Zabezpiecz się przed programem antywirusowym – kup oryginalny Windows
- Dodano: 29 August 2008
- Wprowadził: michal.idmobs.com
- Komentarze: 92
“Jestem pewna, że mam bezpieczny i zabezpieczony komputer, ponieważ używam autoryzowanego oprogramowania firmy Microsoft (…)” Tak zaczyna się jedna z propagandowych historyjek na witrynie fair-play.pl.
Bardzo polecam obejrzenie tamtejszych klipów. Dowiemy się tam również, że wszystkie dodatki (w tym najnowsze gry) dostaniemy za darmo jeśli tylko kupimy oryginalny Windows.
Jednym z rodzynków jest również tytułowe stwierdzenie, że “mam zabezpieczony komputer, ponieważ (…) programy antywirusowe nie mają dostępu do mojego komputera”.
Te i inne atrakcje czekają Was drodzy klienci jeśli tylko Kupicie autoryzowane oprogramowanie firmy Microsoft. Gorąco polecam. No, może najpierw tylko zapoznajcie się ze z serwisem play-fair.pl.
Więcej informacji: http://www.play-fair.pl/
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
92 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
jestem programistą a nie jakimś redaktorem więc proszę o wyrozumiałość w komentarzach. Napisałem niusa, bo chciałem się z Wami podzielić tą wesołą nowiną
Stare
DLACZEGO JESTEŚ FAIR?
Jestem fair, bo …. używam wolnego i otwartego oprogramowania
Ciekawe czy wygram nagrodę za takie uzasadnienie.
ja dodałem ze 20 haseł, m.in.:
Jestem fair, bo nie używam Windows!
Jestem fair, bo moje programy nie wymagają Windows!
Jestem fair, bo propaguję wolność wyboru, kupując laptopa z Windows jesteś zmuszony za niego płacić!
Jestem fair, bo nie skasuję haseł promujących Linuksa
Serwis oczywiście czysto propagandowy!
A czego się spodziewałeś, bo MS? Kto innych tak wyzywa, ten stosuje takie praktyki. To próba odwrócenia uwagi od realnych poczynań. Przypomnę, że to MS wyzywał otwarte systemy od raka, a ich użytkowników od komuchów. Od samego początku prowadził jednak dziwne akcje czysto propagandowe. Ale oczywiście MS trudno porównać z komunizmem, gdyż mamy znacznie gorszy…. Otwarte Oprogramowanie!! Z tych względów trzeba wierzyć w to, co mówi nam wielki brat Microsoft.
0.o przecież idea komunistyczna i idea otwartego oprogramowania ma wiele wspólnego, Open Source ma wiele cech charakterystycznych dla komunizmu. "od wszystkich dla wszystkich", "społeczność OS" to wszystko jest komuną. A gdy OS jest komuną to Microsoft jest korporacją. Ja wybrałem komunę (wolne społeczeństwo) i jestem z tego dumny. Ktoś kto nie widzi podobieństwa pomiędzy OS a komuną to albo nie wie co to komuna albo nie wie co to OS.
A właśnie, że ma niewiele. Komunizm zakłada zwiększoną kontrolę nad obywatelami – WGA, DRM, uuups… To Microsoft!!! OpenSource jest bardziej socjalno-liberalne, niż komunistyczne.
@Soda2, a mnie sie komunizm kojarzy z Pol Potem, Che Guevara ( ale nie tym od mlodziezy, ktora jest cool, ale tym, ktory strzelal dzieciom w tyl glowy ) i Leninem. Moze troche starszy jestem i mam inne skojarzenia. Bardzo niepodoba mi sie dorabianie ideologii do OS, zwlaszcza tak zbrodniczej jak komunizm. OS to raczej wolny rynek, w ktorym ludzie wspolpracuja ze soba bo chca, a nie dlatego ze ktos z gory im to narzuca.
@soda2: Oprogramowanie i wiedza jest czymś innym niż towar, można więc stosować ine podejście. Twórcy wolnego oprogramowanie to zauważyli i faktycznie stosują inne podejście to tych kwestii, bardzie komunistyczne. Nie oznacza to jednak, że można usprawiedliwiać propagandę wielkiego koncernu faktem, że inni wyznają cechy komunistyczne. Niektórzy są komuchami, a inni wykorzystują doświadczenie z systemu komunistycznego pod jakimś szlachetnym płaszczykiem lub tłumacząc się, że tylko robią interesy. Co jest gorsze?
Moim zdaniem idee wolnego oprogramowania mają więcej wspólnego z kapitalizmem niż postępowanie Microsoftu, bo:
- MS mocno ogranicza możliwości użytkownika, zmuszając go do używania jednego systemu, a później do upgreadeu (ucinając support)
- MS jest monopolistą i ten monopol wykorzystuje aby promować swoje następne produkty
- MS przez monopol ma przewagę, bo każdy program pierwsze powstaje pod Windows, później może pod inny OS, a dla użytkownika największą wartość mają programy a nie sam OS
- oprogramowanie wolne daje nieograniczone możliwości konkurencji, co jest główną ideą kapitalizmu (wolny rynek, niczym nie skrępowany)
- MS podobnie jak komuna pierze ludziom mózgi – przykład jest w newsie, inny przykład to kampania Get The Facts.
- monopol jest domeną komunistycznego socjalizmu, gdzie wszystkie firmy były państwowe i nie miały konkurencji.
- Microsoft nie jest kreatywny, ogromną większość rozwiązań kupił (np. SQL Server, Visio, DOS), w komunie kreatywność była niszczona, np. samochód beskid (kupiony ostatecznie przez renault i sprzedawany jako twingo) czy syrena 106 (kupiona przez puegeota), bo komunistyczne władze uważały ja za zbyt dużą konkurencję dla istniejących rozwiązań.
- kapitalizm dąży do obniżenia ceny, a oprogramowanie opensource jest tanie, komunistyczny-socjalizm był tak niszczący, że nikogo nie było na nic stać, a komunistyczne produkcje były drogie, MS ma ceny wysokie i ich nie obniża (bo jest monopolistą).
Wniosek: komuna to Microsoft, wolność i kapitalizm to OpenSource
Jak ktoś mówi, że MS promuje wolny rynek i kapitalizm to nie wiem czy mam płakać czy się śmiać. Oczywiście na normalnym kapitalistycznym rynku monopole zawsze upadają i tak samo będzie z MS. Ludzie coraz bardziej zaczynają dostrzegać balast monopolu i uzależnienia, a i rozwiązania alternatywne są coraz lepsze.
Zgadza się, że to społeczność część kodu pisze, ale potem jak ten projekt staje się bardziej poważny, powstają firmy wokół takiego projekt i projekt zaczyna zarabiać, firmy te konkurują kto będzie lepszy, a sama konkurencja nie jest niczym ograniczona. Microsoft ogranicza konkurencję i ma ogromną siłę przebicia w promowaniu własnych produktów, np. poprzez dodawanie ich do Windows.
Przykłady: CrossOver, Firefox (+ dodatki), Linux, PostgreSQL, OpenOffice, MySQL
@mario: Całkowicie się z tobą zgadzam. Jest jednak nieco ale. Wyobraź sobie, że komuna wiązała się z pewnym utopijnym myśleniem, m.in że istnieją dobra społeczne, czyli wspólne. Tak się narodził ten ustrój. Wolne Oprogramowanie też częściowo uznaje dobra wspólne(choćby licencja BSD czy GPL). W przeciwieństwie do realnego świat, to w cyfrowym świecie jeden twór można powielać i modyfikować go w nieskończonej liczbie wariancji i praktycznie po zerowych kosztach. Dlatego w OpenSource nie ma państwowych motłochów, a występuje wolny, nie kontrolowany rynek.
Słuszne jest twierdzenie, że Microsoft ma wiele wspólnego z komunizmem. W końcu PKP też było przez wielu uznane za pozostałości systemu socjalistycznego, bo miało na coś monopol. Dlaczego więc nie uznawać Microsoftu za coś silnie związanego z komuną. Nie dość, że piorą ludziom mózgi, tworzą specjalnie rzeczy niekompatybilne z innymi i podróbki czegoś twierdząc, ze to ich projekt i koncepcja, to jeszcze wymuszają na firmach produkujących hardware dostosowania się do ich widzimisię. To jest właśnie komunizm w postaci praktycznej. Tak się ten ustrój przejawiał. Dodam jeszcze, że u celu wielu firm produkujących soft jest stworzenie problemów za czasów komunizmu(sytuacja prawna pozwalające korporacją kontrolować różne aspekty użytku, użyteczności, itd. ich produktów). Wolne Oprogramowanie jest jednak realizacją wizji wspólnoty na zupełnie innej płaszczyźnie niż materialnej. Tutaj nie ma tych samych ograniczeń i realizacja tego nie jest taka trudna. Chcąc nie chcąc, wolne oprogramowanie ma coś zarówno z komunizmu i wolnego rynku. To taki "wolnorynkowy komunizm"(SIC!). Microsoft ma jednak więcej wspólnego z komunizmem, jaki dał się odczuć w historii
.
Chiny?
@mario: z tego co zdążyłem zauważyć, kapitalizm promuje samodzielność, własność i uzyskiwanie wymiernej gratyfikacji za dzielenie się z innymi. Przymioty, które stoją w jawnej sprzeczności z ideami open source (społecznictwo, wspólnota, wolontariat).
Eeee… Dobra. Lepiej będzie brzmieć Wolny rynek bez ograniczeń(masło maślane), prawdziwy wolny rynek lub wolny rynek bez zbytecznych regulacji. Pierwsze co mi jednak przyszło na myśl, to komunizm wolnorynkowy. Już lepiej?
Ale po co te nerwy?
W Chinach wladza promuje wolny rynek (ustroj gospodarczy) jednoczesnie zachowujac komunizm (ustroj spoleczny). Open source to cos, co nie ma ustroju rynkowego – w kazdym razie nie w tradycyjnym pojeciu teorii ekonomicznej – a ustroj spoleczny to jak najbardziej demokracja. Podstawa prawdziwej demokracji jest spoleczenstwo obywatelskie, ktore chce wniesc swoj wklad w rozwoj ogolu i zresza sie w rozmaitych organizacjach pozarzadowych, ktore przeniesione na grunt open source czesto sa przez roznych krzykliwych, samozwanczych 'libertarian' nazywane "komunami". Glowna i najwazniejsza roznica polega na tym, ze we wszystkich dotychczasowych eksperymentach z komunizmem, komuny tworzono sila.
Nie laczmy ustrojow gospodarczych z ustrojami spolecznymi – obserwowana obecnie w coraz wiekszym stopniu rozbieznosc interesow kapitalizmu i demokracji to dowod, ze na dluzsza mete nie ma to sensu.
Ej, wy powyżej, a jaki to ma związek z tą wieścią? Jeśli moderatorzy uznają, że jakiś ma, to chętnie włączę się do dyskusji.
@Thar:
OpenSource też promuje samodzielność i własność, bo pozwala Tobie samemu modyfikować programy które nabywasz, dzięki czemu możesz uzyskać wymierne korzyści. OpenSource wzmacnia konkurencyjność rynku, dlatego rozwija się tak szybko. Głównymi ideami OpenSource nie jest społecznictwo czy wolontariat, osoba modyfikująca program dla siebie otrzymuje wymierne korzyści, w postaci zmodyfikowanego programu, a osoby pracujące nad projektami OSS najczęściej zarabiają i te osoby tworzą najwięcej. Czasem też dla ludzi są rzeczy ważniejsze niż pieniądze i chcą sobie napisać/ulepszyć program dla własnej satysfakcji – satysfakcja to też korzyść + zdobyte doświadczenie, które to ma sporą wartość.
"W Chinach wladza promuje wolny rynek (ustroj gospodarczy) jednoczesnie zachowujac komunizm (ustroj spoleczny)"
Pomyliło ci się coś
Cechą komunizmu jest państwowa własność produkcji, a to jest jak najbardziej wymiar gospodarczy. I to nie jest tak, że ustrój gospodarczy sobie, a ustrój społeczny sobie, bo na przykład w demokracji nie ma wolnego rynku. Właściwie, to tylko anarchia jest odpowiednim środowiskiem dla prawdziwego kapitalizmu.
@mario
Mało kto z użytkowników programu jest w stanie go zmodyfikować, a jeszcze mniejsza część modyfikuje. Dla autora programu, który przecież już ma i napisał to czego potrzebuje, wydawanie go na licencji open source nie jest ze zdroworozsądkowego punktu widzenia potrzebne, bo de facto oddaje wyniki swojej pracy za frajer. Nawet jeśli w społeczności odbiorców (w kapitalizmie takie pojęcie nie istnieje
) znajdzie się ktoś kto cośtam poprawi/dopisze i wyśle patche, autor nie otrzymuje promila korzyści jakie odnieśli użytkownicy programu. I to, że mimo to kontynuuje jego rozwój dzieląc się z innymi to jest właśnie społecznictwo.
Nie zgodzę się. Dotyczy to może największych projektów, jednych w stopniu większym (kernel, OpenOffice) innych w mniejszym (KDE). Większość projektów open source to jednak cała ta użytkowa otoczka molochów, programy w stylu mplayera i gftp, rozwijane za darmo, wolontaryjnie i czysto hobbystycznie.
Powiedz gościowi, który przyjdzie pomalować ci ściany, że nie dostanie pieniędzy bo zdobył przy tym doświadczenie ;>
@mdh160
Tak dokładniej rzecz ujmując, to w koncepcji Marksa cechą komunizmu jest -społeczna- własność produkcji. Sowieci interpretowali to tak jak ty, chińczycy do pewnego momentu również – póki nie okazało się, że zmiana nastawienia przyniesie większe profity. Oficjalna linia jest teraz taka, że skoro produkcja ma stanowić własność społeczną, to właścicielami chińskich firm mogą być jedynie chińczycy. Tak naprawdę, z czego mało kto zdaje sobie sprawę, władze w Chinach ściśle kontrolują interesy z zachodem – cudzoziemcy mogą współuczestniczyć jedynie w 33 chińskich spółkach akcyjnych, dopuszczonych na giełdę w Hong Kongu.
Wiesz, że właśnie potwierdziłeś rozbieżność utroju gospodarczego i społecznego?
"Wiesz, że właśnie potwierdziłeś rozbieżność utroju gospodarczego i społecznego?"
Wiesz, że nie uzasadniłeś tego w żaden sposób?
Na tę skrajną demagogię muszę odpowiedzieć. Otóż nic ci do tego, jeśli taka była umowa między mną a malarzem, że on maluje za darmo, a w zamian otrzymuje doświadczenie w malowaniu. Dobrowolna wymiana dóbr i usług to cecha kapitalizmu.
Z autopsji wiem, że to nie skrajna demagogia a rzeczywistość – "umowa" z malarzem zazwyczaj jest zawierana po wykonaniu usługi i sprowadza się do zapłacenia wytargowanej ceny. Łapiesz różnicę? mario napisał, że czasami gratyfikacją może być satysfakcja z pomalowanego pokoju lub doświadczenie w ten sposób zdobyte – ok, ale zaraz potem automatycznie zalicza to do korzyści z pracy open source, chociaż sam wcześniej napisał że to tylko "czasami". Gdy wyciągamy portfel a malarz mówi, że doświadczenie i satysfakcja mu wystarczą, to chyba jest dla nas niespodzianka i miłe odstępstwo od reguły, ale nie zakładamy tego z góry i nie odliczamy od podyktowanej ceny
Miałem podać link do słownikowej definicji wyrazu "rozbieżność"?
W komunizmie linuks byłby upaństwowiony, a o Linusie Torvaldsie nikt by nie słyszał – byłby po prostu jednym z tysięcy anonimowych programistów-wyrobników… ku chwale pracujących mas miast i wsi…
Jakieś 2 miesiące temu też dodałem kilkanaście takich haseł ale oczywiście nic nie przeszło
Bo sobie nawet w regulaminie zastrzegli możliwość nie zamieszczania haseł reklamujących konkurencję
Nie przeszły nawet tak zaawulowane hasła jak:
Jestem fair, bo nie popieram monopolu.
Może dlatego ktoś puścił specjalnie takie wideo do nich. Chciał ośmieszyć całą akcję i procedurę akceptacji. Skoro nie akceptują niewygodnych wypowiedzi, to może skuszą się na opublikowanie wypowiedzi głupich, żeby nie powiedzieć idiotycznych, ale gloryfikujących ich? Ciekawa sprawa. Z kolei trzeba patrzeć z przymrużeniem oka na takie teksty na tym portalu. W końcu do wygrania jest Windows, więc wiadomo, że ludzie będą mówić różne głupoty o nim. Może puścić inne teksty, typu: Windowsa zainstalujesz nawet na mikrofalówce lub twój Windows zaparzy Ci nawet herbatkę?? Ciekawe czy przejdą?
Pomyliłem się. Tylko dlatego, że nie potrafiłem na ich stronce dodrzeć do omawianych materiałów. Ten dziwny film został opublikowany przez pracownika Microsoftu
.
Jestem fair, bo… w przeciwieństwie do microsoftu nie niszczę, ale buduję.
A Microsoft rzekomo co niszczy?
Ona zaprzecza własnym słowom:D Niech sobie siedzi na łindzie i nie gada głupot
A czy to nie jest tak, że nieoryginalnego Windowsa nie da się aktualizować? Nie znam się na tym ale jeżeli istotnie tak jest, wtedy ona w pewnym sensie ma rację. Programy antywirusowe na pewno można by traktować, jako dodatkowe, potencjalne źródło zagrożenia.
Tak nieorginalne Windowsy z wyłączonymi aktualizacjami to prawdziwa plaga Internetu. Główne źrodło wirusów i spamu. Z tego co wiem to w XP nawet nieorginalnym można robić aktualizacje bezpieczeństwa, oraz instalować SP. Ale lepiej nie ryzykować kiedy można używać wolnego i darmowego systemu.
Na nielegalnym XP po odpowiednich przeróbkach (naprawdę niewiele, jedna biblioteka i 2 linijki w hosts) można ściągać wszystkie aktualizacje.
Ale niestety systemy z wyłączonymi aktualizacjami automatycznymi (+użytkownicy msie itp.) to plaga internetu :/
Serio? Uzywam wlasnie Windowsa XP Pro (SP3) i nie ma problemow z pobieraniem czegokolwiek ze strony MS, aktualizacje tez bez problemow… dodam, ze nie musialem robic nic, kompletnie nic, aby udalo sie "oszukac" MS.
Mysle ze ten "news" powiniene zostac usuniety poniewaz jaki on ma sens?
Tylko fanatycy oraz wyznawcy Linuksa pisza takie bzdury.
Kurde a ja wyznaję szatana i też bym napisał "takie bzdury"
Kto go zaminusował? Nie rozumiecie jego aluzji?? Patrz mój komentarz na temat wyzwisk wypowiadanych przez przedstawicieli Microsoftu.
lepiej uważaj żeby Ci nie zagroziły programy antywirusowe,
bo po tym co piszesz mam pewne obawy co to tego gdzie pracujesz…
Tak, a ty nie używasz żadnego antywira ani firewalla, i jesteś super bezpieczny bo Windows jest super bezpiecznym systemem. Tak?
Aż mnie zatkało jak przeczytałem tego newsa.
a jeżeli nie używam łindołsa i wierzę w szatana a nie w boga , to jestem fejr ?
Każdy kolega szatana jest moim kolegą
A ja zamiast szatana wole pingwina
każdy kolega pingwina jest szatanem mojego kolegi
Przecież każdy wierzący w Boga wierzy też w Szatana…
o losie ale ta strona jest marna cala strona a nie konkretny film wszystko we Flashu ble ohyda i te niby super emo szlaczki napaciane wszędzie obrzydliwe i dlaczego MS nie zrobił tego w swoim super ekstra boskim silverlight, kolejna strona – wylęgarnia kretynizmu
Po to we flashu, by pewnie niektórzy Linuksiarze mieli problemy z obejrzeniem → otwartą dyskusją.
Mnie najbardziej denerwuje ta muzyczka, której nie można wyłączyć. Strona jest bardzo niedopracowana.
Fakt, denerwująca, ale można wyłączyć – na samym dole strony, po prawej.
Właśnie o to chodzi, że nie. Po wyłączenie muzyczki oznacza też wyłączenie głosu aktorów. Akurat nikomu się w tej kwestii nie chciało pomyśleć
.
Ci co maja silverlight to juz maja windowsa. Ich nawracac nie trzeba
Ja im napisałem, że jestem fair, bo nie płacę za niedopracowany produkt, po prostu go nie kupuję.
Hmm… od dawna mnie to zastanawia: im głupsza sprawa – tym większy flamebait.
Microsoft jeszcze tego nie zdjął? Uff….. Kampania w stylu getthefacts odrodzona. Tym razem, zamiast robić antyreklamę konkurencji, to robią ludziom jeszcze większe sito z mózgu. Oczywiście wszystko to pod piękną i szlachetną banderą walki z nieautoryzowanym użytkiem… Niedługo Microsoft zacznie nazywać piratów użytkowników innych systemów operacyjnych, bo mu nie płacą za brak wirusów, i walczyć oficjalnie o zaostrzenie przepisów antypirackich. A wszystko to w celu umocnienia swego monopolu(już teraz komputery muszą/mała przesada/ mieć zainstalowany system Windows, bo inna sytuacja oznacza umożliwianie piractwa: de facto ostatnie tłumaczenie MS przed komisją Europejską na temat jego tajnych umów handlowych). Dojdzie w końcu do tego, że każdy będzie musieć płacić za licecnję Windows, nawet w przypadku korzystania z innych systemów, aby nie mieć wirusów. Ludzie natomiast skażeni tą reklamą MS będą albo obrzucać użytkowników innych systemów błotem lub pytać się o możliwość instalacji i pomoc w wyborze dystrybucji Linuksa speców od MS(gdzieś to już chyba widziałem, przypomnijcie mi). Proszę o rzeczową dyskusję, a nie flajme.
Parę dni temu pisałem maila do UOKiK odnośnie tych laptopów z Windowsem. Przyjęli do wiadomości. Nawet miło mi odpisali. Myślę że warto by było troszkę więcej takich maili im podesłać.
Ja kupiłem (musiałem) notebooka z WinXP, ale używałem go dwa dni, ponieważ przy pierwszym uruchomieniu system został automatycznie zainstalowany. Jest szansa, żeby odzyskać pieniądze? A e-maila wyślę i innych też zachęcam
Wracając do tematy. Z życia wzięte "panie potrzebuje hasło do internetu (tel. do TPSA) bo antywirus mi się włamał do komputera i nie działa" ;D
Raczej nie ma szans na zwrot pieniędzy. Trzeba się nie zgodzić na licencję od razu.
inna kwestia jeżeli wyślą Ci laptopa z zainstalowanym windowsem w którym sprzedawca zaakceptował licencję za Ciebie (nie masz możliwości wyboru).
Z tym się akurat spotkałem.
Tylko, jak potem egzekwować postanowienia takiej licencji? Nie powinno się przypadkiem stosować licencji ustawowej? Skoro nie znasz licencji, to jak masz jej przestrzegać?
Nie jestem pewny czy w moim przypadku było tak jak napisał @mazdac. Nie przypominam sobie, żebym akceptował licencje i konfigurował instalator Windows. Możliwe, że właśnie tak było i to sprzedawca zaakceptował za mnie licencje. Nie pamiętam. Może tak było, a może się mylę. Inna sprawa- towar zakupiony w Polsce można używać i zwrócić w ciągu 7 dni o ile jest w takim stanie w jakim się go dostało. A tu klikasz "ok" i suprice, "mamy Cię. Z pozdrowieniami MS".
Ps.E-maila wysłałem do rzecznika prasowego UOKiK
Przypadkiem kiedyś nie było tak, że na OEMie była naklejka "zerwanie tej naklejki oznacza zaakceptowanie umowy licencyjnej", a umowa była _w_ pudełku?
Blad w newsie…
“Jestem pewna, że mam bezpieczny i zabezpieczony komputer, ponieważ używam autoryzowanego oprogramowania firmy Microsoft (…)” Tak zaczyna się jedna z propagandowych historyjek na witrynie fair-play.pl."
Nie fair-play.pl tylko play-fair.pl. Piszesz cos o stronie ktorej adresu nie znasz?
To wszystko wina Microsoftu!!! To jest globalny spisek.
Oni zawsze tak nazywają swoje twory, żeby ludzie powszechne slogany kojarzyli z ich produktami.
Chcesz mieć serwer SQL -> kup "SQL Server" itp.
To wina Microsoftu! ja tu jestem tylko ofiarą… ;-P
tak na serio, to sorry – niedopatrzenie
Ogólnie to, jak zobaczyłem ten serwis, to szybko z niego uciekłem. Kompletnie nie przestrzegają zasad użyteczności, a ja wykorzystuję swoje głośniki do czegoś innego niż słuchanie jakiejś durnej muzyczki na ich parodio-stronce. Kiedy wyłączę dźwięk, to nie będę mógł słuchać słów tych ludzi. Do omawianego filmiki więc nie dotarłem. Kto jeszcze projektuje serwisy, które są niezgodne z wytycznymi użyteczności. Nawet znajomych ze szkoły byłem w stanie przekonać do nie projektowania takich stron i szybko załapali o co biega. Nie wspominając, że bez sensu jest osadzanie Flasha na całej stronce. Nawet nie wiesz czy ci się coś ładuje czy ktoś wysłał tylko sam tekst, zamiast fotki lub filmiku……
Bo to nie ma być użyteczne, ale cool/trendy/freshy/najs i co tam jeszcze używa dzisiejsza młodzież
To ma być takie Windowsowe.
Jeszcze dżezi.
Przepraszam, ale jak tam coś zobaczyć?
Ja tam widzę pod tytułem "lansuj wzory" zielone tło a na nim pojawiają się rysunku klawiszy z opisami. Nic się nie da zrobić.
Aleosochozi?
Musisz cierpliwie czekać na zakończenie niby ładowania się tej strony. Potem możesz już klikać na klawisze w prawym dolnym rogu….
ergonomia strony nie jest powalająca to fakt – moglem napisac w newsie jak dostac sie do filmików.
kliknij w tą niesamowitą ofertę taniego winndowsa z jewej u dołu
"kliknij w tą niesamowitą ofertę taniego winndowsa z jewej u dołu" Zabójcze. Dlatego pewnie wyświetlały mi się same filmiki o ochronie środowiska, a nie o ich wspaniałym systemie…
Dzięki tobie w końcu obejrzałem ten filmik. Tak poza tym, to Ta Pani nie musiała się przyznawać, że jest pracownikiem Microsoftu. Od razu widać po twarzy, że została ucharakteryzowana, więc filmik jest reklamówką. Ciekawy jest też śmiech na początku filmu. Zmuszają ją do wmawiania ludziom takich rzeczy czy jak? Istotne jest zachęcenie do dodatkowego kupowania drugiej kopii systemu Windows. Istotne(i śmieszne) jest również twierdzenie, że normalny użytkownik komputera musi zaglądać(co jakiś czas pewnie) na jakieś stronki Microsoftu, by ściągnąć oprogramowanie i przeczytać rady na temat zabezpieczenia systemu. Zu to nie ekspert od bezpieczeństwa. Microsoft mógłby dołączać te narzędzia i wprowadzać te porady do systemów dzięki mechanizmowi aktualizacji bezpieczeństwa.
Nie rozumiem, jaki ma sens przekonywanie normalnych ludzi do czytania informacji i różnych biuletynów bezpieczeństwa ze strony Microsoftu, by czuć się bezpiecznym na systemie, na który się wydało w wersji Box(nie wiem nawet czy jest możliwość zakupu bezpośrednio w oddziele Microsoftu czy trzeba szukać gdzie indziej) pewnie sporo pieniędzy. Ile kosztuje obecnie taki Box.
W gruncie rzeczy, to chyba nie ma sensu tam zaglądać. Ciekawe rzeczy mówią ci eksperci z Microsoftu. Jako firma nigdy bym sobie nie robił tak kłamliwej i idiotycznej reklamy, ale to ich sprawa.
No bo to oczywiste, że każdy użytkownik Windows od razu po instalacji wchodzi na strony MS, instaluje oryginalne dodatki i aktualizacje…
Tylko skąd w takim razie niemal 30% (ponad 2 mld odsłon wg. ranking.pl!) polskich internautów używa msie6? Przecież gdyby byli zainteresowani bezpieczeństwem, już dawno korzystaliby z jakiejś przeglądarki
mój konqueror też na niektórych stronach przedstawia się jako IE 6
Wybacz, ale nie podejrzewałbym konquerora o zaburzanie statystyk dotyczących ie
Yhm… Kup oryginalne łózko z Ikei, by zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą – analogiczne do tytułu newsa
Jedna z kobiet reklamujących Windowsa chwaliła się chyba możliwością instalacji programu antywirusowego. Dziwne. Przecież w jakimś celu ten program powstał i bynajmniej możliwość jego instalacji nie jest zasługą systemu. Trochę upierdliwy jestem, co?
Ja bym to dodał do wykopu. Tylko, że boję się o zdrowie psychiczne innych. Samo nawigowanie po serwisie jest przemyślane fatalnie. Do wszystkiego trzeba się tam dokopywać, nie wspominając o wypowiadanych głupotach(szczególnie przez "ekspertów") na temat reklamowanego produktu. Kupował ktoś w jakiejś sprzedaży typu telewizja->łap_słuchawkę? Może po prostu nadać tytuł: najgorzej zrealizowana strona wszech czasów?
"Jadwiga jest fair bo segreguje śmieci"
Jako osoba segregują śmieci czuje się obrażony linkowaniem (w znaczeniu NLP) powyższego zdania z produktem firmy która działa mocno nie fair (choćby tak że na przymus posiadania oprogramowania decydującego o twoich prawach mówi trusted computing)
Dokładnie tak. Segregowanie śmieci to szlachetna misja. Trusted Computing został wymyślony w celu wprowadzenia teorii Orwella w życie. Nie wspominając o wymuszeniach do zakupu nowego sprzętu wraz z Windowsem w przypadku zepsucia się jednego z komponentów komputera. Co tutaj jest takiego ekologicznego? Zepsuje ci się jakiś komponent, to zamiast wymienić go, kupujesz nowy komputer z nowym Windowsem?
O co z tym TC chodzi? Mam w laptopie moduł TPM i nie zauważyłem żadnej różnicy w działaniu Linuksa (który, z uwagi na to że ten Windows to Vista i to w dodatku z crapware'm, wybija się na podstawowy system i działa lepiej od Visty)
Chodzi o możliwość wprowadzenia większych restrykcji w odtwarzaniu materiałów, korzystaniu z komputera, itd. Przynajmniej z tego, co wiem
.
Chodzi o to byś nie popełnił zbrodniomyśli
Znaczy się to przeciwko rewizjonistom jest, bo jak na razie to tylko na taką myślozbrodnię jest paragraf.
"First they ignore you, then they ridicule you, then they fight you, then you win." – Mahatma Gandhi
Nie wiem czy śmiać się czy płakać
Czysta propaganda, w dodatku dla osób, które tak na prawdę niewiele wiedzą o informatyce, bo to główna klientela microsoftu. Można ich ściemniać ile wlezie, a oni i tak nie rozumieją o co chodzi. Nie mówię że wszyscy, ale większość na pewno. System Windows jest dobry bo można na niego zainstalować antywira? Idąc tym tokiem myślenia, powinno się uznać, że linux jest jeszcze lepszy, bo na niego prawie w ogóle nie ma wirusów, choć to nie zasługa developerów, tylko małej popularności. To oczywiście przemilczano.
Co do porównań z komunizmem, to z samą wizją Karola Marksa, gdzie wszystko jest wspólne itp, można porównywać ideę open source, bo są bardzo podobne. Natomiast, to co z tego wyszło, gdy komunizm zastosowano w praktyce, bardziej pasuje do Microsoftu. To gwoli ścisłości.
A gdzie są Windowsowi fanboye? Coś się nie odzywają…
Nie. Linux jest jeszcze lepszy, bo dzięki niemu twój komputer z Windowsem nie dostanie wirusa w poczcie. Na Linuksie też można zainstalować antywirusa z bazą danych o Windowsowych wirusach, więc Windows nie jest pod tym względem taki hop. Fakt, że pod Linuksa nie ma wirusów, a pod MacOS X prawie nie ma, w tym pod inne systemy niż ze stajni MS praktycznie nie ma wirusów mogliby przemilczeć
.
"z samą wizją Karola Marksa, gdzie wszystko jest wspólne itp, można porównywać ideę open source, bo są bardzo podobne". Niestety ale w tym rozumowaniu tkwi błąd u podstaw.
Oprogramowanie na tak zwanej wolnej licencji należy do jego użytkownika: może zrobić z nim co zechce, pod warunkiem, że nie ograniczy zapisanych w licencji wolności innych ludzi. "Nabywca" oprogramowania komercyjnego nie staje się właścicielem programu tylko licencji na jego używanie. Kto zatem wyżej ceni sobie własność?
http://img183.imageshack.us/my.php?image=windowsi…
Badź cały czarny. Lansuj wzory.
ale stronka naprawdę niezła, z niecierpliwością czekam na rozwiązanie konkursu!
Dodatkowo zakup legalnego MS Office'a zabezpieczy Cię przed firewallem.
Tego nie dosłyszałem ;-D . Który ekspert to wypowiedział. Ta specjalistka od bezpieczeństwa?
Mnie najbardziej rozwalił ten tekst na tej stronie: "Dostosowujesz je do siebie, a ono dopasowuje się do ciebie". Ta jasne, Windowsa bardzo można dostosować do siebie. Co do drugiego to racja, dopasowuje się do ciebie, bo innego wyjścia nie masz, a czy się dobrze dopasowuje to też nie jest pewna kwestia.
"Dostosowujesz je do siebie, a ono dopasowuje się do ciebie". Masło maślane. A może zwis systemu? Bo jak oprogramowanie może dopasować się do użytkownika po tym, jak ten użytkownik maksymalnie je dopasował. I gdzie tutaj jakaś pozytywna cecha, że program robi to, co chce? Normalny człowiek tego nie załapie.
Oczywiście że tak – kupisz dysk 40 GB to vista się tak do nigo dostosuje, że po miesiącu wyświetli Ci komunikat, że skończyło się miejsce dla windowsa
Jakie to jest żenująco żałosne…
Widzę, że traktują już klientów jak niedorozwiniętych idiotów. Brawo.
TUTTURURURTURRURUTRARARATARRRRARARA TURURURURUTURURURURR TA RARRA RATARARARA rotfl