W piątek nastąpiła przerwa w zasilaniu budynku Marriott w Warszawie, co skutkowało dwugodzinnymi problemami z dostępnością do łącz przechodzących przez budynek.
Nie wiadomo dokładnie jaki element zawiódł – w Marriocie, tak samo jak w innych serwerowniach, na wyposażeniu są przecież zasilacze UPS. Obojętnie czy zawiódł mały element, czy było to coś większego, skutki były naprawdę poważne. Firmy wykorzystujące przełączniki znajdujące się w budynku, miały problemy z połączeniem z Internetem. Większość warszawiaków nie miało dostępu do sieci, bądź był on mocno ograniczony. Według oficjalnych danych, awaria została już zażegnana. Poniżej jest wykres prezentujący przepływ danych przez węzeł:



Nieco więcej szczegółów jest na stronach PLIX:
http://www.plix.pl/pl/news
Choć nawiasem mówiąc, nie przesadzałbym z tym, że problemy z siecią były w całej Polsce – ja w piątek w podanych godzinach (12-14) nie zauważyłem żadnych problemów z siecią.
Wygląda na to (patrz: komunikat na stronie plix.pl), że w PLIX byli zwyczajnie nieprzygotowani na awarię zasilania. Tłumaczenie, że na takie okazje mieli przygotowane dodatkowe UPS-y, ale nie mogli ich wnieść na górę, bo nie działały windy, jest trochę zabawne.
A wracając do artykułu – nie "Warszawiaków", tylko "warszawiaków". Ja rozumiem, że to domyślne miasto, pępek Internetu, jak tam padnie prąd, to (wg nich) pada sieć w całym kraju, ale bez przesady 😉
To by wyjaśniało zachowanie sieci wczoraj. Jest jakaś ironia w niemożności dostarczenia UPS na 42 piętro bo nie ma zasilania w windach. 😉
Wow, super przemyślane rozwiązanie. Pozazdrościć. Mogli zatrudnić Pudziana do wnoszenia akku.
UPSy wnosi sie i montuje w czasie awarii czy przed?? Prosze o wyasnienie, bo ekspertem nie jestem.
przed na wypadek awarii, ale w polsce robimy to w czasie awarii poniewaz nie widzimy sensu wydawac nie potrzebnie wczesniej pieniedzy
@thid ale się czepiasz, dobrze, że dopiero nie rozpisali przetargu na zakup UPSów.
Swoją drogą to ciekawe czy w ogóle miały naładowane akumulatory.
Ciągle zadziwia mnie to warszawiackie patrzenie: jak coś się wydarzyło w Warszawie, to wydarzyło się w całej Polsce. (Ja nie miałem żadnych problemów o tej porze z siecią.) No ale pewnie nie mieszkam w Polsce, tylko w jakiejś zamorskiej kolonii, tylko jeszcze o tym nie wiem.
bylo takie przyslowie,madry polak po śmierci,mam racje??
"…po szkodzie" a nie po śmierci.