Webowy Office – konkurent dla Google Docs
- Dodano: 29 października 2008
- Wprowadził: kakadu
- Komentarze: 16
Na konferencji PDC Microsoft przedstawił webowe wersje Worda, PowerPointa, Excela i OneNote. Mają one nawiązać równą walkę z coraz popularniejszym pakietem Google Docs.
Internetowy Office powstanie w technologii Silverlight. Dzięki niej będą możliwe takie operacje jak wyświetlanie czcionek, które nie są obecne w systemie czy równoczesna praca dwóch użytkowników nad jednym dokumentem w tym samym czasie. Co ciekawe synchronizacja dokumentów będzie mogła się odbywać nawet wtedy, gdy drugi użytkownik pracuje na tradycyjnej wersji pakietu Office.

Webowy Office podczas pracy
Z założenia sieciowy Office będzie dodatkiem do wersji pudełkowej, więc będzie uboższy od jego pudełkowej wersji. Prawdopodobnie powstanie też wersja bezpłatna, z reklamami wyświetlanymi użytkownikom w przeglądarce.
Więcej informacji: http://arstechnica.com/news.ars/post/200...e-web.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
16 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Czyli żeby uruchomić Woffice z innego komputera trzeba na nim zainstalować Silverlight, który de facto też jest ze stajni Microsoftu.
IMHO przecież równie dobrze w najnowszym Silverlight, mogą dodać funkcje np.
<code>initMsWord();</code>
Więc uruchomienie Woffice wymaga tego samego co np. OOffice.org, czyli instalacje jednego programu
Google Docs przynajmniej nie wykorzystuje żadnych pluginów i jest niezależny od platformy, więc co to za konkurencja ?
Fakt, to tak jakby Adobe nazwał Acrobat Readera aplikacją webową, bo się z firefoksem integruje.
Dokładnie – konieczność instalowania konkretnego oprogramowania klienckiego stawia Webowego Office-a o klasę niżej niż wymysł Google.
:
Z drugiej strony wyglądać i działać na pewno będzie w stanie lepiej niż Google Docs – pozostaje tylko kwestia zasobożerności i stabilności samego Silverlighta. Zawsze coś za coś.
No właśnie, jakoś to tak bez sensu bo i tak instalować coś trzeba.
Chociaż ciekaw jestem jak będzie z tą darmową wersją. Jeśli się naprawdę pojawi i będzie chodzić dobrze na Moonlight to może okazać się sposobem na MS Offica na Linuksie, będzie legalnie, za darmo i lepiej niż w wine.
Żeby oglądać YouTube też potrzebujesz zainstalować wtyczkę Flash, a jakoś nikt specjalnie nie protestuje przeciw nazwaniem YouTube serwisem internetowym. Microsoft chce żeby Silverlight był zainstalowany jako wtyczka na jak największej liczbie komputerów, będzie więc coraz bardziej promował swoją technologię.
Bo YouTube to nie tylko okienko z filmem, ale cała otoczka. Zerknij na stronę YouTube i powiedz ile tam jest flasha tak naprawdę – niewiele, jest zdaje się wyłącznie do odtwarzania filmów używany.
Tia, jest używany "jedynie" do wykonywania najważniejszej funkcji serwisu
michuk: ale najprawdopodobniej jest to poprostu kontynuacja poprzedniej koncepcji, tj. do uruchomienia tego "eksplorerowego worda" musisz miec zainstalowanego worda zwyklego (dlatego tez ma to byc dodatek do wersji pudelkowej).
analogia z acrobatreaderem wydaje sie jak najbardziej na miejscu w takim przypadku, chyba ze rzeczywiscie ten "word/cotamjeszcze" bedzie przepisany do silverlighta (tj. bedzie sie dal uruchamiac przy braku zainstalowanego lokalnie worda, albo wrecz przy golym silverlighcie i reszcie dossanej z neta).
jesli ktos mi toto pokaze uruchomione pod na bsd/linuksie pod moonlight – dopiero uwierze w to ze jest to "aplikacja internetowa", a nie dodatek do zwyklego worda.
Tak, YouTube jest serwisem internetowym, ale nie jest aplikacją webową. Zaś Google Docs jest aplikacją webową zaś nie serwisem. Poza tym właśnie odtwarzacz filmów YouTube nie jest również aplikacją webową, jest to lokalnie zainstalowana aplikacja można ując to tak iż jedynie skórki są z internetu, oraz filmy w postaci strumienia.
P.S. Można to porównać do stron wykorzystujących QuickTime do odtwarzania na nich filmów.
Hmm akurat pod wine bardzo ladnie dziala – MSO 2000
MS Office 2000 działa, ale jego akurat może Open Office zastąpić, jest na tyle kompatybilny, błędy występują z dokumentami z Office 2003 a z 2007 to już duży problem jest.
to może webowy openoffice.org? http://www.ulteo.com/home/pl/ooo ;]
„Internetowy Office powstanie w technologii Silverlight.”
Życzę powodzenia. Choć założę się, że największą popularność webowy M$ Office uzyska wśród… linuksiarzy. I nie pytajcie mnie dlaczego.
Nie mogę się powstrzymać: dlaaaaaczego?
A popularność zdobędzie, jeśli da się odpalić bez zbytniego kombinowania. Jeśli ze zbytnim kombinowaniem – popularność zdobędzie nie webowy office, a kombinowanie właśnie.
tylko szkoda, że na moonlight jeszcze nie udało mi się odpalić nawet erowskiej wybierałki, a co dopiero pakiet biurowy. Wiec może będzie popularny na linuksie, ale w maszynie wirtualnej z windowsem i silverlightem innego wyjścia nie widzę, bo ms nie wyda silverlight na linuksa, a wyścig z kompatybilnością tak jak w mono jest raczej już przegrany.
Nie, nie zależy mi w ogóle na tym webowym ms office i nie jestem poirytowany faktem, że mi nie będzie działać