Kategorie:

W polskiej sieci

W ostatnim artykule wspominałem o dysproporcjach wśród użytkowników systemów, konkretnie rozważałem kwestie ekspansji Apple na rynku systemów operacyjnych. Jednak rozpatrywałem to zjawisko, które przekłada się tylko w zasięgu globalnym, gdzie to jest już mocno widoczne. Jednak na polskim rynku jest niestety inaczej.

Stąd też powstało mi kilka pytań bez odpowiedzi.

Dlaczego na polskim rynku te dysproporcje są tak wielkie. Dlaczego nadal mieści się to w stosunku 99% Windows do 1% (Linux+Mac OS X razem). Dlaczego nadal przodujące portale w Polsce, z treścią o znikomej wartości merytorycznej, z tysiącami komentarzy polskich użytkowników, o jeszcze mniejszej wartości, przyciągają tak ogromną liczbę czytelników, każdego dnia.

Dlaczego najpopularniejszy komunikator w Polsce to GG, kiedy jest mnóstwo innych, charakteryzujących się mniejszym apetytem na pobór pamięci, pozbawionych reklam, bezpieczniejszych w komunikacji, ładniejszych, wygodniejszych w obsłudze.

Dlaczego najpopularniejszym serwisem społecznościowym w Polsce stała się i jest nadal Nasza-Klasa, mimo setek publikacji wróżącej jej rychły koniec, tysięcy zgłoszeń o braku zabezpieczeń i procedur chroniących dane osobowe użytkowników, jak i osób który nie mają z tym serwisem nic wspólnego, oraz wielu innych zgłaszanych niedociągnięć.

Czasami różne próby odpowiedzi czytam w polskiej sieci, to że taka przewaga systemu Windows, to wina producentów oprogramowania, gier i komputerów, sprzedających sprzęt z preinstalowanym systemem, w większości Windowsem.

Fakt, że tyle mamy użytkowników GG, to wynik tego iż to pierwszy polski komunikator, to kwestia gustu, braku wyraźnych sygnałów i potrzeb na alternatywę, bo każdy używa, itp.

Skąd to się wszystko wzięło, gdzie był tego początek?

Ostatnio mój 10-letni syn zadał mi pytanie:

– Tato, mogę ci coś pokazać na komputerze?
- Jasne z miłą chęcią, co masz ciekawego?
- Fajna sprawa, tylko musisz przejść na Windows XP…

Ręce mi opadły… Oczywiście wyjaśniłem że może mi to pokazać również na obecnie używanym Ubuntu. Lampka jednak się zapaliła. Skoro skala poziomu wykształcenia, znajomości języków, umiejętności funkcjonowania w dorosłym życiu w sporej mierze zależy od wiedzy zdobytej w szkole, podstawowej, później gimnazjum, studia, to dlaczego w kwestii użytkowania komputerów, korzystania z Internetu nie bierze się również z tego?

Jeżeli zajęcia z informatyki w 4 klasie szkoły podstawowej wyglądają w ten sposób. Proszę uruchomić komputer, uruchomi się nam system Windows XP, następnie proszę “coś” napisać w WordPad, następnie stworzyć prostą stronę WWW w Notatniku, tak jak wam pokazywałem tydzień temu, ja muszę na chwilę wyjść, jak skończycie, możecie poczytać Onet, zajrzeć na Nasza Klasę, albo porozmawiać między sobą na GG.

Prosty mechanizm utrwalający przydatność komputera i metod wykorzystania Internetu wśród małych dzieci. Nie twierdzę że tak jest wszędzie, ale fakt że takie praktyki istnieją w polskich szkołach może zastanawiać, czy to nie tu mamy początek całej machiny. Dlaczego to wina producentów komputerów instalujących w 99% maszyn domyślnie Windowsa, a co innego mają instalować? Jak domyślną grupą docelową, jest ten odsetek użytkowników znających tylko ten system. Ta sama odpowiedź dla kolejnych dwóch pytań, tylko ten komunikator, tylko ta społeczność. To z tych dzieci które teraz prześcigają się w ilości znajomych na Naszej Klasie, będzie kolejne pokolenie użytkowników Internetu i komputerów. Nic więcej im nie będzie potrzebne prócz szybkiego Internetu i komputera, Windowsa, bo tylko na tym teraz można grać, Naszej Klasy no i GG, koniecznie.

Skąd mamy teraz ten 1% użytkowników alternatywnych? Kolega pokazał, starszy brat “nawrócił” i zainstalował Linuksa, spodobało się, zaczęli szukać wsparcia w sieci dla swojego nowego systemu. Natrafili na inne ciekawsze, bogatsze w treść serwisy. Jestem przekonany że większość z Was, czytających ten artykuł to właśnie ten 1% ludzi oczekujących czegoś więcej od swojego systemu, sposobu komunikacji i korzystania z Internetu. W żaden sposób nie chcę ujmować niczego pozostałej grupie osób. Tak po prostu się dzieje, to naturalny tryb systemu nauczania.

Proszę odpowiedzcie sobie sami na pytanie jakby to mogło wszystko inaczej wyglądać, jakby od małego dziecka w szkole mielibyście dostęp, wybór, w systemach na których moglibyście zaczynać się uczyć korzystania z komputerów i Internetu.

To nie byłby tylko 1% użytkowników, którzy woleliby się wgłębiać w system niż wysyłać kolejne zaproszenia do kolekcji w Naszej Klasie. Mój pierwszy kontakt z Linuksem, jakieś dwanaście lat temu, to było oczarowanie, ogromem możliwości konfiguracji, własnych ustawień, wyglądu, uruchamiania. Narzucenie, tak narzucenie, z góry takiej alternatywy już w szkole podstawowej, odmieniłoby nie tylko te wszystkie dysproporcje ale i jakość polskiej sieci.

Nie chcę zaczynać tu dywagacji na temat dlaczego tak się nie dzieje, nie chcę tworzyć kolejnej spiskowej teorii dziejów. Jednak to zastanawiające, dlaczego dziś, kiedy alternatywne systemy nie różnią się praktycznie niczym w użytkowaniu od Windowsa, nie są widoczne w polskich szkołach, prócz eksperymentalnych placówek. Nawet z ekonomicznego punktu widzenia, oszczędności z licencji windowsowych można by przecież przeznaczyć na wymianę bądź rozbudowę istniejących komputerów i zainstalować darmowy system — Linuksa.

Wierzę iż nie jestem odosobniony w swoich spostrzeżeniach na powyższe problemy. Liczę na ciekawą dyskusję z Waszej strony.

Pierwotna publikacja artykułu na blogu:
http://www.newsblog.pl/w-polskiej-sieci

«
»

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Komentarze (RSS) | Trackback (URI)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

198 komentarzy

zwiń wątek eee  8 March 2009 o godz. 22:15 #
Gravatar

No cóż, jest jeszcze kwestia ogólnego podejścia Polaków do różnorodności. Widać to np. wśród polityków (żaden otwarcie nie przyzna się do niebycia katolikiem), czy stosunku do walki o prawa homoseksualistów. Tak samo sprawa ma się z komputerami – chyba każdy z Was słyszał, jak to utrudnia ludziom życie korzystając z Linuksa, OpenOffice'a czy Jabbera. Pomimo całej tej kultury niechęci do narzucania wspólnych reguł Polacy są niestety dosyć ksenofobiczni. Pewnie wynika to z opóźnionej fali urbanizacji i (nikogo nie urażając) dziedziczenia przez świeżo upieczone pokolenia miejskie zachowań wspólnoty wiejskiej (identyfikacja swój-obcy, silna presja otoczenia, niechęć do innowacji itp.).

Pozrawiam.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek maciek  8 March 2009 o godz. 22:52 #
Gravatar

Otwarcie przyznał się do niebycia katolikiem na przykład Jerzy Buzek. Został on – przypomnę – premierem z ramienia ugrupowania robiącego za prawicowe.

Są nawet tacy, co otwarcie przyznają się do bycia komunistami i również wygrywają rozmaite wybory ;-)

Spójrz na to z drugiej strony: jaką przewagę ma linux nad windows ? żadną. W drugą stronę? Często też, ale to mniej istotne: windows jest JUŻ ZNANY i preinstalowany, więc po cholerę cokolwiek zmieniać ?

Napiszesz, że linux tańszy. Odpiszę: "bzdura": windows jest za darmo. I skończmy te brednie o legalności, piractwie itd. Dobrze scrackowany program jest często tak samo użyteczny jak płatny program za ileś tysięcy, a przy tym wcale nie gorzej dostępny od programu darmowego.

Polacy kupują (zaopatrywują się) w takie rzeczy jak komputer robiąc zestawienie użyteczność-cena. Ze względu na cenę Mac odpada w przedbiegach, a co do użyteczności: nawet jak Linux umożliwia więcej niż windows, to jest to tak nieoczywiste, że nie warte próby nauczenia się nowego systemu.

I takie podejście do tematu jest naturalne i zdrowe.

zwiń wątek eee  8 March 2009 o godz. 23:06 #
Gravatar

"Otwarcie przyznał się do niebycia katolikiem na przykład Jerzy Buzek"

Naprawdę? Jak to mówią: wyjątek potwierdza regułę.

"jaką przewagę ma linux nad windows ?"

Jest ładniejszy.

"Polacy kupują (zaopatrywują się) w takie rzeczy jak komputer robiąc zestawienie użyteczność-cena."

Oczywiście zgadzam się, to o czym piszesz w swoim komentarzu to kolejny powód dla takiej sytuacji. Tylko zastanów się przed chwilą, dlaczego w wielu krajach tak nie jest. Dlaczego gdzie indziej ludzie chcą spróbować czegoś nowego, szkoła uczy ciekawości itp.

zwiń wątek eee  8 March 2009 o godz. 23:10 #
Gravatar

przepraszam, trochę sie zamyśliłem podczas pisania:

"powód dla takiej" -> powód takiej

"zastanów się przed chwilą" – *przez chwilę

 
zwiń wątek Apage  10 March 2009 o godz. 22:10 #
Gravatar

Wyjątek…

Żeby podpierać się tym powiedzeniem trzeba być ignorantem. Wcale mnie to nie dziwi bo lewactwo i skrajna głupota idą w parze

http://pl.wikiquote.org/wiki/Wyj%C4%85tek_potwier…

 
zwiń wątek antoszka  11 March 2009 o godz. 0:09 #
Gravatar

> Naprawdę? Jak to mówią: wyjątek potwierdza regułę.

Jest to jedna z najbardziej irytujących "mądrości ludowych". Naprawdę nie potrzeba wielkiego intelektu, żeby zorientować się w prostym fakcie, że wyjątek *obala* regułę.

 
zwiń wątek Arek  11 March 2009 o godz. 14:14 #
Gravatar

Wyjątki nie obalają reguły, są tylko wyjątkami :) . Np. w ortografii jest reguła, po p piszemy rz, ale są od niej wyjątki (np. pszczoła).

Wyjątki potwierdzają regułę, poprzez rzadkość swojego występowania.

 
zwiń wątek eee  11 March 2009 o godz. 18:38 #
Gravatar

@antoszka

W tym powiedzeniu chodzi o to, że jeżeli rejestrujesz jakieś zdarzenie odmienne od większości, jako jedyne takie wydarzenie, to świadczy o tym, że cała reszta jest zgodna z regułą. Zauważ, że nie używam tego jako "głupiego powiedzenia" do obalenia argumentu, a jedynie przez fakt, że Buzek jest jedynym znanym politykiem-niekatolikiem (albo raczej był, zresztą w latach '90 to jeszcze byli inni) udowadniam, że jest jedynie wyjątkiem, a cała reszta jest regułą.

 
zwiń wątek antoszka  11 March 2009 o godz. 18:55 #
Gravatar

@eee

> W tym powiedzeniu chodzi o to, że jeżeli rejestrujesz jakieś

> zdarzenie odmienne od większości, jako jedyne takie

> wydarzenie, to świadczy o tym, że cała reszta jest zgodna

> z regułą.

Zgadza się, ale świadczy to również o tym, że reguła jest do dupy. Jeżeli ktoś się nadal upiera, że dowód kontra *umacnia* regułę, to jest po prostu zabawny.

@Arek

> Tylko wyjątkami :)

Hahaha… Powiedz to matematykowi, któremu wyjątek obalił właśnie jakieś solidne twierdzenie.

Co do Twojej pszczoły, to reguła brzmi: "piszemy przez 'rz' oprócz takich-a-takich słów (wymienionych dalej)". Nigdzie nie jest powiedziane, że po 'p' *zawsze* piszemy 'rz'. Siadaj, trzy mniej.

 
zwiń wątek eee  11 March 2009 o godz. 19:31 #
Gravatar

"Zgadza się, ale świadczy to również o tym, że reguła jest do dupy. Jeżeli ktoś się nadal upiera, że dowód kontra *umacnia* regułę, to jest po prostu zabawny."

W naukach społecznych reguły mają charakter stochastyczny. Dlatego tutaj wyjątek potwierdza regułę :)

 
 
zwiń wątek eee  9 March 2009 o godz. 14:32 #
 
zwiń wątek vampire  13 March 2009 o godz. 16:31 #
Gravatar

"Napiszesz, że linux tańszy. Odpiszę: “bzdura”: windows jest za darmo. I skończmy te brednie o legalności, piractwie itd. Dobrze scrackowany program jest często tak samo użyteczny jak płatny program za ileś tysięcy, a przy tym wcale nie gorzej dostępny od programu darmowego."

I wlasnie w tym problem. W podejsciu "skonczmy te brednie o legalnosci". Tak dlugo jak jak przestrzeganie litery prawa w Polsce jest uznawane za "brednie" tak dlugo ten kraj bedzie wygladal tak jak wyglada. I wcale nie chodzmi mi juz o Linuksa czy innego OS X. Po prostu o zwykla ludzka uczciowosc i poczucie przyzwoitosci.

Zeby nie bylo, ze jestem ortodoksem Linuksowym. Posiadam i uzywam w domu 2 kopie legalnie kupionego Windows XP oraz jedna Viste (ktorej akurat nie uzywam). Do tego MS Office + troche gier. Po prostu cenie sobie bycie fair wzgledem samego siebie i wlasnych pogladow.

zwiń wątek Adam  13 March 2009 o godz. 17:45 #
Gravatar

Po co kupiłeś Vistę skoro jej nie używasz?

 
zwiń wątek maciek  13 March 2009 o godz. 17:59 #
Gravatar

dostał gratis do pc ? kupił, bo liczył na to, że będzie to użyteczny produkt? dostał w promocji (n.p. akademickiej) za ¨darmo¨ ?

wiele jest powodów.

 
zwiń wątek vampire  13 March 2009 o godz. 18:25 #
Gravatar

Kupilem wraz z notebookiem. Potrzebowalem Windows na tej maszynie dla 2 programow, na ktorych czesto pracuje. Jednak gdy okazalo sie, ze Windows na "dzien dobry" zabral sobie 950MB pamieci, zmienilem go na WinXP. Wole ta pamiec uzyc w programach (niestety 32 bitowych, wiec to ze notebook ma 4GB RAM to niewiele zmienia).

 
zwiń wątek vampire  13 March 2009 o godz. 18:26 #
Gravatar

Od raz dodam, ze mam na tej maszynie rowniez i Linuksa – to jakby nastepne pytanie bylo o sens kupowania maszyny z 4GB RAM i instalowac na niej 32 bitowy system MS.

 
zwiń wątek Adam  17 March 2009 o godz. 2:51 #
Gravatar

Prościej i taniej byłoby kupić komputer bez Visty i zainstalować co się chce.

 
 
 
zwiń wątek Apage  10 March 2009 o godz. 15:07 #
Gravatar

Mam rozumieć, że lewacka ekstrema działająca pod przykryciem "tolerancji" spowodowała wykasowanie moich wpisów? Już nawet tematyka komputerowa się nie oparła – Gratulacje

 
zwiń wątek smerkel  12 March 2009 o godz. 21:13 #
Gravatar

A co to za uogolnienie, ze Polacy to sa tacy, czy siacy? A moze napisz, ze Cyganie kradna, muzulmanie wysadzaja sie tylko w samolotach, a Zydzi dla zysku gotowi sa do najgorszych swinstw ( no, jeszcze sa glupi Amerykanie, zacofani Rumuni, niedomyci Francuzi ) . Tylko, ze to jest pewnie juz antysemityzm, nietolerancja religijna i ksenofobia, natomiast szczac na wlasny narod moze kazdy bez jakichkolwiek zyciowych osiagniec. Mnie mozesz "oskarzyc" o katolicyzm, patriotyzm, ba, w sprawach seksu nie cenie sobie tej roznorodnosci i ZAWSZE wybieram kobiety. Jednakze od paru lat korzystam z linuksa, przekonalem do tego nawet pare osob. Do tego jestem zwolennikiem wolnego rynku i przeciwnikem praw autorskich. Zwiedzilem kawal europy, mam znajomych z roznych krajow i z roznym kolorem skory, wyznan czy pogladow, chociaz nie jestem zwolennikiem zbytniego mieszania sie kultur, z wielu wzgledow. I pytanie – poznales az tylu "typowych" Polakow? Ja nie mialem tej przyjemnosci, ale to pewnie dlatego, ze ciagnie swoj do swego…

zwiń wątek eee  13 March 2009 o godz. 19:02 #
Gravatar

Tak, poznałem wielu typowych Polaków. Poznałem także wiele badań socjologicznych.

Cieszę się, że Twoje doświadczenia z Polakami i nie-Polakami wypadają na korzyść tych pierwszych. Może więc zmierza ku lepszemu. Ja niestety mieszkam w bardzo konserwatywnym mieście i tutaj wciąż jest kiepsko.

"szczac na wlasny narod moze kazdy" – czy to ma być jakiś zarzut?

Jeśli chodzi o mój komentarz, to zestawiłem tylko fakty historyczne i socjologiczne. W przeciwieństwie do wielu osób, jakie znam, nie lubię tak sobie po prostu narzekać, denerwować się, psioczyć, wolę zrozumieć problem i poznać przyczyny.

Jeśli nie zgadzasz się ze mną, np. uważasz, że prawa obywatelskie są w Polsce przestrzgane tak samo w stosunku do osób homoseksualnych, jak na Zachodzie, albo religia jest wyraźnie oddzielona od państwa i opiera się wyłącznie na finansowaniu od jej wyznawców, to chętnie podsykutuję.

zwiń wątek smerkel  15 March 2009 o godz. 2:22 #
Gravatar

Pozwole sobie zaczac od poczatku. Badania socjologiczne – podaj miejssce, gdzie moge znalezc wyniki tych badan, najlepiej z interpretacja, bo nie jestem z wyksztalcenia socjologiem ( ani psychologiem, ani wrozka ani innym UFOlogiem ). Kolejna sprawa – nie napisalem nigdzie, ze uwazam Polakow za lepszych od "nie-Polaków" ( tak interpretuje zdanie, "doświadczenia z Polakami i nie-Polakami wypadają na korzyść tych pierwszych") . Tu powinienem przestac odpisywac, ale jestem pijany jak Polak ( sprawdz geneze powiedzenia zanim odpiszesz cos glupiego ) i nie moge sie powstrzymac. Wydawalo mi sie, ze wykpilem uogolnienia w przypadku narodow, nastepnym razem napisze prosciej, bez ironi. Co do konserwatywnego miasta – napisz gdzie to jest, chetnie sie przeprowadze. ( jedno miasto z mazowieckiego odpada – nie mam na mysli miasta wojewodzkeigo – ale ono raczej nie jest konserwatywne ). Dalej jest zdanie o pisaniu zle o swoim nardodzie – nie wiem czy to jest zarzut, bo nie wiem jakiej jetes narodowosci. Zestawienie faktow historycznych i socjologicznych – nie zauwazylem jakichkolwiek faktow ( byc moze o nich pomyslales, ale nie napisales o tym nawet slowa, zreszta patrz poczatek mojej odpowiedzi ). Ciesze sie bardzo, ze nie lubisz narzekac. Ten kraj potrzebuje ludzi, ktorzy beda pracowac a nie skamlec o jakies dotacje i inne bzdury dla leniwych ( to samo jest z linuksem, a widze, ze przez ostanite 3 lata zyskal naprawde duzo i niektore dystrybucje jak np. Fedora czy Mandriva moga spokojnie zastapic systemy małomiękkiego w domu czy pracy). Ostatnia kwestia – homo i Kosciol – to pierwsze mnie nie obchodzi, moj stosunek do nich jest raczej negatywny, ale ja nigdy nie lubilem ludzi mowiacych publicznie o swoich problemach seksualnych. I doprecyzuj przestrzeganie praw obywatelskich w przypadku homosiow – nie slyszalem, ze sa karani za swoje upodobania, natomiast dawanie im praw do adopci to jest juz upzywilejowane traktowanie, bo przeciez nie daje sie prawa do adopcji np. facetowi i jego psu czy kobiecie i jej laptopowi ( chodzi tylko o regule, wg ktorej adoptowac dzici moga ludzie, ktorzy mogliby miec dzieci, ale sa bezplodni – homo nie moga, jak i reszta przeze mnie wymienioona ) Natomiast rozdzielenie Kosciola od panstwa – troche ciezko by bylo w kraju, w ktorym ok 90% to katolicy to zrobic. Byc moze w praktyce to 50%-60%, ale nawet w przypadku 50% katolicy sa zdecydowana wiekszoscia, a panstwo robi to co mu kaze lud ( demokracja jest przeciez -;)) Trzeba jeszcze dodac, ze nie bylo przed chrztem w 966 czegos. takiego jak Polska. Pozdrawiam,

 
zwiń wątek KMelon  15 March 2009 o godz. 20:42 #
Gravatar

1. Stosunek do homoseksualistów: ot chociażby tutaj: http://www.zigzag.pl/cbos/details.asp?q=a1&id=394… – można pobrać PDF z wynikami. Przykłądowy cytat: "Zdaniem większości respondentów (66%), Polacy odnoszą sięwrogo do homoseksualizmu."

2. Fakty historyczne – niestety po źródła musiałbym się udać do biblioteki, natomaist możesz mi wierzyć na słowo, że II RP miała bardzo wysoki odsetek ludności utrzymującej się z zawodów rolniczych. W tym czasie kraje Zachodu – UK, Francja, Benelux, Niemcy, Czechosłowacja itd. miały już dobrze wykształcone miasta. Domyślam się, że notatki z wykładów Cię nie przekonają :)

3."nie napisalem nigdzie, ze uwazam Polakow za lepszych od “nie-Polaków”" – to jakaś zła interpretacja, wcale tak nie mówię! Najzwyczajniej w świecie cieszę się, że wg Twoich obserwacji Polacy nie wypadają gorzej na tle innych narodów.

4. "wykpilem uogolnienia w przypadku narodow" – wiesz, też nie lubię tych stereotypów, ale narody tak jak wszystkie inne żywe organizamy mają swoje cechy i skłonności. Wynikają one z historii narodu i są bardzo silnie zakorzenione.

5. konserwatywne miasto – duże miasto na Południu, jego obraz ma zaskakująco wiele wspólnego ze stereotypem :) Ogólnie nie znam na tyle innych polskich maist, by móc swobodnie porównywać, aczkolwiek w porównaniu z Warszawą to niesłychana konserwa.

6. "nigdy nie lubilem ludzi mowiacych publicznie o swoich problemach seksualnych" – nie wiem, czy to jakaś projekcja, czy obronny nawyk, ale bardzo mi przykro, że tak to odbierasz. Straszczając problemy homoseksualistów: chodzi m. in. o wykorzenienie sterotypów, zakopanie uprzedzeń, oraz chociażby związki partnerskie. Homoseksualizm nie jest żadnym problemem seksualnym, jesli już to problemem społecznym (w Polsce). I to głównie dlatego, że usiłuje się z niego robić problem.

7. " Natomiast rozdzielenie Kosciola od panstwa – troche ciezko by bylo w kraju, w ktorym ok 90% to katolicy to zrobic. "

Dlaczego ciężko? Np. w Portugalii jest ich tyle samo, a jakoś się da.

Mam nadzieję, że czegoś nie pominałęm, jeśli tak, to przepraszam – jestem dziś od rana na nogach :) Pozdrawiam

 
zwiń wątek eee  15 March 2009 o godz. 21:01 #
Gravatar

1. Stosunek do homoseksualistów: ot chociażby tutaj: http://www.zigzag.pl/cbos/details.asp?q=a1&id… – można pobrać PDF z wynikami. Przykłądowy cytat: "Zdaniem większości respondentów (66%), Polacy odnoszą sięwrogo do homoseksualizmu."

2. Fakty historyczne – niestety po źródła musiałbym się udać do biblioteki, natomaist możesz mi wierzyć na słowo, że II RP miała bardzo wysoki odsetek ludności utrzymującej się z zawodów rolniczych. W tym czasie kraje Zachodu – UK, Francja, Benelux, Niemcy, Czechosłowacja itd. miały już dobrze wykształcone miasta. Domyślam się, że notatki z wykładów Cię nie przekonają :)

3."nie napisalem nigdzie, ze uwazam Polakow za lepszych od “nie-Polaków”" – to jakaś zła interpretacja, wcale tak nie mówię! Najzwyczajniej w świecie cieszę się, że wg Twoich obserwacji Polacy nie wypadają gorzej na tle innych narodów.

4. "wykpilem uogolnienia w przypadku narodow" – wiesz, też nie lubię tych stereotypów, ale narody tak jak wszystkie inne żywe organizamy mają swoje cechy i skłonności. Wynikają one z historii narodu i są bardzo silnie zakorzenione.

5. konserwatywne miasto – duże miasto na Południu, jego obraz ma zaskakująco wiele wspólnego ze stereotypem :) Ogólnie nie znam na tyle innych polskich maist, by móc swobodnie porównywać, aczkolwiek w porównaniu z Warszawą to niesłychana konserwa.

6. "nigdy nie lubilem ludzi mowiacych publicznie o swoich problemach seksualnych" – nie wiem, czy to jakaś projekcja, czy obronny nawyk, ale bardzo mi przykro, że tak to odbierasz. Straszczając problemy homoseksualistów: chodzi m. in. o wykorzenienie sterotypów, zakopanie uprzedzeń, oraz chociażby związki partnerskie. Homoseksualizm nie jest żadnym problemem seksualnym, jesli już to problemem społecznym (w Polsce). I to głównie dlatego, że usiłuje się z niego robić problem.

7. " Natomiast rozdzielenie Kosciola od panstwa – troche ciezko by bylo w kraju, w ktorym ok 90% to katolicy to zrobic. "

Dlaczego ciężko? Np. w Portugalii jest ich tyle samo, a jakoś się da.

Mam nadzieję, że czegoś nie pominałęm, jeśli tak, to przepraszam – jestem dziś od rana na nogach :) Pozdrawiam

 
zwiń wątek eee  16 March 2009 o godz. 13:35 #
Gravatar

przepraszam, że dwa razy, ale nie chciało się pojawić. nie znoszę tego systemu komentowania na OSnews.

 
 
 
 
zwiń wątek marcinsud  8 March 2009 o godz. 22:43 #
Gravatar

Bo większość społeczeństwa uważa, że windows w komputerze to taki symbian w komórce i nic innego być tam nie może, bo o niczym innym też nie słyszeli. Każdy minister edukacji zmienia wszystko, by pokazać, że się nie obija, ale jakoś tego problemu nikt na górze nie widzi.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 17:01 #
Gravatar

Dokładnie. Edukacja informatyczna w naszym kraju jest trochę zacofana. Całe szczęście, że idziemy do przodu, a na wyższe uczelnie jeszcze trzymają dobry poziom, choć nie wszystkie. Dodatkowym argumentem przeciwko jest to, że uczymy się produktów, a nie obsługi komputera. Na zajęcia informatyki jest przeznaczonych tyle godzin w tygodni, że można by zaprezentować dwa programy o podobnych możliwościach. Następnie uczeń mógłby wykonywać prace/ćwiczyć na zajęciach w jednym z nich. Brakuje tylko odpowiedniego podejścia, np. demonstracji tego, jak obsługiwać(bo tego się uczymy) program na krótkich filmikach. Każdy miałby dostęp do tych filmów ze swojego stanowiska, prócz w momencie sprawdzania umiejętności ucznia. Niekiedy nauczyciele wymagają kupna podręcznika, gdzie są jakieś śmieszne programiki na płytce, a o dostęp do takich materiałów nikt się nie potrafi postarać? Potem co? Uczeń pobawi się niby Word-em z płytki, a się okaże, że mam mieć umiejętności z zakresu obsługi prawdziwego MS Word? Więc po co komu ta płytka do podręcznika? W dodatku już nie wspominając, że w szkołach (szczególnie podstawowych) uczą jedynie zupy tagów i font-ów, jeśli w ogóle czegoś tam uczą.

 
zwiń wątek Adam  17 March 2009 o godz. 2:54 #
Gravatar

Nawet średnio rozgarnięty komórkowiec wie, że iPhone ma własny system operacyjny.

 
 
zwiń wątek blablabla  8 March 2009 o godz. 22:52 #
Gravatar

trzeba wziąść pod uwagę, ze w szkołach średnich i nizszych częso XP mają po dobre 5 i wiecej lat. Skoro szkola zakupiła 5lat temu licencje na 100 kompów to czemu ma nagle zrezygnować z XP i przejsć na linuxa? To że linux jest darmowy nie znaczy, ze wdrożenie i przeszkolenie kadry jest za frajer. Na studiach nauczyli mnie jednego, jeśli coś chodzi dobrze nie zmieniaj tego. Nic do linuxa nie mam, bo sam korzystam z niego, ale jestem zdania, ze w sytuacjach gdzie z jednego kompa korzysta średnio 20 osób o przeróznych potrzebach, Linux nie daje rady

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek WujcioL  9 March 2009 o godz. 11:27 #
Gravatar

Przy 20 osobach linux nie daje rady? Zapraszam do mojej szkoły, gdzie w niektórych salach winda jest reinstalowana co miesiąc.

zwiń wątek Budyń  9 March 2009 o godz. 23:20 #
Gravatar

No wiec to że nie masz pojecia o Windowsach widzimy z komentarza, bez konieczności jazdy do Twojej szkoły…

zwiń wątek Tomasz Tracz  10 March 2009 o godz. 7:51 #
Gravatar

Nie ma pojęcia o Windowsach bo co? Bo to normalne, że się instaluje co miesiąc i niema co się dziwić? ;>

U mnie w szkole to samo, główną przyczyną tego są wirusy, które są spowodowane nieaktualnymi systemami. Systemów zaś, przy internecie 1 MB/s na całą szkołę (komputerów jest około 120 w samych tylko pracowniach, o administracji nie wspominając), nie chce się nikomu aktualizować. Kij z tym, że zafundowali nam Maki za, bagatela 9k zł za stację (PC z Linuksem o podobnych parametrach to jakieś 2k), to nauczyciele zainstalowali na nich _darmowe_ Windowsy na których się męczymy. Na nic się zdały rozmowy z nauczycielami, dyrekcją, innymi uczniami, nikt nie chce nic zmienić. Jest Windows, reinstalowany co miesiąc – półtora, i niech będzie, bo "Linux jest do dupy".

 
zwiń wątek trasz  10 March 2009 o godz. 12:16 #
Gravatar

@Tomasz Tracz: Bo to normalne, ze jesli uzytkownikowi daje sie prawa roota (albo konto Administratora), to potem sa problemy.

 
zwiń wątek jarek  10 March 2009 o godz. 13:05 #
Gravatar

> nauczyciele zainstalowali na nich _darmowe_ Windowsy na których się

> męczymy. Na nic się zdały rozmowy z nauczycielami, dyrekcją, innymi

> uczniami, nikt nie chce nic zmienić. Jest Windows, reinstalowany co

> miesiąc – półtora, i niech będzie, bo “Linux jest do dupy”.

Nie, zamiast ustawic windows update + pare prostych ACLi i dac

ludziom konta zwyklego uzytkownika to lepiej przeinstalowywac go

co miesiac i bredzic na osnews, ze "windows jest do dupy".

 
zwiń wątek Apage  10 March 2009 o godz. 15:12 #
Gravatar

Bo jest! Mam grepować jakieś gzipy a na koniec sie okaże i tak nie działa albo pracownik z firmy zewnętrznej instalujący super-hiper-ważne-oprogramowanie-z_jeszcze-ważniejszej-wielkiej-firmy powie, że bez administratora się nie da

 
zwiń wątek Tomasz Tracz  12 March 2009 o godz. 21:59 #
Gravatar

Mamy konto zwykłego użytkownika, właściwie ze wszystkim po blokowanym. Nawet pendvrivea nie zamontuje – co z tego? Syf, nie wiem jak, się instaluje. Windows Update? I na koniec info "Prawdopodobnie padłeś ofiarą nielegalnego oprogramowania"? :D

Zresztą nie do mnie, to nauczyciele nie dają sobie rady ;] Dobrze, że Ghosta "mają" bo by powariowali :D

 
zwiń wątek piotrek91666  14 March 2009 o godz. 10:08 #
Gravatar

U mnie w szkole jeszcze na windows 2000 pracujemy, aż strach podłączyć pendrive'a (wirusy). Windows z ghosta potrafi być co tydzień wgrywany..

 
zwiń wątek Adam  17 March 2009 o godz. 2:55 #
Gravatar

A czego tu się bać.

Wirusy z Windowsa nie działają na Linuksie.

 
 
 
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 17:05 #
Gravatar

Zależy co masz na myśli. Jeśli uważasz, że Linux wymięka, bo są dokładnie rozdzielone uprawnieia, a dodatkowo mamy tylko jedno konto admina, to jest to twoja indywidualna sprawa. O co Ci chodzi z tymi potrzebami, jeśli nie o możliwość instalacji programów? Linux ma o wiele bogatsze możliwości knfiguracji środowiska użytkownika niz jakikolwiek Windows. Oczywiście piszę o wielkich środowiskach, jak KDE czy GNOME.

 
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 17:08 #
Gravatar

Zwróć jednak uwagę, że autor wspomniał o szkołach podstawowych. Zgodzę się ze stwierdzeniem, że jeżeli coś działa dobrze, to tego nie zmieniaj. Trzeba jednak wiedzieć, że nauczyciele w szkołach podstawowych mają często bardzo małą wiedzę. W przypadku ograniczonego światopoglądu problemy z Windows często są przenoszone na komputer lub przemilczane. W takiej sytuacji osoba ta odnosi wrażenie, że coś się dobrze sprawuje, gdy w rzeczywistości jest inaczej.

 
 
zwiń wątek szuman  8 March 2009 o godz. 23:22 #
Gravatar

krótko: soft na Linuksa w większości przypadków jest marny.

Lubię Gnome, dlatego też postanowiłem porzucić Operę na rzecz Firefoxa. Szło mi nieźle, ale co z tego, skoro wyśwmienity FF pod Linuksem działa żałośnie…

Pokochałem Evolution: poczta, terminarze itd. Również Rhythmbox zawojował moje serce. Ale gdzie, do cholery equalizer dla karty dźwiękowej? Chcę ustawić sobie tak, jak lubię, by cieszyć się dźwiękiem według własnego gustu. Nie da się.

Zarówno Filezilla, jak i gFTP wywalają się przy dłuższej (kilkutysięcznej) kolejce plików.

Wygląd, Pidgin, Evolution, Rhythmbox, poczucie wolności/nizezależności – oto plusy. Reszta to minusy i ta reszta, niestety, zaważa na tym, że z Windowsem pożegnać się nie mogę. A dwóch systemów też nie mam zamiaru kisić, bo uważam to za bezsensowne i przede wszystkim niewygodne; korzystam z tego systemu, na którym zrobić mogę wszystko, co zrobić potrzebuję.

Nie wnikam, dlaczego jest jak jest. Jest jak jest i tak właśnie jest.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek mic  9 March 2009 o godz. 8:54 #
Gravatar

Ja mam dokładnie tak samo…

 
 
zwiń wątek cezar  9 March 2009 o godz. 1:36 #
Gravatar

a na windolsa jest z cholernie zarobaczony!!!!!!!!!!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek cezar  9 March 2009 o godz. 1:37 #
Gravatar

a na co komu soft ze szpiegiem w środku???

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek skiter  9 March 2009 o godz. 6:12 #
Gravatar

Ja osobiscie nie mialem informatyki w szkole, za moich czasow ( 90' – 98' ), szkol nie bylo stac ma 'komputery', co prawda byly ale w gabinecie dyrektora i tylko tyle go widzialem.

Rodzice kupujac mi pierwszy komputer z mysla o mojej przyszlosci, kupowali to co bylo, a nie to co dalo sie wybrac, a co bylo to chyba kazdy z tej epoki pamienta: Byl tylko Windows, w moim przypadku byl to Windows 3.11, od tego zaczynalem, i to pamientam jak klolem, jak wolalem uzywac DOS by pograc sobie w Mario, czy Prehistoric.

W moich czasach nie bylo alternatywy, Linux powstal w innych okolicznosciach i byl kierowany w inna strone -> serwer, nie byl przystosowywany 'od razu' dla 'uzytkownika koncowego', tylko dla administratorow.

To moim zdaniem jest problem, ze system ten ( Linux ), zostal stworzony tam, a nie byl zmieniany na cos innego ( GUI, i cukerki razem ).

Teraz tak zakladam ze nie bylem wtedy dzieckiem, tylko dorosly, mieszkam w Polsce, poznalem komputer z systemem Windows, po latach pracy na nim poznaje Linux, ktory ma odmiena budowe, ianczej sie na nim pracuje, jest wiecej konfiguracji itd … zupelnie inna filozofia: DIY.

Nauczyciele nie mieli alternatyw, czy ktos biegal po miescie i krzyczal 'narwacajacie sie Windows to syf!' – obawiam ie ze nie, od paru lat dopiero cos sie rusza, cos sie dzieje, ktos cos slyszy, ale ta mentalnosc i przekazywania 'z ojca na syna', powoduje ze jeszcze potkwimy w swiecie Windows.

Na moje i naszcze szczescie, czesc mlodziezy, dzieci i rodzicow, poznaje inny system, dzieki wlasnie internetowi, moze przeczytac co to jest Linux, czy bylo to takie proste i 'tanie!' w latach 90'? NIE!, dlatego ekspansja tego systemu bedzie postepowac powoli i byc moze moje dzieci, beda miec szanse na poznanie nie tylko jednego systemu, ale wielu roznych, ze kazde z tych ( powiedzmy 3 – Mac, Linux, Windows ), systemow, jest podobne, ze to wlasciewie tylko narzedzie pracy, a jezeli ktos mi daje mlotek to uzywam mlotka, jzeli szef mi da kombinerki i kaze mi wbijac tym gwozdzie to tak samo bede wbijal, tylko troszke mniej wygodnie, i dziwacznie, ale zadanie swoje zrobie – czego sobie i wam zycze.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Moarc  9 March 2009 o godz. 7:26 #
Gravatar

o, kolejny ktoś pamiętający Prehistorika ;p

zwiń wątek i  9 March 2009 o godz. 14:35 #
Gravatar

prehistork2… straciłem na tym trochę czasu :)

 
zwiń wątek przemysław  9 March 2009 o godz. 15:11 #
Gravatar

Prehistoric był rewelacyjny panowie, ale na Amidze. Jak skasowałem joystick, to na nim pierwszy raz grałem z klawiaturki.

zwiń wątek ubik  10 March 2009 o godz. 1:24 #
Gravatar

był jeszcze znakomity lotus

 
zwiń wątek bobycob  16 March 2009 o godz. 19:02 #
Gravatar

z tą znakomitością lotusa to trochę przesada ;)

ja z łezką wspominam Grand Prix Circuit

 
 
 
zwiń wątek Adam  9 March 2009 o godz. 23:47 #
Gravatar

Nie opowiadaj bzdur, że w szkołach nie było pracowni komputerowych.

zwiń wątek zenon  10 March 2009 o godz. 9:41 #
Gravatar

tylko pozazdrościć…

Ale zrozum innych, nie każdy ma -naście lat. OS News czytają też dorosłe osoby.

zwiń wątek Adam  11 March 2009 o godz. 0:58 #
Gravatar

Mam już na karku 30-stkę :D

 
zwiń wątek vampire  13 March 2009 o godz. 16:44 #
Gravatar

to miales fajnie jak miales pracownie w podstawowce.

Jestem 4 lata mlodszy i pracownia pojawila sie dopiero w czasach ogolniaka. Skladala sie glownie z komputerow typu Intel 486, poprzeplatanych czasami Pentium 90. Glownie uzywane oprogramowanie to byla Netszkapa, Turbo Pascal, Borland C i jakies proste gierki. Do tego serwer na Linuksie i troche ogolno-dostepnych terminali znakowych podpietych do niego. Wowczas bylo to podlaczone do lokalnej sieci uniwersyteckiej laczem 10Mbps, co bylo ogromna przepustowoscia jak na tamte czasy (praktycznie nie do wykorzystania). Mozna powiedziec, ze mialem szczescie. A wszystko dlatego, ze bylo to jedno z 2 najlepszych ogolniakow w miescie i nauczyciel informatyki byl zarazem pracownikiem uniwersytetu.

PS. Michuk: opis powyzej powinien byc dla Ciebie znajomy :) Chyba konczylismy ten sam ogolniak.

 
 
zwiń wątek przemysław  10 March 2009 o godz. 12:06 #
Gravatar

Wyobraź sobie Adamie, że kiedyś tam w moim ogólniaku była sobie pracownia z komputerami opartymi o procki 286 z niesamowitym taktowaniem 12 MHz. Obudowy zaś pecetów miały wtedy przyciski TURBO. Niby nic ważnego, ale znałem dobre ogólniaki gdzie pracowni nie było lub trudno je było nazwać pracowniami (lata 1994 – 1998).

Tak więc, zgadzam się ze skiterem.

zwiń wątek Adam  11 March 2009 o godz. 1:08 #
Gravatar

W mojej szkole była pracownia z Macintoshami LC II z Mac OSem 7.6 i 16 MHz procesorami Motorola 68030.

A pochodzę z małego prowincjonalnego miasteczka w Małopolsce.

 
zwiń wątek deree  18 March 2009 o godz. 22:16 #
Gravatar

Pamiętam przycisk Turbo (to było w 286?). I tak w ogólniaku mieliśmy nieźle. Poprzedni rocznik miał jeszcze pracownię z Elwro Junior i ZX Spectrum.

My za to, za nim zorganizowano nam pracownię mieliśmy informatykę "na sucho" – przeliczanie z dziesiątkowego na szesnastkowy i binarny, budowa komputera itp. :)

 
 
zwiń wątek RRH  10 March 2009 o godz. 23:54 #
Gravatar

Uwierz, że jak chodziłem w latach 92-2000, tylko w ostatnim roku zorganizowano salę komputerową, a zajęcia były nieobowiązkowe i pozalekcyjne.

zwiń wątek Adam  11 March 2009 o godz. 0:57 #
Gravatar

Ja z własnej nieprzymuszonej woli chodziłem na kółko informatyczne.

 
zwiń wątek skiter  11 March 2009 o godz. 9:14 #
Gravatar

Adamie nie chce wchodzic per persona ale nie moge, poprostu powalasz mnie na ziemie!

To ze TOBIE bylo latwo nie oznacza ze to mialo pokrycie w 99% polski!, to ze TAM byla pracownia komputerowa nie oznacza ze WSZYSCY! maja i mieli taki sam dostep do komputera jak ty.

Walisz piekne SOA#1 ktore to ma sie nijak to tematu i mojego komentarza.

Przypomne tylko ze jezeli 10 szkol mialo komputery 'na poziomie' w calym kraju to nie oznacza ze KAZDY! mogl do takiej szkoly chodzic.

Pochodze z Opolszczyzny, i w moim miescie dopiero teraz! sa komputery, i dopiero TERAZ! mozna cos tam zobazyc, dalej sa instalowane Windows, i dalej jest wielkie G, bo nauczyciel nawet nie wie co to jest MS-DOS, ale wie ze ma prowadzic program 'nauki MS Word', i tylko tyle wie jak to dziala.

 
zwiń wątek Zbigniew Braniecki  12 March 2009 o godz. 1:46 #
Gravatar

skiter: zwroc uwage, ze Adam pisze o sobie, aby podac przyklad kogos kto mial pracownie.

Tak sie sklada, ze podstawowke przechodzilem *dokladnie* w podanym interwale – 90-98. Od drugiej klasy mialem informatyke (pierwsze PC, Spectrumy jakies), uczylem sie grac w Robbo i Paper boya, programowac malutkiego zolwia a na koncu to nawet w basicu. I to byly obowiazkowe zajecia komputerowe w mojej podstawowce (16 SLO w Warszawie, pozdrawiam :) ).

Nie, nie twierdze, ze tak mialo 99% Polski, ale twierdze, ze 99% Polski nie mialo tez tak koszmarnie jak probujecie opisac… wiele szkol mialo komputery, sporo nie mialo.

Ah, w pierwszej klasie liceum, na informatyce, instalowalismy Linuksy i jakis klon Novell NetWare…

 
 
 
 
zwiń wątek tarabaz  9 March 2009 o godz. 7:45 #
Gravatar

bardzo dobry news a wlasciwie felieton.

swoja droga zaczyna nam sie tu macnews robic :D

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek tarabaz  9 March 2009 o godz. 7:52 #
Gravatar

p.s. – jesli chodzi o szkoly – niestety tak jest, gdyz dostaja cholerne upusty od ms, oraz mase innych gratisow i spotkan majacych na celu wypranie z reszty obaw.

nadzieja sa szkoly w ktorych jeszcze informatyka sie nie rozwinela, te, ktore nie maja pieniedzy na zrobienie wlasnej pracowni komputerowej.

w zwiazku z zasada, ze darowanemu koniowi sie nie patrzy – mozna by zrobic zbiorke uzywanego sprzetu, preinstalowac tam np Debiana, dowiezc do szkol, a nauczycielom zrobic cykl szkolen z gnu/linuksa (tak – rowniez z samej idei gnu).

nie mozna czekac z zalozonymi rekoma, az moze kiedys oswiata to zauwazy, bo oswiata tego nie zrobi – trzeba dac im w prezencie sprzet, oszczednosci plynace z uzywania gnu/linuksa, oraz caly swiat wolnosci i bezpieczenstwa (w tym od wirusow przynoszonych przez dzieci na penach).

w 80% polskich szkol nadal nie ma pracowni komputerowych.

jesli chce sie wygrac bitwe – trzeba miec wiekszosc po swojej stronie ;)

zwiń wątek Karl  9 March 2009 o godz. 8:53 #
Gravatar

Większość po swojej stronie ma Microsoft, niestety. Głównie dlatego, że stać tą firmę na solidne szkolenia dla nauczycieli przedmiotu 'informatyka'. Do spółki z Intelem wydali też do tego kursu opasłe tomiszcze, będące podręcznikiem szkoleniowym dla nauczycieli. Dodaj do tego 'partnerstwo' ze strony Dużych Firm Komputerowych, dostarczających sprzęt do szkół (oczywiście tylko z LEGALNYM oprogramowaniem – jak w reklamie), upusty i promocje.

Społeczności linuksowej (zwłaszcza w Polsce!) nie stać na coś takiego. Z wielu powodów, ale jednym z ważniejszych jest chyba jednak brak Dużej Firmy, mogącej wydać kilkadziesiąt(?)/kilkaset milionów zł na szkolenia, napisanie podręcznika, promocje, upusty, rabaty, współpracę z innymi Dużymi Firmami Komputerowymi, dostarczającymi sprzęt…

Ale najważniejsze, to brak oprogramowania edukacyjnego, pracującego 'od kopa' pod linuksem. Zwłaszcza takiego, które może się wylegitymować akceptacją MEN.

zwiń wątek maciek  9 March 2009 o godz. 14:57 #
Gravatar

Można wprowadzić takie prawo, aby MEN mógł akceptować tylko oprogramowanie edukacyjne open source. (bez wyszczególniania czy przenośne czy jakie). Wówczas albo główni dostawcy takiego oprogramowania zaakceptują zasadę otwartości, i porty w razie potrzeby będą, albo żadne "markowe" oprogramowanie edukacyjne nie będzie miało "papierka od MEN", co znacznie je osłabi… a tym samym osłabi jedną z ważnych przewag windows nad resztą świata w edukacji.

 
zwiń wątek Budyń  9 March 2009 o godz. 23:23 #
Gravatar

@maciek

Z takiego podejścia to krok do komunizmu… poza tym, OK. Napisze encyklopedię / dowolny inny program w .NET i naturalnie, dostarczę Ci źródła, nawet na GPL v.3. Pomoże ?

 
zwiń wątek maciek  9 March 2009 o godz. 23:49 #
Gravatar

Nawet to pomoże… ale w razie potrzeby można uściślić: oprogramowanie musi być otwarte, takoż otwarte muszą być wszystkie zależności.

 
zwiń wątek trasz  10 March 2009 o godz. 12:15 #
Gravatar

@maciek: Przede wszystkim oslabi to edukacje, bo producenci zwyczajnie oleja nasz rynek i pojda gdzie indziej.

 
zwiń wątek maciek  10 March 2009 o godz. 13:48 #
Gravatar

Jest coś, co edukacji szkodzi bardziej niż brak konkretnego oprogramowania: oprogramowanie zamknięte. Jeśli sobie pójdą w nie akceptując zasad otwartości, to za nimi nie zatęsknimy.

 
zwiń wątek groszek  10 March 2009 o godz. 15:06 #
Gravatar

@maciek:

Poczytaj o realnym świecie, bo tam niestety tak nie jest. No ale jeśli ideologia GNU/Staliman jest ważniejsza niż użyteczność… wywal komputer przez okno, bo każdy najmniejszy chip jest obłożony setką patentów. A i różne firmware – biosy, sterowniki do chipsetu itd itp. są zamknięte. Działają świetnie, ale przecież to się nie liczy.

 
zwiń wątek dos  14 March 2009 o godz. 18:58 #
Gravatar

BIOSy działają świetnie? Toż to relikt przeszłości, którego już dawno nikt nie powinien pamiętać! :x

 
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 17:21 #
Gravatar

Jeżeli Ci partnerzy sprzedający Windows, to również firmy doradcze, które brały udział m.in w ostatnich głosowaniach ISO, to się nie dziwię. Doradzają produkt na którym mogą najwięcej zarobić. Jest to jednak głównie firma handlowa, więc nie wiedzą, jak zarobić na Linuksie, który jest przecież za darmo.

Proste, ale prawdziwe i bolesne.

 
 
zwiń wątek marcinsud  9 March 2009 o godz. 9:47 #
Gravatar

mi się marzy jakiś dobry program nauczania pracownia powiedzmy 15 komputerów (pół klasy informatyka, drugie pół język, albo wf, następnie zmiana grup). 5 windows, 5 linux i 5 mac. Nie mówcie, że się nie da , bo moja była szkoła jakoś wyżuliła od UE maki dla całej pracowni i czytelni, co prawda, gdy otwarli profil informatyczny, to kupili komputery z windwsem, ale nie ważne. Nauka to jest coś na czym nie powinno się oszczędzać, bo czym skorupka nasiąknie za młodu, tym an starość trąci i powinni to w końcu zauważyć ludzie na górze.

zwiń wątek maciek  9 March 2009 o godz. 11:57 #
Gravatar

Jeśli szkoła ma opcję kupić Mac za 3000 zł albo PC za 2000 zł, to zakup Maców powinien zostać uznany za niegospodarność i wiązać się z dotkliwą karą finansową dla osoby za to odpowiedzialnej.

Jeśli szkoła ma opcję kupić Windows za 100 zł albo Linux za 99 gr(koszt DVD-R), to zakup Windows powinien zostać uznany za niegospodarność i wiązać się z dotkliwą karą finansową dla osoby za to odpowiedzialnej.

 
zwiń wątek marcinsud  9 March 2009 o godz. 16:43 #
Gravatar

jeśli szkoła ma kupić tv 32 calowy za 1800 zł, a telewizor 17 calowy za 300 zł to oczywiście powinna kupić 17 calowy. Edukacja to jest priorytet, jeśli szkoła musi wydać 3 tys. na maka 2 tys an kompa z windows i 1 tysiąc na kompa z linuksem to niech wyda i nie będą to pieniądze wywalone w błoto, bo uczniowie takiej pracowni, będą potrafili obsługiwać niemal każdy komputer.

 
zwiń wątek maciek  9 March 2009 o godz. 20:39 #
Gravatar

TV 32 calowy ma pewne oczywiste przewagi nad TV 17 calowym.

Mak nie ma oczywistych przewag nad pecetem.

 
zwiń wątek krzy2  9 March 2009 o godz. 20:44 #
Gravatar

Ależ to jest bardzo dobre porównanie. Telewizor 32" zamiast 17" — większa wygoda i większy szpan. Mak zamiast PC — większa wygoda i większy szpan.

 
zwiń wątek Adam  9 March 2009 o godz. 23:52 #
Gravatar

Tylko, że na Maku można nauczyć Mac OSa, Linuksa i Windowsa.

A na pececie tylko Linuksa i Windowsa.

 
zwiń wątek maciek  10 March 2009 o godz. 0:03 #
Gravatar

A jaka jest celowość w uczeniu drogiego egzotycznego systemu operacyjnego mającego 0.3% rynku, na którym nie polega żadna firma, i na którego dystrybucji zarabia przedsiębiorstwo zagraniczne?

I który to system jest przywiązany do sprzętu jednej marki, co go z góry powinno dyskwalifikować.

 
zwiń wątek Rsh  10 March 2009 o godz. 2:59 #
Gravatar

PC+Windows za 2000zł nie ma niczego. Mac za 3000zł ma wliczone oprogramowanie np. do obrabiania filmów. Do Windowsa dolicz ceny za jakieś SoundForge, Adobe Premiere i wyjdzie pewnie nawet więcej (przyjmuje, że otwarte/darmowe odpowiedniki to dno – bo takie są). Nie próbuję tutaj powiedzieć, że Mac się w ogólności bardziej opłaca – bo tak nie jest, ale może być uzasadnione kupienie tegoż przy pewnych szczególnych potrzebach. (zapewne w każdej zinformatyzowanej szkole z kamerą cyfrową by się przydał) Dodatkowym argumentem za Makami może być też zwykła ergonomia – wszystko w jednym pudle.

 
zwiń wątek Quinn  10 March 2009 o godz. 9:49 #
Gravatar

A jaka jest celowość w uczeniu drogiego egzotycznego systemu operacyjnego mającego 0.3% rynku

Na przykład taka, żeby pokazać, że istnieje wartościowa alternatywa dla jedynego słusznego, żeby wyhamować podsycany przez M$ owczy pęd, któremu ulega 99% użytkowników komputerów itp.

i na którego dystrybucji zarabia przedsiębiorstwo zagraniczne?

A na dystrybucji windowsów zarabia polskie, tak?

 
zwiń wątek trasz  10 March 2009 o godz. 12:21 #
Gravatar

@maciek: Wiesz, bez przesady, Linux moze i jest drogi (support RedHata kosztuje ponad dwa razy wiecej niz Microsoftu), egzotyczny (shell?) i ma smieszny udzial na biurkach, ale pare firm na nim jednak polega. ;-)

A tak na serio – OSX-a warto uczyc dlatego, ze jest jedyna sensowna konkurencja dla Microsoftu. Linux ma swoja nisze na serwerach i systemach wbudowanych – jeszcze – ale na desktopach nie ma szans. Tymczasem udzial OSX-a szybko leci w gore, aktualnie przelatujac w okolicach 10% rynku.

 
zwiń wątek maciek  10 March 2009 o godz. 13:50 #
Gravatar

Jeśli by można było tego OSXa instalować za darmo na dowolnym PC, to nie miałbym nic przeciwko jego nauczaniu w szkołach. Tak to się mija z celem.

 
zwiń wątek trasz  10 March 2009 o godz. 16:47 #
Gravatar

@maciek: Wiesz, Linuksa tez nie mozna zainstalowac na dowolnym PC tak, zeby dzialal (przykladow z niedzialajacymi kartami graficznymi bylo tu ostatnio od groma), wiec zgodnie z twoja logika nauczanie go tez mija sie z celem.

 
zwiń wątek Adam  11 March 2009 o godz. 1:21 #
Gravatar

@maciek – tak, najlepiej jest uczyć, że system operacyjny = MS Windows a pakiet biurowy = MS Office ;) No przecież są za darmo na Torrencie :D

 
zwiń wątek maciek  11 March 2009 o godz. 2:00 #
Gravatar

A właśnie. są za darmo i działają (prawie) wszędzie. i to ich zaleta :)

 
zwiń wątek Adam  12 March 2009 o godz. 16:42 #
Gravatar

Tyklko szkoły płacą za nie z naszych podatków.

 
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 17:27 #
Gravatar

@Rsh: Microsoft chyba też wydaje własny program do obróbki filmów(nie jestem pewien, bo nie korzystałem). Jest nim Movie Maker. Fakt, że nie jest dołączony w Windows można już pominąć.

 
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 18:35 #
Gravatar

Zapomniałem dodać, że ten program prawdopodobnie jest darmowy.

 
zwiń wątek Adam  17 March 2009 o godz. 2:58 #
Gravatar

Raczej wliczony w cenę Windowsa.

 
 
 
 
zwiń wątek mic  9 March 2009 o godz. 9:14 #
Gravatar

Nie za dużo ideologii? Przecież system operacyjny to tylko zbiór zer i jedynek. Co w tym złego, że ludzie wolą używać Windowsa? A niech sobie używają. Microsoft pisze oprogramowanie, zarabia na tym i daje ludziom pracę. Czy naprawdę chcielibyście żeby każdy soft był za darmo? Mielibyśmy kolejne tysiące bezrobotnych. Sam używam Windows, Linuksa i czasem FreeBSD ale patrzę na to jako doświadczony dorosły człowiek, który z czegoś musi żyć. Więc skoro ludzie płacą za soft to najwyraźniej jest im z tym dobrze bo dzięki pieniądzom dostają czego chcą. A chcą wygody i Windows to im daje. Nie widzę więc sensu w nawracaniu na siłę ludzkości. Jak ludzie stwierdzą, że Microsoft "robi z nich wała" to sami rozejrzą się za alternatywą. Póki co tak się nie dzieje, to chyba wszystko jest OK, prawda?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek marcinsud  9 March 2009 o godz. 9:51 #
Gravatar

a jaki jest problem w sprzedawaniu Linuksa, lub programów na tenże system? Dlaczego ludzie myślą, że opensource musi być darmowe, lub, że programy an linuksa nie mogą być zamknięte, przykładem, że mogą jest chociażby skype i nero. Wg. gnomefiles właśnie nero jest najbardziej popularną aplikacją z ich zbiorów.

zwiń wątek mic  9 March 2009 o godz. 11:28 #
Gravatar

Oprogramowanie nie musi, ale sprawa od samego początku dotyczy systemu operacyjnego. Ciężko zrobić system na licencji GPL i go sprzedawać. Musisz udostępnić źródła, a wtedy ktoś je skompiluje i udostępni analogiczny produkt za free. Tak, wiem. Red Hat daje radę, ale oni nie robią systemu na biurko.

zwiń wątek maciek  9 March 2009 o godz. 15:25 #
Gravatar

Ze sprzedaży broni Mugabemu też jest dobry biznes :)

Że coś się opłaca, nie oznacza od razu, że jest to dobre i etyczne. N.p. sprzedaż zamkniętego oprogramowania jest zła i nieetyczna.

 
zwiń wątek krzy2  9 March 2009 o godz. 20:53 #
Gravatar

Sugerowałbym odłożenie na bok takich kryteriów — równie dobrze można powiedzieć że działalność FSF jest zła i nieetyczna, bo pozbawia ludzi pracy. :-D

 
zwiń wątek antoszka  11 March 2009 o godz. 1:05 #
Gravatar

Kogo mianowicie? Ja z tego żyję, dziękuję bardzo.

 
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 17:40 #
Gravatar

Kto twierzi, że system od razu musi być w pełni otwarty? Zawsze do systemu można dołożyć sterowniki firm trzecich na dziwnej licencji, szkodzącej providerowi np. internetowemu/producentowi urządzeń. Są takie licencje, gdzie obowiązuje zakaz redystrybucji. Wtedy po prostu producent takiego systemu dorzuci wsparcie techniczne, jak to uczyniła Mandriva w przypadku TP S.A. Każdy może sobie skompilować taki system, ale czy będzie to to samo? OS polega na sprzedaży usług, a nie produktu.

Sądzę dodatkowo, że co niektórzy chcieliby płacić za system w pełni na biurko. Dla przykładu MS ma swoją kampanię Games For Windows, a nikt się nie burzy, że nie gra, lecz płaci. To jest kolejny przykład, jak można zarabiać na otwartym oprogramowaniu. Gry będą mieć znacznik Designed For Ubuntu, a dodatkowo producent wyszczególni minimalne wymagania dla Ubuntu.

Większość opisanych przeze mnie praktyk jest dziwacznych, jeśli nie nieetycznych, jednak w mniejszym czy większym stopniu można je łączyć z produktami otwartymi.

 
 
zwiń wątek przemysław  9 March 2009 o godz. 15:36 #
Gravatar

Problem ze sprzedażą programów komercyjnych dla linuksa jest bardzo prosty. Spora część jego uzytkowników uważa, że soft powinien być "wolny" (wedle RMS'a) i producent ponosi klapę (bo licencja jest zła, bo kasa), lub wycofuje się z rynku.

Część softu komercyjnego, która się przyjęła powstała tylko dlatego, że było zapotrzebowanie ze strony dużych odbiorców (umowy z firmami, tak np. było z softem do grafiki 3D).

Dlatego bywa, że przysłowiowy Kowalski (ale taki nieco ambitniejszy lub mający jakieś zawodowe potrzeby), regularnie zbiera w dupę przy kontakcie z linuksem i zwyczajnie się zniechęca (bo ile można się męczyć).

zwiń wątek krzy2  9 March 2009 o godz. 20:51 #
Gravatar

Nie całkiem. Akurat siedzę w oprogramowaniu inżynierskim i to wygląda tak — na Linuksa jest dużo softu. Tylko jest to soft bardzo high endowy i specjalizowany (czytaj drogi — tzn. jeśli coś kosztuje powyżej 10K EUR, to raczej ma wersję linuksową). Brakuje natomiast taniego (~ 1K EUR) softu do prostych zastosowań. Dlaczego? Bardzo dobre pytanie.

 
zwiń wątek Adam  9 March 2009 o godz. 23:56 #
Gravatar

Bo nie ma klientów na proste i tanie aplikacjie.

 
zwiń wątek Tomasz Tracz  10 March 2009 o godz. 16:20 #
Gravatar

Bo w Windowsie jest to samo i za darmo?

 
 
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 17:34 #
Gravatar

Zapewne dlatego, że nie jest dostępne w repo, ale taki wynik budzi podziw. GnomeFiles był kiedyś dosyć popularnym serwisem.

 
 
zwiń wątek maciek  9 March 2009 o godz. 15:20 #
Gravatar

Nie chodzi o to, że jakaś firma zarabia na jakimś produkcie, ani nawet o to, że windows to produkt kiepskiej jakości (bo nie jest). Autorowi chodzi o niemal totalny brak zainteresowania alternatywami.

A – tak swoją drogą – sprzedaż zamkniętego oprogramowania jest nieetyczna.

zwiń wątek Budyń  9 March 2009 o godz. 23:25 #
Gravatar

Bredzisz.

 
zwiń wątek Rsh  10 March 2009 o godz. 3:01 #
Gravatar

> sprzedaż zamkniętego oprogramowania jest nieetyczna.

Zgoda, ale tylko jeśli sprzedaż margaryny i Coca coli jest również nieetyczna.

zwiń wątek maciek  10 March 2009 o godz. 12:03 #
Gravatar

No… otwartej margaryny wolałbym nie kupować. zamknięta zdecydowanie lepsza.

 
zwiń wątek antoszka  19 March 2009 o godz. 10:46 #
Gravatar

Każda margaryna jest gorsza (z definicji).

 
 
 
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 17:31 #
Gravatar

Tylko tyle, że autor próbuje dociec, czemu ludzie "chcą" Windows. Co w tym takiego złego? Gdzie tu widzisz nawracanie? Jeżeli ktoś woli/chce Windows, a nie potrafi powiedzieć z jakiego powodu, to jak byś ocenił takiego człowieka? Ktoś musi odpowiedzieć na te pytanie. Może rozumiem, że Linux miałby 30% rynku, MacOSX 20%(bo jest trochę droższy niż Windows), a Windows 50%. Zastanawiające jest jednak sytuacja, gdy Windows ma 80% rynku, a nikt nie potrafi odpowiedzieć na postawione pytanie. Większośc wypowiedzi odpowiadających na to można rozbić, bo zbudowane są na wymysłach lub nieaktualnych informacjach.

 
 
zwiń wątek przemo_li  9 March 2009 o godz. 9:31 #
Gravatar

Bzdury gadacie :D

Problem jest prosty !!

Pascal bo to znamy !!

M$ Office bo to znamy !!

M$ Paint bo to znamy !!

M$ Notatnik bo to znamy !!

Linux ?? nie znamy, więc jak niby mamy uczyć dzieci ??

Myślę że w polsce brakuje kadr (plastyczka była moją naucz. od infy w gim.) młodych i zdolnych (za komuny linuksa nie było, a w początkach '90 to nawet infy na studiach nie było)

W LO miałem gościa z Uniwerka znał dobrze M$, ale on studiował elektronike bo infy nie było, przyszedł też młodszy nauczyciel który stwierdził że przy nastę. kompach poprosi (zażąda, zaszantażuje) aby były z linuksem, bo to przyszłość. Mieliśmy też gościa który pokazywał linuksa na zajęciach pozalekcyjnych :D

Problem teraz jest inny – kompy od UE muszą być wyposarzone w to co fabryka dała i instalator tzn. żadnych nowych kompów w sieci, usówania softu który już jest, zmian partycji!!!! Więc albo M$ albo LInux ale NIE oba razem

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek marcinsud  9 March 2009 o godz. 9:59 #
Gravatar

chyba, że oba razem będą zainstalowane od UE. Ew. jest coś takiego jak wubi chyba, pozwala zainstalować niektóre dystrybucje(chyba tylko te oparte o ubuntu) wewnątrz windows, partycje nie są zmieniane, do programu uruchomieniowego windows jest dopisana jedna linijka więcej która daje wybór ładowania pingwina. Ma to swoje wady, ale jest to tez jakieś rozwiązanie.

zwiń wątek Budyń  9 March 2009 o godz. 23:27 #
Gravatar

W przypadku nowych komputerów, marudzenie o OS jest dziwne… VMware, VirtualBox i cała reszta…dla chcącego… tylko Visty innej niż bodaj Business i Ultimate nie wolno legalnie wirtualizować. Pozostałe sensowne w edukacji OSy (Linux i WinXP – większość niczego znacząco róznego nie spotka) można uruchomić wg. uznania….

zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 17:49 #
Gravatar

Viste też można wirtualizować – nawet najtańszą wersję. Poszukaj newsa, m.in na dobreprogramy.pl . Mało tego. Jestem zdania, że nawet na komputerach z Windows XP, powinni zainstalować Windows XP w maszynie wirtualnej. Uczeń powinien móc poznawać system, grzebać, psuć go. W przypadku maszyny wirtualnej, przywrócenie systemu nie trwa zbyt długo. Napiszę tylko tyle: W przypadku tak dużej popularności WinXP, to właśnie on powinien być traktowany, jak drugi(czyli ten zwirtualizowany) system. Jeżeli szkoły nie stać, to systemem host-em powinien być Linux. Oczywiście pojawi się problem z przeprowadzeniem instalacji sterownika, żeby pokazać uczniom. Można go jednak rozwiązać, a ja miałem i tak na myśli szkołę podstawową.

 
 
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 17:44 #
Gravatar

WUbi jest umyślnie popsuty, by uniemożliwić jego instalację w pracowniach szkolnych z Windowsem(instalator nie obsługuje proxy). Sprostujcie mnie, jeśli się mylę. Może gdzieś doszukam informacji, że jest to celowe działanie. ;-) Nie jestem jednak do końca pewny.

 
 
 
zwiń wątek Mandarka  9 March 2009 o godz. 9:37 #
Gravatar

Długo zastanawiałam się nad artykułem – skąd takie podejście? Pierwsza myśl to taka, że w zasadzie jesteśmy społeczeństwem leniwym, niechętnie się uczącym, idącym po najmniejszej linii oporu, korzystającym z tego co jest najbliżej, pod ręka. ALE. Refleksja zaczęła się w sumie od obserwacji nad 4-letnią teraz już córką. U mnie w domu pracujemy na różnych systemach – ja Mac, mąż Linux, jest też komputer z Windowsem – córka regularnie odkrywa tajniki komputera na każdym z komputerów. I co się okazuje – dla dziecka nie ma znaczenia system /oczywiście nie korzysta z komputerów w jakimś szalenie zaawansowanym stopniu:)/; bez problemu porusza się po każdym dostępnym sprzęcie. Moim zdaniem, jeżeli wszystkie systemy operacyjne, dostałyby taki sam nakład finansowy na rozwój, reklamę, support, obsługę i wszystko co z tym związane, prawdopodobnie nie różniłyby się specjalnie od siebie i większość użytkowników doszłaby do wniosku że są albo tak samo dobre tudzież tak samo mają wady.

W tym momencie jeżeli dziecko w szkole ma dostęp do jednego systemu, do konkretnych aplikacji działających tylko na tym systemie, siłą rzeczy w wieku lat 15, 20 czy też 50 będzie "wychowankiem" najczęściej stosowanych aplikacji, systemów itd,; bo co z tego że mama z tatą pracują na innym sprzęcie skoro 99 proc koleżanek i kolegów ma programy dajmy na to właśnie na Windowsa. Reasumując – skądś się musi brać fakt, że szkoły oferują akurat Windowsa, na którym wyrasta właśnie te 99% użytkowników tego systemu.

Trochę źle, że akurat hasło Windows pojawia się tu najczęściej, bo w sumie nic do niego nie mam; poza tym sytuacja ta mogła by się odnosić do oprogramowania X, systemu Y i aplikacji Z.

W efekcie wnioski są jedne – nie jesteśmy (chyba) społeczeństwem leniwym, opornym na naukę tylko od początku edukowanym w dość wąskim zakresie komputerowym, z góry narzuconym przez najbogatsze instytucje komputerowe. Zdaję sobie sprawę, że faktycznie brzmi to jak teoria spiskowa, ale coż – skądś się musi brać te 99 proc użytkowników…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek spawn666  9 March 2009 o godz. 11:52 #
Gravatar

"nie jesteśmy (chyba) społeczeństwem leniwym, opornym na naukę tylko od początku edukowanym w dość wąskim zakresie komputerowym, z góry narzuconym przez najbogatsze instytucje komputerowe"

A kto ma nas edukować ??? Nauczyciel który naście lat uczył przedmiotu "Praco-Technika" i po kilkumiesięcznym kursie zaczął uczyć informatyki w szkole. Sam jestem wychowankiem takich nauczycieli. O ile pierwszy (na informatyke załapałem się dopiero w szkole średniej) prowadził lekcje z podręcznika (nieco juz przestarzałego bo uczył nas o DOSie ale akurat w tym przypadku była to bardzo cenna wiedza w czasach kiedy szczytem był Win98$E) i wiedza była w miare rzetelna (choć nie jego) to drugi, a raczej druga, może i podejmowała próby nauczenia nas TurboPascala albo HTMLa ale kiedy ja otwarcie zakomunikowałem że chce poznać linuxa (a był to rok 2000/2001) to zostałem sam. Po kilku miesiącach siedzenia z "Linux dla żółtodziobów" wiedziałem więcej o systemie na którym stał serwer naszej szkolnej strony www niż ona.

Więc zapytam jeszcze raz – kto ma edukowac nowe pokolenia ??? Nauczyciel któremu brakuje często podstawowej wiedzy z informatyki, czy może informatyk który lepiej zarobi jako szeregowy serwisant komputerowy w malej firmece niż jako nauczyciel ???

zwiń wątek skiter  9 March 2009 o godz. 14:29 #
Gravatar

Dodam tylko zeby zostac nauczycielem trzeba niec skonczone w tym kierunku studia :) , czyli pedagogike o ile mnie pamiec nie myli, a dopiero potem sie moze zabierac za inny profil :)

Jezeli sie myle poprawcie mnie nie strzelac jestem jeszcze mlody! ;)

zwiń wątek soft  9 March 2009 o godz. 14:51 #
Gravatar

wystarczy 240 godzin praktyk pedagogicznych w czasie studiow… np. w ten sposob osoba po studiach na kierunku "matematyka", moze zostac nauczycielem matematyki…

 
zwiń wątek skiter  10 March 2009 o godz. 7:14 #
Gravatar

I teraz realia zyciowe ile zarobi 'informatyk' w swoim zawodzie a ile zarobi jako nauczyciel ;)

Do tego bedac nauczycielem pewnie bedzie odpowiedzialny za parcownie, jej zabezpieczenie, pilnowanie itd … czyli patrzac na dzisiejsza mlodziez, watpie by ktos mial tyle odwagi :P

 
zwiń wątek trasz  10 March 2009 o godz. 12:30 #
Gravatar

@skiter: Niestety mylisz sie. Tak bylo by sensownie, owszem – w koncu ktos, kto chce uczyc, powiedzmy, fizyki w liceum, powinien po pierwsze znac sie na nauczaniu, radzeniu sobie z mlodzieza itd, a poza tym powinien znac program, ktory ma zrealizowac. Tymczasem w polsce taki ktos ma sie znac na fizyce, a pedagogika – coz, jest taki przedmiot na studiach, ktory trzeba przesiedziec. I potem mamy nauczycieli, ktorzy co prawda potrafia napisac z pamieci rownania Naviera-Stokesa, ale nie wiedza, jak wytlumaczyc przeksztalcanie wzorow.

 
 
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 17:55 #
Gravatar

Wspomnę jeszcze o dinozaurach, którzy dostali papier przypadkiem, np. 20 lat temu, a następnie poszli do szkoły, by osiąść na laurach. Tacy ludzie nie edukują się w żadnym zakresie, tylko klepią uczniom wyuczone regułki. Tacy ludzie też nie powinni uczyć. Mamy więc nauczyciela języka polskiego, który ukończył trzy miesięczny kurs komputerowy, gdzie szczytełem jest wysłanie listu elektronicznego. Z drugiej strony mamy kogoś, kto nie chce poznawać niczego nowego, więc poszedł właśnie do szkoły, a że wypuścił mnóstwo roczników, więc jest nie do ruszenia.

 
 
zwiń wątek przemysław  9 March 2009 o godz. 16:13 #
Gravatar

@Mandarka:

Nie zgadzam się z Tobą i zgodzić nie mogę. Polacy to akurat naród jeszcze myślący, nauczony do "kombinowania" i dobierający sobie narzędzia wedle kryterium cena/możliwości.

System operacyjny jest całkowicie bez znaczenia (brutalnie, wali mnie z czego korzystam), ważne jest oprogramowanie biegające pod systemem, bo na nim pracuję. Jak go nie ma, albo jest do dupy to z automatu dany OS jest skreślony (a nie dlatego, że sam OS jest zły).

Właśnie z takiego podejścia bierze się sukces Windows, a nie dlatego że jest w szkołach.

Co do edukacji, jestem zwolennikiem uczenia posługiwania się różnymi OS'ami i programami, ale tylko po to, żeby oswajać młodzież z różnorodnymi interfejsami użytkownika (na zasadzie, siądzie potem do czegoś dziwnego, to i tak sobie poradzi).

zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 17:58 #
Gravatar

Dokładnie. Zgodzę się, co do konieczności nauczania różnych środowisk. Podobnie jest z językami. Nauczymy się jednego, to po 20 latach nic nie robienie, nie nauczymy się żadnego. Nauczymy się paru, to łatwiej nauczymy się kolejnego.

 
 
zwiń wątek zxc  14 March 2009 o godz. 0:30 #
Gravatar

Jedna drobna uwaga. Nie ma "najmniejszej linii oporu". Linia może być krótka, długa, cienka, gruba, przerywana itp., ale nie może być mała!

Poprawnie jest: po linii najmniejszego oporu.

 
 
zwiń wątek Ravicious  9 March 2009 o godz. 18:41 #
Gravatar

Dostałem info, że trackbacki tutaj nie działają, więc czy mógłbyś odpowiedzieć tutaj na mój wpis? http://ravsite.net/re-w-polskiej-sieci/

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek krzy2  9 March 2009 o godz. 20:28 #
Gravatar

Ponieważ koledzy wyżej wałkują w kółko te same argumenty to ja podam nieco inne.

Na początku obserwacja socjologiczna, tak dla odmiany nie dotycząca komputerów. Wyżej podpisany studiował swego czasu fora dla astronomów amatorów. Jak wiadomo każdy taki hobbysta potrzebuje posiadać sprzęt, zwany teleskopem. Nie wchodząc w wykład z optyki, teleskopy mamy różne: duże i małe, krótkie i długie, drogie i tanie. Kluczowe jest to, że każdy model na rynku stanowi kompromis pomiędzy ceną, możliwościami i jakością. (Przy czym rozpiętość cenowa jest od kilkuset złotych do kilkuset tysięcy złotych — to tak dla ustalenia uwagi). Oczywiście, zawsze są dyskusje o tym jaki sprzęt jest najlepszy. I teraz właściwa obserwacja socjologiczna. Na forach zagranicznych panuje zasada: każdy sprzęt posiada inne przeznaczenie, w związku z tym, każdy sprzęt jest dobry (o ile oczywiście spełnia minima jakościowe). Chcesz obserwować planety — potrzebujesz takiego sprzętu, mgławice — używasz czego innego. Stać cię — kupujesz drogie, nie stać cię — kupujesz tanie i robisz to co się da robić. Chcesz robić różne rzeczy — potrzebujesz kilku różnych sprzętów.

Fora polskie natomiast to jest insza inszość. W Polsce liczy się jeden czynnik: przelicznik cena/możliwości. Sprzęt jak najbardziej uniwersalny za jak najniższą kwotę. W związku z tym w Polsce ludzie najczęściej kupują Jedynie Słuszny(tm) model teleskopu, który jest sprzętem za wszech miar przeciętnym. Motywowane jest to oczywiście ogólnym brakiem pieniędzy. Gdy Polak z trudem zdoła uciułać na jeden sprzęt, jego kolega z Zachodu ma już całkiem niezły park maszynowy.

Teraz, co to ma do tematu artykułu. Ano ten sam wniosek dotyczy komputerów. Na tzw. Zachodzie komputer kupuje się pod konkretne zastosowanie, np. Maki do prac artystycznych, stacje uniksowe do CAD-ów, SUN-y do serwerowni, a Windowsy do biura. A w Polsce do każdego zastosowania stosuje się zestaw PC+Windows. Nie wyróżnia się to niczym, ale przelicznik cena/możliwości ma najlepszy. Poza tym — a nóż przyda się do czegoś innego.

I tak, jestem w stanie obronić tezę, że Windows ma najlepszy stosunek cena/możliwości. Z jednej strony Mak, gdzie możliwości prawie te same, ale cena dużo wyższa. Z drugiej strony Linuks, gdzie cena niby niższa, ale możliwości… możliwości Linuksa są po prostu wprost proporcjonalne do ilości spędzonego nad nim czasu (a czas to pieniądz).

P.S. Serdecznie pozdrawiam autora jako użyszkodnik Linuksa z podobnym stażem :-D .

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Budyń  9 March 2009 o godz. 23:31 #
Gravatar

@krzy2

Ogólnie się zgodzę, ale… jakie stacje Unix'owe do jakich CADów ? Poza tym, Sun też oferuje serwery x86, nie tylko oparte o SPARC, a tutaj – szczególnie, gdy Solaris był płatny – nasuwa się analogia do Maców: fajne, ale drogie i w sumie nic nowego nie wynika…

zwiń wątek trasz  10 March 2009 o godz. 12:38 #
Gravatar

@Budyń: I, podobnie jak w przypadku Apple, Suny na x86 nie sa drozsze od, powiedzmy, IBM-ow na x86.

 
zwiń wątek krzy2  10 March 2009 o godz. 17:00 #
Gravatar

Historycznie oprogramowanie CAD-owskie pracowało na maszynach UNIX-owych i dopiero gdzieś tak w latach 90-tych zaczęło być powszechne w środowisku PC + windows. A i tak pewne pakiety, np. CADENCE do dziś nie mają windowsowych wersji.

Chodzi o to, że rynki zachodnie zostały wykształcone w warunkach różnorodności, a rynek polski w warunkach monokultury.

zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 18:07 #
Gravatar

Studenci informatyki za granicą mogą się pochwalić, że mają dużo osobistych komputerów. Oczywiście, że każdy z nich jest inny(inna architektura). Student informatyki w Polsce ma szczęście, jak się może pochwalić osobistym(nie w odniesieniu do PC) komputerem. Ta sytuacja się jednak zmienia na lepsze. Może kiedyś student/uczeń informatyki w Polsce będzie mógł powiedzieć: "Kupiłem sobie nowy komputer do gier. Stary posłuży mi, jako serwer, więc wywalę z niego Windows-a". Obecnie sytuacja prezentuje się tak: "Kupiłem sobie nowy komputer, a częście ze starego odsprzedam". Do tego lekcje informatyki wyglądają głównie tak, że uczniowie jedynie grają. Można sobie wyobrazić ich protesty, gdy zawitają do szkoły z MacOS X lub Linuksem, choć i tak coraz popularniejsze są gry sieciowe, które wymagają jedynie instalacji wtyczki lub samej przeglądarki.

 
zwiń wątek Adam  17 March 2009 o godz. 3:01 #
Gravatar

Chyba nigdy nie byłeśł na miasteczku studenckim.

Nawet w Polsce trudno jest znależć takiego, który nie ma notebooka.

 
 
 
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 18:02 #
Gravatar

Całkowicie się zgodzę. Osobiście kiedyś bylem mocno połechtany, gdy kumpel pokazał mi Windows 2000 z zainstalowanym MS Office. Ten komputer pracował w roli serwera. Powiedział mi: "A nóż się kiedyś przyda!". Nie ważne, że w serwerowni miał jeszcze służbowego laptopa. Ważne jest to, że na serwerze miał MS Office, z którego i tak nie korzystał. I jak tu się nie śmiać?

 
 
zwiń wątek krzy2  9 March 2009 o godz. 20:40 #
Gravatar

Jeszcze aneks, czyli o Naszej-Klasie i GG.

Autor zastanawia się, dlaczego oba ww. serwisy posiadają monopol na odpowiednich rynkach, podczas gdy np. w USA te rynki są podzielone. Przyczyny tego są dwie.

Po piersze, dany rynek najlepiej opanować na początku jego istnienia. Kiedy w USA wymyślono komunikatory (a potem serwisy społecznościowe), w obu przypadkach na rynku błyskawicznie pojawiło się kilka konkurujących spółek, finansowanych przez fundusze VC. W efekcie dość szybko wytworzył się stan równowagi. W Polsce natomiast pojawiła się tylko jedna — po prostu dlatego, że tylko jedna była sobie w stanie zabezpieczyć finansowanie.

Po drugie, w pewnych aspektach polski rynek jest po prostu za płytki i nie może utrzymać dużej liczby konkurującyh podmiotów. Rynek internetowy ma to do siebie, że najbardziej premiuje największych graczy. W połączeniu z małą pojemnością rynku powoduje to, że udział mniejszych graczy spada poniżej minimum potrzebnego do przetrwania — i zwycięzca bierze wszystko.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek vries  9 March 2009 o godz. 22:57 #
Gravatar

Gdyby inne portale dostały taką darmową promocję w mediach, jak n-k, to też byłyby popularne. Ale nie dostały, więc nie są.

zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 18:09 #
Gravatar

Czyli Polak bierze gówno ;-) .

 
 
zwiń wątek Budyń  9 March 2009 o godz. 23:33 #
Gravatar

Pionierem komunikatorów – przynajmniej publicznie znanym – było ICQ, a to wynalazek Izraelski (tak jak architektura Core/Core 2).

 
 
zwiń wątek grzegom  10 March 2009 o godz. 8:22 #
Gravatar

Hej.

Tak dużo tu piszecie o potrzebie różnorodności, o tym, że tylko windows i windows: w szkole, w pracy, z nowym komputerem itd. A wg Was społeczeństwo powinno być otwarte i próbować innych rzeczy – Linuksa. Mam wrażenie, że jesteście strasznie zamknięci. Ja lubię próbować nowych rzeczy. Dlatego na laptopie używam Debiana. Na serwerku (zrobionym z peceta) mam Freebsd. A w pracy postawiłem sobie Solarisa. Teraz na laptopie na drugiej partycji testuje OpenSolarisa. A ostatnio czytałem o Minix-ie w Linux Magazine i mam ochotę to również przetestować. Owszem nie wzystkie systemy nadają się na laptopa ale ilu z Was ma pecet-serwer w domu. A ile z Was ma coś innego niż Windows lub Linux.

Open your mind!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek przemysław  10 March 2009 o godz. 12:26 #
Gravatar

Mam wrażenie, że jesteście strasznie zamknięci.

A ja mam wrażenie, że masz w cholerę wolnego czasu i Ci się zwyczajnie nudzi. I jest to stwierdzenie tak samo prawdziwe jak twoje.

zwiń wątek grzegom  10 March 2009 o godz. 22:25 #
Gravatar

W sumie to samo mogą powiedzieć o nas wszystkich ludzie, którzy używają tylko windy. Skoro macie się czas uczyć lini komend i testować różne zamienniki programów np. firefoxa jako zamiennika IE to Wam się nudzi.

A to nie prawda. Interesujemy się czymś więcej niż okienkami windy bo nas to ciekawi. Bo chcemy mieć świadomość, że mamy wybór. A ja uważam, że można iść kawałek dalej. Świat nie kończy się na Linuksie.

zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 18:13 #
Gravatar

Ja się uczę nowych rzeczy po to, by oszczędzać swój czas. Przykładem jest stosowanie separacji warstw w serwisach internetowych, podczas gdy przeciętny webmaster nadal traci czas na zabawę ze znacznikami. Innymi przykładami są odpowiednie techniki na wykonywanie pewnych czynności szybciej/lepiej. Osoba wykształcona, to osoba dające lepsze efekty ze swojej prace, a także szanująca siebie i swój czas. Osoba nie wykrztałcona, to osoba wiecznie zapracowana i nie interesująca się niczym.

 
 
 
 
zwiń wątek Gofer  10 March 2009 o godz. 16:16 #
Gravatar

Linux w szkole nie działa z prostej przyczyny. Administracja Windowsem jest dużo prostsza. Wystarczy poblokować wszystko, zostawić dostęp do GG, neta, paru gierek i programów szkolnych i ma się wszystko w dupie i bierze kasę za bycie Adminem. Raz zrobione i ma się święty spokój, a nowe PC już na pamięć się ustawia jak trzeba. przy Linuksie admin musiałby kombinować. Zresztą ja jestem uczniem tech. inf. i żaden z trzech nauczycieli (pierwsza klasa w ogóle, tech. inf w tej szkole. taka, że tak powiem, testowa) nie zna linuksa, a admin jest maniakiem Appla(który robi u nas za server).

Zastanawia mnie co innego, jak to jest, że mamy całą pracownie iMaców… Czyżby admin coś zdziałał, czy może Apple nas sponsoruje? :P

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Gofer  10 March 2009 o godz. 16:31 #
Gravatar

Za serwer robi Mac Pro, nie admin :P Przepraszam, skrót myślowy :P

zwiń wątek Joseph  10 March 2009 o godz. 22:37 #
Gravatar

A tak się głupio zapytam, widziałeś ty kiedyś windows sbs w akcji? Bo ja miałem okazję i może wyklikać się coś da, ale wystarczy chcieć coś zrobić innego niż w schemacie to wszystko leży. Odkąd zmieniłem na debiana to działa toto normalnie. Fakt, że trzeba się na tym znać. Ale z tą prostotą windowsa to bajka. Tutaj to nawet więcej trzeba umieć.

 
 
zwiń wątek revcorey  10 March 2009 o godz. 22:47 #
Gravatar

tacy nauczyciele… Administracja linuxem będzie prosta ja się ją umie zrobić, napisać skrypty znaleźć to i owo w dokumentacji itd. Daje świetną skalowalność, trochę do klikania rzeczy też się znajdzie ale po technikach tacy nauczyciele co tylko klik,klik…

 
 
zwiń wątek d.  10 March 2009 o godz. 16:42 #
Gravatar

jak byłem nastolatkiem, to też lubiłem bawić sie linuksami

teraz nie mam na to czasu, ani nie ma softu pod linuksy w takiej ilosci jak na win. juz pod mac jest lepiej, chociaz tu tez nie ma szalu.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 18:16 #
Gravatar

A masz czas poznawać cały ten soft, że oceniasz systemy? Ile jest softu pod Linuksa? Do czego go nie ma?

 
 
zwiń wątek Piro  11 March 2009 o godz. 21:26 #
Gravatar

@skiter, @przemo_li, @trasz

Wybiegnę poza temat ale muszę wspomnieć o czymś co mnie razi. Potraficie (i zapewne nie tylko Wy) napisać Windows, Linux czy tam inny MS Office z dużej litery ale słowa: "Polska", "Polsce", "Polski" to już nie umiecie … żałosne …

Ponieważ nie jest to na temat newsa minusujce spokojnie. Musiałem napisać ten komentarz, bo to jest bardzo przykre. Nieużywanie polskich liter też ale to juz inna, lżejsza sprawa …

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 18:17 #
Gravatar

Bo Linux, Windows, Mac, to nazwy własne. Polska, to nazwa wspólna ;-) . Przepraszam za komentarz nie na temat.

 
 
zwiń wątek hills  12 March 2009 o godz. 0:12 #
Gravatar

Odpowiedź na pytania postawione w artykule są interesujące, chciałbym na nie odpowiedzieć, zadając analogiczne.

* Dlaczego ktoś woli oglądać niskich lotów serial na Polsacie, zamiast czytać wiersz Miłosza?

* Dlaczego ktoś woli słuchać muzyki tanecznej zamiast Chopina?

* Dlaczego ktoś woli oglądać reality show z uczesnikami wątpliwych walorów intelektualnych, zamiast oglądać film dokumentalny o prawdziwych problemach autentycznych ludzi?

* Dlaczego ktoś wyrzuca używany sprzęt elektrowniczy do śmietnika sąsiada, zamiast dowiedzieć się, gdzie w jego miejscowości znajduje się zbór odpadów elektronicznych i tam go zanieść lub zawieźć?

* Dlaczego ktoś kupuje niskiej jakości produkty szkodliwe dla środowiska, zamiast zainteresować sposobami na zmniejszenie swojego śladu ekologicznego?

Mógłbym ciągnąć tę listę, ale zapewne wszyscy już znają odpowiedź. Tak, człowiek jest istotą, która minimalizuje wysiłek i nakłady energii. A kiedy go ponosi, to przedkłada wysiłek przyjemny nad nieprzyjemny.

Jeszcze jedno pytanie: Dlatego ktoś używa oprogramowania, które zna, na którym wszystko (w jego mniemani) oferuje, zamiast mocować się z oprogramowaniem mu nieznanym, wymagającym nauki, a przez to o wiele większego wysiłku?

Pytanie: dlaczego? nie jest dla mnie tak interesujące (bo sama odpowiedź jest oczywista). Ważniejsze jest pytanie, jak uświadomić ludziom, że ten wysiłek warto ponieść, jakie korzyści im to przyniesie. A po drugie, z jakim podejściem zabierać się do nowego systemu, aby ponoszenie tego wysiłku było przyjemne. To są dwa, jak sądzę daleko ważniejsze i poważniejsze, pytania, na które warto szukać odpowiedzi.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Zbigniew Braniecki  12 March 2009 o godz. 1:52 #
Gravatar

fajny tekst, choc zapoznanie sie z zagadnieniem Vendor Lock In daloby Ci wieksza podbudowe teoretyczna pod to co piszesz :)

Problem znany i lubiany przez wszystkich evangelistow FLOSS… Jak przebic sie przez niego? Firefoksowi udalo sie dzieki ogromnemu wsparciu webdeveloperow (ktorzy widzieli w nim szanse na lepsze technologie), fenomenalnej spolecznosci skupionej wokol projektu oraz stosunkowo niskiemu kosztowi zmiany (switch cost).

Z linuksem jest trudniej. Mnogosc dystrybucji, ktora jest wspanialym srodowiskiem dla nas, zmniejsza nacisk w jedna strone. Do tego zlozonosc calego systemu jest znacznie wieksza niz jednego programu wiec trzeba znacznie wiecej tego co spolecznosci malo lubia robic – QA, bughunting, dokumentacja itp.

No i koszt zmiany jest znaczaco wyzszy.

Szanse widze w popularyzacji Maca (zniesie vendor lock in chociaz czesciowo – jak ktos bedzie pracowal nad produktem na MacOS, to port na Linuksa bedzie malo kosztowny), w popularyzacji Linuksa w administracji, w netbookach i innych OEMach, no i w tych dystrybucjach ktore "widza swiatlo" uzytecznosci – opensuse, fedora, mandriva, ubuntu…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek royhawk  12 March 2009 o godz. 9:01 #
Gravatar

Masz rację, praktycznie w ogóle nie rozpatrywałem tu tej kwestii z ekonomicznego punktu widzenia tylko edukacyjnego. Nie chcę z miejsca odwracać proporcji tylko odpowiedzieć na pytanie jakie są szanse na zmniejszenie dysproporcji. Szanse takie upatruję w edukacji szkolnej.

Ale dziękuję za ukierunkowanie, przyznam że terminu nie znałem, choć sam mechanizm funkcjonowania takiej blokady jest mi dobrze znany:).

 
 
zwiń wątek Hrabia  12 March 2009 o godz. 21:55 #
Gravatar

Powiem tak – powyższa dyskusja nie ma sensu.

Po pierwsze wystarczy przeszukać archiwum serwisu (i mu podobnych) aby znaleźć dziesiątki prawie identycznych dyskusji – toczących się od lat i bezproduktywnie powtarzanych w nieskończoność.

Po drugie – jeśli z jakiegoś górnolotnego powodu zależy wam aby udział Linuksa w rynku był wyższy niż jest to ten czas, który przeznaczylibyście na pisanie kolejnych komentarzy, poświęćcie np. na wizytę u kolegi laika, zainstalowanie mu na drugiej partycji Linuksa oraz wstępną konfigurację (bądź inne sensowne działanie).

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek Sławek  15 March 2009 o godz. 18:25 #
Gravatar

Ja się nie chcę bawić w HelpDesk, więc temat odpada.

 
 
zwiń wątek krzabr  13 March 2009 o godz. 5:01 #
Gravatar

Wolę Solarisa i PCBSD niż Linuxa , fakt jest bardziej toporny , ma mniej programów i wymaga nakładu pracy . Jednak linuxy non stop się sypią , albo wyskakują błędy jądra , albo po 1 paczce system się sypie , albo kontrole zależności nie działają jak potrzeba ……

Jednak w większości zgadam się z autorem informatyka w Polsce to dno , nawet klasy informatyczne mają program w którym nie zagłębiaja się w unixy , w którym nie ma nacisku na programowanie ….

Ale czemu tu się dziwić ? Jak matura roszerzona matmy nie ma nawet indukcji a pozostałe działy są okrojone a matura rozszerzona z fizyki to tylko wklepywanie zapamiętanych wzorów ….

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek maciek  13 March 2009 o godz. 18:01 #
Gravatar

niech zgadnę: w solarisie zależności śledzi polecenie pkgadd?

zwiń wątek antoszka  19 March 2009 o godz. 10:49 #
Gravatar

OpenCSW i Blastwave. Przy okazji polecam http://code.google.com/p/usable-solaris/

 
 
 
zwiń wątek cezar  14 March 2009 o godz. 15:25 #
Gravatar

linux nie jest przeznaczony dla debila……………..po prostu, choć niektóre dystrybucje już w tym kierunku idą!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek 123qwe  20 March 2009 o godz. 1:37 #
Gravatar

Dlaczego ten news "tygodnia" jest juz tutaj od ponad dwoch tygodni?!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Roderick Timbers  17 March 2011 o godz. 23:38 #
Gravatar

This weblog seems to get a good ammount of visitors. How do you get traffic to it? It offers a nice individual spin on things. I guess having something real or substantial to give info on is the most important thing.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Sylvester Mccahan  8 April 2011 o godz. 22:17 #
Gravatar

This domain seems to recieve a large ammount of visitors. How do you advertise it? It offers a nice unique spin on things. I guess having something useful or substantial to talk about is the most important thing.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Georgeann Tanouye  12 April 2011 o godz. 3:24 #
Gravatar

Hi there would you mind stating which blog platform you’re working with? I’m planning to start my own blog in the near future but I’m having a tough time making a decision between BlogEngine/Wordpress/B2evolution and Drupal. The reason I ask is because your layout seems different then most blogs and I’m looking for something unique. P.S My apologies for being off-topic but I had to ask!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Odessa Fire Departments  12 April 2011 o godz. 3:27 #
Gravatar

I really enjoyed your post, thanks for sharing. — Odessa Fire Departments

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek car insurance reviews  12 April 2011 o godz. 3:41 #
Gravatar

While I tend to agree with the post I sincerely believe that car insurance has become too complex for the average car insurance policy holder. Just like any important purchase however you must perform due diligence and research the insurance companies before you purchase.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Diabetes Medicare Coverage  12 April 2011 o godz. 4:46 #
Gravatar

I normally don’t leave blog comments but your blog forced me to, wonderful work.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Wasserbett kaufen  12 April 2011 o godz. 5:08 #
Gravatar

I’m creating a little concern. I can’t register your feed.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Dubturbo Review  12 April 2011 o godz. 6:14 #
Gravatar

Good day! This is kind of off topic but I need some help from an established blog. Is it very difficult to set up your own blog? I’m not very techincal but I can figure things out pretty fast. I’m thinking about creating my own but I’m not sure where to start. Do you have any ideas or suggestions? Thank you

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Natrona Heights Post Office  12 April 2011 o godz. 6:28 #
Gravatar

You made some good points in this post. I’ve done a lot of searching on the topic and think almost all people will agree with your post. Thanks, Natrona Heights Post Office

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek vakantiehuis beieren  12 April 2011 o godz. 8:13 #
Gravatar

I can see room to complain when it comes to the way Limitless approaches relationship.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek praca nieruchomosci poznan  12 April 2011 o godz. 9:10 #
Gravatar

I just wanted to say that I found your blog via Goolge and I am glad I did. Keep up the good work and I will make sure to bookmark you for when I have more free time away from the books. Thanks so much!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek news  12 April 2011 o godz. 11:34 #
Gravatar

This website is awesome. As i consistently find today’s truck owner & unique in this article. Thanks for of which records.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek vakantiehuis zwarte woud  12 April 2011 o godz. 12:06 #
Gravatar

Once upon a time, in a far off kingdom, there lived a fair-haired maiden named Hanna, who was raised by her kind and loving father, a former rogue.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek news  12 April 2011 o godz. 13:17 #
Gravatar

I came across your website web pages on google and then investigate a number an individual’s earlier articles. Always maintain the superb function. I simply alternative increase your Feed if you want to my favorite Bing Information Human being. Seeking out forward to examining additional of your stuff down the line!…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek e-catalog  12 April 2011 o godz. 13:29 #
Gravatar

Very nice post. I just stumbled upon your weblog and wanted to say that I’ve truly enjoyed browsing your blog posts. After all I’ll be subscribing to your rss feed and I hope you write again very soon!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek colon cleanse review  12 April 2011 o godz. 14:37 #
Gravatar

Simply killing some in between class time on Digg and I found your article . Not normally what I favor to read about, however it was absolutely worth my time. Thanks.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek מילות מפתח  12 April 2011 o godz. 15:42 #
Gravatar

קידום אתרים עושים רק בחברת קידום אתרים מקצועית כמו חברת נט-סטייל . צרו עמנו קשר על מנת לרכוש שרות של קידום אתרים בגוגל בדרך הטובה ביותר.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Eldora Derrow  12 April 2011 o godz. 16:01 #
Gravatar

Good to know

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Viola Walton  12 April 2011 o godz. 16:10 #
Gravatar

Great post, I just bookmarked your site and I’ll definitely be back in the future. -Viola Walton

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek colon cleanse reviews  12 April 2011 o godz. 16:10 #
Gravatar

hey all, I used to be simply checkin’ out this weblog and I actually admire the basis of the article, and have nothing to do, so if anybody would like to to have an engrossing convo about it, please contact me on AIM, my title is heather smith

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek HM SHop Online  12 April 2011 o godz. 19:15 #
Gravatar

Jesus is God in the flesh he loves Hm clothing

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek colon cleanser  12 April 2011 o godz. 19:33 #
Gravatar

What i find tough is to discover a blog that can capture me for a minute however your blog is different. Bravo.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek driving instructor training  12 April 2011 o godz. 20:28 #
Gravatar

How do you fancy being your own boss, picking your personal working hours and meeting new folks each day? Would you like to make good funds and have the satisfaction of assisting men and women master a thing new? It is quick to find out why a lot of people today from every walk of life desire to be a driving instructor.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek central heating problems  12 April 2011 o godz. 20:49 #
Gravatar

Spot on with this write-up, I actually think this website needs far more consideration. I’ll most likely be again to learn much more, thanks for that info.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek coach outlet online  12 April 2011 o godz. 21:16 #
Gravatar

Have you ever considered about including a little bit more than just your articles? I mean, what you say is valuable and all. But think of if you added some great visuals or video clips to give your posts more, “pop”! Your content is excellent but with pics and videos, this blog could definitely be one of the most beneficial in its field. Fantastic blog!coach outlet

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Wasserbett  12 April 2011 o godz. 21:16 #
Gravatar

I just additional this site to my favorites. I enjoy reading through your posts.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Alfred Fields  12 April 2011 o godz. 21:32 #
Gravatar

Having just been searching forwell written articles for the research project I’ve been working on when I happened to find yours. Thanks for this great material! — Alfred Fields

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek coloured contact lenses  12 April 2011 o godz. 23:55 #
Gravatar

the situation in japan is worsening day by day, its time for each and every nuclear power to test there reactors before any other calamity

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Nadine Wasiuta  13 April 2011 o godz. 2:06 #
Gravatar

I much prefer a place where I could take all muscle building information from one source. Don’t get me wrong, this article is great. I’m going to link this on my site and refer it to others.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Aquarium  13 April 2011 o godz. 2:26 #
Gravatar

Great to be browsing your website again, this continues to be weeks for me.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Ashley Brewer  13 April 2011 o godz. 5:17 #
Gravatar

What a amazing site and interesting posts, I will add a link on my blogroll and bookmark this site. Regards! Thanks! Cheers! Ashley Brewer

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek High Power Rifle Scopes  13 April 2011 o godz. 7:38 #
Gravatar

Your home is valueble for me. Thanks!…

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Wynajem Autobusu Sopot  13 April 2011 o godz. 10:03 #
Gravatar

Nice post. I learn something more challenging on different blogs everyday. It will always be stimulating to read content from other writers and practice a little something from their store. I’d prefer to use some with the content on my blog whether you don’t mind. Natually I’ll give you a link on your web blog. Thanks for sharing.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek news  13 April 2011 o godz. 14:02 #
Gravatar

Incredible Submit.nice one for share..considerably more hold it .. ;)

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek colon cleanser  13 April 2011 o godz. 14:19 #
Gravatar

Whats up intelligent points.. now why did not i think of those? Off subject slightly, is this page sample merely from an unusual installation or else do you utilize a customized template. I use a webpage i’m looking for to enhance and nicely the visuals is probably going one of many key issues to complete on my list.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
zwiń wątek Johnny Pizarro  13 April 2011 o godz. 14:38 #
Gravatar

That is the appropriate blog for anyone who needs to find out about this topic. You understand a lot its nearly exhausting to argue with you (not that I truly would need…HaHa). You undoubtedly put a new spin on a subject thats been written about for years. Great stuff, just great!

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia