Wine 1.1.29 wydany
- Dodano: 5 September 2009
- Wprowadził: Szymon Barczak
- Komentarze: 76
Nowa wersja rozwojowa aplikacji WINE (Wine Is Not Emulator) została udostępniona w Internecie.
Nowa wersja WINE jest już dostępna dla wszystkich, którzy lubują się w zmuszaniu Linuksa do działania z aplikacjami pisanymi dla systemu operacyjnego Windows. W nowej wersji poprawiono kilka błędów oraz poprawiono funkcjonalność. Zwiększono integrację Gecko poprzez użycie warstw sieciowych WINE. Użyto zewnętrznej biblioteki libmpg123 do dekodowania plików mp3. Pojawiło się wsparcie dla formatów JPEG i PNG w WindowsCodecs. Wiele poprawek dotyczyło wsparcia 64-bitowej wersji Windowsa oraz Windowsa 7.
Źródła nowej wersji można pobrać stąd.
Więcej informacji: http://www.tcmagazine.com/comments.php?i...62&catid=3
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
76 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Nie łaska zlinkować do newsa na stronie głównej Wine?
Dzięki, że oszczędziłeś mi kolejnej porcji kiepskiego humoru i stylu, jakim popisałeś się w "Linux próbuje nowej wersji wina" (dla niewtajemniczonych, informacja o wydaniu wersji 1.1.27).
Napiszcie mi prosze, co jest takiego super pociągającego, w "najeżdzaniu" na autorów newsów??? Takie praktyki widze od kiedy zacząłem czytać ten portal, co news to się zawsze znajdzie jakiś malkontent, któremu albo nie pasuje styl, albo użyte słownictwo, a już najrzadziej można spotkać dygresje merytoryczne. Przepraszam, ale z tego co się orientuje to to nie jest kółko literackie… Coś Ci nie odpowiada, sam pisz newsy, zobaczymy ile pozytywnych recenzji zbierzesz…nie wskazuje palcem. pisze do wszystkich malkontentów….
A ty to nie narzekasz… jak ci sie komentarze nie podobaja, to ich nie czytaj
beznedziejny news:
1. "Nowa wersja rozwojowa aplikacji WINE (Wine Is Not Emulator) została udostępniona w Internecie."
tekst w nawiasie autor mogl sobie darowac.
2."którzy lubują się w zmuszaniu Linuksa do działania z aplikacjami pisanymi dla systemu operacyjnego Windows. "
co to za zdanie? to po co sam sie "zmuszasz" do pisania tych kiepskich newsow
3. lepiej jakby dal punkty, a nie taki slowotok.
autor slabo sobie radzi :]
"tekst w nawiasie autor mogl sobie darowac."
Dlaczego niby miałby nie podawać pełnej nazwy aplikacji?
Pewnie dlatego, że zdaniem usera WINE, to jednak JEST emulator
W Opensuse jest taki opis paczki z Wine w repozytorium: "An MS Windows Emulator".
Tam u was w suse paczka pewnie nosi nazwę AMSWE. :>
@nobange
W paczce wprost z wine HQ jest taki opis i tego bym się trzymał.
@falkon
To w takim razie czym jest jak nie emulatorem?
Drażni mnie to podkreślanie, że WINE nie jest emulatorem programów napisanych na Windowsa. To w takim razie co on robi jak nie umożliwia uruchamianie programów pisanych na inny system?
Konwertuje != Udaje ze rozumie.
To zdanie nie jest logiczne nie wiem co chciałeś udowodnić tym..
Jest między innymi implementacją winapi i "tłumaczem" DirectX na OpenGL. Nie działa tak jak emulator.
wine jest kolejną warstwą, tak jak powiedzmy pulseaudio w dźwięku.
A bo ja wiem?
To żart był, a nie próba wywołania flame'a. Ot, wpisałeś się w humorystyczną sytuację.
ja też lubię słowo emulator:
I tak Linux jest emulatorem POSIX-a, Unixa;
Mercedes, AUDI, Toyota to emulatory samochodu;
A ja siedzę na emulatorze krzesła.
W tej tonacji WINE to oczywiście emulator Win API. (no bo to się w głowie nie mieści, żeby był implementacją – “there is only one WinAPI”)
Kto lubuje się w zmuszaniu Linuksa do działania z aplikacjami pisanymi dla systemu operacyjnego Windows?
Wpisujcie miasta.
Wrocław!
haha To było śmieszne przeciez
ja mu dałem "+"
Racja
+
Ja też dałem +. Zwłaszcza, że we Wrocławiu korzystam z wine.
Ja nie zmuszam, dlatego też nie korzystam z linuksa.
Ja używam Linuksa jako jedynego systemu na domowym PC i WINE nie jest mi do niczego potrzebny.
"Nowa wersja WINE jest już dostępna dla wszystkich, którzy lubują się w zmuszaniu Linuksa do działania z aplikacjami pisanymi dla systemu operacyjnego Windows."
Ten tekst jest bardzo fajny. Na miejscu użytkowników WINE raczej bym się nie przyznał. W sumie to trochę dziwne uruchamiać programy z Windows pod WINE;)
Programy – osobiście nie mam potrzeby. Ale w gry czasem można popykać :]
Gram w gry komercyjne dla Linuksa. Więc jednak WINE w tym przypadku nie jest niezbędny.
Niestety nie wszystkie ulubione gry są w wersji na Linuksa, więc WINE czasami używam (bądź Cedega/Crossover). Dlatego mile widzieć, że projekt się rozwija.
> Gram w gry komercyjne dla Linuksa.
Syskie cy?
Trzy to były same części Penumbry, policz jeszcze wszystkie gry ID Tech, i parę gier innych wydawców.
Nie wiem kto jest w stanie policzyć wszystkie gry komercyjne dostępne dla Linuksa. Bez liczenia mogę powiedzieć że ich liczba nie przekracza 500 pozycji.
A to taki wstyd, że mogę mieć programy pod Windows, które nie mają wersji linuksowych, a chcę je sobie uruchomić bez restartowania systemu czy też odpalania całej maszyny wirtualnej? Bez przesady.
Nie wiem czy to wstyd korzystać z WINE.Zapytaj autora tego newsa.Choć korzystanie WINE jest dość problematyczne. Sam kiedyś korzystałem z WINE i pamiętam te długie,nudne opisy instalacji i uruchamiania gier i programów dla Windows.
W pewnym momencie miałem dość tej zabawy.Ponieważ chciałem w prosty sposób uruchomić program lub grę pod WINE. Jednak nic w przypadku WINE nie jest proste. Miałem dwa wyjścia:
- Rezygnacja z Linuksa i "powrót do Windows"
- Rezygnacja z WINE oraz korzystanie wyłącznie z natywnych programów i gier dla Linuksa (bez względu na licencję)
Wybrałem tą drugą opcję. Po prostu moje oczekiwania wobec wobec WINE były zbyt wysokie. Ponieważ chciałem uruchomić każdy program lub grę dla Windows prosto, szybko i bez czytania HOWTO dla każdej gry. Oczywiście nie każdy może pozwolić sobie na taką decyzję.
To chyba dawno było, musze powiedzieć że programiści wykonali kawał dobrej roboty i już dawno nie zdarzyło mi się że program uruchomiony przez wine nie działał lub działał źle. Nie jestem graczem ale mnie ostatnio wzięło na przypomnienie sobie AVP2 i o dziwo od początku do końca zadziałał wyśmienicie (jescze rok temu nie chciał)
Co do malkontentów mówiacych poco to , odpowiadam tak jak każdy, nie potrzebujesz, nie używaj, zostaw to tym którzy chcą używać.
Cóż…. chyba że na przykład jesteś zmuszony odpalić autorski program kogoś z uczelni, napisany jedynie (a jakże) na Windowsa – i jest Ci to potrzebne żeby wykonać ćwiczenie i zaliczyć laborkę…
Jestem użytkownikiem Wine, przyznaję się.
Nie ma dobrej imprezy bez "wine"… ;D
Owszem, trochę dziwne, ale tylko dlatego, że wiele poważnych programów pod WINE nie chodzi jeszcze zbyt dobrze
A wiele osób z Windows zrezygnować nie może…
Dlaczego takie newsy ukazują się poza Linuxnews?????
Potem musimy czytać takie komentarze…
Stęskniłem się za newsami o wine.
co 2 tygodnie w piątek mogą powstawać najczęściej, więc trochę potęsknisz ;]
Ta wersja WINE wyszła w środę.
ech spaliłem, a miały wychodzić co drugi piątek ;]
ja nie zmuszam po prostu je uruchamiam i działają
Poważnie? Więc czemu codziennie na każdym forum linuksowym czytam o problemach dotyczących WINE?
Odpowiedź jest prosta – widocznie to lubisz
Może dlatego że nikt nie pisze "WINE u mnie działa – a wam?"…
Szczerze, tworzenia wrażenia, że wine działa bezproblemowo jest błędem. Wine nigdy nie działało i nigdy działać bez problemu nie będzie (nawet sam windows nie jest pod tym względem idealny). Zastanówcie się lepiej, czy wypisywać takie głupoty, bo później ktoś wam uwierzy i dojdzie do mylnych wniosków.
hhm, jak bym sie nie gimnastykował, nie mog e powiedzieć że u mnie działa problemowo, wszystko czego używam przez wine, po prostu działa, bez czytania skryptów, bez kombinowania i sztuczek.
@MichalK: wszystko czego używam przez wine również u mnie działa. Co nie oznacza, że używam wszystkiego, czego bym chciał. Weźmy takiego utorrenta. Działa świetnie, póki nie trzeba załadować czegoś, co nie jest wspierane w standardowym kodowaniu (znaki azjatyckie na ten przykład). Inaczej jest kaszana (niby kodowanie można zmienić, ale żaglowanie kodowaniami jest niewygodne). Taki Powerpoint też niby działa fajnie, ale tylko do póki nie próbujemy wydrukować prezentacji. Na pierwszy rzut oka taki Baldur Gate działa świetnie, ale ni z gruszki ni z pietruszki lokacja potrafi nie do czytać skryptów związanych z questami. Wyobrażasz sobie jak czuje się grasz, który dowiaduje się, że dalej nie dojdzie i musi cofnąć się paręnaście godzin do tyłu? Ja niestety nie muszę sobie wyobrażać. itd. itp.
Zresztą lista z winedb to nie są same platynowe pozycje, co najlepiej świadczy o tym, ze nie wszytko jest tak jak być powinno i nawet autorzy są tego świadomi. Niestety do niektórych to kompletnie nie dochodzi…
A czy w Wine zadziała program do Windowsa żeby za jego pomocą pobierac z rapidshare bez limitów,omijanie stalego adresu ip, np us downolader lub inny tego typu, czy moze jest jakis taki program na Linuksa o jakim nie wiem.Jak wiecie chłopaki to dajcie namiar.Pozdrawiam was.
Po prostu olej rapidshare, są mniej kłopotliwe serwery.
Typowa odpowiedź Linuksoida… Jak np.: "hej, znacie jakieś stacje, gdzie benzyna jest tania?"
"Oj stary, lepiej przerzuć się na gaz"
"Linuksoid" Mor, tylko na tyle Cię stać?
Mor ma trochę racji. Często zamiast odpowiedzieć ludzie na siłę wciskają swoje pomysły.
@vasc
Żadnej racji, bo ludziom nie chce się odpowiadać na sprawy, które można sprawdzić w 15s. Pewnie szybicej sprawdziłem czy usdownloader działa pod wine, niż manie123 napisał swój komentarz. Uwierz mi strona domowa wine jest otwarta dla każdego.
Na stronie to ja moge napisac ze odpalilem caly kernel Vista na WINE, co uwierzysz w to czy sprawdzisz sam czy da sie uruchomic?
Ze pisze na stronie WINE, ze cos dziala to nie zanczy ze zadziala na 100%, jest tyle maszyn na swiecie ze nie kazdy ma taki sam PC.
Na szczęscie, tacy wichrzyciele jak Ty, nie doszli jeszcze na winehq i nie wypisuja tam głupot. Na swojej stronie możesz sobie pisać co Ci się podoba.
JDownloader – j pochodzi od Javy…
ale nie omija IP i limitów, jedynie captche jak jeszcze była to omijał. Z takich menadżerów 'legalnych' (bez omijania IP i limitów) jest jeszcze tucan
http://www.tucaneando.com/index-en.html
Hmn, a jaki jest sens w tak intensywnym korzystaniu z rapidshare?
Linuksa masz z torrentów, oprogramowanie w większości z repozytoriów, muzykę z CD (sklepu), iTunes, lastfm, jango, jamendo, shoutcastów itp, filmy z wypożyczalni lub od kolegi w ramach dozwolonego użytku, zdjęcia robisz sam, tapety z kde-look.org, gnome-look.org itd.
Po co rapidshare?
Chyba tylko jakieś porno, ale to też ma swoje prawa autorskie, więc… A poza tym, te rzeczy akurat to przyjemniej chyba we własnym zakresie…
A co Cię to interesuje? Różni ludzie, różne potrzeby.
Ja uważam, że wine jest bardzo użyteczny. Na samym linuksie siedzę juz jakoś 3 lata i generalnie korzystam z aplikacji linuksowych, ale niestety są takie programym, kóre nie mają dobrego odpowiednika dla linuksa i wtedy wine mnie ratuje. Używam tylko kilka aplikacji windowsowych, za to bardzo dla mnie ważnych i gdyby nie wine, byłoby niewesoło dla mnie.
Ja uważam, że przydałoby się czasem wine na windowsa, bo ostatnio odkopałem sobie grę chyba z 98 czy 99 i za żadne skarby nie działa na winXP (na wine zresztą też). Przekopałem fora itd. i nikt nie dał rady odpalić.
To zainstaluj Win98 w wirtualnej maszynie
Nie mam już licencji, gdyż miałem oem, a kupować windowsa (o ile gdzieś znajdę) nie ma sensu. Lepiej poczekać może trafi się na gog.com ta gierka. W sumie nie byłem jakoś napalony na nią, a chciałem sobie przypomnieć jak to było kiedyś.
co to za gra?
Mam podobnie: Chasm: The Rift … skubaniec nie pocianie :/
Ja podobnie, ale niestety Wine nie jest dla mnie rozwiązaniem. Choćby z powodu braku wygodnego rozwiązania podstawiania fontów do strony kodowej CE (czyli brakuje mi Ariala CE i innych tego typu).
Jeden zwrot i wszyscy nagle poczuli potrzebę usprawiedliwiania się..
Na prawdę nie ma niczego złego w Wine, więc w czym problem? Przecież nawet są programy Open Source, uruchamiane właśnie w ten sposób – metoda rekomendowana przez autorów. Nie każdy ma czas i środki by przepisywać aplikację na GTK lub QT.
Druga sprawa to taki drobiazg: Są programy pierwotnie pisane pod Windows, które obecnie działają już tylko pod Wine.
Nie rozumiem taj całej śmiesznej dyskusji n.t. tego newsa, nie widzę w nim nic nieprawidłowego.
Oczywiście cała banda bijąca pianę woli bić pianę zamiast napisać własny news.
Działa usdownolader na Wine tylko coś długo czekam na rozpoczęcie pliku
@Tor : i jakie to mniej kłopotliwe serwery niż rapidshare,ja np pobieram filmy z lektorem i ktoś wystawia jedynie na rapidshare to nic nie zrobie i zmuszony jestem własnie na to
USDownloader to działał już pod wine 1.0 na pewno, a może nawet wcześniej.
I powiedziałbym, że nie widzę różnicy w szybkości między tym odpalonym pod
windą, a pod wine.
No tak ogólnie, to news w porządku.
Nie rozumiem tylko co mają znaczyć słowa : "dla wszystkich, którzy lubują się w zmuszaniu Linuksa do działania z aplikacjami pisanymi dla systemu operacyjnego Windows." To tak jakby autor newsa stawiał się ponad nami szaraczkami, którym braknie
pod linuxem niektórych programów i nie z przyjemności tylko z konieczności uruchamiamy niektóre aplikacje windowsowe pod linuxem.
Z drugiej jednak strony, czy po fanboyu gnoma można się spodziewać jakiegoś
obiektywizmu?
W górnym prawym narożniku strony, gdzie jest notka o autorze, powinno zostać dodane:
" Zwolennik systemów operacyjnych i oprogramowania z lat 90-tych i wróg wszystkiego
co postępowe i nowoczesne".
A to dla tego, że co niektórzy mogą nie zrozumieć słów tam zawartych: "z niepokojem spoglądający na środowisko graficzne KDE i jego rozwój".
nie ma ludzi obiektywnych, a jak komuś się nie podoba KDE to co z tego? Tobie się nie podoba GNOM, a Władziowi spod sklepu E17. Nie musi się wszystkim podobać ma wybór. Jeśli społeczność ma być taka, dzieląca wszystkich na MY i ONI to potem się nie dziwię, że niektóre projekty są tam gdzie są. Miast się cieszyć, że jest kolejny user otwartych źródełek już się ludzie doszukują wroga.
Do wyrażania własnych poglądów i opinii służą komentarze.
News powinien być pisany obiektywnie, przez osobę która potrafi to robić, a jeżeli ja uważam, że tak nie jest, to w komentarzach mam prawo wyrazić swoje niezadowolenie z tego powodu.
Powiedziałbym, że autor tego newsa sam się zaszufladkował do określonej
(bardzo wąskiej) grupy i na podstawie tego już wiadomo czego można się spodziewać po jego newsach.
to skoro jesteśmy przy analizie tego fragmentu wiersza, to uważam, że we frazie:
autor miał namyśli po prostu żartobliwe podejście do tematu (dlatego użył słowa "lubują"), nie stawianie się ponad szaraczkami.
Podobnie żartobliwie odczytuję stopkę o autorze.
ps. ja też nie stawiam się ponad szaraczkami w żadnym zdaniu użytym powyżej. Proszę nie interpretować tego posta przeciwko mnie. Jakakolwiek interpretacja tego posta oraz jakiegokolwiek słowa w nim użytego, w charakterze wywyższania się ponad innych jest nadinterpretacją i nie może być użyta w sądzie.