Wydano Gnasha 0.8.8

Data: 27 sierpnia, 2010

Nius sprzed paru dni, ale warty odnotowania. Gnash, czyli GNU Flash Player na licencji GPL 3, został przed paroma dniami wydany.

Gnash jest przenośną aplikacją i działa na m. in. na platformach GNU/Linux (w tym systemach wbudowanych) i BSD na architekturach x86, ARM, MIPS i PowerPC. Gnash dostarcza samodzielny odtwarzacz, jak również wtyczki do popularnych przeglądarek.

Autorzy chwalą się, że odtwarzacz jest w 100 procentach kompatybilny z YouTube.

Kod źródłowy można ściągnąć m. in. z serwera FTP:
http://ftp.gnu.org/pub/gnu/gnash/0.8.8

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. Pomimo paru prób nie udało mi się zmusić ustrojstwa do działania. Za kolejnym razem zainstalowałem paczkę z Ubuntu Finland ppa ale wtyczka zamraża całego Firefoksa.
    Jestem ciekawy czy komuś to działa.

    1. Sławek pisze:

      Youtube ma największe szanse działać, jednak w 80% przypadków występuje błąd z odtworzeniem filmu – interfejs odtwarzacza się ładuje i pracuje, lecz film się nie odtwarza, a w jego miejscu wyświetla się jakiś komunikat mówiący o tym, by spróbować ponownie. Jakiekolwiek ponowne próby nie przynoszą u mnie żadnego rezultatu.

      1. norbert_ramzes pisze:

        U mnie poprzednie wersje na youtube działały ale przy większej ilości kart w FF muliło.

  2. marcinsud pisze:

    youtube to nie wszystko

    1. wujek_bogdan pisze:

      nie, ale niektórym użytkownikom w zupełności wystarczy.
      mimo wszytko nie sądzę, żeby kiedykolwiek gnash stał się realnym zamiennikiem dla flasha. z nim jest podobnie jak z wine, niby działa ale jednak działanie pozostawia wiele do życzenia.

      1. No wiesz, jak ja Linuksa graficznego nie lubię, tu nie mogę się zgodzić. Wine może nie odpali najnowszego AutoCADa czy 3DSMaxa, ale odpali wiele aplikacji, z którymi problemy będzie mieć nawet XPek, nie mówiąc już o nowszych Windowsach. Z takim poziomem wirtualizacji (człowiek nieraz się zastanawia czy to przypadkiem program na Linuksa?) pomocny jest w przesiadkach, gdy nie ma odpowiedników. W pewnej firmie kobitka miała wszystko zapisane w programie Time&Chaos chyba jeszcze wersja 6. Chodziło to na 98 lepiej niż na XP (słynny komunikat „brak zasobów podsystemu…”), ale po zmianie maszyn na wielordzeniowe i instalacji Linuksa okazało się, że jeszcze lepiej to chodzi pod Wine. Gdyby to ruszało tylko Painta i WordPada, to wtedy by to pozostawiało wiele do życzenia.

  3. Autorzy chwalą się, że odtwarzacz jest w 100 procentach kompatybilny z YouTubem

    U mnie filmiki na YouTube działają dopiero z wylączonymi ciasteczkami w przeglądarce. Po za tym tnie się.

    Popieram wysiłki programistów Gnasha, ale już niech się tak nie ekscytują, bo to nadal jest chłam.

  4. trasz pisze:

    Pytanie, po co komu (kulawa) kompatybilnosc z YouTube, skoro YouTube nie wymaga juz Flasha.

    1. Głupio trolujesz. Dobrze wiesz, że odtwarzacz HTML5 jest w wersji beta. Po drugie spróbuj uruchomić

      A ja głupio daję się wciągnąć w zabawę. 😉

      1. Bananikus pisze:

        No póki co jedyną przeglądarką która w ogóle jest w stanie odtworzyć video na youtube w webm jest Opera. Na dodatek i tak nie można się tykać suwaka głośności, tykanie interfejsu powoduje zamulanie odtwarzania, nie dowiesz się do jakiego miejsca film jest zbuforowany no i zapomnieć można o odtwarzaniu HD. Co prawda mój procesor to nie Core i7, ale to podobno flash jest zasobożerny, a z odwtarzaniem „HD” we flashu problemu nie mam… Ciężko to nazwać betą.

        Tyle, że nie każdy używa Opery, a na żadnej innej przeglądarce nie udało mi się odtworzyć niczego na youtube bez flasha. 🙂 Zanim sytuacja ulegnie poprawie upłynie jeszcze sporo czasu…

        1. szmergiell pisze:

          Korzystam z Chrome dev i nie mam żadnych problemów z WebM. Polecam ^^

        2. trasz pisze:

          @Bananikus: Na Safari dziala, z wyjatkiem wizualnego feedbacku suwaczka do przewijania.

        3. Bananikus pisze:

          Ja korzystam z chrome canary i webm na youtube po prostu nie działa. Lecz jednak się pomyliłem, nie wiem nawet jakiej przeglądarki używam. 🙂 To w firefoksie webm na youtube działa jak opisywałem, czyli działa w Firefoksie i Operze, choć w tym drugim nieco gorzej.

        4. Bananikus pisze:

          Jednak na chrome także działa. 🙂 Do tego o wiele lepiej niż w firefoksie. Firefox zżerał 100%, chrome zżera 30-60%. No czyli jednak wszystko idzie w dobrą stronę i może niedługo faktycznie będzie można wywalić flasha. 🙂

        5. Reddie pisze:

          @Edek: co to jest „wizualny feedback”?

        6. trasz pisze:

          @Reddie: Pokazywanie przesuwajacego sie suwaczka przy przesuwaniu suwaczka.

        7. Bananikus pisze:

          Na Vimeo działa perfekcyjnie, to youtube jest inne. 🙂

      2. Użyłem w komentarzu tagu video i WP sparsował go na element HTML5. Zobaczcie w Firebugu. To dlatego komentarz się tak rozjechał.

  5. hiciu pisze:

    Ja od kilku miesięcy nie mam binarki flasha na swoim pececie (po tym newsie wyrzuciłem z systemu) i do youtube / vimeo / podobnych używam cclive z mplayerem. IMO mplayer jest to dużo wygodniejszy (w osobnym okienku), mniej zasobożerny i bezpieczniejszy niż flash lub jego wolne zamienniki (gnash / lightspark).

    1. Bananikus pisze:

      Jak ktoś lubi się bawić w konsoli aby odtworzyć filmik na youtube to czemu nie, ja jednak często wchodzę na youtube i przeglądam filmik po filmiku i chyba bym szału dostał, gdybym miał co chwilę wklepywać każdy do konsoli.

      1. hiciu pisze:

        Nie używam do tego konsoli. Jak jestem na stronie z filmem to wpisuję :cclive i „się samo robi”. Do przeglądania sieci na swoim pececie używam jumanji i dopisałem sobie :cclive do poleceń w config.h ;).

  6. jarek pisze:

    > Gnash jest przenośną aplikacją i działa na m. in. na platformach:
    > GNU/Linux (w tym wbudowanych systemach) i BSD na architekturach
    > x86, ARM, MIPS i PowerPC.

    Bzdura, gnash nie dziala na zadnej platformie.

    1. Sławek pisze:

      Gnash coś tam robi – to, że nie jest 100% zamiennikiem Flasha, to inna bajka. Podobnie mógłbyś napisać o Wine, że nie działa. Działa, lecz nie spełnia swojej funkcji 😉 .

    2. HubertB pisze:

      I od jakiegoś czasu na Haiku, ale z yt są problemy jak wszędzie chyba na Gnashu.

    3. norbert_ramzes pisze:

      @jarek zastanów się zanim coś napiszesz.

  7. marcinsud pisze:

    a jak stoi swfdeck? Strona główna milczy,a le z tego co pamietam to jakies 2 lata temu lepiej działał od gnasha

    1. kocio pisze:

      „Development of Swfdec is almost stopped. In year 2009, only 9 commits were done in the git repository.”

      [ http://en.wikipedia.org/wiki/Swfdec ]

      Za to rozwija się inny projekt:

      http://linuxnews.pl/lightspark-jest-juz-beta/

      1. gotar pisze:

        I nie zdziwiłbym się, gdyby to właśnie on zaczął się nadawać do użytku, w końcu nie jest projektem GNU (znanych z 20-letnich zapóźnień).

        1. kocio pisze:

          A mówisz o których konkretnie tak zapóźnionych projektach GNU? Bo HURD jest tylko jednym z wielu projektów rozwijanych w ramach GNU.

          Mnie jakoś nie przekonuje prosta logika, że jak projekt należy do GNU, to się nie uda/opóźni itp., a jak spoza GNU, to dopiero ma szanse.

        2. gotar pisze:

          Najpierw niekonkretnie: otóż bardzo często szukam jakiegoś oprogramowania dla Linuksa, czy to jest diff z kolorowaniem różnic w obrębie wiersza, czy gra w statki. Zwykle coś znajduję, niestety rzadko coś współczesnego i rozwijanego. Zauważam jednak bardzo wysoką korelację: nieukończony zabytekGNU.

          Konkretnie: w wolnej chwili przejżyj sobie http://ftp.gnu.org/gnu/

          Przez długi czas całe lata za konkurencją były flagowe produkty GNU, takie jak GCC, glibc, bash (w stosunku do zsh), a zwyczajne użytkowe do dziś nie nadążają za światem (jak ocrad) lub zostały porzucone (GNU-mc, obecnie rozwijany fork raczej nie jest GNU).

        3. gotar pisze:

          I nie mogę się powstrzymać od przytoczenia http://serwer22962.lh.pl/biblioteka-glibc-w-calosci-wolnym-oprogramowaniem/

  8. energizer pisze:

    U mnie wersja 0.8.7 działa bez problemów, stabilniej niż flash. Przeglądarka Firefox, system Fedora.

    1. energizer pisze:

      Sorry, nie sprawdziłem youtuba tam wyskakuje jakiś error. Z wrzutą i innymi stronami sobie radzi. Chociaż swoją drogą to po cichu cały czas liczę na śmierć lub ewentualne otwarcie flasha 🙂

      1. Nie wiem, czy można liczyć na jego śmierć, bo ma on używać WebM, czyli będzie *nieco* bardziej otwarty. 😉

        1. przemo_li pisze:

          „Otwartość” nie polega na tym, że twórca dodaje przymiotnik 'otwarty’ do nazwy programu, w materiałach promocyjnych.

          Flash, to zamknięta technologia, chroniona patentami.

          I flash nie umrze. Ilość oprogramowania i kodu już stworzonego we Flashu jest ogromna, i nikt ot tak nie zarzuci tego kodu na rzecz HTML5+Spółka. Nie będzie jednej decydującej bitwy. Będzie dużo większych, i ogrom mniejszych, dziejących się na przestrzeni lat. A i tak Flash nie wyginie.

        2. krzabr pisze:

          Może i kulawa ale reverse-engineering prosty nie jest .

    2. Bastian pisze:

      U mnie wersja 0.8.7 nie działa w ogóle. Przeglądarka Firefox, system Debian Squeeze

  9. revcorey pisze:

    to się wydaje ciekawe http://blog.joa-ebert.com/2010/08/19/introducing-jitb/

  10. gotar pisze:

    Jeśli 'celem’ jest zgodność z YT, to niech się nazwie plaYTer, gdy tymczasem normalni ludzie mają normalną alternatywę: http://userscripts.org/scripts/show/50771 i możliwość oglądania w normalnych odtwarzaczach.

    1. kocio pisze:

      Celem pośrednim, a takie nazwy to można nadawać kolejnym wydaniom. Flash niestety rozlazł się także w paru innych miejscach w sieci, gdzie nie wystarczy wyekstrahować linka do filmu.

      1. Bastian pisze:

        gotar: A jak będziesz musiał wejść na jakąś stronkę zbudowaną na flashu to też se ją odtworzysz w VLC ?

        1. Tomasz Woźniak pisze:

          @Bastian: albo dzieciak będzie chciał pograć na necie?

        2. gotar pisze:

          @Bastian: kłania się umiejętność czytania ze zrozumieniem; zwróć uwagę na „Jeśli ‘celem’ jest zgodność z YT”. I gwarantuję, że stron zbudowanych we flashu nie będziesz mógł gnashem przeglądać przez najbliższe 5 lat.

      2. gotar pisze:

        @kocio: chyba nie wierzysz, że gnash będzie kiedykolwiek nadawał się do użytku innego niż YT? Skoro nawet tak banalnej rzeczy nie zrobili do tej pory… Pomijając fakt, że flash do YT potrzebny nie jest, więc cała ich robota na marne.

  11. Debian pisze:

    Zawsze miałem z tym problemy w odtwarzaniu flasha m. inn. filmów z you tuba. W dzisiejszej dobie po za fanatykami wolnego oprogramowania instaluje się to co działa w 100% w tym wypadku zamkniętego flasha. Sorry ale rzeczywistość z nawet najbardziej prawymi ideami często się rozmija.

    O ilę lubię linuksa i korzystam, z niego zarówno w domu, pracy, na laptopie i serwerach to niestety sytuacja wymusza często korzystanie z zamkniętych rozwiązań jak m. inn. już wspomniany flash czy java.

    1. Bananikus pisze:

      Tyle, że webm i html5 to nie wymysły fanatyków open source, tylko stoją za tym poważne firmy takie jak Google. Odtwarzanie filmów przez html5 na vimeo działa perfekcyjnie. 🙂

  12. dampol pisze:

    Ja do flasha tylko tego używam.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.