Rynek kryptowalut przechodzi przez jeden z najtrudniejszych okresów w tym roku. Bitcoin, najważniejsza cyfrowa waluta, spadł poniżej poziomu 94 000 dolarów — osiągając cenę, której nie widział od maja. To dramatyczne załamanie nastąpiło na tle eskalacji strachu inwestorów, co odzwierciedlone jest we wskaźniku Fear & Greed Index, który osiągnął poziom 10 — najniższy od końca lutego.
Spadek pod ciśnieniem paniki
Ostatnie tygodnie przyniosły nieubłagane spadki ceny bitcoina. Kryptowaluta, która jeszcze niedawno zbliżała się do 100 000 dolarów, teraz traci kolejne tysiące w wyniku masowych wyprzedaży. Indeks Fear & Greed wynoszący zaledwie 10 punktów sygnalizuje stan ekstremalnego strachu — najgorszą możliwą ocenę sentymentu na rynku. Dla porównania, norma na rynku to odczyt na poziomie 50 punktów, gdzie panuje względna równowaga między optymizmem a pesymizmem.
Przyczyny spadków są wielowarstwowe. Analitycy wskazują na kombinację kilku czynników: realizację zysków przez wcześniejszych nabywców, niepewność makroekonomiczną, niską płynność rynku oraz odpływ instytucjonalny. Historia pokazuje, że pojawienie się Fear & Greed Index na tak niskim poziomie zwykle poprzedza odreagowanie wzrostowe — jednak tym razem inwestorzy pozostają zahipnotyzowani perspektywą dalszych spadków.
Zobacz także: jak już spadek poniżej $95.000 wygenerował likwidację longów >
Paradoks instytucjonalnych zakupów
Tym, co wyróżnia obecny kryzys, jest znaczny kontrast między panika retailem a spokojnym działaniem instytucji. Chociaż drobni inwestorzy masowo sprzedają swoje zasoby, powodując likwidacje warte 19 miliardów dolarów, duże instytucje finansowe — w tym BlackRock i Fidelity — aktywnie kupują poprzez fundusze ETF.
W roku 2025 środki zgromadzone w bitcoinowych ETF-ach wzrosły o 24 miliardy dolarów, mimo panującego chaosu na rynku. Długoterminowi inwestorzy zwolnili z portfeli około 62 000 BTC od października, ale większość tych monet trafiła bezpośrednio do instytucjonalnych funduszy. To sugeruje, że obecna sprzedaż może stanowić strukturalny transfer zasobów od inwestorów detalicznych do graczy instytucjonalnych, a nie oznakę szczytu cyklu byczego. Na temat tego zjawiska warto przeczytać artykuł Wieloryby Bitcoinowe a Reszta Społeczności: Kto Tak Naprawdę Zyskuje?.
Techniczne poziomy i perspektywy krótkoterminowe
Z perspektywy analizy technicznej sytuacja wygląda zawiło. Bitcoin oscyluje w przedziale między 94 000 a 96 000 dolarów, testując kolejne wsparcia. Analitycy wskazują, że kluczowymi poziomami do obserwacji są 89 000 oraz 85 000 dolarów, które mogą stanowić następne cele dla niedźwiedzi.
Niektórzy eksperci sugerują jednak, że może to być ostatni etap sześciomiesięcznej fazy niedźwiedźia, po której rynek wznowi wzrost. Kyle Reidhead z Milk Road przewiduje, że bitcoin może przebić się na poziom 90 000 dolarów przed silnym odbiciem, opierając się na historycznych wzorcach, kiedy warunki ekstremalne poprzedzały rozmachy wzrostowe.
Konstelacja czynników nastroju rynkowego
Analitycy Santiment wykazali, że negatywne dyskusje na platformach społecznych dotyczące Bitcoina, Ethereum’a i XRP narastają ostro. Gdy stosunek pozytywnych do negatywnych komentarzy spada znacznie, zwykle oznacza to przesycenie pesymizmem i zbliżające się odbicie. Obecne warunki wskazują na poziomy znacznie poniżej normy dla wszystkich trzech najważniejszych aktywów cyfrowych.
Sentyment na rynku akcji również wzmacnia niedźwiedzią narrację. Globalna niepewność ekonomiczna, nieprzewidywalność polityczna i obawy dotyczące stóp procentowych promieniują na rynek kryptograficzny, gdzie inwestorzy szukają bezpiecznych przystani. Dla wielu podmiotów ryzyko związane z kryptowalutami wydaje się w tym momencie zbyt duże, co powoduje masowe wycofywanie kapitału.
Rozbieżność między prognozami a obecną rzeczywistością
Ciekawą dysharmonię stanowi kontrast pomiędzy obecnym stanem a poprzednimi optymistycznymi prognozami ekspertów. Analitycy z Bernstein przewidywali, że bitcoin osiągnie 200 000 dolarów do końca 2025 roku, niezależnie od wyników wyborów prezydenckich w USA. Inne prognozy mówiły o poziomach 130 000–150 000 dolarów w czwartym kwartale tego roku.
Tymczasem rzeczywistość okazała się znacznie bardziej skomplikowana. Choć bitcoin wznowił wzrost po wyborach w Stanach Zjednoczonych — trafiając pod koniec października na nowe szczyty — obecny spadek ukazuje, że rynki kryptograficzne pozostają niezwykle podatne na wahania sentymentu i przepływy kapitału.
Co dalej? Gra czekania
Historia Fear & Greed Index pokazuje, że strategia „kupuj w strachu, sprzedawaj w chciwości” tradycyjnie sprawdzała się dla bitcoina. Jednak większość drobnych inwestorów przegrywa, ponieważ brakuje im cierpliwości do czekania podczas przedłużonych okresów ekstremalnego strachu lub gdy używają nadmiernego leverage’u.
Obecny poziom Fear & Greed Index na 10 punktów wykazuje wszystkie cechy dna rynkowego — jednak do potwierdzenia odbicia potrzebna jest zmiana sentymentu. Gdy strach ulegnie łagodzeniu, a kapitał instytucjonalny zdecyduje się na agresywniejsze wejście, bitcoin może ponownie zbliżyć się do poprzednich szczytów.
Tymczasem rynek czeka, obserwując każdy ruch Wall Street, każdą wiadomość ekonomiczną i każdy przepływ kapitału. Dla podmiotów przygotowanych na długoterminową grę, obecne ceny stanowią potencjalne okno zakupu przed spodziewanym odbiciem — ale całkowite potwierdzenie tego scenariusza nadal wymaga samoograniczenia i, przede wszystkim, cierpliwości.







