Wind — pierwszy laptop z Intel Atom już w czerwcu
- Dodano: 23 May 2008
- Wprowadził: michuk
- Komentarze: 36
Micro-Star International (MSI) planuje premierę ultra-przenośnego laptopa Wind z procesoram Intel Atom już w czerwcu tego roku. Będzie to pierwszy oficjalnie dostępny laptop z Atomem.
Wind na rynek amerykański będzie dostarczony w dwóch wersjach:
- Wersja za $549 z Microsoft Windows XP będzie zawierać procesor Atom 1.6GHz i 1GB pamięci RAM, 10-calowy ekran i baterię 6-cell, która ma zapewnić czas działania bez dostawy prądu około 6 godzin. Zamiast SSD będzie dysk twardy 80G. Laptop oczywiście posiada kartę Wi-Fi 802.11b/g, kamerę internetową (1.3 megapikleli) oraz 3 porty USB.
- Wersja za $399 z SUSE Linux ma mieć identyczne parametry co laptop z XP, jednak zastosowano tu mniejszą baterię, która starczy tylko na 2,5 godziny pracy. Nie będzie posiadać również Bluetootha, a pamięć RAM zmniejszona została o połowę.
Konfiguracja sprzętowa ma być częściowo personalizowalna. Przykładowo, będzie można zamówić nawet 320-gigabajtowy dysk twardy. Poza rynkiem amerykańskim sprzedawana będzie mniejsza wersja Wind, z ekranem 8.9 cali.
Obie wersje dostępnę będą w kolorach czarny, białym i różowym(!).

Prototyp MSI Wind (żródło: CNET)
Więcej informacji: http://www.pcworld.com/businesscenter/ar...t_549.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
36 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Dlaczego takie wieści przychodzą, kiedy prawie wybrałem laptopa, którego zamierzam kupić? Ciekawe, kiedy będzie dostępna w Polsce w jakiejś sensownej ofercie.
-
Zastanawia tylko czy będzie można na nim postawić jakiegoś pingwina, aby nie było z nim problemów…
W sensownej ? Nigdy. Będzie kosztował co najmniej tyle, co normalny, szybszy sprzęt z Satruna czy Innego Media Marktu. Co do Pingwina – a SUSE to co niby jest ?
@Budyń: prawdopodobnie SLED. Ale w informacji jest mowa o SUSE Linux od Novella, więc głowy nie dam czy nie jakiś twór kolejny, gubię się nieco w ich nazewnictwie.
kameleon?
"Szacunek :/" – o ile okrojenie RAMu w wersji linuksowej rozumiem, to baterii już mniej. No, ale ujdzie – ostateczenie widzać podział na maszynę mniej i bardziej budżetową… ale pomysł ze zmianą ekranu poza USA jest już tragiczny. I znowu dojdzie do tego, że "budżetowy" laptop w UE a w PL w szczególności będzie droższy i gorszy od amerykańskiej konfiguracji… bez sensu…
A ja nie. Dlaczego to zrobili?
Mniejsze wymagania systemu?
Emm? Jakby tam Vista była, to tak. Jednak empirycznie przekonałem się, że XP ma mniejsze wymagania, niż SLED czy Ubuntu, więc to chyba nie to.
Wydaje ci się.
Linux poprostu umie zarządzać pamięcią. Chociaż ci pisze że masz full RAM zajęte to nie znaczy że tyle jest. Bo dużo pamięci zajmuje bufor (nieużywane programy itd.)
Nie przesadzacie czasem? Może i Linux radzi sobie nieźle z zarządzaniem pamięcią, ale i na Windowsie i na Linuksie zdarzało mi się że zabraknie ramu (a po za tym pamięci nigdy za mało). Tak więc dla mnie jest to nie zrozumiałe. Bardziej jednak nie zrozumiałe jest: okrojona bateria i ten zmniejszony ekran.
A mogło być tak pięknie: ładna obudowa, w miare duży ekran, niezły procesor, dużo ramu, Linux na pokładzie…
Nie wydaje mi się, tylko na moich dwóch domowych komputerach używałem i Windowsa XP i Linuksa (miałem i OpenSUSE i Ubuntu). I pamięciożerność sprawdziłem EMPIRYCZNIE, to znaczy że przez doświadczenie używania tego sprzętu. Braku pamięci nie wykazał miernik, tylko sprawność pracy systemu. Dla Windowsa XP 256 MB RAMu jest zupełnie wystarczające do pracy. To znaczy, przeglądania Internetu, używania pakietu biurowego (Ms Office jak i OpenOffice, chociaż w drugim przypadku komfort był mniejszy). Pod "cięższymi" dystrybucjami, jak wymienione wyżej też da się pracować przy takiej ilości RAMu, ale praca jest dużo mniej komfortowa a często powiedziałbym, że utrudniona. Dlatego w tym wypadku nie mam mowy o mniejszych wymaganiach systemu. Ci innego, gdyby porównywać Vistą, ale tu chodzi o XP.
Bez sensu – czas życia baterii jest przecież kluczowy.
Ludzie kupią ten model, który ma lepszy sprzęt. Na dodatek ZU zawsze popełniają ten sam błąd – nie patrzą jak efektywnie działa ich oprogramowanie, lecz jaki sprzęt posiadają (w przypadku baterii będą mieli rację).
Pewnie większość z ludzi używających Linuksa też kupi model przeznaczony dla XP i zrobi to co zwykle.
Czemu nie można na identycznym sprzęcie preinstalować ludziom żądany soft…
Możliwe, że będzie opcja własnej konfiguracji i zakupienia laptopa z Linuksem z baterią z tego droższego.
Ale mimo wszystko jak w markecie zobaczysz te 2 wersje to którą weźmiesz? Z windą i potem usuniesz żeby móc pracować.
Userzy Linuksa zwykle umieją sobie spersonalizować ofertę. A ZU wybiorą i tak windows, chyba że będą "oszczędni" i postawią pirackiego windowsa na tańszej wersji.
Możliwe, ale pewnie zrobią to w ten sposób że wersja z Linuksem wyjdzie wtedy w cenie wersji z XP…
Mnie to wisi, może być i droższy, byle tylko był taki sam czy szybszy sprzęt.
Czemu nie można? Niedawno było o żądaniach Microsoftu do procudentów takich komputerów: pozwolimy wam używać XP, ale… To właśnie to "ale" może być powodem, dla którego wersja linuksowa jest okrojona.
Najgorsze jest to, że w Polsce on będzie kosztować grubo ponad 2000 zł. Nie wiem, kto będzie chciał kupić wersję z Linuksem, która jest tak okrojona. No i najlepsze… To reszta świata ma lepszy wzrok niż amerykanie, że nie potrzebuje tak "wielkiego" wyświetlacza i zadowoli się mniejszym? Nie mogę zrozumieć, jaki jest cel sprzedawania tego laptopa z mniejszym ekranem poza Stanami Zjednoczonymi?
Może dlatego, że mobilność w Europie jest większa? Więcej ludzi jeździ do pracy pociągami czy metrem, więcej potrzebuje naprawdę mały sprzęt? Nie mam pojęcia w sumie, ale raczej przeprowadzono odpowiednie badania i MSI wie co robi.
No pewnie wie… Ale z tą baterią to jakieś jaja. 2,5h to raczej mało zwłaszcza w porównaniu z 6h za 300zł więcej.
Pytanie czy wielkość matrycy będzie się łączyła z gabarytami sprzętu? Nie będzie tak, jak w Eee? Że nie wykorzystana przestrzeń będzie po prostu zastąpiona ramką? Bo chyba nie będą produkować oddzielnych obudów?
Myslalem, ze te atomy to beda na poczatku wprowadzac do jakis laptopow z wyzszych polek :>
Hmm ultramobilne procesory w ultramoblinym laptopie to chyba logiczne połączenie
Oczywiscie
Tylko ja myslalem ze beda one na tyle drogie, ze na poczatku to beda je wprowadzac w jakis Sony Vaio 11" albo cos w tym stylu
Z założenia miały być bardzo tanie.
Ciekawi mnie dwie kwestje. 1. Jaka karta graficzna będzie w tym notebooku, wszystkie podzespoły zostały lepiej lub gorzej opisane ale wszystkie serwisy milczą na temat grafiki. 2. Czy sprzęt pod Linuksem będzie obsługiwany w pełni czy włożyli tam coś z czym Linux ma problem (np jakieś wi-fi). Wbrew pozorom, mimo że istnieje wersja z Suse, nie oznacza, że problem nie będzie istniał (analogicznie jest w HP, gdzie sprzęt nie jest w pełni obsługiwany przez wersje z Suse).
Prawdopodobnie gdyby w wersji linuksowej było tyle samo ramu co w wersji windowsowej i taka sama bateria to cena byłaby też taka sama.
Wtedy ktoś mógłby zarzucić Microsoftowi ceny dumpingowe, a takie praktyki są karalne.
A mnie zastanawia dlaczego te komputerki nie wytrzymują więcej jak 6h. To co w końcu pobiera najwięcej energii jak nie jest to procesor?
Pewnie dużo jeszcze pobiera matryca.
Dużo żrą świetlówki sprawiające, że na matrycy cokolwiek widać. A nawet jeżeli tutaj zastąpili czymś innym, to i tak pobierana moc musi być spora.
same kryształy pobierają niewiele prądu.
Jak chcecie mieć sprzęt długo pracujący na bateriach, to sugeruję thinkpady ( i rozszerzone baterie) – normalnie linux powinien na tym pracować ok 8h, a AFAIK po spatchowaniu jądra da się wycisnąć 13h -> zainteresowanych odsyłam do V sesji linuxowej.
To był skrót myślowy. Miałem oczywiście na myśli podświetlenie matrycy. Ciekaw jestem, jaka tam jest bateria?
Dla zainteresowanych wspomnę że ten sam laptop tylko pod marką medion będzie sprzedawany w marketach takich jak lidl czy aldi.
Z tego co wiem to będzie się różnił kolorem obudowy.
Na pewno wróży to dobrze bo będzie go można kupić w niemieckich supermarketach a to oznacza że będzie TANI.
Dla mnie puszczanie lapciaka z linuxem w bardzo słabszej konfiguracji to efekt jakiegos porozumienia miedzy MS i producentem. Tutaj MSI. W zasadzie nie widze powodu dlaczego nie dawac możliwości preinstalacji systemu takiegi jakiego chce klient.
MS i MSI, przypadek!?
Ech… i znowu to samo… Zamiast zrobić po ludzku i dać ten sam konfig różniący się tylko systemem to takie kombinacje znowu odchodzą ;-/. Sam już nie wiem… Może trzebaby założyć fundację jakąś na potrzeby dawania kasy w łapę producentom tak jak to robi wiadomo kto? Wtedy kiedy obie strony by równo płaciły to producenci wreszcie zaczęliby traktować te systemy co najmniej na równi?