Zostań gwiazdą Linuksa
- Dodano: 21 grudnia 2008
- Wprowadził: linux.jest.zajefajny
- Komentarze: 26
Linux Foundation ogłosiła konkurs na nagranie wideo „I’m Linux”. Konkurs jest bardzo ciekawą propozycją dla ludzi chcących wspomóc promocje Linuksa wśród innych użytkowników.
Konkurs jest też bezpośrednią odpowiedzią na kampanię Apple „I’m Mac” oraz kontrkampanię Microsoftu (prowadzoną obecnie) pod nazwą „I’m PC”.
Nagrodą główną dla osoby, która nadeśle najciekawsze nagranie będzie wyjazd do Tokio na Linux Foundation Japan Linux Symposium w październiku 2009 roku.
Więcej informacji: http://video.linuxfoundation.org/categor...eo-contest
Znalazłeś literówkę? Zgłoś ją używając formularza!
Jeśli uważasz, że ten nius jest nieobiektywny, przedstawia nieprawdziwe wydarzenie, jest spamem lub nie spełnia standardów serwisu, napisz raport.
Niusy na podobny temat:
Komentarze są prywatnymi opiniami dodających je osób. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi. Komentarze obraźliwe oraz obniżające poziom serwisu będą usuwane. Więcej w regulaminie komentowania.
26 komentarzy
Wszystkie autorskie niusy w serwisie publikowane są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.


Moze być coś takiego?
http://www.youtube.com/watch?v=wz65YFeZsVs
No to wiadomo, że konkurs wygra rząd Chin. 1G nowych użytkowników Linuksa "just like that"
Mam dwa rewelacyjne scenariusze – upubliczniam je niniejszym na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska
1) Pokazany Gates jak mówi I'm PC and this is my office, później jakiś inny misiek w nudnym tle I'm a Mac i teraz najazd na naszego człowieka ruchającego cycastą blond piękność od tylca I gość mówi: And I'm Linux. Do You feel the difference? Because I do, oh yes I do :] Kobitka się obraca i przechodzi do lodzika. Tymczasem gość z bananem na twarzy: Software is like sex – it's better when it's free.
Jeśli załatwicie mi laskę – jestem gotowy zagrać w tej reklamówce faceta ją ruchającego (a niech tam – poświęcę się dla społeczności)
2) Początek jak wyżej – nudziarze w pinglach i najazd na naszego człowieka wraz z kumplami rozlewający flaszkę. Oczywiście pada tekst: And I'm Linux. Now we are connected to network and we share resources. Isn't it great to be Linux? (banan na twarzy)
użytkowników czego? suszarek do włosów czy dróg szybkiego ruchu?
Przecież z kontekstu jasno to wynika, mowa jest o użytkownikach linuksa i innych użytkownikach linuksa… naprawdę nie rozumiem dlaczemu się czepiasz.
Czyli wynika że Linuksa należy promować wśród jego użytkowników.
"Konkurs jest bardzo ciekawą propozycją dla ludzi chcących wspomóc promocje Linuksa wśród innych użytkowników."
Na to wygląda
Nawet ostatni cioł, zrozumiał by o co chodzi. Ale jak zwykle, masz coś do dodania, jeśli do kogoś jesteś nastawiony negatywnie to po co się udzielasz w dyskusji? Skoro i tak nic ciekawego do niej nie wniesiesz… -.-
Nobo to krnabrny polaczek jest. A tak wogole to zawsze chcialem odwiedzic Japonie
.
@Piotrek Nie tyle zrozumiał co domyślił się. Do nikogo z tu obecnych nie pałam niechęcią.
Od razu mówię że ta wypowiedź jest skierowana do @amaranth
Która "ta"? I kto to @amaranth?
Może załatwi mi ktoś kostiumy szklarza i pingwina.
Cała akcja mnie nie zbyt śmieszy, ale mam pomysł na pierwszy odcinek
. Wszystko jest zaczerpnięte z dnia codziennego.
Otóż przychodzi Pingwin(jak zwykle gb ze swoimurowaty i małomówny) i wyjmuje płytkę good Linux distribution. Widząc to osoba jego stary znajomy(z zawodu szklarz) mówi mu: " O wiedzę, że reinstalujesz sobie system. To takie ekscytujące. Po tym zabiegu system może Ci działać tylko szybciej…. I tylko szybciej….. Masz gdzieś płytkę z moim zdjęciem, które Ci zapisałem na twoim pulpicie?"
Cisza….
Osoba mówiąca przed chwilą: "Przecież zawsze przy reinstalacji systemu musisz skopiować swoje dane na płytkę. Jeśli skasujesz partycję z systemem, to na pewno przepadną dane z twoich dokumentów i pulpitu!"
Cisza…
Osoba mówiąca przed chwilą: "Aaaaa…. Ty zmieniasz sobie system. Wcześniej miałem the best linux distribution. Więc jak mogłeś nie skopiować sobie danych"
System zainstalowany, a Pingwin włącza poraz pierwszy system. Osoba siedząca obok patrzy się i mówi: "Aaaa… przecież nic się nie zmieniło. Ten sam wygląd, te same ikonki, ta sama tapeta i nawet korenspondencje masz zachowaną"
Trójoki Pingwin obraca się do niego i daje mu pendriva na który wcześniej skopiował zdjęcie tej osoby.
Koniec pierwszego odcinka. Wiem, że to nie ma charakteru komentarza i pewnie wyrzucicie to, ale jest to ciekawa historia. Prawda?
Niby fajnie, tylko czemu eksponować, że system jest fajny w reinstalacji, a nie na przykład w użytkowaniu.
A najbardziej to mi się podoba pomysł ze szklarzem.
On nie reinstalował systemu, lecz zmieniał dystrybucję na bardziej slakowatą. Zapomniałem dopisać.
Ja bym wolał coś bardziej oryginalnego.
I'm not a PC. I'm a human. Ubuntu – linux for human beings.
Coś w tym stylu.
I'm not PC…
I'm not Mac…
I'm a human.
Ubuntu – linux for human beings.
Super pomysl tylko gdybys mogl cos zrobic z tym ubuntu bo to ma byc chyba uniwersalne.
Niekoniecznie, zgodnie z regulaminem konkursu może to być konkretna dystrybucja.
Niech napisze dalej: Debian – linux for human beings starts here. A później rodowód Debiana i mamy wszystkie Linuksy
SIS. Przecież Slackware nie wywodzi się z Debiana, lecz raczej jest jego bratem.
Jakiś czas temu Novell nakręcił kilka takich:
http://www.youtube.com/watch?v=aufL76bXLAg&fe…
Choć mnie najbardziej podoba się slogan, który miał u siebie Korneliusz:
I'm PC…
I'm Mac…
and I'm my self.
Ja bym pokazał zwyczajną historię dotyczącą zmiany systemu i reinstalacji. Mam to gdzieś wszystko spisane. Całość oparta na prawdziwych przemyśleniach nad ekscytacją niektórych graczy odnośnie nieszczęśliwego zrządzenia losu, które pozwala im postawić system na nowo.
Linuksowiec wkłada płytkę innej dystrybucji, a Windowsowiec chwali go za dokonanie wyboru i chęć przywrócenia swojego systemu do normalnej pracy po 5-ciu latach służenia mu. Windowsowiec prosi go przy okazji o chwilowe pożyczenie płytki z backupem, gdyż zostawił mu na pulpicie parę swoich zdjęć. Historia byłaby dość przekonowująca, prosta i krótka. W dodatku pokazywałaby różnica w tych dwóch systemach. Na Linuksie wszystkie dane są na oddzielnej partycji, a gość z Windowsem część danych(gry) trzymał na oddzielnej, a część(ważne dokumenty) w moje dokumenty.
Rozpisałem się, ale skoro ludzie zaczęli przedrześniać reklamy Maca, to czemu nie?
A może niech RMS wystąpi?
Generalnie może to być dobry pomysł – Jestem Mac (frajer dobrze ubrany, ale robi to, co mu każą inni), jestem PC (jakiś gruby facet w garniaku który kojarzy mi się z Office Space) i jestem Linux (człowiek o kilku ładnych odznaczeniach naukowych, robi to, co uważa za słuszne).
Inna sprawa, że gruby człowiek w kapciach, długich dziwnych włosach i brodzie o dość pokaźnych rozmiarach nie jest zbyt medialny. Z frajerem dużo ludzi chciałoby się utożsamić, gość w garniaku wygląda poważnie, a skrzyżowanie mnicha z żulem chyba nie przemówi do nikogo normalnego, kto nie wie, kim ten człowiek jest.
Dla mnie "akcja" "I'am Linux" jest tak samo żenująca, jak "I'am PC"…
Mam nadzieje, że to zło nie ujrzy światła dziennego:P…
Tak. Zaniedługo będą ludziom wszczepiać chip-y. Przynajmniej ludzie z tańszym linuksem będą wolni.