MorphOS 2.6

Data: 10 października, 2010

MorphOS jest jednym z kilku systemów operacyjnych jakie wyewoluowały z AmigaOS po zapaści firmy Commodore. Jego twórcy zdecydowali się na wierność procesorom PowerPC, które stały się perspektywą Amigi jeszcze u schyłku jej świetności. Z drugiej jednak strony, w przeciwieństwie do oficjalnego AmigaOS 4, MorphOS nie wymaga drogiego dedykowanego sprzętu, natomiast sukcesywnie, zgodnie z duchem ekologii, zagospodarowuje kolejne modele komputerów z procesorami PowerPC produkowane kilka lat temu przez firmę Apple. Wydana dzisiaj wersja 2.6 przynosi obsługę szerokiej gamy modeli komputerów PowerMac z procesorami G4.

Obsugiwane modele zaczynają się od dosyć już archiwalnych Power Maców 3,1 (tak zwane “AGP-Graphics”), poprzez urządzenia o kodowych nazwach “Gigabit Ethernet”, “Digital Audio”, “QuickSilver”, “MDD”, “FW800″, na “MDD 2003″ (Power Mac 3,6) kończąc. Oprócz tego, jak to zwykle bywa, nowa wersja oferuje dziesiątki poprawek, udoskonaleń i nowych funkcjonalności, choć w tej wersji po stronie programowej nie znajdziemy jakichś przełomowych nowości.

Warto zauważyć, że MorphOS Team pokazał już zaawansowaną wersję beta systemu dla komputerów Power Book, a także wersję alpha MorphOS-a dla komputerów Power Mac z procesorem G5. Pozwala to mieć nadzieję na obsłużenie również tego sprzętu w przyszłości.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. vOYtEC pisze:

    Na allegro eMaca można dostać za 200-300 zł, co daje świetną okazję, by złapać motyla. ;]

    1. Grzegorz Kraszewski pisze:

      Komputery eMac i Mac mini G4 były obsługiwane już we wcześniejszych wersjach MorphOS-a… 🙂

    2. Lucas pisze:

      Power Maca wspieranego przez aktualnego MorphOs-a 2.6 można kupić już za mniej niż 200zł.

      1. madman pisze:

        Ja kupiłem paręnaście dni temu za 150 zł 🙂 Niestety karty graficznej obsługiwanej przez MOSa nie mam, ale mam nadzieję szybko kupić…

    3. Ślicznie się tutaj co poniektórzy podniecają amigowaniem na starych makach ppc. Tutaj ani sprzęt ani nawet system nie jest amigowy tylko co najwyżej przypominający. Nawet nieźle się to kojarzy … był kiedyś taki filmik o niezdrowych podnietach komputerowych.

      1. lubin pisze:

        a co jest amigą a co nie jest?

        dla normalnych ludzi „amigowanie” to teraz już 4 systemy: klasyki, mos, aos4 i aros a także emulacja klasyków

        pomijając niezdrowe wewnętrzne wojny w waszym amigowym środowisku – normalny użytkownik pamiętający czasy świetności maszyny chce po prostu rozrywki, hobby i fajnego systemu

        wystarczy poczytać execa i ppa aby się zniechęcić do amigi (flame, wojny, chamstwo…) nieporozumienia w środowisku linuksowym to drobny pyłek w porównaniu z waszym skonfliktowaniem

        1. Grzegorz Kraszewski pisze:

          „Co jest Amigą a co nie jest” to dyżurny temat rozważań forumowych trolli na wspomnianych przez Ciebie portalach. Tylko jakie to ma znaczenie? Czy klasyfikowanie i szufladkowanie zamiłowań jest w nich najważniejsze? Nie mam problemu z tym, że MorphOS nie ma w nazwie „Amiga”, a sprzęty, na których go uruchamiam, nie są Amigami. Co do niezdrowych wewnętrznych wojen, to znajdziesz takie w każdym środowisku, nie szukając daleko, nieco niżej w tej dyskusji masz przykład zupełnego offtopica na 6 postów… A to bardzo łagodny przykład tego, co można znaleźć na OSNews.pl. Czy to oznacza, że mam się zniechęcić do tego portalu? 😉 Taka już natura ludzkich społeczności, zawsze się znajdzie ktoś, kto robi trzodę. Ja staram się zamiast trzody robić oprogramowanie dla mojego ulubionego systemu. 🙂

        2. lubin pisze:

          masz w sumie racje

          szkoda że nie mogę morphosa odpalić na jakimś emulatorze i wypróbować, tak jak arosa – niestety na szukanie starych makówek po aukcjach nie mam na razie entuzjazmu – mam już 6 starych pecetów i trochę już tego za dużo

  2. tarnak pisze:

    Swietna robota MOS Team, MOS to prawdziwy duch amigi. Oby tak dalej, czekamy na PowerBooki i G5 🙂

  3. grxmrx pisze:

    Dobra wiadomość. Najpiękniejsza alternatywa AmigaOS powiększa bazę sprzętu, na którym działa.

  4. Bigel pisze:

    Gratulacje dla MOS-Team użytkowników, a nam pozostanie poczekać na kolejne wystepy pana Bielskiego, umilajaące nam nudny dzień. Konradzie, gdzie jesteś?

  5. Orgin pisze:

    No właśnie gdzie jest Boski Kondzio? Mógłby skomentować premierę kolejnej wersji wersji Amigowego systemu jakim beż wątpienia jest MorphOs 🙂 ***

    ***
    Poglądy przedstawione w mniejszym poście są moimi poglądami i każdy ma prawo się z nimi nie zgodzić.

  6. Wizard pisze:

    To wspaniale! Skąd można pobrać ową zaawansowaną betę dla powerbooków? Apple ma użytkowników powerpc głęboko w d…, dytrybucje linuksa powoli odkładają ppc, właściwie został już tylko Debian. Szkoda, że na MorphOS nie ma praktycznie oprogramowania i sam system kosztuje grubą kasę. Mimo to, chętnie bym zobaczył jak śmiga na moim laptopie.

    1. Grzegorz Kraszewski pisze:

      Nie można jej pobrać, to wewnętrzna wersja deweloperska. Była jednak pokazywana przez polskich członków teamu na paru zlotach fanów Amigi i systemów okołoamigowych.

      1. Wizard pisze:

        to słabo 🙂 a da się morphos odpalić na jakimś emulatorze? kiedyś próbowałem na qemu-ppc, ale nie zadziałało

        1. Grzegorz Kraszewski pisze:

          Nikomu się jeszcze nie udało.

        2. Wizard pisze:

          Hmm, nie dało się, bo jest to trudne ze względu na specyfikę sprzętu, na jakim MorphOS działa, czy nie udało się, bo tak jest zrobiony, żeby się nie dało? Na qemu-ppc śmigają niektóre dystrybycje linuksa (w emulacji PowerMac), więc wraz z rozwojem MorphOSa można się spodziewać usprawnień. Jak dzisiaj wrócę z pracy, to spróbuję 😛

    2. Korni pisze:

      Mimo, że sprzęt z PowerPC jest już dość leciwy to MorphOS śmiga szybko jak błyskawica, nawet na wolniejszych modelach :). Opgrogramowania nie ma dużo, ale to co już jest nie jest złe, a często nawet lepsze niż „odpowiedniki” z innych systemów. Jeśli ktoś szuka nowego hobby to MorphOS jest super :).

    3. Arekarek pisze:

      Apple ma cię w pupie bo w powerpc już nie drzemie potencjał $$.
      lol… płacić grube pieniądze, dawać robić się w bambuko, traktować jak idiote a na koniec jeszcze pretensje że was GURU Steve opuścił…

    4. arospl pisze:

      Z ilością oprogramowania nie jest tak tragicznie (mam na myśli oprogramowanie wykorzystywane w domu a nie do pracy zawodowej – bo MorphOS to kontynuacja linii Amigi, czyli Home Computer).
      Zanim ktoś się zdecyduje na wydanie kasy na ten system, to może go dobrze poznać korzystając z darmowej wersji, która działa bez ograniczeń 30 minut. Po upływie tego czasu trzeba niestety przeładować system ale operacja ta na MorphOS-ie trwa kilka sekund… W efekcie takich testów, użytkownik niechybnie zaprzyjaźnia się z tym systemem i uznaje, że cena za ten produkt nie jest wygórowana 🙂

      1. zZzZ pisze:

        Uważam, że w dzisiejszych czasach (z całym szacunkiem do Amigi) OS za taką cenę i z takim podejściem (30 minut to chyba jakiś żart) pozostanie niszowy.

        1. lubin pisze:

          a ja używam niszowego systemu (linux) i nie przeszkadzają mi inne niszowe systemy, zwłaszcza szybkie i responsywne

  7. Szybki bezproblemowy update i już mój Pegasos 2 G4/1000 działa pod kontrolą MorphOS 2.6.

    Fajnie, że baza sprzętu na którym działa najlepiej rozwinięty amigowy system operacyjny się stale powiększa o tani i całkiem niezły sprzęt. Jednak ja swojego Pegasosa się pozbędę raczej dopiero gdy MorphOS zacznie w pełni (czyli też WiFi) wspierać jakiegoś PowerBooka. Z wiekiem robię się coraz bardziej wygodny i z mojej dawnej wrogości do laptopów już chyba nic nie zostało. 🙂

    1. bobycob pisze:

      Pamiętam, że Magazyn Amiga odnosił się wrogo do pierwszych akceleratorów 3d dla PC (nno na pewno się z nich nabijał), czy takie samo było podłoże niechęci do laptopów ;P ?

      1. Ja zawsze byłem za akceleracją 3D. Zawsze mi się to podobało i uważałem, że mordowanie głównego procesora liczeniem renderingu 3D powinno być karalne.

        A co do mojej niechęci do laptopów to jakoś tak zawsze uważałem je za „popierdółki” a nie pełnowartościowe komputery. Za cenę laptopa można było mieć zawsze 2-3 razy lepszy sprzęt stacjonarny. Poza tym od zawsze marzyłem o jak największej rozdzielczości ekranu i jak największym monitorze. Przestałem się brzydzić laptopami za sprawą MacBooka, kupionego ponad rok temu. Ostatnio dokupiłem jeszcze (dla żony) jakieś Lenovo (z GeForce, bo zawsze uważałem, że 3D musi być sensowne) ale to mnie raczej znów zniechęciło do laptopów. Mimo wszystko uważam, że do domowego użytku dla normalnego użytkownika bez sensu jest kupować to pudło ze wszystkimi kablami. Jakiś zgrabny laptop (nie Lenovo IdeaPad) jest na pewno lepszym rozwiązaniem.

        1. bobycob pisze:

          Ja z kolei uważałem laptopy z ekranami 15 cali i więcej za zaprzeczenie mobilności takiego komputera. Mnie do laptopów przekonała proca :).
          Do MA piję. bo o ile była to gazeta na naprawdę wysokim poziomie – zwłaszcza pierwsze roczniki – to jednak fanatyzm był wręcz nieuleczalny. Pamiętam numer z roku 96 poświęcony kartom dźwiękowym. W tamym okresie dla Amigi poza kilkoma profesjonalnymi urządzeniami praktycznie nic nie było dostępne pomijając niewygodną kwestię użycie tych kart w niededykowanych im programach. W numerze tym znalazł się artykuł porównujący dźwięk w Amidze i PC w sposób tendencyjny wykazujący, że wszystkie karty nie umywają się do znakomitej PAULI (poza GUS) :).
          Później podobne artykuły można było zobaczyć nt np. magistrali systemowej.
          Trudno było nie odnieść wrażenia, że wszystko czego nie ma w Amidze jest złe lub po prostu gorsze.

        2. Reddie pisze:

          @bobycop: a to podobnie jak z porównaniami Linuksa i FreeBSD u naszego tutejszego kolegi 😉

        3. zZzZ pisze:

          No i po co bijesz pianę? Czy artykuł jest nt. Linuxa lub FreeBSD?

        4. Reddie pisze:

          @zZzZ: czy dwa wcześniejsze komentarze są nt. MorphOS?

        5. zZzZ pisze:

          Pośrednio tak. Dobrze wiesz o co chodzi. Przypierniczasz się do pewnej osoby na zasadzie przypierniczania się, identycznie jak na innych forach pewne osoby potrafią przypierniczać się do PO/PIS w artykułach dotyczących urodzenia się miniaturowych hipopotamów w zoo na Alasce.

        6. Reddie pisze:

          @zZzZ: w takim razie – pośrednio się przypierniczam 😉

  8. Windows pisze:

    No i co?
    Os pisany przez garstkę amatorów, dla garstki fanatyków.
    Pokażcie mi kogoś kto wybierze tę platformę do codziennej pracy lub kogoś kto stworzy na to nowe aplikacje.

    1. Grzegorz Kraszewski pisze:

      No i nic. Przede wszystkim osoby, które tworzą MorphOS-a są w zdecydowanej większości profesjonalistami z branży IT. Po drugie nie wiem dlaczego używanie niszowego systemu operacyjnego ma implikować fanatyzm?

    2. Adam_K pisze:

      A ja używam go codziennie do wszystkiego, do czego potrzebny mi jest komputer.

      1. lubin pisze:

        mam pytanko –

        potrzebne mi:
        filmiki z youtube (czy macie chociaz gnasha?)
        bankowosc przez net
        jakis edytor tekstu z exportem do pdf i odf albo doc (poza google office)

        jak to wygląda pod mosem? lepiej niz na arosie?

        jakis sensowny spis użytków jest?

        multimedia i parę gierek to rozumiem ze śmigają

    3. stefkos pisze:

      zapomnialem sie dopisac…ja tez na ten system tworze.

    4. Pfffff… też mi uwaga. Mylisz pojęcia. Mylisz hobby z pracą. Zapoznaj się dokładniej ze środowiskiem Amigowców, MorphOSowców i AROSowców i dopiero wyciągaj wnioski.

      1. Ja się zapoznałem. Dość specyficzne środowisko. Amigę 500 generalnie zlewają jako przestarzałą, ale bazy sprzetowej na swoje nowe systemy szukają po allegro i śmietnikach (np. te slynne Makówki z G4). Wywalają z nich OS X i zastępują swoim Morphosem, który OS X do piet generalnie nie dorasta, ale kosztuje porządny grosz, rzędu 100 euro. Ani to sentymenatlne, ani praktyczne, ani ideologiczne w duchu stalmanowym, ani rozwojowe jako ciekawy projekt IT. Groch z kapustą jaki mogło zrodzić tylko korporacyjne fanboystwo po zrzuceniu na nie bomby atomowej.

  9. rzookol pisze:

    ja tworzę nowe aplikację

  10. qqryq pisze:

    Amigowanie na starych kompach Apple ? Chore

    1. bobycob pisze:

      Co w tym jest chorego? Podejrzewam, że więcej nowego softu powstaje na MorphOS niż na te stare Makówki. Czy zainstalowanie na tej maszynie Debiana byłoby równie chore?

    2. vOYtEC pisze:

      @qqryq Właśnie to nie jest chore, to jest piękne!

  11. Agustin Enzenauer pisze:

    I see something truly special in this site.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.