W końcu – wygodny P2P dla iPhone’a
- Dodano: 1 November 2008
- Wprowadził: anu
- Komentarze: 2
MewSeek to wygodny klient SoulSeeka, który pozwala ściągać muzykę na dysk iPhone’a.
Aplikacja jest świeża (25 października) i od czasu do czasu zdarza jej się wieszać (autor zastrzega, że to beta for experimental and testing purposes), ale potrafi już całkiem sprawnie ściągać równolegle po kilka empetrójek. Podobnie jak w stacjonarnej wersji SoulSeeka, można ściągać pojedyncze pliki lub cały folder. MewSeek działa w tle, więc w trakcie ściągania można z powodzeniem używać innych programów.
Ściągnięte pliki nie są niestety integrowane do standardowej biblioteki multimedialnej iPhone’a (cały czas nie udało się chyba złamać nowego, wprowadzonego w oprogramowaniu 2.0, hashowania). Do ich odtwarzania służy PwnPlayer – całkiem porządny zamiennik standardowego iPoda. PwnPlayer potrafi odtwarzać zarówno ściągnięte empetrójki, jak i pliki wrzucone na telefon przez iTunes. Aplikacja rozpoznaje okładki ściągniętych przez P2P płyt (wyświetla je podczas odtwarzania), pozwala też na nawigowanie między utworami przez CoverFlow.
Więcej informacji: http://www.iphoneaplikacje.pl/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
2 komentarze
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Cfana rzecz, będzie trzeba wypróbować :>
Na iPhona powstają, można powiedzieć, 2 rynki oprogramowania: "iTunsowy" oraz "reszta". Jeśli ktoś w Applu miał nadzieję, że będzie mógł kontrolować oprogramowanie dla telefonu to był w błędzie. Z jailbreakiem poradzi sobie spokojnie każdy, w końcu próbować można wielokrotnie – do skutku
:
Mało tego – w tym wypadku widać, że używanie oprogramowania z "reszty" wymusza używanie innego oprogramowania z "reszty", ponieważ programy z "iTunsa" są niekompatybilne. Są też inne przykłady negatywnych skutków, chociażby oprogramowanie z appstore ma ustawienia tam gdzie cała reszta, podczas gdy programy z repozytoriów mają je w jakiś swoim menu.
:
Ogólnie to dobra rzecz, bo użytkownicy dostają dostęp do programów bez żadnych formalności. Może też zmieni się sposób dodawania nowych programów do samego appstore, gdyż na dzisiaj to 100% pewności nie ma, że konkretny produkt będzie tam wpuszczony.