Kategorie:
27

Wielka Brytania wprowadzi drakońskie kary dla ściągających

Laburzysta Lord Mandelson przedstawił dziś w brytyjskim parlamencie plan poprawek do ustawy o prawie autorskim z 1998 roku, który zapewnić ma skuteczniejszą ochronę twórców oraz dotkliwe karanie internautów ściągających pliki do których nie mają praw.

Wśród nowych zasad proponowanych przez rząd znalazły się m.in. takie zapisy jak:

  • Wprowadzone zostanie nowe przestępstwo polegające na ściąganiu materiałów chronionych prawem autorskim.
  • Dostawca Internetu będzie miał obowiązek wysyłać listy ostrzegawcze do klientów, którzy nagminnie korzystają z sieci peer-to-peer w celu wymiany “nielegalnych plików”.
  • W przypadku braku reakcji (przy czym za “reakcję” uważa się zmniejszenie procederu ściągania o 70%) możliwe będzie zastosowanie przez dostawcę kar, w tym tymczasowego odłączenia od sieci.
  • I najlepsze na koniecL: Prawo dla wybranych podmiotów (w domyśle: organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi) do prowadzenia własnego śledztwa w związku z podejrzeniem łamania copyrightu, z możliwością domagania się ujawnienia danych personalnych podejrzanych.

Plan wydaje się mieć duże poparcie w rządzie. Pozytywnie wypowiedział się o nim sekretarz skarbu, Stephen Timms, który uważa, że “raczej uda się uchwalić te poprawki”. Co gorsze (dla Internautów), podobne poglądy wydają się mieć Torysi. Guardian ostrzega wręcz, że nowe przepisy mogą zostać wykorzystane przez kolejny rząd (z wysokim prawdopodobieństwem będzie to prawicowy rząd Davida Camerona, którego kampanię wspiera magnat mediowy, Rupert Murdoch) do zdelegalizowania usług takich jak Google News, agregujących sieciowe wiadomości publikowane na stronach gazet.

W planie nie ma mowy o metodach jakimi sprawdzana będzie legalność działań internautów w sieciach P2P, ale jasne jest że jedyna techniczna możliwość to podsłuchiwanie całego ruchu sieciowego przez operatorów i identyfikowanie “podejrzanych” pakietów.

Guardian szacuje, że prawo najwcześniej wejdzie w życie około 2015 roku. Najpierw politycy będą musieli jednak wybronić się przed protestami organizacji walczącymi o prawa internautów, takimi jak Open Rights Group. Już wczoraj, alarmujący artykuł na temat planów rządu (Leaked UK government plan to create “Pirate Finder General” with power to appoint militias, create laws) opublikował w serwisie BoingBoing Cory Doctorow. Nie wiadomo też czy nowe prawo zgodne będzie z Pakietem Telekomunikacyjnym, który ma duże szanse na wejście w życie (z obowiązkową implementacją w krajach członkowskich) przed 2015 rokiem.

Podziel się tym niusem:

  • del.icio.us
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Identi.ca
  • Twitter
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • Kciuk.pl

Więcej informacji: http://www.guardian.co.uk/media/2009/nov...phen-timms

Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!


Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.

Niusy na podobny temat:

Komentarze (RSS)

Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.

35 komentarzy

zwiń wątek Otaq  20 listopadaa 2009 o godz. 18:53 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +16 [Pokaż komentarz]
Gravatar

W przypadku braku reakcji (przy czym za “reakcję” uważa się zmniejszenie procederu ściągania o 70%) możliwe będzie zastosowanie przez dostawcę kar, w tym tymczasowego odłączenia od sieci.

Należy się tylko cieszyć! Najpierw trzeba będzie “piracić” ile wlezie i czekać na list od operatora. Jak już przyjdzie powiadomienie/ostrzeżenie to zmniejsza się ruch p2p o 70% i można spać spokojnie bo w końcu reakcja była :P
Ale może to tylko taka polska mentalność, która każe szukać obejścia przepisów jak tylko się jakieś widzi i w Anglii ludzie na to nie wpadną ;)

zwiń wątek marcinsud  20 listopadaa 2009 o godz. 21:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

a za 2 tygodnie kolejny list i znowu cięcie o 70%, później się okaże ze zamkną człowieka za to, że wszedł na stronę, gdzie w tle leciał hit britney, a który to plik chcąc nie chcąc znalazł się na dysku ofiary.

 
zwiń wątek Piotrek  30 listopadaa 2009 o godz. 12:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Czy myslicie ze i u nas takie prawo powinno sie jak najszyciej znalezc wsród ustaw zgłaszanych do sejmu ?
Chyab tak , bo piractwo z tego co widze rosnie w siłe.

 
 
zwiń wątek TheBlackMan  20 listopadaa 2009 o godz. 19:13 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +19 [Pokaż komentarz]
Gravatar

{{{Guardian szacuje, że prawo najwcześniej wejdzie w życie około 2015 roku.}}}

Te spasione lobbystyczne świnie zarzynają nas metodą “małych kroczków”.

Tak samo, jeżeli wrzucić żabę od razu do gotującego się wrzątku, to wyskoczy. Ale jeżeli podgrzewać powoli, to żaba nie połapie się co się dzieje.

zwiń wątek X  20 listopadaa 2009 o godz. 20:08 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

W tym wypadku większość żab uważa, że na walce o (c) się skończy.

zwiń wątek cutugno  20 listopadaa 2009 o godz. 23:27 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Na szczęście są bezkompromisowi fighterzy wolności, którzy nas wybawią od New World Order.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek new world order  21 listopadaa 2009 o godz. 1:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Nowak i Kowalski otwierają firmy produkujące wody gazowane. Nowak stawia na niską cenę, Polacy to kupują, Nowaka nie stać na fabrykę w Niemczech. Kowalski sprzedaje droższy i lepszy produkt, Kowalskiego nie stać na fabrykę bo mało kto u niego kupuje.. Zakładając że Kowalski dorobi się fabryki, ma bardzo duże szanse na zdominowanie rynku niemieckiego. Czemu tak się dzieje? Podatki? Zarobki?
Podatek: 83% ceny samochodu to podatek.. (wyliczenia JKM)
Zarobek: litr benzyny 1 funt/4zł, minimalne zarobki 1200 funtów/1200zł.

Np. w angielskich sklepach Nivea to ok 45% kosmetyków (sic).

Każda obca firma otwarta w Polsce lub jej fabryka musi odprowadzać podatki do polskiej kasy ale to co zarabia wywozi poza nasz kraj. Czytając między wierszami lub wspak: musi się dużo zmienić. Musimy umieć bawić się z kolegami lub odgrodzić się od wrogów, a to od nas zależy kto kim dla nas jest i kim my dla niego. Właśnie dlatego nie powinniśmy się wstrzymywać z działaniami kierującymi naszym losem i być jednoznaczni, a nie dwulicowi (odnośnie unii).

 
zwiń wątek TheBlackMan  21 listopadaa 2009 o godz. 1:39 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +8 [Pokaż komentarz]
Gravatar

A wiesz co mnie bawi ?

Że teraz wszyscy się z nich śmieją, ale istnieje pewne prawdopodobieństwo, iż potem będą płakać nad tym, że ich wcześniej nie słuchali.

I jak patrzę na bieżące wydarzenia, to z każdym dniem to prawdopodobieństwo rośnie.

 
zwiń wątek vries  21 listopadaa 2009 o godz. 12:00 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

@new world order: Wszystko ładnie pięknie, ale to tak nie działa. Duże fabryki nie produkują tylko na polski rynek. Produkują na eksport. Więc nawet mimo to, że zyski uciekają za granicę jest to opłacalne dla państwa i społeczeństwa. Poza tym wszystkie te inwestycje dają pracę. Zmniejsza się bezrobocie, zmniejszają się wydatki na sferę socjalną i zwiększają wpływy do ZUS/OFE. Kolejna kwestia to fakt, że realizacja inwestycji to również pieniądze dla polskich wykonawców. Do tego dochodzi zdobywana wiedza przez polskich pracowników itd. itp.

 
zwiń wątek cutugno  21 listopadaa 2009 o godz. 12:42 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

TheBlackMan: “Że teraz wszyscy się z nich śmieją, ale istnieje pewne prawdopodobieństwo, iż potem będą płakać nad tym, że ich wcześniej nie słuchali.”

No co Ty, wszystkich, którzy by mieli płakać zaszczepimy na śmierć thimerosalem i skwalenem.

 
zwiń wątek TheBlackMan  21 listopadaa 2009 o godz. 18:08 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

@cutugno

Z dnia na dzień takie żarty coraz mniej mnie śmieszą.

 
zwiń wątek Memphis  21 listopadaa 2009 o godz. 20:05 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

To może nie pal tyle.

 
zwiń wątek cutugno  22 listopadaa 2009 o godz. 1:02 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

TheBlackMan: “Z dnia na dzień takie żarty coraz mniej mnie śmieszą.”

Mnie w sumie też, bo coraz więcej ludzi wierzy w te brednie i w efekcie na zachodzie wracają triumfalnie choroby takie jak choćby krztusiec. Do tego mam wrażenie, że jest duża korelacja między powtarzaniem bajd o NWO a stosowaniem różnych dziwnych “terapii” i pół biedy jeśli ktoś sam popija własne siki, ale choćby paniusia, do której link dałem pod słowem fighterzy kilka dni temu chwaliła się, że dała swojemu synowi na przeziębienie “krople MMS” – czyli po prostu wybielacz.

 
zwiń wątek X  23 listopadaa 2009 o godz. 16:50 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Histerycy, mitomani, różdzkaże, głupcy itp. byli, są i będą. Dobrym przykładem jest np. blog grypa666.

Jednak grubą manipulacją (świadomą lub nie) jest wyśmiewanie wszelkich obaw i klasyfikowanie ich jako “domorosłego fightingu z NWO”. Ośmieszenie i wykluczanie to forma terroru psychicznego jakiego używa władza w systemie demoliberalnym. Łapią się na to osobnicy zakompleksieni, niezdolni do krytycznego myslenia, chowający się za cudzym autorytetem, nieprzygotowani do merytorycznej dyskusji.

Np. w kwestii szczepionek. Można powiedzieć, że walczy z nimi nawiedzony David Icke (ten od spisku Reptilionów), a więc wstyd (starszny wstyd) się do niego przełączyc. Proste? Nie. To żaden argument. Proponuję poczytać list otwarty prof. Marii Doroty Majewskiej, która jest neurobiologiem i bez niepotrzebnego zacietrzewienia mówi np. o thimerosalu i spiskach (tak!) korporacji farmaceutycznych. Mówi rzeczowo, nie przekreśla szczepionek jako takich. Osoba, ktora poświęciła odrobinę czasu na wejście w temat zauważy, że na potrzeby świnskiej grypy WHO przedefiniowała definicję pandemii, a wiele miesięcy wcześniej odpowiednie koncerny farmaceutyczne w swoich prognozach przewidziały zyski z masowych zakupów szczepionek przez rządy państw. Umowy dotyczące zakupów skontruowano tak, że odpowiedzialność za skutki uboczne (tej “bezpiecznej” szczepionki) przypada na rząd, a nie producenta. Tzw. “syndrom zatoki perskiej” to skutek zatrucia żołnierzy szczepionkami. W 1976 też była histeria świnskiej grypy, masowo szczepiono, a gdy ludzie zaczeli umierać po szczepionkach, to się wycofano. W Norwegii gdzie szczepi sie mniej niż w USA, śwmiertlenośc noworodków jest 2 razy nizsza. Ogolnie dostępne fakty, a nie żadna teoria spiskowa.

Ty cutugno zamiast skupić się na meritum sprawy, dajesz linki na jakiś oszołomów by każdemu wątpiącemu przeczepić łatkę oszołoma. Przecież to jest zwykła erystyczna sztuczka, a nie argument w dyskusji. W ogole zadałeś sobie trud poczytania o co chodzi z tymi szczepionkami, czy od razu przystąpiłeś do pałowania opozycji?

Przeraża cię, że w Internecie mają swoje blogi ludzie głupi, ale nie przeraża cię, że mogą się odrodzić systemy totalitarne. Nie przeraża cie, bo nie wiesz jak one powstają, idealizujesz świat w jakim żyjesz. Jeśli np. CIA w 1953 mogla obalić w Iranie demokracje, jeśli rodzina Bushów współpracowała z nazistami, firma Bayer jest bezpośrednim spadkobiercą IG FARBEN, w kwestii 9-11 wątpią już nawet byli szefowie NASA, banki kredytujące rewolucję bolszewicką nadal działają na Zachodzie…to co? Nic cię nie ruszy?

Za fasadą demokracji i polityków-kukiełek są ludzie których poglądy i ideały nie są nam znane. Ci ludzie organizują pełzający zamach stanu. Przewidział do JFK przed swoją śmiercią (nagranie z przemówienia jest w sieci). Jest oczywiste, że muszą mieć możliwość wprowadzenia cenzury, ale tak by ludzie nie spanikowali. Najlepiej więc robić to *stopniowo*, a poki się da, wszystkich przeciwników ośmieszać. Gdy intencje staną się jasne nawet dla największego ignoranta i gamonia, będzie za późno.

 
zwiń wątek X  23 listopadaa 2009 o godz. 17:19 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

@vries

“Duże fabryki nie produkują tylko na polski rynek. Produkują na eksport. Więc nawet mimo to, że zyski uciekają za granicę jest to opłacalne dla państwa i społeczeństwa. (…) Do tego dochodzi zdobywana wiedza przez polskich pracowników itd. itp.”

Inwestycje zagraniczne oczywiście są pożądane. Zła jest sytuacja gdy praktycznie cały przemysł opiera się na nich. Z tą zdobywana przez polskich pracowników wiedzą to jakiś ponury żart…Jaką “wiedzę” zdobędzie robotnik w fabryce monitorów LCD albo skrzyń biegów? Patenty, know-how, zysk – to leci za granicę. Pomijam promile jakie stanowią np. programiści w centralach outsourcingowych (a i tak “rocket science” nie uprawiają…). Jeśli w PL płace beda za wysokie, to fabrykę po prostu się zwinie i przeniesie. Za bogaci na produkcję plastykowych wymiocin, za biedni na produkcję samolotów…Będzimy sie tak bujać na 50-60% średniej unijnej jak Grecja albo Portugalia.

Dużo lepszy jest status Japonii, Korei Południowej, Niemiec, USA niż Meksyku, Polski, Turcji…Nie dawajcie sobie wciskać ciemnoty. Np. i Meksyk i Chiny dostarczają taniej siły roboczej. Chiny mają jednak wizję własnego rozwoju technicznego i WŁASNYCH przedsiębiorstw, a więc szansę awansu. Meksyk to zawsze będzie smród, brud i ubóstwo.

Kolonializm nie skończył się, on przybrał subtelniejsze oblicze. Nie mówię, że zaraz mamy zrobić powstanie :D , ale po prostu by nie wciskać sobie i innym kitu. Podnoszenie zalet łaski zatrudnienia w zagranicznej montowni to kpina. Bez przesady, nie jesteśmy dzikusami do których wczoraj zawitała cywilizacja.

 
zwiń wątek cutugno  23 listopadaa 2009 o godz. 23:22 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

X: “Ośmieszenie i wykluczanie to forma terroru psychicznego jakiego używa władza w systemie demoliberalnym”

No więc ja wolę użyć prowokacji, o jak teraz.

“Łapią się na to osobnicy zakompleksieni, niezdolni do krytycznego myslenia, chowający się za cudzym autorytetem, nieprzygotowani do merytorycznej dyskusji.”

Patrz, łapią się też osobniki na tyle głupie żeby uwierzyć w list Majewskiej.

“Proponuję poczytać list otwarty prof. Marii Doroty Majewskiej, która jest neurobiologiem i bez niepotrzebnego zacietrzewienia mówi np. o thimerosalu i spiskach (tak!) korporacji farmaceutycznych.”

Myślisz, że nie czytałem? Podpowiem, czytałem też artykuł Kennedy’ego, z którego tłumaczeniem są spiskowe rojenia w liście Majewskiej a nawet stenogram z “tajnego” spotkania w Simpsonwood.

“na potrzeby świnskiej grypy WHO przedefiniowała definicję pandemii”

Bzdura. To takim głupkom jak autorzy blogów jak grypa666, których na pewno nie czytasz, wydaje się, że pandemia jest stopniowaniem epidemii.

“wiele miesięcy wcześniej odpowiednie koncerny farmaceutyczne w swoich prognozach przewidziały zyski z masowych zakupów szczepionek przez rządy państw”

Aha, i opatentowały szczepionkę na H1N1 (i naście innych szczepów, ale kogo by to tam obchodziło).

“Tzw. “syndrom zatoki perskiej” to skutek zatrucia żołnierzy szczepionkami.”

Dodajmy za prof. Majewską: szczepionkami przeciw gazom bojowym. Widzisz już?

“W Norwegii gdzie szczepi sie mniej niż w USA, śwmiertlenośc noworodków jest 2 razy nizsza.”

W Norwegii szczepione jest mniej więcej tyle samo co w USA (konkretnie na krztusiec więcej, na odrę mniej), śmiertelność rzeczywiście niższa, bo – co może Cię zdziwić – szczepienia na co jak na co, ale na śmiertelność noworodków wpływ mają raczej niewielki. Już lepiej było użyć przykładu Polski, Węgier czy Słowacji, które mają największy odsetek szczepień na świecie.

A w Norwegii rzeczywiście jest jedna anomalia ze szczepieniami, ale co ja będę za Ciebie research robił… ;)

“W ogole zadałeś sobie trud poczytania o co chodzi z tymi szczepionkami, czy od razu przystąpiłeś do pałowania opozycji?”

Zrobiłem prowokację na fanów Majewskiej. Udana jak akcja szczepień!

“Przeraża cię, że w Internecie mają swoje blogi ludzie głupi, ale nie przeraża cię, że mogą się odrodzić systemy totalitarne.”

Bo w odróżnieniu od freetardzkich bredni o totalitarnej ZSRE głupki pojące swoje dzieci sikami i wybielaczami są faktem tu i teraz, jakbyś nie zauważył.

“Przewidział do JFK przed swoją śmiercią (nagranie z przemówienia jest w sieci).”

Ojej! http://www.zbawienie.com też czytasz czy masz skądinąd?

Odpowiedz może od razu czy wierzysz też w geocentryzm.

 
 
zwiń wątek X  23 listopadaa 2009 o godz. 17:30 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Napisałem: “W tym wypadku większość żab uważa, że na walce o (c) się skończy.”

Jakiś przyjemniaczek zaczęł sobie kpić i schodzić na wyśmiewanie hardcorowych wizji NWO. Odpowiadajac mu odszedłem od tematu. A przecież poza walką o (c) żabom już teraz szykuje się projekty blokowania wybranych stron internetowych. Chodzi o hazard, pedofilię itp. Trwa również walka o retencję danych, np. treści maili. Trzeba być bardzo naiwnym aby nie dostrzegać niebezpieczenstwa z tym związanego.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
 
 
 
zwiń wątek oO  20 listopadaa 2009 o godz. 20:07 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Jak zamierzają karać za _ściąganie_? Skąd będą wiedzieć kiedy i że ściągam? A jeśli nawet, to skąd mają pewność, że wiem, że ściągany plik zawiera utwór objęty prawem autorskim?

zwiń wątek oO  20 listopadaa 2009 o godz. 20:11 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +4 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Odpowiedzialność za udostępnianie treści leży po stronie udostępniającego. To on łamie COPYright. On redystrybuuje plik zawierający treść objętą prawem autorskim, i do którego nie otrzymał pozwolenia na redystrybucję od autora.
Ja jestem tylko klientem. Zakładam, że skoro ktoś coś udostępnia to ma do tego prawo. Tak samo, jak zakładam że owoce na straganie są własnością właściciela tego straganu (wiem, porównanie do przedmiotów materialnych nie do końca pasuje do utworów).

zwiń wątek cutugno  20 listopadaa 2009 o godz. 23:39 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +7 [Pokaż komentarz]
Gravatar

oO: “Odpowiedzialność za udostępnianie treści leży po stronie udostępniającego. To on łamie COPYright.”

Teraz, ale przecież mowa o zmianie prawa.

“Tak samo, jak zakładam że owoce na straganie są własnością właściciela tego straganu (wiem, porównanie do przedmiotów materialnych nie do końca pasuje do utworów).”

No więc ja bardzo nie lubię analogii, ale spróbuję. Otóż lepszą do ściągania z torrenta analogią niż kupienie jabłka na targu będzie kupienie nowiutkiego iPhone bez pudełka i papierów za ćwierć ceny rynkowej od miłego łysawego pana bez szyi.

“Ja jestem tylko klientem. Zakładam, że skoro ktoś coś udostępnia to ma do tego prawo.”

Jak pisałem – niezbyt lubię analogie, ale mam nadzieje, że przykład powyżej Cię na coś naprowadził.

Są sytuacje w których normalny rozsądny człowiek nie powinien zakładać, że ktoś inny postępuje zgodnie z prawem. Jest takich sytuacji wiele i do nich należy między innymi oferowanie za gotówkę drogiego przedmiotu bez dokumentów a znacznie poniżej oczekiwanej wartości czy udostępnienie za darmo filmu, który dopiero za kilka dni ma wejść na ekrany kin gdziekolwiek.

W tych sytuacjach każdemu, po prostu każdemu, kto się nie urwał z Księżyca (Twardowski?) MUSI zapalić się czerwona lampka i już, więc bardzo często prawo czy to jawnie w przepisach, czy to przez orzecznictwo wprowadza domniemanie, że delikwent domyślał się nielegalnego pochodzenia towaru czy pliku.

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek cutugno  20 listopadaa 2009 o godz. 23:42 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +7 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“Teraz, ale przecież mowa o zmianie prawa.”

Jeszcze: nie wiem i nie chcę teraz sprawdzać jak obecnie wygląda to w UK. Odpowiedzialność za udostępnianie, która raczej jest, pozostanie przy udostępniającym. Mowa o wprowadzeniu odpowiedzialności za ściąganie.

 
 
zwiń wątek Gall  21 listopadaa 2009 o godz. 11:18 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Tutaj analogie do dóbr materialnych nie mają zastosowania. Ściągając plik z muzyką czy filmem nie powoduję, że kogoś pozbawiam egzemplarza tego utworu. Zamiast przelewać “bandycki kapitalizm” made in USA na rynek europejski, wydawcy powinni się przeprosić z prostym prawem podaży i popytu – równowaga będzie kiedy oczekiwania cenowe ich i klientów się spotkają. W końcu, jak to podnoszą zwolennicy kodyfikowania czego się tylko da, muzyka czy film to nie chleb. Jeśli wydawca “buja w obłokach” to ja kupić nie muszę. Niestety, wydawcy widać mają za dużo pieniędzy, skoro stać ich na lobbying szkodliwego dla mas prawa. Te pieniądze należą się w większej części artystom. Ale czy to nie w imię dawania więcej artystom prowadzony jest lobbying? Ktoś tu chyba jest dwulicowym fałszywcem. No cóż, następnym krokiem będzie sądzenie się z każdym internautą po kolei, bo to daje dużo większy zarobek, niż sprzedawanie legalnie utworów. Dlatego ceny nie pójdą w dół na stałe, bo im się to nie opłaca – lepiej doić ludzi w sądzie. I dlatego właśnie także w Europie dąży się do zmiany prawa – aby wydawcy mieli nowy rynek do dojenia. Bo wciąż im mało i mało. A większości z tych pieniędzy artyści i tak nie zobaczą. Nie należy zaostrzać prawa, bo ono tylko spowoduje, że będziemy mieli więcej “przestępców”, a ceny w sklepie i tak nie spadną, bo nagle by się okazało, że nie ma kogo doić w sądzie ;) Ale skoro tak popieracie tę politykę. Czy tego naprawdę chcecie? Drugiej “hameryki”, gdzie wolności już dawno nie ma, a wszystkim rządzi strach?

(Poniżej tego poziomu komentarze nie będą zagnieżdżane)
zwiń wątek cutugno  21 listopadaa 2009 o godz. 12:24 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Gall: “Tutaj analogie do dóbr materialnych nie mają zastosowania. Ściągając plik z muzyką czy filmem nie powoduję, że kogoś pozbawiam egzemplarza tego utworu.”

Dlatego między innymi nie lubię analogii: zawsze się znajdzie ktoś, kto zrozumie zupełnie od czapy i potem takiemu tłumacz co gdzie i jak.

Przecież nie chodziło, ani oO ani mi, o materialność czy nie, tylko o to czy zawsze powinno się zakładać, że druga strona działa w dobrej wierze.

Dla mnie to oczywiste, że nie.

“wydawcy powinni się przeprosić z prostym prawem podaży i popytu – równowaga będzie kiedy oczekiwania cenowe ich i klientów się spotkają.”

Jak tylko im powiesz jak mają skutecznie konkurować z kimś, kto oferuje wytworzony na ich koszt produkt za darmo to na pewno skorzystają.

“Te pieniądze należą się w większej części artystom.”

Poczytaj sobie nieco jak wygląda finansowanie filmów czy muzyki.

“No cóż, następnym krokiem będzie sądzenie się z każdym internautą po kolei, bo to daje dużo większy zarobek, niż sprzedawanie legalnie utworów.”

To bzdura, większość przegrywających takie procesy nie jest w stanie nawet pokryć kosztów sądowych wydawców a co dopiero wypłacić odszkodowania. Co z tego, że sądy przyznają wysokie kwoty skoro one istnieją tylko na papierze?

 
zwiń wątek Gall  21 listopadaa 2009 o godz. 13:24 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Jak tylko im powiesz jak mają skutecznie konkurować z kimś, kto oferuje wytworzony na ich koszt produkt za darmo to na pewno skorzystają.
Ja im nie każę konkurować z p2p, sugeruję, iż przynajmniej część konsumentów wolałaby kupić film czy muzykę w rozsądnej cenie, niźli męczyć się ze ściąganiem i często godzić z gorszą jakością.

To bzdura, większość przegrywających takie procesy nie jest w stanie nawet pokryć kosztów sądowych wydawców a co dopiero wypłacić odszkodowania. Co z tego, że sądy przyznają wysokie kwoty skoro one istnieją tylko na papierze?

Jak dla mnie nie powinno ich być w ogóle. Szkoda czasu sądów, który powinien być wykorzystany na skuteczne sądzenie prawdziwych przestępców. Kodyfikując coraz to nowe “wirtualne” przestępstwa powoduje się tylko to, że coraz większa liczba ludzi staje się wg prawa przestępcami. Gdzie znajduje się granica tego absurdu? Dziś pobieranie plików, jutro czytanie niezależnych serwisów. Co pojutrze? I jeszcze pytanie: czy z chwilą delegalizacji pobierania tak zwanych treści multimedialnych pewne grupy zrezygnują z “podatków” naliczanych od nagrywarek, twardych dysków, czystych płyt… Ja wskazuję prostą drogę: uczyńcie, aby sztuka była bardziej dostępna cenowo, a sprzedaż z pewnością wzrośnie. Przykłady zwiększonej sprzedaży legalnie udostępnionych płyt również do Ciebie nie przemawiają? Albo eksperyment z udostępnieniem gry za dowolną opłatą? To przecież były komercyjne sukcesy. Apropos, wie ktoś może, gdzie można kupić sezon 3 Dr. House w rozsądnej cenie? Kupiłem dwa pierwsze sezony, jednak trzeciego w cenie 60-70 złotych (z ewentualnymi kosztami przesyłki, oczywiście w stanie dziewiczym) nigdzie jeszcze nie spotkałem). Poprzednie sezony jakoś dało się kupić w normalnych cenach, co stało się tym razem? Właśnie o to mi chodzi – odpowiednia cena do rynku ;) Zawsze wolę ładne wydanie DVD z dodatkami, niż pliki ściągnięte z sieci, choć część z moich znajomych tego nie rozumie. Jednak zawsze granicą jest cena, jaką gotów jestem zapłacić.

 
zwiń wątek Gall  21 listopadaa 2009 o godz. 13:29 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

I jeszcze jedno, skoro twierdzisz, że ludzi nie stać na płacenie kar, które są na przykład trzykrotnością ceny sklepowej, to dlaczego sądzisz, że stać by ich było na zapłacenie ceny sklepowej? Wysoka cena sklepowa powoduje odpowiednio wysokie kary, i to właśnie jest polityka wydawców. Poza tym w tej ukochanej przez większość “hameryce” sporo spraw kończy się polubownie – zapłaceniem dobrowolnej kary. I właśnie na tym zbija się kokosy, podobno dużo większe niż na legalnej sprzedaży ;)

 
zwiń wątek cutugno  22 listopadaa 2009 o godz. 0:42 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Gall: “Ja im nie każę konkurować z p2p, sugeruję, iż przynajmniej część konsumentów wolałaby kupić film czy muzykę w rozsądnej cenie, niźli męczyć się ze ściąganiem i często godzić z gorszą jakością.”

Każdy ma swoją granicę ceny, którą jest skłonny zapłacić za pewien produkt, istnienie tańszej czy wręcz darmowej alternatywy o niższej cenie i nawet gorszej jakości tą granicę obniża. To się nazywa konkurencja i jest bardzo fajne o ile wszyscy konkurenci ponoszą koszty wytworzenia swoich produktów (i pod kilkoma jeszcze innymi warunkami).

Problem p2p jest taki, że koszt dostępnych tam kopii, czy to muzyki, filmów, gier czy czegokolwiek pozostaje tylko i wyłącznie po stronie ich legalnego producenta. Jednocześnie ceny kopii z p2p są znacznie mniejsze niż te na które może się zgodzić dowolny producent bo są najczęściej darmowe.

“Szkoda czasu sądów, który powinien być wykorzystany na skuteczne sądzenie prawdziwych przestępców.”

Prawdziwym przestępcą jest ten, kto popełnia przestępstwo zdefiniowane w prawie karnym. Krótko mówiąc: bredzisz.

“Kodyfikując coraz to nowe “wirtualne” przestępstwa powoduje się tylko to, że coraz większa liczba ludzi staje się wg prawa przestępcami.”

Zdefiniowanie nowego przestępstwa zawsze spowoduje, że ktoś wg prawa stanie się przestępcą. Większość jednak w takim wypadku po prostu przestaje popełniać zabroniony czyn.

“Ja wskazuję prostą drogę: uczyńcie, aby sztuka była bardziej dostępna cenowo, a sprzedaż z pewnością wzrośnie.”

Coś takiego zrobiono swego czasu ze sztuką mięsa. Znaczy z pornografią. Sprzedaż wzrosła bardzo nieznacznie, poziom piractwa się właściwie nie zmienił. Ucierpiała jakość.

“Przykłady zwiększonej sprzedaży legalnie udostępnionych płyt również do Ciebie nie przemawiają? Albo eksperyment z udostępnieniem gry za dowolną opłatą?”

Jeżeli chcesz powiedzieć, że promocja i dobry PR podnoszą sprzedaż, to raczej wyważasz otwarte drzwi.

“To przecież były komercyjne sukcesy.”

Nie mam nic przeciwko temu, żeby kto chce się w ten sposób promował. Mam nadzieję, że odróżniasz promocję organizowaną przez producenta od rozdawnictwa organizowanego wbrew jego woli?

Prawo takich akcji nie zabroni, a jeśli taka metoda jest rzeczywiście rynkowo skuteczna to za kilka lat wszyscy się będą tak promować i wszyscy będą szczęśliwi. Problem w tym, że nikt jeszcze nie wykazał, że taka metoda działa dla kogokolwiek spoza różnych list przebojów.

“Zawsze wolę ładne wydanie DVD z dodatkami, niż pliki ściągnięte z sieci, choć część z moich znajomych tego nie rozumie. Jednak zawsze granicą jest cena, jaką gotów jestem zapłacić.”

No więc jeśli opcja “wezme se za friko” zniknie to ta graniczna cena się podniesie. Jestem za.

“I jeszcze jedno, skoro twierdzisz, że ludzi nie stać na płacenie kar, które są na przykład trzykrotnością ceny sklepowej, to dlaczego sądzisz, że stać by ich było na zapłacenie ceny sklepowej?”

Bo sądzę, że w USA te kary nie są tak śmiesznie niskie i zaczynają się od kilkuset dolców za sztukę.

“Poza tym w tej ukochanej przez większość “hameryce” sporo spraw kończy się polubownie – zapłaceniem dobrowolnej kary. I właśnie na tym zbija się kokosy”

Zapewne chodzi Ci o to. Cóż, zalecam bardziej krytyczne podejście do tego rodzaju tekstów i chociaż chwilę zastanowienia jakie są szanse na to, żeby te odszkodowania grały istotną rolę w całkowitych wynikach firm. Bo chyba nie chcesz odkryć, że odszkodowanie jest znacznie wyższe niż normalna kwota sprzedaży?

 
zwiń wątek Gall  22 listopadaa 2009 o godz. 18:22 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Dla mnie akceptowalna cena nie zależy od tego, czy coś jest, czy tego nie ma na p2p. Rzadko zdarza mi się coś ściągnąć, jeśli ściągam, to coś, co u nas jest niedostępne w sklepie raczej. Dziwisz się, że pornografia słabo się sprzedaje? Większość ludzi, których pornografia interesuje, wstydzi się tego. Ściągnięcie jest bardziej anonimowe, w sklepie ktoś może taką osobę poznać… Cały czas twierdzę, że ceny za muzykę i filmy w sklepach są za wysokie, dlaczego do tego się nie odniesiesz? Wytłumacz, dlaczego tak jest. I nie próbuj wciskać tych samych frazesów, co wydawcy, że produkcja materiału tyle kosztuje itd. Po pierwsze, produkcja tego, co interesuje większość, wielokrotnie się zwróciła w kinie, czym chwalą się same wytwórnie. Po drugie, koszt wykonania kilku tysięcy kopii więcej jest znikomy, tylko trzeba dać rozsądny narzut na każdą kopię, a ze sprzedażą nie będzie problemów. Poza tym czasem trafiają się okazje w sklepach, ostatnio kupiłem Wall-E oraz Kung Fu Pandę po niecałe 20 złotych sztuka – dla mnie to uczciwa cena. To, że kupiłem, pokazuje, że da się sprzedawać w rozsądnej cenie. Tylko dlaczego nie może to być normą? Jest wiele tytułów, które kupię, jeśli osiągną odpowiednią cenę. Jeśli. Sądzę, że nie jestem odosobniony. Poza tym dlaczego cały czas się czepiasz tego ściągania? Pobieranie filmów czy muzyki nie jest u nas przestępstwem. Przestępstwem jest udostępnianie bez zgody właścicieli praw autorskich. Wystarczy ścigać udostępniających, przecież sami się podkładają – przejrzyj kilka portali, gdzie są linki do rapidshare czy innych serwisów. Wrzucają wciąż te same osoby, aż tak trudno je namierzyć? I pozostawiam pod rozwagę jeszcze jedną sprawę: w jaki sposób miłośnicy mają oglądać Stargate Universe, że podam jeden przykład? Przeprowadzić się do USA?

 
zwiń wątek cutugno  22 listopadaa 2009 o godz. 21:24 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Gall: “Dla mnie akceptowalna cena nie zależy od tego, czy coś jest, czy tego nie ma na p2p. Rzadko zdarza mi się coś ściągnąć, jeśli ściągam, to coś, co u nas jest niedostępne w sklepie raczej.”

Tak, zawsze coś takiego słyszę. Tylko dlaczego na torrenciarskich toplistach są aktualne hity a nie kolekcja kina birmańskiego lat sześćdziesiątych?

“Dziwisz się, że pornografia słabo się sprzedaje? Większość ludzi, których pornografia interesuje, wstydzi się tego. Ściągnięcie jest bardziej anonimowe, w sklepie ktoś może taką osobę poznać…”

Przez internet też można kupować, wtedy poznać trudniej.

“Cały czas twierdzę, że ceny za muzykę i filmy w sklepach są za wysokie, dlaczego do tego się nie odniesiesz? Wytłumacz, dlaczego tak jest.”

Dla mnie sprawa jest zupełnie prosta: cena za wysoka – nie kupuję – nie mam. Jeśli cena jest za wysoka także dla wielu innych, też nie kupują, producent osiąga kiepski wynik i musi obniżyć cenę albo zwinąć biznes. Jeśli sprzedaż po takiej cenie się producentowi opłaca, cóż, trudno, jest wiele rzeczy na które mnie nie stać, ta będzie następna. Ewentualnie szukam jakiejś promocji.

“Po pierwsze, produkcja tego, co interesuje większość, wielokrotnie się zwróciła w kinie, czym chwalą się same wytwórnie. Po drugie, koszt wykonania kilku tysięcy kopii więcej jest znikomy, tylko trzeba dać rozsądny narzut na każdą kopię, a ze sprzedażą nie będzie problemów.”

Po pierwsze, celem sprzedaży nie jest sprzedaż tylko zysk. Po drugie, to, co interesuje większość musi zwrócić nie tylko swoje koszty, ale także koszty tego, co większości nie zainteresowało. Nie podoba się? Mi też nie. Załóż własną firmę produkcyjną, która nie będzie zaliczać 20 faili na jeden sukces, a najlepiej wszystkie jej produkcje będą udane, jeśli potrafisz.

“Pobieranie filmów czy muzyki nie jest u nas przestępstwem.”

Jeszcze nie. Poza tym mówimy o wprowadzanym w UK prawie, które ma z tego przestępstwo uczynić.

“Wystarczy ścigać udostępniających, przecież sami się podkładają – przejrzyj kilka portali, gdzie są linki do rapidshare czy innych serwisów. Wrzucają wciąż te same osoby, aż tak trudno je namierzyć?”

Nie wystarczy. Żeby pokonać piractwo trzeba dotrzeć do użytkowników końcowych z jasnym sygnałem: to jest złe i można się w ten sposób sparzyć. Udało się to Szwedom, nieco inaczej teraz próbują Francuzi i Brytyjczycy.

“w jaki sposób miłośnicy mają oglądać Stargate Universe, że podam jeden przykład? Przeprowadzić się do USA?”

Konstytucja nie gwarantuje prawa do obejrzenia Stargate Universe równo z Amerykanami. Może jest gdzieś na satelitarnej? Albo poczekać na DVD?

 
zwiń wątek Gall  23 listopadaa 2009 o godz. 12:17 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

“Nie wystarczy. Żeby pokonać piractwo trzeba dotrzeć do użytkowników końcowych z jasnym sygnałem: to jest złe i można się w ten sposób sparzyć. Udało się to Szwedom, nieco inaczej teraz próbują Francuzi i Brytyjczycy”
Ale kto twierdzi, że to jest złe? Cały czas o tym mówię, że kodyfikuje się coraz to nowe rzeczy. A potem coraz więcej ludzi łamie prawo. Czy do tego ma dążyć Twój świat? Żeby wszyscy byli czegoś “winni”?

“Konstytucja nie gwarantuje prawa do obejrzenia Stargate Universe równo z Amerykanami. Może jest gdzieś na satelitarnej? Albo poczekać na DVD?”
Ja tylko wskazałem jeden z powodów tego, że ściąga się filmy z internetu. Gdyż są niedostępne w inny sposób. Zresztą nowości kinowe też nie są dostępne na DVD ;) A z wydaniem któregokolwiek serialu z serii StarGate to u nas nie mogą sobie poradzić od dłuższego czasu. Wciąż obiecują i przesuwają od ponad roku terminy. A prawdziwi fani pomimo posiadania niejednokrotnie całych serii ściągniętych z internetu, wciąż czekają. Oni na pewno kupią wydanie DVD. Chyba że wydawca mocno przesadzi z ceną. Część z nich zresztą już kupiła oryginalne wydania DVD za granicą – amazony i inne sklepy potrafią czasem zaskoczyć naprawdę fajną promocją. Tylko dlaczego u nas jak zwykle się nie opłaca? Dlaczego u nas jak wydawca lokalny nie ma 200% zysku, to twierdzi, że się nie opłaca? Czasem takie odnoszę wrażenie, porównując ceny nie tylko filmów i muzyki. Nawet bez odniesienia zarobków naszych do zachodnich. Z elektroniką jest podobnie – u nas wciąż robi się problemy z respektowaniem gwarancji na produkty sprowadzone poza oficjalnym kanałem dystrybucji. Generalnie Ty rościsz sobie prawo do ograniczania ludzi za pomocą przepisów, ja zaś chciałbym im dać więcej wolności. Moim zdaniem należy ludziom dać szansę, a nie gnębić ich z każdej strony, straszyć. Strach nie jest dobrym sposobem na rządzenie. Możesz stwierdzić, że jestem zbyt łatwowierny, dając ludziom zbyt wiele wolności. Ale czy sam chciałbyś być zewsząd ograniczany? W wielu kwestiach ludziom nie daje się wyboru, mnożąc nakazy i zakazy. Ale to w dłuższej perspektywie niczemu nie służy. Ale skoro ludzie sami się na to godzą, niektórzy jeszcze o to walczą… To jest Wasz wybór, każdego z osobna. Podobnie jak wybór: kupić czy nie kupić, ściągnąć i nie ściągnąć… Ja wybieram kupno, jeśli tylko stwierdzę, że produkt jest warty swojej ceny. Dlatego jestem sporo w tyle, jeśli chodzi o nowości, które niedawno były w kinach. Szczerze mówiąc nawet już nie nowości, bo także filmy, które w kinach były dwa, trzy lata temu – widziałem może kilka. To mój wybór – kupuję filmy, które mają akceptowalną cenę oraz jakość ;) Większości z reszty nie widziałem, telewizja jeszcze nie pokazała ;) . Niektórzy oglądają wszystko jak leci – ściągając wszystko co popadnie. Dlaczego ich potępiasz? To ich wybór. Dla nich pewnie lepszym wyborem byłaby możliwość legalnego ściągnięcia filmu czy muzyki, ale na normalnych zasadach: brak DRM, normalne ceny. 3 złote za piosenkę to 30-45 złotych za album. Za tyle samo można mieć często fizyczny album w sklepie. Czy to nie za dużo? A może by tak zrobić eksperyment i wystawić do internetu ze dwa albumy za 10 złotych za sztukę? Bez DRM, można przecież wrzucić znak wodny i o tym poinformować. Zamiast najpierw straszyć i karać, nie lepiej wykorzystać technologię w celu rozszerzenia kanałów sprzedaży?

 
zwiń wątek cutugno  23 listopadaa 2009 o godz. 15:56 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +3 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Gall: “Ale kto twierdzi, że to jest złe?”

Ci, którzy tworzą dobra następnie “udostępniane” w sieci. A ponieważ oni je tworzą, automatycznie mają ważniejszy głos w kwestii ich dalszego przeznaczenia.

“Cały czas o tym mówię, że kodyfikuje się coraz to nowe rzeczy. A potem coraz więcej ludzi łamie prawo.”

Ważniejsze, że więcej niż łamie zmienia swoje zachowanie. I tak będzie tutaj: coraz więcej argumentów przemawia za tezą, że głównym jeśli nie jedynym rzeczywistym motorem piractwa jest “przecież mnie nie złapią”. Więc zaczną łapać.

“Ja tylko wskazałem jeden z powodów tego, że ściąga się filmy z internetu. Gdyż są niedostępne w inny sposób.”

Wiele rzeczy jest niedostępne, takie życie. Inna rzecz, że gdyby rzeczywiście ściągano z Internetu tylko to co jest niedostępne i raczej nie będzie dostępne to nikt by się o piractwo nie czepiał. Statystyki są bezlitosne: najwięcej ściąganych jest aktualnych, łatwo dostępnych legalnie utworów.

“amazony i inne sklepy potrafią czasem zaskoczyć naprawdę fajną promocją. Tylko dlaczego u nas jak zwykle się nie opłaca?”

To akurat jasne: po co wydawać czy kupować dla telewizji jakieś SGU jeśli większość zainteresowanych już widziała i to bez reklam? Naprawdę oddani fani kupią choćby przez Amazon, reszta nie kupi wcale. Nie opłaca się.

“Dlaczego u nas jak wydawca lokalny nie ma 200% zysku, to twierdzi, że się nie opłaca?”

Bo pewnie mało wiesz o dystrybucji…

“To jest Wasz wybór, każdego z osobna. Podobnie jak wybór: kupić czy nie kupić, ściągnąć i nie ściągnąć… Ja wybieram kupno, jeśli tylko stwierdzę, że produkt jest warty swojej ceny.”

No więc chodzi o wyłączenie opcji “ściągnąć” odpowiednią sankcją. Nie będzie jej, chęć do kupowania wzrośnie i może się komuś opłaci wydać następną serię Stargate.

“Niektórzy oglądają wszystko jak leci – ściągając wszystko co popadnie. Dlaczego ich potępiasz? To ich wybór.”

Dlatego, że “koszt dostępnych tam kopii, czy to muzyki, filmów, gier czy czegokolwiek pozostaje tylko i wyłącznie po stronie ich legalnego producenta. Jednocześnie ceny kopii z p2p są znacznie mniejsze niż te na które może się zgodzić dowolny producent bo są najczęściej darmowe.”

I dlatego, że jestem już nieco za stary by się łudzić, że jak producenci obniżą ceny nawet dziesięciokrotnie to piractwo istotnie zmaleje.

“Dla nich pewnie lepszym wyborem byłaby możliwość legalnego ściągnięcia filmu czy muzyki, ale na normalnych zasadach: brak DRM, normalne ceny.”

Normalne zasady wyglądają tak: są warunki, które proponuje producent/dystrybutor i takie, na które jest w stanie się zgodzić klient. Jeśli się pokrywają, dochodzi do transakcji, jesli nie to nie. I teraz uważaj: jeśli NIE, to NIE: klient NIE ma utworu do obejrzenia czy posłuchania, producent NIE ma pieniędzy.

Sytuacja w której jeśli nie, to producent nie ma pieniędzy, ale klient ma utwór bez płacenia jest właśnie nienormalna.

“może by tak zrobić eksperyment i wystawić do internetu ze dwa albumy za 10 złotych za sztukę? Bez DRM, można przecież wrzucić znak wodny i o tym poinformować.”

Nikt nie zabrania robić takich eksperymentów, one są robione i mniej więcej wiemy, że dla stałych bywalców toplist są w miarę skuteczne, dla innych już sporo mniej.

Problem jest taki, że Wy, nie mając żadnego udziału w powstawaniu dzieła chcielibyście być tym, kto zupełnie po uważaniu dyktuje warunki na jakich łaskawie zgodzi się za to dzieło zapłacić.

 
 
 
zwiń wątek teodozjan.blogspot.com/  21 listopadaa 2009 o godz. 14:33 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Kiedyś człowiek był niewinny aż do udowodnienia mu winy. Ta ustawa to zmieni :)

 
 
zwiń wątek Pająk  20 listopadaa 2009 o godz. 20:13 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia 0 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Niestety mimo wielu wysiłków nie potrafię sobie wyobrazić jak można popierać takie prawo? Rozumiem poglądy ludzi takich jak np. homoseksualiści, ale tego to ja już nie rozumiem… Przecież to jest pogwałcenie praw człowieka… Świat się zmienia na gorsze… Może by zapytali samych internautów co o tym sądzą, bo to ich dotyczy, bo taki polityk to idiota…

 
zwiń wątek BigBen1  21 listopadaa 2009 o godz. 1:21 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +2 [Pokaż komentarz]
Gravatar

A najgorsze jest że jak ludzie w końcu połapią się jak politycy i organizacje antypirackie ich urządziły to będzie już za późno.

 
zwiń wątek pioruns  21 listopadaa 2009 o godz. 1:26 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia -1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

A więc wystarczy P2M i jesteśmy bezpieczni?

zwiń wątek A  21 listopadaa 2009 o godz. 11:09 # Zwiększ karmę Zmniejsz karmę Cofnij swój głos Zgłoś komentarz do usunięcia +1 [Pokaż komentarz]
Gravatar

Peer to peer, nie ważne do czego, do innego peera czy do maila. Wystarczy że generujesz odpowiednio podejrzany ruch w internecie i już można Cię oskarżyć, odciąć, oczernić i zmieszać z błotem. A później tłumacz się, że nie ściągałeś nieleglanych treści tylko pobierałeś codziennie trzy dvd z debianem. (i odprowadziłeś podatek od darowizny, bo darmowe treści też mają stosowną wartość, którą przecież można oszacować i odprowadzić szcowany podatek ;] )

 
 

Uwaga! Niektóre komentarze, m.in. te dodane przez niezalogowanych i nowych użytkowników, są ręcznie moderowane. Jeśli Twój komentarz nie ukaże się od razu, nie dodawaj go ponownie, tylko cierpliwie poczekaj na akceptację.

W komentarzach możesz używać prostych znaczników HTML. Przykłady:
  • Link: <a href="http://osnews.pl">OSnews: niusy IT</a>,
  • Wytłuszczenie: <strong>tekst pogrubiony</strong>,
  • Kursywa: <em>tekst pochylony</em>,
  • Przekreślenie: <strike>tekst przekreślony</strike>,
  • Kod: <code>printf("blok kodu");</code>,
  • Cytat: <blockquote>cytat</blockquote>
Uwaga: jeśli dodasz nieznany znacznik, będzie on niewidoczny, gdyż system filtruje takie znaczniki.

Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Twoja sugestia