Sony ponownie stanęło przed wyzwaniem, które staje się coraz bardziej nieubłagane dla każdego producenta flagowych smartfonów – jak zaoferować rzeczywisty progres, kiedy innowacje zaczynają się wyczerpywać? Xperia 1 VII, zaprezentowana w maju 2025 roku, to doskonały przykład tej dilematycznej sytuacji. Telefon przybywa na rynek jako jeden z najdroższych flagowców dostępnych na rynku, lecz jednocześnie jego ulepszenia budują się głównie na fundamentach poprzednika, oferując bardziej ewolucję niż rewolucję.
Odziedziczone piękno – design, który nie wymaga zmian
Estetyka Xperia 1 VII to świadoma decyzja Sony – telefon zachowuje niemal identyczny wygląd względem swojego poprzednika, Xperii 1 VI. Może to wydawać się konserwatywne, ale warto przyjrzeć się temu podejściu bardziej uważnie. Matowe, teksturowane tło, które definiuje obecną generację, stanowi odświeżającą alternatywę dla powszechnych szklanych pleców konkurencji. Zamiast tandetnego, plastikowego brzmienia, użytkownik styka się z autentycznie premium materiałami, które inspirują pewność w użytkowaniu.
Ekran 6,5-calowy z proporcją 19,5:9 utrzymuje charakterystyczny dla serii format. Choć obecna generacja rezygnuje z 4K na rzecz FHD+, Sony wprowadził znaczące ulepszenia pod kątem jasności i kolorystyki. Szczytowa jasność wzrosła o około 20 procent, osiągając prawie 1500 nitów w trybie HDR. To oznacza lepszą widoczność w słonecznych warunkach – szczególnie ważne dla urządzenia skierowanego do fotografów i twórców treści. Dodatkowo, drugi czujnik luminancji umiejscowiony na obudowie wspomaga automatyczną adaptację jasności, a także poprawę kalibracji kolorów.
Dźwięk – nieszablonowe podejście Sony
W czasach, gdy większość producentów wyzbywała się złącza słuchawkowego, Sony wciąż je oferuje. To nie byłoby godne uwagi, gdyby nie fakt, że to praktycznie ostatni flagowiec na rynku, który upiera się przy tej „archaicznej” funkcji. Ale Sony poszło znacznie głębiej – gniazdo słuchawkowe zostało wzbogacone komponentami pochodzącymi z serii Walkman, zapewniając wyższą jakość przewodowego audio.
Całość wspierana jest przez stereo głośniki z wzmocnionym basem, obsługę LDAC, Hi-Res Audio oraz Dolby Atmos. Dla treści skompresowanych Sony dostarcza DSEE Ultimate – rozwiązanie oparte na AI, które ma na celu odrestaurowanie detali utraconych w procesie kompresji. Funkcjonalność ta wyróżnia Xperię 1 VII spośród konkurencji, szczególnie dla audiophilów i profesjonalistów pracujących ze zvukiem.
Aparat – intelektentne ulepszenia z rezerwacjami
System kamer to historycznie główna siła Xperii 1 VII. Tutaj Sony dokonało rzeczywiście zauważalnych zmian. Ultraszerokokątny aparat uległ kompleksowej modernizacji – nowy sensor 48MP o wymiarach 1/1.56 cala stanowi dosłownie dwukrotne powiększenie w stosunku do modelu VI. Jego jasność f/2 (w porównaniu z f/2.2 wcześniej) sugeruje lepszą wydajność w słabych warunkach oświetlenia.
Jednak rzeczywistość przetestowania pokazuje zjawisko, które regularnie pojawia się w recenzjach – hiper-nowoczesne, zbyt agresywne przetwarzanie HDR może prowadzić do przepalonych białek w scenach o dużym kontraście. Główny aparat 48MP oraz tele 12MP z ciągłym zoomem optycznym 3.5x-7.1x przechodzą z poprzedniej generacji niezmienione.
Warto również przeczytać: „Nie daj się zwieść megapikselom: co jeszcze warto wiedzieć przed zakupem smartfona z dobrą kamerą na Black Friday?”, – to może pomóc w podjęciu decyzji o aparacie, zwłaszcza dla tych, którzy planują zakup nowego telefonu.
Sony wprowadził również funkcje softwarowe, które rzeczywiście robią wrażenie. Xperia Intelligence to zestaw narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, dedykowanych fotografii i filmowaniu. Tuż obok pojawił się AI Camerawork – system stabilizacji wideo, który śledzi poruszające się obiekty przy użyciu inteligentnego kadrowania sensorów i algorytmów AI. Obserwatorzy testujący telefon potrafili lepiej utrzymać w kadrze szybko poruszające się obiekty, jednak skuteczność spada przy fotografowaniu przedmiotów nieżywych.
Aparat przedni 12MP wspiera nagrywanie wideo 4K do 60 klatek. Choć to solidne, współczesne smartfony oferują zbliżoną funkcjonalność. Warto również zwrócić uwagę na perspektywy innowacji w aparatach, co zostało poruszone w artykule „Czas na rewolucję: Jak Apple, Samsung i Google mogą ożywić aparaty w telefonach”.
Wydajność i ładowanie – kompromisy premium
Snapdragon 8 Elite zapewnia topową wydajność, stanowiąc rzeczywisty skok względem poprzednika. Dla graczy wymagających najwyższych ustawień grafiki z ray tracingiem i 120 Hz może to stanowić różnicę. Dla przeciętnego użytkownika? Różnice pozostają stosunkowo nieznaczne w codziennym użytkowaniu.
Bateria 5000 mAh z szybkim ładowaniem 30W wprawdzie zapewnia doskonałą wytrzymałość, jednak konkurencja w tej cenie oferuje równoważne parametry. Ładowanie bezprzewodowe wspierane, ale fakt pozostaje – ładowanie kablem zajmuje więcej czasu niż u flagowców Pixela, a wydajność termiczna nie dorównuje serii Galaxy.
Ekranowy czytnik linii papilarnych – niedoskonały towarzysz
Boczny czytnik linii papilarnych sprawdza się poprawnie pod warunkiem, że palce są suche i czyste. Każda plamka, zanieczyszczenie czy nawet drobne okruszki ciastka interpretowane są jako przeszkoda do weryfikacji, stawiając użytkownika przed frustrującą sytuacją braku dostępu do urządzenia.
Nowoczesne funkcje – gdzie ich brakuje?
Tu pojawia się istotna kwestia. Sony nie oferuje zaawansowanego przetwarzania obrazów znanych z Pixeli – brak automatycznego usuwania niechcianych obiektów czy streszczania dokumentów za pomocą AI. Dostępny jest jedynie Magic Eraser z aplikacji Google Photos oraz chmurowy Gemini. To znaczący niedomaga dla telefonu tej klasy cenowej.
Przechowywanie i łączność – rzadkie rzeczy w 2025 roku
Slot microSD – to już praktycznie artefakt technologiczny. Xperia 1 VII to jeden z ostatnich flagowców utrzymujących tę możliwość. Dostępne opcje to 256GB lub 512GB z 12GB/16GB RAM, co stanowi solidny zestaw. Wi-Fi 7 zapewnia nowoczesną łączność bezprzewodową.
Cena i pozycjonowanie – droga bez wystarczającej rekompensaty
Cena £1399 stawia Xperię 1 VII wśród najdroższych flagowców na rynku. Tu leży esencja dylematu: czy rzeczywiście nowe narzędzia AI fotograficzne, ulepszony aparat ultraszerokokątny oraz wyższy chip Snapdragon uzasadniają skok cenowy względem poprzednika? Dla zawodowych fotografów i twórców wideo – być może. Dla regularnych użytkowników? Różnica między VII a VI wydaje się zbyt subtelna, by ją wytłumaczyć finansowo.
Sony pozycjonuje to urządzenie jako rezultat synergii między Alpha (fotografia), Bravia (display) i Walkman (audio). To lojalność wobec autentycznych profesjonalistów – ale czy wystarczy jej, aby uzasadnić konwersację od konkurencji?
Werdykt – czy Xperia straciła swoje rozróżniające cechy?
Xperia 1 VII to piękny, dobrze zbudowany telefon z wyjątkowym fokusem na pracę kreatywną. Ale to również urządzenie, które ewoluuje zbyt powoli w świecie, gdzie konkurencja oferuje równoważne, a czasami lepsze rozwiązania za mniejszą cenę. Brak znaczących innowacji w baterii, wydajności ogólnej czy gromadzeniu danych sprawiają, że powód do upgrade’u z VI na VII wydaje się zawężony.
Sony pozostaje wierny swojej wizji – specjalizowana, niszowa alternatywa dla profesjonalistów. To jednak oznacza, że dla większości konsumentów, którzy szukają najlepszego smartfonu bez kompromisów, odpowiedź brzmi: Xperia 1 VII to nie jest właściwy wybór. Telefon funkcjonuje najlepiej jako drugie urządzenie dla fotografa czy filmowca, nie zaś jako codzienne narzędzie dla każdego.







