GMKtec ponownie zwraca uwagę na swój mini PC NucBox M5 Ultra, a największą zaletą tego modelu jest bardzo agresywna cena. Urządzenie startuje od około 330 dolarów w wersji barebone, czyli bez pamięci RAM i dysku SSD, a przy zakupie większej liczby sztuk koszt może spaść nawet do 280 dolarów za egzemplarz. Na tle rynku, gdzie kompaktowe komputery często szybko przekraczają granicę opłacalności, taka oferta wygląda wyjątkowo atrakcyjnie.
Co dostajemy w podstawowej konfiguracji
M5 Ultra bazuje na ośmiordzeniowym procesorze AMD Ryzen 7 7730U, wspieranym przez 16 wątków i taktowanie sięgające 4,5 GHz. Producent dorzuca także dwa porty 2.5GbE, obsługę Wi‑Fi 6E, Bluetooth 5.2 oraz wyjścia umożliwiające podłączenie trzech monitorów jednocześnie. To sprawia, że sprzęt nie jest tylko tanim komputerkiem do podstawowych zadań, ale sensowną platformą do pracy biurowej, domowego serwera czy stanowiska wielomonitorowego.
Warto jednak pamiętać o jednym istotnym haczyku: kupujący muszą samodzielnie dobrać pamięć DDR4 SO-DIMM oraz dysk SSD. Dla części osób może to być wada, ale dla innych będzie to wręcz plus, bo pozwala dopasować konfigurację do własnych potrzeb i budżetu. Przy obecnych cenach podzespołów taki model sprzedaży nadal może być korzystny.
To jeden z tych mini PC, które pokazują, jak bardzo rynek dojrzał cenowo. Kiedyś taka specyfikacja w tej kwocie byłaby trudna do wyobrażenia. Dziś największym pytaniem nie jest już „czy się da”, tylko „na czym producent oszczędził”.
Procesor z myląco nowym oznaczeniem
Najciekawszy, a zarazem najbardziej kontrowersyjny element tego mini PC to zastosowany układ. Ryzen 7 7730U brzmi jak nowoczesny procesor z rodziny 7000, ale w praktyce jest to konstrukcja wywodząca się z wcześniej znanej architektury Zen 3. W uproszczeniu mamy tu odmianę bardzo zbliżoną do Ryzen 7 5825U, a ten z kolei jest odświeżeniem jeszcze starszego Ryzen 7 5800U.
To oznacza, że nie należy spodziewać się najnowszych technologii rodem z nowszych generacji AMD. Z drugiej strony, sam układ nadal oferuje przyzwoitą wydajność do codziennych zastosowań i w swojej klasie cenowej potrafi bronić się całkiem skutecznie. Dla wielu użytkowników ważniejsze będzie to, co komputer potrafi realnie zrobić, niż sama data premiery procesora.
Lenovo wprowadza mini PC ze sklepem z 8000 umiejętności AI – czy to przyszłość komputerów? To ciekawy przykład, jak producenci próbują łączyć kompaktowe formy z nowymi funkcjami.
Dużo możliwości rozbudowy
Na plus trzeba zaliczyć też dopracowaną konstrukcję wewnętrzną. GMKtec wyposażyło ten model w dwa sloty na pamięć DDR4-3200, co pozwala rozbudować zestaw nawet do 64 GB RAM. Do tego dochodzą dwa gniazda M.2 2280, więc użytkownik może sam zdecydować, jaką konfigurację magazynu danych chce stworzyć.
Nie wszystko jest jednak idealne. Ze względu na ograniczenia procesora obsługiwane są wyłącznie interfejsy PCIe 3.0, więc nie ma tu wsparcia dla szybszego PCIe 4.0. Producent deklaruje możliwość zastosowania nawet dwóch nośników po 8 TB każdy, ale warto pamiętać, że maksymalny potencjał tych slotów nie będzie wykorzystany tak, jak w droższych konstrukcjach.
Łączność, która robi wrażenie
To właśnie sekcja portów i komunikacji wyróżnia M5 Ultra najbardziej na tle wielu konkurentów. Na pokładzie znalazły się dwa kontrolery Realtek RTL8125 2.5GbE, co może zainteresować osoby potrzebujące szybszej sieci przewodowej. Do tego dochodzą moduły Wi‑Fi 6E i Bluetooth 5.2, więc zestaw jest naprawdę kompletny jak na mini PC tej klasy.
Na tylnej i bocznej ściance nie zabrakło też bogatego wyboru złączy. Użytkownik dostaje m.in. port USB o przepustowości 10 Gb/s z obsługą zasilania 100 W, dwa porty USB 3.2 Gen 2 Type-A oraz dwa starsze USB 2.0. Jest też HDMI 2.0, DisplayPort i USB-C, co pozwala na wygodne podłączenie akcesoriów oraz monitorów bez konieczności stosowania nadmiaru przejściówek.
Dla kogo będzie to dobry wybór
Ten model wydaje się szczególnie interesujący dla osób, które szukają taniego, ale elastycznego komputera do pracy, domowego biura albo lekkich zadań serwerowych. Nie jest to sprzęt dla tych, którzy oczekują topowej wydajności procesora lub najnowszej platformy AMD. Jeśli jednak priorytetem jest rozsądna cena, duża liczba portów i możliwość samodzielnej rozbudowy, NucBox M5 Ultra ma sporo argumentów po swojej stronie.
W praktyce to właśnie opłacalność może okazać się największym atutem tego mini PC. Mimo że procesor nie należy do najświeższych, cała reszta zestawu prezentuje się bardzo solidnie jak na segment cenowy poniżej 400 dolarów. GMKtec pokazuje więc, że mały komputer nie musi być drogi, by oferować przyzwoitą funkcjonalność i szerokie możliwości konfiguracji.


NucBox M5 Ultra za 330 dolców? To prawie czysta magia w dzisiejszych czasach. Ryzen 7 7730U brzmi super, ale to chyba tylko nowa naklejka na starą architekturę. I to, że muszę sam dobierać pamięć i SSD? Trochę słabo, ale kto wie, może się cieszyć z modowania. Będę się przyglądać!
Zastanawiam się, dla kogo jest ten sprzęt. Chyba nie kupię, bo za 330 dolców wybitnych wydajności nie oczekuję. Piszą, że do biura i serwera, ale ja potrzebuję czegoś mocniejszego do gier i renderowania. Czy te porty naprawdę o czymś świadczą?
Pytam się, gdzie tu sens? M5 Ultra niby tani, ale z tymi starymi procesorami? Niby Ryzen 7, a jednak to przeszłość, więc nie ma co liczyć na cuda. Ciekaw jestem, jak wypada w konkurencji z innymi mini PC.
Ogólnie jak za te pieniądze, to oferta daje radę, ale jeden słaby punkt to mocno nieaktualny procesor. Wolałbym, żeby firma postawiła na nowsze układy. Chociaż możliwości rozbudowy mogą być plusem, aleądaje, za co zapłacisz.
Tylko 330 dolców? Super cena, ale mam wrażenie, że jak będę chciała coś rozszerzyć, to się zderzę z problemami. I po co te porty, skoro w pakiecie i tak nie mam pamięci? Może jeszcze warto na to spojrzeć z dystansem.
Rzuciłem okiem na to urządzenie, ale kompletnie mnie nie przekonuje. Nie widzę sensu inwestowania w sprzęt z takim procesorem, gdy mogę dorzucić i kupić coś lepszego. Mimo że możliwości konfiguracji są super, to i tak wolę nie marnować kasy na coś, co za szybko zasyfi.