Zamknięty jak Apple
- Dodano: 5 December 2008
- Wprowadził: Grzegorz
- Komentarze: 101
Znany serwis The Register przeprowadził wśród swoich czytelników ankietę dotyczącą firm, które zamykają swoją technologię i utrudniają innym dostęp do niej. Czytelnicy za najbardziej nieprzyjazną pod tym względem firmę uznali Apple’a. Aż 55% respondentów wskazało na koncern Jobsa. Na drugim miejscu uplasował się Microsoft z 21% głosów, a 24% ankietowanych stwierdziło, że nie widzi żadnych różnic w polityce obu przedsiębiorstw.
Apple’a najczęściej ganiono za to, że wiąże oprogramowanie ze sprzętem i ze swoimi usługami. iPod jest ściśle związany z iTunes, oprogramowanie dla iPhone’a można kupić tylko w sklepie Apple’a, a gdy pojawi się ktoś, kto ośmieli się tworzyć oprogramowanie na sprzęt Apple’a bez zgody tej firmy, koncern natychmiast występuje przeciwko niemu.
Co gorsze Apple ogranicza także Open Source! Mac OS X zbudowano w oparciu o Uniksa. Jednak w przeciwieństwie do pierwowzoru Mac OS X posiada słabą dokumentację techniczną, brak przejrzystości i ciągłe zaprzeczanie istnieniu oczywistych niedociągnięć.
Więcej informacji: http://kopalniawiedzy.pl/Apple-Microsoft...-6280.html
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
101 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.
Może to trochę dziwne jednak jeśli spojrzę na ich stronę
to nasuwają mi się dwa pytania
http://developer.apple.com/opensource/index.html
Jeśli Microsoft jest lepszy od Apple to co właściwie wiemy lub możemy się dowiedzieć o systemie Windows?
Kolejna rzecz nad jakimi projektami open source pracuje obecnie Microsoft?
Choćby Silverlight Toolkit
http://www.codeplex.com/Silverlight
MS się zmienia. Nie jest już tak jednorodnie anty OS'owy. Tacy ludzie jak Scott Guthrie ( http://weblogs.asp.net/scottgu/default.aspx ).
Od wewnątrz zmieniają oblicze tej firmy np poprzez wydawanie coraz większej ilości bibliotek na MS-PL (która jest licencją open source w myśl: http://www.opensource.org/licenses/ms-pl.html )
A więc mamy paradoks. Apple używa open source, angażuje się w projekty open source, a tłum wie swoje. A może jednak ten tłum ma rację, bo bsd to licencja open source sprzyjająca zamykaniu kodu.
Będę tutaj mendził z moją tezą że korporacje nie są dzisiaj tak jednoznacznie za ani przeciw OS
A dokładniej; są za kiedy widzą w tym biznes.
Np. słyszałem że firmware do Ipoda nie pozwala na wgrywanie muzyki tylko poprzez Apple ITunes (TM) co skutecznie uniemożliwia legalne wgrywanie muzyki spod Linuksa (ITunes działa tylko na Windows i MacOS).
Z drugiej strony Apple jak mówisz "Apple angażuje się w projekty open source".
No cóż …
Świat nie jest czarno-biały.
miało być "pozwala" zamiast "nie pozwala"
iPod świetnie działa z Rhytmboxem.
Szkoda tylko, że apple stara się na każdym kroku utrudnić współpracę iPodów z aplikacjami innymi niż iTunes.
@Adam:
A Touch też? Bo z tego co wiem to trzeba go najpierw złamać i chyba nie działa to w najnowszej wersji oprogramowania.
A co to ma za znaczenie. Nie chodzi chyba o to, kto jest gorszy a kto lepszy. Jaki jest microsoft wszyscy wiedza. Przykre jest to, ze apple idzie ta sama droga. Mowa tu oczywiscie o polityce firmy a nie o produktach. Bo w tym przypadku chyba nie ma watpliwosci, kto 'jest gora'
Coś bym napisał, ale tak czy siak wyjdzie z tego nudny flame. Jako klient i użytkownik Apple mogę powiedzieć, że mnie osobiście strasznie denerwuje polityka firmy. Ogólne moje wrażenie jest takie, że never again apple
Artykul zawiera spora dawke FUD-u, ktory warto byloby sprostowac:
1. Apple nie wystepowalo przeciwko komukolwiek, kto tworzyl wlasne oprogramowanie na sprzet Apple'a.
2. OSX dokumentacje techniczna – na http://developer.apple.com – ma przecietna. Jednak w porownaniu z takim na przyklad "przyjaznym developerom" Linuksem dokumentacja Apple'a jest doskonala. To samo z przejrzystoscia. Natomiast w zaprzeczaniu oczywistych niedociagniec nijak nie osiagaja poziomu Microsoftu (Vista) i GNU (ze wspomne nieszczesny realtime w Linuksie).
Trasz, akurat jeżeli ktoś tu sieje FUD, to najczęściej ty.
Ad. 1. Nie jest mowa o występowaniu na drodze sądowej. Wystąpić przeciwko oznacza, że czynią kroki utrudniające komuś życie.
Ad. 2. Wiele bibliotek będących stałą częścią współczesnych dystrybucji ma b. dobrą dokumentację.
@Paweł Ciupak: Rzekl ktos, kto konsekwentnie powtarza, ze Maki sa drozsze od innych pecetow. ;-P
@Thar:
Ad 1. Nie mowilem nic o drodze sadowej. Apple nie podejmuje zadnych krokow po to, aby komus utrudnic portowanie oprogramowania na ich sprzet.
Ad 2. Wiele bibliotek bedacych stala czescia OSX-a rowniez ma b. dobra dokumentacje. Z tym, ze powyzej chodzilo mi nie o "wiele bibliotek", tylko o podstawowe elementy systemu – kernel, x11 itd. Dokumentacja do tych elementow w Linuksie ssie kompletnie, bardziej niz w dowolnym innym systemie.
Nawet bardziej niż w Windows NT, gdzie znaczna część funkcji kernela i innych podstawowych elementów systemu to funkcje nieudokumentowane? I kto tu sieje FUD-a?
Owszem, robi co może by utrudnić portowane aplikacji na iPhone'a.
Mi też. GNU to nie tylko kernel.
@Paweł Ciupak: W Linuksie prawie wszystkie funkcje kernela sa nieudokumentowane. Znajdz mi dokumentacje na przyklad do interfejsu miedzy libcem a kodem w kernelu odpowiedzialnym za watki albo futeksy. Masz co prawda wglad w kod zrodlowy – ale pod Windows tez masz.
@Thar: Mozesz podac przyklad takiego utrudniania? Bo przyklady dla tezy odwrotnej – ze Apple ulatwia tworzenie oprogramowania na iPhone'a jak moze, rozdajac za darmo SDK i Xcode oraz publikujac tony tutoriali i dokumentacji – widac dosyc wyraznie.
A co do GNU – nie mowie o GNU. Mowie o systemie. Znajdz mi uzywalna dokumentacje dla kogos, kto chcialby skorzystac bezposrednio z bibliotek X11. Albo z Alsy. Albo z PAM-a – i prosilbym, zeby to nie byla dokumentacja z FreeBSD.
Oczywiście, że nie wszystkie funkcje są udokumentowane. Niektóre składają się na interfejsy wewnętrzne, i jako takie nie są przeznaczone do użytku przez twórców oprogramowania. I dlatego nie muszą być udokumentowane (znaczy – nie muszą mieć publicznie dostępnej dokumentacji, bo założę się, że jakaś dokumentacja na wewnętrzny użytek MS istnieje).
To, że te funkcje są nagminnie wykorzystywane przez twórców oprogramowania (w szczególności niesystemowego oprogramowania MS) to już inna historia.
Wprowadzenie płatnego serwisu z oprogramowaniem i usuwanie z niego aplikacji "dublujących funkcjonalność".
@Thar: Znaczy, niewprowadzanie takiego serwisu w ogole – inni producenci tego nie maja – byloby dla autorow oprogramowania ulatwieniem?
A co do usuwania – ich sklep, ich sprawa. Inni tez usuwaja – albo usuwaliby, gdyby mieli co usuwac. To nie wina Apple'a, ze ich Appstore zrobil furore, a odpowiednikow pod inne platformy albo nie ma (Windows CE), albo nikogo nie obchodza (Marketplace).
Chociaz nie – oczywiscie, ze to wina Apple. To w koncu przez nich maja fajny sklep. No, patrzac z tej strony…
Drugą część ominąłem wzrokiem -.-
Zdecyduj się, mówisz o GNU czy nie mówisz o GNU?
@Thar: GNU to nie jest system. GNU to projekt, ktory bardzo chcialby byc systemem, ale brakuje mu podstawowych elementow. Sa jednym ze skladnikow systemu, jak Linux (Linus wielokrotnie podkreslal, ze z GNU ma wspolna licencje i nic wiecej) czy X.org.
Oczywiście. Symbian i Windows Mobile doskonale sobie radzą.
Oczywiście, że utrudnianie życia autorom oprogramowania to ich sprawa. Niby kogo mielibyśmy za to jechać? ;>
Wiesz co Thar – będąc użytkownikiem windows mobile (NIGDY WIĘCEJ!) mogę Ci powiedzieć, że dla autorów to może i nie jest ułatwienie wielkie, ale dla użytkowników AppStore jest błogosławieństwem (swoją drogą pomysł wyraźnie wzorowany na Linuksowych menadżerach pakietów). Znalezienie aplikacji do windowsa to parę godzin szukania po necie a i tak nie zawsze uda się znaleźć :/
A dla deweloperów jest to ułatwienie jeśli chodzi o promocję i sprzedaż ich oprogramowania.
Ale oczywiście co Apple nie wymyśli jest złe. Chociaż mi też się nie podoba to, że usuwają aplikacje ze swojego sklepu, ale sam pomysł jest naprawdę świetny.
@niedzwiedz_2: mam na ten temat swoje zdanie, ale dyskusja toczy się o utrudnianiu portowania aplikacji i pisania nowych w ogóle, a nie o rzekomej wygodzie stwarzanej użytkownikom. Ale doskonale uczysz się od trasza, który gdy brakuje mu argumentów również dokonuje prób zmiany tematu.
@trasz
> Znajdz mi uzywalna dokumentacje dla kogos, kto chcialby skorzystac bezposrednio z bibliotek X11.
Xlib akurat dokumentację ma niezłą – jest wszystko opisane (nie oceniam jak, bo jest to wszystko niepoukładane w logiczny i czytelny sposób…), ale taki np. xcb, który ma zastąpić xlib, dokumentacji nie ma wcale. W tej sytuacji jedyną radą jest codesearch google'a.
@niedzwiedz_2: moja nienaruszająca regulaminu odpowiedź najwyraźniej do ciebie nie dotrze. Być może brak perspektyw na kontrargument nawet cię ucieszy
A jednak dotarła. Jestem zmieszany, ale nie wstrząśnięty
@fxd: Tak? Dobrze. Znajdz mi w takim razie, jak prawidlowo pod X11 zgrabowac klawiature. Mam program, ktory ma robic pewne rzeczy, gdy uzytkownik nacisnie jakis klawisz. Program ma okienko, ale ma reagowac na klawisze takze wtedy, gdy focus jest gdzie indziej. Ma to dzialac niezaleznie od windowmanagera. Prosze, szukaj.
Aha – z gory mowie, ze nie XGrabKey, bo nie dziala tak, jak by mozna bylo oczekiwac, ani nie XGrabKeyboard, bo to nie dziala jeszcze bardziej.
XEvie tez nie, bo gubi eventy.
Oczywiście, że X11 ma niezłą dokumentację. No chyba, że ktoś nie wie co chce napisać, albo nie zna podstaw działania X11, ale wtedy żadna dokumentacja mu nie pomoże.
Cały trasz
Pierwszy post: "i GNU (ze wspomne nieszczesny realtime w Linuksie)."
kolejny któryś tam post: "co do GNU – nie mowie o GNU."
@xd: Oczywiscie, ze x11 ma fatalna dokumentacje. Chyba, ze ktos po prostu chce poogladac liste manuali, zamiast jej uzywac, wtedy sensowna dokumentacja mu niepotrzebna.
Tutaj zgodzę się z traszem. Linux ma tak świetną dokumentację, że często zaleca się kombinację Firefox + Google. Świetny to pomysł, bo wygodznieszy od starych manów.
Np. Boot camp;) A tak poważnie, to taki krok jest zupełnie bez sensu. Każdemu producentowi sprzętu zależy, żeby jak najwięcej programów dało się na nim uruchomić. Wszak nawet wśród użytkowników Apple dużo jest takich, którzy kupują komputer po to, żeby uruchamiać na nim programy, nie zaś dla samego faktu posiadania logo nadgryzionego jabłka.
Za to prawdziwa jest zupełnie odwrotna teza – Apple utrudnia uruchamianie swojego oprogramowania na cudzym sprzęcie – nie zaś na odwrót.
To jak wyjaśnisz kasowanie aplikacji z App Store tylko dla tego, że Appleowi się nie podobały?
@niedzwiedz_2: Ich sklep, ich prawo. Myslisz, ze Google nie skasowaloby z ich marketplace'u jakiejs konkurencji do Earth?
Zreszta, mniejsza o Marketplace. Google skasowalo konkurencje w postaci Gai, zmuszajac autora do usuniecia mozliwosci komunikowania sie z serwerami Googla pod rygorem zajechania prawnikami. Nie potrzebowali nawet do tego sklepu.
@trasz: ale nie chodziło o dublowanie funkcjonalności, tylko o to że czyjś program używał ich serwerów. I nie, nie jestem przekonany o tym, że wywaliliby alternatywę Earth. Ale tego nie zweryfikujemy, bo alternatywy póki co nie ma ;>
@Thar: Chodzilo o to, ze program im sie nie podobal i autor dostal propozycje nie do odrzucenia – albo zwinie projekt, albo bedzie mial powazny problem. To, ze korzystal z ich serwerow, nie ma znaczenia – jesli wystawiasz dane po HTTP, to nie masz mozliwosci zadecydowania, ze jednym wolno z nich korzystac, a innym nie, chyba ze to jakos skutecznie zabezpieczysz. A w przypadku Google Earth takie zabezpieczenie nie mialo miejsca, bo dane sa w koncu uzytkownikowi serwowane.
Dokładnie – mają prawo utrudniać uruchamianie cudzych aplikacji na swoim sprzęcie i korzystają z niego jak mogą.
Mówimy o polityce Google czy Apple?
@trasz:
Oczywiście, że mają to prawo i im go nie odbieram. Uważam tylko, że jest to nie w porządku w stosunku do zarówno deweloperów jak i użytkowników.
Nie zgodzę się natomiast, że Apple korzysta z tego prawa jak może – w AppStore jest cała masa aplikacji a problem jest/był z kilkoma (i o te kilka za dużo, ale dalej nie jest to porażająca większość).
Tez mialem sklep i jezeli mialem ciagle reklamacje jakiegos produktu, albo wyzsza marze na produkcie konkurencji to oczywiscie rezygnowalem z "niewygodnych" mi towarow. Klienci musieli gdzies indziej je nabyc.
I przyznaje prawo do czynienia tego samego innym sprzedawcom.
Zycze tez kazdemu prowadzenia wlasnego interesu w celu "urealnienia" przekonan/opinii.
Dyskusja według trasza wygląda w ten sposób, że adwersarz podaje argumenty, a trasz mówi które nie mają znaczenia
hmm… powiem tak google earth nie ma jeszcze na androida, jest za to konkurencyjna do google maps aplikacja andnav… _jest_
apple to większe zło niż microsoft, ale też większa innowacja
"… i GNU (ze wspomne nieszczesny realtime w Linuksie)."
Mam znów dziwne wrażenie, że nie masz pojęcia o czym piszesz.
@boby: Znaczy co, patche na realtime, ktore weszly juz bodajze do kernela, zaczely dzialac? No nie wierze.
I nie wierze nie tylko dlatego, ze robili to raptem od pieciu lat, a w Linuksie na prostsze rzeczy potrzeba czesto duzo wiecej. Przede wszystkim dlatego, ze Linux nadal uzywa anachronicznego modelu synchronizacji (spinlocki zamiast porzadnych muteksow), co uniemozliwia realizacje rzeczy tak podstawowych dla realtime'u, jak pozyczanie priorytetow wewnatrz kernela.
Heh, lepszy przyklad – interrupt threads. Nie wiem, czy weszly do kernela czy nie, ale kiedy sie im ostatnio przygladalem, byla to jedyna implementacja interrupt threads, ktora nie realizowala podstawowej rzeczy, dla ktorej interrupt threads wymyslono – nie upraszczala lockingu, bo byla opcjonalna, wiec uproscic nic nie mogla z definicji. Ciezki ROTFL.
To akurat normalka u trasza… Kiedyś w jednym temacie wspomniał, że RMS twierdzi, że GPL jest wirusowa. Powiedziałem, że GPL nie jest wirusowa, na co trasz znowu, że faktycznie nie jest, ale RMS twierdzi, że jest.
Przypomniałem mu o tym w innym temacie, to powiedział, żę GPL jak najbardziej jest wirusowa. I tak w koło macieju. Niestety, traszowi wszystko jedno co powie, ważne, żeby poFUDować, a że w jednym wątku mówi tak, w innym inaczej – co zrobić.
I już znalazłem, tutaj trasz twierdzi, że: "Owszem, zdaniem twoim, moim i wiekszosci prawnikow wirusowosc to zwykly FUD, ale Stallman nadal utrzymuje, ze licencja GPL wlasnie tak dziala. I, niestety, spora czesc “srodowiska” mu wierzy."
link: http://osnews.pl/windows-macos-realplayer-i-flash…
A aby znaleźć komenatrze, w których twierdzi, że gpl jest licencją wirusową, wystarczy wpisać w google: site:osnews.pl wirusowa GPL
Znajdziecie kilka wątków, w których trasz już twierdzi odwrotnie. Dziękuję za uwagę.
wyrasta nam tu następca słynnego Specjalisty
,
kto wie może by zrobić kiedyś księgę cytatów z Trasha
@Tor: Kilkukrotnie podawalem linka do FAQ GPL, zamieszczonego na stronie Free Software Foundation, ktore explicite mowi o tym, ze GPL jest wirusowa. Oczywiscie nie uzywa slowa "wirusowa", ale opisuje dokladnie zachowanie, dla okreslenia ktorego wymyslono to slowo. Specjalnie abys nie musial klikac, przekleje ten kawalek FAQ.
http://www.gnu.org/licenses/gpl-faq.html#IfLibrar…
“If a library is released under the GPL (not the LGPL), does that mean that any program which uses it has to be under the GPL?
Yes, because the program as it is actually run includes the library.”
Zatem, drogi Torze, ktora droge argumentacji wybierasz? Masz kilka mozliwosci.
1. Nie, to nieprawda, na tamtej stronie na pewno nic takiego nie pisze, wymyslilem sobie ten cytat.
2. Poglady Free Software Foundation nie maja nic wspolnego z pogladami Stallmana.
3. Nie znasz jezyka angielskiego; musialbys zobaczyc powyzsze przetlumaczone na polski przez tlumacza przysieglego.
4. "Wirusowosc" oznacza, ze licencja przenosi sie droga kropelkowa, a nie, ze obejmuje kod zlinkowany z kodem na GPL.
Dajcie spokój, trash to ceniony w środowisku animator dyskusji. Bez Niego w tym serwisie byłoby o połowę mniej komentarzy. Nie przeszkadzajcie mu w wypełnianiu jego ważnej misji.
Podałem Ci w tamtej dyskusji przykład, który świadczy o tym, że GPL nie jest wirusowa i przyznałeś mi rację.
@Tor: Szukam i nie widze. Gdzie dokladnie? (Hint: Wirusowosc GPL-a dotyczy programow linkowanych z kodem GPL, nie programow dostarczanych z GPL na jednym kompakcie instalacyjnym.)
@trasz:
Porównaj 2 swoje posty, powinieneś znaleźć.
@Tor: Chodzi ci o to, ze w jednym miejscu pisze, ze RMS twierdzi, ze GPL jest wirusowy, a w drugim, ze GPL nie jest wirusowy wedlug wiekszosci prawnikow, ale RMS twierdzi, ze jest? To jest sprzeczne wedlug ciebie?
Raz twierdzisz, ze GPL jest wirusowy, raz że nie. To sprzeczność.
Mniejsza o ten konkretny wątek, ale trasz jest kompletnie niewiarygodny z jednego prostego powodu. Z dotychczasowych jego wypowiedzi na osnews można wnioskować, że:
a) jest ekspertem od: BSD, Linuksa i Windows (wszystkich na poziomie developera, a przynajmniej czytania ze zrozumieniem dowolnego fragmentu dowolnego kodu źródłowego, niezależnie od stopnia złożoności problemu którego by dotyczył), baz danych, kart i układów dźwiękowych, kryptografii, polityki, prawa UE, różnego rodzaju technologii mobilnych, .NET, ODF, DirectX, OpenGL, układów graficznych, projektowania procesorów, na pewno jeszcze parę pominąłem; ergo – jest geniuszem mającym dużo wolnego czasu i kaprys trollowania pod każdym newsem na osnews.pl
b) z nudów dużo czyta, mało robi, więc opinie nie są jego tylko wyczytane gdzieś tam i jakichś powodów uznane za prawdy objawione; ergo – nie ma sensu brać ich na poważnie (jest tu jeszcze jeden taki ekspert od wszelakich baz danych od początku lat 80 – zna je tylko z list dyskusyjnych, co nie przeszkadza mu wygłaszać tonem nie znoszącym sprzeciwu twardych opinii).
Anyway, motto na dziś: http://imgs.xkcd.com/comics/duty_calls.png
@Punisher: c) Duzo rozmawia z roznymi ciekawymi ludzmi i ma dobra pamiec do szczegolow.
o, to tak jak ja
A Linux nie przechodzi testów!
A tak naprawdę, cieszę się że ktoś w końcu zauważył, że z tą firmą jest coś nie tak. Choć nawet jeżeli Microsoft to mniejsze zło, to jest to nadal zło.
Miało być:
[trasz_mode]A Linux nie przechodzi testów![/trasz_mode]
jaki realtime ?
http://www.theinquirer.net/gb/inquirer/news/2008/…
Ot, żeby daleko nie szukać. Hmm… coś w tym może być, że Apple wraz z rozwojem będzie kopiować rozwiązania biznesowe MS (żeby zachować coś na kształt monopolu w niektórych dziedzinach). Osobiście nie dziwię się, że polityka tej firmy się ludziom nie podoba.
Oprogramowanie dla iPhone'a jest darmowe, płatne są tylko aktualizacje 2.x dla iPodów touch.
Z tym trzeba się zgodzić. Mam wrażenie, że dla nich Open Source oznacza jedynie "macie tu źródła i dajcie nam spokój". Ale przynajmniej nie udostępniają źródeł swojego kernela na jakiejś akademickej licencji w przeciwieństwie do Microsoftu.
Oprogramowanie w wersji 2.2 dla uzytkownikow linuksa jest o tyle super, ze nie potrzebujesz itunes by sciagac programy, podcasty czy kupowac muzyke ze sklepu itunes. Mozna to robic bezposrednio z ipoda przez wifi – od tego momenu nawet przestalem narzekac w brak mozliwosci synchronizacji z banshee.
Mozna narzekac na Apple, ale trzeba przyznac, ze sporo ich produktow jest bezkonkurencyjna. Ciezko znalesc rownie uniwersalne urzadzenie jak iphone/ipod touch.
Troszkę uściślij co miałeś na myśli zanim zjawi się ktoś kto napisze, że "I'm rich" kosztował 999$.
Myślałem że chodzi o system operacyjny iPhone'a
Można było w newsie sprecyzować że chodzi o aplikacje.
Zastanówmy się, Apple:
jądro: Darwin
baza systemu UNIX: BSD
serwer wydruku: CUPS
silnik przeglądarki internetowej: Webkit
kompilator: GCC
Microsoft:
…… N I C…….
Weźcie mnie nie rozśmieszajcie!
Badanie dotyczy oprogramowania OpenSource czy wiązania softu ze sprzętem? Jakoś kiedyś Atari czy Commodore też wiązały soft ze sprzętem i nikt o to nie miał problemu? Teraz nagle mają … przecież nikt nie każe im kupować. Ja np. nigdy nie kupię iPhone'a bo Apple kontroluje rynek aplikacji, ale za to mam MacBooka Pro i cenię sobie wygodny desktop UNIXowy od Apple.
O LLVM zapomniales.
Mam prosbe do osob minusujacych kolege mario, podajcie powod w komentarzu, wytknijcie bledy, powiedzcie co apple zrobilo zlego udostepniajac wspomniane wyzej rzeczy.
Dałem mario minusa, bo nie umie odpowiadać w istniejącym wątku.
? W jakim istniejącym wątku? Kolega mario napisał komentarz do artykułu, a nie odpowiedź na jakiś wątek. Nie wszystko kręci się wokół dyskusji Thar-trasz-tor.
@s.: nie widzę powodu otwierania nowego frontu gdy na starym nie ucichły działa
A ja nie widze powodu dla ktorego mial pisac w istniejacym watku skoro jego komentarz dotyczy newsa, a nie dyskusji w komentarzach.
Nie? To czego dotyczy dyskusja?
A czego dotyczy ten news? Wszyscy maja pisac w jednym watku komentarze pod kazdym newsem? Dla kolegi moze nie chcialo sie lub nie mial czasu czytac dyskusji, napisal swoje zdanie i tyle. Czy pajac pytanie co lepsze u kobiety, stringi czy szorty nie moge powiedziec wole szorty, tylko mam odpowiadac w istniejacym watku, w ktorym temat zszedl na wlasciwosci zdrowotne obu rozwiazan w porownaniu z podnieceniem owa karderoba wywolywanym?
ps. swoja droga wole szorty
pajac – majac
karderoba – garderoba
Przepraszam, ale alkohol skutecznie utrudnia mi wybieranie odpowiednich klawiszy
Fajnie. Ale tym razem, ku mojemu niekłamanemu zdziwieniu, tematowi udało się nie zejść – a przynajmniej nie w chwili gdy mario otwierał nowy front
Jak to czemu? Bo popiera Apple! Spalić go! Jeszcze się nie nauczyłeś, że tak tu jest?
Co ciekawe jak napisze dlaczego ludzie minusuja to nagle robia sie plus, ciekawe…
Skoro MacOs jest taki otwarty, to dlaczego nie mogę go zainstalować na swoim PC, albo zrobić własnego distro?
Mozesz miec darwina. Skoro susek jest taki otwarty to dlaczego nie moge miec sled za darmo i zrobic z niego wlasne distro? Placisz dostajesz, nic nie ma za darmo. Sztab ludzi pracujacych nad interfejsem, sprzetem i wzajemna bezproblemowa wspolpraca nie zywi sie powietrzem lub runem lesnym, oni kosztuja. Jak zaczniesz tworzyc oprogramowanie to tez dasz mi je za darmo?
Nie rozumiem jednego. Skoro tak Wam się nie podoba Apple, to po prostu nie używajcie ich produktów i nie będzie problemu. Przy Microsofcie jest płacz, że jesteśmy uzależnieni, bla, bla, bla, Windows w administracji państwowej, szkołach, bla, bla, bla. Produktów Apple nie ma aż tak dużo, a w Polsce tyle, co kot napłakał. Nikt nie zmusza do kupowania. Chcą być zamknięci, chyba mają prawo?
Ależ zapewniam cię, że wielu ludzi którym nie podoba się Apple nie używa ich produktów. Co nie zmienia faktu, że im się nie podoba. Chyba mają prawo?
To jak nie używają, to co się odzywają
Albo używali, albo widzą politykę Apple i mają do niej zastrzeżenia – do tego nie jest potrzebne posiadanie ich produktów.
Oczywiście, że mają prawo. Ale czy niezadowolenia z polityki Apple nie lepiej wyrażać na jakichś blogach? Czemu fakt, że komuś nie podoba się polityka tej firmy ma być newsem? Co to za informacja?
Czy niezadowolenie z polityki rządu nie lepiej wyrażać na jakichś blogach? Czemu sondaż, że jakiemuś odsetkowi społeczeństwa się nie podoba ma być newsem? Co to za informacja?
Polityka rządu ma wpływ na Twoje życie, czy tego chcesz, czy nie. To, jak bardzo zamknięte jest oprogramowanie Apple nie ma dla Ciebie znaczenia, póki go nie używasz. Nie musisz go używać, jak w przypadku Windows (czasem), więc sytuacja jest zupełnie inna.
Poza tym tak, nie obchodzi mnie również, ile osób jest zadowolonych z polityki prowadzonej przez rząd. Opinie to nie informacje. Wolałbym je oddzielić.
No widzisz, a mnie obchodzi. I wolałbym nie oddzielać. To jest informacja o opiniach, podobnie jak rankingi przeglądarek (taki a taki procent uważa, że dana przeglądarka jest najlepsza…).
Polityka firm z branży IT też ma wpływ na moje życie czy tego chcę czy nie. Np. Taki Microsoft czy Apple umieszczają w swoich produktach wsparcie dla systemu DRM. MS ma praktycznie monopol w dziedzinie systemów operacyjnych a Apple bardzo duży udział w rynku przenośnych odtwarzaczy muzyki. Po czym dowiaduję się, że "wszyscy wspierają DRM" i dlatego nie będę mógł kupić muzyki bez niego. A co więcej żeby posłuchać kupionej muzyki muszę mieć albo system od MS albo iPoda od Apple… No ale oczywiście nikt mi nie każe ani kupować ani słuchać muzyki więc to nie mój problem.
PS. Może trochę przesadziłem ale czy bardzo?
PPS. Proszę tylko teraz nie zaczynać wielkiej wojny o DRM
@Thar: To, że ktoś używa jakiejś przeglądarki (i tym samym ustanawia jej pozycję w rankingu) nie musi oznaczać, że uważają za najlepszą, ale że nie ma wyboru (na przykład jest w pracy/w szkole).
@Otaq: Trudno nie zaczynać wojny o DRM, bo tylko o tym jest Twój komentarz właściwie. Przykład z DRM jest o tyle nietrafiony, że to spekulacje. Pokaż jakiś realny wpływ, jaki wywiera fakt zamkniętości oprogramowania Apple na użytkowników Linuksa albo Windows?
@Memphis Wystarczy na tej stronie wyszukać słowo "iTunes" i przeczytać komentarze w których wystąpiło (nie za bardzo chce mi się je przepisywać). Chyba, że nie uważasz braku możliwości skopiowania muzyki z komputera na iPoda za pomocą Linuksa za realny wpływ na jego użytkowników
Ponownie moim zdaniem nie trafiony przykład. Zamkniętość Apple nie afektuje posiadaczy Linuksa i Windows, ale tych, którzy posiadają iPoda. Jeśli ktoś kupuje taki sprzęt, to zapewne czyta, pod jakimi systemami jest obsługiwany. Nikt nie jest zmuszony do używania iPoda, to jest zwykły wybór. Można kupić ten odtwarzacz wiedząc, że iTunes pod Linuksem nie chodzi. Ponownie widać, że zamkniętość produktów Apple dotyczy tylko użytkowników produktów Apple. A do używania tych nikt nie zmusza, dlatego jest to wyłącznie wybór użytkownika. A jeśli ktoś świadomie wybiera zamknięte rozwiązanie, to znaczy że mu ono nie przeszkadza. Z tego, co tu widzę, zamkniętość Apple najbardziej przeszkadza tym, który w ogóle nie używają jego produktów… I dlatego tak się tu produkuję, bo irytuje mnie niesamowicie fanatyzm, jaki tu się przejawia. "Wszystko musi być otwarte." Jaki lubicie otwarte rozwiązania, to je kupujcie. Innym otwartość może wisieć. Puki nie afektuje to wszystkich, niezależnie od wyborów (jak na przykład zamknięte standardy w administracji publicznej), to o co chodzi? O to, żeby sobie poutyskiwać, jacy to Ci zamknięci "nieoświeceni" są źli i trzeba ich nawrócić?
@Memphis: Problem w tym, ze Linux chcial bys alternatywa dla Windows i uniksem dla ludzi. A nie wyszlo mu – ubiegl go OSX i nic nie wskazuje na to, aby Linux mial dostac druga szanse na spopularyzowanie sie.
Mowiac inaczej – Windows jest poza zasiegiem. W przypadku Windows mozna wciskac kit o niedostepnosci oprogramowania, o monopolach itd. W przypadku Apple mamy przyklad systemu, ktory startowal z pozycji niewiele lepszej niz Linux, i osiagnal nieporownywalnie wiekszy sukces.
Yyyy? Chciał? A OSX jako następca uniksa obsługuje wszystkie platformy sprzętowe i ma zgodną ze standardem hierarchie katalogów?
(…trasz zaś, nie zważając na nic, kontynuował zaklinający rzeczywistość taniec przy ognisku…)
@Thar: Moze to byc dla ciebie szok, ale wiekszosci uzytkownikow nie obchodza ani platformy sprzetowe, ktorych nie uzywaja, ani hierarchia katalogow, z ktora praktycznie nie maja kontaktu, bo nie musza.
roznica jest prosta – "microsfot jest zly" i uzytkownicy nie lubia i nie sa zadowoleni uzywajac ich produktow. tymczasem "apple jest zle" ale uzytkownicy jakims cudem sa zadowoleni i lubia ta firme. dziwne nie?
"microsfot jest zły", ale ja jakoś lubię i jestem zadowolony używając ich produktów. Dziwne, nie?
Od 3 lat jestem użytkownikiem produktów Apple'a w firmie, w której pracuję (mamy kilka iMaków i jednego miniMaka) i bynajmniej nie jestem zadowolony. A firmy Apple nie cierpię.
kazda powora znajdzie swojego amatora. przeciez ja pisze o powszechnej recepcji a nie o kazdym poszczegolnym uzytkowniku. ludzie masowo narzekaja na windows i dosyc jednomyslnie chwala os x.
@bolo: Trudno, zeby od lat niesupportowany sprzet wzbudzal zachwyt.