnego wsparcia ze strony EA Games, a wiec nadal to zakup kota w worku. Jakieś 5 lat temu byłem użytkownikiem Cedegi i kupiłem kilka gier oficjalnie wspieranych przez ten program. Niestety te gry tak do końca prawidłowo nie działały, a jedna w ogóle się nie uruchomiła. Nie mam zaufania do ludzi, którzy nie tworzą natywnych programów/gier dla Linuksa. Ponieważ zawsze pojawiają się problemy z działaniem tych gier/programów. Natomiast posiadam pewien zbiór natywnych gier/programów dla Linuksa i nigdy nie miałem z nimi praktycznie żadnych problemów.
Odnośnie osób, które brały udział w beta testach to na 100 % pracownicy Transgaming lub CodeWeavers. Oni po prostu mieli w tym własny interes, który nie za bardzo mi się podoba. Ponieważ zamiast dostarczać natywne/programy/gry dla Linuksa to zajmują się wspieraniem rynku gier dla Windows. W dodatku od czasu porzucenia EVE online dla Linuksa z nikim nie udało im się nawiązać współpracy.
Więc dlaczego ktokolwiek miałby kupować ich produkty? Skoro robią niepotrzebną konkurencję producentom tworzącym natywne programy/gry dla Linuksa.
Nie muszę.
Programy/gry dla Windows najlepiej działają pod Windows i nikt nie musi używać Wine, Cedegi itp. W sumie dawno temu pogodziłem się, że pewnych gier /programów nie ma dla Linuksa. Więc kupuję wyłącznie natywne programy/gry
dla Linuksa, ponieważ działają po prostu świetnie. Producentów nie interesuje jakiego systemu używasz, ale dla jakiego systemu gry kupujesz. Dlatego nie mam zamiaru popierać programów w stylu Wine, ponieważ one niczego nie zmienią, a w pewnym sensie są przyczyną obecnej sytuacji.
W przypadku The Sims 3 programiści Wine dołączyli się do zamkniętych beta testów. Wymagano od nich podpisania NDA, więc je podpisali. W związku z tym The Sims 3 jest jedną z tych gier na Wine, która działała od razu w momencie premiery.
Jeżeli nie chcesz wierzyć, to porozmawiaj z programistami samodzielnie na ich kanale IRC.
Kiedyś im chciałem coś takiego właśnie zaproponować, a oni wskazali, m.in Sims 3, jako przykład takiego programu, którego testowali pod Wine przed oficjalnym wydaniem.
skoro powiedzieli że NIE będzie żadnego cholernego STEAMA dla linuxa to o czym jest ten news. Dacie sobie siary?
Rzecz w tym, że nie powiedzieli, tylko ludzie tak sobie interpretują to, co powiedzieli ;p
Powiedzieli, ze nie pracuja nad Steamem dla Linuksa. Czyli w najblizszej przyszlosci go nie bedzie.
Widzisz – i tutaj jest twój błąd
.
Powiedzili, że nie pracują obecnie nad STEAM dla Linuksa, czyli w najbliższych dniach zostanie opublikowany, bo jest już gotowy od jakiegoś czasu.
Wszystko zależy od tego, jak zinterpretujesz czyjąś wypowiedź. Jeżeli ktoś nie odpowiada wprost i jasno, to później mogą powstawać różne nadinterpretacje. To, że teraz nad czymś nie pracują nie oznacza, że tego już nie mają.
Patrzac z perspektywy biznesu, jezeli chcemy portowac program/gre z Windows na Linux to – nie ma sensu sie tym chwalic, wrecz takie cos moze byc zle dla marki i produktu (jego wizerunku). Dlaczego? Z prostej przyczyny, portowanie oznacza przepisywanie i poprawianie kodu, ktory juz dziala stabilnie. Jezeli napiszemy ze nasz produkt zostanie przeportowany na Linuxa, i bedzie na nim dzialal to kleinci zrozumieja: aha producent robi nasz program na linuxa – ale fajnie. Teraz na producencie spoczywa obowiazek aby aplikacje dokonczyc w ustalonym terminie, zeby aplikacja dzialala bez bledow i stabilnie, oraz trzeba zapewnic odpowiedni support. To wszusko jak wiadomo, zonacza ogromne koszta, a firmy nie tworza oprogramowania, po to aby miec koszta, tylko zeby zarobic. I teraz pytanie – czy to sie oplaci. Moim zdaniem Linux nie jest tutaj dobrym pomyslem i w zasadzie, kierujac pracami duzej firmy tworzacej oprogramowanie, sam mimo ze Linuxa lubie, bym go omijal. Po pierwsze, zatrudniajac programiste zeby mi portowal aplikacje na Linuxa, nie mam zadnej pewnosci ze aplikacja bedzie przeportowana na czas, bo w ogole ciezko go okreslic – w efekcie klienci, takze uzywajacy wersji na Windows stwierdza, ze moja firma ma problemy, ze nie daje rady – strace wiec w oczach klientow, jezeli mama kcje, to poleca w dol, bo nie dalismy rady na czas. I jest to naprawde powazne zagrozenie. Kolejna sprawa, zakladam ze jednak udalo sie wyrobic na czas, mam aplikacje, ale… Nie mam zupelnie zadnej gwarancji ze bedzie dzialala stabilnie na Linuxie z przyczyny takiej ze… Linux jest baaardzo roznorodnym systemem. Ktos uzywa Kernela 2.6.30, a ktos 2.6.18. Rozne distra = rozne biblioteki, rozne distra = rozne umiejscowienie plikow, konfiguracji, czasami nawet roznice w obsludze sieci (raz standardowo, innym razem kontrole przejmuje network manager, albo inne ustrojstwo). Kolejna bolaczka wynikajaca z roznorodnosci: roznice w GUI. ta sama aplikacja bedzie inaczejw ygladala w KDE, GNOME czy window maker, jezeli ktos jeszcze go uzywa
W wyniku tego wszystkiego aplikacja bedzie momentami dzialal azle, niestabilnie, niedostosowanie do systemu. Co wtedy? Wtedy pojawia sie sygnaly niezaodowolenia, glosy ze aplikacja zle napisana, ze nie dziala jak powinna… I znowu marka leci w dol, klienci sie odwracaja i powstaje niemila atmosfera obnizajaca wartosc firmy. Oczywiscie nie jest to wtedy wina samego producenta, ale nikt przeciez o to nie pyta. No i spraw akoncowa – support. Obsluga musi byc dobra, to wazne w wypadku komercyjnego oprogramowania i teraz pytanie – kto mi wyszkoli pracownikow call center i technikow, z chociaz tych 5 najwazniejszych distro, jego budowy, roznic w GUI, kto przygotuje dokumentacje rozne w zaleznosci od wersji jadra, menadzera okien, kto popisze instrukcje, i co jezeli za rok okaze sie, ze jakas malo znana dystrybucja okaze sie popularna? Z tych wszystkich powodow Linux nie jest, i chyba nigdy nie bedzie, atrakcyjna platforma dla producentow oprogramowania, starajacych sie dbac o swoja marke, i jakosc dzialania swoich aplikacji czy gier. Ryzyko jest zbyt duze, mozliwosc wystepowania bledow przeogromne, wiec po co sie narazac? Po co ladowac pieniadze w cos, co wczesniej czy pozniej zacznie sprawiac problemy? Inaczej sprawa sie ma w wypadku oprogramowania specjalistycznego, czy serwerowego. Tam nie ma kontaktu ze zwyklymi uzytkownikami, ktorym trzeba tlumaczyc gdzie nacisnac, ktorzy prawie nigdy nei czytaja podrecznika uzytkowania czy instrukcji. Wiele problemow zostaje rozwiazanych przez „administratorow”. Ale do obslugi gier, nie powinien byc potrzebny, administrator… Prosze zauwazyc ze w powyzszym wpisie nie poruszylem problematyki sterownikow kart graficznych czy dzwiekowych, oraz obslugi kontrolerow gier, a tego tez mozna by sie niezle uczepic w Linuxie…
Zauważ, że wszystkie biblioteki można zlinkować statycznie z aplikacją, i raczej nie powinno być większych problemów z jej uruchomieniem na róznych wersjach/dystrybucjach Linuksa.
@Numb: Czesci najbardziej problematycznych bibliotek – na przyklad libGL.so i bibliotek, ktore libGL.so wykorzystuje – statycznie zlinkowac nie mozna.
Jakie różnice występują w poszczególnych wersjach libGL.so?
@Sławek: Wiesz co, czasami meczy mnie tlumaczenie fanom Linuksa, jak dziala ich system. Sprawdz, jak sa skonstruowane sterowniki do grafiki. Zwroc szczegolna uwage na ta ich czesc, ktora ani nie laduje sie w kernel, ani w xserwer.
Możesz podać jakiś konkretny link bo nie mogę znaleźć jakiegoś pewnego źródła takich informacji, a z wiedzą forumową różnie bywa. Z ciekawości bym o tym poczytał.
Zobacz po prostu skąd się wzięło /usr/lib/libGL.so w systemie. W moim znalazły się razem ze sterownikami Nvidii.
Teraz mi napisz, że w przypadku Windows jest inaczej, a sterownik nie podmienia biblioteki OpenGL w systemie(w katalogu Windows/system32). Jest to normalna praktyka.
@Sławek: W przypadku Windows nikt nie namawia do linkowania statycznego, wiec problem z libGL nie istnieje.
To po jaka cholere jest mechanizm bibliotek ladowanych dynamicznie? Zeby kazdy program ladowal osobne bibilioteki dublujace juz istniejace?
Numb, zgadza sie ze mozna linkowac dynamicznie biblioteki. Tylko ze wtedy okaze sie, ze do gry/programu musimy dolaczyc polowe systemu operacyjnego zapewne, jezeli bedzie to cos bardziej skomplikowanego. Do tego nie wyobrazam sobie np. zlinkowania sterownikow graficznych, bo na starej wersji cos dziala, a na nowej juz ine bardzo, albo odwrotnie. No i jadro by sie przydalo podlinkowac przy okazji nie?
co bym mial pewnosc, ze zadna biblioteka mi nie zacznie dzialac zle, bo korzysta z jakichw wywolan, ktore sa w 2.6.11 a w 2.6.24 ich juz nie ma (numery podaje z /dev/random
).
W sumie podam Ci przyklad pewien, ktory swietnie obrazuje swiat Linuxa vs. oprogramowanie dla uzytkownikow. Jest sobie firma Corel, ktora pewnego dnia chciala wydac swoje pakiety na Linuxa, co wiecej one byly darmowe! W jakims tam stopniu, no i wydala – niestety okazalo sie, ze z wieeeelu powodow, miedzy innymi tych, o ktorych pisalem dzialalo to – strasznie niestabilnie, wolno, slamazarnie. Pamietam ze sam probowalem na jakims red hacie, oraz debianie tego uzywac – program sie wieszal po kilku minutach doslownie uzywania. Oczywiscie wine mozna bylo zwalic, na slaba jakosc oprogramowania. Z drugiej strony, Corel to nei byle jaka firma, dlaczegoz mialbym zarzucac takiej korporacji niedopracowanie. Co sie stalo dalej – Corel stworzyl Corel Linux
I przyznam sie ze nawet na nim te aplikacje Coreal jakos dzialaly, dalejw olno ale – dzialaly!
Wiec moje pytanie brzmi, czy tworcy oprogramowania, maja przy okazji, bawic sie w tworzenie wlasnego distro? Czy naprawde nikt w srodowisku Linuxa, nie chce, nie umie, nie potrafi zauwazyc, przytoczonych przeze mnie problemow, ktorych naprawienie moglo by z dnia na dzien, tyogodnia na tydzien, umocnic sile Linuxa wsrod systemow, i zaczac pozytywnie wplywac, na jego odbior w biznesie, co oznaczalo by realne srodki dodatnie na rzecz tego systemu?
Czy srodowiska zwiazane z GNU itp. naprawde nie widza, ze obecna sytuacja jest tak naprawde na reke firma jak RedHat, Novell itp. poniewaz moga one tworzyc wlasne Linuxy, ktora udaja wlasnie jakies „standardy”, ale wplywa to zle na „calosc” rozwoju wolnych systemow, w szczegolnosci Linuxa?
W ogolnym rozrachunku Linux wypada slabo po prostu, a konstruktywna krytyka jest traktowana jako najgorsze zlo, bo niedaj Bog, czyjes zdanie okaze sie madrzejsze, i faktycznie Linux stanie sie lepszym systemem. To naprawde smutne, i straszne. Ale i ciekawe, z socjologicznego punktu widzenia, w sensie obserwacji zachowan ludzi.
Szkoda mi bardzo okresu lat 90′ kiedy toczyly sie boje prawne z BSD, byc moze gdyby nie to, dzisiejszy swiat OSS wygladal by zupelnie inaczej, duze koncerny zainwestowaly by wtedy w BSD, swiat administratorow bylby lzejszy, blizszy filozofii KISS i z pewnoscia bardziej przyjazny zwyklym uzytkownikow. A i moze gowniarzeria roznej masci „linux zealots” byla by mniejsza
Stworzenie własnego distro dla gier nie byłoby takie złe. Najlepiej gdyby był to system LiveCD. Wkładasz płytkę do napędu, uruchamiasz komputer i nie ma żadnych KDE, Gnomów itp. itd. tylko od razu menu gry i wsio. Nie trzeba by się „męczyć z różnorodnością”, aktualizacja nie spowodowałaby problemów z uruchomieniem gry, nie trzeba tworzyć wersji pod różne systemy. Taka konsola pecetowa – wkładasz płytkę i grasz. Ideał.
„Linux – Think different”
Od dłuższego czasu też o czymś takim rozmyślam – byłoby to dosyć eleganckie rozwiązanie, w szczególności dla bardziej wymagających gier. Problem byłby tylko z kwestią supportu sprzętu. Upchnięcie na płytce wszystkich driverów byłoby karkołomnym zadaniem, a co dopiero gdyby minęło kilka lat od premiery gry i wyszłoby że sprzęt się diametralnie zmienił.
@Marcin Wilk: Przykład z Corelem jest chybiony. PhotoPaint dla Linuksa był przeportowany naprędce przy użyciu libwine i jego problemy wynikały głównie z niedopracowania portu. Z drugiej strony, nieco wcześniej pojawił się WordPerfect dla Linuksa, w pełni natywny, z GUI w Motifie (o ile dobrze pamiętam), który nie sprawił żadnych problemów. Dzisiaj jest kilka komercyjnych programów, które z działaniem nie mają problemów. Nazwałbyś Google Chrome powolnym?
Powody, dla których firmy nie wchodzą na rynek Linuksowy nie są techniczne. Nieważne jak trudno jest napisać program dla danej platformy, jeżeli będzie się to opłącało z biznesowego punktu widzenia, producent stanie na głowie, żeby to zrobić. Z drugiej strony, nawet jeżeli system będzie miał idealnie zaprojektowane API, które nigdy się nie zmienia, a nie będzie popularny, pies z kulawą nogą się nim nie zainteresuje.
Ja nad takim rozwiązaniem myślę od paru lat. Główny problem, to sterowniki. Jedynym rozwiązaniem byłoby ładowanie sterowników z dysku twardego, co wymagałoby w ostateczności upchnięcie tam jakiegoś Linuksa.
Sprawa prosta. Dystrybutor sprzętu ładuje sterownik do karty graficznej i dźwiękowej na specjalną partycję. Przy uruchomieniu gry sterowniki są ładowane z dysku. W przypadku nowszych jąder(zmiana co parę lat najwyżej, bo to w końcu dystrybucja do grania), to producenci musieliby wspierać nadal stare systemy.
Różnice w GUI są chyba jedynym poważnym problemem.
Spójrz także na wydanie Windows Vista. Ile programów nie działało?
W końcu nie rozumiem, co masz na myśli w różnicach w GUI? Chodzi o inny motyw systemowy? Różnice w GUI pod pięcioma wersjami Linuksów raczej nie mają wpływu na działenie aplikacji. Piszesz po prostu pod GTK+, albo QT4.
Dokumentacja zależna od jądra? No to, co? Program typu gra będzie korzystać z API jądra?
Roznice w GUI to kropla w morzu problemow
Mowiac o roznicach w GUI mam na mysli menadzery okien. Ktore sa rozne, uzywaja roznych bibliotek, w roznych wersjach, z roznym skutkiem wydajnosciowym i stabilnosciowym takze (o ile takie slowo istnieje:P). Porownanie XP do Visty… Powiem tak. XP ma 9, niedlugo bedzie 10 lat. Gdyby Linux potrafil przez 10 lat dzialac na jednym, lekko poprawianym jadrze, nie zmieniajac pierdyliardow bibliotek i ich wersji, to moglbym to porownywac – ale tak nie jest. Roznica miedzy systemem XP a Vista to 5 lat. Nie dziwne ze roznica byla taka, ze wiele aplikacji nie chcialo dzialac. W wypadku Linuxa, ta sama aplikacja moze nie dzialac na distro wydanych tego samego dnia – bo to i tamto – o tym mowie. W wypadku roznic GUI wiekszym problemem jest opisanie tych roznic w dokumentacji, przedstawienie przewodnikow zwyklym uzytkownikom, niz samo napisanie aplikacji pod jakas platforme. Administratorzy Linuxa – zrozumcie, w wypadku podejscia biznesowego, nikogo nie obchodzi to ze wy wiele potraficie. Aplikacja jest kierowana do zwyklego Kowalskiego – i to o nim mysli producent. Trzeba zmienic myslenie z „ja potrafie, u mnie dziala, to tak ma byc!” na filozofie „jak Kaziu sobie poradzi, jak mu powiedziec gdzie ma kliknac, zeby sie nie pogubil w gaszczu okienek na ekranie”.
Dokumentacja nie jest zalezna od jadra, ale pisanie aplikacji np. wykorzystujacej akceleracje 3D okien produkcyjnych (o ile w Linuxie sie to da w ogole stabilnie zrobic), albo wykorzystujacej bezposrednio efekty zaszyte w ukladzie dzwiekowym, bedzie sie odnosilo to jakich instrukcji sterownika, ktory dziala w jadrze tak? I co tu zrobic, kiedy w Linuxie to sie dynamicznie zmienia?
Slawek masz dobre podejscie, ale jako admin, aplikacje takie jak gry, czy programy graficzne (te bardziej zaawansowane) nie sa specjalistow od budowy OS – obe maja byc po prostu uzywane, latwo, przyjemnie – maja dzialac. Przykladowo, czy jest jakis system API w Linuxie, co obsluguje akceleracje dzwieku przestrzennego?W stylu EAX w sensie? Z reszta dzwiek to w Linuxie, tez niezly, za przeproszeniem – r.spierd.l :S
Kiedyś obiło mi się o uszy, że dźwięk 3D można osiągnąć w linuksie przy pomocy OpenAL, ale nie zagłębiałem się w ten temat więc lepiej sam sprawdź jeśli potrzebujesz pewnej informacji.
Jeśli chodzi o dźwięk to owszem w linuksie jest niezły bałagan. Największym problemem w przypadku alsy jest chyba brak dokładnej dokumentacji, a zamiast zrobić z tym porządek to wprowadza się na siłę jakieś dodatkowe warstwy w postaci PulseAudio. Z drugiej strony jeśli nie potrzebuje się jakiś bardzo nietypowych opcji to obsługę dźwięku można zrzucić na SDL, Allegro, OpenAL albo inną bibliotekę w zależności od potrzeb.
EAX-a od Visty nawet w Windowsie nie uświadczysz(poza obejściem przez Creative Alchemy dla kart X-Fi). Windows również korzysta z OpenAL.
Co do kompilacji statycznej to b. często ta sama aplikacja skompilowana statycznie jest mniejsza(i szybsza!) niż skompilowana dynamicznie.
Problemem Linuksa w sprawie z grami są sterowniki kart graficznych. O ile Nvidia dba by były one jak najlepsze oraz długo wspierane, tak AMD dość szybko porzuca trochę starsze układy, a te nowe też jakiś rewelacyjnych sterowników nie mają. Intela można w tym zestawieniu pominąć bo jego karty zdecydowanie do gier się nie nadają bez względu na system.
Problemów upatrywałbym również w… X11. Straszny bałagan w kodzie i szpetne dirty fix-y to chleb powszedni.
Wystarczy powiedzieć, że w ciągu pierwszych trzech lat istnienia projektu wydano jedenaście wersji(ostatnia w 87), a od 23 żadnej…
Czasy się zmieniły protokół wymaga poważnych zmian, ale nikt nie ma odwagi tego zrobić.
X12 czyli co poprawić:
http://www.x.org/wiki/Development/X12
Lista rośnie, a efektów brak :/
Valve zapewne się na razie nie opłaca promować/wydawać i portować klienta ani gier na Linuksa. Linux musi mieć trochę więcej % na rynku desktopów, żeby inwestowanie w takie przedsięwzięcie dało jakiś dobry zysk.
Wywrotki menadżera okien, to nie problem programu, tylko środowiska – użytkownik również odbierze to w ten sam deseń.
Co do systemu, to producent programu nie powinien mieć obowiązku uczyć użytkownika obsługi jego systemu. Niby jakim prawem by miał?
Co do reszty problemów leżących w kwestii GUI, to wystarczy, by użytkownik postarał się o obsługę LSB w swoim systemie. U mnie, to jedynie instalacja jednego pakietu.
Co do obsługi dźwięku, to tutaj masz służność.
Panie Marcinie Wilk co do jądra strzelam wykorzystuję wersję z długim wsparciem obecnie 2.6.32 chyba. Do tego jak już mówiłem trzeba dać tylko wsparcie dla paru znaczących distr i tyle. Red Hat,novell, cannocial(tu w zasadzie nam kernel mógłby odpaść bo utrzymywać jedną wersją przez dłuższy czas to nie problem dla firm) i tyle jak reszta chce niech się dostosowuje pod nie i tyle. To biznes a nie jarmark odpustowy. Zawsze można sporo podziergać w javie(czy to se czy ee)
Grafika w linuksie jest jaka jest każdy widzi.
This site appears to recieve a good ammount of visitors. How do you advertise it? It gives a nice individual spin on things. I guess having something real or substantial to say is the most important factor.
I’d have to be of the same mind with you here. Which is not something I typically do! I really like reading a post that will make people think. Also, thanks for allowing me to speak my mind!
Substantially, the post is really the best on this laudable topic. I concur with your conclusions and will eagerly watch forward to your future updates.Just saying thanx will not just be enough, for the wonderful lucidity in your writing.
This is a really good read for me, Must admit that you are one of the best blogger I ever saw.cheers for leaving this informationrmative article.
This blog is disseminating valuable info to people who are most concerned of the following issues being targeted by this site. Many certainly will keep coming back to check out updated posts.
Nevertheless, it is virtually all carried out with tongues rooted firmly in cheeks, and everybody has absolutely nothing but absolutely love for their friendly neighborhood scapegoat. In reality, he is not just a pushover. He’s basically that special breed of person strong enough to take all of that good natured ribbing for what it really is.
This has to be one of my favorite posts! And on top of thats its also very useful topic for newbies. thank a lot for the info!
nice one for the amazing content on your blog, I am very interested in this post and you have really helped me. I have just told a few of my friends about this on FaceBook and they love your content just as much as I do.
nice one for taking the time to discuss this, I feel strongly about it and love learning more on this topic. If possible, as you gain expertise, would you mind updating your blog with more info? as it is extremely helpful for me.
A friend of mine advised this site. And yes. it has some useful pieces of information and I enjoyed scaning it. Therefore i could love to drop you a quick note to express my nice one. Take care
thank you for such a wonderful site. Where else could someone get that kind of information written in such a perfect way? I have a presentation that I am presently working on, and I have been on the watch out for such info.
It is very rare these days to find blogs that provide info someone is looking for. I am glad to see that your site share valued information that can help to many readers. nice one and keep writing!
This has to be one of my favorite posts! And on top of thats its also very useful topic for newbies. thank a lot for the information!
I recently came across your blog and have been reading along. I thought I would leave my first comment. I don’t know what to say except that I have enjoyed reading what you all have to say…
The post was able to express what it wants to convey to the scaners. It has been a very effective approach which resulted to a profitable output for all who have been fortunate enough to come across it!
thank you for such a fantastic website. Where else could someone get that kind of info written in such a perfect way? I have a presentation that I am presently working on, and I have been on the watch out for such information.
thank you for such a brilliant blog. Where else could anyone get that kind of information written in such a perfect way? I have a presentation that I am presently working on, and I have been on the watch out for such info.
nice one for taking the time to discuss this, I feel strongly about it and love learning more on this topic. If possible, as you gain expertise, would you mind updating your blog with more info? as it is extremely useful for me.
A friend of mine advised this site. And yes. it has some useful pieces of info and I enjoyed reading it. Therefore i could love to drop you a quick note to express my cheers. Take care
This is my first time i visit here. I located so many interesting stuff in your site especially its discussion. From the tons of comments on your articles, I guess I am not the only one having all the enjoyment here! keep up the good work.
I dont think Ive caught all the angles of this subject the way youve pointed them out. Youre a true star, a rock star man. Youve got so much to say and know so much about the subject that I think you should just teach a class about it
Woah this is just an insane amount of information, must of taken ages to compile so cheers so much for just sharing it with all of us. If your ever in any need of related info, perhaps a bit of coaching, seduction techniques or just general tips, just check out my own site!
I have to say i am very impressed with the way you efficiently blog and your posts are so informative. You have really have managed to catch the attention of many it seems, keep it up!
I’m happy I located this blog! From time to time, students want to cognitive the keys of productive literary essays composing. Your first-class knowledge about this good post can become a proper basis for such people. thank!
I think I could disagree with the main ideas. I won’t share it with my friends.. You should think of other ways to express your ideas.
I dont think Ive caught all the angles of this subject the way youve pointed them out. Youre a true star, a rock star man. Youve got so much to say and know so much about the subject that I think you should just teach a class about it
thank you for such a wonderful site. Where else could someone get that kind of info written in such a perfect way? I have a presentation that I am presently working on, and I have been on the look out for such information.
Perhaps this is a bit off topic but in any case, I have been surfing about your blog and it looks really neat. impassioned about your writing. I am creating a new blog and hard-pressed to make it appear great, and supply excellent articles. I have discovered a lot on your site and I look forward to additional updates and will be back.
The both of us really enjoyed your post. It appears like you’ve put a lot of effort into your article and the human race need much more of these on the Net these days. I do not real have a large deal to say in retort, I just wanted to comment to tell well done. marvelous post. i never thought of that.
Very pleasant site, I just came to know of it yesterday afternoon. Bookmarked this and also stumbled upon it. Thanks a lot,You had some pleasant ideas in the article, I enjoyed reading it.