SuperCebula, gra udostępniona przez posła Marka Cebulę, kandydata na burmistrza Krosna Odrzańskiego w chwili obecnej łamie zasady licencji GPL.
Jest to prosta gra platformowa utrzymana w klimacie Super Mario, bez cienia wątpliwości oparta na grze SuperTux chronionej licencją GNU GPL – dla porównania:
Więcej screenshotów obu gier można znaleźć tu i tu.
Na stronie posła udostępnione zostały jedynie binaria gry przeznaczone dla systemów MS Windows (stan na 9 listopada, 22:30). Nigdzie nie znaleźliśmy źródeł tego forka, co jest postępowaniem łamiącym zasady licencji GPL, na których został udostępniony SuperTux. Na chwilę obecną przez formularz kontaktowy na stronie został wysłany list wzywający do wywiązania się ze zobowiązań nakładanych przez licencję, czekamy na odzew.
Aktualizacja
O 14:48 otrzymałem od sztabu wyborczego posła następującą wiadomość:
Witam. Dziękujemy za informację odnośnie SuperTux. W chwili obecnej dodaliśmy już link do strony internetowej z kodem źródłowym SuperTux. W zamieszaniu kampanii wyborczej ten wpis faktycznie umknął naszej uwadze. Dziękujemy za czujność. Prosimy zarazem o aktualizację newsa (sprostowanie) oraz dopisanie oficjalnych wyjaśnień sztabu. Jeżeli będziecie mieli Państwo dalsze uwagi prosimy o kontakt. Pozdrawiam Radosław Sujak Sztab wyborczy Kandydata na Burmistrza Krosna Odrzańskiego Marka Cebuli.
Pozwoliłem sobie również na dodanie znaku zapytania do tytułu, ponieważ sprawa nie została jeszcze do końca wyjaśniona (z uwagi na brak informacji o tym, do której wersji programu bazowego ów link się odnosi).
Aktualizacja nr 2
Kwestia odnośnika została również rozwiązana stąd kolejna, stosowna zmiana tytułu newsa.




ramzes@rh1:~$ wine ./.wine/drive_c/Program Files/SuperCebula/
data/ .supertux/ Uninstall.exe
SuperCebula.exe unins000.exe
Kolejny dowód.
[komentarz usunięty ze względu na złamanie regulaminu]
Wrzućcie tego skrina do newsa:
http://lh3.ggpht.com/_Jdw0Pic1un8/TNMFkl-NAcI/AAAAAAAAAHY/-dZbQ3OPkpg/4.png?imgmax=800
Lepiej pokazuje żenujące zagrywki PO.
Ten wpis nie ma charakteru politycznego. Nie widzę sensu wytykania w nim tego typu „zagrywek”.
Ma takowyż charakter, gdyż ukazał się w trakcie kampanii wyborczej.
Poza tym polityczny był cel wykorzystania tej gry, więc chyba warto czytelnikom zaprezentować rezultat złamania tej licencji GPL.
Ma charakter polityczny i na dodatek walczy z inną ściśle określoną partią. Co ciekawe – w Polsce jest coś około 165 partii a jakoś nie widać tu żadnych innych o niewielkim (znikomym) poparciu.
http://elka.fm//content/view/45393/80/ a tu możesz poczytać o pomysłach działacza z pisu rodem z zeszłej epoki i co z tego? Politycy maja to do siebie, że dobro obywateli obchodzi ich tylko w takim stopniu w jakim pozwoli im dopchać się do koryta.
Nie PO tylko członka PO.
A Ty za to obrażasz prawie wszystkich.
http://serwer22962.lh.pl/regulamin-komentowania/
Nikogo nie obrażam. Obraza to stwierdzenia nieprawdziwe. Opisywanie faktów nie jest obrazą.
Poza tym wymień przykłady, a nie rzucasz niepotwierdzonymi hasłami, jak to też ma w zwyczaju PO.
Co innego jakbyś napisał np.:
Każda partia składa się z ludzi. Jak już oceniasz partię tylko po jednej osobie to zlikwidujmy wszystkie partie, zrezygnujmy z jakiegokolwiek ustroju i wróćmy do epoki kamienia łupanego albo jeszcze wcześniej.
@norbert_ramzes osobiście znam kilku ludzi, którzy startują bez partii i jeden z nich najpewniej wygra urząd. To są ci nieliczni, którzy są wybierani za to co robią, a partia ich nie przepycha dalej. Rozwiązaniem są jednomandatowe okręgi wyborcze, ale każda kolejna ekipa to zapowiada, a żadna nic nie robi.
@marcinsund: nie JOWy są rozwiązaniem a ordynacja większościowa.
@Reddie prawda w każdym bądź razie sytuacja taka jak jest teraz czyli ordynacja proporcjonalna jest chora. Ja nie chcę głosować na partię tylko na konkretnych ludzi. Jeśli nic się nie zmieni przy władzy dalej będą ci sami ludzie, którzy są na górze w hierarchii swoich partii, a wcale nie są najbardziej wartościowymi jednostkami.
Tradycyjnie… budowanie poparcia na nienawiści do konkurencji. Typowe dla PO.
Ja odnoszę wrażenie że elektorat obu liczących się partii składa się z tych którzy nie lubią partii przeciwnej.
Błędne koło. Jednak ostatnio zaobserwowałem, że agresywniejsi są przedstawiciele PO (ten najbardziej agresywny – J.P. – po odejściu atakuje obie strony) i jak widać na przykładzie tej gry stosują coraz bardziej „wyrafinowane” sposoby. Gdzieś pod pretekstem zabawy wzbudza się świadomie lub podświadomie negatywne emocje u ludzi. PiS jest raczej asertywny w ostatnim czasie. Prezes rezygnuje z niektórych funkcji, niektórych ludzi, raczej nie odpowiada na prowokujące pytania dziennikarzy. Trudno powiedzieć czy to klucz do sukcesu, bo wielu wróży mu raczej schyłek kariery, ale faktem jest, że robią rzeczy, które w PO byłyby nie do pomyślenia… czyli np. eliminują ludzi, który kojarzeni są raczej pozytywnie. W Platformie jest cała paleta różnych charakterów i każdy „znajdzie sobie coś dla siebie”. Dzięki temu partia ma duże poparcie i może robić co chce lub nie robić nic. Jak powiedział B.K.: „Będę poganiał rząd do przeprowadzania reform. Ale na razie nie muszę. Na razie wystarczy poczucie wspólnoty celu.”
Tak, pisowcy nie lubią PO za rozkradanie kraju, zadłużanie go, przekręty przy prywatyzacji, łapówki na każdym kroku (np. Sawicka), niszczenie jakichkolwiek prób lustracji, przyzwolenie na ciemne interesy starych towarzyszy, zakłamywanie historii, niszczenie wolnych mediów i umacnianie pozycji zagranicznych koncernów medialnych, opluwanie legalnie działających instytucji (np. CBA), po przejęciu władzy przekształcenie CBA w organizację śledzącą zwykłych obywateli, itd. – generalnie za zdradę kraju.
POspólstwo nie lubi PiSu, bo „Jarek jest niski” i „przez niego nie lubią nas w Unii”.
Poza tym masz rację.
@oO
Nie przepadam za PiS i korzystam ze środowiska GNOME. Czekam na obelgi.
Nie przepadam za PO i korzystam ze środowiska KDE. Can’t We All Just Get Along?
Możemy, ale jednak nie wszyscy. Tacy jak oO to chyba muszą się wykrzyczeć i obrażać innych ludzi o odmiennych poglądach, ażeby się jakoś dowartościować. Ludzie bez kompleksów są zazwyczaj grzeczni i kulturalni.
@Zły człowiek uważaj bo trafisz na listę zdrajców stanu i oO cie rozstrzela.
Powinno być: komentarz usunięty ze względu na cenzurę i prezentowanie treści niespójnych z propagandą jaśnie oświeconego tuska i dworu PO.
Coś insynuujesz?
oO: Zjeżdżaj z polityką z mojego ulubionego serwisu niusowego na Wykop.pl
Skoro już tak bardzo Ci zależy, by wszędzie pisano prawdę w najprostszy sposób, to powinieneś żądać, by powodem usunięcia komentarza było „ze względu na głupotę komentującego”.
To jest właśnie duża zaleta GPL – można śmiało olać zapisy tej licencji i podprowadzać kod nie ponosząc żadnych konsekwencji (wpis na stronie to nie jest żadna konsekwencja 😉
W teorii można się jeszcze odwołać do FSF, która może pomóc deweloperom w dochodzeniu ich praw.
A autor programu może cię śmiało pozwać o złamanie praw autorskich i wygrać. Jedyne co ratuje większość łamiących GPL jest to, że są z krajów daleko od miejsca zamieszkania autorów kodu.
Czy to rodzaj reklamy wyborczej? …kandydata na burmistrza Krosna Odrzańskiego… bo duzego potencjalu materialnego w tej grze nie widze
Nie mam z kandydatem nic wspólnego [;
Zwracam raczej uwagę, na nieprzestrzeganie praw do wykorzystania utworu nałożonych przez licencję GPL wśród polskich władz (poseł na sejm). Fakt, że kandyduje on w zbliżających wyborach samorządowych wydał mi się wymagany dla tego typu informacji.
Nie wiem, ale więcej takich reklam!
Dużo grubsza sprawa to sprzedawanie przez Wellanda NAS z linuksem na opakowaniu do którego źródeł nie ma nigdzie, a aktualizacje są podawane w zamkniętych binarkach.
http://www.welland.com.tw/html/network/747ans.html
Nie żeby to był jakiś wybitny sprzęt, bo najczęściej po wyjęciu z pudełka nic w nim nie działało, ale mimo wszystko licencja złamana.
I sprawa eClicto.
Żenujące…
a od kiedy GPL mowi, ze trzeba udostepnic zrodla na stronie? Jesli mnie pamiec nie myli to trzeba je udostepnic dla osob, do ktorych dokonujemy dystrybucji binariow. Tak wiec postepowanie w/w osob mogloby lamac zasady GPL, gdyby zrodla nie zostaly udostepnione dla osoby ktora pobierze gre i zwroci sie z prosba o jej zrodla….
Poza tym news troche faktowy….
Tak – news z d… Załączył plik z licencją do gry? Nie wiadomo. Odmówił udostępnienia kodu? Nie wiadomo. Najpierw trzeba zdobyć trochę informacji, a potem pisać.
screen pokazuje, ze jest zalaczona informacja o licencji (nie wiem czy plik z licencja jest dolaczony) jak i rowniez odniesienie do oryginalnego projektu…
nie wspomne, ze linki do screenow z „obydwu gier” prowadza do tej samej strony.
Szczerze mowiac, jestem zawiedziony poziomem newsa biorac pod uwage, ze jest on napisany przez nowego „redaktora naczelnego” portalu JakiLinux….
Dokładnie. Kłania się ewidentna nieznajomość licencji GPL przez autora newsa. Udostępnienie źródeł może oznaczać m.in. płatną wysyłkę na nośnikach cyfrowych (w cenie nośników, przygotowania i samej wysyłki)… i co najważniejsze, ważne tylko przez trzy lata.
Ale do programu musi być o tym dołączona informacja.
a skad wiesz, ze jej tam nie ma? Ponoc w paczce instalacyjnej znajduje sie plik z licencja GPL.
Kolejny co się wypowiada a nie sprawdza. Po zainstalowaniu gry w katalogu aplikacji znajduje się oryginalny plik Copying w którym zawarta jest licencja GPLv2. O tym, że w pliku tym znajduje się faktyczna licencja dowiadujemy się po uruchomieniu programu (zobaczcie screenshoty w newsie). Tak jest także w oryginalnym SuperTuxie.
Z formalnego punktu widzenia wszystko jest OK. Teraz osoby które ściągnęły sobie tą grę (a nie inne!!!, jak ktos dostał ta grę z innego źródła to tam musi szukać źródeł) muszą zgodnie z warunkami licencji poprosić o udostępnienie źródeł. Ktoś to zrobił?
Nie było OK – nie wystarczy treść licencji, konieczne jest też oświadczenie że można uzyskać źródła i gdzie można to uczynić. Ale teraz to już mało ważne, bo udostępnili źródła.
W katalogu instalacyjnym znajduje się plik „Copying” z licencją GPL v2.
Wedle screenshotów na ekranie startowym jest zamieszczona o tym informacja. Przyjmijmy więc, że obowiązek dołączenia licencji został spełniony.
Jednak licencja nakazuje dołączenie kodu lub pisemnej oferty dostarczenia kodu. Nie ma ani jednego, ani drugiego.
Mikroskopijny link na dole strony pobierania prowadzi to strony z kodem źródłowym oryginału. Kod zmodyfikowanej wersji nie jest dostępny.
BTW Cebula bazuje na wersji 0.1.2, a link do kodu oryginału prowadzi do 0.1.3. Trzeba się sporo naklikać, żeby dotrzeć do 0.1.2. Co i tak nie ma znaczenia, bo powinien być dostępny kod po modyfikacjach.
Nie do końca się z Tobą zgodzę, jak znam życie w takich „ambitnych” projektach to kod gry nie został zmieniony, przerobiono jedynie grafiki, których nie muszą udostępniać. W związku z czym link do źródeł załatwia sprawę.
Jeśli tylko podmienili część grafik, to owszem. Ale te bomby z logiem PiS wyglądają mi na przeróbkę grafiki z gry. Jeśli grafiki są na GPL to też je muszą udostępnić.
Gdzie licencja GPL nakazuje dołączenie do programu jego źródeł? Jeśli tak by było to nielegalne byłyby binarne pakiety .deb lub .rpm
Wszelkie dystrybucje Linuksa oddzielnie dystrybuują pakiety binarne a oddzielnie źródłowe i nigdy nie otrzymałem pisemnej gwarancji dostarczenia źródeł od deweloperów Debiana, Ubuntu czy SuSe…
Czy zgłosił się ktoś do tego kandydującego o kod źródłowy?
Pytasz o to już w drugim miejscu, a ja napisałem niemal godzinę wcześniej (a dzień wcześniej we wpisie na blogu – źródła informacji), że to uczyniłem.
Odpowiedź sztabu została opublikowana. W odpowiedzi podrzuciłem jeszcze jedną sugestię dot. adresu w jaki powinien prowadzić link, co zostało zasugerowane w komentarzach. Kiedy i to zostanie dopełnione, treść newsa na pewno zostanie odpowiednio zaktualizowana.
@vampire: przecież dystrybucja binariów jest… Do wszystkich osób, które sobie ściągną?
Przyznam, że news nie wygląda dziś tak dobrze jak wyglądał wczoraj wieczorem, jednakże: Wiadomość którą wysłałem przez formularz kontaktowy (przytoczona na blogu) jest de facto prośbą o udostępnienie źródeł i póki co pozostała bez odpowiedzi.
Licencje GPL łamiesz w momencie gdy na prośbę nie udostępnisz kodu.
Nie masz obowiązki zamieszczać go na stronie internetowej.
Jest obowiązek zamieszczenia razem z binarkami kodu lub pisemnej oferty jego udostępnienia. Razem z binarkami cebuli nie dostajesz ani jednego, ani drugiego.
A jak instalujesz binarny pakiet przez, powiedzmy, apt-get dostajesz pisemną ofertę udostępnienia źródeł?
Nie, ale dostajesz oprócz apt-get z binarkami także apt-get ze źródłami – co spełnia założenia, że źródła mają być w podobny sposób jak binarki udostępnione.
@el.pescado: pakiety z tego co wiem zawierają też licencję zawartości, choć mogę się mylić.
@Reddie tak, zawierają (bo muszą).
A nie jest przypadkiem tak, że gra jest dokładnie tą samą co supertux, a podmienione są tylko niektóre obrazki. Niby niewiele to zmienia, ale jeśli kod nie był modyfikowany to nie ma czego udostępniać, a pliki graficzne użyte w grze nie muszą być licencjonowane na tych samych zasadach co kod zresztą zwykle nie są.
Jest co udostępniać – kod niezmodyfikowany
Ale tam na samym dole jest link do kodu niezmodyfikowanego 😀
Nie, nie jest. Jest link do strony z kodem, ale innej wersji programu niż dystrybuowane binaria.
Na tej zasadzie to można było dać link do google.
Jeśli grafiki SuperTuksa są na GPL-u, a w SuperCebuli są zmodyfikowane grafiki z SuperTuksa – one też muszą być udostepnione na GPL-u.
Grafiki nie da się za bardzo licencjonować GPL ale nawet gdyby to … jeśli grafiki licencjonowane na GPLu zostały podmienione na grafiki licencjonowane na ZulaGula License to nie trzeba ich udostępniać (chyba, że ZulaGula License stwierdza inaczej).
P.S. Nie mam zamiaru bronić osła, ale generalnie trzymajmy się faktów. Jeśli gra jest supertuxem z podmienionymi kilkoma obrazkami, to tak na prawdę jedyne czego brakuje na stronie to napisania, że gra jest licencjonowana zgodnie z GNU GPL v. ileś tam i tyle. Nie jest to IMO powód aby wytaczać działa w stylu łamie GPL, gwałci prawo i nastoletnie umysły…
Zupełnie bokiem. Tak, również moim zdaniem wydający forka najładniej zakończyłby teraz sprawę po prostu linkując gdzieś obok malutką paczkę zawierającą wszystkie zmodyfikowane pliki (jeśli faktycznie to tylko zmiany w obrazkach) i ewentualnie nieskompilowany kod gry.
Poziom dyskusji na tym serwisie w ostatnich latach poleciał na łeb. Nikt tu już chyba nie prostuje takich bzdur jak „grafiki nie da się licencjonować GPL”, co chwila pojawia się jakiś einstein, który się chwali jak bardzo kocha swoje Windows albo Maka, a w dyskusji o złamaniu licencji GPL szybko pojawiają się odpowiednie pieski i szczekają, że nie ma co się martwić, bo w końcu kandydat nie jest z PISu. Żałosne.
Tak, notka i działania autora poniżej krytyki, uważam, że ten post należy wyrzucić do kosza jako napisany przez kompletnie niekompetentną osobę. Może gdyby autor pokusił się o przjeżenie zawartości programu i wskazanie: „o tu była informacja o licencji GPL a została wykasowana” to miałoby to jakieś uzasadnienie. Śmiem wątpić jednak, że takie zapisy zostały z gry usunięte – więc wszystko jest OK i nawet info o licencji na stronie nie jest potrzebne.
Myślę, że trzeba wyrzucić, bo jest żenujące dla PO!!!!!!!!!!!!!! Trzeba bronić tuska, bo to cudotwórca!!
Gdyby artykuł podobnej treści dotyczył członka PiSu to powinien zostać, a wyrzucenie go byłoby strasznym aktem cenzury wymuszonym przez PiSowskich totalitarnych nazistów w celu siania fałszywej propagandy.
Ktoś z PO zrobił Ci kuku czy Ty tak po prostu?
Naucz się czytać:
http://tnij.org/iyzq
Jesteście dziwni z tymi Waszymi wojnami krzyżowymi.
Zrobiliście tylko gościowi reklamę – nigdy bym o nim nie usłyszał. A gry… Wolę „Battlefield: Bad Company2”. Nie, nie ukradłem. Kupiłem. Czy chodzi na Linuksie? Nie sądzę 🙂
kupiłem god of war czy działa na windowsie? Nie sądzę ;P
Powinien być zamieszczony kod ZMIENIONEJ wersji, a nie link do oryginalnych kodów.
GPL wyraźnie mówi, że kod powinien być kompilowalny i zamieszczony ze wszystkimi skryptami i innymi plikami koniecznymi do skompilowania tej samej wersji binarnej, co udostępniona.
Więc nawet zmiana grafiki wymaga udostępnienia całego kodu wraz z tą zmienioną grafiką (choćby nawet była licencjonowana oddzielnie).
Ale ta grafika jest także na GPLu, co tym bardziej potwierdza łamanie zapisów licencji.
Także się zdziwiłem, że autor news’a dał sobie wmówić, że umieszczenie linka rozwiązuje problem. Niestety tutaj się nie popisał, sprawę należałoby kontynuować dla zasady.
Co do osób które od razu lecą z „a PO tamto, a PIS tamto” – wyszukiwanie się korelacji pomiędzy łamaniem GPL, a przynależnością do partii pokazuje jedynie jak bardzo prymitywne – czarno-białe – spojrzenie się ma na świat.
Tu nie chodzi o GPL, tylko o żałosną przeróbkę tej gry idealnie prezentującą prawdziwe oblicze PO:
http://lh3.ggpht.com/_Jdw0Pic1un8/TNMFkl-NAcI/AAAAAAAAAHY/-dZbQ3OPkpg/4.png?imgmax=800
A co za różnica z jakiej partii był? Wszyscy politycy są tacy sami. Jeśli jeszcze się o tym nie przekonałeś, tzn. że dość młody jesteś.
Jasne… jak opinia negatywna, to „wszyscy politycy są tacy sami:. jak trafi się pozytywna, to „po najlepsze jest”.
ah ten PR.
Tu nie chodzi o PO. Tu chodzi o żałosne docinki idealnie prezentujące prawdziwe oblicze oO.
Wybacz, ale to Twoje wytykanie bomby z logo PiS jest dość żałosne… 😡 (fajny pomysł z tą bombą zresztą – no i to samo bym uważał, jakby to PiS stworzył bomby z logo PO ;])
Gdy takie coś zostanie znalezione na świecie – jest o tym głośno. U nas – zamiata się pod dywan. Jak zwykle.
i napisz czlowieku newsa…
@ Jacek Poplawski: no przeciez sie pisze – jest już 57 postów, choć z powodu mętnego stylu autora nie bardzo wiadomo o co chodzi. Gdyby ktoś zmienił informację o prawach autorskich i jeszcze to sprzedawał, to byłaby niezła chryja a kol. Oo nadały do Prezesa o takim skandalu, ale tak, jak jest, to raczej jeszcze nie ma szans trafić na 1. strony gazet.
może kol. Oo udałby się do lekarza? przecież to wygląda na ciężki przypadek manii prześladowczej. Prezesa zawsze można peóbować zrozumieć – stracił w tym roku brata i od razu także narzędzia polityczne, co uprawianie polityki (zwłascza pisowskiej) mocno komplikuje, nic dziwnego, że popadł we frustrację. No chyba, że kol. Oo też jest politykiem (troll PiSowy, do kompletu z kilku z branży IT, tutaj występującymi, ale menażwria!)
Przecież to nie PiS-owiec, tylko wykopek-korwinista. Śmierdzi tą „elitą” na kilometr.
Sztabowi Pana Marka Cebuli należy się pochwała, bo zamiast mataczyć (co niestety jest normą) naprawili swój błąd.
Wprawdzie po skompilowaniu zalinkowanego kodu odpowiednie grafiki i teksty trzeba sobie przenieść z „binarki” (żeby zamienić Tuksa w Cebulę), to i tak jest to duży krok naprzód.
Czy coś tak niesłychanie absurdalnego jak ten post i komentarze już tutaj był? Niektóre wypowiedzi, są przesycone aż nienawiscią (oj niedobrze). Pragnę zwrócić uwagę tym, którzy tak bezsensownie domagają się respektowania licencji GPL w tym przypadku, działają na niekorzyść Wolnego Oprogramowania! Ja stoję na stanowisku, że powinniśmy w jak najszerszym zakresie starać się upowszechniać te rozwiązania. Niestety ze względu (przykro to pisać) na niski poziom wykształcenia naszych polityków, taki problem jak niezalezność technologiczna jest całkowicie ignorowany (a powinien stać na równi z niezależnością energetyczną). Takie prozaiczne wykorzystanie SuperTux’a daje choć iskierkę nadziei, że problem wolnego oprogramowania zostanie dostrzeżony. Może ta SuperCebula coś zrobiłaby w tej dziedzinie? Po takich jak te reakcjach takie prawdopodobieństwo się zmniejszyło. Czyżby ta witryna była powołana do zwalczania Wolnego Oprogramowania?
@Witek: o czym ty, za przeproszeniem, chrzanisz? Wolne oprogramowanie opiera się właśnie na GPL i udostępnianiu źródeł. Kto skorzysta z cudzej pracy a nie udostępni własnej – odbiera wolność. TO jest działanie na niekorzyść free software. Trzeba być… Nie napiszę, kim trzeba być żeby tego nie rozumieć, bo mnie wytną.
No cóż zastanów się co piszesz – jakie źródła miały być udostępnione? Co wnosiłyby do wolnego oprogramowania? Obrazki ze znaczkiem PO? Wybacz ale personalnie już twierdzę, że należysz do osób tworzących „złą agitację” wolnego oprogramownia.
@Witek: jeszcze raz. Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale właśnie napisałeś, że domaganie się uwolnienia źródeł działa na niekorzyść wolnego oprogramowania.
Przemyśl to raz, drugi, trzeci, i tak aż dojdziesz do właściwych wniosków.
Witek mówi o tym konkretnym przypadku, w którym do łamania GPL w żaden sposób nie doszło.
@Jacek Poplawski: Nie zamiata się niczego pod dywan. Rzecz w tym, że tak naprawdę ciężko stwierdzić, czy w którymkolwiek momencie doszło do złamania GPL (w obszarze, w którym to zarzucano). Więcej w moim wpisie nt. Super Cebuli.
Popieram Witka! Takie sprawy powinno się załatwiać mailem. Jeśli wtedy sztab Pana Cebuli wykazałby się niezrozumieniem lub lekceważeniem zasad wolnych licencji można uruchamiać zadymę. Nie oszukujmy się – podmiana kilku plików graficznych, czy błąd w linku do numeru wersji nie są zamierzonym ciosem przeciwko wolnemu oprogramowaniu i nie upoważniają do przypisywania kandydatowi takich a nie innych zamiarów.
Nie jestem zwolennikiem PO, ale muszę stanąć w obronie zdrowego rozsądku. W każdej takiej sytuacji trzeba na spokojnie odpowiedzieć sobie na pytania:
– co się stało?
– jaki był w tym cel?
– czy było to działanie zamierzone?
– jakie osiągnięto korzyści itd.
Gdyby to sztab PO czy PIS w kampanii prezydenckiej posługiwał się zmienioną wersją gry i odmówił opublikowania źródeł to mamy wtedy łamanie prawa i jawne pogwałcenie licencji. Gdy jednak – przepraszam, nie znam Pana Cebuli – niszowy kandydat (w skali kraju pewnie 99% Polaków nigdy nie słyszało) linkuje zły numer kodu źródłowego i nie umieszcza podmienionej grafiki z logotypem PiSu (swoją drogą co na to PiS? 😉 miał prawo wykorzystać ich znak?) lecz poprawia się po zwróceniu uwagi to…. muszę przyznać, że wpis ten ma charakter upolitycznionego pieniactwa.
Bicie piany o nic.
Ktoś wpadł na prosty/fajny pomysł, żeby w darmowej – jakby nie było – grze podmienić grafikę i zrobić z niej użytek w kampanii. To straszne i oburzające, nie wiem czy po takiej informacji będę w stanie dojść do siebie w ciągu najbliższych paru dni.
Jak rozumiem pożytek z „nowej” grafiki do SuperTux’a jest olbrzymi dla społeczności miłującej GPL. Jest o co walczyć.
@Mors: nie do końca masz rację, bo soft objęty jest prawem autorskim i tak zupełnie beztrosko do jego użytkowania podchodzić nie można. Łatwo tutaj naruszyć prawa osobiste bardzo konkretnych osób. Nawet jak to jest tak liberalne prawo, jak to ujmują wolne licencje – na ogół zupełnej dowolności użytku nie przewidują, a osobiste prawa autorskie są niezbywalne (nawet jak autor opuści ten padół psychoz, nerwic i szaleństwa, to i tak przez 70 lat spadkobiercy z jego dorobku będą korzystać). Zatem wypadek Super Cebuli nadawał się bardzo dobrze do przedyskutowania, bowiem sypatyczna GPL też ma swoje zagwozdki.
DOPÓKI BĘDZIE ISTNIAŁ GPL DOPÓTY JEGO ŁAMANIE BĘDZIE NA PORZĄDKU DZIENNYM.
Żadna inna licencja floss , nie tworzy tyle kłopotów i nie jest tak ostro krytykowana co GPL.
Co do tego przypadku – ewidentne złamanie 😀
Rotfl.
DOPÓKI BĘDZIE ISTNAIŁO PRAWO DOPÓTY JEGO ŁAMANIE BĘDZIE NA PORZĄDKU DZIENNYM!!!!!!!!!!1111
HURR DURR
+1
+OO
Pomijając GPL, twórcy Super Cebuli nie wszędzie zmienili nazwę programu i momentami przedstawia się ona jako Super Tux z oryginalnym copyright, co prawdopodobnie jest naruszeniem praw autorskich. Widać to na początkowych sekundach zamieszczonego video.
A nie łamią licencji dalej? Ja na stronie widzę link do źródeł supertuxa, nie do zmodyfikowanej gry. Wydaje mi się, że nawet jeśli zmienili same obrazki to powinni udostępnić paczkę ze źródłami po zmodyfikowaniu.
Nie czytałem całego wątku bo za dużo polityki. Może ktoś już zwrócił uwagę.
Niekoniecznie, bo jeśli podmienili tylko grafiki (co wynika z ich odpowiedzi), to one nie mogą być licencjonowane na GNU GPL, a nie ma osobnej informacji o ich licencjonowaniu. Także ściągając źródła SuperTuxa nie masz jedynie grafik, które możesz sobie raczej samodzielnie podmienić korzystając ze źródeł internetowych. Takie „bezpieczne minimum” jeśli idzie o respektowanie zasad licencji zostało IMO spełnione.