Windows 8 będzie znacznie tańszy niż Windows 7 (aktualizacja za ok. 130 zł)

  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Windows 8 będzie znacznie tańszy niż Windows 7 (aktualizacja za ok. 130 zł)

Data: 8 lipca, 2012

Microsoft drastycznie obniżył cenę aktualizacji do Windows 8 Professional. Niezależnie czy aktualnie używamy Windows XP, Visty czy Windows 7 za aktualizację zapłacimy ok 130zł (39 dolarów). Dla porównania dziś aktualizacja XP do Windows 7 Professional kosztuje ponad 650zł (199 dolarów). Powód? Konkurencja 🙂

Windows zawsze kosztował sporo pieniędzy. Koszt był na tyle wysoki że praktycznie nikt nie decydował się na aktualizację systemu. Zasadniczo ludzie migrowali na nowszą wersję dopiero gdy kupowali nowy komputer. Całość mocno kontrastowała z ceną aktualizacji w przypadku Mac OSX. Apple za aktualizację pobierał 100zł (30 dolarów) czyli kilka razy mniej niż Microsoft. W tym roku cena aktualizacji do MacOSX 10.8 została jeszcze bardziej obniżona i wynosi zaledwie 70zł (20 dolarów). Wygląda na to że Microsoft poczuł oddech konkurencji i został zmuszony do obniżenia ceny za nową wersję Windows.

Oficjalna cena aktualizacji z dowolnej wersji Windows to 39 dolarów (co przy dzisiejszym kursie daje ok. 130zł). Będzie ona obowiązywała aż do końca stycznia 2013r. To cena za dystrybucję cyfrową którą możemy sobie pobrać ze strony Windows.com i wypalić na płycie. System będziemy mogli zaktualizować lub zainstalować zupełnie na czysto na nowej partycji.

Będzie można także aktualizować się z wersji testowej Windows 8 RC. Nawet jeżeli była to czysta instalacja po formacie dysku. Jak więc MS będzie sprawdzał czy posiadamy licencję na XP/Vistę/7? Instalator poprosi nas o dowolny klucz licencyjny starszej wersji Windows jaki posiadamy. Cieszy mnie ta opcja ponieważ używam od kilku miesięcy Windows 8 i nie bardzo chciałoby mi się wracać do Visty tylko po to by kupić aktualizację.

Więcej informacji można przeczytać na stronach:
Microsoft: Upgrade to Windows 8 Pro for $39.99
Windows 8 Release Preview users can upgrade to final edition for $39.99 with prior valid license

Jak więc widać nie ma nic lepszego niż konkurencja. Myślę że obniżka jest mocno związana z obniżkami cen systemów MacOSX oraz coraz większą popularnością sprzętu tej firmy (IPad itp.). Trudno sprzedać system za 199 dolarów jeżeli konkurencja sprzedaje aktualizację do MacOSX 10.8 za 19 dolarów. Cena 39.99 dolarów nadal jest większa niż Apple ale różnica nie jest już taka duża jak wcześniej. Oby taka polityka cenowa pozostała już na stałe.

Kto nie miał zamiaru się aktualizować ten i tak się nie będzie aktualizował niezależnie od ceny. Ale te osoby które planowały migrację będą miały okazję zrobić to zdecydowanie taniej.

Podobne wpisy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone


  1. MikolajS pisze:

    Co ma cena aktualizacji Maca do ceny aktualizacji windows? Jak ktoś kupił maca to nie będzie go aktualizował do windows nawet za darmo 🙂
    Celem Microsoft jest uzyskać maksymalną popularność platformy (stara taktyka), aby móc zarabiać na sklepie z aplikacjami, a być może okaże się, że na nowy system trzeba kupić nowe oprogramowanie bo stare z 7-ki nie działa. Firma chce pójść w zamykanie platformy i zarabiać jak Apple, opłaci się jej przyciągnięcie jak największej liczby klientów.

    1. Artur pisze:

      Chodziło mi o obniżenie kosztów migracji. W przypadku Apple migracja na nowsze wersje jest znacznie tańsza. Było 29 dolarów teraz jest 19 dolarów. Tym samym system rozwija się szybko bo użytkownicy w miarę szybko się aktualizują i mają dostęp do nowszych funkcji (np. iCloud). Trudno byłoby dziś znaleźć osoby używające MacOSX 10.1 który był odpowiednikiem Windows XP. Na platformie Windows 10 letni system XP wciąż ma pozycję dominującą.
      http://marketshare.hitslink.com/operating-system-…

      Dlaczego ludzie wciąż używają XP? Ponieważ aktualizacja była 10x droższa niż w przypadku komputerów Apple. Cena aktualizacji Windows XP Professional do nowszych wersji takich jak Windows 7 Professional wynosi dziś 199 dolarów (ponad 650zł). Windows XP w porównaniu z najnowszymi wersjami MacOSX wygląda bardzo blado. MS próbuje więc podążać śladem Apple i obniżył cenę aktualizacji XP do 39 dolarów. W ten sposób chce skłonić do migracji osoby które używają XP

      Silna pozycja Apple zmusiła MS do obniżki ceny. To jest zaleta konkurencji.

  2. W Windows 8 przydałyby się tylko 3 wersje:
    – Windows 8 IE (Idiot Edition tudzież American Edition 🙂 ), mająca interfejs z maksymą "nie dotykaj naszego GUI!" i "Eksplorator – nie ruszaj tego, tu są nasze trojany". Metro takie. Target: Chcący zaszpanować ludzie nie mogący sobie pozwolić na Maca, ludzie nie chcący się nauczyć co to jest komputer.
    – Windows 8 UE (User edition) – mająca możliwości skryptowe, linię poleceń, lecz normalny system plików i środowisko umożliwiające ergonomiczną pracę (zasada "minimum kliknięć"), szerokie możliwości łatwego dostosowywania UI (takie jak w Win2K/XP, Win7 pokazał, że dla MS nagle stało się to nie do zrobienia). Przyda się dla tych, co korzystają z komputera w szerokim stopniu, wiedzą co to jest partycja, plik, katalog, korzystają ze skryptów, ale nie chcą babrać się ciągle w linii komend i wolą wiele rzeczy robić efektywnie z GUI.
    – Windows 8 PE (Programmer edition) – to co wersja powyższa plus wiele szersze możliwości konfiguracyjne na zasadzie Linuksa – rejestr w Edicie, po zainstalowaniu ustawianie każdego komponentu na uruchamianie w odpowiednim dla siebie momencie, zaczynając konfigurację od linii poleceń, GUI od pustego pulpitu, może z kursorem. Wersją tą zainteresowani byliby administratorzy czy producenci komputerów specjalizowanych (PoS, dedykowane systemy itp.), jak i użytkownicy mający dużo wolnego czasu.

  3. O około 1130 zł za drogo.
    Gdyby dopłacali do swojego systemiku na antywirusa i kilkadziesięt koniecznych aplikacji, których windows nadal nie doczekał się w standardzie (jak Linux 10 lat temu) oraz płacili za straty psychiczne wywołane używaniem windowsa, to może wtedy można by ewentualnie zastanowić się nad instalacją systemu windows firmy microsoft.
    Ale tak to raczej trafia jak zwykle tylko do niedoinformowanych i najglupszych klientow…

    1. Artur pisze:

      W Windows 8 domyślnie jest antywirus zainstalowany.

      Większość aplikacji w sklepie będzie pewnie darmowa jak pod Androidem i innymi systemami mającymi zintegrowane sklepy. Programiści zdecydują się zarabiać na reklamach lub na płatnościach wewnętrznych na funkcje ekstra. Firmy tworzące oprogramowanie mają to już opanowane dzięki Androidowi oraz iOS

      Oczywiście pewnie najciekawsze aplikacje będą kosztowały 2-3zł. Jak ktoś włożył sporo pracy w aplikację to pewnie będzie chciał te 3 zł zarobić. Komputerów z Windows jest ponad miliard więc zdobycie kilku tysięcy użytkowników powinno być znacznie łatwiejsze niż w przypadku systemów mobilnych

    2. !__aix__! pisze:

      "straty psychiczne wywołane używaniem windowsa"

      Większość userów linuksa tak go kocha, że ma na drugiej partycji zainstalowanego Windowsa :). W druga stronę to nie działa.

  4. Mikołaj pisze:

    @Artur:
    Obniżenie cen upgradu to dobry ruch dla użytkowników. Ale jest to o tyle trudniejsze dla Microsoftu, że on zarabia na samym oprogramowniu a nie na sprzęcie jak Apple. Oczywiście Microsoft zauważył, że jeszcze więcej można zarobić na sklepie i innych usługach wokół systemu, stąd obniżka.

    Co do ustalenia cen w sklepie Microsoftu to zupełnie fantazjujesz. Firmy programistyczne trzymają się systemu w którym mogą zarobić, dlatego tak bardzo wzrosła popularność Objective-C. Niskie ceny może wywołać jedynie duża konkurencja. Co do tych miliardów użytkowników to należy jeszcze sporo poczekać, bo dużo czasu upłynie zanim użytkowników Windows 8 będzie tyle co Windows 7 i to pomimo niskiej ceny upgradu. Nie jestem przekonany, że system z tym brzydkim UI się przyjmie. Może się okazać, że Microsoft będzie musiał przygotować szybko Windows 9, tak jak już to było z ME i Vistą.

    1. _asd pisze:

      przecież to brzydkie gui masz tylko jako menu start, do którego tak naprawdę wcale nie musisz wchodzić nigdy. WIndows+D przenosi Cie do desktopu i tam masz w zasadzie już win 7 z drobnymi zmianami.

      1. Wpadłem jeszcze na jeden pomysł, czysta teoria: "Przypiąć" koło menu Start (które potem ukryć grzebiąc w zasobach) skrót do programu, który wyświetlałby normalne menu. Napisanie takiego programu nie byłoby szczególnie trudne, weź skróty z katalogu, zindeksuj, potem wyświetl z indeksu, jak modyfikacja zmień, zsynchronizuj.
        Ale nie o brzydkie GUI nawet chodzi, nie chodzi nawet o wymaganie praktycznie HD by zacząć używać menedżera plików (wstążka w eksploratorze – i bez naprawdę wysokiej rozdzielczości zobaczysz 3 pliki i wstążkę na pół ekranu), ale o popadanie w skrajności – mamy Linuksa będącego dzisiaj pod względem łatwości użycia na poziomie komputerów, które przychodziły z monitorem (umówmy się, żeby uruchomić sporą część sprzętu trzeba coś skompilować), i Win8 na poziomie MS Boba. Tak, czekam na Haiku OS, może tu będzie lepiej.

        Prywatnie uważam menu start z wyszukiwarką jako środkiem pierwszego użycia za wyrób niepełnowartościowy. Już wspominałem dowcip:
        " – Panie, komputer mi nie działa!
        – A co się dzieje?
        – Piszę mu "Jaki jest dziś dzień" a on mi odpowiada "Bad command or file name"!"
        I niestety wprowadzenie takiej wyszukiwarki jest powrotem do tych czasów, w których poleceń trzeba było uczyć się na pamięć. To mogłoby działać, gdyby z każdym programem przychodziła lista słów kluczowych w języku lokalizacji systemu, ale… czy komuś by się chciało?

        1. Artur pisze:

          Jeżeli chcesz mieć skrót do aplikacji metro to możesz sobie to zrobić jako skrót na pasku zadań. Będziesz miał folder ze wszystkimi skrótami z menu start
          http://windows8themes.org/more-shortcuts-create-m…

          Ja osobiście lubię 'metro'. Większość programów jest słaba ale jest też kilka dobrych takich jak Tuba.fm, Coctail Flow, stacje telewizyjne typu SkyNews czy bardzo fajna aplikacja The Big Picture (pokazująca co się zdarzyło na świecie przez ostatni tydzień w formie najlepszych zdjęć fotoreporterów)

          Ogólnie interfejs 'metro' straszy tylko na obrazkach. Już teraz jak się przejrzy sklep to da się tam znaleźć kilka fajnych appek. Za pół roku jak pojawi się pełna oferta aplikacji w tym aplikacje płatne (w cenie kilku groszy) to będzie taka namiastka aplikacji z IPada na PC.

          1. Metro to interfejs do czego innego niż klasyczny Windows.
            Zauważ, że w sklepie nie ma praktycznie programów użytkowych – są programy rozrywkowe (nawet programy matematyczne nie są uniwersalne, a większość jest edukacyjna). I Metro jest do rozrywki przystosowane. Jeżeli workflow z jakimiś danymi obejmuje przejście przez kilka różnych programów, to mając ideologię Metro lepiej zacząć pisać własny program.
            Każdy stosuje komputer do czegoś innego – ja stosuję go do rozrywki w stopniu niewielkim, zaś najczęściej siedzę przy języku skryptowym i pakiecie algebraicznym, czasem zarządzanie burd… plikownią na dysku, która jest wymagana przez kilka innych maszyn. Tablety są urządzeniami do rozrywki stworzonymi (kto myśli inaczej niech spróbuje na tablecie programować 🙂 ) i Metro tutaj jest świetnym interfejsem.

          2. Artur pisze:

            Sporo ludzi używa komputerów do rozrywki. Mało kto jest zainteresowany tabletem a każdy powinien mieć możliwość używania takich aplikacji jak Coctail Flow. Do tej pory trzeba było mieć smartfon z Androidem, iOS lub WP7. Teraz wystarczy tylko zwykły komputer PC który jest w każdym domu. Takich aplikacji jak Coctail Flow będą tysiące. Różne przepisy kucharskie itp. Coś co do tej pory było prostą stroną WWW teraz może być ładniejsze i bardziej tabletowe.

            Dostępne nawet dla osób które nigdy nie będą miały tabletu. Nie każdy chce wydać 1000-2000zł na tablet po to by używać prostych aplikacji. Takie aplikacje powinny działać na zwykłym PC

          3. mikolajs pisze:

            Tablety jeszcze stanieją. Niedługo pojawi się więcej tabletów z Tegrą 3 i Androidem. A wygoda użytkowania tabletu powoduje, że każdy kto chce użyć przeglądarki, oglądnąć filmik itp. będzie chętniej sięgał po tablet niż stacjonarkę.

    2. Artur pisze:

      "bo dużo czasu upłynie zanim użytkowników Windows 8 będzie tyle co Windows 7"

      Analitycy miesiąc temu zapowiedzieli że Windows 8 sprzeda się w 380 milionach licencji w ciągu pierwszego roku. To było jeszcze wtedy gdy każdy myślał że aktualizacja będzie kosztowała 100-199 dolarów. Microsoft jednak upierał się że licencji sprzeda więcej. Teraz po obniżce ceny bardziej wierzę w szacunki MS czyli 500 milionów do końca 2013r.

      Oczywiście Windows 7 sprzedał się już 700 milionów razy i pewnie drugie tyle jest pirackich kopii. Tak więc 400-500 milionów komputerów z Windows 8 to nadal będzie mniej niż Win7. Jednak to kilka razy więcej niż wszystkie tablety z IOS, Androidem, WebOS itp.

      Developerom opłacało się pisać aplikacje dla WP7 który sprzedał się w mniej niż 10 milionach egzemplarzy. Taki wynik Windows 8 osiągnie po pierwszym weekendzie.

      1. mikolajs pisze:

        "po obniżce ceny bardziej wierzę w szacunki MS czyli 500 milionów do końca 2013r."
        Myślisz, że luzie zaczną się rzucać na nowy system. Być może najwięcej nowych Windows 8 pojawi się dzięki aktualizacji, ludzie kupują sprzęt w swoim tempie tak jak jest im potrzebny. Tylko użytkownicy Apple kupują wszystkie nowości 😉
        Nie wiem jak można wierzyć w szacunki MS po tych wszystkich Windows Phone

        1. Artur pisze:

          Wartość 380 milionów to czysta sprzedaż nowych komputerów PC. Tu nic się nie zmienia od lat. Każdy nowy komputer będzie miał Windows 8 a takich komputerów co roku sprzedaje się ok 400 milionów.

          Druga sprawa to ilość osób które zdecydują się na aktualizację komputera z XP, Visty, Win7:

          – Win 7 Pro na Win 8 Pro to głównie większa wydajność i sklep z aplikacjami
          – Win 7 Home na Win8 Pro to dodatkowo migracja na lepszą wersję
          – z XP lub Visty to zaoszczędzają 500zł w stosunku do ceny Win7 Pro.
          – Jak ktoś ma system 32 bitowy to ma doskonałą okazję by tanio zmienić go na system 64 bitowy.

          Jak widzisz powodów jest sporo. Microsoft nigdy w swojej historii nie miał tak taniego Windowsa.
          Żaden ich system też nie był tak szybki jak W8. A na dodatek dostajesz sklep z tysiącami aplikacji.

          1. mikolajs pisze:

            Faktycznie jeśli Microsoft będzie sprzedawał tylko Windows 8 to jest to całkiem realne.
            Mimo wszystko nie spodziewałbym się jednak bardzo dużej migracji ze starszych Windowsów na ósemkę. Ludzie nie lubią zmieniać coś co działa i wiedzą jak się tego używa. Wszelkie zmiany interfejsu to dla większości użytkowników zło 🙂

            "Win 7 Pro na Win 8 Pro to głównie większa wydajność"
            Windows 7 w wersji RC był szybszy o Visty, obecnie mają porównywalną wydajność. To samo będzie ósemką.

            "A na dodatek dostajesz sklep z tysiącami aplikacji. "
            A jak będzie z innymi dostawcami? Jeżeli sklep Microsoftu będzie jedynym sposobem zakupu aplikacji to nie jest to dobra wiadomość dla użytkowników.

          2. Jarek pisze:

            Dla domowego użytkownika, który ma ochotę gonić za "nowinkami", to może jest to jakaś atrakcja, dla pozostałych nie.

            Przy rozwiązaniach biznesowych cena samego systemu nie ma znaczenia (nawet może być za darmo), ważne są koszty migracji (dotyczy to nie tylko Windows, ale każdego innego systemu), które mogą być bardzo duże. Ważne jest czy aplikacje (pracujące na danym komputerze) wspierają nowy system. Zdarza się, że te bardziej skomplikowane programy oficjalnie wspierają nowy system tak ok. 1-2 lata po jego wydaniu.

            Ktoś mądry powiedział: "jak coś działa dobrze to tego nie zmieniaj" 🙂

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Newsletter OSnews raz w tygodniu. Bez reklam.